Cztery ściany Endo Ryu.

Strona 16 z 17 Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Lip 06, 2014 7:14 pm

- Ooosiem godzin codziennie? W sumie to mam tyle czasu, ale przywykłem, że zwykle poświęcam go na sen. Chyba jednak będę musiał to przemyśleć, ja i moje łóżko to poważny związek.
Uśmiechnął się szeroko. No, nie do końca sypia osiem godzin, bo i co wieczór ma opory przed wejściem do łóżka i zmarnowaniem CAŁEJ NOCY na sen, ale nadrabia to rankami, notorycznie dobiegając na ostatnią chwilę na lekcje, ewentualnie zasypiając na nie. Nic nie poradzi, życie jest ciężkie. Grunt, że poza porankami jest dość punktualną osobą.
Zaraz siadł przy stole. Porcja była całkiem okej - głodny po niej nie będzie, ale na bank się nie obje, ale skoro i tak zamawiają pizzę... to nie będzie głodny.
- Dzięki, smacznego. - widać było, że jedzenie poprawia mu humor, zazwyczaj tak było. Zabrał się zaraz za nie i w duchu stwierdził, że trochę mu brakuje takiego jedzenia odkąd wyniósł się z domu.
Jadł jak to on (przynajmniej, kiedy nie był głodny) - bez zbędnego pośpiechu i nie żarłocznie, choć jedzenie zawsze dość szybko znikało z jego talerza. Tak po prostu. Magiczne sztuczki, hokus pokus, gremliny i te sprawy.
- Nieźle gotujesz. Mi się nigdy nie chce. Myślę, że nie wysadziłbym kuchni przy próbie, ale żeby się za to zaaabrać i w ogóle...
Stwierdził, wzruszając ramionami leniwym gestem.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Sro Lip 16, 2014 7:56 am

-Poważny związek, mówisz? Pewnie ciężko będzie Wam znieść dzisiejszą rozłąkę. Trudno, dziś musisz się zadowolić fotelem. Ja tam łóżkiem dzielić się nie będę. Jak się go rozłoży, jest dość wygodny, więc nie powinno być problemu.
Sam Endo też skupił się na jedzeniu, choć jadł jakby nieco wybrednie. Najpierw powybierał z zapiekanki pieczarki i to je zjadł w pierwszej kolejności, jakby resztę zamierzał zostawić.
-Nie mam wyjścia. Gdybym jadał na mieście zbankrutowałbym. Fastfoodami i jedzeniem z paczek też nie chcę się żywić bo boję się jak będę wyglądać. Staram się jako tako zostawać w formie bo lepiej się wtedy czuję, jakoś łatwiej mi wf idzie, a z resztą kiedy jesteś gdzieś na mieście i znajdą się jakieś dziewczęta, które wpatrują się w Ciebie tęsknym wzrokiem, to też robi się jakoś tak przyjemnie. Może mam zbyt wysokie ego ale no powiedz, że Ty nie lubisz mieć powodzenia. Albo ktokolwiek nie lubi. Chociaż przede wszystkim chodzi chyba o ten wf. Mam piątki, ale tylko ze względu na to, że nad nimi pracuję. Nigdy nie byłem jakoś wybitnie uzdolniony jeśli chodzi o sport.

Ostatecznie z talerza Ryu zniknęło wszystko. Zebrał talerz swój i Naokiego i wyniósł je do kuchni zalewając je tylko wodą i zostawiajac zmywanie na później.
-To co, gramy? Jako gość możesz wybrać pierwszy jakąś grę. Tylko nie płacz jak Cię w niej rozłożę na łopatki. -stwierdził, jak zwykle, ze zbyt dużą pewnością siebie. Rzucił na podłogę przed biurkiem dwie poduszki, przestawił monitor na przyniesiony z kuchni taboret, by lepiej się grało i zaciągnął rolety w oknie. Włączanie gry pozostawił Naokiemu.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Sro Lip 16, 2014 8:46 am

- Ja wielbię fastfoody, słodyczę i wszelkie takie, ale jestem w życiowym przekonaniu, że skądś energię muszę brać. Poza szkołą mam kurs przygotowawczy na studia plastyczne i trening piłki nożnej. Z kursu mamy zadania jak ze szkoły tylko istotniejsze dla mnie, do tego nie umiem nie funkcjonować między ludźmi i kalorie mi jakoś tak po prostu uciekają.
Wzruszył ramionami.
- Ewentualnie mogę mówić, że to kwestia organizmu. Nie znam się.
Dodał obojętnie. Nie zależało mu jakoś, nie obchodzi go dlaczego, w każdym razie sylwetkę ma niczego sobie, nadwaga mu nie grozi mimo niezdrowego jedzenia przynajmniej póki co. Nie wiadomo co będzie, kiedy zabraknie mu czasu na treningi, albo w jakiś sposób zmieni swój tryb życia. Póki co jednak nie ma sensu się tym martwić.
- Czemu aż tak ci zależy na średniej? Z wf'u zawsze mam pięć, albo sześć, ale to kwestia treningów. I nie wierzę w zdolności, nad wszystkim trzeba pracować. Brak talentu to wymówka dla leniwych.
Dodał rozbawiony. Oj, ile osób już się o podobną uwagę wkurzyło, obraziło, lub zaczęło tłumaczyć. Młodszy Vendell nigdy jakoś nie zastanawiał się, jak zabrzmi to, co ma do powiedzenia, grunt, żeby przekaz był słuszny. On też od małego pracował na wszystko, co potrafi i mówienie, że zawdzięcza to talentowi brzmi dla niego, jakby dostał to odgórnie. Jak dla niego, każdy może robić co tylko zechce, jak tylko się trochę wysili. No, większość rzeczy przynajmniej. Jakieś tam predyspozycje do niektórych rzeczy są potrzebne, ale... cóż, je też można zdobyć.
- Iii... no, tu masz rację. Każdy lubi się podobać, no. - przechylił lekko głowę. Cóż, nie chciałby się wstydzić zdjąć koszulki na treningu, kiedy jest za gorąco, albo chociażby na plaży. Fakt, że podoba się dziewczynom też jest przyjemny. W końcu kiedyś z jakąś będzie, nie? Kiedy w końcu znajdzie się jakaś, która zwróci jego uwagę i nie będzie taka, jak wszystkie. I będzie umiał ją traktować inaczej, niż koleżankę.

Kiedy Ryu zaczął wszystko rozkładać, Naoki znów kucnął przy jego płytach, przebierając w nich.
- Doobra. Alive, GTA, czy... je! Tekken. Nie pozbierasz się, odpalaj to. - stwierdził, z radością wypisaną na twarzy podając mu płytkę.
- Z Arisee w to kiedyś grałem, ale był beznadziejny. - sam nie wiedział, czemu brat mu się w tej chwili przypomniał. - Frustrujące, kiedy masz brata pod ręką, ale trzeba ściągać kolegów do grania. Ewentualnie go zmuszać, bo był zabawny.
Podsumował. To oczywiście było za czasów pierwszyst Playstation'ów. Dziwnie mu się zrobiło, ale zaraz po prostu zajął miejsce i uśmiechnął się szeroko.
- Nieważne. Odpalaj. - siadł po turecku z dziecięcą radością wypisaną na twarzy. Nie poradzi, że lubi mordobicia, przynajmniej w grach. Choć czasem myślał o zapisaniu się na jakieś sztuki walki, nigdy mu to jednak jakoś nie wyszło
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lip 17, 2014 7:47 am

-Czemu mi zależy na średniej? Dla kasy, Vendell. Dla kasy. Po pierwsze stypendium naukowe to sporo grosza. Na socjalne liczyć nie mogę z racji wysokich zarobków rodziców i mojej umowy z nimi. Na sportowe też niespecjalnie, nawet z moim zamiłowaniem do siatkówki i faktem że dobrze sobie w nią radzę. Od starych dostaję kasę tylko na mieszkanie, poza tym musze się utrzymywać sam. Stypendium to znacznie ułatwia.
W Ryu aż sie gotowało, kiedy Naoki mówił o Arisee że był beznadziejny i się z niego naśmiewał. Przygryzł wargę z nieco złośliwym uśmiechem, ale całą złość postanowił rozładować w pierwszej partyjce.
-Wredny jesteś, Vendell, wiesz? Nie wiem, może faktycznie sensei sobie w gry nie radzi, ale to nie powód do naśmiewania się i ściągania go, "bo jest zabawny". Równie dobrze on mógłby Cię wołać żebyś razem z nim i matką przeprowadzał syntezy chemiczne, żeby było zabawniej. Bo Wasza matka jest chemikiem, tak? Sensei mówił chyba w pierwszej klasie że po niej odziedziczył zamiłowanie do chemii... Albo to Rose-sensei ma matkę-fizyczkę i znowu mi się pieprzą? -dodał z dobrze udawanym zwątpieniem. Oczywiście, że miał pewność że o matkę Arisee chodziło. Nie chciał tylko by wydało się podejrzane, że zbyt wiele wie o chemiku i za bardzo się nim interesuje.
Wybacz, Arisee
-Z resztą nieważne. Vendell-sensei i Rose-sensei zawsze mi się mylą pewnie dlatego, że uczą podobnych przedmiotów. Tak czy inaczej każdy ma inne zainteresowania i umiejętności i nie ma w tym nic złego... Koniec prawienia morałów, gramy. -stwierdził gdy już wybrał swoją postać i zatwierdził ją. Kiedy zaczęli grać najpierw podchodził do tego na luzie i spokojnie, jakby sprawdzając przeciwnika. Dopiero po chwili wyprostował się, pochylił lekko do przodu w pozycji mówiącej, że żarty się skończyły. Chyba z dziecięcych czasów zostało mu granie w myśl zasady "im mocniej wciskasz przyciski pada, tym silniejszy cios". Mimo wszystko nie rzucał słów na wiatr i naprawdę był wymagającym przeciwnikiem
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Czw Lip 17, 2014 11:58 am

Kiedy Naoki tego wszystkiego słuchał, z początku nie mógł uwierzyć, że to słyszy, a potem... po prostu zaczął się śmiać. Cholernie go rozbawił fakt, że ktoś oburza się o tego typu określenia przy wszystkim, co zdążył już powiedzieć o swoim bracie jemu wprost i ludziom dookoła. Nie objeżdżał go przed każdym rozmówcą, tym bardziej obcym i sam temat Arisee nie wchodził mu za często, ale jego bliżsi znajomi kojarzą, o co między nimi poszło i wielu rozumie jego niechęć. Jeśli musi się wygadać... cóż, na pewno nie odezwałby się do Endo.
- Endo... ty nie masz rodzeństwa, co? Powiedzmy, że to akurat to trochę całkiem dobrego, co mogę powiedzieć o małym braciszku.
Podsumował ze szczerym rozbawieniem. Lubił te gry. Może i brat był beznadziejny, ale grał z nim i Naoki lubił ten wspólnie spędzony coś. Tego typu nabijania nie uważał za wredne. Raczej fakt, że Arisee potrafił go rozbawić, nie musiał być w czymś najlepszy, żeby przyjemnie spędzić w dany sposób czas był dość miły.
Właściwie Naoki mógłby powiedzieć o wiele więcej dobrych rzeczy o swoim bracie, ale nie lubił tego robić. Nie lubił wspominać, bo nie lubił obecnych relacji z bratem i tego, jak jest. Z drugiej strony kompletnie nie umiał tego zmienić.
Zaraz jednak złapał za pada, zdecydowanie nie zamierzając pozwolić się sprać. Wybrał sobie postać, może w bijatyki nie grywał aż tak często, jak w gry sportowe, ale nadal mógł się pochwalić całkiem niezłą wprawą.
Przy grze sam praktycznie skakał. O ile kiedy mówił, żywo gestykulował i przemawiał dosłownie całym ciałem, o tyle przy grze gdyby nie musiał trzymać pada, pewnie sam by tłukł w powietrze. Kiedy postać odskakiwała, sam się odchylał, przesuwał, przysuwał, dociskał pada, jak tylko się dało i po jego zaciętej minie można by się spodziewać, że nawet tego nie dostrzegał.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Pon Lip 21, 2014 8:13 am

-Mam młodszą siostrę. Sam jestem starszym bratem, może dlatego się z tym Twoim braciszkiem niejako solidaryzuję. Z resztą, właśnie! Vendell, ja wiem, że sensei jest dla Ciebie przede wszystkim bratem, ale dla mnie to nauczyciel. Jest weekend, zaraz koniec roku szkolnego, błagam rozmawiajmy o czymkolwiek, ale nie o szkole i belfrach. Nawet ja mam już dość...
Szkoły dość, bo zdecydowanie nie Ciebie, Arisee. Chcę już wakacje tylko dlatego żeby mieć Cię dla siebie.
Endo uciął temat, bo na razie temat Arisee był dla niego zbyt drażliwy. Trudno mu było mówić obojętnie o nauczycielu i nie reagować emocjonalnie gdy Naoki się o nim wyrażał jak zwykle. Poza tym to go zniechęcało do młodszego Vendell'a , a Endo naprawdę chciał się z nim zaprzyjaźnić. Odrobina skrywanej złości znalazła świetne ujście w grze. Za pierwszym razem Endo, jak obiecał, dokopał Naokiemu. Kiedy się wściekał był niemal niepokonany w grach. Kiedy jednak emocje opadły, za drugim razem Naoki się odegrał. Za trzecim wygrał Endo, ale mozliwe, ze tylko dlatego, że w najbardziej strategicznym momencie rzucił Naokiemu w twarz poduszką, zwyczajnie zasłaniając mu widok i dekoncentrując go. Komputer wyraźnie wskazywał zwycięzcę, choć Naoki nie wyglądał, jakby się z komputerem zgadzał. Endo za to zrobił minę niewiniątka i rozłożył ręce w geście bezradności.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Pon Lip 21, 2014 2:05 pm

- Doobra, dobra.
Wzruszył ramionami, bo i temat brata nie jest tym, o czym najbardziej chce rozmawiać na nocce, którą przecież ma spędzić na graniu. Zaraz złapał za pada i walczył, śmiejąc się i komentując co chwila. Z natury był cholerną gadułą i chyba nawet tego nie dostrzegał, za to, kiedy oberwał poduszką, sam ją złapał i widząc wynik na ekranie, rzucił w twarz kolegi z wyraźnym oburzeniem wymieszanym z rozbawieniem.
- No weeeeź! Co za oszustwa, nie ma tak. - stwierdził i na dokładkę sprzedał mu kusańca. Bolesnego, bo i kuksaniec ma boleć, ale nie aż tak, żeby można było uznać to za autentyczną zaczepkę. Ostatecznie Endo babą nie jest, nie trzeba go traktować jak piórka.
- Za karę odpalasz coś kolejnego.
Stwierdził już normalnym tonem, po prostu nie mając pomysłu na kolejną grę, choć i w Tekkena mógłby grać dalej. Nie lubił podejmować tego typu decyzji. Nie, jeśli chodzi o kilka rzeczy, jakie cholernie lubił, a gry takimi właśnie rzeczami były.
Podparł się dłońmi z tyłu, lekko odchylając i patrzył na kolegę ciekaw, co tamten wybierze. Jak dla niego może być absolutnie wszystko: strzelanka, wyścigówka, sportowa, bijatyka, przygodowa, horror...
- Może jakiś horror? - zaproponował zaraz z entuzjazmem.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Pon Lip 21, 2014 6:15 pm

-Killing Floor? Można multi włączyć. Większość dobrych horrorów jest na single playerze, a mieliśmy przecież z internetu korzystać. Za karę poczekam i popatrzę, a Ty możesz pograć pierwszy.
Ryu wyłączył grę i zaczął szukać czegoś w szufladzie z grami. W pewnej chwili parsknął śmiechem.
-Jednak nie, mam lepszy horror dla Ciebie.
Wyjął płytę z Killing Floor i położył ja koło Naokiego. Wyjął jeszcze jakąś płytę, ale od razu schował pudełko do szuflady, a płytę trzymał tak, by Naoki widział tylko srebrną stronę. Odłączył swojego pada i włożył płytkę do napędu. Po chwili z głośników huknęła głośna, przesłodzona melodyjka, do której jakaś wokalistka zaczęła dośpiewywać piskliwym głosem tekst, z którego poza słowami "kiss, kiss, love" ciężko było cokolwiek innego wychwycić. Ekran zrobił się różowy i zamigotał groźnie brokatem by zaraz ukazać tytuł gry romansidła i włączyć się w miejscu, gdzie Nana zapewne skończyła flirtować z kreskówkowym przystojniakiem, oraz pokazać 3 opcje "tekstu na podryw" do wyboru przez gracza. Usiadł na poduszce, którą rzucił go wcześniej Naoki i z rozbawieniem patrzył na reakcję kolegi.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Pon Lip 21, 2014 7:06 pm

- Noo... okej.
Kiedy Endo zaproponował mu jakiś bliżej nieokreślony horror, wzruszył ramionami, łapiąc za pada. Uniósł brwi i czekał licząc na coś dobrego. I... spojrzał na Endo z niedowierzaniem. Okej. Podobno nie każdy gej to zaraz pedał...
- Błagam cię, powiedz, że to twojej siostry...
Powiedział rozbawiony, choć z jego twarzy dało się odczytać także lekkie zniesmaczenie. Jakoś... patrzył na to i mu sie odechciewało. Gdyby podsunął mu to jakiś "normalny" kumpel, zareagowałby pewnie śmiechem, tak poczuł się... po prostu dziwnie. Odrzucało go to. Myśl o tym, że Endo jest kimś takim, jak Arisee.
Sytuacja była pod tym względem dziwniejsza, że Endo nie był jego bratem. Noaki potrafił nie myśleć o jego orientacji przez jakiś czas, teraz jednak poczuł się, jakby oberwał co najmniej patelnią po twarzy.
Co gorsza, Endo był całkiem przystojny, a ciągłe natrętne myśli zdecydowanie nie były mu na rękę. Myśli o tym, że z żadną dziewczyną nie było tak fajnie, jak wtedy przy jednym, pieprzonym buziaku. Nie. Zdecydowanie nie.
Żadnych facetów.

Potrząsnął mocno głową.
- Ja z tych normalnych, okej? Nie maluję się, nie stroję w kiecki, nie pieprzę z facetami i tym bardziej nie podrywam facetów. Elektronicznych też.
Grał już w coś takiego kiedyś - dla żartu z kumplami po treningu. To było coś innego, wszyscy się wydurniali i śmiali, traktowali to z dystansem, ale... cóż. Nie teraz.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Pon Lip 21, 2014 7:49 pm

Najpierw brwi Endo uniosły się, a później Ryu westchnął ciężko i wyłaczył głośnik.
-Litości, Vendell. A ludzie zarzucają mi że to ja jestem sztywny i nie mam za grosz poczucia humoru. Wyluzuj trochę.
Pokręcił głową z dezaprobatą, wstał i zapalił światło. Sięgnął po butelkę piwa, drugą turlając po podłodze w stronę Naokiego. Jakby to miało mu pomóc w owym ‘wyluzowaniu’, choć Ryu nie sądził by to cokolwiek dało. W końcu to tylko piwo.
-Jasne, ze gra jest siostry. Nana wpada do mnie dość często i dość często zostawia swoje rzeczy poupychane w różnych miejscach. Z resztą, błagam, czy ja wyglądam Ci na takiego co się maluje albo ubiera w kiecki? Mnie samemu tacy faceci bardziej działają na nerwy niż plastiki po solarium piszczące że im pękł tips. Ohyda. Albo jesteś facetem albo w ogóle zmień płeć i nie rób zamieszania. Z resztą mniejsza o to.
Właściwie Ryu chyba przede wszystkim nie przeszkadzały same przebieranki a ta cała sztuczność. Facet po solarium grał mu na nerwach tak samo jak facet w spódniczce. Endo po prostu nie lubił sztuczności. Miał jej dość w rodzinnym domu, gdzie wszystko było sztuczne. Nie lubił sztucznych emocji, sztucznych rzęs, sztucznej opalenizny i całej reszty. O ironio, nie lubił też całej tej szopki z Arisee i odgrywania niemal obcych sobie osób. Gdyby chodziło o kolejnego chłopaka do łóżka pewnie odpuściłby sobie, ale robił to dlatego, że miał pewność że pierwszy raz darzy kogoś tak prawdziwym uczuciem. To było warte otaczania się kolejnymi kłamstwami.
-Włącz ten horror i wyluzuj wreszcie. Naprawdę nie mam zamiaru dobrać Ci się do tyłka ani zrobić z Ciebie homo. Pomijając już że nie można z nikogo zrobić homo. Przynajmniej w razie czego mogę spać spokojnie i sam nie obawiac się, że zechcesz mi do łózka wejść z tekstem „Jesteś może religijny?... bo jesteś odpowiedzią na moje modlitwy” –przeczytał ostatnie zdanie z ekranu komputera zanim Naoki zmienił grę. Kiedy już Płytka w napędzie została zmieniona, Ryu ponownie zgasił światło.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Pon Lip 21, 2014 8:15 pm

Odwrócił się w stronę Endo.
- Ja pierdolę, deja vu. - oparł łokcie o kolana, a twarz przetarł dłońmi, kiedy słuchał całej tej paplaniny. A podobno to ja jestem gadułą. - Mówił ci już ktoś, że dużo gadasz?
Odetchnął. Spojrzał na chłopaka z lekką irytacją, choć nie miał ochoty na kolejną awanturę, jak zaledwie kilka godzin temu z Arisee.
- Żart kiepski. Widzisz, wszystko jest zależne od sytuacji. Dla mnie tych tematów i samych... was jest dookoła za wiele, do głowy da się dostać. Wiem, że męska szkoła, ale ludzie, to nie jest więzienie, nie zakazują nam kontaktu ze światem dookoła.
Musiał to z siebie wyrzucić, choć wcale mu to nie pomogło. Zaciął się uznając, że słowo "pedałów" mogłoby wyjść nieprzyjemnie. W końcu jednak otworzył piwo i napił się.
- Nie ważne z resztą. Jedną taką rozmowę mam właśnie za sobą. Ich też już mam powoli dość. - dodał, spoglądając na ekran i w końcu zmieniając płytki. Koniec homo-aluzji. Miał się tu dobrze bawić. I w sumie bawił do tego dziwacznego żartu. Może znowu uda mu się zapomnieć o całym tym zdziwaczeniu.
Spojrzał na zmieniony ekran, odpalił w końcu rozgrywkę, znów podpijając piwa i zaczął poruszać się po planszy. Widać było, że gra go stresuje, działa na niego, ile razy widział jakiegoś mutanta, albo tym bardziej - kiedy ich nie widział. Ale najwidoczniej to lubił.
- Noo! Gdzie są... zaraz mi wyskoczy zza pleców i tyle będzie. - burczał co chwila. Sporo mówił, ale właściwie to nie wiadomo, czy do siebie, czy do Ryu, czy w ogóle do powietrza wokół nich.
Wszedł do jakiegoś budynku.
- Chodź tu i odpalmy multi. - dodał, okręcając swoją postacią dookoła w poszukiwaniu ewentualnego zagrożenia i mordując zaraz jakiegoś potwora.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Pon Lip 21, 2014 9:06 pm

-Nie pierdolisz, bo masz szkołę, ten swój kurs i powazny związek ze swym łóżkiem, a żeńska szkoła jest w sąsiednim mieście i połowa dziewcząt siedzi tam w akademikach. Ale spoko, w wakacje sobie odbijesz. –załapał go za słówko i dopił piwo siadając wreszcie i sięgając po swojego pada. Przełączył grę na multiplayer i już po chwili dał się zupełnie wciągnąć. Właściwie ostatnio gry powoli mu się nudziły i już prawie znał je na pamięć i wiedział gdzie spodziewać się wroga. Z multiplayerem było inaczej. Za każdym razem inaczej, dlatego teraz go wciągnęło. Gra wymagała współpracy, więc złość na Naokiego i brak dystansu szybko mu przeszła. Dość szybko się zgrali i tylko czasem były małe dyskusje typu „Ty tam idź, ja będę Cię osłaniać” i „teraz Twoja kolej”. Na początku Naoki dobrze się spisał osłaniając Ryu bo gdy ten wszedł do ciemnego korytarza wróg zlazł z sufitu żeby go zajść od tyłu, a Naoki właściwie uratował mu tyłek, ale parę minut później wyrównali rachunki bo Ryu dobił wroga który już miał Naokiego w garści, w dodatku bezbronnego, bo skończyła mu się amunicja. Nawet nie zauważyli że rolety w oknach już nie były potrzebne, bo powoli robiło się już ciemno.
-Coś się ruszyło po lewej –szepnął, jakby wróg z gry mógł go usłyszeć gdyby powiedział to na głos.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Pon Lip 21, 2014 9:52 pm

Naoki się wkręcił. Znów zaczął się przesuwać, jakby to miało lepiej podziałać na postać w grze, czasem drgał, kiedy coś go zaskoczyło. Nie piszczał, jak baba, ale nic z tych rzeczy, ale zwyczajnie się wczuwał, wgapiając w ekran i poruszając. Był w tym całkiem niezły i ogólnie dobrze im szło.
Kiedy Endo go ostrzegł, bez słowa odwrócił postać na ekranie (i trochę siebie) i zaczął uciekać. Musi znaleźć jakąś amunicję, bo już długo nie pogra.
- To to zabij, ja nie mam jak!
Odpowiedział, wiercąc się i starając jakoś umknąć postacią.
- Waaaa.... - zaraz jednak inna z końca korytarza go dopadła. Gdyby to był jego pad, po pierwszym odruchu machnięcia ręki, można się domyślać, że rąbnąłby o ziemię. Tak, Naoki się na czas zatrzymał - cudzą własność szanuje się bardziej, niż swoją, nie?
Z resztą swoją też szanuje, ale sami rozumiecie... emocje. Odetchnął, patrząc na ekran i dopiero teraz spojrzał na resztę swojego piwa. Dopił je dość szybko.
- Ja nie wiem, co w tym tak cholernie lubię, serio. - przechylił lekko głowę. A lubił.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Wto Lip 22, 2014 2:56 pm

-Pomszczę Cię - stwierdził kiedy Naoki padł. Faktycznie zabił wroga, który wcześniej zabił Naokiego, grał jeszcze przez chwilę ale dotarł do momentu, w którym sam nie był w stanie sobie poradzić i poległ.
-Adrenalinę lubisz. Wszyscy to lubią.
Ryu wyłączył grę.
-Widziałeś zwiastun do Alien Isolation? W tym roku ma wyjść. Wiem, że poprzednie gry o obcym ssą, każda po kolei, ale ta zanosi się na naprawdę fajny horror. No i nie polega na strzelaniu i mordowaniu wszystkiego wokół tylko bardziej na uciekaniu, skradaniu się i chowaniu. Fajna sprawa. Pokażę Ci. Oglądałęś w ogóle Alien? -Zapytał
włączając przeglądarkę i wyszukał zwiastun i filmik z opiniami twórców, żeby pokazać go koledze.
-Premiera 7 października, ale opłaciłem już preorder, więc pewnie 5 lub 6 będę mógł ją już zabrać... W co teraz gramy?
Ryu zerknął na zegarek i aż uniósł brwi ze zdziwieniem. Miał wrażenie że czas jakoś dziwnie ostatnio przyspieszył.
Zależało mi żeby się z Naokim zakumplować, ale nie sądziłem, że aż tak dobrze będę się bawić. Może on wcale nie jest taki zły. Chyba naprawdę zaczynam go lubić. Mimo wszystko.
-Jesteś już głodny? Jeśli chcesz możemy zamówić już pizzę. Dowiozą ją i tak dopiero za jakieś 15 minut.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Wto Lip 22, 2014 3:31 pm

- Nie wszyscy. Dziewczyny w większości są beznadziejne przy takich grach, serio. Ja nie mówię, że nie mogą się bać, ale klejący się człowiek, kiedy próbujesz mordować potwory nie pomaga.
Stwierdził jakoś tak bez emocji. Seksizm? Gdzieżby znowu. Powiedział, że w większości, tak? W większości, jaką zna. Ogólnie Naoki nie lubi, jak się kleją, jest z resztą osobą pozbawioną większego wyczucia i ciężko mu załapać, kiedy któraś chce od niego trochę więcej. Trzebaby go raczej bić po czole cegłą z wyrytym napisem "podrywam cię, debilu". Tylko najlepiej drukowanymi.
- Nie widziałem, ale staję się wielkim fanem twojej pracy i możliwości. - przyznał z rozbawieniem. - A fiiilm... no, oglądałem. Ale bardzo dawno temu, niewiele z tego pamiętam. Trzeba kiedyś odpalić w sumie, może się okazać fajne. Z jakiejś przyczyny wszyscy go pamiętają i kojarzą.
Stwierdził po chwili, zaraz także zerkając na zegarek, a na propozycję uśmiech na jego twarzy się poszerzył. Spojrzał na Endo, jak na nie w pełni inteligentnego.
- Głupie pytanie. Zobaczymy, co takiego uważasz za olbrzymią pizzę.
Oznajmił, jakby uznał to za wyzwanie. Stwierdził, że z resztą dość czasu minęło od ostatniego posiłku i jego brzuch już powoli zaczyna domagać się kolejnego. Najlepiej większego.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Sro Lip 23, 2014 12:34 pm

-Niby tak, ale jak znajdziesz sobie dziewczynę-gracza klejenie się nie przeszkadza. To znaczy jest taki fajny sposób na przytulanie się i granie jednocześnie. Nie będę Ci tu demonstrować, ale ogólnie laska siada Ci na kolanach, tak przodem, opiera Ci głowę na ramieniu, Ty masz za plecami laptopa, na którym ona może swobodnie grać, ona ma za plecami drugiego laptopa, na którym grasz Ty. Możecie się LANem połączyć i grać na przykład przeciw sobie, bo swoich komputerów nie widzicie. Fajna sprawa, dość wygodnie no i i przytulanie i grę macie za jednym zamachem. Tylko jeszcze znajdź kogoś takiego, o identycznych zainteresowaniach...
Endo grał tak tylko raz, z jednym ze swoich byłych chłopaków, o ile w ogóle można go tak nazwać. Mieli sporo wspólnych zainteresowań i świetnie się dogadywali, ale im nie wyszło, bo chłopak zwyczajnie się bał tego, co by było gdyby się okazało, że są ze sobą. Endo nie naciskał. Chłopak był z wpływowej, szanowanej rodziny i zapewne skończyłby tak jak Ryu gdyby wtedy się nie bał. Podobno teraz był zaręczony z jakąś zagraniczną arystokratką. Cóż, jeśli woli ukrywanie swojej orientacji i samego siebie, to jego wybór. Z resztą gdyby wtedy im się ułożyło, pewnie teraz Ryu nie miałby Arisee, więc nie spędzałby czasu z Naokim.
-Może się okazać fajne? Wszyscy go kojarzą i pamiętają z takiej przyczyny, że to jest fajny film. Jest dośc lekki, ale to jeden z najlepszych horrorów jakie oglądałem. Tylko ostatnią część można sobie darować, bo jest kiepska. Ale pierwsze trzy koniecznie odpal w wakacje.
Ryu zaczął szukać ulotki z menu pizzerii. To mogło być zaskakujące, ale wyjął średniej grubości zeszyt z powpinanymi ulotkami gastronomii dowożącymi jedzenie na wynos, różnych pizzerii, pierogarni i innych. Jakby tego było mało miał obok wynotowane na jakie hasła są rabaty, gdzie i jak wysokie są zniżki studenckie i ile średnio trzeba czekać na dowóz.
Wbrew pozorom nie zamawiał czesto jedzenia do domu, ale czasami brakowało mu czasu na gotowanie i nie miał wyjścia. Dobra organizacja pozwalała mu sporo zaoszczędzić. Z resztą Ryu ogólonie lubił być dobrze zorganizowany. Podsunął Naokiemu zeszyt otwarty na ulotce z wybranej pizzerii. Pierwszym co rzucało się w oczy był wielki napis "Największa pizza w mieście!" Przy spisie pizzy podane były 4 rozmiary: mała, średnia, duża i global.
-Wiesz, może nie jest olbrzymia, bo olbrzymia to taka minimum kilkumetrowa, jak na festynach, ale jest zdecydowanie, naprawdę duża. Spokojnie najedlibyśmy się jedną we dwoje, ale skoro twierdzisz że jesteś w stanie całego globala obalić, to zamawiamy dwie. Ja sobie wezmę dużą, Ty bierz się za globala. Ciekawe czy dasz radę
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Sro Lip 23, 2014 5:09 pm

Naoki nie odpowiedział, bo i średnio podpadał mu pomysł przyznania, że zdecydowanie nie lubi lepiących się dziewczyn. Lubi takie, które nie przekraczają jego strefy prywatnej, ewentualnie jeśli się przytulają to wyłącznie oczekując pocieszenia, czy w podobnych wypadkach. Z resztą dlaczego miałby mu to wyjaśniać? Praktycznie się nie znali.
- Odpalę, odp... matko, co to jest? - kiedy tylko wziął zeszyt do rąk, założył wskazaną stronę palcem i zaczął przeglądać. Sam zbierał ulotki z żarciem, ale takich notatek i uporządkowania to pozazdrościć. Prawdziwa biblia naokianizmu. - Jeeeeeny, nieźle.
Podsumował cały ten zeszyt. W końcu wrócił na wskazaną stronę.
- Nie wątp w moje możliwości. Mam za sobą lata treningu i pusty żołądek. - podsumował rozbawiony. I wcale się nie przechwalał, chyba raczej ostrzegał. Z jakiejś przyczyny ludzi zawsze szokowało, ile potrafi zjeść, będąc jednocześnie szczupłym chłopakiem. Zaczął oglądać możliwe dodatki i zaraz wyjął swój telefon. Wklepał sobie numer, jeśli pizza faktycznie będzie taka duża - i jeśli okaże się dobra, warto go mieć.
- Ty chcesz jakąś konkretną? - spytał, wciskając zieloną słuchawkę, żeby zamówić dwie pizze.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lip 24, 2014 8:56 am

-Wiesz, szkoła, jedna praca, druga praca, korepetycje, wieczorne bieganie i bywa tak, że na gotowanie obiadków zwyczajnie brakuje dnia. Do tego budżet marny, bo studencki, więc warto wiedzieć gdzie najlepiej w danym dniu zamowic coś do jedzenia, żeby wyszło taniej... Ja chcę z tą z kurczakiem, pieczarkami i kukurydzą. Możesz poprosić na ostro. Ale nie bierz mi globala, weź zwykłą dużą na grubym ciescie. I tak będą ją jeść całą noc i jeszcze ze dwa razy podgrzewać.
Endo wstał, zebrał puste butelki po piwie i wyniósł je do kuchni, w zamian przynosząc dużą butelkę coli i dwie wysokie szklanki, żeby było zabawniej z firmowym logiem pepsi.
-Podając adres powiedz, że drzwi naprzeciwko sklepu, a pizza dotrze o jakieś 3 minuty szybciej. Te kamieniczki są kiepsko oznaczone, a dostawcy zwykle zaczynają szukanie adresu od drugiego końca.-dodał, usiadł z powrotem na podłodze, na swojej poduszce i powkładał wyjęte dotychczas gry z powrotem do szuflady.
-Co robisz w wakacje? Podobno akademik jest zamknięty w lipcu. Z resztą nic dziwnego, że Sensei też chce mieć trochę wakacji. Wracacie do domu i będziecie się przez ten miesiąc znosić nawzajem, wyjeżdżacie gdzieś z rodzicami, czy macie całkiem oddzielne plany?
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Czw Lip 24, 2014 8:10 pm

- Okej.
Wzruszył ramionami. Zamówił pizzę, dla Ryu taką, jak powiedział, dla siebie globala z ekstra serem, szynką, pieczarkami, pomidorami, oliwkami, cebulą i sosem. Zaraz się rozłączył zadowolony, że zaraz porządnie się naje, aż mu ślinka do ust naciekła na myśl o pysznej, wielkiej pizzy, całej, tylko dla niego. Ciągnący się derek... mmm... i mięsko. I w ogóle. I znów na jego ustach pojawił się uśmiech,
- Ta, braciszek pewnie znika gdzieś ze swoim gachem. - wywrócł oczami, kiedy temat znów zszedł na Arisee. Domyślał się, że ten ma jakiegoś faceta i zdecydowanie nie miał ochoty go poznawać. Czuł, że owa osoba mogłaby mieć z nim dość poważny problem. Lub on z ową osobą. Myśl o tym, że ktoś dotyka Arisee... cóż, Naoki widział go trochę, jak małego brata. Ewentualnie niemal siostrę. Nie. Lepiej, by nie spotkał tej osoby.
- Jaaa... nie wiem. Nie będę siedział w domu, tego jestem pewien. Pewnie wybędę na plener z kursem, pewnie treningi przez sporą część wakacji, jak zawsze i na bank gdzieś wyjadę. Nie wiem, gdzie, w jednej chwili się rozkmini.
Na razie nie brał na poważnie zaproszenia od Francuza. Z resztą jego zamierzał jak najskuteczniej się da unikać w najbliższym czasie. Najlepiej do śmierci.
- Moje wakacje z Arisee byłyby bardzo wyniszczające dla rodziców. Średnio się z nim dogaduję od jakiegoś czasu. - podsumował jedynie na sam koniec wypowiedzi.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Pią Lip 25, 2014 8:02 pm

-Znika gdzieś ze swoim gachem?  To mówisz, że Sensei kogoś ma? Wygląda na zbyt zapracowanego by mieć jeszcze czas na randki i związki. Z resztą plotki pewnie szybko by się rozniosły po szkole… Chyba, że ma kogoś tam u Was, w rodzinnych stronach. To by wszystko wyjaśniało.
Starał się jak najlepiej odegrać zwyczajne zaciekawienie. Jakby pytał ot tak po prostu, o coś interesującego, ale mało istotnego. Faktycznie jednak nagle poczuł strach, że Naoki coś wie i chciał po prostu wiedzieć ile wie i czy ta wiedza może zagrażać jakoś związkowi Ryu i Arisee. Położył się na podłodze układając głowę na poduszce, na której przed chwilą siedział i wpatrywał się w sufit. Zrobił to w zasadzie tylko po to by nie patrzeć Naokiemu w oczy i jednocześnie nie sprawiać wrażenia jakby unikał jego wzroku. Tak było po prostu bezpieczniej.
-Z resztą nie powinieneś się cieszyć z tego, że wyjeżdża? W końcu się nie dogadujecie, przynajmniej będziesz mieć trochę spokoju…
Wiesz, zazdroszczę Ci takich spontanicznych wypadów ze znajomymi. Ja muszę wszystko planować z dużym wyprzedzeniem, żeby zgłosić nieobecność w pracy. Z resztą wakacje pewnie w większości przepracuję. Zrobię sobie małą przerwę, bo muszę odpocząć trochę od szkoły, później wezmę trochę wolnego, bo ma do mnie przyjechać siostra, a tak będę pewnie brać nadgodziny, żeby oszczędzić trochę kasy na studia. I tyle będzie z wakacji.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Pią Lip 25, 2014 9:03 pm

- Pewnie ma. Oni chyba trochę spieszą się z takimi rzeczami, nie wiem. Nie znam się. Znaczy wy. Matko święta, znowu ten temat. Arisee jest jak ty.
Dość wyraźnie unikał określenia tego wprost i to głównie po to, żeby po prostu nie obrazić osoby u której jest. Endo ostatecznie zachowuje się całkiem przyjaźnie w stosunku do niego. Naoki może nie pała sympatią do homoseksualistów, ale nie jest też troglodytą, żeby skakać każdemu odmiennej orientacji do gardła i traktować go jak gorszego.
- Cieszę się, że wyjeżdża. Nie chciałbym zobaczyć tego drugiego. Średnio mi się podoba, że ktoś go... z nim... cholera, wiesz o co mi chodzi. - nie umiał się wysłowić. Nie tłumaczył się z resztą, to chyba naturalne dla rodzeństwa, tym bardziej, że Naoki czasami postrzegał Arisee jako młodszego (choć głównie przez fakt, że jest po prostu drobniejszy).
- Nie zazdroszczę. Mnie głównie utrzymują rodzice, chociaż muszę sobie trochę dorobić. Jedzenie okazuje się droższe, niż sądziłem, a nie do końca chcę dopraszać rodziców ciągle o więcej. Z resztą znalazłem fajną pracę, o ile faktycznie wypali. Niby jest już ugadane, ale dopóki mnie tam nie ma, wolę nie mówić na sto procent.
Dodał z uśmiechem. Jasne, że się krępował i starał się nie myśleć, że będzie musiał rozebrać się do naga, ale... da sobie radę. Nigdy nie był jakoś nadmiernie wstydliwy. Wręcz przeciwnie. Może nie pozował do nagich fotek, ale tak, czy inaczej da sobie radę. To przecież fotograf, ma być profesjonalistą, prawda? Inaczej nie rozpieprzałby pieniędzy na modeli.
Z resztą Naoki nadal zbiera na tatuaż, więc tym bardziej warto mieć z czego odkładać.
- A wypady zawsze spoko. Wiesz, od czegoś jestem młody, żywy, towarzyski, na pewno nie po to, żeby siedzieć w domu. Rozumiem, że musisz się utrzymać i to jest na pierwszym miejscu, ale... przewalać cały czas na pracę i szkołę? Dziwnie tak.
Wzruszył ramionami. Nie mógłby tak funkcjonował. Z resztą zanudziłby się, mając tylko te dwa zajęcia znając życie. Ale to on.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Nie Lip 27, 2014 8:19 am

-Sensei jest jak ja? Sensei nie jest jak ja. Jest szczuplejszy, ma dłuższe i jaśniejsze włosy, inne oczy, inny głos, w zasadzie na ile go znam ze szkoły, wydaje się być zupełnie inny. Miałes na myśli, że też jest gejem? -zapytał celowo akcentując ostatnie słowo. Bawiło go jak Naoki go unika.
-Nazywaj rzeczy po imieniu, Vendell, po to te określenia istnieją. To nie takie trudne. Nie podoba Ci się, że ktoś z nim... uprawia seks?-znowu uparcie akcentował wyrażenia, których Naoki unikał.
-Mamy XXI wiek, to normalne. Wszyscy to robią... Chociaż Vendell-sensei jest akurat osobą, którą trudno mi wyobrazić sobie w takiej sytuacji. -skłamał gładko, patrząc w sufit.
-Wydaje się być na to zbyt spokojny i nieśmiały. Może poza szkołą  jest inny? Pewnie jest. Wszyscy mają swoje potrzeby. Tak czy inaczej, wyluzuj, Vendell. Rozumiem Twoją troskę o braciszka, ale na pewno nikt mu nie robi krzywdy. Wręcz przeciwnie, zapewne. Ty raczej powinieneś się zatroszczyć o własny tyłek, bo chodzisz do męskiej szkoły, w której homoseksualizm i biseksualizm jest wręcz modny. Z tym swoim uparciem jesteś wręcz uroczy. Taki złośnik aż się prosi o to, żeby spróbować go poskromić, a założę się, że nie wszyscy będą jak ja, łaskawie trzymać łapki przy sobie.
Na chwilę odwrócił głowę na bok i nagle coś mu się rzuciło w oczy. Wyciągnął rękę w stronę łóżka i wyciągnął z pod niego małą, ciemnobrązową kuleczkę z jasną plamką.
Więc to tutaj jest? Pewnie miał w planach wejść mi w nocy do łóżka, wpaść do ust i zamordować mnie przez uduszenie.
Westchnął cicho obracając w dłoni kasztan Moriyamy. Kasztan, który już dwa razy próbował go zamordować podkładając mu się pod nogi, raz przy tym nabijając mu siniaka na kolanie i rozlewając kawę, kilkanaście razy mu złośliwie przeszkadzał leżąc akurat tam, gdzie Ryu chciał coś położyć albo sam usiąść, a raz sprawił, że Endo strasznie źle spał i obudził się cały "połamany", bo coś go całą noc uwierało w plecy. Za pierwszym razem chciał kasztan wyrzucić, ale ten wytoczył się z szafki z koszem, podczas wymiany worka na śmieci. Później zamknął go w szufladzie biurka, ale po kilku dniach on i tak znalazł się w jakimś innym miejscu. Nie miał żadnego stałego, więc wiecznie wędrował po mieszkaniu Ryu i chłopak zaczynał wierzyć, że kasztan naprawdę ma własną wolę, że pała do niego nienawiścią i stale robi mu na złość, w międzyczasie planując jak go zamordować.
-Uważaj na Moriyamę... -powiedział śmiertelnie poważnym głosem. Zabrzmiało to jakby Natsu był pierwszym w kolejce do "poskromienia" Naokiego, albo jakby przynajmniej zgwałcił już kilku heteryków.
-...wszędzie zostawia te swoje kasztany, a to cholerstwo jest naprawdę złośliwe i potrafi być niebezpieczne. -dopowiedział dopiero po chwili, obracając kasztan w dłoni, a później wrzucając go do stojącej w tej chwili na podłodze szufladzie z płytami.
-Wcale nie przewalam całego czasu na szkołę i pracę. Większość tak, ale nie cały. Gdyby nie stypendia i praca wylądowałbym na ulicy. Jestem pełnoletni, państwo nie ma obowiązku już o mnie dbać, a starszy się mnie wyparli. Nigdy im nie wybaczę tego, że spieprzyli wszystko tylko dlatego, że jestem homo. Co gorsza zachowują się jakbym to ja im zrobił krzywdę, a nie oni mnie, wypierając się własnego dziecka.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Lip 27, 2014 11:35 am

- Tak, chodzi mi o to, że jest gejem. Jesteś cholernie czepliwy, Endo. Irytuje mnie ten temat i usiłuję nie używać niewłaściwych określeń, więc daj mi z łaski swojej spokój. - pierwsze, co przyszło mu na myśl to "pedałem", nie "gejem", z resztą nawet to drugie określenie brzmiało mu jakoś tak niewłaściwie, nieuprzejmie, obraźliwie. I próbuj tu człowieku być miłym dla drugiego człowieka. Będzie go teraz dręczył.
- Wiem, że wszyscy uprawiają seks, ale nie każdy posuwa mojego brata, okej? To trochę inna sprawa. Mógłby się ogarnąć. W końcu mu to przejdzie i będzie miał tylko wstydliwe wspomnienia, mam nadzieję. - prychnął pod nosem. Wątpił, że mu przejdzie, zaczynał rozumieć, że czy jest to jakieś schorzenie, psychoza, czy po prostu coś całkiem naturalnego (bez znaczenia), Arisee chyba się z tym urodził i z tym umrze. Coraz częściej bał się, że sam może mieć odrobinę takiego "genu" i przerażało go to. Odrzucało jeszcze bardziej.
- Oh, więc łaskawie trzymasz łapska przy sobie? - uniósł brew zirytowany większością określeń, jakich względem niego użył Endo. Naoki nie jest jakąś ciotą, nikt go nie będzie poskramiał, a Ryu nie robi mu żadnej łaski tym, że nie chce go przelecieć. - Nie jestem pedałem, nikt nie musi mnie poskramiać, jakiekolwiek zboczenia nie chodzą tobie i tobie podobnym po głowie. Matko, jesteście jacyś popierdoleni. To urocze, że jestem jedną z nielicznych normalnych osób w tej szkole? Kurwa, człowieku. Staram się was tolerować, więc też zachowuj się normalnie. - pokręcił głową. Miał ochotę wstać i wyjść, ale stwierdził, że zaczeka na reakcję Endo. Zawsze więcej przeklinał, kiedy ktoś sugerował mu podobne rzeczy, sam nie wiedział, czemu, ale nie miał w zwyczaju panowania nad własnym językiem, czy silenia się o takt. Nie był pomyleńcem, nie przeklinał w każdym zdaniu, ale kiedy mu to wpadało na język, nie zamierzał tego powstrzymywać. I nie obchodziło go, czy obrazi Endo. Był miły, ale sam zaczął się podkładać i tylko go wkurzył. Miał trochę ochotę mu przywalić, żeby pokazać, że nie jest uroczą ciotką za jaką go ma, ale jednak napaść na chłopaka w jego własnym domu... no, nie przegiął aż tak.
- Może właśnie dlatego cię odrzucili, że nie potrafiłeś zachowywać się normalnie. Pieprz się z kim chcesz, czy ludzie muszą wiedzieć o tym, że nie jesteś jak oni? - wzruszył ramionami na jego drugą wypowiedź. Starał się bronić postawy jego rodziców, bo sam przyjął podobną. Choć w jego wypadku nie chodziło o to, że ludzie się dowiedzą, że Arisee się obnosił, to pierwszy argument, jaki wpadł mu do głowy.
- Mogłeś zamieszkać w akademiku, byłoby taniej, niż całe mieszkanie dla siebie. Z resztą to twoja sprawa. - nie poradzi. Przecież gdyby Endo zamieszkał w akademiku, miałby mniejsze opłaty, więc nie potrzebowałby aż tylu pieniędzy, co tyle. Miałby więcej czasu.
Wspomnienie o Natsukim zignorował. Nie bardzo go obchodziły jakieś kasztany.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Endo Ryu on Nie Lip 27, 2014 12:46 pm

Słysząc oburzenie w głosie Naokiego, Ryu aż podniósł się i usiadł.
Niedobrze, nie o to chodziło. Miałem go do siebie przekonać, nie zniechęcić… Ale cholera nie będę mu lizać dupy tylko dlatego, że jest bratem Arisee. Zwłaszcza kiedy nie ma racji.
-Vendell, uspokój się i wyluzuj trochę, dobra? Zachowujesz się jakbym był odpowiedzialny za całe zło tego świata. Po pierwsze, nie robię Ci łaski trzymając rak przy sobie, bo przypomnę raz jeszcze – jesteś zupełnie nie w moim typie, po drugie źle mnie zrozumiałeś. Problem nie w tym, że jesteś jedynym normalnym w tej szkole. Problem w tym, że wcale nie zachowujesz się normalnie i nie ściemniaj, że próbujesz nas tolerować. Masz się za lepszego, pokazujesz wszem i wobec jak bardzo nie cierpisz homoseksualizmu i aż się prosisz o to, żeby Ci utrzeć nosa. Najlepiej udowadniając Ci że to wcale nie jest takie okropne jak uważasz. Nie jesteśmy od Was w żadnym stopniu gorsi, zakodujcie to sobie wreszcie w waszych heteryckich głowach, a wyparcie się własnego dziecka dlatego że jest homo jest mniej więcej na tym samym poziomie co wyparcie się go bo urodziło się rude podczas gdy cała rodzina jest blond.
Ryu westchnął i wstał, w międzyczasie siejąc po odrzucony wcześniej kasztan i ściskając go mocno w dłoni, aż zbielały mu kłykcie.
-Mieszkanie jest bardziej opłacalne niż akademik. Dostaję dodatek mieszkalny, mam lepsze warunki do nauki, lepszego neta i przede wszystkim mogę tu udzielać korepetycji z matmy. Z resztą jaki to ma związek?
Zadzwonił dzwonek do drzwi, więc Ryu tylko rzucil Naokiemu ostatnie wściekłe spojrzenie, zostawił kasztan na parapecie i poszedł otworzyć. Po chwili wrócił z dwoma dużymi kartonami pizzy.
-Najwyższa pora, miałem już dość tej dyskusji. Jedzmy i wracajmy do gry, bo miało być fajnie i na luzie, a robi się jakaś drama.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Lip 27, 2014 1:18 pm

Tym razem w drodze wyjątku pizza jakoś nie poprawiła mu humoru. Endo go irytował, wydawało mu się, że tak wiele wie, tak wiele rozumie i przecież to biedne pedały są całe życie niewinne i uciśnione przez świat. A czy on to zaczął? Starał się być uprzejmy, gdyby Endo nie zaczął na niego naciskać, rozmowa ucichłaby w spokoju.
- Gdybym nie próbował was tolerować, nie byłoby mnie tu, a kilku osobom w szkole dawno złamałbym nos. Staram się udawać, że tego po prostu nie widzę, ale to najwidoczniej za mało, bo co chwila do tego wracacie, co chwila naciskacie, czepiacie się, jakby miłość względem gejów była obowiązkowa. Nie musi mi się to podobać, jasne?
Spojrzał na niego wściekle.
- To, że tego nie lubię nie znaczy, że mam się za lepszego. To wy zachowujecie się, jakby fakt, że pieprzycie się z facetami był powodem do dumy, jakby to oznaczało, że wszyscy powinni o tym wiedzieć i wielbić was za to. Spotkała cię krzywda, więc każdy hetero jest zły, ewentualnie każdy kto nie lubi pedałów jest troglodytą. Nie lubię i tyle. Mimo tego z jakiejś przyczyny tu przyszedłem.
Zaczął mu to tłumaczyć, jak ostatniemu debilowi, za jakiego w tej chwili go miał. Wkurzało go typowe dla homoseksualistów przeświadczenie, że są biedni i wiecznie poszkodowani, że świat jest przeciw nim. I nie znosił wciskania mu w usta czegoś, czego nie powiedział. Nie miał ich za gorszych, on ich po prostu nie lubił, nie lubił myśli, że ktoś pieprzy jego brata, nie lubił myśli, że oni patrzą w inny sposób na własną płeć. Nie lubił własnych myśli, kiedy był z chłopakami w szatni, czy kiedy ktoś był zdecydowanie za blisko i starał się je jak najbardziej odpychać - a to tylko bardziej go denerwowało i sprawiało, że chciał się bronić.
Nawet nie spojrzał na pizzę, był zbyt zirytowany całą tą sytuacją.
- I pieprzycie tak samo. Nie twierdzę, że jesteście odpowiedzialni za zło tego świata. Brat irytuje mnie jako cholerna ciota i ględzi tak samo. Ty zaczynasz podobnie. - pokręcił głową, bo Endo użył dokładnie takiego zdania, jakie często słyszał z ust starszego brata, a to tylko bardziej go wkurzyło. Nie są złem tego świata, jasne. Są całkiem nieszkodliwi, dopóki nie zaczną obrzucać swoim tęczowym światem wszystkiego dookoła. Czasem miał wrażenie, że to jest zaraźliwe.
Miało być miło, teraz czekał, czy Endo ruszy mózgownicą, zacznie się unosić, czy karze mu spierdalać. Pizza cholernie pachniała, ale o dziwo był w stanie się powstrzymać przed rzuceniem na nią, nie był kilkuletnim bachorem, choć do teraz zazwyczaj jedzenie łagodziło jego nerwy i, jak już dało się zauważyć, wprawiało go w lepszy humor. Miał wrażenie, że wszyscy dookoła go demonizują, choć z drugiej strony sam nie mówił całkowitej prawdy. Wkurzali go nawet, kiedy się nie obnosili. Wystarczyło, że przypadkiem dali mu to do zrozumienia. Wkurzała go sama myśl o nich, brat wkurzał go najbardziej i możliwe, że jego traktował, jak gorszego od całej reszty świata, odkąd się dowiedział. Coś, jakby uznał go za słabą ofiarę, na której można się wyżywać. Teraz nie o tym jednak zamierzał mówić.
Przez całą wypowiedź, jak zawsze gestykulował, co już dawno przestał zauważać. Przypadkiem prawie nie trzepnął Endo i wtedy tylko na chwilę zatrzymał ręce, które w tej chwili oparł o dywan. Niech gada co chce. Najwyżej wyjdzie i nie wróci, akurat przyjaciół, czy dobrych znajomych Vendell miał na tyle, by nie musieć martwić się każdą kolejną osobą.
Po prostu czekał lekko nabuzowany. Endo kazał mu się uspokoić, ale to niestety tak nie działa. Całą swoją wypowiedzią tylko bardziej go zdenerwował.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Cztery ściany Endo Ryu.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 16 z 17 Previous  1 ... 9 ... 15, 16, 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach