Gabinet Pielęgniarski

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Pon Kwi 07, 2014 9:46 am

Rey upił znowu kolejny łyk kawy po czym wpatrzył swoje ciemne oczy w Natsu kiedy ten powiadomił go o ocenie. Nie skomentował jego słów odnośnie tego,że kocha Go za tą upartość.Często niektóre tematy po prostu omijał, albo przemilczał, nie chcąc się w czymś pogrążyć , albo zamotać. Dlatego lepiej siedzieć cicho.
- Gratuluje. Jak chciałbyś to uczcić?
Zapytał jak najbardziej poważnie. Co jak co ciekawiło Go to czy w ogóle Natsu chciałby z nim to jakoś uczcić, a skoro już wspomniał o wątrobie jako narządzie do trawienia alkoholu, to czemu by nie?
- Może wpadniesz do Mnie? Jak będziesz miał czas i ochotę. Napijemy się czegoś mocniejszego. Potem odstawie Cię do akademika, albo zostaniesz u Mnie na noc.

Zabrzmiało to bardzo dwuznacznie i nie ukrywał, że właśnie tak też miało zabrzmieć. Chwile na niego spoglądał, a kiedy Natsu wspomniał o siadaniu obok niego, ruszył się z miejsca i klapnął obok niego na kozetce. Upił znowu łyk kawy , aż zorientował się, że już dopił ją do końca. Spojrzał na dno kubka, jakby miał zamiar ja tak zaczarować, że sama się napełni. Nic z tego. Odstawił kubek na szafeczkę obok kozetki i spojrzał na Natsu ciekawskim spojrzeniem. Uniósł jedną rękę i pogłaskał Go pieszczotliwie po głowie.
- Jak nie chcesz iść to nie przychodź..Zrozumiem..Pewnie chciałbyś uczcić to ze swoim chłopakiem . Może pomoże wam to odbudować ten związek
Troszkę Go gryzło to, ze Natsu znalazł sobie kogoś. Co z tego, e do otwartego związku? Ale skoro ten otwarty związek Natsu nie odpowiadał, to może w końcu zaczął szukać czegoś na poważnie? Nie chciał specjalnie się nakręcać, ale wewnątrz siebie miał nadzieję, że właśnie tak było.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Kwi 07, 2014 1:36 pm


Gdy mężczyzna usiadł obok Natsu, ten natychmiast podniósł głowę i położył ja na kolanach pielęgniarza. Zamruczał niczym kot, czując dłoń pieszczotliwie przeczesującą jego włosy. Cieszył się, że Reyowi skończyła się kawa, bo dzięki temu mógł się zająć nim.
- Nie sądzę, żeby Vendell-senseiowi spodobał się powrót ucznia pod wpływem alkoholu. Chyba jednak pozostanę przy opcji "zostać u ciebie na noc". Tylko kup coś porządnego, z czego da się zrobić obiad. I w ogóle... Rey, chcesz upijać nieletniego? Gdzie twoje poczucie obowiązku czy coś, pracujesz w placówce edukacyjnej - Zaśmiał się ciepło, spoglądając na mężczyznę. W jego oczach czaiły się wesołe iskierki. - Mogę przyjść i bez czegoś mocniejszego, na zachętę wystarczysz mi ty. Mam strasznie słabą głowę. Chociaż na przykład masażem bym nie pogardził.
Chłopak spochmurniał na wzmiankę o Hikaru, patrząc gdzieś w bok. Po chwili ciszy się odezwał, zamykając oczy i nie patrząc na mężczyznę. - Mówiłem ci, ze chce skończyć ten związek, więc z łaski swojej nie naprawiaj go za mnie. Swój zakończyłeś, wiec pozwól mi zakończyć tez mój.
Otworzył oczy, przekręcając się na plecy i patrząc na pielęgniarza. Uśmiechnął się do niego, podnosząc dłoń i sięgając do policzka mężczyzny. Pogłaskał go, zahaczając palcami o usta. Jakoś tak dłoń mu zjechała tam samoistnie.
Usłyszał dźwięk przychodzącej wiadomości, ale nie przejął się tym za bardzo, całą swoją uwagę skupiając na mężczyźnie.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Pon Kwi 07, 2014 2:30 pm




-Więc zostaniesz na noc. Ustalone..

Rzekł z wyraźnym rozbawieniem na twarzy. Może nie planował czegoś szczególnego, a na dodatek Natsu dał mu wyzwanie. Kupić coś z czego można zrobić kolację, albo obiad. Cóż..Ciężki wybór, ale sądził, że jest to możliwe.
- Mam grilla elektrycznego. Możemy wtedy coś na nim zrobić. Jeszcze go nie używałem. Kupie ci jakieś mięcho na niego. Co byś chciał ?
Przynajmniej postara się nie zrzędzić jeżeli chodziło o kupowania produktów mięsnych, przy okazji Natsu też musiał coś zjeść, a jeżeli w grę wchodził alkohol to człowiek przez niego robi się znacznie szybciej głodny. Przynajmniej tak było w przypadku Reya. Co jak co mówiąc  "możemy zrobić" , miał na pewno na myśli to, że chłopak coś wtedy ugotuje. Rey pewnie ograniczy się do zrobienia marynaty i zamarynowania mięsa dla chłopaka, ale smażeniem pewnie sam się nie zajmie. Nie przepadał za jakimkolwiek gotowaniem. Wolał piec. Spojrzał na chłopaka w momencie kiedy wspomniał o opijaniu ucznia. Uśmiechnął się mimowolnie pod nosem na jego słowa.
- To, że tutaj pracuje wcale nie oznacza, że chciałem tutaj trafić. To taka odskocznia, dodatkowy zarobek i przynajmniej poznałem Ciebie..Więc nie narzekam. Nie mam poczucia obowiązku. Do niczego też Cię nie zmuszam, więc jak nie będziesz chciał, to się ze Mną nie napijesz.
Rzekł łagodnym tonem głosu. Cóż..widział , że odnośnie partnera chłopaka, trafił na odcisk. Nie powinien w ogóle o tym rozmawiać. Dziwił się też, że Natsu tak długo zwlekał z tym, aby zerwać z tamtym facetem.Dość , że zadawał się z Reyem, a ich spotkania były nie raz troszkę dwuznaczne, to przy okazji jeszcze tkwił w jakimś związku. Poczuł jego rękę na swoim policzku i wlepił w niego ciemne oczy dłuższą chwile się mu po prostu przyglądając. Czując palec na swoich ustach uśmiechnął się mimowolnie i ucałował palec Natsu. Chwile później odsunął leniwie twarz od jego dłoni , aby coś powiedzieć.
- Tak, Tak..Przepraszam..Nie będę o tym wspominać. Więc..Kiedy przyjdziesz? Muszę się przygotować. Kupić to i owo..
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Kwi 07, 2014 3:54 pm

- Może być indyk. Ma bardzo delikatne mięso, może cię do niego przekonam? Spróbujesz dla mnie kawałeczek? Obiecuję nie wciskać w ciebie nic na siłę, jeśli nie będzie ci smakować. Ale może zasmakuje? - Spojrzał na niego szczenięcym wzrokiem. Da z siebie wszystko, żeby Reyowi smakowało. - No proszę cię, przecież to wiadome, że przyszedłeś tu do pracy ze względu na możliwość oglądania pięknych chłopców i ewentualnej możliwości zaopiekowania się takim biedaczyskiem. Czyli wszystkich uczniów tak rozpijasz czy jestem twoim ulubionym uczniem do rozpijania? Myślę, że najlepiej będzie, jak przyjdę w weekend. Do tej pory wszystko sobie uporządkuję, no i nie będę musiał się śpieszyć następnego dnia na zajęcia, a sensei też pewnie będzie miał mniejsze obiekcje co do nocowania poza akademikiem.
Uśmiechnął się leciutko, gdy mężczyzna pocałował jego palec. Poczuł się ukontentowany, gdy Rey stwierdził, że nie będzie już wracał do tematu Hikaru. Natsu nie miał bladego pomysłu jak to wszystko zakończyć, ale wiedział, że musi się z tym pospieszyć jak bardzo się da. Nie powinien z tym zwlekać.
Wyciągnął telefon, sprawdzając od kogo była ta nieszczęsna wiadomość, którą dostał jakiś czas temu i odpisał na nią.
- Rey, wcale nie mam ochoty stąd iść. A tym bardziej wracać na zajęcia - przyznał szczerze, wrzucając telefon z powrotem do kieszeni bluzy, a wyjmując kasztan i zaczynając się nim bawić. Spojrzał na mężczyznę. Byłoby bardzo niesprawiedliwe względem innych osób, gdyby wykorzystywał znajomość z pielęgniarzem, by nie iść na zajęcia.
W sumie to Endo powiedział, że da mi odpisać, co było na lekcjach, pomyślał i ułożył się wygodniej na kolanach mężczyzny, zamykając oczy. Nie wyspał się przez powtarzanie do pozna, więc teraz mógł to nadrobić.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Pon Kwi 07, 2014 4:36 pm

Rey wlepił w niego swoje ciemne oczy. W tym momencie wyglądał tak, jakby miał zamiar Go zamordować. Trudno powiedzieć czy to ze względu na to, że Natsu snuł jakieś dziwne teorie na temat tego co Rey robi po godzinach pracy, albo w swoim gabinecie, czy też przez to, że Natsu chciał wcisnąć w niego mięcho. Ale raczej z tego pierwszego powodu był na prawdę wkurzony.
- Nie..Nie spróbuję.
Rzekł tak oschłym tonem głosu, jak to tylko było w tym momencie możliwe. Dłuższą chwilę w ogóle się nie odzywał, jakby chciał się wewnętrznie uspokoić. Wsparł się do tyłu na rękach nie przeszkadzając chłopakowi trzymać głowy na swoich kolanach. Teraz spoglądał w drugą stronę, gdzieś na szafkę z lekami, które chyba znowu będzie musiał policzyć.
- Nie jesteś Moim ulubionym uczniem do rozpijania. Nawet nie traktuje Cię jako ucznia, tylko jako normalną osobę .Przestań snuć jakieś dziwne wyobrażenia o Mnie. Nie przyszedłem tutaj do pracy ze względu na chłopców.Nie bardzo Mnie to interesowało. Przyszedłem tutaj, bo przede wszystkim miałem blisko i często mogę brać sobie wolne i zająć się pracą w miejscowym szpitalu. Chce po prostu z Tobą spędzić czas PRYWATNIE.
Podkreślił to ostatnie słowa. Przy okazji zabrzmiało to zupełnie tak, jakby umawiał się z chłopakiem na randkę, albo jak jeszcze raz starał się o to, by chłopak zobaczył w nim kogoś więcej niż tylko dobrego przyjaciela i faceta u którego można się schować w szkole kiedy coś idzie nie tak, albo jak chce się chwile odpocząć od zgiełku.
- Weekend ? Dobrze..I tak nic nie planuje nigdy. Kupie tego indyka i zamarynuje zanim przyjdziesz. Kupiłem różne przyprawy, powinny być dobre..
Rzekł zamyślony i zerknął na chłopaka siadając normalnie. Jedną dłoń położył na jego głowie pieszczotliwie mierzwiąc jego włosy .
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Kwi 07, 2014 5:48 pm

- Oj no Rey, noooo... Nie dąsaj się. Nie podoba ci się, że tylu przystojniaków tu przychodzi? Ze mną na czele - powiedział wesoło. Nie twierdził przecież, że mężczyzna jest pedofilem. Mimo że pielęgniarz nigdy nie wykonał żadnego kroku w stronę któregokolwiek z uczniów, to Natsu widział, że wzrok mężczyzny czasem zatrzymywał się na ładniejszych z nich. On sam się musiał dużo namęczyć, by Rey przestał go traktować jak jednego z wielu, zwyklego ucznia. - A to PRYWATNE spotkanie... Brzmi jak randka. Chcesz mnie zaprosić na randkę, Rey?
Natsu oczy się zabłyszczały. Narobił sobie nadziei, że może jednak mężczyzna chciałby spróbować z nim być, bez zamykania tego wszystkiego w sztywnych ramach związku.
- Oczywiste jest, że jestem twoim ulubionym uczniem. A to, że nie traktujesz mnie jak zwykłego po-prostu-ucznia cieszy mnie nawet bardziej niż bardzo. Rey, zależy mi na tobie - przyznał szczerze, wpatrując się w ciemne oczy pielęgniarza.
- Heeeej, nie marynuj! Ja miałem gotować - nadymał policzki, urażony słowami mężczyzny. - Może jak nie zobaczysz mięsa w trakcie robienia, a dopiero po przygotowaniu, to zmienisz zdanie i się skusisz na spróbowanie. Poza tym chyba nigdzie nie będziemy się śpieszyć ani wybierać, prawda? Zdążę wszystko przygotować.
Przymknął oczy z zadowoleniem, gdy Rey ponownie zaczął przeczesywać jego włosy. Natsu to wprost uwielbiał, a odkąd jego siostra wyjechała do Stanów to na dobrą sprawę nikt tego nie robił. W końcu zadzwonił dzwonek oznajmiając koniec kolejnej przerwy i Natsu z niechęcią stwierdził, że powinien się zbierać, zamiast opuszczać tak dużą ilość zajęć. Podniósł się do siadu i przesunął się do mężczyzny, składając pocałunek na jego ustach. - Widzimy się w sobotę. Może uda mi się jeszcze jakoś wcześniej wpaść, ale nic nie obiecuję. - wstał i machając mu na pożegnanie, wyszedł z pomieszczenia.

[zt]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Pon Kwi 07, 2014 6:29 pm

- Randka?
Powtórzył nieco zaskoczony słowami chłopaka odnośnie randki. Mimo wszystko uśmiechnął się pod nosem kiedy ten o tym wspomniał. Co jak co to właśnie tak to zabrzmiało. Nie spodziewał się, że było to tak bardzo oczywiste.
- Tak.Niech będzie randka. Choć pewnie za bardzo nie będzie się różnić od naszych innych spotkań, ale mimo wszystko troszkę poświstujemy Twoje zaliczenie chemii i spędzimy - mam nadzieję - miło czas.
Miał nadzieję, że właśnie tak będzie i przy okazji niczego przypadkiem nie sknoci jeżeli chodziło o to spotkanie. Sam na dobrą sprawę nie wiedział jakby miał się zachowywać na takiej randce. Nawet jak gdzieś wychodził z Ayase, na rzekomą randkę to jakoś nie czuł, że był to randka. Jednakże teraz i tutaj było zupełnie inaczej , bo nadal zależało mu na Natsu i nie był w stanie tego wyrzucić ze swojej głowy. Nawet jeżeli miałoby to oznaczać złamanie przez Reya kilku zasad to miał zamiar to zrobić. Nie tak dla siebie, jak właśnie dla Natsu. Odetchnął głęboko kiedy wspomniał o mięsie.
- Więc po prostu je kupie. Będę patrzeć jak je przygotowujesz. Może się skuszę, choć wątpię
Rzekł cicho, ale mimowolnie się uśmiechnął. Zaraz spojrzał w stronę drzwi za którymi usłyszał wyraźny dzwonek. Domyślił się, że chłopak musi już iść i tak spędzili tutaj wspólnie sporo czasu. Poczuł na ustach pocałunek.Chyba ten nigdy nie przestanie w ten sposób Go zaczepiać. Mimo wszystko odwzajemnił to cmoknięcie i samemu również wstał z miejsca
- Więc do zobaczenia
Powiedział za nim ten wyszedł. Samemu pozbierał wszystkie rzeczy i poukładał po czym zamknął gabinet i zostawił klucz na portierni, a sam się gdzieś leniwie oddalił zapalając po drodze papierosa.

[zt]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Tom Salvia on Czw Maj 15, 2014 6:44 pm

Uśmiech trwał przez całą drogę, aż dotarł pod budynek szkoły. Poprawił w samochodowym lusterku swoje włosy, zapłacił za przejazd i wysiadł z taksówki, przechadzając się dziedzińcem. /Mam nadzieję, że trafiłem, najwyżej będę spalony./ Wyciągnął telefon zadowolony i zaczął pisać kolejną wiadomość.
Gdy już stał pod drzwiami "pielęgniarki" wysłał wiadomość. Odczekał dłuższą chwilę i nacisnął klamkę gabinetu.
- Witaj, Rey. - uśmiechnął się szeroko, zamykając za sobą drzwi.
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Czw Maj 15, 2014 6:51 pm

Rey spoglądał nieco zaskoczony na telefon. Co jak co, ale nie spodziewał się, że Tom jednak tutaj przyjedzie. W sumie musiał przyznać, że był pozytywnie zaskoczony. Ledwo zerknął na sms'a w swoim telefonie, który był na biurku, a już w drzwiach dostrzegł znajomą twarz. Miał nadzieję, że nikt nie zrobi z tego powodu mu jakiś problemów, a już na pewno sam Dyrektor. Dopiero by było. Teraz jednak wszystko odstawił na dalszy plan. Wstał leniwie z obrotowego krzesła i uśmiechnął się mimowolnie do bruneta o tych niezwykłych oczach. Rey oprócz swojej oczywiście niedopiętej , tym razem czarnej koszuli, miał na sobie biały lekarski fartuch z krótkim rękawem, a włosy spięte w niedbały kucyk. Na biurku była popielniczka , gdzie palił się oparty o nią, mentolowy , cienki papieros. Znowu wrócił do palenia w pracy. Co mu zależało? I tak mu więcej już nie mogą zrobić. Obok stał tez kubek z mocną kawą, bez cukru i mleka. Sam Rey wyglądał na na prawdę zmęczonego. Cóż, nie spał znowu kilka dni i mało co drzemał w czasie dnia, ale jakoś się trzymał, ale przez zmęczenie, jego oczy wydawały się jeszcze bardziej ciemne.
- Witaj. Jestem troszkę zaskoczony, ale pozytywnie oczywiście. Chciałem Cię zobaczyć. A co do sms'a. To mam klucz w drzwiach, choć nie wiem czemu pytasz. Mam się bać?
Zapytał z delikatnym, zawadiackim uśmiechem. Sięgnął po papierosa , którym zaraz się zaciągnął i zaraz również zgasił w popielniczce powracając wzrokiem na mężczyznę. Oparł się pośladkami o swoje biurko , a lekki uśmiech nie schodził mu z twarzy.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Tom Salvia on Czw Maj 15, 2014 8:01 pm

Oczywistym było dla Toma, że nie planował niczego szczególnego, jednak ten lekki uśmieszek i postawa chłopaka podkusiły go, aby zmienić plany. Zerknął za siebie, zauważając faktycznie kluczyk, przekręcił go, tak aby nikt nie wpadł zbyt nagle do środka. Raczej nie lubił się przed innymi popisywać swoją orientacją, nie każdy jest tolerancyjny, to po pierwsze, a po drugie niektóre rzeczy mogły widzieć tylko jego oczy. Przekręcił się przodem do chłopaka i zaczął powoli do niego podchodzić.
- Otóż, obiecałem w końcu, że cię pocałuję. A nie chcę ci robić problemów w pracy, więc to taki mały środek zapobiegawczy. – wyjaśnił, zatrzymując się dopiero przed nim.
Pochylił się nieco, dotykając delikatnie jego twarzy. Dokładnie się jej przyjrzał, faktycznie była bardzo zmęczona. On sam nie wyglądał w końcu lepiej. Każdy sen był koszmarem, więc koniec końców spał może góra po dwie godziny na średnio dwa dni, jak dobrze poszło. Jednak był już nieco przyzwyczajony do takiego stanu rzeczy, dlatego też mu to nie przeszkadzało. Drugą dłoń położył na boku chłopaka, nieco przyciskając go do siebie bardziej. Nie czekając już dłużej zatopił się namiętnie w jego ustach. Tak jak ostatnio, a może nawet z większą pasją, w końcu teraz nie miał wrażenia, że ciągle ciąży na nim wzrok innych. Przesunął dłoń delikatnie na jego włosy, mrużąc oczy z przyjemności. Głowę nieco przekręcił na bok, aby nasilić pocałunek. Dłoń z boku przełożył na jego plecy, w końcu odrywając się od jego ust i łapiąc przy okazji oddech.
- Tak marudzę na młodszych, a sam się zachowuję jak… - /..zakochany…/ - …licealista. – mruknął, nie mogąc się przełamać do tamtego słowa.
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Pią Maj 16, 2014 8:43 am

Rey uśmiechnął się mimowolnie pod nosem w momencie kiedy Tom zaczął podchodzić w jego stronę.
Więc jednak pisał na poważnie?
Skomentował w swoich myślach słowa bruneta odnośnie pocałunku. W sumie nie miał kompletnie nic przeciwko temu. Nawet zapomniał , że znajdował się w pracy. Praca ,jak praca, ale spodziewał się, że któregoś pięknego dnia zostanie przywołany na dywanik do Dyrektorka i zostanie powiadomiony, że jest zwolniony z pracy.Spodziewał się tego już wcześniej, ale nie doszło do tego, co spowodowało, że był nieco zaskoczony. I tak w szkole przebywał co raz mniej czasu. Przychodził na parę godzin, aby się pokazać, a potem wracał do domu, albo się szlajał gdzieś po mieście.
Kiedy Tom stał już blisko nieco wpatrzył w niego swoje ciemne oczy.
On chyba jest tak samo zmęczony jak Ja.
Poczuł jego dłoń na swojej twarzy. Musiał przyznać, że wydawała się mu ona ciepła. Przyjemnie ciepła, a dodatkowo wyczuł wyraźne perfumy mężczyzny. Sam nie wiedział jak je opisać, ale były bardzo przyciągające. Już kiedyś zauważył, że zapach innych mężczyzn na niego działa i jest dla niego bardzo ważny. Sam również używał jednych z nutką cynamonu, który nie raz był bardziej od niego wyczuwalny, jak w tym momencie. Wpatrzył oczy w twarz bruneta , a chwile później poczuł na swoich ustach pocałunek. Zdawało się mu, że jest on jaszcze bardziej pełny pasji niż wtedy w pubie, ale teraz oboje byli całkiem trzeźwi. Przynajmniej nikt tutaj nie wejdzie. A tym pocałunkiem czuł się na prawdę szczęśliwy. Na jego plecach pojawiła się nawet gęsia skórka, pod dotykiem Toma, a on sam również położył dłoń na boku jego ciała, pod jego ubraniem , muskając opuszkami palców jego skórę. Drugą dłonią nadal się podpierał z tyłu o biurko. Chwile potem ten głęboki i namiętny pocałunek się skończył, a sam Rey otworzył, wcześniej przymknięte powieki, aby wyraźnie spojrzeć na mężczyznę.
- Witaj w klubie. Choć licealiści mogą dać czasami bardzo mało. Brak im doświadczenia. Z resztą, o czym ja gadam.
Zaśmiał się nieco pod nosem i nie zabierał dłoni z boku ciała mężczyzny nadal gładząc go tam palcami.
Troszkę się denerwuje.Chyba jestem bardziej śmiały po alkoholu, ale to tylko dlatego, że się na prawdę stresuje. Nie chce Go stracić. Nie chce stracić ? O czym Ja mówię. Rety, Rety..Niedługo zacznę wierzyć w to, że jestem...zakochany?
- Masz jakieś plany na dzisiaj?
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Tom Salvia on Pią Maj 16, 2014 6:10 pm

Uśmiechnął się porozumiewawczo na tekst o licealistach. To była prawda, o której Tom przekonał się na własnej skórze. Nie to, że był jakoś świetnie doświadczony dzięki innym partnerom, miał zaledwie dwóch, w czym pierwszy związek był otwarty, oparty głównie na seksie. Każdy ma swoje potrzeby. Poczuł jak przechodzą go dreszcze od dłoni chłopaka na jego plecach, przygryzł dolną wargę, uśmiechnął się kącikiem przez chwilę i podniósł zaraz wzrok na ciemnowłosego.
- Jedyne co mi siedzi w głowie, to ty. Cokolwiek zechcesz to to zrobię, poprawiłeś mi dziś nieźle humor, więc się odwdzięczę. – szepnął i przysunął się jeszcze na chwilę do jego ust.
Pokusa była zbyt silna, nie mógł się opanować i zasmakował ich ponownie, z każdej to sekundy z coraz większą namiętnością, czując jak jego ciało zaczyna powoli coraz bardziej się rozgrzewać. /Mm.. Niebezpiecznie, muszę przerwać./ Odsunął głowę i wziął głębszy wdech.
- Jesteś tak cholernie kuszący, że ledwo co udaje mi się przerywać te pocałunki. – zaśmiał się, a dłoń z pleców, przesunął pod koszulę chłopaka, wprost na nieco już odsłonięty tors. Musiał w duchy przyznać, że lekarski kitel mu pasował i przyciągał go jeszcze bardziej. /Zdecydowanie, nawet moje fantazje są jak u nastolatka./
- To, chcesz się gdzieś ze mną wybrać ciemnooki? – zapytał i przechylił bardziej głowę.
Musnął ustami delikatnie odsłonięty fragment jego szyi.
- Nie boisz się mnie? – zażartował, jednak szczerze zastanawiało go to. Sam siebie zastanawiał, niedawno go poznał, a nie mógł wyrzucić wspomnień o nim z głowy, zapachu jego ciała, smaku ust. Musnął teraz delikatnie płatek jego ucha, a dłoń podsunął wyżej i przesunął powoli palcem przez jego sutka. /Uroczo i zachęcająco./
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Pią Maj 16, 2014 6:43 pm

Niebezpiecznie...Już kiedyś poszedłem niemal z nieznajomym do łóżka, ale to było coś zupełnie innego niż teraz. Teraz mi na kimś zależy. Troszkę się boję , że jeżeli wylądujemy w łóżku, to On odejdzie..Nie podoba mi się ta wizja.
Rey pomimo swoich myśli uśmiechał się delikatnie pod nosem spoglądając na twarz bruneta. Czuł się jak szczeniak w liceum. Jakby przechodził coś na rodzaj drugiej młodości. Dobre uczucie, musiał przyznać. Dość odświeżające. Chwile potem poczuł na swoich wargach kolejny namiętny pocałunek. Aż nie mógł powstrzymać się od wsunięcia języka w usta bruneta, aby posmakować go głębiej. Po pocałunku wpatrzył się w jego oczy. Chwile milczał tylko się delikatnie uśmiechając . Samemu poczuł dawno nieznane mu ciepło, rozchodzące się po jego ciele i skupiające się nieco w dolnej partii ciała. Troszkę frustrujące uczucie, ale mimo wszystko przyjemne.
- Chciałbym Cię zabrać do siebie.
Na prawdę niebezpieczne.
- W końcu chciałeś mnie lepiej poznać prawda?Tutaj nie bardzo mogę odpowiedzieć na każde pytanie, jakie cię interesuje. I też chciałbym wiedzieć o Tobie więcej. To chyba byłoby najlepsze miejsce.
I mógłbyś zostać na noc.
Podsunął dłoń nieco do góry pod ubraniem bruneta i leniwie przejechał paznokciami po boku jego ciała zostawiając nieco czerwone i szczypiące ślady. Widać miał pazurki i to w każdym znaczeniu. Na pytanie czy się Go boi , zaśmiał się nieco, wyraźnie rozbawiony.
- Nie boję się. Powinienem?
Zapytał szeptem i poczuł jak ten dotyka jego sutka , aż zadrżał odrobinkę, a sutek odznaczył się bardziej na jego torsie. Widać dotyk Toma działał na niego. W sumie aż samemu się dziwił , że to działa. Mało co jest w stanie pobudzić jego ciało.W pewnym momencie myślał nawet, że jest aseksualny.
- A Ty się boisz ?
Dorzucił zaraz pytanie za nim jeszcze nie dostał odpowiedzi na to pierwsze.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Tom Salvia on Pią Maj 16, 2014 10:22 pm

Zamruczał gardłowo, gdy poczuł jak go nieco drapie po skórze, nie to że włączył mu się jakiś tryb masochisty, po prostu było to przyjemne. Na stwierdzenie chłopaka w pierwszej chwili uniósł brwi do góry w lekkim szoku, jednak po sekundzie jego usta wygięły się w szerokim uśmiechu. /Do ciebie, co? Będziemy sami, cholera… Nie powinienem, wiem że jak tak pójdę to szybko nie wyjdę. Moja pra…/ Za chwilę jednak przypomniała mu się wizja wizyty w domu pogrzebowym , tak więc szybko odrzucił wszelkie problemy z głowy. /Nie. Jestem dorosły i do cholery skoro chcę być przy nim to zostanę tam tak długo jak sobie tego zażyczy. Mam tylko nadzieję, że nie okaże się mieć jakiejś żonki w delegacji. Ale to nie możliwe, od razu bym przecież to po nim zauważył./ Zaśmiał się w myślach.
- Zdecydowanie się z tobą zgadzam Rey, najlepiej jest rozmawiać bez względnych stresów otaczających osobę, twarzą w twarz… - Spojrzał mu prosto w oczy, nie mogąc się pohamować, cmoknął go nieco dłużej w usta, zaczepnie do tego przygryzając przez chwilę jego dolną wargę.
- Haha, czy powinieneś… Sam to stwierdzisz, jak mnie lepiej poznasz. Chociaż ludzi ciągnie do tego typu rzeczy. Nie boję się ciebie, jesteś uroczy na swój sposób. – zaśmiał się i pogłaskał go wolną dłonią po głowie.
- Muszę dzisiaj zadbać, abyś się porządnie wyspał. – dodał po chwili dwuznacznie, uśmiechając się wymownie w jego stronę. /Cholera, to zabrzmiało tak jak mi się zdaje, że zabrzmiało? A, co mi tam. Flirtować mi wolno./
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Sob Maj 17, 2014 7:30 am

Rey uśmiechnął się pod nosem, wyraźnie zadowolony z tego powodu, że udało się mu przekonać Toma, aby poszedł z nim do jego domu. Czuł się niejako jak zwycięzca, a przy okazji chciał, aby ten zobaczył jak mieszka. Co jak co najlepiej można to sprawdzić po tym jak ktoś mieszka i co robi w ciągu dnia, a przy okazji wiele można dowiedzieć się choćby właśnie przez zwykłą rozmowę. Podobno ludzie odczuwali potrzebę , aby z kimś rozmawiać. Sam uważał to jako bzdurę. Swego czasu zamknął się tak na świat, że nic nikomu nie mówił. Spełniał tylko swoje obowiązki i na tym kończyła się jego praca, a potem tylko dom, hektolitry kawy i tony papierosów.Niemalże zero normalnych posiłków czy czegokolwiek innego.
Na zaczepny pocałunek odpowiedział tym samym.
Na prawdę zachowuje się jak dzieciak..
- Ooo ? Więc zostaniesz na noc? W sumie uśpienie Mnie graniczy z cudem. Musiałbyś Mnie siłą przygwoździć do łóżka.
Rzekł pół żartem i pół serio. Uśmiechnął się nieco pod nosem po czym odbił się dupą od biurka, tak, że przez chwile znajdował się na prawdę blisko Toma. Przysunął nosem po jego szyi , a potem przesunął wargi do jego ucha.
- Chodźmy więc...
Powiedział szeptem i zaraz się od niego odsunął. Ściągnął z siebie biały fartuch i odwiesił go na miejsce. Wyłączył komputer i rozpuścił swoje ciemne włosy, które dzisiaj zdawały się być bardziej pokręcone niż zazwyczaj. Zerknął przelotnie na Toma kiedy zakładał na siebie cienki płaszczyk.
- Chodź..
Rzekł cicho i złapał Go nieco za rękę wyprowadzając go z gabinetu i zaprowadzając do swojego mieszkania.

[zt Tom +Rey ]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach