Natsukowy pokój

Strona 1 z 6 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pon Sty 27, 2014 5:55 pm


Wchodząc do pokoju Natsukiego widzimy zwykły pokój jakich pełno w akademiku. Jest w nim kilka kartonów, których nie chce się chłopakowi rozpakować.
Część rzeczy wylądowało na półkach (między innymi książki, które wyglądają na raczej nieużywane), a pozostała dalej siedzi schowana, tworząc w pokoju kartonowe wieże. Natsuki wychodzi z założenia, że kartony lepiej schowają bałagan, niż gdyby rzeczy miały swobodnie wędrować po pokoju bez żadnych ograniczeń.
Wiecznie obecna w pokoju kupka czystych, acz niewłożonych do szafy ubrań systematycznie zmienia swoje położenie na trasie łóżko - krzesło przy biurku, wedle tego, gdzie Natsukiemu potrzebne jest akurat miejsce.
Gdy już ubrania przeniosą się na krzesło można zaobserwować pościel chłopaka, która jest w... urocze rysunki czterolistnych koniczynek.

Na ścianie nad łóżkiem poprzyklejane są zdjęcia chłopaka i jego rodziny oraz przyjaciół. Jest też kilka plakatów z anime. Nigdzie nie wisi żaden zegar, bo chłopak nienawidzi tykania. Jedyne co mu odmierza czas to komputer i komórka.

Po pokoju czasem turlają się piłki do kosza, siatki i piłki ręcznej. Chłopakowi to nie przeszkadza i zgrabnie je omija, jednak obawia się, że gdyby miał dwuosobowy pokój, to mogłoby nie być już tak fajnie. Na całe szczęście - ma swój własny pokój.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Czw Sty 30, 2014 6:52 pm

Minęło już tyle czasu, że zastanawiał się czy Natsu żyje , czy może po prostu na tyle już go znienawidził, że nie ma zamiaru mieć z nim do czynienia. Nic lepszego mu nie przyszło do głowy, jak właśnie przejść tutaj. W akcie desperacji sprawdził w szkole który pokój należy do chłopaka I przywędrował prosto tutaj. Sam nie wiedział dlaczego. A może wiedział I nie chciał się przyznać ?Co jak co podszedł do drzwi I westchnął głęboko. Dzisiaj o dziwo w ogóle nie śmierdział fajkami. Sam nie wiedział dlaczego, ale nie potrafił nawet za bardzo palić. A może to robił tylko dla chłopaka, aby mu nie śmierdzieć? Z tego też powodu czuć było wyraźniej wodę kolońską. Ubrany był w zwykłe czarne spodnie nieco sportowe buty , a pod cienkim płaszczykiem ukrywała się równie czarna koszula. Już miał zapukać kiedy się zawahał. Jego włosy chyba po raz pierwszy od dawna widziały grzebień, ale mimo to I tak odstawały w różne strony, choć teraz wydawały się bardziej poukładane niż zazwyczaj.
Co ja tutaj robię? To nie On powinien przypadkiem przyjść do Mnie? A może ma mnie już dość. Albo znowu palnąłem coś nie tak I nie zamierzał ze mną rozmawiać. Co zrobić? Równie dobrze mógłbym wysłać sms'a czy coś, ale w końcu tutaj jestem więc...
Delikatnie , acz głośno zapukał do drzwi.

  • Natsu..To ja...Rey..

Rzekł swoim normalnym poważnym tonem głosu po czym westchnął głęboko.Tak jak przypuszczał nie ma go w pokoju. Przymknął nieco oczy I oparł czoło o drzwi znowu cicho pukać. Cisza. Czyli na prawdę musiał gdzieś wybyć.
Co robisz..z kim..kiedy wrócisz...?
Mamrotał w swoich myślach. Skoro już tutaj przyszedł nie zamierzał się ruszać. Odwrócił się plecami do drzwi I zsunął się z nich aż na ziemię. Wlepił spojrzenie w przeciwległą ścianę I zamknął powoli oczy.
Jestem ..na prawdę zmęczony..Ten cały Endo musi rozsiewać jakieś zarazki. Też nie czuje się za dobrze. Może powinienem iść do domu? Nie..To by niczego nie zmieniło. Odczuwam nieodpartą chęć zobaczenia Go choć przez chwilkę.
Mówił do siebie I chwile później zasnął na ziemi z głową opartą o framugę drzwi. Sam nie wiedział nawet jak to się stało, że tak nagle zasnął. Po prostu się stało. W czaise spania wyglądał zadziwiająco spokojnie. To nie był ten sam Cross, który zabijał wzrokiem. Tylko spokojna osoba, pozbawiona jakichkolwiek trosk. Dziwny to był widok widząc jak spokojnie spał. Włosy przysłaniały mu nieco twarz rzucając na nią cień
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Sty 30, 2014 9:39 pm

Zatrzymał się przed drzwiami pokoju niemal upuszczając torbę na ziemię z szoku. Podszedł szybko do Reya. Wyglądał inaczej. Włosy nie były w takim kompletnym nieładzie.
Klęknął przed nim i wtedy odurzył go zapach wody kolońskiej. Chętnie by się przytulił i po prostu wdychał ten zapach. Coś było jednak nie tak.
Nie czuję fajek, zauważył po chwili. Nie potrafił się na niego gniewać, szczególnie widząc go w takim stanie. Czyżby miał wyrzuty sumienia? I prawidłowo
Chciałby tak zostać i obserwować mężczyznę, jednak to nie było miejsce, ani czas na to. Nie dość że to był korytarz akademika, to jeszcze się tu wyziębi i coś załapie.

- Rey...? - Spytał łagodnie. Delikatnie odsunął włosy z jego twarzy, po czym dotknął czoła, żeby sprawdzić czy nie ma gorączki. Kiepsko wyglądał.
- Hej, stary palancie, obudź się - powiedział. O dziwo w jego głosie nie było słychać gniewu, tylko czułość. Nawet mimo użycia takiego słownictwa. - Nie chcę, żebyś mi tu umarł z wyziębienia czy coś. Endo rozłożyło, ciebie rozkłada. Czy on przypadkiem nie był u ciebie??

Dobudził go i pomógł mu wejść do środka. Przemieścił ubrania na kupkę na biurku, żeby łóżko było wolne i posadził tam mężczyznę.

- Zrobić ci herbatę z miodem? I jadłeś w ogóle? - zaczął zadawać pytania. W międzyczasie ściągnął bluzę. Tu było na nią za ciepło, szczególnie, że grzał go jeszcze bandaż na przedramieniu.[/i][/i]


Ostatnio zmieniony przez Moriyama Natsuki dnia Czw Sty 30, 2014 9:46 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Bo napisałem, że Rey był u Ryu, a nie na odwrót :c)
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Sty 31, 2014 8:58 am

Rey zaczął się dobudzać w momencie kiedy usłyszał zdanie o Endo. Leniwie uchylał powieki wlepiając zaspane spojrzenie w chłopaka.
Jest..On..Wkurzający , uroczy chłopak, który zamieszał mi w życiu, a mimo wszystko w końcu przyszedł.Cieszę się..Ale dlaczego ?   

  • Witaj Natsu

Aż dziwnie było słychać w jego głosie tyle spokoju I czegoś na rodzaj czułości. W końcu wstał z miejsca , a kiedy chłopak otworzył drzwi wszedł do środka I ściągnął płaszczyk oraz buty.
Cholera..troszkę kręci mi się w głowie.Ten cholerny Endo musi rozsiewać jakieś zarazki

  • Tak..Był u mnie. Troszkę się popśtykaliśmy I wyszedł. Chciałem dać mu leki, ale nic nie wziął I wyszedł . Dałem mu też zwolnienie. Herbata ? Tak. Chętnie. Nic nie jadłem, ale to nie szkodzi.

Nic dziwnego że był dość szczupły, ale przynajmniej dbał o wyrzeźbienie ciała.Rozglądnął się po pokoju zauważając kartony.  
Jeszcze się nie wypakował ?Przecież już jest na drugim roku
Rzekł do swoich myślach. Po chwili rzuciły się mu w oczy piłki. Samemu usiadł nieśmiało na krawędzi łóżka chowając przez chwile twarz w dłoniach, ale tylko na momencik , bo zaraz zabrał dłonie I spojrzał na chłopaka. Widać było, że w tych niemal czarnych oczach ukrywa się gorączka. Może niezbyt duża, ale jednak.

  • Chciałem Cię przeprosić za swoje zachowanie w moim domu. Nie powinienem Cię tak bezczelnie odrzucić. Nie znam się kompletnie na dzisiejszym myśleniu młodzieży. Więc byłbym wdzięczny, jakbyś mi konkretnie powiedział czego ode mnie oczekujesz. Ułatwiłoby mi to troszkę wszystko I nie gryzłbym się z własnym sumieniem, że robię coś nie tak, nie wiedząc o tym

Przynajmniej starał się Go jakoś przeprosić I wyjaśnić to do czego doszedł na przełomie tych kilku dni. Miał nadzieję, że ten mu wybaczy I będzie z nim rozmawiał mogąc mu wyjaśnić na spokojnie wszystko .
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Sty 31, 2014 9:34 am

- Popśtykaliście? O co? I nie dziwię się jakoś, że nie wziął leków. U siebie w pokoju zrobił saunę i stwierdził, że mu to wystarczy - spytał zainteresowany. Wstawił wodę na herbatę, wrzucił plaster cytryny, osłodził miodem i podał mężczyźnie. Następnie pościągał rzeczy z biurka i przetarł czystą szmatką, by położyć tam deskę do krojenia i zacząć siekać warzywa. - Jak to nie szkodzi, że nic nie jadłeś? Chcesz z głodu umrzeć? Zaraz ci coś przygotuję
I tak mój zapas jedzenia na trzy dni został pochłonięty w jeden dzień.

- I nie patrz takim wzrokiem na kartony, przynajmniej nie wszystko leży porozwalane po pokoju. Trzymam je odkąd się tu wprowadziłem, a nie jestem tu od początku pierwszej klasy. Poza tym, w coś muszę pakować rzeczy jadąc do domu na wakacje.

Popatrzył przez chwilę na patrzącego na niego trochę bezradnie Reya i odłożył nóż. Podciągnął bandaż trochę w górę - Endo nadpobudliwie zabandażował większą część przedramienia niż to było konieczne. Podszedł do mężczyzny, przykładając jeden nadgarstek do jego czoła, a drugi do swojego.

- Rzeczywiście jest niedobrze. Masz gorączkę, majaczysz i mnie przepraszasz. - powiedział z nutką wesołości. Kucnął przed nim i spojrzał w zasnute gorączką oczy. - Nie wiem czego od ciebie oczekuję. Nigdy nie byłem w związku, mój poprzedni skończył się, zanim się tak naprawdę zaczął. I nie chcę na ciebie naciskać w żaden sposób. Nie wiem jak masz się zachowywać, wolałbym, żebyś zachowywał się po prostu normalnie. Jak coś będzie nie tak, to obiecuję strzelić ci w łeb, żebyś się dowiedział, że tak jest - powiedział wesoło, po czym podniósł się, całując go w czoło. - Przeprosiny przyjęte. A teraz kończ tę herbatę, a ja w tym czasie skończę jedzenie. I nie chce słuchać marudzenia, masz wszystko zjeść. Pamiętam, że nie lubisz mięsa, więc go nie będzie.

Niedługo później wrócił z kuchni z talerzem zawierającym solidny posiłek i wmusił go w Reya.
- Nie ma mowy, żebyś nie jadł. Musisz szybko wyzdrowieć, nie będę się wiecznie bawił w pielęgniareczkę
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Sty 31, 2014 9:43 am


  • Endo myślał, że chce mu odbić jego ukochanego nauczycielka od chemii. Nic bardziej mylnego. Powiedziałem mu, że jestem zainteresowany kimś innym, ale nie sądzę, że mi uwierzył.

Burknął cicho I wziął herbatę w dłonie upijając leniwie z niej łyk. Przymknął oczy wzdychając głęboko. Nie zrozumie chyba nigdy zachowania Endo w stosunku do siebie. Chciał wpaść do swojego przyjaciela z pracy, a zrobił się cyrk niesamowity. Cóż nic nie może poradzić. Dostrzegł jak ten sprząta wszystko z biurka , aby zrobić sobie miejsce na deskę by kroić warzywa
W sumie to miłe z jego strony, że pamięta iż nie przepadam za mięsem. Nie zamierzam, jednak Go jakoś wykorzystywać. Równie dobrze zadowoliłbym się kromką chleba

  • W takim razie kiedyś wpadnę I przyniosę Ci coś do jedzenia

Poszedł mniej więcej na kompromis I zobaczył , że na ramieniu ma bandaż. Przymknął swoje przepełnione lekką gorączką oczy wlepiając wzrok w bandaż. Nie bardzo się mu to spodobało.

  • Co sobie zrobiłeś w ramię? I bez wykrętów

Te słowa powiedział już całkiem poważnie, jakby w ogóle nie przejmował się tym, że ma gorączkę. Chciał chyba powiedzieć, że się martwi I nie wiedział czy bardzo mu to wyszło. Ciągle się zastanawiał. Skoro chłopak nie chciał być z nim jako parą to może? Zerknął na talerz odstawiając pusty już kubek po herbacie . Wlepił wzrok w zawartość talerza

  • I niby mam to wszystko zjeść hm?

Burknął chyba bardziej do siebie niż do chłopaka, leniwie zajadając się warzywkami. To się chwaliło, że przynajmniej jedną rzecz robił zdrową , bo odżywiał się całkiem całkiem. Mimo wszystko czekał na jego odpowiedź. Można zauważyć, że mówił więcej niż zazwyczaj. To się chyba chwaliło, gdyż przynajmniej starał się, aby Natsu Go co raz bardziej poznawał.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Sty 31, 2014 10:02 am

- No cyrki odstawiasz nieziemskie przychodząc do senseia, to się mu nie dziwie. Wiesz, on to taki samiec alfa. Tylko spojrzyj na jego samicę, a już będzie warczał i traktował cię jak swojego wroga

Uśmiechnął się leciutko, przypominając sobie, jak Endo się jeżył na jakiekolwiek słowa na temat nauczyciela.

- Powtórka z rozrywki, znów się muszę tłumaczyć... W niektórych pokojach są jeszcze stare, obdrapane szafki i jedna postanowiła się na mnie rzucić. Pozdzierałem sobie skórę, ale jedną ręką ciężko jest porządnie się opatrzyć, więc jak byłem u Endo, to mi pomógł. Jakoś... Nie wiedziałem czy chcesz mnie widzieć, więc nie przychodziłem - zakończył raczej płasko. - I tak, masz wszystko zjeść. Musisz się zacząć zdrowo odżywiać.

W pewnym momencie zabrał mu widelec i sam zjadł dwa kęsy, po czym widelec oddał mężczyźnie. Widząc pytający wzrok powiedział tylko
- Jestem raczej odporny na przeziębienia, więc póki nie będziesz zarażał jakimś naprawdę paskudnym choróbskiem, to możemy nawet jeść z jednego talerza

Pozwolił mu zjeść, a dopiero wtedy spytał o coś, co od dłuższego czasu chodziło mu po głowie.

- Co ty na jakiś taki luźniejszy związek? Bez żadnych większych zobowiązań czy coś - przeciągnął się. - Nie chcę od razu wchodzić w poważne związki, bo nie mam doświadczenia, a poza tym... Ponoć flirtuję ze wszystkim co się rusza. Przynajmniej tyle słyszałem od siostry. A to raczej nie jest zbyt dobra cecha na stałe, poważne związki. Poza tym nie lubię być ograniczany - zakończył ponuro. - Jeśli ty to przeżyjesz, a ja przeżyję twoją małomówność, gdy nie masz gorączki, to... Można będzie coś dalej kombinować .

Siadł obok Reya i oparł głowę o jego ramię, splatając razem palce ich dłoni. - Zawsze możesz też stwierdzić, że jestem nienormalnym dzieciakiem i nie wiem czego chcę i wyjść z tego pokoju, nikt cię nie trzyma... Za mocno.

avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Sty 31, 2014 10:14 am

Kącik ust Reya drgnął minimalnie kiedy Natsu usiadł obok niego. Co jak co to jego późniejsze słowa zabrzmiały zupełnie jak jakiś romans. Odstawił pusty talerz I wrócił na swoje miejsce, a po chwili poczuł jak ten splata ich dłonie ze sobą. Ścisnął nieco mocniej jego rękę wlepiając spojrzenie gdzieś w bok. Dziwne, ale poczuł się lepiej jak tylko zjadł I napił się herbaty. Miał mimo wszystko lekką gorączkę, ale nie było tragicznie. Zdziwił się tylko, że ten bał się przyjść do jego gabinetu tylko dlatego, że nie miał pewności czy mężczyzna chce Go widzieć czy też nie. Tylko z tego powodu robiło się mu nieco smutno, bo zachodził w głowę co też zrobił nie na miejscu. W końcu spojrzał na Natsu nie odplątując dłoni z jego dłoni.

  • Coś jak kochankowie? Uprawiają ze sobą seks, ale w gruncie nie są razem. Kiedy poznają tego jedynego to zostawią kochanka dla tej osoby ? Coś w tym stylu Cię interesuje? Lubisz mnie..chętnie byś się ze mną przespał, ale również nie chcesz sobie odmówić zabawiania się z innymi. Prawda?

Zapytał jak najbardziej poważnie. Nie spodziewał się, że tak młoda osoba jest w stanie bez ceremonialnie oddać komuś swoje ciało, aby zobaczyć “jak to jest”, a jak się spodoba, bo kontynuować to dalej, a mimo wszystko nie odmawiać sobie flirtu z innymi osobami I nie zrezygnować z z tej wolności I możliwości wycofania się w każdej chwili.
Odwrócił od niego leniwie spojrzenie.Wyglądała jego twarz w tym momencie, jakby ktoś wbił w jego ciało coś na prawdę ostrego, albo jakby się nad czymś bardzo głęboko zastanawiał.

  • To jest lekkie zabawianie się uczuciami innych osób. Nie wiem czy się zgodzić czy też nie. Normalnie bym się zgodził. I w sumie rozważam taką ewentualność, ale musisz mi opisać jakby to miało wyglądać? Miałbym przyjść do Ciebie sprawić , że to I tamto robi Ci się wilgotne I to I tamto wkładam w Twoje ciało, a potem pozwolić Ci , żeby ktoś inny się do Ciebie dobierał ?

To już powiedział śmiertelnie poważnym tonem, najwyraźniej chcąc wiedzieć jak on to wszystko widzi.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Sty 31, 2014 10:43 am

- Bezpośredni jesteś - stwierdził. - Chyba bardziej chodzi mi o to, że nie do końca wierzę w miłość. Wiesz, jak znajdziesz kogoś, kogo pokochasz, to po prostu wyślij mi kiedyś zaproszenie na ślub czy coś. W moim przypadku to się raczej nie stanie. Jasne, kocham moją rodzinę, ale to jest coś innego niż miłość do partnera
Westchnął ciężko.

- Nie, nie zostawiam sobie wolnej furtki na przygodni seks z kim się nawinie - powiedział twardo, gdy zobaczył minę Reya. - Ostrzegam cię przed moim charakterem. Ja rozumiem, że jesteśmy facetami, ale nie sprowadzaj wszystkiego do seksu! - słowa mężczyzny sprawiły, że się speszył i zarumienił. A jak się peszył, to reagował gniewem, by ukryć zażenowanie. - Jak już z kimś będę, w jakiejkolwiek formie, to nie będę się dobierał innym do spodni!

Przeczesał włosy, starając się uspokoić. Po chwili odpowiedział zbolałym głosem. - Nie chcę nic poważnego, bo wiem, jak to boli, gdy taka osoba odchodzi. Widziałem, jak cierpiał mój ojciec. Dlatego lepiej jest podchodzić do tego wszystkiego jakoś tak luźniej. Nie umiem ci tego wytłumaczyć, Rey. Nie chcę cię tylko ze względu na twoje ciało i tylko po to, żeby zobaczyć jak to jest.

Cała radość, którą emanował chłopak była najwyraźniej jakąś sztucznie stworzoną skorupą, która miała zakryć ból. Skorupą przywdziewaną tak często, że trwale zrosła się z charakterem Natsu.

- Rey...? Lubie kiedy mówisz do mnie "Natsu" - powiedział zmieniając nagle temat.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Sty 31, 2014 11:10 am


  • Tak, Tak..

Powiedział cicho na jego ostatnie słowa I przygarnął go ręką do swojego ciała obejmując go tym samym. Chciał Go w jakiś sposób pocieszyć. Pamiętał dokładnie jak jego były chłopka umierał na jego oczach. Jak niemalże niknął w oczach. To było dla niego coś potwornego. Spędzał z nim każdą wolną chwilę , chciał być przy nim zawsze I ciągle. Przysięgał, że zawsze będzie mu wierny nawet wtedy jak ten umrze. Ale nie potrafił tej obietnicy dotrzymać. Minęło parę lat . Skończył studia I starał się zapomnieć o nim czasami nawet wiązając się z byle kim, aby tylko zapomnieć. Popadl w nałóg papierosowy -cieszył się, że nie alkoholowy – I stał się nałogowym pijoszek kawy, jakby chciał zabić tylko ten smutek I zgasić swoje serce. Teraz pojawił się Natsu. Poznając kogoś na kim zaczęło mu zależeć, nie wiedział co miałby zrobić , ani powiedzieć. Nie chciał nikogo krzywdzić. Nie chciał też kazać mu wybierać, ale czułby się bardziej pewnie, jakby miał coś co jest tylko jego I nie bedzie musiał się tym z nikim dzielić. Pragnął wewnętrznego spokoju, który sprawi , że będzie bezpieczny. Nie będzie się martwił, że ta druga osoba jest gdzieś z kimś innym, którego prowokuje do jakiegoś działania.  

  • Flirtując z innymi spowodujesz , że będą chcieli Cię mieć tylko dla siebie. To troszkę niebezpieczna gra. Jeżeli tylko Cię to w jakiś sposób uszcześliwi to nie widzę problemu. Możesz robić co chcesz I z kim chcesz. Ja w przeciwieństwie do Ciebie wierzę w miłość.

Nie chce Cię zranić

  • ...Może I szukam miłości .

Nie chce żebyś odszedł

  • ..Nie chce Cię wykorzystać w żaden sposób. Nie chce , abyś potem tego żałował I obwiniał się za to, ze zrobiłeś o krok za daleko I teraz czujesz się z tym źle.

Chce Cię tylko dla siebie.

  • Zależy Mi na Tobie..Więc możemy być jak to powiedziałeś być “wolnym” , robić co się cche. Nie widzę problemu. Ale nie obiecuje , że zrobie cokolwiek dalej nie tylko ze względu na Ciebie, ale również na siebie. Niestety..Mógłbym się z Tobą przespać tylko wtedy jakbym wiedział, że jesteś Mój I tylko Mój. Może to brzmi jakoś staroświecko, ale również nie jestem młody. Nie oczekuje żadnego ślubu czy coś..Ale wierności..i jak to powiedziałeś stałego związku. Może coś się zmieni, jeżeli nadal się będę z Tobą spotykać, nie wykluczam takiej możliwości. Wiec..nie bierz tego tak jakbym nie chciał - bo chce – tylko muszę być pewny, aby nie zamienić się w sukinkota. Rozumiesz ? Jeżeli w ogóle będzie mnie wtedy jeszcze chciał.

Wypowiedział te słowa łagodnym tonem , nadal trzymając Go w swoich objęciach . Miał nadzieję, że zrozumie o co mu chodziło. To nie tak, że nie chciał się z nim w żaden sposób wiązać. Chciał coś pewnego, co Go upewni że właśnie tak zawsze będzie. Nie chciał Go wykorzystywać tylko dla własnych korzyści seksualnych. Według niego nawet był Natsu na to za młody. Źle by się z tym czuł wykorzystując go seksualnie , a potem powiedzieć “ Fajnie było, możesz iść sobie flirtować dalej” . Nie bardzo jest to coś co chciał, ale również nie skreśla możliwości, że w przyszłości się to zmieni I pozwoli sobie na coś więcej z Natsu.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Sty 31, 2014 11:43 am

- Czyli, że chcesz mieć mnie tylko dla siebie? - spytał, wyłapując głębsze dno w wypowiedzi Reya. - Przecież będę twój. To tylko flirtowanie.
Przeczesał dłonią jego włosy i uśmiechnął się. - Dziś są jakoś bardziej ułożone. To wszystko dla mnie?

Po chwili trochę zmarkotniał - Nie potrafię dać ci miłości, przepraszam. I nie wierzę, żebyś mnie wykorzystał wbrew mojej woli. Poza tym nie zamierzam siebie ani ciebie o nic obwiniać .

Siadł mu na kolanach przodem do niego i obejmując jego szyję, spojrzał mu w oczy.
- Nie zamierzam niczego żałować. - pocałował go delikatnie. - A co do seksu to tak poważnie nic? Nic-nic? Ejjjj... Ty jeden powinieneś najlepiej wiedzieć co to znaczy dorastać i mieć potrzeby. Jesteś facetem, w dodatku po medycynie[/b] - jęknął, opierając czoło o jego bark. - No ale okej, rozumiem. Idziemy na kompromis... Jeśli wierność obejmuje nie sypianie z innymi i nie obejmuje flirtowania, to będę wierny.

Spojrzał na niego uważnie.

- A teraz kładź się przespać, a ja siądę do nauki... Kiedyś trzeba zdać tę chemię...
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Rey on Pią Sty 31, 2014 12:02 pm

Rey wlepił w niego spojrzenie wyraźnie uśmiechając się pod nosem kiedy ten zauważył że jego włosy są w lepszym stanie niż zazwyczaj. Nie zamierzał mu odpowiadać. Przez to, żeby dzisiaj ładnie się prezentować nie wypalił żadnego papierosa. Wykąpał się przed wyjściem I o zgrozo uczesał włosy , aby było wszystko pięknie Ładnie.Wlepił w niego spojrzenie trzymając mu dłonie na biodrach z wyraźnym rozbawieniem gdy ten oburzył się , że nie planuje żadnego seksu. Zabawna była ta jego mina kiedy ten się tak gniewał.  

  • Już mi się bardziej podoba Twoja wersja wolnego związku. Więc..Może w ogóle nie tworzymy żadnego związku czy to wolnego czy nie? Będe należeć do grona osób z którymi flirtujesz I , które rozpaczliwie pragną zwrócić na siebie Twoją uwagę dobrze? Więc...każdy będzie wolny, będzie mógł robić co chce I z kim chce. Czyli tak jak to było dotychczas

Rzekł to wszystko z wyraźnym rozbawieniem I zadał mu w pośladek siarczystego klapsa. Widać jego nastawienie się zmieniło. Nie zamierzał raczej ani ograniczać siebie ani Natsu. Tyle w szkole I poza nią było ładnych chłopców I mężczyzn. Póki nie wpadnie po uszy powinno być dobrze. Ciągle może podrywać Natsu I ubiegać się o niego co będzie nawet nieco zabawne.  

  • Samemu nie zamierzam z nikim sypiać , więc można powiedzieć , że też jestem wierny...Skoro nie powiedziałeś “ Oooo..Rey-senpai bardzo bym pragnął, abyś był ze mną w związku”

Tutaj zaczął udawać jego słodki głosik

  • ...To będzie tak jak było I wszyscy będą zadowoleni..

Przynajmniej w końcu poszedł na kompromis. Odwzajemnił leniwie pocałunek I westchnął głęboko kiedy ten wspomniał o tym że jest po medycynie

  • Co ? Martwisz się o moje potrzeby seksualne ?

Zaśmiał się wyraźnie pod nosem I podniósł się z miejsca I dosłownie rzucił Natsu na łóżko wlepiajac w niego swoje ciemne oczy z tajemniczym uśmiechem na ustach. Położył się na nim tak, aby na nim wisieć I złapał w dłoń jego dłonie , które uniósł tak, aby leżały nad głową Natsu. Drugą dłonią – z tym samym uśmiechem – przesunął pod górną część ubrania chłopaka. Znowu jego dłloń była przeraźliwie chłodna I dotknął jego skóry od brzucha , aż po tors zahaczając przez moment palcami o jego sutki aż doszedł do kołnierzyka I dotknął jego szyi.

  • Nie przejmuj się..wytrwam..Nie wiem jak Ty..

Uśmiechnął się nieco wrednie I puścił jego dłonie oraz zabrał rękę spod jego ubrania. Wstał z łóżka I przeciągnął się leniwie. Znalazł zeszyt do chemii I rzucił go obok ciała chłopaka
- Więc ucz się, a ja spadam do siebie...Mam motywację aby zrobić porządek I pójść spać, ale nie wiem jak mi pójdzie. Odwiedzisz mnie jutro? Jakbym nie otwierał to wejdź. Drzwi są zawsze otwarte jak jestem w domu . Więc do zobaczenia.Będę  w domku się kurować.
Uśmiechnął się znowu w jego stronę delikatnie. Pomachał mu dłonią i wyszedł zostawiając go sam na sam z chemią.


                                     [z tematu] 
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Sty 31, 2014 3:43 pm

Słuchał jego słów z coraz większym niedowierzaniem wypisanym na twarzy. Dlaczego, Rey chciał WRÓCIĆ do tego co było wcześniej? I ile wcześniej miał na myśli?

- Ale ja już zwróciłem na ciebie uwagę! Nie muszę już tego robić! - zburaczył się po otrzymaniu klapsa. - Co to niby miało być?!

Rumieniec zażenowania wcale nie ustępował z czasem. -[b] Przecież ja tak wcale nie mówię!

Trzepnął go w ramię. Patrzył na niego, gdy ten mówił i za wolno zareagował, przez co znalazł się pod Reyem. - Co ty... - zaczął mówić, ale jęknął, czując przesuwające się po nim zimne dłonie. Jemu za to zrobiło się niebezpiecznie gorąco.

Przymknął oczy. - Chyba bardziej obawiam się o SWOJE potrzeby seksualne - Starał się uwolnić nadgarstki, ale mu nie wyszło. Ciężko było mu cokolwiek zrobić, włącznie z myśleniem.

Gdy Rey wyszedł Natsu jęknął, przeczesując włosy. Nie zrobił absolutnie NIC, by zatrzymać mężczyznę przy sobie.

- Szlag by to - warknął sam do siebie. Zebrał zeszyty i wyszedł z pokoju.

[z/t]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 27, 2014 3:18 pm

Natsu leżał zwinięty w kłębek i opatulony w kołdrę. Leżał i się trząsł, obmyślając, czy zapisać Endo coś w testamencie. W sumie mógłby mu oddać swoją piłkę od siaty. Chłopak najwidoczniej lubił w nią grać.

W pokoju trochę się ostatnimi czasy zmieniło. Na ścianach pojawiły się poprzyklejane kartki z nazwami związków chemicznych i reakcjami. Gdzieniegdzie były też jakieś mniejsze karteczki z jakąś definicją lub czymś podobnym.

Z niecierpliwością czekał na Endo, cały czas trzymając w dłoni telefon. Według Arisee miał gorączkę. Nie pamiętał, kiedy ostatnio ją miał. Poza tym teraz nie miał ani kataru, ani nie bolało go gardło, tylko czasem zdarzało mu się zakasłać. To na pewno nie było zwykłe przeziębienie. Zwykłe przeziębienie nie może tak człowieka wykańczać. Musiał umierać, to było pewne!
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lut 27, 2014 4:38 pm

Przyszedł do akademika i wpisał się w zeszyt w portierni. Był świeżo po korepetycjach. Miał teraz w planach naukę do sprawdzianów z historii i francuskiego, ale skoro Moriyama tak prosił o wizytę, zabrał zeszyty ze sobą i przyszedł. Najwyżej pouczą się razem. Wchodząc po schodach odruchowo zatrzymał się na piętrze Arisee i spojrzał tylko tęsknie w kierunku jego drzwi. Resztkami silnej woli zmusił się do tego, by wejść piętro wyżej. W końcu do nauczyciela mógł wpaść później, „przy okazji” albo by zapytać o Moriyamę. Zapukał do drzwi Natsukiego i poczekał dopóki nie usłyszał „proszę”. Wszedł do środka.
-Kiepsko wyglądasz Moriyama. Osobiście stwierdziłbym że nie jesteś chory, a prędzej że właśnie zobaczyłeś ducha. Albo nawiedziło Cię ich całe stado. Jakiś taki blady jesteś, a policzki masz czerwone. Moriyama, a może Ty nie jesteś chory tylko jesteś w ciąży czy coś? –Endo uniósł brew kpiąc sobie z kolegi. Zaraz jednak dał sobie spokój ze złośliwościami, położył na szafce nocnej siatkę z owocami i rozgrzewającą herbatą z miodem i imbirem oraz zeszyty i podręcznik do francuskiego. Rozejrzał się po pokoju.
-No proszę, od kiedy tak kochasz chemię? Może jeszcze wybierasz się na studia chemiczne? Próbujesz się podlizać Senseiowi tymi plakatami? W końcu wchodzi codziennie do Waszych pokoi i sprawdza czy uczycie się grzecznie… Moriyama, co Ci właściwie jest? Nie wyglądasz jakby coś cie bolało albo coś Ci dolegało. Ewentualnie możesz mieć temperature zmienioną.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 27, 2014 4:53 pm

- Bardzo śmieszne, Ryu, naprawdę... - powiedział słabo. Nie miał siły się kłócić, a łzy same cisnęły mu się do oczu i bez przytyków chłopaka. Wyciągnął w jego stronę dłoń, chcąc go złapać, ale nie sięgał. Wyglądał jak jedna wielka kupka nieszczęścia. Odkąd tu przybył, nikt nie widział go w takim stanie. Zawsze był albo wesoły, albo wściekły, ale zawsze było go wszędzie pełno i tam gdzie się znajdował było głośno. Obraz cichego, drżącego i kulącego się z zimna Natsu nie pasował zupełnie do tego, jak wyglądał na co dzień.
- Nie wiem czy zauważyłeś, ale większość z nich jest na stronie ściany, gdzie są drzwi, żeby ich nie było widać. Wcale nie jestem pewien, czy sensei w ogóle wie o ich istnieniu - mruknął cicho, dalej usiłując złapać chociaż kawałek koszuli przyjaciela. Jęknął cierpiętniczo, zrezygnowany chowając rękę.
- Umieram, już ci to mówiłem. Czuję się koszmarnie. Nie chcę się tak czuć - wyglądało na to, jakby tylko krok dzielił go od rozpłakania się. Skulił się jeszcze bardziej, zaciskając oczy. W końcu wydusił z siebie cicho - Ryu, boję się...
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lut 27, 2014 5:14 pm

Wygląda to naprawdę poważnie. Moriyama, co Ci w zasadzie jest? Faktycznie jesteś chory czy masz zupełnie inne problemy?
-Widzę. Przejąłeś się tą chemią, prawda? Może po prostu masz jej już dość? Z resztą po co Ci te plakaty? Przecież już to wszystko umiesz, widziałem jak rozwiązujesz zadania. Są Ci niepotrzebne.
Endo westchnął cicho, zdjął płaszcz i położył go na jakimś kartonie
-Już, już, jestem tu, będę Cie bronić. Nie wiem przed czym, ale będę. -Bez pytania o to, czy w ogóle mu wolno, usiadł na łóżku koło Moriyamy i odgarnął włosy z jego twarzy, niepewnie głaszcząc go po głowie.
-Natsu, czego się boisz? Co się dzieje? -zapytał już zupełnie spokojnym i łagodnym głosem, nadal głaszcząc go po głowie.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 27, 2014 5:57 pm

- Nie chcę umierać... - jęknął cicho, starając się zapanować nad drżeniem swojego głosu. Odnalazł i złapał dłoń Endo, tą, która nie głaskała go aktualnie po głowie. Zacisnął na niej swoje palce, jakby bojąc się, że chłopak za chwile sobie gdzieś pójdzie i go zostawi samego.
Wszystko wskazywało na to, że chłopak rzeczywiście boi się, że umrze. - I gardło mnie boli...
Stopniowo się uspokajał, słysząc spokojny głos przyjaciela. Rozluźnił się też trochę, chociaż w dalszym ciągu drżał z zimna. Zamknął oczy i spytał z nadzieją - Zostaniesz przy mnie...? Nie chcę być teraz sam...
Odetchnął ciężko. Przecież Ryu go tak teraz nie zostawi.
- Nie mam dość chemii. W zasadzie, jak ty ją tłumaczysz to staje się jakaś taka... Logiczna. Trochę jak puzzle, tylko trzeba dobrać pasujące do siebie elementy. Nie zdam tego testu... - ostatnie słowa wypowiedział z trudem. Zaczęła mu się chrypa. To zdecydowanie było zwykłe przeziębienie, które dopiero co się rozwijało, a Natsu zdecydowanie nie był przyzwyczajony do chorowania i nie wiedział co to znaczy. Wyciągnął telefon i szybko na nim coś napisał, po czym podstawił pod nos chłopaka, by ten mógł przeczytać.
"Jak chcesz, to możesz tu ściągnąć senseia i z nim siedzieć, bylebyś tu został". Patrzył na niego z prośbą wymalowaną w oczach. Wiedząc, jak brzmi teraz jego głos, wolał siedzieć cicho niż charczeć i się tym błaźnić.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lut 27, 2014 6:20 pm

-Dureń. -stwierdził zrezygnowany.
Ty chyba naprawdę nieczęsto chorujesz, co?
-Moriyama, jeśli umrzesz w tym miesiącu, to tylko i wyłącznie z mojej ręki. Nie histeryzuj jak panienka, której się okres spóźnia. To nie koniec świata tylko zwykłe przeziębienie albo grypa. Już mnie tu ściągnąłeś, więc nie wybieram się nigdzie. Masz całkiem wygodne łóżko jak na akademik. Szczęściarz. W zeszłym roku w moim wystawała sprężyna i miałem wiecznie plecy podrapane... Do rzeczy. Moriyama, Upierdliwcu, zamiast pisać mi smsy bez wysyłania, napisz do senseia smsa z grzeczną prośbą by przyniósł Ci aspirynę, gripex albo coś innego na przeziębienie, co tam znajdzie w apteczce. Od biedy może być arszenik, przynajmniej pomoże na te Twoje jęki i użalanie się. Nie trzymaj mnie tak histerycznie za rękę, puść zrobię Ci herbaty. Musisz pić dużo płynów, to pomaga jak jest się chorym. Poza tym coś ciepłego ukoi trochę ból gardła... Nie gap się tak na mnie i pisze tego smsa. Tak nawiasem, mógłbyś sobie wreszcie darować te aluzje co do mnie i senseia. Zwłaszcza w jego obecności. Chyba cie troche wyobraźnia ponosi.
Endo wstał i zaczął rozglądać się po pokoju w poszukiawaniu względnie czystego kubka, czajnika i łyżeczki. Kubek i łyżeczkę znalazł, czajnik stał na stole, o dziwo wypakowany z kartonika, który leżał obok.
Siebie samego w karton spakuj, Głąbie. Po co Ci pokój w akademiku, skoro mógłbyś w kartonie zamieszkać, skoro tak je lubisz. Taniej by ci wyszło.
-Moriyama, po cholerę masz podpisany długopisem czajnik? boisz się, że go zgubisz, że Ci ktoś ukradnie, czy żebyś mógł nim pomachać gdyby ktoś Cię o nazwisko pytał? Spojrzał na niego. Natsu nie wyglądał jakby planował otworzyć usta i coś powiedzieć. Czyżby planować cały czas komunikować sie przez wersje robocze smsów?
-Spokojnie, możesz sobie skrzeczeć. Milczenie głosu Ci nie wróci, a to pisanie na telefonie jest zupełnie głupie. Z resztą podobno zachrypnięty głos jest taki męski i seksowny.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 27, 2014 8:03 pm

- Ja nie choruję. Umieram - wychrypiał z trudem. - I jak nie potrzebujesz zobaczyć senseia, to mogę po prostu nic mu nie pisać - mruknął ponuro, klikając coś na telefonie. Drugą dłonią dalej trzymał dłoń chłopaka i nie wyglądało na to, żeby zamierzał ją puścić. Próbował tym samym zatrzymać Endo siedzącego na łóżku, jednak z braku siły nie bardzo mu to wyszło. Najwidoczniej nawet wizja herbaty okazała się mniej kusząca niż posiadanie pewności, że Endo przy nim jest i nie wyjdzie zaraz. Wyglądał przy tym, jakby się miał zaraz z tego powodu zalać łzami, ale zniósł to z resztkami dumy, przecierając oczy ręką. Zrobił to po kryjomu pod pretekstem sięgania po poduszkę, żeby Endo go nie wziął za mięczaka.
- Mój czajnik wędruje po wszystkich potrzebujących, którym się psują ich czajniki i nie zdołali jeszcze kupić nowego. To logiczne, że nie chcę, żeby kiedyś nagle zniknął. A mój głos teraz zdecydowanie nie brzmi seksownie i tak, pokój mam zajebisty. W zeszłym roku też mi się nie trafił jakiś tragiczny. Trzeba po prostu umieć być miłym dla ludzi, którzy rozdzielają pokoje.
Widać Natsu miał wielkie problemy, żeby przestać gadać nawet wtedy, kiedy bolało go gardło i czuł się, jakby miał zaraz umrzeć. Wrodzone gadulstwo było silniejsze.
Odłożył telefon kawałek dalej, obserwując szykującego mu herbatę chłopaka. Cały czas bał się, że chłopak sobie po prostu pójdzie.
- Miałeś plany na popołudnie? - spytał cicho. - W tym niedużym kartonie na drugiej półce jest paczka kawy, którą lubisz. A jeszcze cztery kubki powinny być w kartonie pod oknem
W kartonie na półce rzeczywiście była kawa, którą zazwyczaj kupował Endo. Podobnie jak dwa inne rodzaje kaw i kilka gatunków herbat.
Wyglądało na to, że mimo posiadania połowy rzeczy w kartonach, Natsu doskonale się orientował, gdzie co leży.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lut 27, 2014 8:20 pm

-Faktycznie, nie brzmisz seksownie, ale komicznie. Nie skrzecz już może lepiej. Jak się robi za Matkę Teresę to trzeba nawet czajnik podpisywać. Twój wybór. Ja bym go po prostu nie pożyczał wszystkim wokół.
Endo wstawił wodę w czajniku, zasypał sobie kawę i herbatę Natsu.
-Za cholerę nie zrozumiem czemu nadal siedzisz na kartonach. Masz zamiar którejś nocy zwiać z Akademika i chcesz mieć wszystko już gotowe, czy jak? Nie tłumacz, siedź cicho. Miałem plany na dzisiaj. Miałem uczyć się do sprawdzianów z historii i francuskiego. Wyrwałeś mnie z domu, więc będziemy uczyć się razem. Masz pecha, nie zamierzam zawalić testów przez Twoje przeziębienie. Nawet nie próbuj jęczeć. Siedź cicho.
Endo zalał kubki gorącą wodą, a po kilku minutach wyjął z kubka Moriyamy saszetkę herbaty i wyrzucił ją. Znowu przez chwilę kręcił się po pokoju szukając noża, by zaraz wkroić do kubka plasterek cytryny. Postawił napój przy łóżku Moriyamy.
-Słuchaj, może ja skoczę do Senseia zapytać o coś na przeziębienie, co?
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Arisee Vendell on Czw Lut 27, 2014 8:39 pm

Arisee odczytał smsa od Moriyamy, przetarł dłonią zmęczone od sprawdzania prac oczy, chwycił Zestaw Ratunkowy, składający się z tabletek maści wszelakiej i termometru, po czym ruszył piętro wyżej.
Zapukał tylko raz i wszedł, nie czekając nawet na odpowiedź.
- I jak tam, Moriyama? Przyniosłem Ci aspirynę. - powiedział.
Pierwszym co, a raczej kogo zauważył, był Endo. Krzątał się po pokoju, przygotowując herbatę z cytryną, podczas gdy drugi z chłopaków plackiem leżał na łóżku, jedynie wodząc oczami za Ryu.
Serce Arisee niepokojąco głośno zrobiło 'bum'.
Czyli dobrze zgadłem, że przyszedł go odwiedzić. Nie dziwię się. Moriyama wygląda, jakby zaraz miał umrzeć od zwykłego przeziębienia. A ty zachowaj spokój, Arisee. Teraz musisz się wykazać aktorstwem.
- O. Witaj Endo. Jak to miło z Twojej strony, że zajmujesz się chorym kolegą. - odparł, podchodząc bliżej. Podał Moriyamie dwie tabletki.
- Masz jakąś wodę, żeby je teraz połknąć? Obawiam się, że herbata może być jeszcze zbyt gorąca, a lepiej byłoby, gdybyś już teraz je wziął.
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 27
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 27, 2014 8:44 pm

Natsu już otworzył usta, żeby się odgryźć, ale brutalnie kazano mu siedzieć cicho. W końcu jednak nie wytrzymał i powiedział - Przynajmniej nie mam wielkiego burdelu w pokoju. Poza tym aż tylu kartonów to tu nie ma. I nie przeszkadza mi nauka francuskiego. Historię też mogę poczytać, ale mam nadzieje, że nie będziesz mnie zmuszał do wkuwania dat - Natsu miał całkiem przyzwoite oceny z francuskiego i historii. Był ogarnięty jeśli chodziło o zależności polityczne między państwami i skutki poszczególnych działań władców, jednak nigdy nie mógł zapamiętać dat. Pamiętał chronologię, często potrafił powiedzieć "pół roku później od tego zdarzenia było...", określić pory roku, ale nigdy nie podał daty.
- Wysłałem już esa senseiowi.
Chwilę później Arisee wszedł do pokoju. O wilku mowa.
Natsu sięgnął ręką do torby, z której wyciągnął butelkę wody. Z trudem, bo butelka była pełna. Połknął podane mu tabletki i popił wodą.
- Czyli, że nie umrę? - spytał, upewniając się. - Jak sensei chce, to może tu zostać sprawdzać prace. Tu jest mimo wszystko ciszej niż u senseia.
Rzeczywiście, ludzie mieszkający wokół chłopaka zdawali się zachowywać ciszej ze względu na chorobę Natsu. Ten chłopak miał jakiś dziwny wpływ na ludzi dookoła, że robili to, co akurat chłopak chciał i nawet nie do końca o tym wiedzieli.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Endo Ryu on Czw Lut 27, 2014 9:44 pm

-Dzień Dobry, Sensei. -rzucił dość lekko. Niełatwo było powstrzymać się przed powiedzeniem choćby słowa więcej do Arisee, albo przed uśmiechnięciem się.
Spokojnie, tylko spokojnie. Stresujesz się, prawda, Arisee?
Będzie dobrze, dasz sobie radę. Postaram się ułatwić Ci zadanie i nie rozpraszać Cię zbytnio

-Niestety, Moriyama, nie umrzesz. Przynajmniej nie teraz i nie od tego. Ewentualnie możesz umrzeć następnym razem kiedy znowu zaczniesz mi jęczeć bym przyszedł i znowu pokrzyżujesz plany. Rzeczywiście jest tu ciszej, ale planowałem czytać Ci na głos notatki z historii. Skoro już tu jestem, może wyjdzie Ci to na dobre... Nie będzie to przeszkadzać Senseiowi w sprawdzaniu testów? -ostatnie pytanie skierował do Arisee.
Jeśli nie czujesz się na siłach by z nami zostać i nadal udawać, daję Ci szansę wykręcenia się i pójścia do siebie. Wolałbym byś został, Arisee, a najlepiej by to Moriyama wyszedł, ale to raczej niemożliwe.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 27, 2014 10:13 pm

Natsu przygladal sie to nauczycielowi, to chlopakowi. O ile zachowanie chlopaka wygladalo dosc normalnie, to Arisee dziwnie sie zawahal. Albo po prostu nie moze uwierzyc, ze komus udalo sie przyciagnac Endo do akademika.
- Oddaj senseiowi biurko. Bardziej mu sie orzyda do sprawdzania prac niz tobie do czytania - wychrypial, kladac sie na lozku przodem do sciany. Nie wierzyl, ze jego przyjaciel ot tak zrezygnowal z Arisee, wiec postanowil im dac chociaz namiastke prywatnosci, nie gapiac sie na nich. Poza tym nie chcial tego widziec. Chwycil telefon i wystukal szybko wiadomosc, ktora zaraz wyslal do Endo.
"Albo z dnia na dzien sie odkochales (w co osobiscie nie wierze), albo ukrywacie wasza przyjazn, milosc czy cokolwiek miedzy wami jest". Obserwowal chlopaka niemal od pierwszego dnia kiedy sie tu przeprowadzil i nikt by mu nie wmowil ze nagle przestal interesowac sie chemikiem.
Zupelnie zapomnial o fakcie, ze przeciez mial byc przeciez chemicznym ignorantem, za jakidgo uwazal go Arisee i przez pol biurka walaly sie kartki z rozwiazanymi roznymi rownaniami reakcji i dwa zbiory zadan, ktore wygladaly na swiezo kupione.
Gdy Endo usiadl, Natsu chwycil delikatnie w palce kawalek koszuli chlopaka i zamknal oczy, czekajac, az chlopak zacznie czytac. - siostra mi tak czytala historie przed sprawdzianami. zazwyczaj mialem czworki i piatki.
Niedlugo po tym jak chlopak zaczal czytac, Natsu zasnal spokojnym snem, nie wypuszczajac jednak z palcow materialu koszuli przyjaciela.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Natsukowy pokój

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 6 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach