Hall/korytarze Centrum Handlowego

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Endo Ryu on Sro Lut 05, 2014 6:46 pm



avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Endo Ryu on Sro Lut 05, 2014 6:47 pm

Endo od rana był cały podenerwowany i podekscytowany zarazem. Najpierw cieszył się na spotkanie z nauczycielem poza szkołą, później sam siebie uspokajał powtarzając sobie, że Arisee zapewne i tak nie przyjdzie, a Endo niepotrzebnie się „odstrzeli” na odebranie zamówionych książek, po czym wróci do domu, bo nauczyciela zwyczajnie nie będzie. Niemniej jednak miał dzisiaj świetny humor. Wziął rano prysznic, umył włosy miętowym szamponem i ubrał swoją najlepszą czarną koszulę. Zwykle nosił czarne koszule, więc nie widać było specjalnej różnicy, a jednak ta wyjątkowo dobrze leżała, była niemal zupełnie nowa i idealnie wyprasowana. Kiedy włosy wyschły Endo ubrał buty i przewiesił przez ramię prostą, czarną torbę. Wziął ją, by mieć do czego schować później ksiązki. Wygląd chłopaka nie różnił się zbytnio od tego codziennego, a jednak Endo wyglądał jakoś staranniej. Nadal pachniał orzeźwiającą miętą. Poszedł do Centrum handlowego pieszo, na długo przed umówionym czasem. Odebrał z księgarni zamówione książki i usiadł w hallu, na ławeczce w pobliżu głównego wejścia. Co chwilę na owo wejście zerkał, upewniając się czy przypadkiem nie pojawi się w nim nauczyciel.
Arisee, przyjdziesz? Pozwolisz mi nacieszyć się Twoją obecnością, czy pozwalasz na to właśnie komuś innemu? Przyjdź, proszę. Przyjdź, zbyt długo czekam na tę sobotę. Zwłaszcza po Twoich ostatnich słowach. Czuję, że gdyby tylko nadarzyła się odpowiednia sytuacja, mógłbym dziś wyznać Ci całą prawdę. Jak byś na to zareagował?
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Arisee Vendell on Sro Lut 05, 2014 7:29 pm

Było dziesięć po dziesiątej, a Arisee biegł jak szalony w stronę centrum handlowego. Nienawidził się spóźniać. Pomimo swojego lenistwa zawsze starał się być sumienny i punktualny, tego samego oczekiwał również od innych. Ale kto przypuszczał, że w budziku nr 3 wysiądą akurat baterie i zamiast obudzić się przed dziewiątą i spokojnie ze wszystkim zdążyć, on raczył otworzyć zaspane oko dopiero gdy minęło wpół do dziesiątej. Na szybkiego wziął więc prysznic, umył zęby, wciągnął na siebie ubranie, dziękując w duchu, że przygotował je wczoraj, na plecy zarzucił białą bluzę z kapturem, po czym chwycił torbę i wybiegł z pokoju. Włosy związywał na szybko zbiegając po schodach, jednak był pewny, że po szaleńczym sprincie i tak będą w nieładzie. Pluł sobie w brodę, że w tak ważny dzień, kiedy zdecydowanie nie powinien zaspać, nie nastawił budzika nr 4, przeznaczonego na wyjątkowe sytuacje.
Plus, żeby tego było mało, dwa razy pomylił drogę. Wbiegł w nie te uliczki co trzeba i potem, przeklinając w myślach swój zepsuty, naturalny GPS, musiał się cofać.
Kiedy dobiegł wreszcie do centrum handlowego dochodziło prawie dwadzieścia po. Miał nadzieję, że Endo nie zdenerwuje się za bardzo jego spóźnieniem i po prostu sobie nie pójdzie. Już wystarczająco było mu głupio.
Początkowo nie zauważył go siedzącego na ławeczce. Dopiero, gdy spory tłumek osób, które tego dnia także przyszły na zakupy, nieco się rozrzedził, zobaczył Endo i natychmiast do niego podbiegł.
- Prze…praszam. – wydusił. – Chwilowo nogi odmówiły mu posłuszeństwa, więc usiadł koło chłopaka. – Budzik nr 3… zastrajkował. Plus jeszcze… ulice pomyliłem. – wciągnął powietrze nosem, by za chwilę wypuścić je ustami. Chciał w ten sposób chociaż minimalnie wyrównać oddech po biegu. Powtórzył tak jeszcze ze trzy razy, zanim odezwał się ponownie. – Mam nadzieję, że… nie jesteś bardzo zły.
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Endo Ryu on Sro Lut 05, 2014 8:14 pm

Przez chwilę wydawało mu się, że widział ukochaną twarz, ale zaraz przysłonił ją tłum przechodzących ludzi, więc Endo nie miał pewności, czy Arisee rzeczywiście tu jest, czy tylko wyobraźnia płata mu figle. Dopiero po chwili gdy nauczyciel podszedł bliżej, Endo uśmiechnął się. Naprawdę bał się już, że ten nie przyjdzie. Był tego niemal pewien i w zasadzie sam już nawet nie wiedział dlaczego wciąż czeka.
A jednak jesteś, cudowny jak zwykle. Biegłeś? Naprawdę aż tak Ci zależało?
Ryu przez chwilę miał ochotę wyciągnąć dłoń i pogłaskać uspokajająco nauczyciela po zaróżowionym policzku. W tych rumieńcach, z niesfornymi włosami próbującymi wysunąć się z kucyka i w białej bluzie Arisee przywodził mu na myśl Anioła.
-Oczywiście, że nie jestem zły. Nie potrafiłbym. Cieszę się, że sensei w ogóle przyszedł, przecież nie obiecywał mi niczego i mógł spędzić ten dzień sam lub z kimś innym.
Budzik numer trzy? Potrzebujesz aż trzech budzików? Spodziewałem się tego, że jesteś śpiochem, ale nie aż takim. To słodkie. Musisz zapewne wyglądać wyjątkowo pięknie kiedy śpisz. Gdybym tylko ja mógł zostać Twoim budzikiem, zawsze budziłbym Cię na czas. Najlepiej pocałunkiem. Wtedy nie musiałbyś się martwić o budzik numer trzy, a nawet o budzik numer jeden.
-Zjadł Pan chociaż śniadanie? Oczywiście, że nie. Widzę przecież. Znowu popołudnie spędził Pan użerając się z tą bandą dzieciaków, później do późnego wieczora sprawdzał klasówki, a ostatecznie wstał jakieś pół godziny temu i przybiegł tu bez śniadania, prawda? W takim razie zamiast herbaty postawię Panu chyba naleśnika albo coś w tym stylu. Ewentualnie najpierw naleśnika, a później po zakupach herbatę. Sklepy będą jeszcze długo otwarte, a sensei nie może tak chodzić o pustym żołądku. W Le Puff mają całkiem dobre naleśniki. Pójdziemy tam gdy uda się Panu złapać oddech i uspokoić nieco. -powiedział stanowczym tonem, nie przyjmującym żadnej odmowy.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Arisee Vendell on Sro Lut 05, 2014 9:42 pm

- Nienawidzę spóźnialstwa. – wyjaśnił, kiedy jego oddech w miarę się unormował. – Chociaż jestem strasznym leniem i dla wszystkich wydaje się oczywiste, że nie potrafię wyrobić się na czas. Nienawidzę tego, dlatego zawsze staram się być punktualnie. Żeby inni nie musieli na mnie czekać, bo sam wiem, jak bardzo mnie denerwuje spóźnialstwo.
No ładnie. Endo zdecydowanie się wyróżnia w tej czarnej koszuli, a ja wyglądam jak strach na wróble. – pomyślał z goryczą. Sprawnym ruchem rozplątał włosy, przeczesał je jako tako palcami i znowu związał gumką tak, by wszystkie niesforne pasma były na swoim miejscu.
- No i mnie masz. – zaśmiał się, zawstydzony. Nie przywykł do jedzenia śniadań. Zwykle albo nie miał czasu ich zrobić, albo po prostu mu się nie chciało. Prawie zerowy talent kulinarny wcale nie pomagał. Dlatego zazwyczaj dzień zaczynał od kubka herbaty z niebotyczną wręcz ilością cukru, byleby tylko dotrwać do długiej przerwy śniadaniowej lub obiadu. – Ale zdecydowanie nie mogę pozwolić, żebyś za mnie płacił. Czekałeś na mnie, pomożesz mi z prezentem, to już naprawdę wiele. Nie mogę wykorzystywać cię jeszcze bardziej.
Właściwie nie powinienem wykorzystywać cię wcale, a jednak to robię. – Arisee usiłował zdusić sobie poczucie winy, które jak grzyby po deszczu, mnożyło się w jego umyśle.
- Myślę, że możemy zacząć od tych naleśników. – uśmiechnął się i zaczął iść… w przeciwną stronę niż powinien.
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lut 06, 2014 8:28 am

Nienawidzisz spóźniania się, ale sam się wiecznie spóźniasz. Oj Arisee, Arisee.
-Może sensei pozwolić, ponieważ to ja zapraszam Pana. Z resztą nie ma potrzeby martwić się o moje fundusze, trzymają się całkiem dobrze. Zarabiam na siebie sam, bo rodzice wysyłają mi tylko równowartość czynszu za akademik, więc do mieszkania jeszcze dokładam. A skoro sam zarabiam to chyba mam prawo wydawać pieniądze na co chcę tak, właśnie mam kaprys postawić Panu naleśniki, więc proszę się nie upierać.
Endo spojrzał na Arisee gdy ten ruszył z miejsca i uniósł brwi z rozbawieniem.
Mówił Ci ktoś kiedyś, że jesteś słodki w tym swoim rozkojarzeniu i zagubieniu?
-Sensei! –chłopak odruchowo, nie zastanawiając się nawet chwycił nauczyciela za rękę by zaraz nie zgubić go przypadkiem w tłumie ludzi.
-Tamtędy trafi sensei do Atlanty, a z tego co wiem, w kinie naleśników nie serwują. Choćby grali nawet „Śniadanie u Tiffany’ego”, nie sądzę by sensei najadł się takim śniadaniem. Do kina możemy pójść, ale albo później, albo innym razem.
Endo dopiero teraz zorientował się, że nadal trzyma Arisee za rękę. W pierwszej chwili chciał puścić jego dłoń, może nawet przeprosić, ale później w przypływie odwagi splótł nawet na chwilę ich palce razem i drugą ręką wskazał szyld „Le puff”
-To tam. Sensei coś zje, ja napiję się kawy, może przy okazji opowie mi sensei coś o swoim bratu, łatwiej będzie nam znaleźć prezent. Wiem, że jest w moim wieku i niespecjalnie się dogadujecie. To już coś, ale kilka dodatkowych informacji na pewno by pomogło.
Endo puścił wreszcie rękę Arisee. Nie miał na to ochoty, ale dalsze trzymanie jej kurczowo w swojej dłoni byłoby krępujące i aż nazbyt sugestywne. Bez kolejnych problemów ruszyli w kierunku Le puff.

[zmiana tematu]
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Arisee Vendell on Czw Lut 06, 2014 6:47 pm

Arisee westchnął. Nie chciał kłócić się o naleśniki na środku centrum handlowego. On był uparty, Endo także nie miał zamiaru odpuścić, więc ich dyskusja mogła przerodzić się w burzliwą dyskusję.
- Zostawmy na chwilę sprawę płacenia. Myślę, że możemy o tym porozmawiać na spokojnie już na miejscu.
Kiedy chłopak chwycił go za rękę, na moment znieruchomiał. Zaraz jednak domyślił się, że znowu pomylił kierunki.
- Przepraszam. - mruknął. - Mam problem z orientacją w terenie. Żeby swobodnie poruszać się po jakimś miejscu, muszę odwiedzić je co najmniej dziesięć razy, aby dokładnie zapamiętać co gdzie jest.
Miał wrażenie, że od samego rana zachowywał się jak dureń. Albo jak małe dziecko, które stale wymaga opieki. Kiedy jednak Endo splótł ich palce razem, przez całe jego ciało przeszedł dreszcz. Zamrugał kilkakrotnie, byleby tylko to dziwne uczucie zniknęło.
Przecież to był odruch. - zbeształ się. - Zgubiłbyś się, matole, gdyby on cię nie przytrzymał. Wywal wszystkie durne myśli z głowy i zachowuj się! Masz dwadzieścia trzy lata, do cholery jasnej, a odstawiasz scenki jak przedszkolak!
Mimo wszystko, gdy tylko Endo go puścił, mrowienie w ręce nie chciało ustać, podobnie jak dudnienie w uszach. Ledwie usłyszał, że chłopak coś do niego mówi.
Kiwną tylko głową i podążył za nim.

[z. tematu]
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiba on Wto Mar 25, 2014 6:53 pm

Szedł spokojnym krokiem przez korytarz jakoś go nic nie obchodziło. Wiedział, ze teraz pewnie wzywają karetkę do barmana. Na jego twarzy gościł szyderczy uśmiech. O tak troszkę się wyżył na kimś, ale najchętniej by go połamał całego. Wyciągnął papierosa i go odpalił.

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Wto Mar 25, 2014 7:05 pm

Shiki stawiał powolne, miarowe kroki. Niby powziął sobie za cel wypełnienie zadania - no ale na boga miłosiernego, ileż można dzieciakowi tłumaczyć, że jak będzie pluł nauczycielowi do kawy, to może być kiepsko?
Ponownie zmierzwił włosy. Mył je rano i miały przyjemny zapach szamponu, poza tym były kobieco miękkie.
Bójka w barze. No chłop się wkurzył i przywalił. Zdarza się. Gdzieś w oddali słychać było dźwięk karetki. Shiki zatrzymał się na chwilę i popatrzył przez szklane ściany. Wbrew sobie zaczął wyobrażać sobie, jakie uczucie towarzyszy połamanemu nadgarstkowi czy czemuś takiemu. On nigdy nie czuł bólu i ciekawiło go, co sprawiło, że barman zgiął się w pół. Shiki nieraz widział krew i złamania - taka praca - ale nigdy nie doświadczył bólu. Mimowolnie przypalił sobie petem palec. Jak się spodziewał, nic nie poczuł. Westchnął i odpalił kolejnego papierosa.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiba on Wto Mar 25, 2014 7:20 pm

Stał przy wyjściu z centrum handlowego. Patrzył w niebo, które teraz było ciężkie od chmur. Padał śnieg Skrzywił się nieznacznie na ten widok. Jak on zniecierpiał śniegu? Do tego jak na taka pogodę był ubrany dość lekko. Napił się wiec i tak prowadzić nie może. Taksówek nienawidzi a na pewno dziś by chyba któremuś kierowcy łeb ukręcił. Obejrzał się przez ramię i dostrzegł czeronowłosego chłopaka, który również palił papierosa. Koło niego przemknęła para medyków ubrana w charakterystyczne czerwone stroje z napisem na plecach „Pogotowie Ratunkowe”.
Spojrzał zegarek.
- coraz szybsi się robią.
W końcu ruszył tyłek wychodząc z galerii. Ruszył parkiem do swojego apartamentu.
T.Z

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Wto Mar 25, 2014 7:27 pm

Shiki odprowadził wzrokiem mężczyznę. Miotał się pomiędzy pracą a pójściem do domu. Chłopaka mógł przechrzcić jutro...
Zawsze jest jutro.
Nie był pewien, czy próbuje się usprawiedliwić przed sobą samym czy nie, ale po chwili przestało go to interesować. Mógł pójść się przejść - lubił chłodne dni, a dzisiaj było wyjątkowo chłodno. Upał go męczył.
Zaciągnął się porządnie papierosem. Któryś z ratowników mruknął coś o szkodliwości palenia, ale Astin go nie słuchał. W końcu ruszył z miejsca, kierując się w stronę wyjścia z przybytku.

zt
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Gość on Pią Kwi 04, 2014 7:36 pm

Kiedy doszli do centrum handlowego. Rozejrzał się po nim.
- musisz się mnie mocno trzymać jest tu sporo ludzi i nie chciałbym, aby coś ci się stało.
Trzeba przyznać Ayase był bardzo opiekuńczy. Ale jakoś nadal w środku był smutny. Kiedy jakaś pulchna kobieta zaczęła się przeciskać potrącił niechcący swym wielkim tyłkiem Akirę. Szybko złapał go w swoje ramiona by ten nie upadł na ziemię.
- w porządku to może chodźmy do tych sklepów, co chcesz.
Spojrzał jeszcze raz na swojego towarzysza sumie mógłby to robić częściej, ale nie miał na razie zamiaru o tym wspominać chłopakowi. Wziął chłopca za dłoń.
- tak będzie lepiej w razie czego będę mógł szybciej zareagować .
Powiedział do niego spokojnie. Rozglądał się za sklepami . był tu pierwszy raz i nie bardzo wiedział co tu mają. Po chwili dostrzegł baner z mapą na której były pokazane rozmieszczenie sklepów. Uśmiechnął się delikatnie. Miał kiedyś tu przyjść z kimś innym ale nie wyszło. Teraz jako opiekun jest tu z tym chłopcem o którym wszyscy mówią w szkole.
- jeśli pójdziemy tą stroną holu po prawej będzie sklep z ubraniami a później kawiarnia.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Akira on Pią Kwi 04, 2014 8:56 pm

Po wejściu do Centrum Handlowego od razu wiedział, że jest tu dużo ludzi. Słyszał ich, czuł podświadomie ich obecność. Nie lubił tłocznych miejsc i nie czuł się tu zbyt komfortowo. To z resztą wyraźnie widoczne było na jego twarzy, na której malowało się coś pomiędzy dezorientacją, niepewnością i strachem. Zacisnął odrobinę mocniej drobną dłoń na ramieniu nauczyciela trzymając się go kurczowo i bojąc się by się nie zgubić. Gdyby do tego doszło nie mógłby używać laski w tym tłumie, zapewne nikt nie zwróciłby na niego uwagi i nie pomógł. Ludzie tylko by go potrącali i dla wątłego chłopca mogłoby skończyć się to tragicznie.
W chwili gdy ktoś go mocno potrącił Akira stracił równowagę i wystraszył się nie na żarty. Otworzył usteczka w przerażeniu i choć w wyobraźni już miał siebie, za chwilę, stratowanego przez tłumy ludzi, nie wydał z siebie żadnego dźwięku. Zamiast zimnej i twardej podłogi poczuł jednak otaczające go silne ramiona. Przerażenie w pierwszej chwili zmieniło się w zaskoczenie. Spojrzał prosto w oczy mężczyzny i przez chwilę wyglądał jakby nie miał żadnego problemu ze wzrokiem, jakby nie tylko wyraźnie widział oczy Ayase, ale też znacznie, znacznie więcej. Trwało to ledwie ułamek chwili, bo zaraz zamknął w zawstydzeniu oczy i oblał się rumieńcem.
-Dziękuję, Sensei. –szepnął łamiącym się głosem i dopiero kiedy stał już stabilnie na nogach uspokoił się nieco. Pozwolił wziąć się za rękę, choć wcale nie trzymał dłoni opiekuna.
-Chodźmy więc, proszę, do sklepu z ubraniami. –poprosił cicho

[z.t]


Ostatnio zmieniony przez Akira dnia Sob Kwi 05, 2014 7:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Gość on Sob Kwi 05, 2014 10:47 am

- Nie ma, za co.
Spojrzał na niego przez chwilę miał wrażenie, ze chłopak wcale nie miał problemu z oczami. Dziwne uczucie jak oczy chłopaka przeszyły go na wskroś. Miał wrażenie, że widział jego duszę. Otrząsnął głowę. To nie możliwe przecież. Musiało mi się wydawać. Trzymając go za dłoń poszedł z nim do sklepu z ubraniami. Po drodze ludzie ich mijali, ale nikt więcej już nie zahaczył czy popchnął chłopak. Cały czas bacznie go obserwował i razie potrzeby informował go o przeszkodach, ale robił to raz, że bardzo dyskretnie dwa tylko tak by chłopak to słyszał. Wiec ludzie myśleli, że normalnie ze sobą rozmawiają.
z.t

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Christopher on Pią Kwi 25, 2014 8:24 pm

Zycie jest piekne. Ptaszki spiewaja, dzieci biegaja po podworku i beztrosko spedzaja czas na zabawie mogacej uczynic z nich kaleki do konca zycia, nerdy ciesza sie z nabicia nowego levelu w LoL'a czy innej tego typu grze, fotomodelki z rosnaca pasja wpychaja w siebie waciki nasaczone sokiem. Innymi slowy - wszystko na swoim miejscu.
Jednak jest pewne miejsce. Miejsce wyjete spod prawa, gdzie zaden czlowiek oprocz zakupoholiczki dostajacej orgazmu na dzwiek klawiszy maszynki do placenia karta nie moze byc w pelni szczesliwy. Miejsce, gdzie czesc ludzi zapomina o swoim czlowieczenstwie i postepie w ewolucji, omal nie mordujac sie w walce o przecenione kozaki. Miejsce, gdzie diabel mowi ''Zycze udanych zakupow i milego dnia''.
Tak. Centrum handlowe.
Kiedy tak Chris blakal sie po korytarzach tego przybytku, krzywiac za kazdym razem gdy ktos niezbyt delikatnie stratowal go swoim ramieniem pedzac w poszukiwaniu przecen, lub jakas paniusia przydeptala go swoim pietnastocentymetrowym obcasem, za wszelka cene probowal sobie caly czas w myslach przypominac powod dla ktorego zjawil sie w tym miejscu. Ksiegarnia.
Spokojnie, jeszcze tylko jedno pietro w gore i jakies pol kilosa na wschod i bedziesz u celu... - Pocieszal sie gorzko, spogladajac na plan centrum nad glowa jakiejs wyjatkowo niskiej nastolatki trajkaczacej przez telefon o tym, ze wlasnie jest na zakupach z niejakim ''pysiakiem'' i... Reszte lepiej zostawic w spokoju. Serio. Wychowano go tak, by szanowal kobiety, a gdyby zbytnio zaglebil sie w ten temat zapewne pod adresem dziewczyny padlo by kilka niezbyt przyzwoitych, za to pasujacych do niej slow. Zadna praca nie hanbi, ale opowiadanie o tym przy ludziach i to jeszcze w tak niewybredny i malo cichy sposob juz tak.
Jakos nie mial ochoty na wiecej szczegolow z zycia erotyczno-zawodowego tej dziewczyny, wiec zaraz bo wypatrzeniu najkrotszej drogi do ksiegarni mial zamiar dyskretnie sie wycofac jak gdyby go nigdy tam nie bylo. Wlasnie. Na zamiarach sie skonczylo.
-Do jasnej cholery, moge wiedziec, czemu chuchasz mi na kark i podluchujesz?!- Dziewczyna warknela tak nagle i glosno, ze Chris omal nie odskoczyl do tylu ze zdziwienia. Pomijajac juz fakt, ze zabrzmiala jak skrzyzowanie zirytowanego Shreka z dorodnym prosiakiem. No prosze. A jeszcze chwile temu jej glos wydawal sie przeslodzony do porzy... Eeeee... Zwrocenia pokarmu.
-Gdyby ktos nie stanal jak ta biedna zona Lota po wygladzaniu zmarszczek przed mapa centrum to nie chuchalbym. A podluchiwac nie musialem, nie jestem fanem pornoli klasy Z.- Powiedzial z lekkim poirytowaniem, ktore nie opuszczalo go odkad przekroczyl prog tego opuszczonego przez Latajacego Potwora Spaghettie miejsca.
-Ta, jasne! Zbok! Nie wiem czy wiesz, ale kazdy czlowiek ma prawo do nienaruszalnosci przestrzeni osobistej! Co najmniej pol metra!- Zajedwabiscie. Jeszcze mu sie humanistka od praw czlowieka trafila. W sumie, w takim ukladzie to nic dziwnego, ze zaczela sie parac tym czym sie para.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Pią Kwi 25, 2014 8:41 pm

Shiki popatrzył po sobie, po budynku, a potem jeszcze raz po sobie.
Panie Astin, panu się chyba sperma na mózg rzuciła.
Nie miał zielonego pojęcia co go zawlokło do centrum handlowego, do tego okropnego miejsca pełnego krzyku, hałaśliwych ludzi, rozwrzeszczanych dzieci i nastolatków. Westchnął głośno.
Szczególnie głośno zachowywała się jedna z dziewcząt stojąca przy mapie galerii. Shiki omiótł ją wzrokiem. Darła ryja, bo inaczej tego nazwać nie można było, na jakiegoś kurdupla w niebieskich włosach. Ten miał niewyraźną minę.
Ja mam pieprzony talent do kurdupli.
Podszedł bliżej i prawie zemdlał. W dziewczynie rozpoznał Yui, jedną z dziwek z agencji, która obsługiwała otyłego bankiera, któremu godzinę wcześniej złamał nadgarstek.
- Yui, stul ten swój dziób. - powiedział, ponieważ od tych krzyków robiło mu się niedobrze. Miała obrzydliwy głos, obrzydliwe obejście, całe jej jestestwo wzbudzało odruch wymiotny.
- Astin! Czego chcesz?! - warknęła, a raczej chrumknęła.
Shiki miał ochotę ją uderzyć. Nie wyznawał żadnych durnych zasad o niebiciu kobiet, ale zauważył, że ochroniarz bacznie im się przygląda.
- Żebyś się zamknęła. Drzesz się tak, że oszaleć można.
Już chciała się odezwać, ale uciszył ją krótkim spojrzeniem czerwonych oczu.
- Zabieraj się stąd, głupia wywłoko. - rzucił zimno.
Dziewczyna zrobiła się czerwona i zmęęła pod nosem przekleństwo.
- Czerwona zdzira. - mruknęła na odchodnym - Widzimy się w pracy. Idź dobrze wypieprzyć tego małego.
I wskazała na chłopaka. Astin westchnął. Miał pobożne życzenie, by dziwka umarła. Znikła. Została starta z powierzchni ziemi.
Rumor w jego uszach ani na chwilę nie umilkł, ale był znośniejszy. Shiki Astin nie cierpiał centr handlowych. Nienawidził ich za ich hałas. Chyba istotnie był masochistą.
Ponadto dzisiaj spotkał dwie osoby z pracy i to było okropne.
Oni się mnożą jak króliki.
Już miał wyjąć papierosa, ale zauważył, że ochroniarz potrząsa głową. Westchnął ciężko i przeczesał włosy palcami.
No i co teraz?
Mógł iść do baru. Może tam znalazłby sobie towarzystwo na noc, jak ongiś Shibę. Mógłby coś zjeść, bo jego żołądek głośno domagał się pożywienia. Astin często go ignorował.
Nagle w oczy rzuciła mu się wystawa księgarni.
Dawno nie kupowałem nic w normalnej księgarni.
Większość książek kupowali mu klienci albo kupował je w księgarniach internetowych. Shiki chłonął książki jak gąbka wodę. Rekompensował sobie nieukończoną szkołę.
Nowa książka. Nagroda za ciężki dzień.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Christopher on Pią Kwi 25, 2014 9:11 pm

-Mowie po raz trzeci, GOWNO mnie obchodzi to, co robisz! Kobieto, ja chcialem jedynie zobaczyc jak dojsc do ksiegarni!
-Przestan lgac, knypku! Twoje zachowanie jest oblesne! Przeciez widze jak sie patrzysz mi na biust!- Warknela dziewczyna, pomalowanym na neonowy roz paznokciem stukajac w klatke piersiowa chlopaka. A szczyt komedii zblizal sie coraz szybciej i szybciej.
-A co ja, krowy nigdy na pastwisku nie widzialem?!- Zue, zueeeee slowa samistnie opuscily jego usta zanim zdazyl je w nich udusic, a nastepnie zakopac gdzies w okolicy nerek.
Panna Tapir zapowietrzyla sie z kolei, przybierajac delikatnie purpurowa barwe na twarzy, przykladajac jedna dlon do swojego - badz co badz - obfitego biustu.
-Tyyyyyy...- Nie zdazyla dokonczyc, gdyz wlasnie wtedy w slowo wszedl jej... Ktos. Idealne okreslenia na randomowego faceta, ktorego Chris byl gotow w tej chwili ccalowac po rekach za wybawienie z tej chorej sytuacji.
Wzrok niebieskowlosego bladzil od jednej do drugiej osoby, a cos w swiadomosci nieletniego podpowiadalo mu, ze juz polubil pana randoma.
Uniosl jedna brew do gory, przybierajac na twarz jakze znana i rozpoznawalna maske pod tytulem ''Are you fucking kidding me?'', slyszac koncowa wypowiedz dziewczyny. Przyjemniaczka, psia ja mac. Nie pokazuje sie palcem!
-Glupia pinda...- Mruknal cicho pod nosem, rzucajac dziewczynie ostatnie spojrzenie. Boze, niby nie palil, ba - brzydzil sie papierosami, ale w tym momencie chetnie zmarnowalby cala paczke tylko po to, by ukoic nerwy. To moze i glupie, aby denerwowac sie tak jakas przypadkowym pustakiem, jednak ostatnio nie mial zbyt latwego okresu i... Coz, byle zbyt glosne bzyczenie muchy doprowadzalo go do szewskiej pasji. Niestety, fajek na skladzie brak, musialo mu wystarczyc wypuszczenie powietrza z pluc.
-Dzieki za pomoc.- Mruknal do nieznajomego, zdajac sobie sprawe, ze zapewne nie mial on w zamysle wybawienia go. Jak wywnioskowal z rozmowy, mezczyzna i kobieta znali sie i niezbyt palali do siebie sympatia. A kazda okazja jest dobra by pograzyc wroga, prawda? Ale coz, kultura wymaga tego i owego.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Pią Kwi 25, 2014 9:24 pm

- Spoko. Powiedziałbym, że polecam się na przyszłość, ale wątpię, bym zniósł jeszcze jedno spotkanie z tym czymś. - wymamrotał Astin do nieznajomego chłopaka.
Młody był ładny. Po prostu ładny, z dwukolorowymi oczami.
Jak u lalki Shiby.
Astin potrząsnął głową.
- Na przyszłość nie pakuj się w konwersacje z takimi jak ona. - poradził chłopakowi - Zdziwiłbyś się, jaką one mają gadane.
To była prawda. Prostytutki były zdolnymi aktorkami i elokwentnymi osobami, czasami aż do przesady.
Wtem Shiki zobaczył, że Yui kłóci się z ochroniarzem i wskazuje na chłopaka i Astina oskarżycielskim gestem.
- O ja pierdole. Młody, ewakuacja.- wymamrotał i zanim chłopak zdążył zaprotestować, Shiki pociągnął go korytarzem.
Ja mam PIERDOLONY TALENT do kurdupli i wleczenia ich za sobą.
Ale co miał zrobić? Nie chciał kłopotów. Ucieczka była najprostsza. Mogą się ukryć, przeczekać burzę, w ostateczności użyć tylnego wyjścia.
- Żadnych pytań, dopóki nie stracimy ich z radaru. - rzucił beznamiętnie do chłopaka - Potem kupię ci jakiegoś lizaka na pocieszenie czy coś.
Skręcił w alejkę ze sklepami odzieżowymi. Klienci dziwnie na nich patrzyli. Niektórzy kojarzyli Astina. Shiki zaklął szpetnie pod nosem i chwycił dzieciaka mocniej.
Niech to szlag.
Przedarł się przez ciekawski tłum w stronę toalet i parkingu. Ciągnął za sobą chłopaka, który zapewne protestował. Mimo wszystko Astinowi nie uśmiechała się konfrontacja z ochroną. W końcu zatrzymali się w jakimś zaułku z pomieszczeniami gospodarczymi. Shiki westchnął.
- Chyba ich zgubiliśmy. - mruknął.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Christopher on Pią Kwi 25, 2014 10:13 pm

Kobiety sa jednak straszne...-Mruknal cicho, usmiechajac sie kacikiem ust, gdy uslyszal slowa czerwonowlosego. Zdecydowanie, nie wiedzial co za kretyn chcial placic za spedzanie czasu z tym prosiakiem. Ani to ladne, ani powabne, ani nawet inteligentne czy dobrze wychowane. No, ale czy on sie zna? Homoseksualiscie chyba nie wypada wypowiadac sie na takie tematy. Co nie zmienia faktu, ze ta laska jest okropna.
-Nie pakowalem sie w nic, wllasciwie to chetnie bym zapomnial kilku rzeczy.- Skrzywil sie lekko, starajac wyrzucic z umyslu wspomnienie tego co uslyszal jeszcze przed zaczeciem rozmowy.- Ta, zauwazylem. Najgorsze piec minut mojego zycia.
Przeczesal palcami niebieskie kosmyki, obrzucajac spojrzeniem swojego wybawce. Coz. Trzeba bylo przyznac - jesli to, co mowila tamta dziewczyna bylo prawda, to mezczyzna musial miec niezle powodzenie. Co nie zmienia faktu, ze Chris nieco inaczej wyobrazal sobie faceta z tego typu zajeciem.
-OK, jeszcze raz dzieki, ale musze juz chyba...- Urwal, slyszac ciche mamrotanie. Nie zdazyl poprosic, by czerwonowlosy powtorzyl swoje slowa, a juz byl ciagniety z zawrotna szybkoscia i zmuszony by lawirowac wsrod tlumu ludzi. Cale szczescie, ze jako czlonek sekcji gimnastycznej w swojej szkole mial niezla kondycje, inaczej calkiem mozliwe, ze slowo ''wleczenie'' nie byloby tylko przenosnia, jesli mowa o tym co nieznany mezczyzna wlasnie robil w stosunku co do niego.
-Ej, moglbys poczekac?! Ksiegarnia jest w zupelnie odwrotnym... A czy ja Ci wygladam na jakiegos smarkacza?!- Szarpnal lekko dlonia, jednak jedyne co poczul to mocniejszy uscisk na nadgarstku.
Kiedy w koncu staneli, Chrisowi po glowie chodzila tylko jedna mysl. Za co, za co, do kurwy nedzy mam znowu zaczynac te wedrowke od nowa?!
-Moge wiedziec czemu uciekalismy jak dwaj kretyni? Ten... Ta dziewczyna nie miala na nas nic, ochroniarz nic by nam nie zrobil!- Powiedzial z poirytowaniem, jednym sprawnym ruchem wyrywajac sie mezczyznie.


Ostatnio zmieniony przez Christopher dnia Sob Kwi 26, 2014 8:47 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Pią Kwi 25, 2014 10:33 pm

Astin przewrócił oczami.
- Ja wiem, że księgarnia jest daleko. - rzucił - A co do tamtych dwóch, na twoim miejscu byłbym ostrożniejszy, co do lekceważenia prostytutek. Yui przeleciała połowę personelu tej galerii, a twoi nauczyciele wieszają sobie jej zdjęcia nad łóżkiem. Turpiści.

Odetchnął i zaczął znowu. Coś w nim pękło.
- Słuchaj, dzieciaku. Ja nie mam czasu na tłumaczenie się ochronie, którą pieprzy ta dziwka. Jestem bardzo zajętym człowiekiem, właśnie chciałem ulżyć swojej niedoli w KURWA KSIĘGARNI, a skończyłem, wlokąc za sobą ciebie, bo uciekaliśmy od drącej się dziwki, która chyba zaraziła cię tym darciem paszczy. Teraz, kurwa, zamierzam sobie wyjść na górę, przejść do jebanej księgarni, kupić jakąś jebaną książkę i wyjść z tego jebanego wariatkowa, bo moje jebane nerwy więcej dzisiaj nie zniosą. Dziękuję, dobranoc.
Wziął głęboki oddech i zmierzwił sobie włosy.
- Palić mi się chce jak sam skurwysyn. - powiedział i wyjął paczkę fajek - Zaproponowałbym, ale dzieci nie mogą palić.
Odpalił koniec papierosa, i nie zważając na nic, zaciągnął się.
Dom kurwa wariatów. No psychuszka. A Yui to chyba zapakuję półmetrowe dildo w dupę. Murzyńskie.
Astin powoli się uspokajał. Powoli, ale udawało mu się to. Zmierzył wzrokiem chłopaka.
Tylko błagam, ty mnie dzisiaj nie wkurwiaj.
Z tym pobożnym życzeniem dopalił fajkę, schował peta do kieszeni - Astin rzadko śmiecił - i westchnął głęboko.
- No to ja idę. - powiedział w końcu, odwracając wzrok z chłopaka - A ty bądź mniej wyszczekany i bardziej ostrożny.
Z tymi słowami skierował swe kroki do wyjścia z podziemi. Miał nadzieję, że na górze się uspokoiło.
Książki...Książki... Może będą mieli coś ciekawego...
Rozmarzony szedł tak przez chwilę. Dzień wydał mu się męczący, ale wart przeżycia.
Ten niebieskowłosy chłopak był dla Astina nieco pokręconą pokrewną duszą. Uśmiechnął się w duchu na tę myśl.
- Idziesz czy nie? - rzucił w stronę chłopaka dziwnym, ale nadal swoim wypranym z emocji głosem - Jak będziesz tam tak stał jak ostatnia ciota, to zamkną księgarnię.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Christopher on Sob Kwi 26, 2014 11:31 am

Taaaaa... Chris miałby co do tego spore wątpliwości. Większa część personelu w szkole stanowili młodzi ludzie, którzy raczej nie musieli chodzić do przybytku wątpliwej sławy, aby ulżyć sobie w tym i owym. Kilku nauczycieli było nawet całkiem-całkiem, nie mieliby problemu z wyrwaniem kogoś na dyskotece. A na taką babę to już by na bank żaden nie spojrzał... Przynajmniej według niego. No, ale zostawmy to bez komentarza.
Usta Chrisa lekko się uchyliły, kiedy słuchał potoku słów wypuszczanych przez podkurwionego najwidoczniej na cały świat czerwonowłosego. Twarz nastolatka przeszła z tej wyrażającej ewidentne wkurzenie w pełną napięcia i lekkiego szoku. Nie spodziewał się takiego wybuchu ze strony nowo poznanego.
Dopiero kiedy mężczyzna skoczył wylewać mu przymusowo na głowę swoje żale, zażalenia i żaliki, Chris postanowił wznowić wstrzymywany dotychczas nieświadomie oddech. Cholera, co on jest, pięciolatek?!
-Nie nazywaj mnie dzieciakiem, na kogo ja Ci wyglądam...- Wymamrotał cicho, odsuwając się i opierając o ścianę, biodra mając jednak od niej odległości, głowę zaś odchylając do tyłu.- I tak nie palę. Fajki śmierdzą jak nie wiem.
Westchnął cicho, znowu mierzwiąc włosy dłonią. Cóż, tutaj przynajmniej nie było tylu ludzi, da się odetchnąć na krótką chwilę i odpocząć od wszechobecnego tłumu.
-Ta... Na razie.- Mruknął, odprowadzając czerwonowłosego wzrokiem. Najlepiej, zaciągnąć wuj wie gdzie i zostawić na pastwę sprzątaczek i informacji.
A przynajmniej tak w pierwszej chwili pomyślał.
-C... Idę, idę. A księgarnia nie ucieknie, mamy czas.- Powiedział, przewracając oczami i jednym, zgrabnym ruchem odbijając od ściany, po czym w kilku krokach nadganiając dystans dzielący jego i nieznajomego. A właśnie...
-W sumie, to jak się nazywasz? Bo wiesz, brat zakazuje mi rozmawiać z dziwnymi nieznajomymi. A Ty ewidentnie się do nich zaliczasz...- Powiedział, posyłając mu wymowny uśmiech i krzyżując ręce na piersi.
Skrzywił się lekko, kiedy znowu wyszli na zaludniony pasaż. Cudownie, i znowu cały ten pierdolnik z przedzieraniem się między ludźmi i robieniem za manekina zderzeniowego.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Sob Kwi 26, 2014 11:44 am

- Powiedział ten, co normalny jest. - wymamrotał niewyraźnie do siebie Astin, mierzwiąc sobie włosy.
Za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Zdecydowanie.
- Astin. Shiki Astin dokładniej. A ty, jeśli nie chcesz, żebym nazywał cię dzieciakiem albo niebieskim kurduplem, też zdradź mi swoje imię. - rzucił cynicznie - Chociaż przyznaję, że pasuje ci ta druga ksywka.
Odpowiedział chłopakowi na uśmiech swoim firmowym, lekko ironicznym uśmieszkiem.
Ależ ten dzieciak mnie irytuje.
Shiki westchnął. Chyba powinien się cieszyć, że chłopak wzbudza w nim jakiekolwiek emocje. Bycie wypraną z uczuć kukłą, uzależnioną od blakniejących wspomnień o siostrze, która była jedynym łącznikiem Shikiego ze światem, było...smutne.
Astin westchnął znów.
Kaori, Kaori, moja ukochana Kaori... Co się ze mną stało?
Potrząsnął głową i wrócił do swojego zwykłego wyrazu twarzy, czegoś pomiędzy pogardą a obojętnością.
Nie rozumiem ludzi. Umiem tylko wulgarnie się z nimi pieprzyć i zmuszać ich do aktów samoponiżenia. Wiem mimo to, że ty, siostro, nie nazwałabyś mnie potworem.
Dlaczego tyle teraz myślał o niej? Co go do tego przywiodło?
Ach, tak. Niebieski kurdupel.
Astin uśmiechnął się do siebie w duchu, co robił nadzwyczaj rzadko.
Kukła.
Jesteś kukłą, Shiki Astinie. Zawsze będziesz tylko kukłą, bo jesteś potworem, który krzywdzi ludzi.
Wredny głosik w głowie uparcie nie chciał się zamknąć. Shiki zorientował się, że sam sobie robi wyrzuty. Odchrząknął.
- No to idziemy.
Dlaczego użyłem "my"?
Jesteś sam, Astin. Sam. Pamiętaj.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Christopher on Sob Kwi 26, 2014 12:13 pm

Chcąc, nie chcąc musiał przyznać mu racje. Skwitował to jednak jedynie cichym prychnięciem i skierowaniem spojrzenia gdzieś w bok.
-Pasuje Ci... Nie jestem kurduplem!- Oburzył się, gromiąc mężczyznę spojrzeniem.- Chyba kurdupla żeś nie widział!
Jakby zobaczył część knypków z mojej klasy to by mu w pięty poszło...
-Christopher Hurst.- Przedstawił się, jak zwykle pomijając drugie imię. Nie będzie pokutować za powaleństwo matki-katoliczki, no fucking way. Jak tylko stuknie mu osiemnastka - pozbędzie się go z papierów.
Ano bo tak się zdarzyło, że były małe problemy ze sprowadzeniem chłopaka na drugą stronę łożyska. Dosłownie cudem było to, że już w pierwszych miesiącach pasożytowania na organizmie matki nie skończył spłukany w kiblu, co dopiero mówiąc o ostatnim trymestrze. Ale kiedy wszystko o dziwo skończyło się dobrze, jego kochana mamusia postanowiła drugim imieniem chłopca podziękować Stwórcy za ten jakże wielki akt łaski. Ta. A o synu w tamtym momencie nie pomyślała.
-Tak, tak, idziemy.- Mruknął, z rosnącą frustracją wychodząc na otwarty, szeroki korytarz z każdej strony zawalony jakimiś witrynami, stoiskami czy czym tam jeszcze.
-No tooo... Którędy mamy iść?- Zapytał, zerkając na Shikiego. Jak się można domyślić, nie był za często w tego typu miejscach. Preferował zakupy przez Internet.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Shiki Astin on Sob Kwi 26, 2014 12:26 pm

- Chricchan - zaczął Shiki złośliwie, kiedy chłopak się przedstawił - Jesteś ode mnie jakieś dwadzieścia centymetrów niższy. Dla mnie jesteś kurduplem.
Astin zobaczył tłum i nieco go zgięło.
Ja pierdole.
Borze sosnowy, wystawy, ludzie, wystawy, stoiska, jeszcze więcej ludzi...
Z jego ust wyrwał się cichy jęk potępienia. Zauważył, że chłopak ma podobne nastawienie.
Nienawidzę tłumu.
Shiki nie cierpiał takiej ilości ludzi i w sumie potępił się za swoje wcześniejsze myśli.
Bycie samemu jest rajem.
Pasowało mu to. Nikogo nie musiał słuchać (no poza tym kretynem lekarzem), nikomu nie musiał się tłumaczyć.
Kogo to obchodzi jakie życie wiodę? Mi ono pasuje.
Westchnął jeszcze raz.
- Księgarnia jest na drugim końcu korytarza. - rzucił w stronę chłopaka bezbarwnym głosem.
Miał pomysł i szczerze mówiąc nie interesowało go zdanie Christophera Hursta na ten temat. Mieli się dostać do księgarni, to się dostaną. Kogo to obchodzi w jaki sposób?
Złapał chłopaka za wąski nadgarstek szybkim ruchem i po prostu zaczął się przeciskać przez tłum. Dopadł go dźwięk niezadowolenia tłumu, ale wystarczył jeden błysk czerwonych oczu, by przestano im przeszkadzać.
Trochę rozluźnił chwyt, ale natychmiast pożałował. Z powrotem zacisnął chude palce na ręce Christophera i pociągnął mocniej.
Metr dziewięćdziesiąt czasem się przydaje.
Skierował się ku szklanej księgarni. Po chwili stanęli przed wystawą złożoną z książek, cudownych książek.
Shiki odetchnął i puścił chłopaka.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Christopher on Sob Kwi 26, 2014 7:25 pm

Aż go wykrzywiło, kiedy usłyszał zjapońszczoną wersję swojego imienia. Ugh. Z dwoma rzeczami mu się to skojarzyło, żadna nie jest zbyt optymistyczna.
-Czy ja wyglądam na pięciolatka albo aktora porno? - Parsknął, przewracając dwukolorowymi oczami. - Poza tym, jak na swój wiek jestem całkiem wysoki. I wciąż rosnę.
Po prawdzie ze względu na jakże "rozsądną" dietę chłopaka nie miał on szans na urośnięcie w najbliższym czasie o ile nie zmieni swoich przyzwyczajeń, jednak zmieniać ich zamiaru nie miał. Jemu to nie przeszkadzało, ryzykować przybraniem na wadze także nie chciał.
-Serio? Myślałem, że sporo dalej...- Powiedział z zamyśleniem, starając się odtworzyć w myślach ich drogą. Wyobraźnia przestrzenna u niego leżała i kwiczała, żałośnie niczym pan Miecio spod monopolca w ostatni dzień świąt.
Już miał ruszyć o własnych przeszczepach w stronę sklepu, kiedy czyn wyprzedził myśl. Nieprzygotowany psychicznie, wciągnięty został brutalnie w mieszaninę ciał, butów i capiących ciuchów.
Pieprzyć niezadowolenie ludzi, on tu właśnie robi za żywy wagonik!
-Shiki, czekaj do cholery!- Zaprotestował, szarpiąc delikatnie nadgarstkiem, kiedy tylko dłoń mężczyzny się poluźniła. Drgnął lekko, czując mocniejszy uścisk w odpowiedzi. Czerwonowłosy może i na takiego nie wyglądał, ale parę miał.
Odetchnął z ulgą, kiedy w końcu przestał być ciągnięty przez tłum ludzi, z którymi nie chciał mieć wspólnego absolutnie NIC, a już na pewno nie wspólną przestrzeń życiową.
-Mógłbyś być delikatniejszy... Co jak zostanie ślad?- Mruknął, rozcierając z lekka obolały nadgarstek. Nie, żeby mu aż tak to znowu przeszkadzało, aczkolwiek pomarudzić można, a co.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Hall/korytarze Centrum Handlowego

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach