Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Strona 1 z 7 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Sro Sty 22, 2014 10:13 pm





Fabryka cukierków to wyjątkowa, klimatyczna kawiarnia w steampunkowym stylu. Serwowane są tu przede wszystkim napoje i desery, ale w menu zawierają się tez naleśniki, słodkie tosty i bułeczki. Podawane torty i ciasteczka zazwyczaj zdobione są motywami zegarów i kół zębatych. W kawiarni wyjątkowe są steampunkowe stroje kelnerów i przede wszystkim wystrój. W centrum lokalu jest wielki okrągły stół z ciemnego drewna z wybudowanym w blat ogromnym kompasem i otaczające go, wysokie barowe stołki. Wokół stoją mniejsze stoliki, z których każdy jest inny. Część jest szklana, z ukrytymi w blacie starymi mapami i notatkami, część drewniana, a część metalowa i pełna śrubek, łączeń i odrobinę dziwacznych elementów. Są też takie, które wyglądają jak duże, stare walizki. Lokal jest pomalowany na biszkoptowy kolor i pełen zdobień w kolorze złota i miedzi. Na ścianach wiszą obrazy przedstawiające nierzeczywiste sceny i dziwne mechanizmy, pod sufitem wiszą drewniane modele latających okrętów i balonów, w kącie stoi antyczny zegar. W innym kąciku znajdują się dwa bujane fotele i regał z książkami oraz coś na kształt dziwacznego kominka czy piecyka. Wygląda on jak czarna rura łączące sufit z podłogą, w połowie której umieszczono czarną blaszaną kulę z okrągłymi szklanymi drzwiczkami otoczonymi śrubkami. W kuli tej płonie ogień widoczny przez szklane drzwiczki. Inną wyjątkową rzeczą jest fakt, że razem z rachunkiem podaje się słodkie mleczne karmelki w złotych papierkach z wzorem zębatki w takiej ilości, ile osób siedziało przy stoliku. Jeśli więc przyjdziesz do lokalu z kimś i tylko jedno z Was coś zamówi i tak otrzymacie dwa cukiereczki. W końcu do Fabryka Cukierków.

Obsługa kawiarni:
Właściciel: Shiga Jun (można go spotkać w kawiarni wszędzie. Głównie zajmuje się przygotowaniem napojów, ale czasem kelneruje, zmienia wystrój lub zaczepia gości, którzy wyglądają na znudzonych)
Kelnerzy: Shon Marks, Mikkel Eriksson


Ostatnio zmieniony przez Shiga Jun dnia Czw Mar 06, 2014 11:44 am, w całości zmieniany 3 razy (Reason for editing : Dodanie grafiki, zmiana obsługi)
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Pon Sty 27, 2014 6:55 pm

Kise wszedł do kawiarenki, po czym całkowicie zwątpił. Rozejrzał się niepewnie po dziwnie urządzonym pomieszczeniu, zaciskając dłoń na pasku torby z laptopem.
- Dzień dobry? - powiedział niezbyt głośno. Kątem oka znalazł najbardziej solidnie wyglądający stolik i usiadł przy nim.
Co ja tu robię...? W życiu nikogo nie poznam.
Spojrzał na młodego mężczyznę, który wyglądał, jakby czuł się jak u siebie w domu. Na twarzy Kise pojawił się delikatny rumieniec, więc wbił wzrok w stół, byle by nie zbłaźnić się bardziej. To pewnie właściciel.
Wziął w dłonie menu i zaczął je kartkować, by znaleźć coś dla siebie, jednak nie mógł na nic się zdecydować.
- Nie dość, że nie umiem nikogo poznać, to jeszcze nie umiem się zdecydować na ciastko... - mruknął cicho do siebie.

//Jako, że tu wszystko stoi, to... Nie wiem, postanowiłem coś napisać. Mam nadzieję, że mnie za to nie zjecie ^^"

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Pon Sty 27, 2014 10:28 pm

Shiga zajęty był mazaniem czegoś zawzięcie ołówkiem po kartce papieru. Stał przy wysokim, okrągłym stole i projektował wystrój lokalu. Stale tu coś zmieniał, ciągle miał nowe szalone pomysły, niestety większości nie był w stanie zrealizować. Teraz planował zrobić coś, by lepiej wyeksponować kominek - jedno ze swych najnowszych dzieł, z którego naprawdę był dumny. Co jakiś czas zerkał przed siebie, jakby przyglądając się pomieszczeniu, które rysował. W pierwszej chwili nie zauważył nowego gościa, dopiero po chwili gdy podnosił wzrok, zamiast na kominku, zatrzymał go na drobnym chłopaku.
Świeża krew. Tak, jego jeszcze tu nie było, zapamiętałbym. Zapewne pierwszoklasista z pobliskiej szkoły. Te wszystkie kolczyki, bransoletki, kolorowe dodatki. Chyba stara się być zauważany. Niepotrzebnie się tak kolczykuje i bez tego przyciąga uwagę.
Mężczyzna sięgnął po notesik i podszedł do klienta. Po drodze słyszał słowa wypowiadanie cicho przez gościa.
- Dzień Dobry, może pomóc? Jest tu Pan pierwszy raz, prawda? Pozwoli Pan, że polecę coś na początek? Proszę zerknąć na szóstą stronę, na tort ciasteczkowy. Jest naprawdę słodki, z czekoladową masą i ciasteczkowym kremem, który zawiera prawdziwe kawałki domowych czekoladowych ciasteczek. Podawany jest z kwaśnym malinowym syropem i malinami, dzięki czemu jego smak jest bardziej zrównoważony, a jednocześnie pokreślony...
Mężczyzna najpierw z zapałem opowiadał o swoim ulubionym deserze, dopiero po chwili patrząc w twarz nastolatka, na której dostrzegalne były jeszcze ślady rumieńców. Shiga uśmiechnął się ciepło, ułamek sekundy zbyt długo patrząc w oczy chłopca. Zaraz odwrócił wzrok i zaczął szukać po kieszeniach długopisu, który jak zwykle gdzieś podział. Dopiero po chwili znalazł go wsuniętego pod noszone na głowie gogle, tuż przy uchu.
Czy ja zawsze muszę zrobić siebie takiego kretyna?! Głupi długopis.

//Z taką słodką buźką bój się zjedzenia, bój Wink
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Wto Sty 28, 2014 7:49 am

- Nie jestem żaden "pan", jestem Kise. - blondyn nie bardzo wiedzial jak sie zachować. Po raz pierwszy ktoś mówił do niego tak uprzejmie.
Chłopak zernął na stronę szóstą, na której miał akurat otwarte menu. Gdy zobaczył opisywany torcik, na jego twarzy od razu pojawił się uśmiech.
- Maliny! Uwielbiam je! - krzyknął, po czym speszony swoim wyskokiem zamilkł, czując jak na jego twarzy pojawia się rumieniec wstydu. - Um... Poproszę jeden kawałek.
Spojrzał przez grzywkę na mężczyznę. Podobały mu się jego oczy. I uśmiech. Że też jego przypadłość interesowania się swoją płcią musiała się odezwać właśnie teraz... Nie wspominając już faktu, że mężczyzna - w dodatku przystojny - zwracał na niego uwagę. Głupi Kise. Jesteś klientem, to logiczne, że musi na ciebie zwracać uwagę, powiedział cicho drwiący głosik w jego głowie, a Kise niechetnie przyznał mu rację, markotniejąc odrobinę.
Widząc jego próby znalezienia długopisu wypalił bez namysłu - Za goglami. Sam czasami wkładam je za ucho, a potem wszędzie szukam. Znajduję go najczęściej, gdy usiłuję tam wcisnąć drugi.
Chłopak rozejrzał się po pomieszczeniu.
-To jest jakiś konkretny styl, prawda? Widziałem kiedyś coś takiego w internecie. Te zębatki - wskazał na wiszące na ścianie ozdoby i sam się nakręcił na opowiadanie - Mogłyby się poruszać. Wystarczyłoby tylko napisać do nich dobrze oprogramowanie, dobrać odpowiednie podzespoły, pozespajać ze sobą i... - urwał nagle. - Przepraszam, bredzę. Pana na pewno to wcale nie interesuje... - spuścił wzrok na stół. Nikt nigdy nie interesował się elektroniką i programowaniem. Czuł się przez to strasznie samotny i opuszczony.

//Jak mi zjecie np. ucho, to co ja będę kolczykował? xD Poza tym na pewno jestem niestrawny!
W dodatku jak przeczytałem "świeża krew", to od razu pomyślałem "Wampir! I mnie zje!", a później ogarnąłem, że przecież tu wampirów nie ma xD
+pozwolilem sobie umieścić zębatki na ścianie. Mam nadzieję, że się nie gniewasz Smile

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Wto Sty 28, 2014 9:29 am

-Dziękuję - mruknął mężczyzna gdy udało mu się z drobną pomocą znaleźć "przeklęty" długopis.
Może jednak nie ma mnie za kompletnego kretyna, skoro sam czasami ma ten sam problem. Pewnie bywa czasem niezdarny i zapominalski, pasowałoby to do tej ślicznej buźki. Słodko
Jun zanotował w drobnym notesiku "tort ciasteczkowy - dużo malin". W zasadzie było to zupełnie niepotrzebne, bo w lokalu panował dziś niewielki ruch (właśnie dlatego Shiga zwolnił kelnerów do domu wcześniej, decydując, że sam zaopiekuje się Fabryką). Ponadto mężczyzna nie zapomniałby tak prostego zamówienia.
Przez chwilę przyglądał się chłopcu, którego wzrok wędrował po dekoracjach na ścianach. Początkowo to zignorował, wszyscy oglądali Fabrykę. Właśnie po to tu przychodzili po raz pierwszy. Najpierw byli ciekawi nietypowego wnętrza, później próbowali serwowanych tu słodkości, a następni wracali oczarowani po więcej i więcej. Kiedy nastolatek wspomniał o tym, że zębatki mogłyby się poruszać mężczyzna drgnął ledwie zauważalnie, wyraźnie zaciekawiony.
Mogłyby, oczywiście, że mogłyby. Każdy głupi stwierdziłby, ze mogłyby. Co ten mały sobie myśli?! Rozważałem to dziesiątki razy. Wtedy moje dzieło byłoby jeszcze bardziej doskonałe. Fabryka byłaby niemal perfekcyjna, jeszcze bardziej czarująca, niezwykła. Próbowałem dziesiątki razy, podczepiałem zębatki pod mechanizmy zegarów, ale nigdy nie udało mi się osiągnąć zadowalającego efektu. Chciałem by na ścianach widoczne były tylko zębatki, nie całe mechanizmy. Te jednak były zbyt duże i masywne by ukryć je w ścianach. To nie jest takie proste.
Shiga w pierwszej chwili z całej siły próbował ukryć rozdrażnienie, kiedy jednak usłyszał resztę wypowiedzi, najpierw nieco zbladł, później przysunął się bliżej chłopca i pochylił nieco patrząc na zębatki "z jego punktu widzenia", jakby dzięki temu mógł dostrzec więcej.
Że też nigdy nie wpadło mi do głowy by wykorzystać do tego elektronikę!
-Chwila, chwila... programować podzespoły, zespajać oprogramowanie...Wybacz, niezupełnie rozumiem o czym mówisz, nie znam się na tym, ale myślisz, że wiesz jak można to zrobić?
Mężczyźnie niemal błyszczały oczy z ekscytacji. Dopiero po chwili uświadomił sobie, że chyba zbytnio się spoufala i zapomina się nieco. Odsunął się, by nie krępować klienta swoją bliskością.
-Wybacz. Życzysz sobie coś do picia do tego tortu? Napoje są na szesnastej stronie... i proszę, mów mi Shiga. Wszyscy stali klienci się do mnie w ten sposób zwracają.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 9:55 am

Kawiarnia = kawa, prawda? To chyba był wystarczający powód dla , którego doktorek pojawił się w tym miejscu. Stał przed kawiarenką wlepiając swoje zaspane oczy w szyld , który badał wzrokiem, jakby badał ciało jakiegoś chłop..A nie. Mimo wszystko zapomniał się troszkę ogarnąć. Włosy miał spięte z tyłu w luźny I rozwalony kucyk. Równie dobrze, mógł mieć je całkowicie rozpuszczone. Na brodzie miał małą kozią bródkę. Znowu zapomniał się ogolić. Ubrany był w czarne spodnie I czarną koszulę. Koszula miała kilka rozpiętych guzików, ale kompletnie nie zwracał uwagi na swój wygląd. W końcu czas napić się tej kawy.Równie dobrze, mógłby to zrobić w domku, swoim ukochanym ekspresikiem, ale nie. Czasami chyba na prawdę warto wyjść do ludzi. W końcu wszedł do środka zataczając się na boki jak jakiś pijak I ziewnął zasłaniając dłonią usta .Przynajmniej jeszcze troszkę kultury mu zostało :

  • Kawa..

Powiedział szeptem jakby do siebie I leniwie podszedł do gabloty która ukazywała najróżniejsze słodycze. Dosłownie przylepił do niej swoje dłonie I dopiero wtedy zorientował się, że warto się rozglądnąć:

  • Kawa?

Powiedział jeszcze ciszej jakby był jakimś zombie I zajął jeden ze stolików wykładając na nim górną część swojego ciała. Jego oczy zwróciły się ku dwójce która już tutaj się znajdowała. Nie miał pojęcia kim oni są, ale sądząc po eleganckim ubiorze tego co podrywał tego małego, to zapewne był kelner. Oparł się w końcu po ludzku o krzesło I zaczął grzebać w kieszeniach paczki papierosów, którą leniwie wyciągnął I wysunął z niej jednego papierosa, którego następnie wsunął sobie w wargi mając zamiar zapalić. Kompletnie nie wiedział, czy można tutaj palić czy też nie. Taki już miał po prostu nawyk. Teraz grzebał w kieszeniach w poszukiwaniu upragnionej zapalniczki..
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Wto Sty 28, 2014 10:21 am

Kise cofnął się w pierwszej chwili przerażony, gdy nagle Shiga znalazł się tak blisko niego.
Już po mnie. Zdenerwowałem go. Trzeba było nie zaczynać sie tak błaźnić...
Gdy jednak zauważył zainteresowanie ze strony mężczyzny, rozluźnił mięśnie.
- Zespajać wszystkie elementy elektryczne, nie oprogramowanie - poprawił go nieśmiało. - Do obrotu zębatek wystarczy po prostu odpowiednio wmontowany silniczek. Jego wielkość zależy od tego jak ciężkie są zębatki. Sam silniczek wystarczy, żeby się kręciłą w jedną stronę. Poza tym za pomocą oprogramowania można dodać takie cuda, jak kręcenie w obie strony, zwalnianie, przyspieszanie - zaczął wymieniać, palcem w powietrzu kręcąc okręgi to w jedną, to w drugą stronę, żeby zademonstrować możliwy ruch zębatek. - Trzeba tylko wybrać silniczek o odpowiednim momencie i obrotach znamionowych. Moment to obciążenie, czyli waga zębatki i prędkość znamioniowa...
Spojrzał na twarz mężczyzny i widząc brak zrozumienia, zaproponował nieśmiało po chwili - Może ja po prostu spróbuję to wszystko skompletować i wtedy zobaczymy co z tego wyjdzie...?
Spojrzał na napoje obecne w menu, a później na mężczyznę. Z jego oczu dało się bez problemu wyczytać niemą prośbę. Znów nie mógł się zdecydować. Po raz pierwszy widział taką mnogość napojów. W domu pił herbatę i na dobrą sprawę na tym kończyła się jego wiedza na temat napojów.
- Shiga-san... Coś dobrego owocowego...? - powiedział bezradnie.
Raz jeden mógł sobie pozwolić zaszaleć z wydawaniem pieniędzy, wyjść gdzieś poza dom i wziąć coś, co nie jest z najniższej półki cenowej. To był właśnie ten dzień i to było to miejsce. Patrząc na mężczyznę, cieszył się, że tu przyszedł.
- Umm... Shiga-san, wolno tu palic? - spytał, zerkając na nowoprzybyłego. Kojarzył go skądś... Chyba ze szkoły.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Wto Sty 28, 2014 10:56 am

Słysząc o prędkości znamionowej, obciążeniu i całej reszcie Shiga czuł się jakby ktoś próbował uczyć go rosyjskiego przez tłumaczenie go hiszpańskim, albo odwrotnie. Jego mina chyba wyraźnie zdradzała fakt, że mężczyzna nie ma zupełnie pojęcia o czym Kise do niego mówi. Zrozumiał dopiero ostatnie zdanie. I z radością pokiwał głową.
Nie powinienem wykorzystywać w ten sposób tego chłopca. Na pewno jest na pierwszym roku i będzie mieć dużo nauki. Zajmowanie się moimi zębatkami mogłoby być problemem... a jednak mówi to wszystko z takim zainteresowaniem, jakby naprawdę miał o tym wszystkim pojęcie i chyba nawet to lubił. Być może sprawia mu to nawet przyjemność. Zapłacę mu uczciwie, to uczeń na pewno brakuje mu kasy. Wtedy chyba nie będzie w tym nic nieuczciwego.
-Jeśli masz jakiś pomysł na wprawienie tych zębatek w ruch, przemyśl to proszę. Być może uda nam się nawiązać współpracę i oboje na tym skorzystamy. Próbuję to osiągnąć od dłuższego czasu, ale ogranicza mnie miejsce. Cały "mechanizm" może mieć dowolnie rozległy rozmiar, ale jego grubość nie może zajmować więcej jak niecałe pół metra. Inaczej nie damy rady ukryć tego w ścianie...Coś dobrego, owocowego i żeby dobrze komponowało się z tortem ciasteczkowym...
Mężczyzna dopisywał właśnie to w notesiku gdy usłyszał kolejne pytanie.
Palić? Ten drobny, uroczy chłopiec pali?
W pierwszej chwili zszokowany mężczyzna spojrzał na swojego rozmówcę, ale gdy podążył za jego wzrokiem wszystko stało się jasne.
-Można palić, ale nie w tej części lokalu. Kawałek tortu ciasteczkowego i coś owocowego do picia. -Shiga powtórzył jeszcze treść zamówienia -Powinno być gotowe za kilka minut. Tymczasem przepraszam na chwilę.

Shiga rzucił jeszcze raz okiem w kierunku mężczyzny z papierosem. Rozczochrane, falowane włosy, zadziorna bródka i papierosy... No proszę kto do nas wreszcie zawitał. To musi być słynny Cross. Jeśli ktoś kończy medycynę, a mimo to jest nałogowym palaczem, nic dziwnego, że jest o nim głośno
Mężczyzna podszedł do stolika nowego gościa, w pierwszej chwili udając, że nie zwraca uwagi na papierosa.
-Dzień dobry, czy mogę przyjąć zamówienie? -zaczął grzecznie. -Och.. Tu nie wolno palić. Służę nawet zapalniczką, ale mogę prosić by przesiadł się Pan do jednego ze stolików dla palących? Są przy kominku, oddzielone od reszty lokalu szklaną ścianką. Znajdują się tam popielniczki, jest lepsza wentylacja, zapewne będzie tam Panu wygodniej. Palenie tu mogłoby nie spodobać się reszcie klientów, poza tym dym uruchomiłby czujniki i włączył zraszacze fundując nam zimny prysznic.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 11:07 am

Rey zaraz zwrócił swoje prawie czarne oczy w kierunku mężczyzny , który zaczął mu robić cały wywody na temat tego , że tutaj nie mógł palić. Przypatrywał się mu dłuższa chwile w milczeniu, jakby trawił jego słowa, ale szukał w głowie jakąś ciętą ripostę. Bez kawy jednak bardzo trudno się myślało. Więc chwile tkwił w takim milczeniu jakby trzymał stojącego obok siebie kelnera na cierpliwość. W końcu jednak wziął papierosa z ust I wsunął go z powrotem w paczkę, którą schował do kieszeni wzdychając bezradnie. Jego dłoń wylądowała na jego włosach I zamknął na dłuższa chwile oczy , aby po chwili je otworzyć.
 - Kawa...Tylko tyle. Nie wiedziałem, że z powodu picia kawy na “mieście”, będzie tyle kłopotów
Co za utrapienie. Nie będę palić, ale daj mi tylko tę kawę. Stąd mam dobry widok, więc nie zamierzam się przesiadać.  
Rzekł poważnym I opryskliwym tonem głosu. Jak zawsze zresztą. Nie zamierzał być uprzejmy tylko dlatego, że był w miejscu które wymagało od niego kultury. Nie wiedział, nawet, że ten chłopak-kelner rozpoznał Go. Chwile jeszcze na niego spoglądał , po czym zerknął na chłopaczka, któy również z nim siedział w tej kawiarence. Nie zwrócił jednak zbytnio sobą jego uwagi , wiec również spojrzeniem na kelnera.
- Nie interesuje mnie zdanie innych klientów.
Wy burknął cicho pod nosem po czym zabrał dłoń ze swoich włosów I zerknął na gazetę , która leżała obok niego na krześle. Widać ktoś ją zostawił,albo leżała tutaj specjalnie. Chwycił ją w dłoń I otworzył energicznie.  
- Kawa..
Powtórzył cicho I zerknął znad gazety na kelnera , ale zaraz utkwił spojrzenie w gazetę. Co do widoku. Na co miał dobry widok ? Nie wyglądał na osobę , którą interesują te wszystkie ozdoby. Zawsze miał przypiętą łatkę podrywacza, więc może właśnie o widok na klientów mu chodziło ? Trudno go zrozumieć, a co dopiero rozgryźć .
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Wto Sty 28, 2014 11:16 am

Chłopak wyjął z torby laptopa. Mam nadzieję, że Shiga-san nie będzie o to zły, pomyślał. Nie miał bladego pojęcia czy w kawiarniach można było używać laptopów. Jak tak teraz o tym myślał, to nie miał bladego pojęcia o funkcjonowaniu świata zewnętrznego.
W czasie, gdy komputer się uruchamiał, Kise spoglądał to na jednego, to na drugiego mężczyznę ukradkiem.
Ten, który dopiero przyszedł, wydawał się być strasznie niemiły i władczy. Chłopakowi aż ciarki przeszły po plecach. Mężczyzna go przerażał. Miał nadzieję, że nie spotka się z nim zbyt prędko.
Odetchnął z ulgą, gdy ekran w końcu zakomunikował stan gotowości i mógł się zanurzyć w tym, na czym znał się najbardziej - wyszukiwaniu potrzebnych informacji na temat silników potrzebnych do uruchomienia zębatek.
Pół metra to strasznie dużo miejsca. Da się to zrobić w mniej. A przynajmniej powinno.
Gdy już się zabrał za pracę, czasem marszcząc czoło, gdy się nad czymś intensywnie zastanawiał, wszystko wkoło przestało mieć znaczenie. Jego uwaga w pełni była poświęcona temu, co się działo na ekranie, toteż trzeba było włożyć dość wiele wysiłku, by zauważył cokolwiek obok niego.
Mogłaby wybuchnąć w okolicy bomba, a on by tego nawet nie zarejestrował.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Wto Sty 28, 2014 11:40 am

Nieprzyjemny i opryskliwy. Zrezygnował z palenia tylko po to, żeby uparcie postawić na swoim, albo zrobić mi na złość. Tak, to musi być Cross. Nic dziwnego, że stary kawaler. Która by z takim wytrzymała? Podobno woli mężczyzn, ale kto go tam wie? Homoseksualiści zwykle nie są tak nieczuli i wredni.
-Dziękuję. Pańska kawa będzie gotowa za kilka minut.
Mężczyzna nie skomentował już tekstu odnośnie innych klientów. Zanotował treść zamówienia, skłonił się i poszedł do kuchni. Kątem oka zauważył, że Kise zaczął coś intensywnie przeglądać w komputerze. Czyżby od razu zabrał się do pracy? Jego myśli jednak w tej chwili skupiły się na pielęgniarzu.
Mógł palić, takiemu przydałby się zimny prysznic. Ja mam na zapleczu suche ubrania, on musiałby wracać mokry to domu. To dopiero byłaby dla niego nauczka. -Shiga zaśmiał się cicho z własnych myśli. Był już jednak poza salą, więc nikt z gości nie mógł tego słyszeć.
Zwykłe picie kawy 'na mieście'? Poczekaj, pokażę Ci takie picie kawy, że będziesz tu wracać codziennie. Zajmę się najpierw kawą, w prawdzie Kise pierwszy złożył zamówienie, ale dla niego na pewno nie będzie to problem. Ten diabeł - Cross za to będzie się wściekać o każdą sekundę.
Tego dnia mężczyzna był w kawiarni sam z cukiernikiem i jedną kelnerką, która aktualnie miała przerwę. Resztę na dziś już zwolnił. Ona też poszłaby do domu gdyby nie miała jednego dnia do odrobienia. Zamówieniami Shiga zajął się osobiście. Był po szkole hotelarskiej, miał ukończone kilka kursów baristy w różnych szkołach. Nie znał się na deserach, ale napoje to był zdecydowanie jego konik. Pielęgniarz nie sprecyzował jaką kawę sobie życzy, ale to akurat było oczywiste. Czarna i mocna. Tacy jak on nie bawią się w słodkie late z mleczkiem. Shiga przygotował aromatyczną, świeżo mieloną kawę. Dorzucił do niej kilka ziarenek soli. To był stary trik - tak niewielka ilość była niewyczuwalna, ale wystarczała by wydobyć lepiej aromat kawy i podkreślić jej smak. Zapach świeżej kawy było czuć jeszcze zanim mężczyzna wyszedł z tacą na salę. Podał do kawy mleko i cukier, bo takie były wymogi, choć domyślał się, że klient będzie wolał pić czarną. Podszedł z tacą do stolika i postawił ją na brzegu, by używając obu rąk przestawić na blat przed klientem sporą filiżankę, drobny dzbanuszek z mlekiem i saszetki z cukrem.
-Pańskie zamówienie.
Rzucił grzecznie i uśmiechnął się uprzejmie, jakby zbyt pewny siebie i arogancki pielęgniarz wcale go nie irytował. Skłonił się raz jeszcze, po czym zabrał tacę i ruszył do kuchni by przygotować zamówienie nastolatka. Zlecił cukiernikowi przygotowanie sporego kawałka tortu ciasteczkowego z dużą ilością malin i jakimś ładnym wzorem z syropu. Sam zajął się przygotowaniem waniliowo - porzeczkowego shake'a z syropem i bitą śmietaną. Zerkając jeszcze od czasu do czasu na ekran, na którym widoczne były nagrania kamery monitoringu. Do lokalu weszła jakaś para z dzieckiem. Wysłał tam swoją jedyną obecną kelnerkę. Kiedy shake był gotowy zerknął na pracę cukiernika. Na białym talerzyku leżał kawałek tortu polany syropem z kilkoma malinami na czubki i dwiema tuż obok. Na wolnej przestrzeni talerzyka cienkimi liniami namalowany był syropem motyl z zębatkami na skrzydłach, które łączyły się z resztą ciała owada prostokątnym elementem z dwoma kropeczkami. Chyba miały to być śrubki, ale rysunek był zbyt mały by oddać to szczegółowo, a cukiernik miał sporo pracy. Mimo to tort robił wrażenie.
Idealnie. Ten motylek perfekcyjnie pasuje do tego chłopca.
Zadowolony Shiga wsunął do wysokiej szklanki z shake'm grubą niebieską słomkę i zadowolony z całości ustawił wszystko na tacy i ruszył w kierunku stolika, przy którym siedział nastolatek.
-Przyniosłem Twoje zamówienie. Mam nadzieję, ze będzie Ci smakować.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 11:54 am

Rey nigdy nie dbał o to czy będzie rozpoznawany czy nie. Sam się nie raz zastanawiał, dlaczego w ogóle poszedł na tą głupią medycynę? Pięć lat, to kupa czasu.Skończył studia jak miał dwadzieścia cztery lata , a teraz był o trzy starszy niż w dniu kiedy dostał dyplom. Zamyślił się w tym temacie, spoglądając na jakiś obrazek w czarno-białej gazecie nie zwracając uwagi,na to czy ktoś wchodzi czy wychodzi. Westchnął bezradnie wspominając sobie ile ma teraz lat. Stara dupa z niego. Nie mógł tego ukryć. Po chwili jednak zaśmiał się do swoich myśli I odstawił leniwie gazętę na bok wyczuwając w powietrzu przyjemny zapach kawy. To nie jest taka zwykła kawa, którą może zaparzyć sobie w domu.To jednak jest COŚ. Prawdopodobnie jeszcze tutaj przyjdzie.Wiedział o tym nawet jak jeszcze nie dostał kawy. Co do jego myśli wyobraził sobie jakby to uroczo wyglądało, gdyby wszyscy byli mokrzy. Te ubrania opięte na młodych ciałach chłopców. Uroczy widok. Zaśmiał się nawet pod nosem, rozważając czy, aby nie zrobić takiego małego zamieszania. Nie było jednak tutaj wystarczająco dużo ładnych buziek, aby wprowadzić plan w życie. Kiedy się tak zastanawiał, ten kelner to był kawał dobrego ciacha.Może tak skusić się na deser? Nie. Kawa to była podstawa. Potem będzie się zastanawiał nad innymi rzeczami. Z zamyślenia wyrwał go głos mężczyzny. Podniósł na niego spojrzenie I widać było że Cross myśli o czymś zboczonym , bo na ustach wykwitł mu zawadiacki uśmiech.  

  • Dziękuję

Burknął cicho I zerknął na cukier I śmietankę. Znowu przed oczami przeleciała mu medycyna. Tak. Powodem dla , którego również się tam znalazł było to, że mógł pomacać wiele ciał.Od zawsze był zboczeńcem, a samotność mu powoli doskwierała. Teraz jednak zadowalał tylko swoje oczy I co za tym szło, chore starcze fantazję. Jednak, teraz nie było na to czasu. Kawa! Tak. Tego mu było trzeba. Chwycił leniwie za ucho dość dużego kubka I przysunął Go do ust. No no..Ta cała kawiarenka wcale nie była taka zła. Zaciągnął się aromatem kawy jak papierosem I upił leniwie łyk nie słodzonej, ani nie zabielonej kawy. Uśmiechnął się delikatnie pod nosem. Ten cały mężczyzna, który robił tę kawę, musiał na prawdę się postarać, aby zadowolić jego oczekiwania, jako konesera właśnie tego napokoju. Z zadowoleniem upił kolejny łyk. A po paru chwilach napoju już nie było. Nie miał zamiaru pić jeszcze jednej. Tyle wystarczyło, aby mógł się troszkę uspokoić. W pewnym momencie wstał I przeszedł za lustrzaną ścianę do pomieszczenia dla palących. Oparł się plecami o ścianę I wyciągnął upragnionego papierosa I jakimś cudem znalazła się zapalniczka wsunął papierosa w usta I odpalił go zaciągając się od razu. Jego ciemne oczy zwróciły się w stronę chłopaka z laptopem I tego kelnera. Przymknął leniwie powieki rozkoszując się smakiem papierosa. Przynajmniej tutaj wykazał się kulturą I wyszedł do tego pomieszczenia, skoro o jego istnieniu się dowiedział. Tak. To miejsce. Na prawdę się mu spodobało.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Wto Sty 28, 2014 12:08 pm

Kise początkowo nie zwrócił uwagi na Shigę, gdyż był zbyt zaaferowany tym, co robił. Na ekranie komputera można było zobaczyć porównywarkę różnych części, których parametry dla większości byłyby czystą abstrakcją. Chłopak jednak czuł się jak ryba w wodzie. To był jego świat. Coś na czym się znał.
A skoro mógł jakoś pomóc mężczyźnie, to postanowił się przyłożyć.
Dopiero po dłuższej chwili zauważył, że ktoś obok niego stoi.
- Przepraszam, Shiga-san, zamyśliłem się - powiedział, rumieniąc się nieznacznie. Spojrzał na swoje zamówienie. - To dla mnie...? Aż się boję ruszyć, żeby nie zepsuć...
Widząc motylka zarumienił się jeszcze bardziej.
Po chwili wahania wziął do spróbował kawałka ciasta, a na jego ustach wykwitł niemal rozmarzony uśmiech. - Jest pyszne ♥ - powiedział rozentuzjazmowany i ochoczo zabrał się za pałaszowanie reszty.
Shake również był jedną z najlepszych rzeczy jaką miał do tej pory w ustach.
Blondyn zmarkotniał, wbijając wzrok w klawiaturę laptopa. Coś mu mówiło, że szybko skończą mu się pieniądze, skoro tu są tak smaczne rzeczy. Na zdobycie jakiejkolwiek pracy nie liczył, gdyż jedyne co potrafił robić to siedzieć przed komputerem. Odpadały więc wszelkie dorywcze prace pokroju bycia kelnerem czy sklepikarzem. Nie miał do tego charakteru.
Zerknął na miejsce, gdzie wcześniej siedział szkolny pielęgniarz i zauważył, że przeszedł on do pomieszczenia dla palących. Na dodatek wpatrywał się w Kise, a przynajmniej takie chłopak miał wrażenie. Znów poczuł jak ciarki przechodzą mu po plecach i natychmiast wrócił wzrokiem na klawiaturę. Może, gdyby miał chociaż odrobinę charakteru jak ten mężczyzna, to by do czegoś w życiu doszedł.
Chyba wolał bym być bardziej jak Shiga-san, pomyślał, ponuro bawiąc się słomką.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Wto Sty 28, 2014 12:40 pm

Właściciel kawiarni z zadowoleniem zauważył, że Cross dopił kawę i grzecznie wyszedł zapalić do drugiej części otoczenia.
Szybko mu poszło z tą kawą. Podobno wszystko co dobre szybko się kończy. Teraz jeszcze ten papieros. Zawsze palisz po wszystkich przyjemniejszych doznaniach? - Shiga uśmiechnął się nieco złośliwie do własnych myśli. Doktorek nie narzekał, więc kawa musiała mu smakować.
Oczywiście, ze musiała. Osobiście ją przygotowałem! Bardzo dobrze. Może tu wróci raz czy dwa i zostawi trochę kasy. Na napiwki nie ma co liczyć, ale mimo wszystko to byłby dobry klient. Jest nieprzyjemny, ale wie czego chce i jeśli to dostaje nie sprawia problemów. Tylko czemu tak uparcie się nam przygląda? To strasznie krępujące. Czuję się trochę jakbym był przynajmniej w samej bieliźnie.
Właściciel kawiarni odwrócił wzrok od mężczyzny i poprawił nieco nerwowo gogle na głowie, po czym przeczesał palcami opadającą nieco na oczy ciemnobrązową grzywkę. Skupił się na jego dzisiejszej nadziei i światełku w tunelu, czyli siedzącemu przed laptopem uczniowi.
Mam szczęście, że dzisiaj osobiście kelneruję. Inaczej nigdy nie ruszyłbym tych zębatek. Nie znam się na elektronice, a nakręcany mechanizm zegarowy jest zbyt duży.
-Cieszę się, ze się podoba i smakuje. Muszę się przyznać, ze sam jestem uzależniony od tego tortu. To nasz specjał.
Chyba uzależnię się jeszcze bardziej skoro ten łakoć wywołuje taką radość i entuzjazm na buźkach ślicznych chłopców. - pomyślał z rozmarzeniem i uśmiechnął się ciepło do chłopca.
-Wiesz, jeśli uda Ci się zrobić jakiś projekt, nie przejmuj się kosztami części i pracy. Fabryka jest warta każdego jena i nie będę skąpić na jej udoskonalenia. Jeśli uda Ci się pomóc mi z tymi zębatkami, Twoja praca również zostanie solidnie wynagrodzona. Ta kawiarnia to wszystko co mam i wkładam w nią całe serce, więc kosztu również nie grają roli.
Mężczyzna chyba chciał jeszcze coś dodać, ale w tej chwili zauważył kelnerkę, która dyskretnie zwróciła oczy w stronę zaplecza sygnalizując, ze musi z nim porozmawiać. Coś było nie tak, inaczej nie przeszkadzałaby mu.
Szlag, co znowu się zepsuło?! Właśnie w tej chwili?
-Nie śpiesz się z pracą nad projektem. Kiedy będziesz już coś miał, znajdziesz mnie tutaj, a jeśli nie, w moim mieszkaniu. Mieszkam sam, więc spokojnie możesz wpadać o każdej porze dnia i nocy. Albo możesz wysłać maila, ale nie mam pewności jak szybko go odbiorę. Proszę, to moja wizytówka.
Mężczyzna wyjął z kieszeni koszuli prostokątny kartonik ze złotymi brzegami, chwycił go palcami obu dłoni i podał chłopcu.
-Wybaczysz mi jeszcze raz? Mam w tej chwili coś bardzo ważnego do załatwienia, co nie może czekać.
Mam nadzieję, ze to rzeczywiście bardzo ważne i czekać nie może, inaczej chyba dostanę furii.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Rey on Wto Sty 28, 2014 12:51 pm

Rey dosłownie wiercił spojrzeniem tego kelnera, jakby chciał mu coś powiedzieć, ale nie miał ku temu odwagi, a w jego przypadku po prostu ochoty. W końcu papieros się skończył I leniwie go wrzucił go do kominka. Ciekawe miejsce. Może przyjdzie tutaj jeszcze dzisiaj, albo jutro? Dość intymne pomieszczenie. Zaśmiał się cicho do swoich myśli. Intymne hę? W końcu jednak oderwał spojrzenie od kelnera I spojrzał na chłopaka przy laptopie. Nie mógł po prostu skojarzyć skąd znał tę twarz. W szkole ma kartoteki wszystkich uczniów, jakby w jakiś sposób trafili do jego gabinetu. Może tam ?W sumie wyglądał na ucznia, więc może miał rację?Wyrwało go z zamyślenia coś innego. Zerknął w stronę okna mrużąc leniwie oczy. Chyba czas było zakończyć tę sielankę. Tak bardzo nie chciało się mu wychodzić. Ale czemu miałby tutaj zostać? Nikt Go przecież o to nie prosił. Przeszedł z powrotem przez przezroczyste drzwi, które za sobą zamknął I szedł niebezpiecznie w stronę chłopaczka przy laptopie. Przystanął, ale tylko na sekundę rzucając spojrzenie na ekran jego laptopa. Potem nie oczekiwanie postawił dłoń na jego głowie I zmierzwił mu włosy

  • Dzieciaczki.

Powiedział szeptem tak, aby właściciel laptopa go usłyszał I wrócił do swojego stolika. Tam jednak nie usiadł tylko pogrzebał w kieszeni I wyciągnął portwer. Wyciągnął banknot który wsunął pod pełną śmietankę. Dał więcej niż była warta kawa. Widać na prawdę mu smakowała I przy okazji został napiwek, czego kelner na pewno się nie spodziewał. Przy okazji zostawił swoją wizytówkę “ Doktor Cross....” wraz z adresem w swoich blokach oraz dwoma numerami telefonu, jeden prywatny, a drugi do szkoły co było napisane w nawiasie. Dlaczego to zrobił ?Sam nie wiedział. Ale tym samym potwierdził przekonania kelnera, że właśnie odwiedził go Doktorek. I nawet był z tej wizyty tutaj zadowolony. Ta wizytówka była dość dwuznaczna. Czemu to zrobił?Może chciał bardziej prywatnego kontaktu z tym chłopakiem? Zaśmiał się cicho do swoim myśli. Złożył gazetę, którą odłożył na miejsce I leniwie wyszedł z kawiarenki jeszcze oglądając się za siebie. Tak..Na pewno tutaj wróci.
                                                                   [z tematu]  
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Wto Sty 28, 2014 1:29 pm

- Na pewno tu jeszcze przyjdę na ciasto - Nie ma mowy, żeby odpuścił. Nie, kiedy Shiga się tak ładnie uśmiechał. Ziemia do Kise, nie licz na nic, jesteś tylko dzieciakiem, złośliwy głosik sprowadził go z krainy marzeń. Jednak blondyn się uwziął i zamierzał i tak tu przychodzić. Chociażby po to, żeby popatrzeć na mężczyznę. Teraz zresztą miał ładną wymówkę, miał zaprojektować mechanizm obrotowy. Co będzie później... Raczej skończą mu się pieniądze.
Słysząc słowa mężczyzny, spojrzał na niego w szoku.
- Pieniądze? A... Ale za co? Przecież to tylko prosty program i troche elektroniki... - spytał z bezbrzeżnym zdumieniem w oczach. Nie chciał go naciągać na dodatkowe koszta, nie o tym myślał, proponując pomoc. - Zrobię to najszybciej jak tylko będę potrafił
Chłopak odebrał wizytówkę zgodnie z zasadami dobrego wychowania i pieczołowicie schował ją w przegródce torby.

Spiął się cały, gdy szkolny pielęgniarz zmierzwił mu włosy. Mężczyzna go przerażał. Kise postanowił omijać go tak szerokim łukiem, jak tylko się da.

Nie siedział długo. Jak tylko zobaczył na laptopie, że jeszcze trochę i się spóźni, zaczął się szybko pakować. Zostawił na stoliku odliczoną kwotę i wybiegł z kawiarni. Nie mógł sobie pozwolić na napiwki, jeśli chciał tu jeszcze wracać. A taki miał zamiar.

[z tematu]

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Wto Sty 28, 2014 1:43 pm

Sprawa rzeczywiście była dość poważna. Nie zgadzały się pieniądze w kasie, co gorsza chodziło o sporą kwotę. Coś było nie tak i należało to jak najszybciej sprawdzić i wyregulować.
Wolę nie myśleć co gdyby teraz trafiła nam się kontrola. Płaciłbym taką karę, że na żadne udoskonalenia Fabryki przez najbliższy czas nie byłoby mnie stać.
Nie było co ryzykować. Lepiej było zrezygnować z zysków i zamknąć dziś wyjątkowo kawiarnię niż ryzykować oskarżenia o przekręty. Shiga polecił kelnerce i cukiernikowi obsłużyć do końca obecnych już klientów, a następnie zamknąć lokal, ale jutro rano otworzyć go już normalnie.
Muszę się z tym do jutra uporać. - pomyślał zgarniając dokumentację i wyciągając historię transakcji z kasy. Wrzucił wszystko w torbę z zamiarem zabrania do domu i dokładnego przestudiowania. Spakował sobie 'na wynos' pozostałą resztę tortu ciasteczkowego.
Dziś i tak się już nie sprzeda, a na jutro trzeba upiec nowy. Trzeba wpisać go w straty, ale szkoda go wyrzucać. Lepiej będzie mi sie pracować. - usprawiedliwiał się w myślach sam przed sobą. Wydrukował kartkę z informacją "Z powodu nagłego wypadku kawiarnia dziś nieczynna. Zapraszamy jutro" i wyszedł przykleić ją na drzwi. Po drodze zebrał pozostawione przez Kise i Crossa pieniądze. Zdziwił się widząc pozostawioną również wizytówkę. W jeszcze większym szoku był gdy zobaczył adres na niej. Pielęgniarz mieszkał naprawdę blisko. Tego się po nim nie spodziewał.
Nie ma co się ociągać, praca czeka. Może wpadnę kiedyś pożyczyć trochę cukru lub kawy, Doktorku. Ciekawe czy się zdziwisz na mój widok.
Shiga spojrzał jeszcze tęsknie na stolik, przy którym siedział obsługiwany przez niego nastolatek. Żałował, że nie zdążył się z nim pożegnać. Westchnął cicho, wygrzebał z kieszeni klucze od samochodu i ruszył do domu, by znowu wyciągać ukochaną kawiarenkę z opresji.

[z.t.]
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Sty 29, 2014 9:40 pm

Natsuki błądził w okolicy kawiarenki nie mogąc się zdecydować czy podejść czy nie. Godzina była taka, że kawiarenka powinna być jeszcze otwarta - w końcu to dobra pora na klientów.

Włóczył się po okolicy kozłując piłkę. Nie miał ochoty wracać do akademika. W sumie nie miał też ochoty iść teraz do Endou. Romantyczna randka z matematyką czy chemią nie były spełnieniem jego marzeń w tej chwili.
Na razie miał ochotę na coś rozluźniającego i tak pomyślał, że jakiś koktajl byłby dobrym pomysłem.
A może jednak to nie jest dobry pomysł...

Tak na dobrą sprawę to wielokrotnie przechodził obok kawiarenki, ale nigdy nie zdecydował się tutaj wpaść. Nigdy, aż do teraz. Że też musiał się poróżnić z Reyem i - o zgrozo - właśnie idzie do lokalu, którego właścicielem jest mężczyzna, na którego ochotę ma Rey. Na tyle poznał lekarza, że był w stanie wyczuć jego chęć podrywu.
Westchnął ciężko przysiadając na piłce. Przeczesał włosy. Posiedzi i poobserwuje.
Tak wytrwał kilka minut.

Pal licho, wchodzę, zdecydował w końcu i wszedł do środka.
Usiadł przy jakimś kąciku z brzegu, gdzie miał widok na większość lokalu i piłkę schował pod stołem.
Zaczął przeglądać menu w poszukiwaniu czegoś do picia, co nie zabiłoby go ilością cukru.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Czw Sty 30, 2014 8:57 am

Shiga siedział „po turecku” na podłodze przy kominku. Zachowywał się jakby nie znajdował się w miejscu publicznym, ale przynajmniej we własnym domu. Czytał spokojnie jakąś książkę i gdyby nie fakt, że wokół bioder zawiązany miał brązowy fartuszek, możnaby uznać go za jednego z denerwujących klientów, którzy zajmują miejsce, ale nic nie zamawiają. Po Sali krążyły od czasu do czasu dwie kelnerki i kelner, więc mężczyzna nie zajmował się dziś kelnerowaniem. Siedział po prostu, relaksował się w cieple i zerkał tylko czy jego pracownicy wywiązują się z obowiązków.
Trzeci raz to czytam. Drugi jeszcze był ciekawy, teraz wieje nudą. Chyba odstawię to na jakiś czas i wrócę do niej dopiero za rok. –pomyślał. W pierwszej chwili miał sięgnąć po inną książkę, ale ostatecznie usiadł tylko w masywnym fotelu i lustrował salę wzrokiem. Zauważył nową twarz.
Hmm, widzę go chyba pierwszy raz, ale wygląda jakby był w drugiej lub nawet trzeciej klasie. Dlaczego wcześniej tu nie przychodził? –zastanawiał się przyglądając się uważnie nowemu klientowi.
Ach, piłka! Pewnie sportowiec. Pewnie więc nie interesują go kawiarnie i słodycze. Pewnie zamiast gorącej czekolady wolałby drinka proteinowego, smoothie ze szpinaku albo coś w ten deseń. Twardy orzech do zgryzienia. Spokojnie, coś pomyślimy.
Mężczyzna uśmiechnął się, podszedł do stolika nastolatka i zajał miejsce naprzeciw niego, nie pytając nawet czy może się dosiąść. Oparł łokcie na stoliku podpierając na nich dłonie i przyjrzał mu się z uwagą.
-Szukasz w tym menu czegoś zdrowego i bez cukru, prawda? Grasz w kosza?
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Sty 30, 2014 9:58 am

- Bingo, gram w kosza. Ale nie unikam az tak cukru, bez przesady - zasmial sie. Mezczyzna nie wygladal na zwyklego kelnera. - Chociaz nie lubie przesadnie slodkich rzeczy. Wole cos zrownowazonego w smaku. Odzywiam sie raczej zdrowo.

Postukal palcami w blat. W sumie mezczyzna byl przystojny. I strasznie specyficzny. Ale przynajmniej mily i potrafil sie odezwac sam z siebie.

- Ty musisz byc Shiga Jun, prawda? - spytal, chociaz to bylo raczej oczywiste. - Chyba cala moja szkola cie zna. Jak zaskoczysz mnie czyms dobrym, to zdobedziesz kolejnego klienta

Usmiechnal sie wesolo. Jak byl z innymi ludzmi, to nie myslal o Reyu. Moze i to dobrze, ze tutaj przyszedl? Shiga wydawal sie byc ciekawym towarzyszem.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Czw Sty 30, 2014 10:48 am

Podparł głowę na dłoniach zgiętych w nadgarstkach i przechylił ja nieco w bok przyglądając się chłopcu uważnie. Podobały mu się jego włosy. Wyglądały na miękkie i przyjemne w dotyku. Uśmiechnął się szeroko słysząc, że jest rozpoznawany.
-Cóż, wiem, że Fabryka Cukierków jest dość popularna wśród uczniów pobliskiej szkoły. Młodych ludzi przyciąga wszystko to co jest choć trochę niezwykłe. Wielu tu przychodzi bardziej po to by sobie popatrzeć, niż żeby coś zjeść czy wypić. Nie wiedziałem jednak, że moje nazwisko jest też znane.
No proszę, może na starość dorobię się sławy dzięki swoim dziwactwom.
-Coś dobrego i zrownoważonego w smaku. Pierwsze co mi przychodzi na myśl to orzeźwiające, odrobinkę słodkie, musujące, bezalkoholowe Mohito. Z tym, że jest gazowane, a dwutlenek węgla nie wpływa raczej dobrze na sportowców, jak sądzisz?
-spojrzał na chłopaka przyglądając mu się chwilę, ale nawet nie pozwalając mu odpowiedzieć.
-Nie jednak nie. chyba sam mam ochotę na mohito, dlatego to zaproponowałem. A może soczyste owocowe smoothie, albo delikatny milkshake? Mamy świetne pomarańczowe. Jaki jest Twój ulubiony owoc?
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Sty 30, 2014 11:18 am

Oparl twarz na reku, patrzac w oczy mezczyzny. Przejal ten nawyk od Reya.
- mysle, ze ten jeden raz jak wypije cos gazowanego, to mi sie nic nie stanie. Nie jestem zawodowcem, tylko zwyklym nastolatkiem. A odrobina orzezwienia mi sie przyda .

Rozejrzal sie po lokalu, zatrzymujac dluzej wzrok na ozdobnym kominku, przed ktorym wczesniej siedzial Shiga. Do Natsu jakos kominki nie pasowaly, za to wydawaly sie bardzo dobrze komponowac z siedzacym przed nim mezczyzna.

- Powiedz mi, cale twoje zycie kreci sie wokol steampunku czy tylko praca? I nie meczy cie noszenie gogli? Nie uciskaja, ani nic? I koszule... Podziwiam cie. Ja sie zdecydowanie lepiej czuje w luznych koszulkach. No ale wygladam raczej gorzej niz ty - zasmial sie cieplo.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Czw Sty 30, 2014 11:58 am

-Bezalkoholowe mohito dwa razy - rzucił do przechodzącej obok kelnerki, która tylko skłoniła się grzecznie i niemal pobiegła realizować zamówienie.
Skoro już zacząłeś rozmowę, to chyba nie będzie Ci przeszkadzało jeśli przysiądę się na chwilę dłużej, prawda?
Shiga podążył wzrokiem za spojrzeniem chłopaka. Oglądał uważnie wnętrze Fabryki. Jego wzrok zatrzymał się chyba na dłuższą chwilę na pękatym, niemal zawieszonym w powietrzu kominku.
Podoba Ci się, czy po prostu Cię to ciekawi, bo jest inne?
-spojrzał na chłopca dopiero kiedy usłyszał na raz kilka pytań.
-Oczywiście, że steampunk to moje życie! -powiedział z oburzeniem. Właściwie gdyby chodziło tylko o zyski kawiarnia nie byłaby aż tak dopracowana. Shiga wyraźnie wkładał w nią całe swoje serce, mnóstwo pracy i pieniędzy. Jego wygląd nawiązywał do tego miejsca nawet gdy przebywał poza lokalem.
-Fabryka to jeszcze nic. Tutaj musze się nieco ograniczać by nie przesadzić i nie zrazić klientów. Żałuj, ze nie widziałeś mojego mieszkania. O nim dopiero można powiedzieć "steampunkowe". Lubię swoje ubrania. Noszę je, bo dobrze się w nich czuję. W nich jestem sobą. Gogle są lekkie i wygodne. Prawie nie czuje się, ze się je nosi. To trochę jak czapka z daszkiem. Wyglądają na masywne, ale są naprawdę leciutkie. Sam zobacz. -powiedział zdejmując gogle z głowy, po czym przysunął je na wyciągniętych dłoniach w stronę chłopaka, gdyby ten chciał je dotknąć, wziąć na chwilę albo obejrzeć z bliska.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Sty 30, 2014 12:39 pm

Z pewna nutka wesolosci zaobserwowal, ze mezczyzna nie zamierza sie stad ruszyc. Bardzo dobrze. Zajmij moje mysli na troche dluzej

Zasmial sie cieplo, widzac jego oburzenie. W sumie to jest calkiem uroczy, gdy sie tak denerwuje. Szkoda tylko, ze troche nie w moim typie. Chociaz znajomosc z nim bedzie fajna .

- Zartowalem tylko. Widac, ze tym zyjesz. Nie jest tu kiczowo, jak w niektorych kawiarenkach tematycznych. Potrafisz to wszystko zbalansowac i dzieki temu jest tu ladnie. Ale wiesz... Steampunk kojarzy mi sie z nieustannym ruchem. Troche mi tego tu brakuje .

Pochylil sie nagle tak, zeby byc blisko mezczyzny. Ciekawe czy latwo go wprawic w zaklopotanie... zaraz sie przekonamy.
- Traktuje to jako zaproszenie. Daj mi adres, to chetnie wpadne i ocenie jak zyjesz... Tak wlasciwie to ostatnio widzialem takie wlasnie specyficzne drzwi
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Czw Sty 30, 2014 1:03 pm

-Oczywiście, ze nie jest kiczowo. W końcu to moje osobiste dzieło. Starannie zaplanowanie, stale udoskonalane. Fabryka stale się rozwija, ciągle nad nią pracuję. Kocham ją, ale to jeszcze nie jest to, co chciałem osiągnąć. Cóż, od dłuższego czasu próbuję wprowadzić tu nieco więcej ruchu i tak się składa, że ostatnio trafił się ktoś, kto może mi z tym pomóc. Myślę, że za jakieś dwa tygodnie wszystko powinno być gotowe i powinno tu dziać się więcej. Wpadnij wtedy jeszcze raz. -powiedział lekko, przez chwilę wpatrując się w dekoracyjne zębatki na ścianach. Po chwili spojrzał ponownie na swojego rozmówcę i zauważył, że ten jest wyjątkowo blisko. Odrobinę zbyt blisko. Shiga uniósł lekko jedną brew przyglądając mu się chwilę ze zdziwieniem, ale nie odsunął się.
To ma być jakieś wyzwanie? Sprawdzasz mnie?
Z tej odległości czuć było jego zapach. Mężczyzna pachniał starymi książkami i mocną, naturalną kawą. Czuć było jeszcze delikatną nutkę jakichś cytrusów. Chyba pomarańczy. O dziwo nie odsunął się, ale przysunął jeszcze bliżej, tak blisko jak było to możliwe by móc nadal patrzeć na rozmówcę i spokojnie mówić.
-Miejscowe blokowisko, drugi blok od głównej ulicy, tuż przy nieczynnej kwiaciarni. Pierwsza klatka, trzecie piętro, jedyne drzwi ze staroświecką kołatką. Trafisz bez problemu. -powiedział cicho, niemal szepcząc. Słodką scenę przerwała nieco zmieszana kelnera, która przyniosła bezalkoholowe drinki. Shiga odsunął się od chłopca i jak gdyby nigdy nic uśmiechnął się do niej, pozwolił jej postawić napoje na stoliku, podziękował i oddelegował ją.
-Ty mnie już znasz, a skoro mam się już spodziewać Twojej wizyty, miło byłoby również znać przynajmniej Twoje imię. Jak się nazywasz, chłopcze?
avatar
Shiga Jun

Wiek : 28
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 7 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach