Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shiga Jun on Nie Lut 16, 2014 10:35 am

Jun przygryzł mocno wargę powoli zagłębiając się w przyjemnie ciepłe, śliskie i ciasne wnętrze kochanka. Kiedy wszedł w niego do samego końca westchnął cicho, niemal z ulgą. Właśnie tego domagało się jego ciało od dłuższego czasu. Złożył kilka chaotycznych pocałunków na twarzy Kise dając mu chwilę na przyzwyczajenie się do tego uczucia. Chłopiec wtulił się w niego mocno i z ufnością, a Shiga przysunął twarz do jego ucha.
-Kocham Cię –szepnął ciepłym, czułym głosem. W tej chwili czuł nie tylko fizyczną przyjemność z bycia razem, ale i szczęście spowodowane faktem, jak blisko jest z ukochaną osobą. Pogłaskał biodro Yuukiego, powoli wycofał biodra do momentu, aż w ciele chłopca została sama główka penisa Juna, po czym znowu pchnął wchodząc w niego głęboko spokojnym, płynnym ruchem. Odczekał aż chłopiec weźmie dwa oddechy i powtórzył ruch, a później jeszcze raz i jeszcze raz. Starał się dostosowywać tempo do jego oddechu, przynajmniej na początku, by nie zatracić się zupełnie w rozkoszy i nie pospieszyć zbytnio. Mężczyzna nigdy wcześniej nie kochał się z prawiczkiem będąc na górze. Powoli zaczynał rozumieć dlaczego osoby niedoświadczone są tak cenione i czemu tak często fantazjuje się o pozbawianiu ich niewinności. Yuuki był słodki w swoim zawstydzeniu, w niepewnym pragnieniu „więcej” i niewinności. Przy tym był tak niesamowicie ciasny, jak nikt dotąd. Nic dziwnego, że Mężczyzna coraz mniej się kontrolował i najpierw przyspieszył dostosowując tempo do jednego pełnego oddechu, chłopca, a później wykonując płytsze, ale częstsze pchnięcia bioder.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Kise Yuuki on Nie Lut 16, 2014 12:25 pm

Kise zacisnął oczy, hamując napływające do oczu. Jego oddech przyspieszył, gdy Shiga zaczął się w nim szybciej poruszać. Jęknął głośniej, gdy członek mężczyzny przesunął się po bardzo wrażliwym miejscu w jego ciele, wywołując przy tym olbrzymią rozkosz. Zastanawiało go, czy Shiga również tak to odczuwa. Uchylając powieki i patrząc na rozkosz wymalowaną na twarzy mężczyzny, stwierdził, że obaj czerpią z wykonywanej czynności wiele dobrego.
Teraz zaczynał rozumieć, dlaczego ludzie tak chętnie się kochają. Wszytko to, co robił z Junem, było niesamowicie przyjemne, przynajmniej, kiedy się nie stresował i nie spinał mięśni.
Kolejne pchnięcia wywoływały kolejne fale rozkoszy w ciele chłopca. Kise starał się dostosowywać swoje ruchy do pchnięć Shigi, brak doświadczenia niestety nie pomagał mu w całkowitym zgraniu się z mężczyzną. Dłońmi przesuwał po ciele Juna, jakby nie mogąc się zdecydować, co tak właściwie chce zrobić. Wiedział tylko, że pragnie go dotykać. Przesunął dłonie na jego plecy.
Blondyn wydawał z siebie początkowo ciche jęki, które z czasem stawały się głośniejsze – pomimo jego usilnych prób, by zachowywać się względnie cicho. Łapał szybkie, urywane oddechy, czując, jak w jego ciele gromadzi się specyficzny rodzaj napięcia, prowadzący do spełnienia. W końcu jego ciało przeszła fala przyjemnych dreszczy i Kise doszedł, wydając przy tym przeciągły jęk przepełniony rozkoszą.

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shiga Jun on Pon Lut 17, 2014 10:58 am

Starał się skupić na Kise, na tym by jemu było dobrze, choć nie ma co ukrywać, Shiga czerpał ogromną przyjemność ze stosunku. Obserwował jego reakcje, wpatrywał się w zaciśnięte oczka i wargi, która rozchylały się kusząco, gdy chłopiec wydawał z siebie kolejne jęki. Kiedy chłopiec zareagował nieco intensywniej Jun wiedział, że trafił w „ten punkt”. Kiedy Yuuki zerknął na niego Shiga spojrzał mu głęboko w oczy i nie odwracając wzroku wycofał się by zaraz ponowić ten sam ruch i spróbować trafić w to samo miejsce. Czuł jak Kise dotyka go chaotycznie jakby nie wiedział gdzie podziać ręce, albo jakby chciał mieć je wszędzie, na całym jego ciele. Shiga podpierał się jedną ręką o łóżko, więc pozostawała mu tylko jedna wolna dłoń. Najpierw przesuwał ją po torsie kochanka, a później przesunął ją w dół, na jego krocze i zaczął go stymulować. Przygryzł mocno wargę gdy Yuuki szczytował. Widok był do tego stopnia podniecający i tak silnie działał na mężczyznę, że wystarczyły jeszcze dwa głębokie pchnięcia by wysunął się z jego ciała i głębokim westchnieniem doszedł na jego brzuch. Nie był pewien jak Yuuki zareagowałby gdyby zrobił to nadal będąc w środku. Mężczyzna zachowywał się dość cicho nawet w trakcie tych najbardziej intensywnych przeżyć, ale cała rozkosz była wyraźnie widoczna na jego twarzy. Zawisł nad ciałem Kise, wziął kilka głębokich, drżących jeszcze oddechów i pocałował go krótko i delikatnie, ale czule, w usta.
-Kochanie, nie ruszaj się przez chwilę. –szepnął, choć całkiem możliwe, że po tak intensywnych przeżyciach chłopiec nie miałby nawet siły się ruszyć dopóki nie pozbierałby własnych myśli. Jun sięgnął po jeden z porzuconych wcześniej na podłodze ręczników i wytarł nim dokładnie brzuch Kise. Ręcznik odłożył na szafkę nocną, razem z tubką lubrykantu, która nadal leżała na łóżku. Położył się przy kochanku.
-Chodź tu do mnie, Skarbie. –szepnął przygarniając go do siebie i przytulając. Odgarnął włosy z jego twarzy i pocałował jego wilgotne czoło.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Kise Yuuki on Pon Lut 17, 2014 7:37 pm

Kise odwzajemnił delikatny pocałunek, czując się nieziemsko zmęczonym. Czuł, jakby jego ciało było rozluźnione jak nigdy wcześniej, a jednocześnie tak ciężkie, że nie miał siły ruszyć chociażby palcami. Skojarzył fakt, że Jun wyciera jego brzuch z lepkiej cieczy, ale nawet nie drgnął. Leżał z zamkniętymi oczami i oddychał coraz spokojniej, uspokajając bijące szybko serce.
Wtulił się w ciało mężczyzny, gdy ten go przyciągnął do siebie. Nie otwierając oczu, wymruczał cicho pojedyncze słowo – Kocham.
Usiłował otworzyć oczy i popatrzeć na Shigę, ale nie był w stanie. Chciał zobaczyć jego rozluźnioną i szczęśliwą twarz, jednak całe jego ciało buntowało się przeciw temu, zsyłając Kise sen. Przez umysł przemknęła mu myśl, że powinien wziąć prysznic, bo cały był mokry i się kleił, jednak było to na chwilę obecną coś wykraczające daleko poza jego możliwości. Jedyne, co zdołał zrobić, to odrobinę się skulić i wtulić w szatyna. Chwilę później blondyn już spał głęboko.
Nie obudził go nawet dzwonek w telefonie, który o siódmej rano zaczął wyć wniebogłosy. Melodia, która dochodziła z torby była tą samą, którą chłopak miał ustawioną jako dzwonek sygnału przychodzącego połączenia, jednak okazało się, że to po prostu budzik. Kise przekręcił się na drugi bok, wyciągając spod głowy poduszkę i przytulając ją do siebie. Mruknął pod nosem coś niezrozumiałego, śpiąc dalej. Nocne atrakcje wymęczyły chłopaka do tego stopnia, że kolejny budzik, dzwoniący piętnaście minut później, także nie zdołał przywrócić go do rzeczywistości.

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shiga Jun on Pon Lut 17, 2014 9:51 pm

Shiga uśmiechnął się słysząc cichutkie wyznanie miłości. Yuuki brzmiał jakby zupełnie opadł z sił. Mężczyzna tulił go do siebie nie zauważając nawet kiedy jego chłopak zasnął. Kiedy Shiga zorientował się, że Kise śpi uśmiechnął się tylko.
Aż tak go wymęczyłem?
Odsunął się nieco i spojrzał na niego, nagiego, z roztrzepanymi włosami i ledwie widocznymi już śladami nasienia na brzuchu, leżącego na zmierzwionej pościeli. Widok był nieziemski. Gdyby Kise nie spał, zapewne spłonąłby rumieńcem. Jun kolejny raz uśmiechnął się, po czym nakrył ich obu kołdrą i znowu przytulił do siebie kochanka.
Rano obudził go pierwszy budzik Kise. Wyplątał się ostrożnie z jego objęć, posprzątał rozrzucone ręczniki wrzucając je od razu do pralki, ubrał bokserki i wstawił wodę w czajniku. Wrócił do sypialni słysząc kolejny budzik i zerkając na chłopca, który nie zamierzał wstawać. Wsunął się pod kołdrę obok niego i pocałował go krótko w usta.
-Pobudka Skarbie. Pora wstać, bo spóźnisz się do szkoły. Zmykaj pod prysznic, ja w tym czasie zrobię śniadanie. Zmarszczył brwi widząc, że Yuuki chyba naprawdę nie ma zamiaru wstać.
–Pieszczochu, mówię zupełnie poważnie. Otwórz oczka, bo jeśli przez takie wieczory będziesz opuszczać zajęcia, nigdy więcej ich nie będzie. Yuuki…
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Kise Yuuki on Pon Lut 17, 2014 10:58 pm

Kise w końcu z trudem otworzył oczy. Początkowo nie docierał do niego sens słów mężczyzny, ale obudził go pocałunek. - Hmm...? - wymamrotał sennie. Ziewnął w poduszkę, wtulając się w nią bardziej i przytomniejąc nagle. Jego mózg zaczął przetwarzać całą obecną sytuację i wszystko to, co było wcześniej. Spłonął rumieńcem, zerkając na Shigę i momentalnie się podniósł, okrywając się przy tym kołdrą. Syknął cicho, zaciskając oczy, gdy poczuł dyskomfort w trakcie siedzenia. Nie bolało mocno, ale zdecydowanie nie było to przyjemne uczucie – w przeciwieństwie do tego, co odczuwał w nocy. Tak będzie za każdym razem?
- Jun, ale naprawdę nie ma sensu, żebym tam szedł... Nic, tylko będę się nudził... Mogę chociaż nie iść na pierwszą godzinę? Obiecuję, że już nic więcej nie opuszczę! – zapewnił solennie. Stąd było dalej niż z akademika, chociaż podejrzewał, że Shiga by go odwiózł pod szkołę. Nie zmieniało to jednak faktu, że nie mógł sobie wyobrazić, jak spędzi tyle godzin, siedząc na krześle.
Rozejrzał się po pokoju, rejestrując, że po raz pierwszy od dawien dawna nie spał z Panem Królikiem. Musiał być naprawdę mocno zmęczony, że ten fakt mu nie przeszkadzał. Nigdy nie spał mocnym snem, jeśli obok nie było jego ulubionego pluszaka – wyjątkiem były sytuacje, gdy wręcz padał z nóg. Stosunek z mężczyzną najwyraźniej musiał się do tego zaliczyć.
Wstał z łóżka, łapiąc się Juna, by nie upaść. Nogi mu drżały, więc z trudem mu było na nich stanąć. Po chwili jednak się ogarnął i chociaż kolana planowały się ugiąć pod ciężarem ciała młodzieńca, ten ostatkiem siły woli im na to nie pozwolił. W końcu sporo czasu spędził w dość nienaturalnej dla jego mięśni pozycji, więc miały pełne prawo się buntować i nie działać prawidłowo.
- Pewnie muszę wyglądać jak jakaś pokraka – powiedział, uśmiechając się niepewnie z wciąż zarumienionymi policzkami. Był brudny, zaspany i jak jakaś kaleka nie potrafił ustać na nogach. Shiga miał rację, mówiąc o prysznicu. Chłopak bardziej niż chętnie się odświeży. I zakryje. Stanie nago w dzień przed mężczyzną było o wiele bardziej krępujące niż to samo w nocy.

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shiga Jun on Wto Lut 25, 2014 1:46 pm

-Wyglądasz jakbyś obudził się rano po tym, jak ktoś Cię wymęczył wieczorem. Bardzo sugestywnie i erotycznie. –uśmiechnął się i objął kochanka w pasie pozwalając by ten podparł się na nim. Pocałował go krótko w czoło zerkając na jego zaspaną buzię.
-Skarbie, ja wiem, że nie czujesz się najlepiej. Czujesz się rozleniwiony, zmęczony, brudny, niewyspany i co gorsza pewnie boisz się, że ktoś mógłby to zauważyć i domyśleć się co jest przyczyną tego niecodziennego stanu.
Doskonale rozumiem co czuje, pamiętam co ja czułem za pierwszym razem. Tylko ja nie czułem dyskomfortu a ból i sponiewieranie. Mnie nie miał kto przytulić rano, zrobić śniadanie i zmusić do pójścia do szkoły. Dlatego chcę być najlepszym chłopakiem dla Yuukiego i sprawić by on to wszystko przechodził lżej ode mnie. Mimo wszystko nie mogę pozwolić by opuszczał zajęcia.
-Kochanie, wyglądasz naprawdę dobrze. Weźmiesz prysznic i zjesz śniadanie. Zaparzę Ci kawę. Wiem, że wolisz malinową herbatę, ale kawa postawi Cię na nogi. Zrobię Ci taką specjalną, z mlekiem i cynamonem, żeby była delikatniejsza w smaku, chcesz?
Przeczesał dłonią jego włosy w pieszczotliwym geście. Dopiero po chwili uświadomił sobie, że kiedy był młodszy, w taki sam sposób głaskała go po głowie babcia.
-Yuuki, nie chcę byś opuszczał zajęcia. To bardzo ważne byś całą swoją energię poświęcał na szkołę. Jest piątek, to ostatni dzień, później masz wolne. Zawiozę Cię pod samą szkołę, a po zajęciach odbiorę. Jeśli będziesz się źle czuł zwolnisz się u wychowawcy, zadzwonisz po mnie i przyjadę wcześniej. Skarbie, spróbuj zdążyć na pierwszą lekcję, proszę. Chcesz chyba by nauczyciele i wychowawcy traktowali Cię jak dorosłą, odpowiedzialną osobę? Komuś takiemu łatwiej pozwolić na nocowanie poza akademikiem i częstsze wyjścia, łatwiej zaufać.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Kise Yuuki on Sro Lut 26, 2014 1:30 pm

Policzki Kise zaróżowiły się, gdy usłyszał, jak według Juna wygląda w obecnej chwili. Wtulił buzię w tors mężczyzny i odetchnął głęboko.
- Jun, myślisz, że nikt nie zauważy? - spytał niepewnie. Nie sądził, że da rady tyle godzin siedzieć na niewygodnym, szkolnym krześle. Nie wierzył, że ktoś nie skojarzy faktu jego nieobecności w akademiku z tym, że porusza się ostrożnie i powoli. Dziękował w duchu, że nie ma dziś zajęć z opiekunem akademika. Był niemal pewien, że ten by się od razu domyślił, co się stało. Domyślał się, że i tak czeka go moralizatorska rozmowa na temat związku z mężczyzną o tyle lat starszego od niego samego. Lepiej jednak by było, gdyby ona odbyła później niż wcześniej. Poza tym jego ojciec także nie musiał o tym związku wiedzieć. Zmienił jednak szybko tok myślenia, bojąc się, że Shiga zauważy jego obawy. Trochę się skrzywił na wieść o kawie. Nie lubił jej, bo jest gorzka i mocna i niesmaczna. - A zrobisz, tak żeby była słodka i dobra? Bo nie lubię smaku kawy...
Zamknął oczy, z przyjemnością odnotowując dłoń mężczyzny przeczesującą pieszczotliwie jego włosy. Kise można było nazwać małym pieszczochem. Uwielbiał być tulony i głaskany przez Juna. To było coś, czego nie pamiętał z domu rodzinnego i brakowało mu tego.
- I tak nie poświęcałem na nią całej energii. Przynajmniej nie na matmę i infę. To, co mamy na zajęciach to banały. Ale pójdę, jeśli będziesz miał dzięki temu lepszy humor - powiedział, patrząc mu w oczy i uśmiechając się ciepło. - No i masz rację, powinienem zacząć zachowywać się, jak na dorosłego człowieka przystało. I zdążyć na pierwszą lekcję... Będzie ciężko...
Odkleił się od mężczyzny i zabierając czyste ciuchy, poszedł do łazienki. Tam wszedł pod prysznic i zaczął się myć. Jak grom z jasnego nieba wróciły do niego wątpliwości na temat poprawności jego związku z Junem.
Prawda była taka, że Shiga na spokojnie mógłby być ze starszym bratem Kise, a nie z nim. Byli bardziej zbliżeni wiekiem. Jak teraz blondyn o tym myślał, to zaczął się zastanawiać, czy jego brat nie byłby nawet lepszym partnerem niż on sam. Na pewno bardziej doświadczonym. Dlatego też chłopak wolał na razie nie przedstawiać Juna rodzinie. W zasadzie, to chyba wolałby to trzymać w ukryciu tak długo, jak się tylko da.
Wyszedł spod prysznica niewiele później, wycierając się i ubierając we względnie szybkim tempie. W kuchni siadł na krześle, krzywiąc się lekko. - Nie będzie tak zawsze, prawda? – wolał spytać, żeby się jakoś psychicznie nastawić.

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shiga Jun on Czw Lut 27, 2014 2:08 pm

-Będzie słodka i dobra. Jeśli nie będzie Ci nadal smakować, dostaniesz na osłodę buziaka. Skarbie, jeśli w czterdzieści minut dasz radę wziąć prysznic, zjeść śniadanie i ubrać się, na pewno zdążysz na pierwszą lekcję, a nawet będziesz kilka minut przed czasem. Zawiozę Cię pod samiutką szkołę. Pojedziemy mniejszymi uliczkami i przez osiedla, żeby ominąć centrum i uniknąć korków. Znam to miasto jak własną kieszeń, wychowywałem się tu. Zdążymy na pewno.
Kiedy Kise brał prysznic Shiga przygotował śniadanie i zaparzył dwie słodkie karmelowe latte na podwójnym espresso. Ludzie zwykle uznawali, że kawa aby pobudzać musi być mocna, czarna i najlepiej gorzka. Shiga był zdania, że zawartość mleka, cukru albo syropu nie zmienia tego. Zawartość kofeiny była przecież taka sama. Mężczyzna sam z resztą wolał słodkie kawy deserowe, choć doceniał też smak czystej, naturalnej, świeżo mielonej kawy. Kiedy Yuuki wyszedł z łazienki Shiga stał w kuchni na wpół ubrany. Z kubkiem kawy w jednej ręce i łopatką do obracania naleśników w drugiej. Miał ubraną koszulę, ciemnobrązowe spodnie z szerokim skórzanym paskiem i niezapiętą jeszcze kamizelkę. Na głowie miał gogle, znowu zupełnie inne niż wczoraj, a na ręce zegarek na szerokiej metalowej bransolecie, ze złotymi, metalowymi skrzydłami po obu stronach tarczy. Przez ramię miał przewieszony krawat w kolorze brązowym, ale tak ciemnym, że niemal czarnym. Wziął łyk kawy i spojrzał na chłopca krzywiącego się na krześle.
-Niestety następnym razem też tak będzie i kolejnym pewnie jeszcze też. Później już będzie coraz lepiej. Twój organizm musi się po prostu do tego przyzwyczaić. Pierwsze kilka razy jest najgorsze…
Jun dołożył ostatni naleśnik na talerz, a następnie postawił go na blacie, gdzie stały już mniejsze talerzyki, kawa, malinowa konfitura i gruszkowy syrop. Jedno i drugie z bladoniebieską nalepką podpisaną lekko drżącą dłonią babci Shigi. Mężczyzna pochylił się nad kochankiem i objął go od tyłu.
-To co najbardziej nieprzyjemne masz już za sobą. Później jest coraz lepiej, a ostatecznie czuje się już tylko przyjemność, bez bólu czy dyskomfortu. Brzmi kusząco, zgodzisz się ze mną? Zwłaszcza, że już teraz było milutko, prawda? –uśmiechnął się z zadowoleniem i pocałował kochanka w wilgotny jeszcze policzek.
-Jedz, Kochanie, jedz.
Shiga sam zajął drugie krzesło, nałożył sobie naleśnika, polał go syropem i zaczął powoli jeść.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Kise Yuuki on Czw Lut 27, 2014 3:53 pm

Kise patrzył z całą dozą nieufności jaką posiadał na stojącą przed nim kawę. W końcu odważył się jej spróbować.
Jun nigdy nie dał mi nic niedobrego. Może ta kawa też będzie znośna
Upił łyk i natychmiast odsunął od siebie szklankę. Patrzył zdziwiony w jej zawartość, próbując zidentyfikować znajdujący się w niej słodki płyn.
- Jun, co to jest? Jesteś pewien, że to kawa? Nie smakuje tak. Jest w sumie całkiem... Dobre - zauważył ze zdziwieniem wyraźnie słyszalnym w jego głosie.
Trochę zrzedła mu mina na wieść, że jeszcze następne kilka razy będzie tak nieprzyjemne następnego ranka. Na pewno będzie pilnował, żeby nie musiał następnego dnia po takiej nocy iść do szkoły! Wtulił się w mężczyznę., gdy ten objął go od tyłu.
- Było fajniej niż tylko "milutko" - przyznał, rumieniąc się. Uśmiechnął się na buziaka, którego dostał. Wziął w dłoń słoik z konfiturą. Nie ważne, co stało obok ważne, że tu były jego ukochane maliny. Nałożył dość pokaźną ilość na naleśnik i przyjrzał się napisowi. - Twoja babcia je robiła, prawda? Ona wie, że jesteś... - zawahał się czy zadać to pytanie czy nie. Nie chciał przez przypadek powiedzieć czegoś, co Shiga by źle odebrał. Przez chwilę nic nie mówił, po czym spytał, wbijając wzrok w talerz - Wie, że wolisz innych mężczyzn?
W rankingu Kise naleśniki z malinową konfiturą plasowały się aktualnie na najwyższym miejscu "lubienia potraw". Zjadł ich już trzy i poważnie zastanawiał się nad wzięciem następnego. Blondyn był drobny i szczupły, a ilość jedzenia jakie potrafił pochłonąć, sugerowały, że chłopak ma żołądek bez dna. Lub też, że jest skrajnie zagłodzony. Nie wyobrażał sobie teraz powrotu do jedzenia chińskich zupek i gotowych dań z paczki.
W końcu poprzestał na zjedzeniu czwartego naleśnika.
- Jak wiele rożnych gogli masz? - zapytał z ciekawości, przyglądając się, jak mężczyzna kończy się ubierać. JEGO mężczyzna. Teraz mógł już tak myśleć, prawda? W końcu byli parą. Bo byli, czyż nie?
Sam już był niemal gotowy do wyjścia. Wystarczyło tylko wciągnąć buty i zarzucić kurtkę. Torbę miał spakowaną. Ilość bransoletek na nadgarstkach także się zgadzała. Jun miał swoje gogle i inne steampunkowe ozdoby, Kise natomiast bransoletki złożone z rzemyków, sznurków i koralików.
Gdy już się zebrali i Shiga odwiózł chłopaka do szkoły, Kise spojrzał na niego, uśmiechając się ciepło. Pochylił się w jego stronę i dał mu buziaka w policzek, zanim jeszcze wyszedł i skierował się do szkoły. - Dziękuję.
[z/t]

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Shiga Jun on Czw Lut 27, 2014 6:37 pm

Shiga tylko uśmiechnął się gdy Kise z takim zaskoczeniem stwierdził, że przygotowana przez niego kawa jest dobra. Oczywiście, ze była. Nie po to Shiga prowadził kawiarnię i miał ukończone kilka różnych kursów baristy, by nie umieć zaparzyć w domowych warunkach dobrej kawy. Mężczyzna dość szybko zjadł pierwszego naleśnika, a później drugiego, trzeciego, czwartego i piątego. Zawsze jadł dużo i szybko. Wyglądało to tak, jakby powoli i spokojnie brał kolejne kęsy, ale mimo tego na pozór spokojnego tempa jedzenie naprawdę szybko znikało z jego talerza. Nic dziwnego też, że jadł dużo. W końcu wychowywała go babcia, a babcie zawsze mają tendencję do pakowania w żołądki wnuków dużej ilości jedzenia.
-Tak, przetwory robiła moja babcia. To znaczy razem zbieraliśmy owoce, myliśmy je i tak dalej, ale ona dżem słodziła, pilnowała by się nie przypalił i generalnie nadzorowała wszystko. Co roku przez całe wakacje robimy razem przetwory, ja dokupuję cukier, przyprawy i generalnie to co potrzebne, noszę drewno do pieca, bo babcia ma jeszcze piec, a później dzielimy wszystkie przetwory na pół. Chociaż i tak kiedy przyjeżdżam do niej w odwiedziny zwykle wciska mi kolejne słoiki bo twierdzi, ze ja jeszcze rosnę, a ona nie da rady tego zjeść. Nie wyrastam z ubrań odkąd skończyłem piętnaście lat, ale według babci, niezmiennie, nadal rosnę. To już się chyba nie zmieni. Wiesz, ona wie o mojej orientacji, ale chyba nie do końca to do niej dociera. Różnie się zachowuje. Chwilami pyta czy mam jakiegoś chłopca, później stwierdza, że na pewno mam powodzenie u kobiet, jeszcze później pyta kiedy przyprowadzę jakiegoś kawalera, a potem marudzi, że w moim wieku powinienem ślub już brać. Ciężko ją rozgryźć. Znała dwóch moich partnerów, wiedziała jakie relacje nas łączą i nie stanowiło to dla niej problemów. Zwracała się do nich, jak do mnie, per „wnusiu” i chwaliła jak to dobrze, że ma się kto mną zaopiekować. Znowu odkąd rozstałem się z ostatnim byłym chłopakiem, częściej słyszę od niej o ślubie, raz nawet o wnukach. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć i jak to rozumieć.
Shiga posprzątał po śniadaniu, zawiązał wreszcie krawat, nieco nieudolnie z resztą, bo cieńsza „lewa” część była wyraźnie dłuższa od tej właściwej, ale pod kamizelką nie było tego widać, wiec nawet nie poprawiał wiązania. Zapiął guziczki kamizelki i znowu dołożył jakiś wyjątkowo dziwaczny element garderoby. Tym razem było to coś w stylu skórzanego ochraniacza na kręgosłup. Na górze zakładane jak plecak, na dwa skórzane paski, na dole dopinane żabką do spodni, jak szelki. Ciągnęło się przez cały kręgosłup, przypominając kształtem jego kręgi, miało jakieś tłoczone elementy, kilka płaskich śrubek i przekładek. Przez te śrubki wyglądało jakby było przykręcone do kręgosłupa mężczyzny. Najpierw mechaniczne ramię, teraz to… Shiga zdecydowanie lubił takie dziwaczne zabawki. Ubrał skórzaną kurtkę, wrzucił do teczki czapkę – pilotkę, na wypadek gdyby gdzieś wychodził z Fabryki i poszedł z Kise do samochodu.
-Kilkanaście? Trochę ponad dwadzieścia? Skarbie, a Ty wiesz dokładnie ile masz bransoletek? Nie wiem, szczerze mówiąc. Nie liczyłem ich, ale trochę się już zebrało.
Shiga zawiózł Kise pod szkołę. Dał mu buziaka na do widzenia i przypomniał jeszcze, że w razie czego może do niego dzwonić. Następnie pojechał do Fabryki Cukierków.
[z/t]
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Widzisz te dziwaczne ciemne drzwi z kołatką? Nie podchodź tam, tam mieszka Shiga.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach