Natsukowy pokój

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Sob Mar 29, 2014 10:07 pm

Ryu wpisał się na dole w recepcji i udał się do pokoju Moriyamy. Aż go korciło by najpierw podejść do Arisee, ale musiał się upewnić, że Moriyama nie ma potrzebnej książki. Ryu był pewien, że się uda w 90%. Moriyama nie należał do specjalnie ambitnych uczniów, więc Endo nie podejrzewał go o posiadanie nadprogramowych zbiorów zadań, zwłaszcza z chemii. Zapukał do pokoju Natsu, wszedł do środka i zamiast się przywitać z miejsca rzucił tytuł zbiorku zadań i autorów.
-Masz? Uznałem, że nie będę jak kretyn biegać po parku z książkami, więc nie wziąłem ze sobą. Jeśli nie masz, to Vendell-sensei ma na pewno. Skoczę pożyczyć na półtorej godzinki. To jak?
-rzucił dość spokojnie, jakby wcale nie zależało mu na tym, by pójść do Arisee
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Mar 29, 2014 10:23 pm

Na biurku Natsu leżał pokaźny stos akademickich książek do chemii organicznej, podzielony na dwie kupki. Większa była zdecydowanie starszej daty i wyglądało na to, że chłopak z nich nie korzysta, natomiast książki z pozostałego stosiku miały w sobie pełno powkładanych kartek. Na biurku leżał tez zeszyt A4, który po otwarciu wyglądał na pierwszych stronach bardziej jak jakiś zbiór wycinanek niż zeszyt do chemii. Były tam wklejone wszystkie notatki ze spotkań z Endo. Dalej były już zadania wynajdowane i rozwiązywane przez samego Natsu. Większość była rozwiązana długopisem, niektóre miały dodatkowo dopiski tłumaczące dlaczego reakcja przebiega tak, a nie inaczej. Niektóre były natomiast rozwiązane ołówkiem i miały przy sobie znaki zapytania. Wyglądało na to, że póki zadania zawierały wiedzę stricte z danego działu, ewentualnie tematu wcześniejszego, to chłopak nie miał większych problemów z rozwiązywaniem zagadnień z książek dla uczelni typowo chemicznych. Gdy jednak trzeba było wykorzystać wiedzę sprzed kilku działów, chłopak wiecznie coś gubił i nie rozumiał. Tak przynajmniej było z zadaniami akademickimi. Nie sprawiało mu też problemów rozrysowywanie mechanizmów reakcji, zapisanych juz na kartce, co było piętą achillesową wielu studentów.
Natsu szybko spojrzał na stos posiadanych książek i mruknął - Tsaaa...Tego akurat nie mam. Stwierdziłem, że mi niepotrzebny zbór z którego i tak przerobiliśmy dość dużo zadań. Po co się powtarzać? -wzruszył ramionami. Jakoś głosik wewnątrz niego podpowiadał mu, że Endo zależy, żeby mieć wymówkę i pójść chociaż na chwilę do nauczyciela. Nie miał tylko bladego pojęcia, czemu się tak z tym wszystkim czaił. Nie pytał, bo wiedział, że przyjaciel i tak mu nie odpowie, a poza tym miał chwilowo za dużo swoich własnych problemów na głowie, żeby zajmować się rozgryzaniem zachowania Endo.
- W ogóle też miło mi cię widzieć. - burknął. - Sprawdzisz mi te zadanka? - wcisnął mu w rękę zeszyt i pozwolił wyjść z pokoju. Wtedy też wyciągnął ze stosu książek tę, o którą pytał Endo i schował ją w jednej z szafek. Prawda była taka, że Natsu rzeczywiście niespecjalnie do niej zaglądał, ale wypożyczył ją na wszelki wypadek.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Nie Mar 30, 2014 9:31 am

Ryu jęknął w duchu widząc stos książek. Zwykle spotykali się w jego mieszkaniu, bo w akademiku nie zawsze były warunki do nauki. Dlatego nie podejrzewał Moriyamę o posiadanie dodatkowych podręczników. Natsu go zaskoczył, z jednej strony pozytywnie, z drugiej, Ryu zwątpił, że jego plan się uda. Zaskoczył go fakt, że Moriyama nie wypożyczył zbioru, którego najczęściej używali, ale odetchnął z ulgą gdy się o tym dowiedział.
-Przerobiliśmy większość zadań, ale nie wszystkie, a to jeden z najlepszych zbiorów. Zaraz wracam. Masz dwie-trzy minuty na powtórzenie ostatni raz teorii. Jak wrócę przepytam Cię szybko i od razu bierzemy się za zadania. –powiedział zabierając wciśnięte mu przez Moriyamę zadania i wychodząc z pokoju.
[z.t]
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Mar 30, 2014 10:12 am

Natsu westchnął ciężko, sięgając po podręcznik McMurry'ego. Jedyna książka dla studentów, która była dla niego całkowicie zrozumiała. Irytował go tylko fakt, że każdy z tomów co chwilę odsyłał do innego, wiec Natsu z czasem zaczął to po prostu ignorować, chyba że jakiś problem szczególnie mu nie dawał spokoju.
Położył się na łóżku, kartkując książkę i przeglądając jakie są w niej przykłady, niespecjalnie skupiając się na treści. Jakoś nie mógł się skupić na nauce, a wiedział, że będzie musiał, bo Endo na pewno nie da mu taryfy ulgowej ze względu na problemy sercowe. Ryu najzwyczajniej w świecie nie bardzo obchodziło co się dzieje z kimkolwiek poza nim samym i jego ukochanym, nieważne kim on był. Natsu zdecydowanie bardziej wolał sport niż naukę. Można było przy nim całkowicie wyłączyć myślenie, więc myśli nie mogły przenieść się na mniej przyjemne do rozmyślania tematy.
Gdy Endo wrócił, chłopak podniósł głowę i patrząc na niego, śmiertelnie poważnym głosem powiedział - Ryu, prześpij się ze mną.
Domyślał się, że chłopak się nie zgodzi i podejrzewał, że na dodatek go wyśmieje, ale Natsu nie byłby sobą, gdyby nie spytał. I tak niewiele mówił od przyjścia chłopaka, co zdarzało się bardzo rzadko.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Nie Mar 30, 2014 2:36 pm

Wrócił do pokoju Moriyamy z książką pod pachą i notatkami Natsu w rękach, przed nosem. Wchodząc po schodach analizował rozwiązane zadania z zadowoleniem stwierdzając że w większości są dobrze rozwiązane. Wszedł do środka bez pukania, bo przecież mówił, że za dwie minutki wraca. Spojrzał na Natsu leżącego na łóżku i podszedł bliżej. Bez krępacji złapał go za kolana i minimalnie przesunął jego nogi na bok, robiąc sobie miejsce. Usiadł przy nim na łóżku, na wysokości jego kolan i przewrócił kilka stron notatek. Już otwierał usta, by zacząć komentować drobne błędy w zadaniach i tłumaczyć nad czym muszą popracować, gdy usłyszał słowa Natsu, które zupełnie go zdezorientowały. Zamknął na chwilę usta patrząc na kumpla bez zrozumienia.
Przespać? Do reszty zgłupiał? Naprawdę nie rozumiem chwilami czego on ode mnie chce. Przecież nie zakochał się we mnie, widzę, że zachowuje się normalnie i normalnie na mnie patrzy. Nie rozumiem tylko czemu czasami odstawia takie akcje.
-Moriyama, gdybyś zapytał o to dwa miesiące temu pewnie bym się zgodził, ale trochę się spóźniłeś. Wiesz, masz całkiem zgrabny tyłek i przyjemną buźkę, ale mówiłem Ci już, że mam kogoś. Tym razem na poważnie, więc chcę być w porządku wobec tej osoby.
-Ryu westchnął jakby ze zmęczeniem i rozmasował sobie kciukiem i palcem wskazującym lewej ręki skronie, w prawej nadal trzymając notatki.
-Z resztą chyba w innym celu tu przyszedłem. Mieliśmy powtórzyć materiał do Twojej jutrzejszej poprawy i pobiegać. Pamiętasz?
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Mar 30, 2014 3:33 pm

- Tak myślałem, że to powiesz... - mruknął ponuro. - Uwierz mi, spytałbym, gdybym nie był świecie przekonany, że jesteś aseksualny. Jakbym wiedział, że gustujesz w swojej płci, to byłbym pierwszym, który Ci to zaproponował od mojego przeniesienia do tej szkoły.
Przekręcił się na plecy i spojrzał na przyjaciela. - co do zadań to nie sądzę, żeby Arisee dal mi coś na tym poziomie. To poziom studiów. Swoją drogą nie rozumiem dlaczego studenci mając napisana reakcję nie potrafią rozpisać jej mechanizmu. To przecież proste... Przeróbmy szybko te zadania ze zbioru i chodźmy biegać. Te zadania co rozwiązywałem sobie kiedyś tam sprawdzę jakoś sam albo pójdę do Arisee.
Zabrał Endo swój zeszyt z notatkami i otworzył na pustej stronie. Z niemałym szokiem zauważył, że leży tam sobie karteczka z numerem i adresem Hikaru. Zgniótł ją dość szybko i rzucił w stronę śmietnika, trafiając do środka, nim Endo zdążył przeczytać coś więcej poza początkiem nazwy ulicy. Reszty nazwy mógł się domyślić, jednak całkowitego adresu nie. Chwycił długopis i napisał "1)", czekając na podyktowanie przykładu. Nie stresował się szczególnie, karteczką, jakby to była zwykła, niepotrzebna juz notatka, którą nie warto zaprzątać sobie głowy. Nie chciał na nią ściągać niepotrzebnych podejrzeń.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Nie Mar 30, 2014 3:53 pm

-Nadal nie rozumiem czemu miałeś mnie za aseksualnego. Może nie obnosiłem się jakoś specjalnie ze swoją orientacją, ale przecież zdarzyło mi się zapatrzyć trochę na facetów. Albo na tego trzecioklasistę z zeszłego roku, wiesz, tego blondyna w takich długich włosach, albo na tego praktykanta co prowadził z nami przez miesiąc zajęcia z matmy, albo nawet, przyznaję, na Vendell-senseia. Starałem się robić to dyskretnie i nie gapić się na nikogo otwarcie, ale nie wierzę, że nie było widać że chwilami patrzę zbyt długo. Z resztą nieistotne…
Pokiwał głową ze zrozumieniem, gdy Natsu zaczął tłumaczyć się, ze pójdzie z zadaniami do Arisee.
-Rzuciłem okiem na zadania, w większości wygląda na to, że wszystko jest ok. Poza tym, że dwa plus trzy nie daje sześciu tylko pięć, jest ok. Ciągle zdarza Ci się robić naprawdę głupie błędy, ale na to, że masz problemy z liczeniem do dziesięciu już nic nie poradzę. Natsuki, skup się po prostu bardziej. –w ostatnim zdaniu zszedł już z luźnego i nieprzyjemnego „tonu Endo” na łagodniejszy i przyjemny dla ucha „ton korepetytora”. Zaczął też z resztą zwracać się do niego po imieniu, co zwykle robił właśnie podczas korepetycji.
-Nie podoba mi się tylko jedno zadanie z początku działu. Jakoś to pokręciłeś. To dziwne, bo przecież przerabialiśmy ten temat i już umiałeś ten materiał. Zapomniałeś? Zróbmy jeszcze raz do trzecie zadanie. –powiedział spokojnie, usiadł przy nim i już po chwili zaczął mu raz jeszcze tłumaczyć zapomniany materiał.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Mar 30, 2014 6:51 pm

- Jakoś tak... Wydawałeś się być taki jakiś... Że lubisz obserwować, ale nie samemu w coś się pchać. W końcu trochę osób wodziło za tobą wzrokiem, a ty to zwyczajnie olewałeś. Blondyna pamiętam, mam jego numer, jakbyś kiedyś się rozmyślił z... W sumie nie, nie dam ci. Jak się ze swoim facetem rozstaniesz, to jestem pierwszy w kolejce do zajęcia cię. - uśmiechnął się do korepetytora i spojrzał na źle obliczone zadanie. - No tak... Matma nie jest moja mocną stroną...
Wziął się za poprawianie zadań, w których Endo wytykał mu błędy. Gdy chłopak znajdował jakiś i go pokazywał, Natsu w zdecydowanej większości wiedział jak go poprawić. Gdy chłopak zaczął mu robić wykład, Natsu mu przerwał i dokończył za niego mniej profesjonalnymi słowami, ale czasem używając też jakichś bardziej inteligentnych słów. Wyglądało na to, że Natsu to mało interesuje, jakby przerabiał to już po raz tysięczny. Tak właśnie było. Nawet wytknął swojemu przyjacielowi błąd w toku rozumowania, wyciągając książkę i pokazując dlaczego. Udało mu się to tylko jeden raz i normalnie byłby bardzo dumny z tego faktu, jednak teraz jakoś mu to umknęło. Bez większego narzekania rozwiązywał zadania, które pokazywał mu Endo, robiąc to niemal bezbłędnie, jakby chemia była jednym z jego ulubionych przedmiotów. Gdy już przerobili wszystko, co mieli co zrobienia, Natsu zamknął zeszyt i wstał, przeciągając się. Narzucił na siebie bluzę i włożył buty, po czym spojrzał wyczekująco na przyjaciela.
- Nie podoba mi się ten ton, którym mówisz, gdy chcesz mi coś wytłumaczyć. Brzmisz wtedy strasznie dwulicowo, porównując go do tonu, jakim się do mnie zwracasz normalnie. Zdecyduj się na jeden, ja ci nie płacę, wiec nie musisz dla mnie udawać miłego. Lubię cię i bez tego - wzruszył ramionami dla podkreślenia, że nie robiło mu to różnicy. Usiadł na podłodze, czekając na przyjaciela. - W ogóle jak Ci się udał weekend?
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Wto Kwi 01, 2014 11:31 am

-Nie dość, że uczę go za darmo to jeszcze mu ton głosu nie pasuje –prychnął.
-Jestem przyzwyczajony do tego, by mówić w ten sposób do uczniów podczas korepetycji. Poza tym to nie jest tylko kwestia bycia miłym, ale też budowania przyjaznej atmosfery i skupiania uwagi. Zauważyłeś, że podczas jednej godziny lekcji potrafię zwrócić się do Ciebie per „Natsuki” więcej razy niż normalnie w ciągu całego semestru? To też służy skupianiu uwagi ucznia. Przynajmniej tego uczyli mnie na kursie. –westchnął.
-Moriyama Ty to umiesz. Rozwiązujesz zadania na poziomie studiów, ja już niczego więcej Cię nie nauczę. Bez przesady, ale ze swoją wiedzą musisz zdać bez problemu, nawet jeśli będziesz się stresować. –stwierdził zamykając książkę. Znowu rozmasował sobie skronie. Od noszenia soczewek kontaktowych zwykle bolała go głowa. Przeciągnął się jeszcze i wstał. Podszedł do Moriyamy i wyciągnął w jego stronę rękę pomagając mu wstać z podłogi.
-Do jutra masz czas żeby wpaść do Vendell-senseia i oddać książkę. To jak, idziemy do parku, robimy drobną rozgrzewkę, rozciągamy się trochę i idziemy pobiegać?
Otworzył drzwi pokoju i wyszedł na zewnątrz czekając aż Natsu tez wyjdzie i zamknie drzwi pokoju na klucz.
-Weekend minął mi bardzo przyjemnie. W prawdzie najpierw miałem drobne spięcie ze starymi, którzy postanowili mnie odwiedzić przed osiemnastymi urodzinami, ale później wpadł do mnie mój chłopak i zdecydowanie poprawił mi humor.

[z.t]


Ostatnio zmieniony przez Endo Ryu dnia Wto Kwi 01, 2014 6:49 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Kwi 01, 2014 2:47 pm

- Chcesz coś przeciwbólowego, panie korepetytorze? Wyglądasz jakby cię koszmarnie bolała głowa. Mam nadzieję, że to nie przeze mnie. - przyjął wyciągniętą przez chłopaka dłoń, żeby się podnieść. - Oddam dziś wieczorem. A sprawdzianu i tak pewnie nie poprawię, znając moje szczęście do przedmiotów ścisłych. I współczuję ci przyjazdu rodziców, bo z tego co pamiętam to chyba nie masz z nimi zbyt dobrego kontaktu. Ale przynajmniej chłopak cie odwiedził, to musiało być przyjemnie. Pewnie się rozluźniłeś i odstresowałeś i spędziłeś te czas dość aktywnie, zdałem?
Przez chwilę się nad czymś zastanawiał, aż w końcu spytał. - Ryu, załóżmy teoretyczną sytuację. Cholernie zależy ci na Arisee... - zawahał się przez chwilę, po czym kontynuował. - Kochasz Arisee, powiedziałeś, że chcesz z nim stworzyć coś w rodzaju związku, a on to odtrąca, mimo że powtarza, że cię kocha. Powtarza to narty po seksie z kimś innym, a po dłuższym czasie do ciebie dzwoni i cie informuje, że owszem, kocha cie, ale jednak jak młodszego brata. Co byś w takiej sytuacji zrobił?
Opowiadał całą tę pseudohipoteczną historie podczas ich drogi do parku. Widać było, że Natsukiemu leży coś na sercu.

[zt]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 6:59 am

Rey nie wiedział czy dobrym pomysłem będzie przyjście do Natsu. Fakt, przechodził jakiegoś rodzaju załamanie. Ayase odszedł i nie chciał Go widzieć więcej w swoim mieszkaniu. Miał w głowie jednak to, że po raz drugi, a nawet trzeci w swoim życiu pozwolił odejść osobie na której mu zależało. Nie chodziło mu tutaj bynajmniej o miłość, ale "o to coś", co łączyło Go z tymi osobami. Wśród nich również znajdował się Natsu. Nie mógł sobie wybaczyć tego co mu wtedy powiedział i dopiero niedawno uświadomił sobie, że to co mu powiedział było najprawdziwszym kłamstwem. Nie wiedział jednak czy będzie w stanie w ogóle to odszczekać. Nie chciał, aby ten znowu robił mu jakieś wywody i bez tego czuł się całkowicie okropnie. Westchnął głęboko i znowu spojrzał na telefon. Fakt zbliżała się godzina , o której powiedział mu Natsu. Miał tylko nadzieję, że chłopak nie będzie mieć problemów, jakby ktoś przypadkiem zobaczył tutaj Reya. Szczególnie, jakby wychodził. Nie zakładał, że zostanie na noc, bo uważał, że każdemu należy się prywatność, ale również nie miał za bardzo ochoty wracać do znowu pustego mieszkania. Nie czuł się jednak , tak jak po śmierci swojego ukochanego. Ten ból był całkowicie inny, jakby stracił przyjaciela. Okropne uczucie. Zrozumiał, jak Natsu mógłby się poczuć, jak Rey powiedział mu tamto kłamstwo o braterstwie. Rey nawet nie zadbał o siebie. Nadal miał na sobie zapiętą na dwa guziki koszule i cienki płaszcz. Na dłoni miał bandaż, do którego zdążył już się przyzwyczaić, ale nie zmieniał Go od czasu kiedy został mu założony na rękę. I tak niedługo przestanie być potrzebny. Wszystko goiło się na jego ciele jak na psie. Nawet rozcięcie na policzku już całkiem zniknęło zostawiając po sobie tylko małą bliznę.Westchnął głęboko i wszedł do akademika, a potem pod pokój Natsu. Nie zamierzał od razu wchodził. Poprawił swoje rozczochrane włosy i zapukał do drzwi. Ciemne oczy, które nadal były podkrążone wlepił w klamkę, mając nadzieję, że chłopak już tam na niego czeka.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Kwi 04, 2014 7:36 am


Natsu zamierzal jeszcze wstapic do Vendell-senseia, nim przyjdzie Rey, jednak nie zdarzyl i uslyszal ciche pukanie do drzwi. Szybko je otworzyl i widzac stojacego tam mezczyzne, wciagnal go do srodka i mocno przytulil.
- Wygladasz koszmarnie. Spisz ty w ogole? - spytal, zauwazajac przy okazji, ze Rey ma na sobie cienki plaszczyk i rozpieta koszule. Sciagnal z niego ubranie wierzchnie i zapial koszule, mowiac zgryzliwie - I jak widze,  znow chcesz sie pochorowac. Ja rozumiem, ze robi sie cieplej, ale musisz o siebie bardziej dbac, Rey. MUSISZ, rozumiesz? Jak nie dla siebie, to chociaz dla mnie... - ostatnie zdanie powiedzial duzo ciszej. Posadzil Reya na swoim lozku i zrobil dwa kubki herbaty, zamiast kawy. Jedna z nich podal mezczyznie.
- Mysle, ze kilka kaw wiecej i brak snu cie niedlugo zabija, poza tym znow nie bedziesz spal po kawie. Dlatego wlasnie dostajesz herbate i nie chce slyszec zadnych sprzeciwow.
Pochylil sie nad siedzacym mezczyzna i pocalowal go w czolo, po czym powiedzial z wesolym usmiechem - Wypij i kladz sie spac. Jak sam o siebie nie chcesz dbac, to ja musze.
Nie chcial zaczynac tematu biologa, jednak niezmiernie go to korcilo i wiecej niz zastanawialo. Jeszcze niedawno nie wygladalo na to, zeby mialo sie cos zmienic. - O co w ogole poszlo z panem przystojnym-cud-blondynem? - spytal troche ponuro. Ten temat w dalszym ciagu stal mu oscia w gardle, mimo iz bylo lepiej, odkad zwierzyl sie Endo.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 7:46 am

Rey westchnął bezradnie i spojrzał na Natsu.
A ten znowu pełen energii.
Zawsze widział Go jakoś takiego żywego. W sumie ostatni raz kiedy Go widział to płakał. Nie było to zbyt dobre spotkanie, miał nadzieję, że przynajmniej to będzie wyglądać nieco lepiej niż do tej pory. Sam nie wiedział, czy powiedzieć : " Dzień dobry" , czy coś zupełnie innego. Więc po prostu pozwolił się wciągnąć do środka jak gdyby nigdy nic. Czuł się tak, jakby w tym pokoju nie był lata. Na dobrą sprawę nawet nie wiedział co Natsu robi z jego ciałem, aż do momentu gdy poczuł , że siedzi na łóżku a przed nosem paruje mu kubek herbaty. Wziął Go w obie ręce, przez co bandaż na jednej był całkiem wyeksponowany. W tym świetle również bardziej było widać jego bliznę na policzku od rozcięcia. Kiedyś na pewno zniknie, na razie jednak była bardziej wyeksponowana.
- Byłem w szpitalu na nocną zmianę i potem od razu poszedłem do szkoły.
Rzekł chcąc choć trochę usprawiedliwić swój dzisiejszy wygląd, ale wiedział, że nie bardzo było to możliwe, gdyż i tak wyglądał gorzej niż zwykle i tak też właśnie się czuł. Upił pokaźny łyk herbaty po czym odstawił Go na szafkę nocną i spojrzał na chłopaka.
- Nie jestem śpiący..Wyśpię się po śmierci, a przy okazji chyba nie przyszedłem tutaj , aby zrobić sobie drzemkę, prawda?
Wlepił ciemne oczy prosto w tęczówki chłopaka, dłuższą chwile po prostu na niego patrząc bez jakiś większych emocji. Czego się dziwić? W pewnym sensie stracił ważną osobę, choć sam do końca nie wiedział, czy Ayase był tak na prawdę ważny. Ważniejszy był dla niego Natsu, ale nie zamierzał tego mówić na głos. Kiedy chłopak wspomniał o biologu Rey sięgnął znowu po kubek i znowu się napił herbaty. Śmierdział papierosami bardziej niż zazwyczaj. Pewnie dlatego, że wypalił prawie pół paczki za nim tutaj przyszedł. Na pewno musiał być nieźle wkurzony.
- O co ? O nic...Nie pasujemy do siebie. Nie ma chemii - nie ma związku. To proste..Po co ciągnąć coś co kompletnie nie ma sensu ? Będzie nasz wiązać tylko szkoła..Albo i też w ogóle nie będę Go widzieć. Wyniósł się z Mojego mieszkania, więc będzie w pewien sposób spokój.
Inaczej nie mógł tego nazwać. Po prostu nie kochał Ayase. Zdał sobie z tego sprawę już całkiem w tamtym domku nad morzem. Zero chemii. Czegokolwiek. Co on sobie w ogóle myślał interesując się tym facetem? Był na siebie wściekły i czuł do siebie większe obrzydzenie niż zazwyczaj.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Kwi 04, 2014 8:44 am

Przez chwile Natsu nie wiedzial co powiedziec, az w koncu wydusil z siebie - Chyba powinienem pojsc w twoje slady i sie rozejsc z facetem, z ktorym jestem... Tesknisz za nim? - widzial jak na dloni, ze Reya to gryzie, mimo ze z jego wzroku nie dalo sie nic wyczytac. Natsu przez ponad rok czasu nauczyl sie odczytywac humor malomownego pielegniarza. Zmienil temat na luzniejszy, odnoszac sie do wczesniej wypowiedzianych przez mezczyzne slow.
- Odnosze wrazenie, ze tak, wlasnie po to przyszedles Rey. Musisz kiedys odespac, a uwazam, ze dzis jest na to odpowiedni moment - gdy usiadl obok Reya, mimowolnie sie skrzywil, czujac bardzo wyrazna won papierosow. - Masz tu zostac i sie wyspac nawet, jesli to by oznaczalo, ze cale lozko bedzie mi smierdzialo fajkami. Nie mam nic do tego ze palisz, Rey, sam od czasu do czasu siegam po papierosa, ale ty juz chyba troszeczke przesadzasz. Jeszcze pewnie zywisz sie fajkami i fusami z kawy. Poczekaj tu, zaraz przygotuje ci cos do jedzenia. I nawet NIE WAZ mi sie stad ruszyc!
Zabral przygotowane przed przyjsciem Endo produkty i wyszedl na kilkanascie minut, po czym wrocil z gotowym jedzeniem. Ryz z warzywami i sosem curry. Dla siebie w osobnym garnku przygotowal do tego mieso. Porcje nie byly olbrzymie, ale Natsu byl przekonany, ze mezczyzna i tak mial scisniety zoladek i duzo nie zje. - Jak tego nie zjesz sam, to osobiście wepchnę ci to do gardła. Musisz jeść i zostajesz tu na noc, żebym wiedział, że śpisz.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 8:57 am

- Nie tęsknie za nim..Nie ma za czym...Było minęło. Już do tego nie wrócę, bo to by była prawdziwa patologia.
Rzekł jak najbardziej poważnie i spojrzał na Natsu kontem oka kiedy usiadł obok niego. Westchnął ciężko kończąc pić swoją herbatę.
Jaki On uparty. Chyba nigdy się nie zmieni i zawsze będzie tak beztrosko podchodził do wszystkiego i ukrywał swoje myśli za uśmiechem.
- Więc znalazłeś sobie jakiegoś faceta do związku, hmm??
Jakoś nie przejmował się swoim zapachem .Wiedział, że troszkę przesadził, jeżeli chodziło o dzisiejsze palenie papierosów i jakby poszedł właśnie do domu, a nie tutaj to by pewnie wypił z dwa kubki kawy i po wegetowałby do jutra. Siedział dłuższa chwile w ciszy. Nie , aby Go interesowało odnośnie tego kogo Natsu sobie upatrzył za ewentualnego partnera, wiedział, że w tym wieku może być zmienny jak pogoda i najpierw mówić jedno, a potem jednak zrobi coś zupełnie innego. Po co miałby się gdzieś ruszać? Nawet nie miał specjalnie na to ochoty. Wolał posiedzieć tutaj i porozmawiać choćby miał część rzeczy po prostu przemilczeć, albo nie mówić konkretnie czegoś szczerze. Zabrał miseczkę z jedzeniem i w ciszy zjadł posiłek. O dziwo ! Zjadł wszystko co miał w miseczce.
- Dziękuję za posiłek..
Rzekł szeptem wstając z miejsca. Zabrał po drodze swój kubek i nawet po sobie pozmywał . Wrócił zaraz na łóżko, aby przypadkiem Natsu się nie czepiał. Wlepił w niego ciemne oczy. Nie zamierzał się kłócić odnośnie spania. Zawsze mógł potem po prostu udawać , że zasnął. Nie powinno być to zbytnio trudne.
- Nie jesteś szczęśliwy? Z tym facetem? Na pewno byłby lepszy ode mnie..Co do tęsknoty, to tęskniłem za Tobą. Nie odzywałeś się przez cały ten czas, a ja też byłem w sytuacji podbramkowej. Cieszę się, że wreszcie to się skończyło.

Wiedział doskonale , że jego ciało odebrało to nieco inaczej. Był podatny na depresje i wmawianie sobie, że to wszystko jego wina. Lewą dłonią powoli odwiązał bandaż i spojrzał na swoją wewnętrzną stronę dłoni, gdzie miał trzy rozcięcia, które już ładnie się goiły. Bandaż powoli zwijał w rulonik.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Kwi 04, 2014 1:48 pm

- Rey, mogę wiedzieć, co znów sobie zrobiłeś? I chyba muszę podziękować blondasowi za owinięcie ci tego, bo sam tego na pewno nie zrobiłeś. Choć raz się do czegoś przydał - chwycił jego dłoń i przyjrzał się ranom. Na szczęście nie były głębokie, wiec odetchnął z ulgą.
- A mój związek... Związek otwarty, ale to nie to... Nie jestem w nim szczęśliwy i w sumie to chcę ten związek skończyć jak najszybciej się da. A nie odzywałem się, bo nie chciałem ci przeszkadzać. Zresztą MŁODSI BRACIA mają to do siebie, że lubią się obrażać za byle co, poza tym to ty mnie zostawiłeś i tez się nie odezwałeś, wiec nie zwalaj całej winy na mnie. - zauważył, wytykając mu słowa, które wciąż go bolały. Nie patrzył na Reya, skupiając całą swoją uwagę na zasłonkach w oknie. Nie chciał pokazywać Reyowi, jak bardzo go to boli. - Cieszę się, że zjadłeś i pozmywałeś, a teraz grzecznie możesz zdjąć spodnie i koszulę i położyć się spać, ja muszę jeszcze trochę powtórzyć na jutro. Kładź się. - wstał z łóżka, by zrobić mu więcej miejsca i przeciągnął się. - I mam nadzieję, że się w nocy trochę przesuniesz, bo też bym chciał się chociaż trochę przespać. - dał mu buziaka w policzek. Mimo wszystko zależało mu na Reyu i mimo że ten wiecznie go ranił, nie potrafił się od niego odciąć.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 1:56 pm

Rey wlepił spojrzenie w chłopaka wsłuchując się uważnie w każde jego słowo.Nie mógł mu doradzić co powinien zrobić w sprawie tego związku. W sumie jeszcze doradziłby mu źle i chłopak miałby do niego o to pretensje. Nie chciał jeszcze bardziej wszystkiego zepsuć. Westchnął głośno i zerknął na bok.
- Co za utrapienie..
Powiedział szeptem, jakby do siebie i wstał leniwie z miejsca zupełnie tak, jakby miał zamiar się rozebrać do tego spania, jednak kiedy poczuł na swoim policzku pocałunek i Natsu miał zamiar się nieco oddalić, aby się poczuć złapał Go za rękę i przysunął leniwie w swoją stronę wlepiając w niego te ciemne oczy, w których trudno było widać jakiekolwiek uczucia. Nawet nie powiedział jak to się stało z tą jego ręką. Teraz  miał ważniejszy priorytet , który miał zamiar załatwić.
- Natsu skłamałem, że kocham Cię jak brata..
Rzekł jak najbardziej poważnie. Nie było możliwości, aby ten żartował, czy też się wygłupiał. Stanowczo trzymał Natsu za dłoń mając nadzieję, że ten przestanie uciekać i wszystko przekręcać w żart przynajmniej w tym momencie. Widać było, że ewidentnie mu na tym zależy w te chwili.
- Nie lubię kłamać, ale chciałem sobie wmówić to co Ci wtedy powiedziałem i nie było to zbyt dobre. Przepraszam, że jeszcze raz Cię zraniłem. Pewnie nie uwierzysz mi, że w pewnym sensie chciałem Cię obronić. Przed sobą..Ciągle uciekam od problemów i uczuć, ale nic na to nie poradzę.Nie wiem jakiego typu jest Moja miłość do ciebie, ale bez wątpienia jakaś jest...To chemia. Nic na to nie poradzę. Przepraszam.
Sam nie wierzył,że w tym momencie mówi to wszystko. Nie myślał nawet o tym aby proponować Natsu jakiś związek czy coś w tym rodzaju. Chciał po prostu wiedzieć, że Go okłamał, a jego uczucia są jak najprawdziwiej szczere i nie może ich z siebie wyrzucić.
- Na pewno Cię kocham..
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Kwi 04, 2014 5:26 pm

- Rey... - słuchał wszystkiego, wpatrując się tępo w mężczyznę. Chwilę później wolną ręką objął szyję mężczyzny i przytulił się do niego, opierając głowę o jego bark. - Ty idioto... Nienawidzę kłamstw. - powiedział cicho. Chwilę później oswobodził tez drugą rękę i usiadł na kolanach Reya, oplatając jego szyję ramionami. Starał się nie rozpłakać.
Przez chwilę się uspokajał, będąc wtulonym w mężczyznę i nie dając się od niego odciągnąć nawet na milimetr. Chwilę później sam się odsunął i położył dłonie na policzkach Reya, chcąc by ten patrzył mu w twarz.
- Nigdy więcej mi nie kłam. Nigdy - powiedział poważnie i pocałował Reya krótko i zaborczo tylko po to, by po chwili przerwać pocałunek. - Idź spać. Jak nie śpisz i jesteś chory to jesteś uroczy, ale chcę Cię mieć żywego. - cmoknął go jeszcze szybko w usta. - Im szybciej mnie puścisz spać, tym szybciej powtórzę materiał i do ciebie dołączę. Myślę, że Vendell-sensei czwartej szansy na poprawkę mi nie da.
Rozpiął guziki koszuli Reya i wstał z jego kolan.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 6:33 pm

- Przepraszam..
Rzekł szeptem chcąc jeszcze raz przeprosić za to, że Go okłamał. Nie chciał źle, ale mimo wszystko wtedy wszystko na niego spadło na kupę i nie był w stanie myśleć trzeźwo, a co dopiero to wszystko ogarnąć. Wziął Natsu na kolana i spojrzał na niego kiedy ten się do niego tulił. Znowu czuł się okropnie, że w pewnym sensie zrobił mu tymi słowami przykrość, a nawet krzywdę. Wiedział, że słowa potrafią ranić jak sztylety wytwarzając niemalże fizyczny ból. Sam nie raz przeżył coś podobnego. Westchnął głośno i nieco zaskoczony poczuł na swoich ustach pocałunek. No co jak co, ale tego się nie spodziewał. Przymknął jednak po chwili oczy i nieco odwzajemnił pocałunek, ale zupełnie tak, jakby się bał, że chłopak zaraz się rozpadnie na kawałki.
- Tak , Tak..skup się na nauce, jakby Mnie tutaj nie było..
Uśmiechnął się mimowolnie i puścił chłopaka, aby wreszcie się pouczył. Nie chciał się przyczynić do jego nie zaliczonych zajęć, a skoro miał aż taki problem to tym bardziej powinien skupić się na nauce. Z koszulą już mu pomógł chłopak więc ją tylko ściągnął i złożoną położył na ziemi. Potem zdjął spodnie zostając w samych bokserkach. Cieszył się przynajmniej z tego , że w szpitalu wziął prysznic, bo teraz byłby z tym problem. Wsunął się do łóżka i rozpuścił włosy . Przysunął się do krawędzi łóżka, tak, aby w razie czego Natsu mógł spokojnie do niego dołączyć. Leżał plecami do niego i przymknął oczy. Potem jakoś powieki same mu leciały, ale mimo to sen nie przychodził, nadal wszystko słyszał co się działo dookoła.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Kwi 04, 2014 7:41 pm

Natsu pouczył się jeszcze dobrą godzinę i postanowił wziąć szybki prysznic, a później w bokserkach i dość dopasowanym podkoszulku wsunął się pod kołdrę i wtulił w śpiącego mężczyznę. Początkowo nie mógł usnąć, jednak w końcu, po bezsennych godzinach i jego zmorzył sen. Spał jak zabity, wtulony w kochanka, ignorując nawet dzwoniący rano budzik. W planach miał wstać wcześniej i powtórzyć jeszcze chemię przed zajęciami z chemii, jednak spał dalej, wtulając się tylko mocniej w Reya. Dłonią na oślep wymacał telefon i włączył budzik, po czym wrocil do snu.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 7:57 pm

Rey w sumie też zasnął, ale dopiero w momencie jak wyczuł, że Natsu położył się obok niego. Dziwne, ale przyjemne uczucie. Czasami im się zdarzało spać w jednym łóżku, od tak po prostu. A już na pewno poleżeć bez słowa. Rey nie zawsze był wylewny, choć czasami się mu to zdarzało, a przy Natsu to już całkiem się otwierał. Może dlatego, że ten czasami Go rozumiał bez zbędnych słów. Słysząc budzik zawiercił się niespokojnie i otworzył oczy unosząc się leniwie na rękach. Ziewnął przeciągle i ostrożnie wysunął się z pościeli .
- Wkurzający dzwonek..
Burknął cicho do siebie. Założył na siebie koszule i spodnie. Koszuli nie zapiął, a spodnie tylko na rozporek, nie zapinając guzika przy nich.Wygrzebał z lodówki parę rzeczy i zrobił jajecznice ze szczypiorkiem, pomidorami i jedną pieczarką. Wszystko doprawił i położył na biurku odszukując kawałek wolnej przestrzeni. Ukucnął przy łóżku i wlepił jeszcze niezbyt przytomne spojrzenie w Natsu. Wyciągnął rękę i leniwie przeczesał jego włosy, a potem pogłaskał Go po policzku..
- Natsu...Hej...Natsu! ..Obudź się, albo Cię pocałuje..
Też mi groźba, ale zawsze jakaś. Westchnął bezradnie i szturchnął Go parę razy.
Zdechł...
Westchnął do swoich myśli i usiadł na krawędzi łóżka po czym pochylił się ku niemu i delikatnie kciukiem rozchylił jego wargi i wpił się w nie leniwie Go całując. Jak zagroził, to zamierzał dotrzymać słowa.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Kwi 04, 2014 8:37 pm

Natsu zakopał się bardziej w kołdrze, gdy usłyszał, że ktoś chce przerwać jego sen. Chwilę później poczuł na dwóch ustach delikatny dotyk, a następnie delikatny pocałunek, który odwzajemnił, powoli się budząc. W końcu otworzył zaspane oczy i spojrzał na Reya, po czym uśmiechnął się.
- Tak mnie możesz budzić Od dawna nie śpisz? I... czy ja czuję i widzę jajecznicę? - spytał szczerze zaskoczony. Przeciągnął się i wstał z łóżka. Zauważył, że mimo ciasnoty, spało my się całkiem wygodnie. Wziął talerz ze swoją porcją i zaczął jeść, siedząc przy biurku. Jajecznica zniknęła w mgnieniu oka w jego żołądku, a talerz trafił do umywalki.
- Dziękuję za śniadanie. Chociaż nie obraziłbym się za odrobinę mięska w środku, nie jestem królikiem - zamarudził. Natsu lubił mięso i chociaż dla Reya przygotowywał specjalnie posiłki wegetariańskie, tak sobie mięsa nie żałował. Powiedział to swoim zwyczajem paplania o wszystkim i o niczym,nie oczekując, że Rey zmieni dietę lub odpowie na tę oczywistą zaczepkę. - Na którą idziesz do pracy? W ogóle przez ciebie śmierdzę fajkami, a nie mam czasu brać prysznica drugi raz. Musisz przestać tyle palić, Rey. Mam tylko nadzieję, że Vendell-sensei tego nie zauważy i się nie przyczepi. - w pośpiechu naciągał na siebie ubranie, starając się zdarzyć na zajęcia. Na korzyść działał fakt, że Vendell-sensei sam był śpiochem i często się spóźniał, a na dodatek nie był tak wyćwiczony jak Natsu. Chłopak szybko umył zęby i wrzucił potrzebne książki do torby.
- Rey, chętnie bym się jeszcze z Tobą polenił i powymieniał buziaki, ale muszę lecieć - podszedł do niego i wspiął się na palce, obejmując go ramionami i częstując soczystym pocałunkiem. Najchętniej by go nie kończył i został tu razem z mężczyzną.W końcu jednak się od niego odkleił, bojąc się reakcji swojego ciała.
- Jak się ogarniesz do końca to klucze od pokoju zostaw w portierni. I ubierz się poprawnie, nie chce żebyś się po chorował. - To powiedziawszy wybiegł z pokoju

[zt]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Kwi 04, 2014 8:44 pm

- Mięska...mięsko jest obrzydliwe...
Rzekł cicho pod nosem i zrobił naburmuszoną minę małego dziecka. Przynajmniej się starał. Może nie gotował super, ekstra, bo na co dzień tego zbytnio nie praktykował, ale mimo to jajecznica była jedyną rzeczą, której na pewno nie był w stanie ani spalić, ani zepsuć. Odetchnął głęboko i przeciągnął się. Widział jak chłopak okropnie się spieszy i przeszło mu przez myśl, że chyba powinien Go obudzić troszkę wcześniej. Podrapał się z zakłopotaniem po głowie, nie nadążając nawet za chłopakiem wzrokiem. Chętnie wróciłby do łóżka, ale nie było to w tym momencie możliwe.
Jak małżeństwo..Na prawdę..Troszkę do dziwne.
Rzekł w swoich myślach komentując te wszystkie buziaczki. Troszkę to było dla niego zabawne , ale również i miłe . Dobra odskocznia. Ostatniego soczystego pocałunku również odwzajemniał , a na do widzenia jeszcze poczochrał włosy chłopaka.
- Powodzenia..
Powiedział cicho, a kiedy wspomniał o jego ubiorze spojrzał na siebie.
- Przecież się ubrałem....poprawnie..chyba..
No tak, jeszcze nie wypił swojej pierwszej dzisiejszej kawy. Zrobił to kiedy chłopak już wyszedł. Pościelił łóżko i zamknął pokój za sobą zostawiając na portierni klucz. Oczywiście zapiął spodnie i koszule , ale płaszcza już nie.Sądził, że póki co ich wzajemne stosunki wróciły do normy.

[zt]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Arisee Vendell on Sob Kwi 12, 2014 8:01 pm

Kilkanaście minut po dwudziestej drugiej, Arisee w końcu zakończył obchód i skierował się do pokoju Moriyamy. Miał nadzieję, że problem chłopaka nie będzie na tyle poważny, że chciałby debatować o nim pół nocy i, że w miarę szybko uda im się rozwiązać nurtującą chłopaka zagwozdkę.
Zapukał krótko, po czym od razu uchylił drzwi.
- Moriyama, wchodzę. - powiedział krótko. Miał nadzieję, że Natsuki nie wybył gdzieś jak to miał w zwyczaju. Jednak on grzecznie czekał, siedząc na łóżku i bawiąc się piłką do koszykówki.
Arisee zamknął drzwi, usiadł na krześle i spojrzał pytająco na chłopaka.
- No więc? O czym chciałeś porozmawiać?
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 27
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Kwi 12, 2014 8:19 pm

- O, już sensei jest? - spytał Natsu, wrzucając do kosza jakieś zgniecione w kulkę kartki. Było tam generalnie dość dużo papierów, w tym stosik widm, które chłopak próbował rozwiązać, jednak się poddał. Teraz siedział na łóżku, bawiąc się piłką. Niedawno siedział przy biurku z zamiarem pokonania mamy, jednak wyglądało na to, że tę batalię także przegrał i teraz się odstresowywał, obracając piłkę w dłoniach. Szybko wstał, zebrał wszystko z biurka i położył na jednym z kartonów. - Jadł już sensei kolację? Podejrzewam, że nie. To pozostaje mi mieć nadzieję, że nie jest sensei wegetarianinem.
Bez żadnych słów wyjaśnień wyciągnął z niewielkiej lodówki miskę z sałatką i dwa talerzyki oraz sztućce, po czym wstawił wodę na herbatę. Generalnie potrzebował zająć czymś ręce, w czasie obmyślania jak wszystko ładnie poskładać do kupy, żeby logicznie i sensownie brzmiało jego pytanie. W końcu spytał prosto z mostu. - Jak wyjaśnić rodzicom, że woli się mężczyzn? W tym mi Ryu raczej nie pomoże, bo sam ma nieciekawą sytuację z rodzicami. A sam takiej bym nie chciał - mruknął ponuro. - I jak nie wątpię w inteligencję Ryu, tak wydaje mi się, że sensei ma jakoś tak... Większy staż życiowy, że tak to ujmę. No i wraca sensei czasem do rodziny na weekend, wiec albo nie wiedzą o tym, że sensei ma chłopaka, albo to zaakceptowali. Niech się sensei częstuje sałatką. Ma kurczaka, kukurydzę, ogórki, brokuły i makaron... I paprykę - dodał po chwili zastanowienia, co wrzucał do potrawy. Przygotował herbatę i razem ze słoikiem po kawie, w którym znajdował się cukier, położył na biurku. Sam jakoś nie kwapił się do jedzenia, siadajac i nerwowo bawiąc się piłką w oczekiwaniu na odpowiedź.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach