Gabinet Pielęgniarski

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by seimei on Wto Sty 28, 2014 12:26 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 1:08 pm

Po paru minutowym spacerku wreszcie dotarł do tego miejsca. Jego gabinet . Ład I porządek. Przeciwieństwo jego własnego mieszkania oraz jego życia. Cóż. Trzeba w końcu zacząć pracę I coś porobić , aby nie było , że opiernicza się , a przychodzi tutaj tylko wtedy kiedy ma na to ochotę. Otworzył drzwi, na których była karta z godzinami przyjęć. Już się troszkę spóźnił, ale kto by mu patrzył na ręcę? Ważne , że pod drzwiami nie leżały jakieś zwłoki czekajace na ratunek I pocałunek życia. Zaśmiał się do właśnych myśli po czym otworzył drzwi kluczem I wsunął się do środka. Jak zwykle pustka, czystość I charakterystyczny zapach szpitalny. Zamknął leniwie za sobą drzwi na klamkę. Z tego co pamiętał była teraz lekcja chemii. Zastanawiał się czy ktoś trafi przez ten przedmiot do jego gabinetu. Mimo wszystko nie czas teraz na to. Nie mógł zapomnieć smaku kawy w swoich ustach, którą wypił w tamtej kawiarence. Aż nie chciał się mu teraz pić swojej . Cóż. To było coś na prawdę dobrego. Założył na siebie biały uniform na górną część ciała. To wyglądało jak biały płaszczyk , sięgający mu niemalże do kolan. Założył na nos przeźroczyste okolary w kształcie prostokątów I usiadł przy biurku wzdychając cicho. Zaczął się na nim bujać na boki trzymając w dłoni jakieś papiery. Tak..Ten chłopaczek z laptopem. Wiedział, że gdzieś go widział. Miał go w swoich aktach. Chwile później samemu również włączył laptopa. Jakoś musiał sobie zająć czas więc wziął się za zamawianie leków. Kiedy skończył a nie trwało to długo buszował po internecie udając , że robi cokolwiek. Takie czekanie bylo na prawdę nudne, ale może ktoś tutaj kiedyś I po coś przyjdzie.


Ostatnio zmieniony przez Rey dnia Wto Sty 28, 2014 2:10 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 2:08 pm

Jakiś uczeń zapukał do drzwi. Wprowadził do gabinetu Natsukiego.
- Dzień dobry, sensei! - powiedział wesoło Natsuki. -Już się bałem, że pana nie zastanę.
Gdy już udało mu się dostać do środka, siadł na kozetce. Starał się nie jęknąć z bólu, gdy najwyraźniej-poszkodowana-noga dotknęła podłogi. Chłopak, który pomógł mu się tu dostać, wyszedł dyskretnie. - Dawno mnie tu nie było, więc postanowiłem wpaść. Tak przy okazji. A w ogóle to chemia mnie najwyraźniej nie lubi.
Stwierdził marudnie, kładąc torbę obok siebie. Spojrzał na pielęgniarza.
- Chyba skręciłem kostkę. A za godzinę mamy wf - oznajmił prosto z mostu.


Ostatnio zmieniony przez Moriyama Natsuki dnia Wto Sty 28, 2014 2:43 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 2:20 pm

Jakieś pukanie? Cóż coś zbawiennego w tym całkowicie nudnym I jakże normalnym dniu. Zerknął niby znudzony w stronę drzwi chwile spoglądając na Natsukiego który raczył go odwiedzić z poszkodowaną kończyną. W pierwszej chwili Rey spoglądał na niego wzrokiem mordercy psychopaty. Nic dziwnego. Mimo iż bardzo chciał, aby ktoś tutaj przyszedł, nigdy nie rozumiał skąd Ci uczniowie biorą aż tyle energii. Uśmiechnął się tajemniczo do siebie. Znowu po jego głowie przebiegły jakże brudne myśli. Musiał jednak szybko je z siebie wyrzucić. Wygrzebał ze stoickim spokojem kartkę. Zerknął po chwili na chłopaka I ściągnął swoje okulary wstając z miejsca

  • Natsuki hmm?

Powiedział szeptem podwijajac rękawy jakby miał zamiar mu zrobić nie wiadomo co.Po umyśle jednak przeszły mu najróżniejsze dziwne I zboczone myśli, ale zachował je jednak dla siebie. Kucnął leniwie I ściągnął powoli buta chłopakowi oraz skarpetę (jeżeli takową miał ) , podwinął również nogawkę jego spodni zerkając na kostkę. Przymknął leniwie oczy wlepiajac w stope wzrok, jakby miał rendgen w oczach. Dotknął ją ręką obracając mimo wszystko delikatnie. Jak zawsze mało mówił , chyba że już na prawdę ktoś szukał z nim jakiegoś większego kontaktu

  • No WF to możesz sobie dzisiaj wybić z głowy. Napiszę Ci zwolnienie

Powiedział już nieco głośniej I wstał na chwile , aby podejść do szuflady z której wyciągnął bandaż . Wrócił do chłopaka I owinął nim szczelnie jego stopę I założył wszystko na swoje miejsce. Kiedy jednak to zrobił chwile spoglądał z dołu na Natsukiego jakby jeszcze chciał mu coś powiedzieć , ale tego nie zrobił. Wstał wracając na swoje miejsce. Najwyraźniej skrobał zwolnienie dla chłopaka z wf'u na dzisiejszy dzień.
Jak można się było spodziewać nic się nie odzywał

//Pisałem na PW aby nic nie edytował Razz //
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 2:38 pm

-Sensei, nie! Nie ma jakiejś magicznej metody żeby było wszystko okej? - zamarudził. - Sensei, jesteś bez serca!
Położył się na kozetce, kładąc torbę pod głową.
- Skoro mam tak poważny uraz, że nie mogę ćwiczyć na wf'ie, to nie muszę iść również na żadne matematyki, informatyki, ani nic takiego - stwierdził, wyciągając jednak torbę i kładąc ją na podłodze. Przekręcił się na brzuch, podkładając pod głowę skrzyżowane ręce. Spojrzał wesoło na Reya. - Wolę zostać tutaj. Jest cisza, spokój i mój ulubiony, marudny sensei.
Nie przeszkadzał mu styl bycia Reya. I tak z uporem maniaka usiłował wciągnąć mężczyznę w rozmowę. Bywał tu często i polubił cichego pielęgniarza. Poza tym widział, jak mężczyzna na niego patrzył. Nie miał mu tego za złe. Sam lubił mężczyzn, a Rey był całkiem w jego guście.

//przepraszam :< Już naprawione! XD
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 2:48 pm

Rey odwrócił się na obrotowym krześle w stronę chłopaka I patrzył na niego wręcz zabójczym wzrokiem tych prawie czarnych oczu. Odetchnął w pewnym momencie głęboko. Czuł się czasami jak jakiś psycholog , który udziela rad egzystencjalnych. Kompletnie nie miał pojęcia – albo tylko udawał – dlaczego , akurat ten chłopak zawsze tutaj przychodził. Z każdą najmniejszą rzeczą. Zranionym palcem I innymi pierdołami, aby tylko móc się wygadać? Przynajmniej zawsze tak myślał. Wypisał zwolnienie z wf'u I wstał z miejsca podchodząc do kozetki na której leżał wyłożony chłopak. Podał mu leniwie świstek. Tym razem doktorek miał rozpuszczone włosy, przez co fale były bardziej widoczne I miał większy nie ład na głowie niż zazwyczaj  

  • Nie mogę Cię zwolnić z innych zajęć niż z wf'u, ale jeżeli chcesz to możesz sobie tutaj siedzieć ile Ci się żywnie spodoba. Nie ja jestem odpowiedzialny za Twoją frekwencję

Znowu to robił. Mówił bardzo oficjalnym I oschłym tonem głosu. Zostawił chłopakowi papierek , a samemu podszedł do okna uchylając je leniwie . Śmiesznie było widac lekarza, który pali papierosa I to na służbie. Powinien być przecież wzorem zdrowia I ideału, a on był wręcz do tego przeciwny. Odpalił papierosa I zaciągnął się nim wypuszczając dym w stronę okna. Za chwile spojrzał znowu na Natsukiego dłuższą chwile nic nie mówiąc. Wiedział, że ten rozpaczliwie chce wyciągnąć z niego jakieś informację, albo z nim porozmawiać, co czasami było kompletnie nie możliwe.  

  • Jeżeli nie zaliczysz roku nie przychodź do mnie z płaczem. Płaczący , słodcy chłopcy jakoś nie robią na mnie wrażenia.


Rzekł uśmiechając się przy tym pod nosem I znowu zaciągnął się papierosem wypuszczając dym w stronę okna. Oczywiście blefował. Czasami to na niego działało, ale to zależało od osoby, która takiego chłopca grała. Dzisiejszego dnia wyglądał jeszcze “gorzej” niż zazwyczaj. Szkoda, że mimo iż stara się wyglądać najokropniej jak się da, to nigdy mu to nie wychodzi.  

  • Więc? Dlaczego chcesz przesiedzieć lekcje u mnie? Jest wiele spokojnych miejsc w szkole.


Przynajmniej pozwolił sobie na nieco dłuższą pogaduszkę. Czasami nic nie mówi I tylko przytakuje. Z każdym dniem było nieco lepiej.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 3:04 pm

Początkowo chciał pognieść świstek, jednak stwierdził, że skoro będzie tu siedział cały dzień, to jakieś legalne zwolnienie chociaż na jedną lekcję mu się przyda.
- Sensei zapomniał dziś grzebienia? - spytał zwalczając ochotę na dotknięcie spływających falami włosów. Czasami był niemal pewien, że mężczyzna robi to wszystko specjalnie tylko po to, żeby zobaczyć, jak Natsuki się męczy.

-[b] Jasne, jasne. Jestem dużym chłopcem i umiem zadbać sam o siebie
- uśmiechnął się zawadiacko. - A tam, gdzie mi się nie udaje zadbać o siebie, to opiekuje się mną pewien wredny sensei.

Przyglądał się przez chwilę, jak Rey podchodzi do okna i wyciąga papierosa. - To niezdrowo palić. I nieładnie gdy ktoś obok jest na głodzie nikotynowym. No, może nie na głodzie, ale zapalić, to bym zapalił - westchnął ciężko. Raczej ciężko było go znaleźć palącego, ale takie sytuacje też się zdarzały. Obserwował uważnie pielęgniarza. Lubił na niego patrzeć i niespecjalnie się z tym krył.

- Hej! Jeszcze nigdy tu nie płakałem! - prychnął oburzony na sugestię, że mógłby chcieć na kimś zrobić wrażenie płaczem. - Co ja, baba jestem? Na podrywanie mam inne metody niż słodkie oczka. A wolę siedzieć tutaj, bo tu jest i spokojnie i jest sensei. Poza tym tutaj nie muszę się ukrywać. Każdy ma prawo przyjść do gabinetu, jak coś mu się stanie

//Będę dopiero o 21 :< Wybywam się dokształcać, a mój telefon niestety nie da rady pociągnąć na ilości baterii jaką ma :<
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 3:21 pm

Mężczyzna uśmiechał się delikatnie pod nosem. Ten chłopak od samego początku cholernie go intrygował I czasami mówił takie rzeczy , że aż prosił się o całusa.Czasami nawet nad tym bardziej się zastanawiał, nie raz nawet sądził, ze to głupi pomysł.Ale przecież nie był żadnym nauczycielem prawda? A to co dzieje się w gabinecie, raczej poza jego obręb nie wyjdzie. Po głowie przechodziły mu najróżniejsze myśli odnośnie właśnie tego jedynego ucznia. Wlepiał w niego swoje ciemne oczy znowu jakiś czas biorąc go na przetrzymanie jeżeli chodziło o odpowiedzi na jego słowa. W końcu jednak zamierzał coś powiedzieć.

  • Rzadko kiedy się czeszę , bo po co? Dla kogo? - zaczął cichym tonem głosu wlepiając spojrzenie w Natsukiego. - Aż jestem ciekaw kto jest tym wrednym sensei , który się Tobą opiekuję. Z resztą nieważne. Co do głodu nikotynowego..

Tutaj przerwał trzymając papierosa w ręce po prostu podszedł do chłopaka z powagą wymalowaną na twarzy. Nabrał w usta dym z papierosa , który wypalił się do połowy I wpił się leniwie w wargi Natsukiego podając mu dym bezpośrednie do warg w czasie pocałunku , ale tak aby ten się nie zakrztusił jeżeli faktycznie umiał palić.. Nie było tego też nie wiadomi ile. Czasami miał na prawdę dziwne odchyły, a ten należał właśnie do jednego z nich. Kiedy skończył odsunął się leniwie od niego pozwalając mu nabrać powietrza I wypuścić leniwie dym który w niego dosłownie wtłoczył. Z delikatnym, tajemniczym uśmiechem wyciągnął paczkę papierosów w której była zapalniczka oprócz kilu papierosów  I postawił ją obok Natsukiego

  • Na zdrowie

Rzekł niemalże szeptem odchodząc od kuszetki w stronę okna aby skończyć palenie. Teraz w ogóle zamilkł śmiejąc siew duchu jaka będzie zabawna rekacja chłopaka, kiedy uświadomi sobie co też się stało
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 4:36 pm

- Jasne, bo przeciez lepiej chodzic rozczochranym. A taki jeden. Wiecznie rozczochrany, uzalezniony od kawy i papierosow i nie za bardzo rozmowny. poza tym chyba stara sie mnie zbywac, ale ja sie nie daje. Poza tym najwyrazniej lubi patrzec na ladne ciala - stwierdzil pogodnie i w nastepne zdanie zrecznie wplotl pytanie - tylko jeszcze sie nie dowiedzialem czy tylko meskie czy kobiece tez.

Gdy ich usta zetknely sie, wciagnal dym gleboko w pluca i odwzajemnil pocalunek. Nim sie spostrzegl i zdarzyl zlapac Reya za ramie, zeby go przy sobie zatrzymac, ten odszedl. Natsuki powoli wypuscil dym z pluc.

- sensei, wiesz, ze ktos mogl wejsc? - upewnil sie, ze mezczyzna wzial taka opcje pod uwage. Nie wygladalo na to, ze mu to przeszkadzalo. Bardziej irytowalo, ze za szybko sie skonczylo. Wzial w dlon fajke i juz zamierzal wstawac, po czym cos sobie uswiadomil. Jesli teraz wstanie, to Ryo z cala pewnoscia zobaczy cos, czego widziec nie powinien. Przeklete hormony. No przeciez teraz nie wstane... Poloz sie do konca, ale juz!

- Chyba lepiej bedzie jak chwile spokojnie poleze... Kazdy dostaje tutaj taki poczestunek, czy mam czuc sie wybrancem? - spytal, opierajac glowe o zlozone na kozetce rece. Uwaznie przygladal sie mezczyznie. Nigdy nie odwracal wzroku od jego spojrzenia. Uznawal to za swego rodzaju wyzwanie. Nie wiedzial na ile to byla prawda, ale wiedzial, ze wielu uczniow sie peszylo i uciekalo przed jego spojrzeniem.

//pogoda i komunikacja miejska nie chce mojego doksztalcania sie, totez jestem z powrotem w domu :c
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 4:46 pm


  • Jestem homo. Nie interesują Mnie kobiety. Choć pewnie z tego powodu wiele teraz będzie miało złamane serce – żartuje

Powiedział te słowa z wyraźnym śmiechem na twarzy.Oczywiście doskonale wiedział, że żadne kobiety się nim nie interesują , mieszane uczucia miał również co do swojej płci. Nikt nigdy wprost nie powiedział mu czy coś do niego czuje czy też ktoś jest nim zainteresowany. On równiez nie kwapił się do rozmów, a co dopiero do jakiś zwierzeń. Wrócił jednak szybko spojrzeniem na Natsu gdy ten powiedział swoje słowa na temat tego, że ktoś mógł ich zobaczyć. Zgasił papierosa o parapet I wyrzucił go o uchylone okno po czym oparł się wygodnie o parapet przeczesując swoje niesforne włosy dłonią.

  • Jakby ich obchodziło, że kogoś całuje. Co do tego czy każdy coś takiego dostaję – odpowiedź brzmi “ nie” , nie mam zwyczaju całować pierwszego lepszego ucznia, a ty już sobie zasłużyłeś na to dawno temu

Rzekł znowu się cicho śmiejąc pod nosem. Tak. Ten chłopak zawsze tutaj przychodził z byle powodu, na dodatek w jakiś sposób się nawet do niego przywiązał. Był jedyną osobą, która go tutaj nie oceniała, nic od niego nie chciała, a przy okazji po prostu była. Wlepił w niego swoje prawie czarne spojrzenie nie wiedząc co też miałby znowu powiedzieć. Odetchnął głęboko. Domyślił się,że dla Natsu mógł to być jakiś szok. Tak nagle wyjechał z tym pocałunkiem. Miał nadzieję, że zaspokoił jego ciekawość choć troszkę odnośnie swojej osoby. Długo tak stał w ciszy świdrująć Go swoim spojrzeniem. Nie zamierzał chyba teraz nic mówić. Zawsze Natsu mówił za niego, więc miał nadzieję, że teraz również Go wyręczy. Nie chciał znowu się mu w jakiś sposób narzucać. Prawdopodobnie mu na nim zależało I nie chciał w jakiś sposób ranić jego uczuć. Dzieliło ich kupę lat . Ale kto by na to w ogóle zwrócił uwagę? To tylko liczby. Doskonale wiedział, że tym pocałunkiem doprowadził chłopaka do erekcji, ale nie chciał kontynuować.Nie chciał aby ten później tego wszystkiego żałował I płakał , że Go skrzywdził czy coś w tym rodzaju. Był w końcu lekarzem. Musiał również dbać o swoją pozycję I reputację. Ale mimo wszystko zrobił to..Dał chłopakowi nadzieję.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 5:19 pm

- To lepiej niech sie sensei cieszy, ze nie ma w tej szkole kobiet. Kobiety ze zlamanym sercem sa straszne, w kszdym tego slowa znaczeniu. Przekonalrm sie o tym na wlasnej skorze dzieki blizniaczce - stwierdzil. Spojrzal na niedopalek pokonujacy droge przez okno.

- Nikogo nie dziwi stos niedopalkow pod oknem? I mysle, ze dyrekcje mogloby to zainteresowac. Przynajmniej w szkolnym gabinecie. Bo przeciez nikt panu nie zabrania robic czego pan chce we wlasnym domu, prawda sensei? - zrobil delikatna aluzje. Skoro Rey sie troche otworzyl, to zamierza to wykorzysta jak sie da. I tak nie chcialo mu sie isc na lekcje, a przebywanie z pielegniarzem bylo zdecydowanie lepszym zajeciem.

- Skoro zasluzylem juz dawno temu, to czemu dostalem dopiero teraz? To niesprawiedliwe. Poza tym, skoro jestem wyjatkowy, to niech sensei uzywa mojego imienia - podpuszczal go z pelna premedytacja. Domyslal sie, ze mezczyzna wie co sie z nim teraz dzieje i byl wdzieczny, ze tego nie komentowal.

Siegnal do torby i wyciagnal z niej kasztana. Rey niejednokrotnie mogl zauwazyc, ze kasztany pelnia jakas wazna funkcje w zyciu chlopaka. Czesto jak tu byl, to sie nimi bawil. Rzucil go mezczyznie.

- Sensei, łap

Byly dla niego czyms waznym i ta wazna czescia chcial sie podzielic z pielegniarzem. Akurat z nim i tylko z nim.

- Poza tym jesli myslisz, ze tym pocalunkiem mnie odstraszysz czy speszysz, to jestes w bledzie, sensei. Sam wiesz, ze jestem uparty i trudno mnie zlamac - spojrzal mu prosto w oczy. Zamierzal walczyc. I nie zamierzal pozwolic na zszarganie opinii Reya. Litosci, chlopal byl przeciez niemal dorosly i doskonale wiedzial w co sie pakuje. A przynajmniej tak mu sie wydawalo.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 5:29 pm

Rey wlepił w niego swoje stoickie spojrzenie. Jak zwykle się spodziewał. Ten nawet po pocałunku miał bardzo wiele do powiedzenia. Nie odpowiedział na jego słowa. Przeważnie dawał się mu wygadać , a potem mówił coś na zupełnie inny temat, albo odnosił się tylko do jednej rzeczy. Złapał zwinnie kasztana w dłoń I zaczął go obracać leniwie w swojej dość chłodnej dłoni. Wpatrywał w niego spojrzenie.Był idealny. Gładki I w odpowiedniej kolorystyce. Wiedział, że właśnie to jest ważny symbol dla Natsukiego. Dlaczego nie zwracał się do niego po imieniu? Nawet jak nie musiał to po prostu w ogóle się do niego nie zwracał. Po prostu coś mówił, albo na coś odpowiadał, nigdy jednak nie zdarzyło się, aby zwracał się do chłopaka w jakiś szczególny sposób. Czasami tylko burknął jakieś “ Natsuki” , ale raczej niż poza tym. Nigdy też nie powiedział “ Moriyama” , zupełnie tak jakby w karcie chłopaka nie było to zapisane. Schował leniwie kasztana do kieszeni I wrócił szybko spojrzeniem na ucznia. Chyba na prawdę nie zamierzał nic mówić. To było nie raz cholernie kłopotliwe. Wiedział, że mimo to I tak nie zrazi do siebie w ogóle chłopaka, nie ważne co by zrobił czy też co by powiedział. Nie chciał również ośmieszać Go wypominając mu to, że tak szybko się podnieca. To nie było w jego stylu .

  • Dlaczego dopiero teraz? Bo tak.

Rzekł te słowa z powagą wymalowaną na twarzy. Odetchnął bezradnie najwyraźniej przyjmując do wiadomości jego słowa na temat tego, że jest uparty I trudno Go złamać. Już dawno sobie to uświadomił. Zerknął przelotnie na zegar I ruszył w końcu w stronę swojego biurka mijając oczywiście kozetkę jakby robił to specjalnie mówiąc : “Zatrzymaj mnie”.


[o 19 znikam na jakieś 40 minut i wrócę]
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 6:27 pm

Natsuki zdołął się już uspokoić i ogarnąć, więc usiadł. Złapał przechodzącego obok niego mężczyznę za nadgarstek. Tylko po to, żeby go dotknąć. Nie miał w tym większego celu, ale nie mógł się powstrzymać.

- Sensei jest okropny - stwierdził, gładząc kciukiem jego nadgarstek. Po chwili go puścił i westchnął ciężko, widząc godzinę na zegarze. Nie przypuszczał, że już tyle czasu minęło. - Niedługo będę musiał iść. Mogę jutro iść na trening kosza? - spytał jeszcze asekuracyjnie.

Nie chciał wylądować w gipsie ani nic takiego. Generalnie to dość szybko dochodził do siebie, ale też - ku jego zgrozie - równie szybko nabywał różne urazy i kontuzje. A nie chciał z lekkiego urazu przejść w coś gorszego. A na dobrą sprawę poza faktem, że bieganie ze skręconą kostką boli i tym, że to może się skończyć ŹLE, to nie wiedział nic. Nie był orłem z anatomii i czegokolwiek biologicznego. No chyba, że chodziło o jakieś zwierzątka, z nimi sobie radził dość dobrze.
Może powinien poprosić pielęgniarza o pomoc w nauce? Kto jak kto, ale on powinien najlepiej znać anatomię, fizjologię i wszystkie inne pokrewne rzeczy, które się z nimi wiążą. Szybko jednak zmienił tor myślenia, bo jego mózg zaczynał pokazywać mu dość niecenzuralne sceny tylko luźno powiązane z nauką anatomii, a nie bardzo chciał się dalej ośmieszać przed mężczyzną. Żadnych rumieńców, ani innych akcji.

Powoli zaczął się zbierać do wyjścia. Jeszcze trochę i jego lekcje się skończą.
Gdy Rey siedział przy swoim biurku, podszedł do niego i opierając się dłońmi o stół, nachylił się.
Raz kozie śmierć, najwyżej się nie uda.

- Niech mi sensei da swój numer - powiedział trochę bezczelnie, ale delikatny uśmiech trochę to łagodził. Czasem mu się zdarzało odezwać nie tak jak powinien. Nie sądził jednak, by mężczyzna się tym szczególnie przejął.

//czekam cierpliwie, uparcie co jakiś czas coś zmieniając w pisanym poście xD
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 6:43 pm

Mężczyzna zaraz przystanął kiedy chłopak złapał go za nadgarstek.Dłoń Reya była zadziwiająco chłodna. Ale delikatna.Aż dziwne. Ale nigdy nie pracował jakoś fizycznie, więc nie miał jak nabawić się szorstkości dłoni.Wlepił o dziwo łagodne spojrzenie w Natsukiego przypatrując się mu dłuższą chwile tymi prawie czarnymi oczyma, które mało kiedy cokolwiek sobą wyrażały.  

  • Nie..Nie możesz.Nie mam zamiaru potem składać Ci nogi I zwalniać Cię co tydzień z lekcji wfu więc odpuść sobie. Ale po jutrze już powinno być w porządku. Tylko się nie przemęczaj.

Rzekł spokojnie wlepiając w niego spojrzenie. Kiedy ten go puścił podszedł do swojego biurka I usiadł przy nim klikając coś leniwie na klawiaturze. Jakby coś sprawdzał.Jednak teraz nie bardzo był w stanie się na tym skupić. Nie chciał , aby chłopak wychodził .W pewnym sensie potrzebował towarzystwa, a tutaj mało kto w ogóle przychodzi na zwykłe pogaduszki.Jak już to przychodzi w jakiejś sprawię I za chwile wychodzi. A z Natsu było troszkę inaczej. Chyba przyzwyczaił się do tego, że ten pojawia się tutaj częściej niż zwykle. Już sądził, że ten wyjdzie kiedy zobaczył Go obok siebie. Ten ton kompletnie do niego nie pasował, ale sprawił , że Rey się uśmiechnął! Na prawdę to zrobił co było na prawdę rzadkością w jego wykonaniu. Dać mu swój numer? Jak się domyślił zapewne chodziło mu o jego komórkę . Odetchnął głęboko I sięgnął po małą karteczkę na której wpisał zręcznie swój numer telefonu I podał go w jego stronę z wyraźnym rozbawieniem na twarzy.  Małym druczkiem był napisany również jego adres mieszkania. 

  • Nie rozdawaj Go. Poza tym, nie jestem “sensei” tylko Rey..

Rzekł łagodnym tonem głosu wlepiając ciemne oczy w chłopaka.Wstał z miejsca I dotknął dłonią jego policzka chwile się mu tak przyglądając. Nawet zaczął zbliżaj się leniwie w jego stronę twarzą, jakby chciał Go pocałować, ale w pewnym momencie zatrzymał się, niemalże parę centymetrów od jego ust

  • Do zobaczenia

Rzekł cicho odsuwając  leniwie twarz od jego twarzy I odsunął się na tyle, aby ten miał swoją własną przestrzeń.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Sty 28, 2014 7:25 pm


- Tak jest! Nie mam zamiaru byc zwalniany co tydzien z wfu. Stracilbym jedna z jedynych dwoch rozrywek w szkole - powiedzial szczerze. Druga jego rozrywka bylo przychodzenie tutaj. - Sensei zawsze ma takie zimne rece? Jakis wampiryzm wrodzony?

Pielegniarz sie usmiechnal! Natsukiemu az zabilo szybciej serce, gdy tak stal i patrzyl oczarowany na mezczyzne. Otrzezwila go dopiero mala karteczka, ktora mu wreczyl Rey.
Staral sie nie zaczac szczerzyc jak debil, gdy dostal jego numer. Nie mogl jednak powstrzymac szerokiego usmiechu, ktory wcisnal mu sie na twarz, gdy zobaczyl adres napisany drobnymi literami.
- Nie jestem pewien czy to byl taki dobry pomysl. Obiecuje, ze nikt go nie dostanie, Rey - wypowiedzial jego imie, jakby je smakowal.

Drgnal, gdy poczul chlodna dlon na swoim policzku. Przymknal oczy, gdy jego twarz sie zblizala. Nie poczul jednak pocalunku na ustach, a mezczyzna zaczal sie od niego odsuwac.
Nie tak szybko, pomyslal, po czym przyciagnal go za koszule do siebie i pocalowal.

- Do zobaczenia, Rey - usmiechnal sie jeszcze i wyszedl.

[Z tematu]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 7:31 pm

Oczywiście nie odpowiedział na jego pierwsze pytanie zamiast tego zaśmiał się nieco , ale nie zamierzał mu odpowiadać. Co miał mu powedzieć? Zawsze miał problemy z krążeniem, ale to jeszcze nie czas , aby raczej mówić coś na temat swoich problemów zdrowotnych czy jakich kolwiek innych . Wiedział jedno. Chyba trzeba wziąć I posprzątać w mieszkaniu, jakby niespodziewanie miał przyjść tak Natsu. W sumie..Skoro zaakceptował Go takim jaki jest , to może I jego burdel w mieszkaniu zaakceptuje? Najwyżej dostanie ochrzan , że nie potrafi się zając sobą. Westchnął bezradnie , a kiedy ten nagle go pocałował pokiwał głową na boki I spojrzał za wychodzącym chłopakiem. Znowu przesiedział tutaj prawie wszystkie lekcje. Kiedyś z tego powodu będzie miał problemy. No , ale! On też na dzisiaj w końcu kończył pracę. Pozamykał wszystko po czym odwinął lizaka I wsunął sobie go w usta. Potem ściągnął fartuszek I odwiesił Go. W końcu wyszedł ze swojego gabinetu zamykając Go na klucz. Ten chłopak. Na pewno w jakiś sposób poruszył jego starcze serce.  
                              [z.t] 
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Kain on Sro Sty 29, 2014 9:16 pm

Kain wpadł do gabinetu pielęgniarza z wyrazem poirytowania na twarzy. Trzasnął z furią drzwiami i dopiero po chwili zwrócił uwagę, na siedzącego przy biurku mężczyznę. Momentalnie przywołał względnie spokojną pozę.
- Witaj. Potrzebuję nieco pomocy - powiedział krótko. Nie specjalnie lubił prosić ludzi o przysługę. Uniósł na wysokość wzroku pielęgniarza owiniętą białą chusteczką dłoń. Przez materiał zaczynała przesiąkać krew.
- Dasz radę coś z tym zrobić? - zapytał już nieco przyjaźniej. Doszedł do wniosku, że warczenie na potencjalnego wybawcę nie jest najlepszym pomysłem.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Sro Sty 29, 2014 9:24 pm

Rey leniwie podniósł spojrzenie znad biurka.To był kolejny dość nudny dzień w szkole. Czego się spodziewać? Można mieć tylko nadzieję , że wybuchnie pożar I coś się będzie działo, ale nie. Zaszczycił jego gabinet nauczyciel plastyki. Wlepił w niego swoje czarne spojrzenie, jakby przez pierwszą chwilę w ogóle nie zrozumiał co tego do niego mówi. W końcu jednak chyba coś dotarło, ale dopiero za drugim już spokojniejszym wyrażeniem swoich myśli przez Kaina. Znał Go. Znał się z każdym nauczycielem w tej szkle. Wstał leniwie z miejsca , ściągając po drodze okulary. Byli w tym samym wieku. A Kain bardzo mu przypominał osobę z przeszłości.  

  • Coś Ty znowu zrobił ?

Zapytał spokojnym tonem głosu. Znowu to samo. Od spotkania z Natsu, a raczej jego nawiedzeniu Go w mieszkaniu , znowu stał się dość mało mówny. Poprowadził Kaina do kuszetki , gdzie Go postawił I zaczął leniwie rozwijać chusteczkę , która była zakrwawiona , gdyż musiał najpierw zobaczyć co też się przydarzyło temu mężczyźnie. Rey jak zwykle był rozczochrany I miał małą kozią bródkę. Zawsze dbał o wygląd.Może dlatego też nie wyglądał, na tyle ile miał. Chusteczka po chwili opadła na ziemię..
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Kain on Sro Sty 29, 2014 9:36 pm

- Wypadek przy pracy - wyjaśnił oszczędnie. Zdecydowanie nie lubił się przyznawać do błędów czy niezdarności - zwłaszcza gdy z jej powodu zmuszony był wcześniej odesłać uczniów do domu, zamiast kontynuować zajęcia z podstaw rzeźbiarstwa. Syknął z bólu, gdy ostatnia warstwa materiału zsunęła się z jego dłoni. Oczom Reya ukazało się pokaźne rozcięcie.
- Zrób z tym coś, nie mam najmniejszej ochoty na wycieczkę do szpitala... - rzekł, patrząc na równolatka. - Proszę? - dodał niepewnie, mając nadzieję, że to skłoni pielęgniarza do działania. Zrób coś z tym. Nie odsyłaj mnie do szpitala. JESTEM ZA MŁODY, ŻEBY UMIERAĆ! Myślał gorączkowo. Na ogół był opanowanym człowiekiem, jednak z jakiegoś powodu nie przepadał za szpitalami.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Sro Sty 29, 2014 9:44 pm


  • Dorobiłeś się..

Rzekł poważnym tonem głosu spoglądając na rozcięcie ze stoickim spokojem. Nie takie rzeczy się robiło, a wyjazd do szpitala był całkowicie nie potrzebny.Odsunął się od nauczyciela podchodząc do szafeczki. Wyciągnął z niej woreczek z żółtym proszkiem oraz bandaż. Wrócił do Kaina kompletnie nie odzywając się przy swoich czynnościach. Jak zwykle oschły. Jak zwykle niedostepny I tajemniczy, a w środku? Zupełnie inna osoba. Dosłownie wsadził do rany żółty proszek , który wypełnił ładnie ranę sprawiając że krew już nie leciała I owinął delikatnie palec bandażem . Zawiązał go na schludną kokardkę I wręczył mężczyźnie woreczek

  • Wpychaj do środka aż rana nie zacznie sie goić. To odkaża,a przy okazji sprawia, że rana się wysusza I szybciej goi. To wszystko

Rzekł to ostatnie już całkiem cicho I podszedł do okna opierając się o ścianę zaraz obok niego. Wyciągnął papierosa , którego wsunął sobie w usta I leniwie odpalił zupełnie tak jakby Kaina tutaj nie było, ale oczywiście spoglądał na niego tymi czarnymi niemalże oczami ze stoicyzmem wymalowanym na twarzy.
Zawsze przychodzi z nawet najmniejszym zadrapaniem I panikuje jak mała dziewczynka. Na swój sposób jest to urocze..
Westchnął cicho do swoich myśli paląc leniwie papierosa.

  • Powinieneś bardziej uważać

A co mi tam. Odezwę się. Najwyżej wyjdzie I wróci kiedy znowu będzie coś nie tak. Jak zwykle zresztą.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Kain on Sro Sty 29, 2014 9:52 pm

- Nie zawsze się da. W przeciwieństwie do lekcji obligatoryjnych, na kółkach zainteresowań nie jestem zbyt surowy dla uczniów. - powiedział podchodząc do Reya. Wyjął z jego dłoni papierosa i zaciągnął się. Był już zdecydowanie spokojniejszy niż w momencie wtargnięcia do gabinetu, jednak nadal ruchy miał nieco nerwowe.
- Nie wiedziałem, że na terenie szkoły można palić - powiedział przekornie. Wpakował fajeczka między wargi i usiadł na parapecie, podciągając się zdrową ręką. Spojrzał na pielęgniarza nieco wyzywająco.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Sro Sty 29, 2014 10:00 pm


  • Bo nie można. Dlatego palę

Wytłumaczył cicho kwestie na temat palenie zerkając tęsknym wzrokiem na swoją miętową fajkę, która została mu bezczelnie porwana. Westchnął bezradnie. Jego myśli I tak zakrzątała wizyta Natsu w jego mieszkaniu I to co się tam działo. Ale nie dawał tego po sobie poznać. Skrzyżował ręce na piersi I zerknął przelotnie na Kaina

  • Więc...Wpadłeś w histerię..przyszedłeś tutaj, kradniesz mi fajkę , może jeszcze zrobić Ci kawy czy coś ?

Zapytał poważnym tonem głosu. Już nie zamierzał wyciągać kolejnego papierosa. Tamtego I tak juz niemalże wypalił do połowy. A taka kradzież I tak była dla niego na porządku dziennym. Wlepił ciemne oczy w nauczyciela plastyki.  

  • Co w ogóle jeszcze ode mnie chcesz? Nie powinieneś wyjść czy coś ?

To ostatnie zdanie powiedział już bardziej poddenerwowanym tonem głosu.
Chyba mam dość wizyt na kolejnych parę dni. Natsu się nie pojawił. Zaczynam się na prawdę wkurzać . Nie dlatego, że nie przyszedł, ale dlatego..a nie..dlatego, że nie przyszedł również zaczynam się wkurzać. Ale Kain tutaj? Równie dobrze mogłem go wyrzucić do szpitala. Trudno. Dowiem się czego chce, dam mu to I sobie pójdzie.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Kain on Sro Sty 29, 2014 10:11 pm

- Nigdzie się nie spieszę - powiedział biorąc bucha i oddając fajka właścicielowi. - Ale chyba nie jesteś dzisiaj w nastroju do rozmów. - spojrzał na niego uważnie, przechylając głowę na bok. - Coś się stało? - bardziej stwierdził niż zapytał. Jeszcze przez chwilę patrzył uważnie na Reya, później zsunał się z parapetu i ruszył w kierunku szafki, w której pielęgniarz trzymał herbatę. Po drodze włączył czajnik elektryczny. Usiadł na leżance i cierpliwie czekał aż woda zacznie wrzeć, albo aż kolega z pracy powie, co mu leży na sercu.

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Rey on Sro Sty 29, 2014 10:16 pm


  • Dlaczego miałbym Tobie cokolwiek mówić ? Sam jesteś kawalerem , prawda?

Tutaj delikatnie zaśmiał się pod nosem wypalając fajkę do końca. Zgasił ją I tradycyjnie wyrzucił przez uchylone nadal okno. Wlepił spojrzenie w Kaina który zdawał się znać jego gabinet już na pamięć. Znowu skrzyżował dłonie na piersi, nie ruszając się z miejsca. Nie miał kompletnie ochoty , żeby coś podobnego zrobić. Co jak co rozważał ewentualność, aby mu co nieco powiedzieć. A zresztą co mu szkodzi.

  • Padłem “ofiarą” uroku pewnej osoby. To wszystko. Resztę sobie do koloruj, jeżeli masz taką ochotę.  

Wyjaśnił wszystko z zadziwiającym spokojem. Odetchnął głęboko I zerknął na czajnik w którym zagotowała się już woda. Znowu siedział cicho, choć wiedział, że czasami milczenie ma odwrotny skutek do tego co zamierzał.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Kain on Sro Sty 29, 2014 10:37 pm

- Romans z uczniem? - spytał ruszając w kierunku czajnika i przygotowując Reyowi ziołowy naparek. Podał mężczyźnie kubek. - Melisa. Przyda ci się.  
Poszedł w kierunku drzwi. - jakbyś chciał porozmawiać, to wiesz, gdzie mnie szukać - powiedział i wyszedł z gabinetu.

ZT

//sorry, że krótko, ale kazałeś się wytematować. XD//

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Pielęgniarski

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach