Natsukowy pokój

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shon Marks on Pon Lip 21, 2014 6:43 pm

Shon długo stał pod drzwiami. W duchu liczył, że Natsuki będzie wracał do pokoju i będzie mógł udać, że też gdzieś szedł akurat przypadkiem w tej chwili i po prostu trafił na niego. Jednocześnie bał się takiego zderzenia. Wiele się ostatnio działo, ale to niczego w nim nie zmieniło, nadal był przerażony na myśl o podejściu do kogoś, zagadaniu, porozmawianiu. Nawet, jeśli właściwie to został zaproszony. Kiedyś. Dawno.
Ale dzisiaj nie chciał siedzieć sam. Czekał i czekał na niedzielę, aż Akira wpadnie do niego, aż znowu go zobaczy, choć na trochę, będzie mógł pracować z myślą, że ma przy sobie kogoś bardzo bliskiego (jak na swoje możliwości). Chłopak powoli, małymi kroczkami stawał się jego obsesją.
W każdym razie po powrocie z pracy miał iść do swojego pokoju i czekać po prostu na kolejny dzień, ale nie potrafił, czuł, że zacznie wydzwaniać do młodszego chłopaka, kiedy tylko to zrobi. Potrzebował kogoś. Potrzebował z kimś porozmawiać, a ostatnie spotkanie z Natsukim... w jakiś sposób zasugerowało mu, że to osoba, do której mógłby tak po prostu na chwilę wejść.
Ktoś szedł korytarzem. Przez głowę Marksa przebiegło milion myśli, stresujących myśli. Co za dziwak wystaje pod drzwiami obcego chłopaka? Poczuł się źle, coś ścisnęło go w żołądku, w końcu jednak uniósł rękę i zapukał do drzwi.
O dziwo w ogóle nie myślał o jakichśtam egzaminach. Nie martwił się nimi. Był pewien, że zda. Co dalej? Nie wiedział. Najpierw musi pomówić z dyrektorem. I myśleć, co zrobi ze sobą po wakacjach. W te pewnie zostanie u Akiry, jeśli tylko będzie mógł, ale potem? Nie może przecież z nim zamieszkać. Jeśli nie przyjmą go do akademika, może mieć problem.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Sie 03, 2014 11:05 am

Natsu koniec końców postanowił wrócić do pokoju. Znaczy nie to, że postanowił, a czas najwyższy, żeby w końcu wrócić. Musiał w końcu coś zrobić do szkoły, bo ostatnio albo siedział u Shikiego, albo w sumie trenował. Tak, robienie pompek było zdecydowanie ciekawsze niż siedzenie nad zadaniami z matmy czy czegoś podobnego. Im bliżej było końca roku, tym mniej mu się chciało cokolwiek robić.
Wielce się zdziwił, widząc gościa przed swoimi drzwiami.
- Shon? Co tu robisz? Znaczy ten, nie żebym się nie cieszył, że wpadłeś, ciesze się. Właź – otworzył drzwi, wpuszczając go do środka. - Myślałem po prostu, że wpadniesz wcześniej. Trochę cię nie było. Chociaż w sumie mnie też ostatnimi czasy mnie też za dużo tu nie było. Robiłeś coś ciekawego przez ten czas?
Ściągnął przy drzwiach buty, rzucając je niedbale i siadł na łóżku po turecku. Patrzył, jak Shon powtarza jego ruchy z tą różnicą, że swoje buty ustawił prościutko. I poprawił buty chłopaka. No tak, zapomniałem, że to straszny pedant, przypomniał sobie chłopak. - To... co robiłeś przez cały ten czas?
Na tyle, co poznał Shona, Natsuki podejrzewał, że usłyszy coś w stylu „nic”. I że w rzeczywistości chłopak był zajęty czymś pokroju układaniu kartek czy zeszytów. Najlepiej w kolejności alfabetycznej. A później ubrań kolorami lub coś równie nieprzydatnego. Szybko postarał się wrócić myślami do Shona siedzącego koło niego, zamiast zastanawiać się, jak chłopak bezproduktywnie marnuje swój czas. - I jakie plany na wakacje?
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shon Marks on Nie Sie 03, 2014 1:18 pm

- Hej...
Wszedł do pokoju. Stres z niego nie opadał, ale to nie było nic nadzwyczajnego. Było wręcz typowe, oczywiste. Już taki był. Łatwo się denerwował, potem czuł nieobecny i miał wrażenie, że między nim, a całym światem zewnętrznym jest jakiegoś rodzaju klosz, który całkowicie go izoluje pod niemal każdym względem. Zawsze wtedy bał się, że wypadnie na dziwaka, co przy jego ogólnej opinii mogło się wydawać odrobinę komiczne. Mimo to siadł na łóżku i uśmiechnął się przyjaźnie do Natsukiego. Co robił przez cały ten czas? Pierwszy raz od bardzo dawna mógł powiedzieć prawdę i z tej właśnie przyczyny owa rozmowa wydawała mu się wręcz nierzeczywista. Umysł podsunął mu mnóstwo typowych rozwiązań: "Wygłupiałem się ze znajomymi", "Odwiedziłem kuzyna", "Wróciłem do domu, tam jest spokojniej, żeby się pouczyć. Mama przyniesie jedzenie, poskacze dookoła człowieka, sam wiesz" i wiele innych, w dużej mierze po prostu gdzieś zasłyszanych odpowiedzi, które nigdy nie brzmiały prawdopodobnie. Nie trzeba znać go na wylot, by wiedzieć, że w wolnych chwilach po prostu zabija swój czas sprzątając, czytając, grając sam ze sobą w jakieś gry.
- Poznałem kogoś. - w tych słowach brakowało pewności, brzmiały raczej, jakby Shon sam się zastanawiał, czy to w ogóle realne i, czy może tak mówić i głównie przez to brzmiały tak prawdziwie. - Właściwie to ciągle z nim siedziałem. Większość czasu. Ale teraz nie mógł przyjść, dopiero jutro.
Jego wypowiedzi były chaotyczne, ale to też nie jest nic niezwykłego. Nie w takiej sytuacji. Widać było, że cieszy się mogąc mówić coś takiego, ale jednocześnie nie potrafi tego ubrać w słowa. W swojej głowie zdecydowanie wszystko wyolbrzymiał, ale ten drobiazg w ogóle mu nie przeszkadzał.
Wzruszył ramionami, przecierając oczy, jak miał to w nawyku - obiema rękami jednocześnie.
- Wakacje. - w jednej chwili po wypowiedzi Natsu, Shon spadł na ziemię do swoich codziennych problemów. Co jednak miał powiedzieć? Wątpił, czy Natsuki chciał o tym słuchać. Nikt nie lubi słuchać o problemach. Shon nie lubi o nich mówić. - Wrócę do domu na trochę. Trochę tu posiedzę, popracuję. Zobaczy się, wszystko zależy od tego, czy dostanę tu pokój na wakacje.
Nie interesowało go, czy te słowa zgadzają się z tym, co powiedział opiekunowi. Nigdy zbytnio nie dbał o spójność własnych zeznań, był nędznym kłamcą. W tym wypadku z resztą nie sądził, by musiał się tym przejmować. Wątpił, by opiekun z kimś o nim rozmawiał.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Sie 03, 2014 1:58 pm

A więc Shon Marks kogoś poznał? Kogoś więcej niż "przepraszam, przyszedłem oddać czajnik"? Natsu się tego nie spodziewał po tak dziwnej i zamkniętej osobie jak Shon. Chłopak wydawał mu się raczej typem samotnika.
- Dziewczynę? Chłopaka? - przyglądając się Shonowi uznał, że poznał chłopaka. - To jaki on jest i kiedy ślub - spytał wesoło, widząc jak pedant zaczyna odpływać myślami gdzieś dalej. Ktoś tu się chyba zakochał.
- Od jak dawna ze sobą jesteście i czemu nie spędzacie wakacji razem, tylko wracasz do rodziców? Jesteś chyba wystarczająco duży, żeby móc decydować, co dalej zrobisz, co nie?
Natsu nie zdawał sobie sprawy, że wstrzelił się niemal idealnie w kłamstwa Shona. W jego niechęć powrotów do domu i zauroczenie nowym znajomym. - A praca w Fabryce Cukierków? Widziałem cię kiedyś przez okno. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to ty. Jesteś dość charakterystyczny. Poza tym gdzie będziesz mieszkał w czasie wakacji? Bo w lipcu akademik jest zamknięty.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shon Marks on Nie Sie 03, 2014 2:22 pm

- Chłopaka. Za wcześnie na ślub, ale... w sumie to krótko, chwilę. Nie wiem. - nie umiał powiedzieć tego, czego chciał. Nie dostrzegł, że pytanie nie zostało zadane na poważnie, jednak zdarzało mu się to na tyle często, że ciężko się temu dziwić. Spojrzał na Natsukiego. Nie wiedział, jak opisać Akirę.
- Właściwie to tylko kilka dni. Ale ciągle byłem u niego, albo on u mnie. - tych kilka dni to jego największe towarzyskie osiągnięcie od dawna, więc trzeba to docenić. Ciężko mu było opisać Akirę. - Cichy. Trochę nieporadny i strachliwy, ale bardzo kochany. Nie widzi, ale bardzo dobrze sobie radzi. Ma do mnie jutro przyjść do pracy.
Wbił wzrok w część kołdry między nimi. Stresowało go to. Bał się. Jak cholera bał się, że Akira się nie zjawi. Czemu miałby przychodzić?
- Tak, pracuję. Czasem można wpaść do domu, nie? - wzruszył ramionami, usiłując udawać, że i dla niego, jak dla każdej normalnej osoby jest to coś naturalnego. Była duża różnica między tym, jak mówił o Akirze, a chwilami, kiedy znowu kłamał. Nie podnosił wzroku. Cieszyło go, że przyszedł, że ma towarzystwo na wieczór.
- W sumie. Większość czasu spędzę pewnie tu, bo praca. Do domu wrócę, jak zamkną akademik. Albo wtedy coś zrobimy z Akirą. Trochę odkładałem, byłoby na jakiś wyjazd... - Shon nie wydawał pieniędzy, jego utrzymanie było bardzo tanie. Nie jadł zbyt wiele, nie stroił się jakoś szczególnie, mieszkał w akademiku. Z czasem jakieś pieniądze mu się zgromadziły i będzie się cieszył mogąc je tak wydać, jeśli Akira zechce. Natsuki właśnie podsunął mu bardzo przyjemny pomysł.
- Nie planowałem jeszcze wszystkiego. Właściwie nie wiem nawet, na jakie studia pójdę. - nie skończy edukacji po liceum, bo to daje mu słabą perspektywę na pracę. Do egzaminów dobrał przedmioty z którymi najlepiej sobie radzi i... cóż, poczeka na wyniki i zobaczy, gdzie może próbować.
- A jak tobie minął czas? - spytał, chcąc trochę zejść z niezbyt wygodnego tematu własnej osoby.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach