Where's the internet? Here!

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 4:43 pm

- Zębatki niedlugo uruchomimy i nie będzie już potrzebna moja pomoc. Ale chętnie pomogę z fotografowaniem jedzenia, jeśli mnie nauczysz jak to porządnie zrobić, bo na zdjęciach to ja się nie bardzo znam - powiedział. - I nie chcę za to żadnej zapłaty. Przychodzisz się mną opiekować, gotujesz, posprzątałeś mi w pokoju i kupiłeś owoce i żelki... - powiedział delikatnie speszony. To było bardzo dużo. Nie mógłby po tym wszystkim ot tak wziąć kasy za pomoc w uruchomieniu zębatek czy zrobić stronę internetową - to było coś, czym i tak się zajmował w czasie wolnym.
Wypił aspirynę krzywiąc się przy tym niemiłosiernie, po czym z ulgą zajął się herbatą z sokiem.
Mogę pić aspirynę codziennie, o ile będziesz mnie po tym całował w czoło, Jun.
- Pan Królik cię nie zje. Będzie cię pilnował przed koszmarami - powiedział wesoło. Najwyraźniej w to wierzył. Pluszak był dla niego czymś w rodzaju łapacza snów, amuletu i bóg wie czego jeszcze.
Gdy mężczyzna położył się - Kise wręczył mu jego koc, żeby nie zmarzł przez sen - blondyn obserwował jego i pluszaka. Nie mógł zasnąć.
Po jakimś czasie wstał i cichutko przeszedł do drugiego łóżka. Jeśli ktoś nie był gruby i nie rozkładał się na całe łóżko, to mogła się przy nim zmieścić druga osoba. Z tego faktu postanowił skorzystać Kise i ułożył się ostrożnie na brzegu łóżka. Uważał, by nie zbudzić Shigi i na szczęście mu się to udało. Gdy już tutaj leżał, zasnął niemal natychmiast.

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 5:17 pm

Skoro gotowanie uważasz za formę zapłaty, to przez dobre 2 tygodnie będziesz musiał przychodzić do mnie na obiadki, żebym mógł oddać ze te zarwane noce na szukaniu części do zębatek – pomyślał jeszcze, ale już nie powiedział tego na głos. Znużony odpłynął w krainę snu. Shiga spał spokojnie, prawie się nie poruszając. Nadal miał na głowie swoje gogle, ale nie wyglądało na to, by mu przeszkadzały. Leżał na boku, przez co grzywka odsłoniła jego czoło i pozwoliła by na twarz padło więcej światła. Obok spokojnie leżał Pan Królik, którego trzeba było nieco przesunąć by położyć się koło Juna. Właściwie mężczyzna nie poczuł jak Kise się koło niego kładzie. Yuuki był naprawdę leciutki, więc nawet łóżko nie ugięło się pod jego ciężarem dość mocno by zwrócić uwagę mężczyzny. A jednak po dłuższej chwili, gdy Kise zdążył już zasnąć Jun chyba instynktownie wyczuł obecność drugiego ciała, gdyż zupełnie nieświadomie, ale pewnie i stanowczo przyciągnął Kise do siebie, zamknął szczelnie w swoich ramionach i przylgnął całym ciałem do jego drobnego przytulając go „na łyżeczkę”. Nie był przy tym specjalnie delikatny, więc możliwe że przebudził Kise. Sam jednak nadal spał spokojnie, drażniąc ciepłym oddechem skórę na karku Yuukiego.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 5:36 pm

Kise jeszcze przed polozeniem sie delikatnie sciagnal gogle z glowy mezczyzny i polozyl na stoliku.
Przebudził się, gdy ciepły oddech zaczął łaskotać go w szyję. Zarumienił się mocno, gdy odkrył, gdzie leży i kto go obejmuje. Nie chciał się jednak poruszyć, żeby nie zbudzić Juna, poza tym mimo wszystko było mu tak dobrze. Aż za dobrze.
Zamknął oczy i próbował zasnąć, jednak nijak mu to nie szło. Bliska obecność mężczyzny skutecznie mu to uniemożliwiała.
Leżał więc w ciszy, wsłuchując się i czując oddech Juna na swoim karku i starał się uspokoić bijące szybko serce. Ale ono nie chciało się uspokoić, podobnie jak rumieniec nie chciał zniknąć z jego twarzy.
Czekał na zbliżający się nieuchronnie sygnał budzika zastanawiając się, jak wytłumaczy mężczyźnie swoją obecność tutaj.

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 6:05 pm

Budzik zadzwonił po kilku minutach. Był cichy i dość przyjemny. Słychać było chyba szum wodospadu i ćwierkanie ptaków lub coś w tym stylu, dopiero po chwili dźwięki te nasilały się nieco i zamieniały w melodyjkę. Jun zaczął się przebudzać i w pierwszej chwili nawet przytulił Kise jeszcze mocniej, ale gdy uświadomił sobie co robi, powoli cofnął ręce i odsunął się nieco przestraszony. Przecież to on był winny całej sytuacji, Kise tylko leżał obok, to Shiga niemal przykleił się do niego całym ciałem. Spojrzał na jego zarumienioną buźkę niemal ze strachem. Czuł się przynajmniej jakby właśnie molestował Kise wbrew jego woli
-Yuuki, przepraszam. Przepraszam, nie wiem co we mnie wstąpiło, zawsze sypiam, sam, nie wiem skąd mi się to wzięło, nie wiem czemu. Przepraszam.
Odsunął się nieco i odkrył się, bo zrobiło mu się nagle gorąco.
-Przepraszam –powtórzył jeszcze raz.
-Pewnie obrzydza Cię tylko fakt, że starszy facet Cię tak obłapiał.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 6:19 pm

Kise patrzył na niego w szoku. Rumieniec ustąpił nagle chorobliwej bladości.
- Jun... Coś ze mną jest nie tak...? - spytał cichutko, otulając się ciasno kołdrą, gdy Shiga zaczął go przepraszać. W dodatku mężczyzna się odsunął przerażony.
Kise nie patrzył na niego, nie zniósłby tego.
Chyba jednak myślałem za dużo... Jestem tylko małym dzieciakiem, który wlazł mu do łóżka. Pewnie myślał o kimś innym...
Dopiero gdy usłyszał ostatnie zdanie, podniósł szybko głowę, patrząc zdezorientowany na mężczyznę. Przez chwilę nie mógł nic z siebie wydusić.
- Nie jesteś starszym facetem, Jun. Jesteś Jun... - powiedział jakoś tak koślawo. Szybko uciekł wzrokiem gdzieś w bok - I to ja przyszedłem tu spać... Przepraszam, powinienem zostać w swoim łóżku...
Sięgnął drżącą ręką po Królika, żeby go przytulić. Usilnie potrzebował się za czymś schował. Sama kołdra nie wystarczała.

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 6:36 pm

Świetnie, nie dość że najpierw się prawie do niego dobieram przez sen, to później jeszcze powoduję, że wygląda jakby miał się zaraz rozpłakać. On mnie znienawidzi. Znienawidzi, właśnie teraz gdy tak bardzo mi na nim zależy. A może to i dobrze? Nie będę dłużej się mamić nadziejami.
-Yuuki, to ze mną jest nie tak, nie z Tobą. Ze mną jest wszystko nie tak. Problem w tym, że jestem homoseksualistą, a Ty jesteś strasznie w moim typie. To jedyne Twoje przewinienie. Po prostu za bardzo mi się podobasz, za bardzo zawróciłeś mi w głowie i za dużo o Tobie myślę. Staram się ograniczać i traktować Cię po przyjacielsku, ale przed chwilą, ja nie byłem tego świadom. Gdybym wiedział co robię, powstrzymałbym się. Yuuki, nie chcę byś się mnie bał czy brzydził. Nie chcę tracić kontaktu z Tobą, tylko dlatego że mi się podobasz. To nic, ja nadal mogę to w sobie dusić i zachowywać się normalnie. Nie będę Cię wiecej dotykać w taki sposób. Teraz też nie powinienem, przepraszam za to, ze tak wyszło. Naprawdę nie byłem świadom.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 6:48 pm

Dłoń zatrzymała się tuż przed pluszakiem.
- Jun, czy homoseksualizm jest zły...? - spytał cicho. W końcu wziął Królika i przytulił go, wbijając wzrok w materac przed sobą. Jego policzki przybrały barwę delikatnego różu - Jun, ja cię lubię... Bardzo... I nie chcę, żebyś mnie traktował po przyjacielsku...
Wyciągnął dłoń i delikatnie, niepewnie złapał mały palec dłoni mężczyzny. To było silniejsze od niego. Jak był mały, często tak robił, gdy się czegoś bał lub denerwował. Łapał mały palec osoby, której ufał. Wtedy było mu jakoś lżej. Miał nadzieję, że teraz też tak będzie.
- Jakbym się miał ciebie brzydzić, to musiałbym się też brzydzić samego siebie. Cieszę się, że jestem w twoim typie...

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 7:07 pm

-Nie, Yuuki, homoseksualizm nie jest niczym złym jeśli łączy dwie homoseksualne osoby, które się kochają i chcą ze sobą być. Gorzej gdy osoba homoseksualna próbuje się dobrać do heteroseksualnej, bądź odwrotnie – gdy heteroseksualna próbuje się przystawiać do homoseksualisty. Wtedy można kogoś naprawdę skrzywdzić. Bliskość w ogóle powinna dotyczyć tylko osób, które się kochają i które wiedzą czego chcą. W innym wypadku jest bezwartościowa, a nawet krzywdząca. Dlatego nie powinienem sobie pozwalać na to przed chwilą.
Mężczyzna westchnął, a gdy Kise złapał go za palec, ten tylko pogładził kciukiem wierzch jego dłoni. Przyjemnie było czuć bliskość Kise choćby w tak niewielkim stopniu
-Skarbie to strasznie miło, że mnie bardzo lubisz, ale to i tak nie upoważnia mnie do tego bym dotykał Cię w taki sposób jak przed chwilą. Kiedyś znajdzie się ktoś, kogo pokochasz całym sercem i wtedy zapragniesz być naprawdę blisko niego. Wtedy będziesz żałować, że pozwoliłeś wcześniej komukolwiek innemu na taką bliskość.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 7:21 pm

- Nie chcę być z nikim innym! - wykrzyczał zaczynając płakać. Puścił palec Juna i skulił się, chowając twarz w pluszaku. Dlaczego Jun mówił te wszystkie krzywdzące słowa? Najpierw mówi mu, że go lubi, że mu na nim zależy, później sugeruje, że chciałby z nim być, a teraz mówi, że nie. Skąd mógł wiedzieć czego Kise będzie żałował, a czego nie?
Jesteś tylko w jego typie, młotku. To nie znaczy, że chce z tobą być tylko, że mu się podobasz fizycznie, odezwał się ten wredny głosik w głowie blondyna, który tak lubił mu dokuczać. Jednak głosik trafił w samo sedno i Kise miał wrażenie, że jego serce boleśnie się skurczyło, a za sercem podążyły płuca. Chłopakowi z trudem przychodziło swobodne oddychanie.
W tak krótkim czasie zdołał się mocno przywiązać do mężczyzny.
Ale teraz wszystko było oczywiste. Był tylko szansą na rozwinięcie kawiarenki, nic więcej. To dlatego zależało Shidze na tym, żeby Kise szybko powrócił do zdrowia.
- Jun, jeśli mnie nie chcesz, to nie nazywaj mnie tak... - wyłkał zbolałym tonem. - Skończę te zębatki, zrobie stronę i... I zniknę... Jak zawsze...

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 7:45 pm

Świetnie, nic tylko jeszcze pogarszam całą sytuację. On płacze? Jak ja mogłem doprowadzić tak cudowną istotkę do łez? A przecież chciałem dla niego jak najlepiej, starałem się jak mogłem, zostawiłem Fabrykę, zarywałem noce by móc tu przychodzić tylko po to by teraz doprowadzać go do łez? To ja powinienem być w takim stanie, to mnie powinno teraz boleć aż do łez. Należy mi się.
Shiga przeczesał nieco nerwowo włosy palcami, dopiero teraz rejestrując, że nie ma na głowie gogli. Bez nich czuł się jeszcze mniej pewnie, ale postanowił sobie być mężczyzną i w końcu wszystko wyjaśnić.
-Yuuki, nie płacz, proszę. –szepnął i przytulił go dość niepewnie. Pogłaskał go po głowie, po czym złapał go pod brodę i leciutko uniósł jego buźkę, by spojrzeć w zapłakane oczka.
-To nie jest tak, że Cię nie chcę. Wręcz przeciwnie. Naprawdę mi się podobasz, lubię spędzać z Tobą czas, przywiązałem się do Ciebie i bardzo możliwe… nie, nie bardzo możliwe, ale pewne, że zdążyłem się w Tobie zakochać. Pytanie tylko czy Ty czujesz do mnie coś więcej niż „lubię” czy nie boisz się tego, czy nie przeraża Cię różnica wieku między nami, to jak mogą nas postrzegać inni, to jak bardzo się różnimy i jaki prowadzimy tryb życia.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 7:58 pm

- Caly czas usiluje ci to powiedzieć - wyłkał, wtulając się w niego. Królika dalej trzymał przytulonego do siebie. Pociągnął nosem. - Nie boję się, jeśli tylko ty mnie chcesz. Jun, chcę być z tobą...
Ułożył się tak, żeby słyszeć bicie serca mężczyzny. Nie wiedział czemu, ale pomagało mu to. Sprawiało, że się uspokajał.
- Lubię ciebię i twój świat. Nawet mimo tego, że w twoim świecie nie ma za dużo miejsca na mój świat. Chyba, że bym przerobił komputer na korbkę - powiedział, jakby naprawdę zaczął się zastanawiać nad zrealizowaniem tego pomysłu.
Wszystko, aby być bliżej Juna

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 8:18 pm

Shiga odetchnął z ulgą. Sytuacja wyglądała już o wiele lepiej. Mężczyzna usiadł wygodniej i posadził sobie Kise na kolanach przytulając go do siebie mocno i okrył ich kocem. Głaskał go uspokajająco po plecach i kołysał lekko w swoich ramionach, jakby chciał powiedzieć, że wszystko już będzie dobrze. Chyba to dokładnie czuł – świadomość, że skoro oboje chcą być razem cokolwiek by się nie wydarzyło, wszystko będzie dobrze. Zaśmiał się cicho i lekko, gdy usłyszał o przerobieniu komputera na korbkę.
-W takim razie ja chyba będę musiał wyjąć zdjęcia fabryki z ramek w gabinecie i włożyć tam fragmenty kodu Twoich programów… Wiesz, Skarbie, myślę, że mimo tego, ze nasze światy się tak różnią, nie musimy z niczego rezygnować. Damy radę je jakoś połączyć i stworzyć nasz własny, jeden wspólny świat. Zobaczysz, potrzeba tylko trochę czasu. – szepnął i ucałował skroń Yuukiego.
Nie. Jest jedno, na co w jego trybie życia zgodzić się nie mogę.
-Kochanie, ale jeśli mamy być razem, stawiam jeden istotny warunek. –powiedział ze śmiertelną powagą.
-Cała zawartość tamtej półki ląduje w koszu. Tej części Twojego świata akurat zaakceptować nie mogę. – powiedział wskazując półeczkę z zupkami w paczkach i obiadkami instant.
-Jeśli Ci szkoda, oddam pieniądze, które wydałeś na te podróbki jedzenia, ale „Panu Glutaminian Sodu” i całej jego paczce dziękujemy i od teraz obiady jesz u mnie, dobrze?
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 8:39 pm

Kise w końcu całkiem się uspokoił, wsłuchany w bicie serca Juna i kołysany w jego ramionach. - Do tej pory byłem u ciebie i jakoś mnie nie pogoniłeś, mimo że miałem laptop ze sobą. Zresztą sam masz komputer - zauważył słusznie. Wytarł resztki łez z oczu i spojrzał w górę - Na dobrą sprawę, to mój świat już się w twoim zadomowił.
Zerknął kątem oka na Pana Królika, którego trzymał w swoich ramionach. No... Jego świat prawie się zadomowił. Wcale nie musiał wpakowywać w ramki fragmentów pisanych przez siebie kodów. W pokoju też miał przecież tylko ten jeden plakat, lecz mimo że był do niego przywiązany, to nie wyobrażał sobie przeniesienia go do mieszkania Juna.
Przestraszył się, gdy Shiga zaczął mówić tak poważnym tonem. Serce podeszło mu do gardła. Gdy jednak zobaczył, na co wskazuje mężczyzna, odetchnął z ulgą i oparł głowę o jego ramię. - Bałem się, że chodzi o coś poważnego... Jun, z chęcią się pozbędę tych zupek i będę jadł obiady przygotowane przez ciebie. Myślę, że wydasz więcej na dodanie zakupów dla drugiej osoby, niż ja wydałem na to jedzenie.
Uśmiechnął się ciepło. Może jednak Junowi naprawdę na nim zależało. Zamknął oczy i rozkoszował się możliwością bycia w ramionach mężczyzny. Po chwili otworzył przerażone oczy i spytał ze zgrozą - Jun, żelki się nie zaliczają do podróbek jedzenia, prawda...?

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 9:04 pm

-W dzisiejszych czasach bez komputera byłoby naprawdę trudno. Poza tym nie jestem aż tak stary by być do komputerów jakoś uprzedzony czy coś w tym stylu. Znacznie ułatwiają życie. Sam często korzystam z komputera. Gdyby nie on, nie mógłbym tak łatwo kreować wokół swojego świata. Większość książek, filmów, ubrań, dekoracji, mebli nawet kupuję przez Internet. Sporo spraw księgowych załatwiam komputerowo. Jeśli to możliwe drukuję tylko odpowiednie arkusze i wypełniam je ręcznie, bo tak mi po prostu wygodniej, ale niektórych spraw, takich jak np naliczanie wypłat nie wyobrażam sobie robić ręcznie.. Wydawało mi się, ze w moim idealnym świecie nie byłoby komputerów, ale nie żyję w idealnym świecie. Poza tym zmieniam zupełnie zdanie. W moim idealnym świecie musiałyby być komputery, bo inaczej Ty czułbyś się w nim źle, a wtedy świat ten nie byłby już idealny.
Mężczyzna trochę się rozgadał i nie był pewien czy złożył słowa wystarczająco zrozumiale, ale nie miał zamiaru już tego tłumaczyć. Pokręcił tylko głową.
-Skarbie nie sądzę by lista moich zakupów jakoś drastycznie się zmieniła. Większość rzeczy trudno kupić w tak małej ilości by wyszła z tego jedna porcja. Zwykle więc niestety część jedzenia się marnowała, bo nie dawałem rady tego zjadać, albo obiad jadłem dwa razy, najpierw w porze obiadowej, a później na kolację. O to więc martwić się nie musisz.
Kiedy Kise spojrzał na niego z takim przerażeniem, a później zapytał o żelki, Jun roześmiał się. Aż tak ważne są dla niego te słodycze?
-Nie, żelki nie są podróbkami jedzenia. Są zdrowe na stawy i w zasadzie nie aż tak bardzo szkodliwe. Sam też je lubię, więc jedyne o co musisz się martwić to dzielenie się nimi ze mną
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 9:23 pm

- Jun, wiesz, że można połączyć kasę z komputerem i powinno "ściągać" podsumowanie całych dni i teoretycznie jakby rozliczać za ciebie? Masz ją tak połączoną, prawda? - spytał. Wiedział, że takie rozwiązanie było w wielu sklepach stosowane, ale nie we wszystkich. Niektóre rozliczały każdy dzień ręcznie wbijając podsumowanie w komputer.
Gdy Shiga się roześmiał, na policzkach chłopaka pojawił się rumieniec wstydu. Zaraz zaczął się szybko tłumaczyć, że lubi słodycze, szczególnie te owocowe. Podobnie jak same owoce. Uspokoił się słysząc zapewnienia mężczyzny, że żelki są zdrowe i obiecał się nimi dzielić.
Przez chwilę obracał w dłoniach Pana Królika. W końcu zdecydował się zapytać.
- Jun... Mogę dziś u ciebie spać...? Nie chcę zostawać sam...
Chłopakowi bardzo zależało na tym, żeby nie zostać samemu tej nocy. Nie chciał się obudzić i zobaczyć, że to tylko sen. Tak miałby przynajmniej pewność, że to się dzieje naprawdę. - Mogę spać nawet na kanapie

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 01, 2014 9:42 pm

-Wiem, że można tak zrobić, ale to znacznie utrudnia czasami sprawę. Z kasy korzysta wiele osób, w przeciwieństwie do sklepów. Kelnerzy czasami się mylą. Bywa, ze wrzucają do kasy część swoich napiwków, lub do napiwków wezmą za dużo. Kiedy załatwiam to ręcznie, zawsze mogę te drobne różnice wyregulować i rozwiązać sytuację spokojnie rozmawiając z osobą, która miała zmianę. Jeśli podłączę kasę bezpośrednio to komputera stracę tę możliwość. Wtedy z każdego grosza, który się nie zgadza będę musiał się tłumaczyć przed skarbówką i z każdej pomyłki kelnerów wyciągać poważne konsekwencje. Myślę, że nie ma o co robić zamieszania, zwłaszcza, ze nie giną mi pieniądze z kasy a wszelkie niezgodności to zwykle kwestia bardzo małych, wręcz nic nie znaczących kwot.
Jun z rozbawieniem przyjał wyjaśnienia odnośnie żelków i obiecał, że wcale nie będzie ich tak dużo podjadać. Zmarszczył na chwile brwi słysząc pytanie o nocowanie w mieszkaniu Shigi.
-Będzie ciężko ze spaniem na kanapie, bo niespecjalnie kanapę posiadam. Jeśli nie przeszkadza Ci spanie w jednym łóżku, nie mam nic przeciwko Twojemu nocowaniu u mnie. Pytanie tylko czy mamy jakąś dobrą wymówkę i damy radę przekonać opiekuna akademika, by Ci pozwolił
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 01, 2014 10:05 pm

- No tak... Rozumiem. Nie pomyślałem o tym...
Chłopak zmarszczył brwi zastanawiając się nad innym sposobem ułatwienia Junowi pracy. Na chwilę obecną nie potrafił jednak nic wymyślic. Jednak istniały w tym świecie sytuacje, w których żaden program nie potrafił pomóc.
Kise obawiał się odmowy. Tym bardziej, że Shiga zmarszczył brwi słysząc jego pytanie. Niepotrzebnie się pytałem... To logiczne, że nie będzie chciał zabrać mnie do siebie na noc, za mało mnie zna...
Uśmiechnął się szeroko słysząc odpowiedź mężczyzny. Takiej się nie spodziewał.
- A... Nie będę ci ja przeszkadzał? W końcu zawsze spałeś sam
Patrzył chwilę na trzymanego pluszaka. - Pan Królik też może z nami spać?
Odkąd tylko pamiętał, zabawka była gdzieś w zasięgu ręki, kiedy spał. Czy to w łóżku, czy też na szafce tuż obok łóżka.
- Podrzuce karteczkę z adresem, gdzie będę i twoim numerem telefonu? Tak jakby cię już poznał... A mój numer ma gdzieśtam w rejestrze wpisany - zaproponował, zrywając się z kolan mężczyzny, by znaleźć jakąś wolną kartkę. Pluszaka zostawił na ten czas na kolanach Juna.

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Nie Lut 02, 2014 6:40 am

-Nie, Skarbie nie będziesz mi przeszkadzał. Pan Królik też nie. Łóżko jest dość duże, a nawet gdyby był problem, to ja ewentualnie mogę przespać się na fotelu…
Shiga westchnął cicho gdy usłyszał o pomyśle Kise i zobaczył jak ten zerwał się by szukać kartki, którą planował podrzucić później opiekunowi.
Chyba będę musiał ostudzić nieco ten jego zapał. Jest słodki, kiedy tak rwie się by spędzić ze mną więcej czasu, ale jednocześnie nadal tak nieodpowiedzialny… Może sobie narobić w ten sposób problemów.
Mężczyzna westchnął cicho, posadził Pana Królika na łóżku i wstał. Podszedł do Kise, objął go od tyłu i przytulił, uniemożliwiając mu jakikolwiek ruch.
-Spokojnie, Skarbie. Spokojnie. To się nie uda. Nie możemy tak zrobić, bo wtedy Twój opiekun zupełnie straci do nas zaufanie. Mnie już więcej tu nie wpuści, a Ciebie nigdy nie wypuści na noc, nawet jeśli będziesz mieć poważny powód. Co gorsza mógłby wezwać policję, która przyszłaby do mojego mieszkania i wtedy miałbym poważne problemy. Tego chcesz? Kochanie, Vendell-sensei… -Shiga zawahał się niepewien, czy dobrze zapamiętał nazwisko nauczyciela
-…on jest za Ciebie odpowiedzialny i nic dziwnego, że chce mieć Cię pod kontrolą. To bardzo dobrze, bo oznacza tyle, że mogę być o Ciebie spokojniejszy gdy jesteś w akademiku. Niemniej jednak nie sądzę, żeby zgodził się ot tak na to by chory uczeń spędził tak po prostu noc w mieszkaniu obcego mężczyzny, zupełnie bez powodu. Wiem, ze będziesz za mną tęsknił, bo ja za Tobą też tęsknić będę, ale dzisiaj musisz chyba jeszcze zostać tutaj. Zostanę u Ciebie jeszcze trochę i wyjdę przed 22. Jutro wrócę, obiecuję. To tylko kilka godzin.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Nie Lut 02, 2014 7:23 am

- Jestes za duzy zeby spac na fotelu. Predzej ja bym sie tam wygodniej ulozyl niz ty - zauwazyl slusznie. Nie pozwolilby przeciez spac Junowi w fotelu we wlasnym domu.
- Przekonam go! Jun, prosze... Pozwol mi sprobowac... - wtulil sie w niego, kladac dlonie na otoczajacych go ramionach.
- Obiecuje, ze zrobie to tak, ze nic zlego sie nie wydarzy. Ani nie bedzie u ciebie policji, ani mnie nie zamknie w akademiku. Poza tym nie jestem juz jakos ciezko chory, tylko troche gardlo mnie boli. A nawet jesli, to zaopiekujesz sie mna lepiej niz ja soba sam. Jun, nie chce byc dzisiaj sam... Prosze...
Ostatnie slowa chlopak wypowiedzial ciszej. Wygladalo na to, ze bardzo mu zalezy na tym, zeby zostac dzisiaj z mezczyzna i nie zamierza odpuscic.
- Jun, mam pomysl... I on sie chyba nawet moze udac... - powiedzial po chwili zastanowienia i spojrzal w gore, na Juna. Przez chwile mu sie przypatrywal, az w koncu powiedzial z lekkim usmiechem - Bez gogli tez wygladasz fajnie. Zostań tu na razie, Jun.
Wysupłał się z jego ramion i pobiegł do Arisee. Miał nadzieje, że plan się uda.

[z/t]

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Nie Lut 02, 2014 1:14 pm

Kise wpadł zdyszany do pokoju. Biegł całą drogę do pokoju, a jego kondycja pozostawiała wiele do życzenia, jako że chłopak prowadził tryb życia typowego informatyka - bez ruchu. Na wfie też nie bardzo się udzielał.
- Jun, sensei nie chciał mnie puścić bez zapisania mu jego adresu... Będziesz bardzo zły...? I kazał mi się zameldować w akademiku jutro przed południem. Powiedział, że jak mnie nie będzie, to mogę zapomnieć o jakimkolwiek nocnym wyjściu do ciebie. Nie gniewaj się...
Stał ze skruszoną minką czekając na reakcję Juna.

Zastanawiał się też, co ma ze sobą wziąć, pomijając raczej oczywistą piżamę i Pana Królika. Ostatecznie zgarnął do torby ręcznik, jakieś kosmetyki i ubrania na następny dzień. Spakował także laptopa i książki należące do mężczyzny.
- Jun, co jeszcze powinienem wziąć? - podszedł do niego i niepewnie się przytulił. Nie wiedział czy mu wolno, czy Jun go nie odtrąci. Postanowił jednak spróbować.

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Nie Lut 02, 2014 3:03 pm

Shiga naprawdę w pierwszej chwili nie wierzył w to, co słyszał. Naprawdę opiekun akademika pozwolił Kise nocować u niego? Widocznie Kise był bardzo przekonujący albo akurat Vendell był zajęty czym innym i niespecjalnie przemyślał swoją decyzję. Ostatecznie jednak Jun naprawdę cieszył się, że może zabrać Yuukiego do siebie.
-Nie, jasne, że nie jestem zły za podanie adresu. To dobrze, że go zostawiłeś, w akademiku powinni wiedzieć gdzie jesteś.
Mężczyzna przytulił Kise i pocałował go w czoło. Chyba powoli przyzwyczajał się do tych buziaków w czoło, bo widząc jak dobrze Yuuki na nie reaguje, dawał mu je coraz częściej.
-Weź aspirynę, bo ja w domu nie mam i ubierz ciepły sweter. W samochodzie jest ogrzewanie, ale do samochodu i z samochodu musimy przejść pieszo.
Pomógł Kise się pakować, wziął jego torbę i dopilnował by ten ubrał się ciepło i zapiął pod szyję. Po chwili wychodzili razem z akademika i ruszyli na parking w kierunku samochodu Shigi.
[z.t]
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Nie Lut 02, 2014 3:11 pm

Usmiechnął się radośnie, gdy Jun pocałował go w czoło. Lubił, kiedy mężczyzna to robił.
Chłopak szybko pozbierał co trzeba i założył bluzę i poszedł za Shigą, zabierając torbę. Pan Królik tkwił w niej bezpiecznie schowany.
- Jun, dałoby radę założyć część zębatek jutro rano? Bo tym właśnie starałem się usprawiedliwić to, że muszę nocować poza akademikiem - zarumienił się ze wstydu. - To było jedyne, co mi przyszło do głowy. Bo obiecałem ci, że uruchomimy je jak najszybciej. A Vendell-sensei jest bardzo przewrażliwiony na punkcie dotrzymywania zobowiązań.

[z tematu]

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 08, 2014 2:24 pm

Następnego dnia Shiga większość czasu spędził w Fabryce. Nie pomagał w kuchni, nie obsługiwał klientów, w zasadzie był tam obecny tylko ciałem. Siedział no podłodze przy kominku i wpatrywał się w ruchome zębatki na ścianach próbując poukładać sobie starannie wszystkie myśli. Zdecydował się pójść do Kise. Nie mógł pozwolić by to wszystko skończyło się właśnie w taki sposób. Zwłaszcza, że był niemal pewien, że chłopiec czuje to samo. Postanowił pójść do niego jeszcze dzisiaj. Wyszedł z pracy wcześniej niż zwykle. Nikt nawet nie pytał go o przyczynę, bo wszyscy widzieli, że szef jest w nienajlepszym stanie. Wpadł do domu by zrobić szybki obiad i spakował porcję dla Kise. Sam nie miał ochoty na jedzenie.
Przynajmniej będę mieć wymówkę jeśli stchórzę. W końcu obiecałem że nie będzie więcej jeść tych chińskich zupek.
Kiedy Shiga miał pewność, że Kise zdążył już wrócić ze szkoły, pojechał do akademika. Wpisał się w zeszyt w portierni i wpuścili go bez problemu. Przecież już nie raz tu przychodził, więc pracownicy go kojarzyli. Zapukał do drzwi pokoju chłopca.
-Yuuki, to ja, Jun. Możemy porozmawiać?
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Kise Yuuki on Sob Lut 08, 2014 4:00 pm

Kise mu otworzył. Wyglądał... Po prostu kiepsko. Oczy całe zaczerwienione i zapuchnięte, sińce pod nimi. Nie tylko Jun miał problemy ze snem.  Blondyn przez całą noc albo wpatrywał się tępo w ścianę, albo w sufit, a dla odmiany to czasem w ekran komputera. Oczywiście pomijając czas, kiedy płakał wtulony w Pana Królika.
Nie wyglądało też, jakby chłopak ruszał się tego dnia gdziekolwiek z pokoju. Wmówił opiekunowi akademika, że się źle czuje i chciałby zostać w pokoju. Podziałało bez przeszkód. Nie mogło być inaczej, ponieważ chłopak wyglądał jak żywy trup.
Jakby tego wszystkiego było mało, najwyraźniej nie żywił daniami instant, gdyż wszystkie zupki zniknęły z półki i leżały w siatce, czekając na wyniesienie z pokoju.  Na biurku za to leżała miseczka z niedojedzonym – i najwyraźniej rozgotowanym – ryżem z mlekiem. Sądząc po ilości - nie ubyło go dużo. Mleko już było zimne, więc musiało tu stać dłuższy czas.
Chłopak wpuścił go do pokoju i zamknął za nim drzwi, opierając się o nie. Wzrok miał wbity w podłogę, a spuszczona głowa zasłonięta była czupryną jasnych włosów.

- Po co przyszedłeś…? – spytał cicho. Po chwili podszedł do łóżka i siadł na nim po turecku, biorąc Pana Królika w objęcia. Przynajmniej on przy nim zawsze jest. Nie jak Jun, który obiecuje, że kocha, nie opuści, a później odrzuca „dla dobra Kise”. Blondyn miał gdzieś takie dobro. Ścisnął mocniej pluszaka. Po chwili zbolałym tonem wypowiedział słowa, które ledwo przeszły mu przez gardło.  - Jest jeszcze o czym rozmawiać? Stronę i tak zrobię, nie musisz się martwić. Informatyk ci nie uciekł

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Shiga Jun on Sob Lut 08, 2014 6:13 pm

-Przyniosłem Ci obiad… Kise nie chodzi mi o informatyka. W ogóle nie musisz się tą stroną zajmować, to bez znaczenia.
Shiga położył na szafce nocnej zawiniątko, w którym zapewnie był owy, wspomniany obiad, westchnął cicho i usiadł na łóżku obok niego.
-Yuuki, przyszedłem przeprosić. Zachowałem się jak smarkacz. Albo wręcz przeciwnie. Potraktowałem Ciebie jak dziecko, za które trzeba decydować. Twierdzę, że wiem co jest dla Ciebie najlepsze, ale przecież wcale tak nie jest. Wiem tylko co wydaje mi się być dla ciebie dobre. Ty sam wiesz najlepiej czego potrzebujesz i co dla Ciebie jest najlepsze. Powinieneś decydować sam za siebie… i jeśli twierdzisz, że mnie kochasz i chcesz ze mną być, a ja wiem, że kocham Ciebie, to nie powinienem stwarzać problemów tylko dlatego, że się boję.
Bo boję się, Yuuki, że przez tę różnicę wieku mogę wyrządzić Ci krzywdę i sprawić problemy. Chciałem ochronić Cię przed cierpieniem i samym sobą, a sam je zadałem odsuwając Cię od siebie. Przepraszam… Yuuki, myślisz, że potrafiłbyś zaufać mi jeszcze raz?

avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Where's the internet? Here!

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach