Natsukowy pokój

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Arisee Vendell on Nie Kwi 13, 2014 8:24 am

Sałatka przygotowana przez Moriyamę naprawdę wyglądała pysznie, jednak Arisee stwierdził, że najpierw należy zająć się problemem chłopaka, ewentualnie później coś zjeść. Bo z tego, co zdążył zauważyć, kwestia orientacji seksualnej, leżała mu na żołądku już od dłuższego czasu.
- Cóż, - zaczął, słodząc przygotowaną przez Natsukiego herbatę. - To nie jest raczej temat na pięciominutową pogadankę. Owszem, moi rodzice, jak i rodzeństwo wiedzą, że jestem gejem. A jak to się stało? Raczej tak naturalnie. Kiedyś w liceum zapytali mnie, dlaczego nie mam jeszcze dziewczyny i co zamierzam w takim razie zrobić z balem trzecioklasistów. Nie chciałem ich okłamywać, więc po prostu powiedziałem im, że nie mają raczej co liczyć na to, że kiedyś przyprowadzę do domu jakąś uroczą dziewczynę i obwieszczę, że będzie moją żoną. Trochę to nimi wstrząsnęło, nie powiem. - uśmiechnął się na wspomnienie zdezorientowanej miny ojca i matki. - Jednak z czasem do tego przywykli. Oczywiście najpierw była moralizatorska pogawędka, że mam nie wdawać się w romanse ze starymi prykami i ogólnie uważać na siebie. Matka też żałowała, że nigdy nie będzie mogła rozpieszczać 'swoich kochanych wnuczków', ale potem bardzo polubiła mojego chłopaka i o sprawie raczej zapomniała. - upił łyk herbaty z kubka, zaraz jednak kontynuował.
- Najgorzej przyjął to mój brat. Nie mógł zaakceptować i w sumie nadal nie może, faktu, że podobają mi się faceci. Dlatego nie mamy ze sobą szczególnie dobrego kontaktu. To właściwie tyle z mojej strony. - zakończył.
- Moriyama, ciężko mi coś Ci doradzić. Wiadomo, że takie oświadczenie to dla rodziców szok. Jednak, jeśli masz z nimi dobry kontakt, to może warto byłoby im powiedzieć. A nie czekać, aż zaczną Ci marudzić o ślubie, albo, co gorsza, przyłapią cię z kimś.
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Kwi 13, 2014 9:26 am

Natsu westchnął ciężko. Wcale nie rozświetliło mu to mocno jego wątpliwości.
- Nie chcę im tego mówić -burknął, wbijając wzrok w trzymaną w dłoniach piłkę. - Znaczy wydaje mi się, że moja macocha... Rety, jak to głupio brzmi... Moja mama się domyśla, ale nic nie mówi ze względu na ilość dziewczyn, z którą się spotykałem i spałem. Bo skoro rodzice dziewczyny przyszli do moich z awanturą, że wbrew woli zabrałem dziewictwo jej dziewczynie to ten... Nie miała argumentu "nie masz dziewczyny". Znaczy no ja nie jestem gejem, a wnusie na pewno rodzice będą mieli ze względu na moją siostrę, która wygląda na to, że znalazła miłość swojego życia. Swoją drogą całkiem fajny ten facet, ale wolałem jej nie wspominać, że sam bym się za niego wziął, gdyby nie ona.
Spojrzał na nauczyciela i zauważył, że ten nie je. Uśmiechnął się rozbawiony. -Sensei, to naprawdę nie gryzie.
Sam podszedł i nałożył sobie trochę sałatki na talerzyk i wrócił na łóżko, siadając na nim po turecku. Przez chwilę bawił się kawałkiem kurczaka, po czym wziął go do ust i zjadł. Wtedy też się odezwał.
- Znają już Ryu? Czy chodziło o wcześniejszego chłopaka? - spytał, domyślając się, że Arisee raczej nie powiedział po tygodniu związku z uczniem, że z nim jest. - Skoro sensei ma takie dobre kontakty z rodzicami, to zamierza sensei powiedzieć im o Ryu? Znaczy bo było nie było, on jest uczniem, na dodatek w tej samej szkole. Boję się, że jak rodzice dowiedzą się, że mimo wszystko wolę mężczyzn, to będą chcieli poznać KOGO tak bardzo polubiłem, że zmieniłem. A wolałbym nie mówić "mamo, tato, to jest mój facet. Jest ode mnie jakieś 10 lat starszy". Ryu miałby łatwiej, sensei jest świeżo po studiach, więc jest trochę młodszy... W sumie przyłapanie byłoby najdobitniejszym sygnałem... - zastanowił się przez chwilę. - Zawsze mogę zacząć udawać, że jestem z Ryu, ale myślę, że senseiowi by się to nie spodobało. Poza tym nie chcę okłamywać rodziców. Przynajmniej mam wsparcie ze strony siostry. Brat senseia zawsze był taki homofobiczny jak w średniowieczu? Chociaż w średniowieczu nie było to takie niepopularne, bo przecież rycerze i giermkowie... Jak się szło na wojny, trzeba było sobie jakoś radzić. Przecież na tym świecie nie ma hetero. Są tylko źle podrywani. Może jakby się tu uczył, to by trochę zmienił nastawienie, bo tu jest dość znaczne skomasowanie homoseksualnych chłopaków... Albo by nie wytrzymał psychicznie i się wyniósł, zawsze są dwie opcje. W sumie muszę porozmawiać z młodszym bratem i mu świat pokazać, co by mi homofob w domu nie wyrósł... - wzruszył ramionami. Mówił dużo, trochę skakał z tematu na temat, jak to Natsuki. Wciąż nie wiedział co robić, ale chyba coraz bardziej skłaniał się ku uświadomieniu rodziców, jednak nadal miał co do tego duże wątpliwości. - Jakoś to będzie... Kiedyś pewnie i tak się dowiedzą, albo wyjadę na studia, zacznę pracę i mi się odmieni i postanowię założyć rodzinę z gromadką dzieci.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Arisee Vendell on Nie Kwi 13, 2014 12:55 pm

Arisee nie bardzo wiedział, co jeszcze może chłopakowi powiedzieć. W dodatku Natsuki skakał z tematu na temat, paplając właściwie o wyszstkim i o niczym, było mu więc ciężko złapać jakikolwiek punkt zaczepienia.
- Wiesz, no, ja nigdy dziewczyny nie miałem. Nie ciągnęło mnie do nich w fizyczny sposób, a związki na pokaz to nie dla mnie. Także może to, że teraz Ci się, jak to nazwałeś, odmieniło, jest spowodowane wyłącznie męskim towarzystwem. I nie, mój brat raczej nie wykazywał homofobicznych zapędów. Przynajmniej wcześniej. Może dlatego, że po prostu nie zaprzątał sobie tym głowy, sądząc, że ten problem w naszej rodzinie nie istnieje. Oczywiście, próbowałem z nim rozmawiać, jednak to jak rzucanie grochem o ścianę.
- I tak, chodziło o mojego wcześniejszego chłopaka. - odparł. - Byliśmy razem cztery lata, więc to raczej naturalne, że moja rodzina go poznała. - Nawet przez jakiś czas mieszkaliśmy razem. No ale nie wyszło. Rozstałem się z nim krótko przez moim przyjazdem tutaj. A co do Ryu, - zamilkł na chwilę, nakładając sobie sałatki na talerz i dłubiąc w niej widelcem. - Kiedyś raczej im go przedstawię. Ale na pewno nie teraz. Ryu ma kiepski, nie, wręcz fatalny kontakt z rodzicami, chciałbym więc, żeby zobaczył, co tak naprawdę znaczy słowo 'rodzina'. Jednak to musi poczekać. Dwa lata, może więcej. Kiedy ludziom przestanie przeszkadzać nasza różnica wieku i, przede wszystkim, kiedy przestanie być moim uczniem.
Zamilkł, w całości poświęcając się konsumpcji sałatki. Kiedy skończył, odłożył talerzyk na biurko i znowu się odezwał.
- Moriyama, nie wiem co jeszcze mógłbym Ci powiedzieć. Nie będę na Ciebie naciskał, że musisz im powiedzieć, bo wiem, że wymaga to odwagi. Jednak, jeżeli kochasz swoją rodzinę, a oni kochają Ciebie, to myślę, że by zaakceptowali. Może nie od razu, ale stopniowo na pewno.
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Kwi 13, 2014 2:26 pm

- Zastanowię się, sensei. I dziękuję za radę. No i... Niech sensei dba o Ryu, należy mu się. Może się trochę otworzy na świat. Bo teraz jest zamknięty jak konserwa.- odstawił talerzyk po sałatce na szafkę nocną.
Zaczął się zastanawiać nad słowami wypowiedzianymi przez nauczyciela. Może i miał rację, Natsu powinien powiedzieć o tym rodzicom, ale się najzwyczajniej w świecie tego bał. Mógł skakać na bungee, ale nieprzyznać się rodzicom, że ma o tyle starszego faceta. W sumie nie był z Reyem, a Hikaru był parę lat młodszy od pielęgniarza, ale mimo wszystko był nauczycielem. I jedno wyglądało źle i drugie.
- Mam nadzieję, że sałatka nie była okropna. Osobiście wolę ją bez makaronu, ale w ramach cięcia kosztów musiałem dodać jakiś zapychacz. - uśmiechał się wesoło, bo Arisee wcale nie zjadł tak mało. Z tego co zauważył, chemik nigdy nie gotował. Czy nie lubił, czy nie umiał, pozostawało tajemnicą, o której chodziły różne plotki. - Właśnie! Bo rozmawiałem na ten temat już z Ryu, wiec pewnie i tak dojdzie to do senseia prędzej czy później. Warto jest walczyć o osobę, która złamała mi serce juz trzy lub cztery razy? Ryu stwierdził, że nie chcę walczyć o związek, bo boję się odrzucenia. Jak sensei myśli?
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Arisee Vendell on Nie Kwi 13, 2014 3:31 pm

- Sałatka była naprawdę pyszna. Podziwiam, że udało Ci się coś takiego zrobić w warunkach, jakie panują w akademiku. Ja muszę mleko na płatki podgrzewać na palniku w laboratorium. - mruknął.
I na dodatek mam zerowe pojęcie o bardziej skomplikowanych potrawach.
- Ciężko stwierdzić. - zamyślił się, słysząc pytanie. - Nie znam opinii tej drugiej strony, więc naprawdę trudno tu o dobrą radę. Ale Ryu ma trochę racji mówiąc, że obawa o odrzucenie jest najczęstszą przyczyną rezygnacji z walki. Wiesz, Moriyama, on mimo, że bał się wyznać mi uczucia, zrobił to. I stwierdził nawet, że gdybym go odrzucił i tak nie przestałby mnie kochać. Także, może warto spróbować? W końcu posiadanie osoby, której się ufa i kocha ją, a ona odwzajemnia te uczucia, jest czymś wyjątkowym, prawda?
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Kwi 13, 2014 7:39 pm

- No nie wiem co w tym trudnego. Po prostu trzeba mieć kawałek biurka czystego i pokroić warzywa, a później obrobić kurczaka i usmażyć. Ewentualnie w kuchni w akademiku, ale tam wolę tylko gotować, a nie coś kroić. Nauczyć senseia robić jakieś podstawowe, łatwe dania? Kurczak, ryż, jakieś warzywa. Tylko sensei kupi, nie mogę zawsze wszystkich karmić. Wystarczy, że ze swoich zasobów karmię Reya i czasami Ryu. Przydałoby mi się to stypendium, żeby móc ludzi dokarmiać i nie głodować samemu, ale już mi mózg umarł od nauki... To może sensei kupi i ja wezmę swoje rzeczy i razem przygotujemy w kuchni akademika? - wstał i zebrał talerzyki, po czym włożył je do zlewu i po podciągnięciu rękawów, pozmywał. Nie lubił zostawiać brudnych naczyń na później, choć czasami mu się to zdarzało. - Tak by chyba było najlepiej. No i nie chcę senseia dłużej trzymać, już dawno po ciszy nocnej i sensei się nie wyśpi znów przeze mnie.

Gdy Arisee się zbierał, Natsu uśmiechnął się do niego ciepło. Wolał nic nie mówić na tematy akademikowych imprez, coby móc na nie jeszcze w przyszłości chodzić. Mieli swoje sposoby, by wykiwać Arisee, a na dodatek, żeby mężczyzna myślał, że ma wszystko pod kontrolą i nic się nie dzieje. Pożegnał się grzecznie i zamknął za mężczyzną drzwi, zastanawiając się, czego by nauczyć go gotować.
[zt]


Ostatnio zmieniony przez Moriyama Natsuki dnia Pon Kwi 14, 2014 6:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Arisee Vendell on Nie Kwi 13, 2014 7:57 pm

- Właściwie, czemu nie? - zgodził się po krótkim namyśle. Kompletnie zignorował wzmiankę o Reyu, choć zdecydowanie powinno go zdziwić, dlaczego Natsuki dokarmia też szkolnego pielęgniarza. Chociaż, właściwie nie. Skoro Arisee był jego 'ekspresem do kawy', Moriyama właściwie mógł być 'jadłodajnią'.
- Jak tylko uda mi się znaleźć chwilę czasu na zakupy, to dam Ci znać.
Może wreszcie uda mi się coś ugotować i nie zdemolować totalnie kuchni. Przy okazji przestałbym w większym stopniu pasożytować na Ryu.
- Dobra, Moriyama. Ja się zbieram. Muszę zrobić jeszcze jedno kółko po akademiku, żeby trzecioklasistom nie wydawało się, że mają wolną rękę do urządzania imprez. A Ty przemyśl sobie dokładnie, co chcesz zrobić. Dobranoc.
Arisee pożegnał się i wyszedł z pokoju, cicho zamykając za sobą drzwi.

[z. tematu]
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Cze 01, 2014 5:44 am

- Miałbym szansę! - zacietrzewił się na stwierdzenie, że Shiki nie czuje się zagrożony przez przyjaciela Nataukiego, bo i tak ze sobą się nie prześpią. - Gdyby Arisee nie było. Ryu stwierdził, że nam zgrabny tyłek i ładną buźkę, wiec podejrzewam, że nie byłoby z tym większego problemu. Wątpisz w to, że mógłbym sypiać z kimś innym? Aż taki mało warty zainteresowania jestem? - nie oczekiwał odpowiedzi. Wiedział, że Shiki tak nie uważa, ale nie byłby sobą, gdyby czegoś nie powiedział.
Poczekał, aż mężczyzna się przygotuje do nocowania poza mieszkaniem i wyszli.
W akademiku poczekał, aż skończy się obchód Arisee, a wtedy wprowadził czerwonowłosego do swojego pokoju.
- Sensei ma pokój idealnie pode mną, żeby było weselej. Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci, że pokój jest nie jakiś olbrzymi czy coś - przerzucił jakieś notatki z łóżka na biurko, żeby zrobić miejsce. Łóżko było zdecydowanie jednoosobowe. - Znaczy obawiam się, że będzie trochę ciasno... i nogi będziesz chyba musiał zmieścić na krześle poza łóżkiem... jakoś umknęło mi, że jesteś za wysoki na akademikowe standardy łóżek. Przeżyjesz tę jedną noc w takich warunkach?
Rozejrzał się po pokoju, siadając na łóżku. W mieszkaniu mężczyzny było zdecydowanie więcej miejsca niż w pokoju w akademiku. Natsu mieszkał tu sam, na dodatek nie był szczególnie wysoki, więc nie zwracał na to wszystko uwagi. Pociągnął Astina za rękę na łóżko, żeby przestał stać na środku pokoju.
- Jakieś szczególne plany na resztę nocy czy idziemy spać?
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Nie Cze 01, 2014 9:48 am

Shiki rozejrzał się po natsukowym pokoju. Był niewiarygodnie mały i niewiarygodnie zagracony, ale zupełnie w stylu Moriyamy. Notatki i ubrania walały się wszędzie, ale Astin machał na to wszystko ręką. Sam miał wszędzie burdel, poza tym chłopak chodził do szkoły i na te swoje treningi.
- Nie przeszkadza mi. Bardziej martwię się tym twoim nauczycielem. Albo będziemy cicho, albo stwierdzą u ciebie schizofrenię i gadanie do siebie. Chociaż przyznaję, poziom ochrony macie żałosny. Nie żeby mi to specjalnie przeszkadzało...
Widząc rozmiar łóżka, westchnął. Jego wyro było olbrzymie, podobnie łóżko dla gości. Miejsce snu Natsu było wybitnie jednoosobowe – wąskie, krótkie na dodatek.
- Myślę, że jakoś damy radę, chociaż znając twoje zdolności kołdrokradnące i dupowiertne będzie trudno. – wymamrotał i dał się pociągnąć za rękę na to małe łóżko. Materac był typowo akademikowy i Shiki się na nim wyciągnął. Wyglądało to komicznie, ale cóż poradzić na niego niebotyczny wzrost.
Westchnął i przyciągnął do siebie Natsukiego.
- Jutro idziesz do szkoły, wyśpij się lepiej. Zaproponowałbym seks, ale z oczywistych względów nie będziemy go uprawiać. Opędzluję ci coś z lodówki, potem trochę się pocałujemy, potrujesz mi tyłek, pójdziemy się umyć i do łóżeczka. – obwieścił swój plan Astin – Sprzeciwów nie przewiduję. No i trzeba uważać na senseia, bo jak nas tu razem nakryje, będzie bigos.
Host znów wplótł palce we włosy Natsukiego i zaczął je przeczesywać. Nie miał sił ani chęci podsumowywać dzisiejszego dnia, ulżyło mu, że chłopak już znormalniał.
Pocałował go w czubek głowy – weszło mu to w nawyk. Moriyama pachniał ładnie, jakimś żelem do ciała czy szamponem, nie to co Astin, dający na kilometr papierosami. Host zaczął się nawet zastanawiać, czy Natsukiemu to nie przeszkadza, ale porzucił jałowe rozmyślania na rzecz głaskania go po głowie i przeczesywania jego włosów chudymi palcami.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Cze 01, 2014 8:12 pm

Jedyny element ubrań, który walał się po podłodze, to buty, które Natsu niedawno kupił. Chłopak generalnie dbał o ubranie i nie miało ono tendencji do latania po całym pokoju, ze szczególnym uwzględnieniem podłogi. Do niej się raczej nie zbliżało, chyba że Natsu był tak styrany po jakimś treningu, że zdołał tylko zrzucić ciuchy tuż przy łóżku i się położyć. Bałagan powodowały głównie notatki i kartony, których Natsu do tej pory nie do końca się pozbył. W sumie zbliżał się koniec roku, więc dlaczego miałby to teraz robić? Nie miałoby to najmniejszego sensu.
- AŻ TAK się nie niesie. Jeśli będziemy cicho rozmawiać, to nic się nie stanie, chociaż seks proponował bym tutaj raczej w dniach weekendowych, bo wtedy senseia nie ma. Nikt mnie o schizofrenię nie posądzi. Zresztą, jak się uczę to też zdarza mi się gadać do siebie. I zdarza mi się po nocach się uczyć.
Zacietrzewił się na wzmiankę o jego wybitnych zdolnościach "dupowiertnych". Może i kradł kołdry, ale to było przyzwyczajenie z dzieciństwa - albo jemu się udało ukraść, albo udało się to jego siostrze i marzł. W końcu mieli dwie kołdry, a później spali na dwóch łóżkach, chociaż zdarzało się też sypianie na tym samym.
- Nie mam zdolności dupowiertnych. Poza tym tutaj i tak nie bardzo się to będzie dało wiercić, testowaliśmy z Shonem. A z tobą to już w ogóle, wielkoludzie - roześmiał się, słysząc ambitny plan spędzenia wieczoru według Shikiego Astina. W sumie plan nie był zły. No i możnaby w sumie coś obejrzeć. Natsu miał całkiem sporą kolekcję nieobejrzanych filmów na laptopie. Jakoś nigdy nie było kiedy ich oglądać. Uśmiechnął się leciutko na ten pocałunek, Shiki dawał mu je coraz częściej i w coraz bardziej losowych sytuacjach. To było... Miłe. - Wolałbym, żeby nie nakrył. Niech się zajmie inną częścią akademika czy tam sprawdzaniem prac czy cokolwiek. Film? - zaproponował.
Niemal zamruczał, ponownie czując smukłe palce w swoich włosach. - Tak mi rób...
Koniec końców nie czekał na odpowiedź mężczyzny i sięgnął po laptop. Nie zastanawiając się nad tym co mówi, palnął pytanie, które wpadło mu właśnie do głowy.
- Shi, oglądałeś z kimś pornole? - dopiero po wypowiedzeniu tego na głos, zorientował się o co pyta i kogo o to pyta. - Znaczy podejrzewam, że może z klientami...
Postawił laptop na krześle obok łóżka, a sam siadł za Shikim, obejmując go w pasie. Akurat widział ekran znad ramienia mężczyzny. Potarł nosem jego kark. Tam akurat sięgał. - Wybieraj. W sumie większości co jest na tym kompie, to nie widziałem.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Nie Cze 01, 2014 8:30 pm

Shiki wysłuchał chłopaka. Niespecjalnie go obchodziło kim był „Shon”, no, ale generalnie Astina niewiele obchodziło.
- Seks w weekendy u ciebie, w pozostałe dni tygodnia u mnie. – zawyrokował host – I nie jestem wielkoludem… Widziałem wyższych od siebie, no i bardziej korpulentnych.
No i byłem przez nich pieprzony.
Shiki skrzywił się mimowolnie na wspomnienie o wielkich w każdym tego słowa znaczeniu klientach.
- Oglądałem. – mruknął Astin, lecąc po nic nie mówiących mu nazwach filmów – Chcesz obejrzeć? Masz jakiś ulubiony gatunek?
Wzdrygnął się, kiedy chłopak potarł nosem jego kark.
Muszę coś przelecieć. Zdecydowanie.
Astin był uzależniony od papierosów, kofeiny i seksu, mniej od alkoholu. Lubił wypić i przespać się z obcym.
Włączył pierwszy z brzegu film, obrócił się, złapał Natsu za kołnierz i usadowił go obok siebie.
- Tylko mi nie zaśnij. – powiedział, znów wplatając palce w jego włosy – Bo będę musiał cię obudzić w niemiły sposób.
Przeniósł wzrok na ekran. Scena, w której czerwonowłosa kobieta leżała na łóżku przypomniała mu, jak zwykle sypiał z siostrą. W sierocińcu było zimno, Kaori często drżała i przytulała się do brata, a on obejmował ją mocno. Spali w takich uściskach niemal co noc i mimo że rano budzili się zesztywniali, cieszyli się, że są razem.
Shiki mimowolnie głaskał Natsu po głowie. Kaori też tak gładził i to lubiła, może chłopak też to polubił? Astin oprócz niej nie miał nikogo, kto mógłby mu pokazać relacje międzyludzkie, a faktem było, że ICH relacje do normalnych nie należały. Na pewno nie były to zdrowe stosunki na linii brat-siostra.
Shiki westchnął i zmusił się do przestania rozmyślać. Spróbował skupić się na filmie.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Cze 01, 2014 9:19 pm

- Nie, może nie dzisiaj i nie tutaj. Zdecydowanie nie. Jakiś zwykły film włącz. Zresztą, zanim byś się dokopał do czegoś mniej przyzwoitego...
Zdziwił się, czując jak Astin się wzdryga, więc postanowił więcej tego nie robić. Przez dłuższą chwilę siedział, opierając czoło o jego bark. Siedział tak aż do czasu, gdy zastał siłą przeciągnięty obok mężczyzny.
Nie zaśnij? Łatwo powiedzieć, nieco trudniej zrobić. Natsu miał tendencję do zasypiania na filmach. Szczególnie jeśli miał za sobą wyczerpujące dni - a ten zdecydowanie się do takich zaliczał.
- W jak bardzo niemiły sposób chcesz mnie budzić? Nie uważasz, że zasługuję na odrobinę współczucia? Powinieneś się o mnie zatroszczyć, rozebrać z niewygodnych ubrań, otulić kołderką i pozwolić spać czy coś - stwierdził marudnie, wciskjąc palec w żebra Shikiego. Nie było to trudne, biorąc pod uwagę, że mężczyzna składał się niemal wyłącznie ze skóry i kości.
Przerzucił nogi przez kolana czerwonowłosego, opierając się o niego bokiem. Dodatkowo objął go jedną ręką, co mimo kościstości ciała Astina, lubil robić. Wiedział, że odrobina jego pracy i Shiki trochę przybierze na wadze. Było wręcz niemożliwe, by działo się inaczej.
Niestety, dłoń gładząca go po głowie sprawiła, że Natsu wkrótce całkowicie przestał interesować się filmem, zamykając oczy i poddając się miarowym ruchom. To była chyba jedna z najlepszych pieszczot, które można było chłopakowi zapewnić - pomijając oczywiście dręczenie niewielkiego odcinka jego kręgosłupa. Wtulił twarz w szyję mężczyzny, zaczynając zasypiać. Wymruczał coś niezrozumiałego, chcąc zakomunikować sswojemu towarzyszowi chęć pójścia spać. Tyle właśnie było z planu Astina dotyczącego jakichkolwiek buziaków czy czegokolwiek więcej.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Pon Cze 02, 2014 11:34 am

Astin westchnął, kiedy pojął, że chłopak po prostu zasypia. Oglądanie filmów z Natsukim mijało się kompletnie z celem i Shiki postanowił to wryć sobie w pamięć.
- No, księżniczko, wstajemy. – rzucił i złapał Natsu za kołnierz – Trzymaj pion przez minutę.
Upewniwszy się, że oparty o coś chłopak nie zaliczy gleby, host szybko, byle jak ogarnął łóżko i zamknął komputer, potem znów łapiąc Natsukiego za kołnierz usadził go na łóżku i zaczął ściągać mu koszulkę.
- Wykaż minimum współpracy. – burknął. Kiedy w końcu udało mu się wysupłać chłopaka z ubrań i jako tako ogarnąć jego odzienie nocne, sam się przebrał i ułożył marudzącego Moriyamę w łóżku.
Było ciasno, więc Shiki dołożył wszelkich starań, by nie wstać połamanym. Ze względów logistycznych objął chłopaka tak, by oboje się mieścili. Astin był chudy i długi i trochę wystawał poza dolną krawędź łóżka, co wyglądało przekomicznie.
- Dobranoc, Nacchan. – mruknął, przypomniawszy sobie o zasadach dobrego wychowania i pocałował Moriyamę w czoło. Zawsze robili tak z siostrą. Shiki mógł znosić Natsu i Natsu mógł znosić hosta tylko dlatego, że chłopak był podobny do Kaori, czyli notabene Astin umiał się z nim dogadać. Z nikim innym by to nie wyszło. Shiki mógłby grać miłego, ale przy Natsu nie musiał nikogo udawać.
Oparł brodę o głowę chłopaka i spróbował zasnąć.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Cze 02, 2014 1:05 pm


- Nie księżniczka... - burknął niewyraźnie przez sen. Oparł się o ścianę, gdy go postawiono do pionu. Był tak senny i nieprzytomny, że nie był nawet w stanie utrzymać oczu otwartych. Cudem było, że zdołał ustać przez tę chwilę.
Nie zwrócił uwagi, że chwilę później juz leżał na łóżku, a komputer stał wyłączony gdzieś dalej. Chłopak juz pogrążył się we śnie pełnym turlających się piłek do koszykówki czy innych równie mało ambitnych obrazów.
Rozebrać go było zdecydowanie łatwiej niż ubrać w piżamę, tak więc koniec końców wylądował w łóżku w bokserkach i koszulce.
Wtulił się w kościste ciało, niemal włażąc na Shikiego, a jedna z nóg wylądowała między nogami mężczyzny, tworząc z nich plątaninę kończyn.
W środku nocy chłopak zaczął się niespokojnie i nerwowo ruszać, a chwilę później z jego gardła wydobył się krzyk, szybko stłumiony przez dłoń mężczyzny.
Początkowo Natsu patrzył na niego z przerażeniem obecnym w oczach. Dopiero po kilkunastu uderzeniach serca zorientował się gdzie i z kim jest, a także uświadomił sobie, że nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo. Odetchnął ciężko, nagle uświadamiając sobie, że dłoń Astina w dalszym ciągu spoczywa na jego ustach.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Pon Cze 02, 2014 2:16 pm

Shiki, kiedy nie spał sam, zawsze pogrążał się w śnie lekkim, łatwym do przerwania i nieco zbyt mało odżywczym, toteż kiedy do jego uszu dobiegł zduszony krzyk Natsukiego, zareagował instynktownie i zakrył mu usta dłonią.
- Cicho, idioto! – syknął, patrząc w rozszerzone oczy chłopaka zaspanym wzrokiem – Chcesz, żeby sensei tu przylazł?
Przytrzymał mu rękę na buzi jeszcze chwilę, po czym zdjął ją ostrożnie i westchnął cierpiętniczo.
- Nie bardzo mnie obchodzi co ci się śniło, pewnie znów cię dusiłem czy coś. – mruknął, po czym przyciągnął chłopaka do siebie i zaczął gładzić go po głowie – Nadal się mnie boisz. W sumie mądrze, ale dopóki nie jestem na ciebie zły, nie ma takiej potrzeby.
Wycisnął kolejny pocałunek na głowie Natsukiego, potem na jego czole. Kaori to uspokajało, może uspokoi i jego?
- Zaśnij. – powiedział cicho i przytulił chłopaka – Po prostu zaśnij.
Zaśnij.
Shiki nie potrafił zasnąć. Próbował, do cholery, ale Moriyama drżał mu w ramionach. Dopóki ręka mu nie omdlała, przeczesywał palcami jego włosy.
Wiedział, że znów będzie musiał się wyżyć. Nie seksualnie – choć to też – ale raczej rozładować to dziwne napięcie. Nie chciał zrobić krzywdy Natsu, musiał go trzymać z dala od tego potwora w środku Astina. Jak najdalej.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Cze 02, 2014 6:09 pm

W oczach chłopaka pojawiło się coś na kształt... Żalu? Odrzucenia?
Natsu do tej pory był święcie przekonany, że mężczyźnie jakoś na nim zależy, ale tacy ludzie raczej interesują się stanem osób, które lubią. Shiki natomiast stwierdził, że go to nie obchodzi.
Zamknął oczy, uspokajając się. Był przecież kuchareczką, czasem ze sobą spali, czasem Astin mu pomagał z lekcjami i na tym ich znajomość się kończyła. Nikt przecież nie mówił, że ma być a tego coś więcej, choć szczerze mówiąc nie miałby nic przeciwko.
Gdy czerwonooki zauważył, że chłopak się uspokoił, zabrał dłoń z jego ust i go przytulił, to Natsu dopiero wtedy się w pełni rozluźnił. Pomogły mu w tym delikatne pocałunku i głaskanie.
W końcu zdecydował się na położenie głowy na torsie Astina i słuchanie miarowego bicia jego serca.
- Też miałeś koszmary? - spytał po jakimś czasie. Gdyby nie mężczyzna, pewnie w dalszym ciągu nie potrafiłby się uspokoić. - Kiedyś dawno. Na początku.
Nie potrafił teraz zasnąć. Co nie znaczyło, że nie mógł poleżeć w spokoju.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Pon Cze 02, 2014 6:38 pm

Shiki ocknął się z zamyślenia. Pocałował Natsu w głowę. Znowu.
- Już nie miewam koszmarów. Dawniej miałem je co noc. – wyszeptał. Teraz, nocą, kiedy nikt nie widział jego żałosnej twarzy, pozwolił wspomnieniom wrócić.
- Śpię lekko. Podejrzewałem, że obudzisz się z krzykiem. Już cii. – przylgnął do niego, jak swego czasu przytulał się do siostry. To samo ciepło…
Coś w środku jego serca zaczęło topnieć. Czuł to. Tylko dla niego… tylko dla Natsukiego mógł przez chwilę znów być człowiekiem.
- Przez dwa lata po jej śmierci byłem martwy. Wszystko było mi jedno. – mówił cicho – Dopiero potem zacząłem mieć koszmary. Bałem się ich, więc piłem. Piłem, czasem ćpałem. Pracowałem, dopóki nie mdlałem z wycieńczenia, tylko po to by nie mieć snów. W końcu sobie z nimi poradziłem.
Nie miej koszmarów, Nacchan. Nie miej ich. Koszmary są straszne. Pokazują, czego najbardziej się boimy.
- Cii. – powiedział Shiki bardziej do siebie, tuląc chłopaka. W jego ramionach to on wydawał się kruchszy, taki bezbronny…
Mężczyzna znów gładził włosy Moriyamy, próbując uspokoić samego siebie. Po raz pierwszy od dawna był nieco roztrzęsiony. Mógł być taki tylko przy chłopaku. Tylko przy nim.
- Nat… Nacchan. – odezwał się cicho – Proszę, nie zakochuj się we mnie, dobrze? To by było trudne dla ciebie… dla nas obojga. Musisz myśleć o sobie. W tej sytuacji… bądź egoistą.

Bo wiem, że zrobiłbym ci krzywdę.
- Proszę… nie zakochuj się…
I w tym momencie Shiki Astin zrobił coś, o co nigdy by się nie podejrzewał. Uniósł on bowiem podbródek chłopaka i złożył na jego ustach delikatny pocałunek. Nie wulgarny, nie lubieżny, delikatny i niemal czuły, przepełniony żalem i smutkiem, rozpaczą i strachem.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Cze 02, 2014 7:21 pm

To było łatwe do przewidzenia. Nawet ja to podejrzewałem, że się obudzę, stwierdził gorzko. Zastanawiał się czy uda mu się nie mieć koszmarów. Podejrzewał, że prędko to nie będzie chyba, że zacznie używać podobnego sposobu, co mężczyzna. Robić wszystko aż padnie z wycieńczenia.
Otworzył oczy z szokiem wymalowanym na twarzy, gdy usłyszał tak dziwną prośbę.
- Shiki, o czym ty...- - nie zdołał dokończyć, gdyż mężczyzna zamknął mu usta pocałunkiem. Nie był on jednak taki jak zazwyczaj, a tak bardzo przepełniony smutkiem, że chłopakowi az ścisnęło się serce. Po chwili, gdy czerwonowłosy zakończył pocałunek, Natsu spojrzał mu w oczy i powiedział zupełnie poważnie.
- A mogę egoistycznie zrobić coś odwrotnego? - spytał poważnie. Nie wierzył, że jest stworzony do związków, ale to zdanie jakoś samo bezwiednie wypełzło mu z ust. - Znaczy ten... Ja i tak nie wierzę w miłość, ale...
Ale i tak się zakochał.
Ułożył się ponownie na piersi mężczyzny. Palcami gładził blade ramie czerwonowłosego, obserwując jak bardzo ich skóra się różni. Astin przypominał wampira, podczas gdy chłopak miał normalny zdrowy i ciepły odcień skóry.
- Ale nie pozwolę ci tak po prostu odejść - zerknął w górę z uporem wymalowanym na twarzy. - Nawet o tym nie myśl. I tłumacz się, dlaczego twierdzisz, że będzie to dla nas obu trudne.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Pon Cze 02, 2014 7:41 pm

W głowie Astina kłębiło się milion myśli. Milon? Kilka milionów, nawet więcej…. Nieskończona ilość myśli, wrzeszcząca, szlochająca i wyjąca.
- Nie odejdę od ciebie. – wyszeptał w końcu – Nie teraz.
Gdyby ktoś powiedział Shikiemu, że kiedyś poczuje to ciepło, które czuł, będąc z kimś, kogo kochał nad życie, wyśmiałby go, pobił, a potem zgwałcił. Teraz wiedział, że mała jego cząstka poczuła coś do Natsukiego. Malusieńka, ale tak bardzo przejmująca…
Astin się nie okłamywał. Wiedział, że nie będzie normalny. Że nie będzie kochał normalną miłością, że nigdy nie przestanie być okrutny i bezwzględny. To wrosło w niego zbyt głęboko, to było istotą jego istnienia. Mógł być ludzki tylko dla jednej osoby.
Shiki był świadom, że jeśli pokocha chłopaka taką miłością, jaką kochał siostrę, kiedy ten odejdzie, stanie się z nim to samo co po śmierci Kaori.
Bał się tego.
- Dlaczego? Nacchan, ja zabijam ludzi. – powiedział z rozbrajającą szczerością – Sam widziałeś… Robię im okropne rzeczy, gwałcę ich i maltretuję. Sprzedaję swoje ciało za pieniądze. Jestem niemoralny i nie łudź się, że cokolwiek w tej materii zmienisz. Nigdy nie będę ci wierny, zawsze będę uprawiał seks z wieloma ludźmi, czasem wieloma na raz. Nie jestem w stanie rzucić pracy, rzucić seksu bez zobowiązań. Jedyne co mogę ci zaoferować, to moje łóżko, moją bliskość, bycie ze mną, to, że mogę być towarzyszem rozmów i korepetytorem. Kiedyś mogę nie wrócić z pracy… Nacchan, ja jestem wrakiem człowieka. Jestem żałosnym seksoholikiem i potworem, a wiesz co w tym wszystkim jest najgorsze? Że ja się nie zmienię. Nie chcę tego, nie potrafię. Jest mi dobrze jak jest. Przyzwyczaiłem się. Naprawdę chcesz kochać kogoś takiego?
Znów delikatnie pocałował chłopaka.
- Zastanów się dobrze, Nacchan, bo jeśli tego chcesz, to już cię nie wypuszczę. – wyszeptał mu do ucha i przytulił.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Cze 02, 2014 11:17 pm

Pomijając pierwsze słowa, wszystkie pozostałe, które wypowiedział Shiki, sprawiły chłopakowi ból. Poza tym nie chciał słyszeć o tym, że czerwonowłosy zabija ludzi. Nie teraz. Nie w najbliższym czasie. Skulił się bardziej.
- Tak jest zawsze - wydusił z siebie w końcu cicho. - Zawsze zależy mi na kimś nieodpowiednim... Ja... Nie chcę, żeby to się skończyło, nie chcę też cię ograniczać, ale...
Urwał. Nie miał bladego pojęcia, jak opisać to wszystko, co czuł. Miał mętlik w głowie i nie potrafił racjonalnie myśle.
- Shi, potrafisz się zmienić, tylko... tylko musisz tego chcieć... A że nie chcesz, to tak dalej zostanie. - powiedział cicho.
Był boleśnie świadomy, że zawsze zostaje sam. Tym razem prawdopodobnie także się tak skończy.
Natsu był wprost idealnym przykładem, jak wśród szerokiego grona osób można czuć się samotnym. To się zmieniło przy Shikim, ale nie mogło trwać wiecznie.
- Wiem, że nie jestem i nie będę kimś, dla którego będziesz potrafił rzucić wszystko i zacząć od nowa. Nigdy dla nikogo taki nie jestem - powiedział ponuro z gorzkim uśmiechem na ustach.
Nie odpowiedział na pytanie czy chce kochać kogoś takiego. Przecież nie miał wpływu na coś takiego. Nikt nie miał.
Wtulił się w mężczyznę, pozwalając silnym ramionom na objęcie go. Mimo tego wszystkiego, Natsu przyzwyczaił się do obecności Shikiego w swoim życiu.
- Łatwo się mnie nie pozbędziesz.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Wto Cze 03, 2014 1:15 pm

Shiki najpierw wysłuchał chłopaka, potem westchnął, podniósł się, złapał Natsu za kołnierz, usadził go, a na końcu trzepnął w głowę.
- Jesteś absolutnie pierdolnięty. Problem leży we mnie, nie w tobie. Jakbyś jeszcze nie zauważył, jestem trochę inny niż twoi poprzedni kochankowie czy przyjaciele. Nie mierz mnie ich miarą. Jeśli zrobili ci krzywdę, sprawili, że byłeś smutny, zapomnij o nich. Po prostu zapomnij. Nie są warci pamiętania, jeśli masz w każdym napotkanym człowieku szukać czegoś, co byłoby do nich podobne. Ja NIE jestem do nich podobny.
Umilkł na chwilę, zbierając skołatane myśli.
- Mówię tylko… - zaczął nieporadnie – …że za dzieciaka moją furtką do świata normalnych ludzi była moja siostra. Uczyłem się od niej życia, starałem się być podobny do niej. Ona to wszystko…no…ogarniała. Potem umarła, a ja, zbyt…martwy po jej odejściu nie umiałem sam się nauczyć życia. Znałem tylko dwa podejścia do ludzi: bycie okrutnym i obojętnym na nich, albo kochanie ich do nieprzytomności, tak jak kochałem Kaori. Ty… przypomniałeś mi to drugie uczucie. Jesteś jedyną osobą, która nie jest mi cudownie obojętna, rozumiesz?
Wziął głęboki oddech.
Cholera, zacząłem się rumienić…
Kontynuował.
- Nie umiem żywić ciepłych uczuć do więcej niż jednej osoby naraz. Wszyscy ludzie, którzy przewijają się przez moje łóżko, nie znaczą dla mnie nic. Czasem po dwóch dniach nie rozpoznaję ich w sklepie. – ciągnął – Proszę, nie zmuszaj mnie do uczenia się czegoś, czego nie jestem w stanie się nauczyć. Do nauki normalnego życia. Uwierz w moje słowa. Ja cenię sposób, w jaki sobie radzę. Od jej śmierci wszystko zrobiłem sam. Nie zaćpałem się na śmierć, ani się nie zabiłem. Tylko w stosunku do ciebie mogę zachowywać się…wyjątkowo.
Westchnął i przeczesał sobie włosy palcami.
- Co ty ze mną zrobiłeś, Nacchan… - wyszeptał, tuląc do siebie chłopaka – Co ty zrobiłeś…
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Wto Cze 03, 2014 8:14 pm

- Ał! Za co?! - spojrzał na niego rozeźlony. - Nie mierzę cię ich miarą. Nikogo nigdy nie mierzę miarą poprzedników. Zresztą i tak dużo ich nie było - prychnął.
Zauważył wpływający na policzki Astina zdradliwy rumieniec, który ostro kontrastował z jego bladą skórą. Wysłuchał monologu mężczyzny z otwartymi z szoku ustami, po czym palnął
- Rumienisz się, Shi.
Pozwolił się przytulić, opierając się ciężarem swojego ciała o mężczyznę. Nie chciał się dzielić czerwonowłosym z nikim. Widział jednak, że nie ma sensu o tym nawet wspominać.
Siedział więc cicho, nie mówiąc już nic. Miło mu było, bo mężczyzna traktował go inaczej niż innych jednak... 
Westchnął ciężko, obejmując Astina ramionami w pasie.
- Ja? Nie zrobiłem absolutnie nic. Wpadłem na ciebie, chcąc iść do przyjaciela. Żałujesz? - spytał, wtulając twarz w jego szyję. Zastanawiał się, w jaki sposób odbierał to Shiki.
W sumie to Endo miał się kim zajmować, miał Arisee.
Ja mu jestem potrzebny jak piąte koło u wozu.
Natsu zdecydowanie miał koszmarny, wręcz depresyjny humor. Czasem tak miewał. Nienawidził takich dni z całego serca. Czuł się wtedy sam.
Wtulił się mocniej w Shikiego.
- Chodźmy spać...
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Sro Cze 04, 2014 1:25 pm

- Oczywiście, że się rumienię, debilu. – prychnął Shiki – Mam się zielenić?
Myśli Astina dalej nie mogły znaleźć swojego miejsca. Zbyt wiele wrażeń na raz. Natsuki się w nim zakochał.
O mój Boże, pomyślał host, mimo iż w Boga nie wierzył. Bał się, że sobie nie poradzi w całkiem nowej dla niego sytuacji. Co innego jego relacje z siostrą, którą znał od zawsze, a co innego nowo poznany chłopak… W dodatku licealista.
Nowo poznany…
Astinowi wydawało się, że zna Moriyamę lata. To pewnie przez to podobieństwo, przemknęło mu przez myśl.
Westchnął i pogładził głowę Natsukiego, wtulającego się w jego szyję.
- Byłbym idiotą, gdybym żałował. I znów naginasz prawdę. Wpadłeś na mnie, odszczeknąłeś się, a na końcu ugotowałeś mi obiad. – powiedział i cmoknął go w głowę. – Faktycznie, chodźmy spać, bo jutro będziemy trupami. A przynajmniej ja.
Z tymi słowami pocałował Natsu jeszcze raz, tym razem krótko w usta i ułożył ich oboje w wąskim łóżku. Objął chłopaka, oparł brodę o jego głowę i westchnął znów.
- Dobrej nocy, Nacchan. – wyszeptał bardziej do siebie niż do niego i przymknął oczy. Zdawał sobie sprawę, że raczej trudno będzie mu zasnąć, ale przypomniał sobie, że kiedy Kaori chciała spać, on leżał nieruchomo, nie chcąc zakłócić jej snu.
Zatęsknił za siostrą bardziej niż kiedykolwiek. Boleśnie odczuł, że sam musi sobie poradzić z Natsukim, i nagle życie na ulicy i głód wydały mu się bajką.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Cze 07, 2014 1:45 pm

- Ogólny sens jest ten sam. Szedłem do przyjaciela i wpadłem na ciebie. To że się odszczeknąłem, a później poszliśmy na zakupy i zrobiliśmy obiad, to dalszy ciąg wydarzeń.
Mimo wszystko poczuł ciepło w środku, gdy Astin przyznał, że nie żałuje spotkania go.
Nie chciał więcej myśleć na temat przyszłości, czy to wyjdzie czy nie, na temat tego, że mężczyzna może rzeczywiście kiedyś po prostu nie wrócić...
Przytulił się mocniej do niego, układając głowę na jego piersi i wsłuchując się w spokojny rytm bicia serca. Ten dźwięk wkrótce ukołysał go do snu.
Tym razem chłopak spał do samego rana, aż zadzwonił budzik. Pospiesznie zerwał się na nogi, by go wyłączyć i nie zbudzić przy tym mężczyzny, po czym szybko zebrał rzeczy i wskoczył na dosłownie pięć minut pod prysznic, by wrócić czystym, i pachnącym orzeźwiającym, lodowym zapachem.
Wstawił wodę w czajniku i sprawnie przygotował dwie kawy, których aromat zaczął się unosić w pomieszczeniu. Pamiętał jak mocną kawę pije Shiki i miał nadzieję, że jak wsypie mu pół łyżeczki kawy mniej, to czerwonooki się nie obrazi. Musiał mu jakoś ograniczyć ilość pochłanianej kofeiny.
Nałożył też sałatki na talerzyki i dopiero wtedy zdecydował się na przywrócenie Astina do świata żywych ze świata ludzi pogrążonych w półśnie.
- Shi, wstawaj, czas na śniadanie. Wyjdź stąd około dziesiątej, wtedy nie powinien cię nikt zauważyć. To godzina, w której akademik jest najbardziej opustoszały. - wygrzebał klucze z torby. - Dorobiłem sobie klucze, więc zamknę pokój wychodząc, żeby nikt ci tu nie wszedł, a później sobie wyjdziesz w spokoju.
Zjadł w miarę pospiesznie śniadanie i wrzucając potrzebne do szkoły ksiązki, dopijał kawę. Wyszorował jeszcze szybko zęby, ciesząc się, że ma w pokoju umywalkę i nie musi biegać co chwilę przez pół korytarza do łazienki, a następnie dał mężczyźnie krótkiego buziaka w policzek. Godzina wyświetlana na zegarku elektronicznym wskazywała, że za jakieś dziesięć minut chłopakowi zaczną się lekcje, a on dalej siedział w pokoju. Obok tegoż zegarka stała szklana miska wypełniona kasztanami.
Natsuki pospiesznie wciągnął buty na stopy i zarzucając plecak na ramię, wybiegł z pokoju.

[z/t]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Shiki Astin on Sob Cze 07, 2014 4:34 pm

Shiki spał snem nieco mocniejszym niż poprzednio. Obudził go aromat kawy i głos Natsukiego, który informował go o strategii jego odejścia.
- Kumam. – wymamrotał – Zamknę drugim kompletem. Potem ci oddam.
Zwlókł się z łóżka, zjadł powoli śniadanie obserwując, jak Moriyama szykuje się do szkoły, jak pośpiesznie zjada posiłek i dopija w biegu kawę. Uwagę Shikiego przykuła miska z kasztanami stojąca obok zegarka i host zaczął się zastanawiać, po jaką cholerę Natsukiemu kasztany.
Jałowe rozważania przerwał dźwięk zamykanych drzwi. Moriyama wyszedł. Astin westchnął, dojadł śniadanie, wypił kawę (zauważył, że jest leciutko słabsza i zachichotał) i wlazł pod prysznic. Siedział tam ponad pół godziny, zmywając z siebie zmęczenie po nie-do-końca przespanej nocy. Ziewnął potężnie, ubrał się i legł na łóżko. Niechętnie pomyślał, że może umyć chłopakowi naczynia po śniadaniu. Przynajmniej tak okaże swoją sympatię w sposób inny niż zawstydzające słowa.
Westchnął, umył co miał umyć, starając się, by nic nie stłuc (w czym był mistrzem) i wrócił do łóżka. Podrzemał jeszcze kilkadziesiąt minut, i kiedy wybiła dziesiąta, wziął klucze i wyszedł z pokoju.


[zt]
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach