Miejska Plaża

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Kazuya on Pią Mar 21, 2014 1:37 pm

-Nie musisz dawać mi kurtki. Maja bluza jest wystarczająco ciepła. A nie chce abyś ty chorował-mruknął. Nie chętnie zaciągnął na siebie rękawy. Szedł wtulony w niego. Nikt im nie przeszkodzi prawda?
-Nic ciekawego i wartego uwagi-kłamał, ale nie pokazł tego po sobie. Od jakiegoś czasu męczyły go koszmary, ale i tak normalnie funkcjonował. Wolał nie martwić mężczyzny. To zachowa jeszcze trochę dla siebie.
Wtulił się w jego plecy, zaraz odchylił głowę i delikatnie pocałował. Wiedział, że ich miłość jest zła. Ale tylko w szkole. Tak mogą być normalną parą. Nie raz czy dwa takie widział na ulicach. Tylko to nie byli dwaj faceci.
-Czemu takie związki jak my są nietolerowane? Nie chodzi mi o to, że jestem jeszcze uczniem tylko o dwóch mężczyzn-sprostował szybko. Oparł głowę o jego ramię i patrzył w morzę. Trzymał ręce na jego. Chciał je jakoś ogrzać. Jednak chyba następnym razem weźmie tą kurtkę.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by SYrjöP on Pią Mar 21, 2014 9:42 pm

- Ależ oczywiście, że muszę. Nie zniósłbym, gdybym ja chodził w kurtce, a ty bez, mój Płomyczku. Obiecałem ci, że będę o ciebie dbał i bronił przed światem. Zimno jest częścią tego świata i przed nim też cię będę bronił.
Odwzajemnił delikatny pocałunek, w czasie gdy chłopiec siedział na murku, a później złożył krótkiego buziaka na jego płomiennej czuprynie. Uwielbiał to robić, kochał każdy kontakt z tym młodzieńcem i nie wstydził się tego. Obdarowywał go zarówno delikatnymi muśnięciami ust, jak i głębokimi pocałunkami tak często, jak tylko miał okazję.
- Męsko-męskie? Cóż... Społeczeństwo się starzeje, jest coraz mniej dzieci... Wydaje mi się, że to swojego rodzaju strach przed wyginięciem i zaprzepaszczeniem naszej całej kultury. Wyobraź sobie, co by było, jakby 3/4 ludności wymarło. Taki postapokaliptyczny świat by powstał, bez prądu, samochodów... Boją się zaprzepaszczenia tego, do czego doszli. No i boją się tego, czego sami nie znają, Płomyczku. Przynajmniej taka jest moja opinia. A co ty o tym myślisz? Co do tego, że związek ucznia z pracownikiem szkoły jest zły, nie masz pytań, jak widzę. Tu jest wszystko jasne i klarowne?
W głos mężczyzny wkradła się nutka wesołości, gdy mówił ostatnie zdanie. Wcześniej jednak zachowywał całkowitą powagę i szczerze odpowiadał na pytanie chłopca. Nie osądzał go, ani nie oceniał, bez względu na to jakie pytania młodzieniec zadawał. Był przygotowany, by odpowiedzieć na niemal każde pytanie zadane mu przez czerwonookiego zgodnie ze swoimi przekonaniami i bez zbędnego owijania w bawełnę. Nie był w takim ułagodzeniu zbyt dobry, zawsze mówił wszystko prosto z mostu, nie zastanawiając się za bardzo nad uczuciami osoby, do której to mówi.
Uśmiechnął się, gdy chłopiec starał się rozgrzać jego dłonie, które i bez kurtki były dość ciepłe, gdyż Sven był przyzwyczajony do niskich temperatur. Złapał jego dłonie i zamknął je we własych, które były sporo większe od dłoni młodzieńca.
- No i mimo wszystko wolałbym wiedzieć, co robiłeś cały wieczór. Nawet jeśli to nic ciekawego i wartego uwagi. Chciałbym wiedzieć, czym się zajmujesz, gdy nie ma mnie w pobliżu, o której chodzisz spać, co jesz, jakiej muzyki słuchasz i najlepiej wszystko, co tylko wpadnie ci do głowy. Coś ci się ciekawego dzisiaj śniło, Płomyczku?
Mężczyzna był zupełnie nieświadomy koszmarów dręczących czerwonookiego, więc zadał to pytanie lekkim tonem. Zauważył, że jest coś nie tak wtedy, gdy chłopiec nerwowo zaczął bawić się rękawami swojej bluzy. Popatrzył na niego, marszcząc brwi, gdyż przeczuwał, że nie było to najlepsze pytanie i ucznia coś wyraźnie męczy.
- Płomyczku? Co się dzieje?

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Kazuya on Pią Mar 21, 2014 10:10 pm

-Miłość przecież nie wybiera-powiedział na cały monolog mężczyzny. -A co do naszej. Wszystko jasne jak słońce.
Splótł ich place w pomachał trochę ich rękami. Ręce Svena były duze i miłe w dotyku mimo tego, jaką prace wykonywał.
-Bardzo lubię muzykę. Więc słucham wszystkiego po trochu. Nie lubię tylko przesłodzonych kawałków. Wieczorem nie robiłem nic konkretnego. Umysłem się i pobawiłem trochę komórką. Potem spałem-wyjaśnił. Na pytanie o sen nie odpowiedział. Faktycznie puścił ręce mężczyzny i zaczął bawić się swoim rękawem. Zastanawiał się czy mu powiedzieć czy nie. Nawet na niego nie zerknął.
-Męczą mnie dziwne sny-uniknął nazwania tego koszmarami nie chce go martwić bo nie ma czym. -Są realistyczne. Nie widzę w nich siebie tylko swoimi oczami. Naprawo jestem młodszy.-tyle starczy. Te mary nocne mają różną tematykę więc nie umie jej określić ich jedno znacznie. Jeden był zły inny gorszy. Jedno było pewne, żaden nie był szczęśliwy.
-To nic wartego uwagi. Naprawdę-szybko odgnił ten temat i znowu pocałował kochanka. Tym razem szybko się nie oderwie. Nie chce nie potrzebnych pytań.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by SYrjöP on Pią Mar 21, 2014 11:38 pm

- Czyli telefon ci służy, jak mniemam.
Przytulił młodzieńca mocno, starając się dodać w ten sposób otuchy i okazać swoją troskę wobec niego. Delikatnie musnął ustami płatek jego ucha, po czym wyszeptał cicho kilka uspokajających słów.
- Skarbie, wolałbym wiedzieć, co konkretniej cię gryzie, jednak nie będę cię zmuszał do zwierzania się z tego. Jeśli to koszmary, to może pomogłoby ci spanie ze mną? Może udałoby mi się jakoś odgonić złe sny? Zostaw Arisee informację, że nocujesz u koleżanki. Albo ja do niego napiszę, dobrze? Tylko będziemy musieli wrócić do twojego pokoju po rzeczy na jutro, bo moje raczej z ciebie spadną. Z mojej koszulki możesz sobie zrobić co najwyżej koszulę nocną i w niej spać w nocy.
Pocałunek, którym poczęstował go młodzieniec, był zbyt natarczywy, by mężczyzna mógł go wziąć za zwykły przypadek. Nie był dobry w łapaniu aluzji, ale wyraźnie widział, że czerwonookiego gryzie to tak bardzo, że nie chce o tym rozmawiać. Svena to jednak ciekawiło i ciężko mu było się powstrzymać przed zadawaniem kolejnych pytań.
- Na pewno nie chcesz o tym pogadać? Może by ci trochę ulżyło, a ja też byłbym spokojniejszy, wiedząc, jakie demony cię dręczą nocami.
Przeskoczył przez murek, stając przed chłopakiem. Rozchylił jego nogi i umieścił się między nimi, przyciągając go bliżej i składając na jego czole czuły pocałunek. Chwilę później nakrył jego usta swoimi, kładąc dłonie pod rozpiętą kurtką na biodrach chłopca. Początkowo zaczął delikatnie, niespiesznie i stopniowo pogłębiając pocałunek, by wsunąć język do środka, gdy tylko młodzieniec mu na to pozwolił. Jedną ręką oplótł chłopca w pasie, a drugą zaczął sunąć w górę, po torsie czerwonookiego, aż dotarł do jego policzka i położył na nim dłoń, pieszcząc ją kciukiem. Minęła dłuższa chwila, nim mężczyzna zdecydował się przerwać pocałunek i spojrzał w ogniste tęczówki nastolatka.
Skoro tak bardzo ci zależy na zmianie tematu, mój Płomyczku, mogę na razie do niego nie wracać. Choć szczerze mówiąc, to liczę, że sam mi wkrótce opowiesz, co cię tak zjada od środka.
- To co z tym nocowaniem? Uprzedzić Arisee? Mam jego numer telefonu, więc mogę wysłać mu wiadomość, bo raczej wolę nie dzwonić, by nie zadawał zbyt wielu podejrzliwych pytań. Zgadzasz się zostać u mnie na noc? Obiecuję się nie rozpychać za bardzo i nie zrzucić cię z łóżka w czasie snu.
Słowa zabarwione były wesołością, mimo iż Sven poważnie myślał o przygarnięciu chłopca na noc do swojego domu. Teraz, kiedy był weekend, nie byłoby to mocno podejrzane ze strony nauczycieli czy innych uczniów, w końcu każdy miał prawo wyjeżdżać na weekend. Choć były to zawsze ściśle określone miejsca, w których mieszkała ich rodzina lub najbliżsi przyjaciele i Sven sądził, że w tym pojedynczym przypadku może być odrobinę większy problem, gdyż Kazuya nie miał rodziny, u której pobytem mógł się w razie czego zasłonić. Tu chodziło o nocowanie u dziewczyny lub u dorosłego mężczyzny, a żadna z tych wersji wydarzeń nie brzmiała szczególnie optymistycznie.

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Kazuya on Sob Mar 22, 2014 12:02 am

Popatrzył na niego i nic nie powiedział na ten temat. Nie chciał narazie mówić bo sam nie wiedział co to jest. Bo sam nie wiedział o co dokładnie chodzi. 
-Zawsze spałem sam więc nie wiem-mruknął cicho. Popatrzył na niego zadziwiony i zaraz oddał pocałunek równie namiętnie co on. Zarzucił mu ręce na szyję i jedną wczesał w jego włosy. Dostosowywał się do tempa pocałunku. Sam uchylił dla niego usta. Lubił te głębokie pocałunki z nimi. 
Kiedy ten się oderwał patrył na niego maślanymi oczami. Chciał więcej tej przyjemności.Ale mógł się domyślić gdzie ona się skończy. 
-Chce. Mam trochę dość akademika-powiedział nadal miejąc ręce na jego szyi. Kciukiem głaskał jego kark. Wiedział, że to podjeżane. I sprawę utrudniało bycie sierotą. Myślał dość długo.
-Młodszy brat-wypalił nagle. Widząc jego minę wytłumaczył. -Masz brata w moimi wieku. Chodzi do innej szkoły z nimi się spotykam na przyjacielskie spotkania. Mamy wspólne zainteresownie. Proste i kupi to-uśmiechnął się do niego i powiesił na szyi. Stał na palcach, ale nadal był niższy. 
-Dobry pomysł. prawda?
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by SYrjöP on Sob Mar 22, 2014 3:01 pm

Mężczyzna złożył jeszcze na jego ustach delikatny i czuły, acz bardzo krótki pocałunek i odsunął się od niego odrobinę, by dać mu trochę przestrzeni życiowej. Widział wzrok, jakim obdarzył go młodzieniec i poczuł się w związku z tym mile połechtany, gdyż nikt do tej pory nie patrzył na niego w taki sposób. Pogładził kciukiem jego policzek, zahaczając przy tym o kącik jego ust.
- Czas więc spróbować usnąć u czyjegoś boku. Chętnie podejmę się tego zadania, mój Płomyczku. I widzę, że takie pieszczoty ci się podobają, ale na ich większą ilość powinieneś odrobinę poczekać.
Sven niejednokrotnie myślał o tym, jak by było móc posiąść tego chłopca „tu i teraz”, jednak za każdym razem dochodził do wniosku, że jednak powinien z tym poczekać, że jego Płomyczek nie jest na to gotowy. Był gotów się powstrzymywać, jeśli dzięki temu nie zrobiłby krzywdy będącemu w jego ramionach młodzieńcowi i nie zniszczyć kruchego zaufania, jakim ten go obdarował. Przymknął oczy, czując na karku gładzący go kciuk.
- Za duży hałas? Na studiach przez kilka lat mieszkałem w akademiku. Początkowo dojeżdżałem na uczelnię z domu, później jednak przekalkulowałem wszystko i postanowiłem przenieść się do akademika. A co do młodszego brata...
Zastanowił się, jak ładnie ubrać w słowa informację, którą chciał chłopcu przekazać. Widział jego samozadowolenie, które wynikało z wymyślenia tak idealnego planu, niestety Sven musiał to wszystko zniszczyć. Nie potrafił powiedzieć tego w żaden sposób delikatnie, więc przekazał to prosto z mostu.
- Arisee wie, że moim jedynym rodzeństwem jest młodsza siostra. Ale zawsze można powiedzieć, że przyjechał mój kuzyn w odwiedziny, by zobaczyć, jak wygląda życie w innym kraju. W sumie nie byłoby to wielkie kłamstwo, bo Mika ma do nas wpaść na kilka dni w najbliższym czasie, z tą różnicą, że ten czas jest jeszcze bliżej nieokreślony. Pamiętaj, Płomyczku, jeśli kłamiesz, to staraj się, żeby w tym kłamstwie było ziarno prawdy, inaczej ciężko ci będzie się nie pogubić w tym, co mówisz. I w razie czego będziesz mógł przedstawić go Arisee.
Przyciągnął go do siebie, gdy chłopiec zszedł z murka i stanął na palcach. Kazuya był dla niego delikatną kruszynką ze swoim niewysokim wzrostem i drobnym ciałem, na którym kurtka Svena wyglądała na kilka rozmiarów za dużą.[/b]
- Zaczątek pomysłu idealny, trzeba go było tylko odpowiednio zmodyfikować. To co, Płomyczku? Idziemy na pizzę czy raczej hamburgery? Czy wolisz coś „zdrowszego”? Płaceniem się nie martw, po prostu pozwolę sobie cię powstrzymać przed wejściem do restauracji, na które mnie nie stać.
Mówiąc te słowa, uśmiechał się wesoło i poczochrał płomienne włosy nastolatka. Nie czuł się dobrze w typowych, poważnych restauracjach, gdyż mimo ubierania się w dość eleganckie ubrania, nie był typowym przedstawicielem klasy zarabiającej i ludzie zwracali na niego nadmierną uwagę, ponieważ wyróżniał się z szarego tłumu przez kolor włosów i opaskę na oku. Całości niecodziennego wizerunku dopełniała także skórzana kurtka, która aktualnie znajdowała się na ramionach młodzieńca.

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Kazuya on Sob Mar 22, 2014 8:27 pm

-To może być i tak-uśmiechnął się do niego. -Chce tylko spać u ciebie.
Znowu musnął jego usta. Swoje dłonie przeniósł na jego ramiona. Bardzo podobały się im ich relacje. Pomiział go klatce piersiowej. 
-Myślisz, że nie będzie zadawał pytań. Jak wtłumaczysz, że znam twojego kuzyna? Raczej mało możliwe bym go spotkał przed dołączeniem do szkoły.-patrzył w jego oko i pogłaskał drugą część twarzy. Delikatnie dotknął jego opaski.
-Hamburgery, wczoraj była pizza-nadal patrzył na jego opaskę. -Co się stało?-spytał patrząc na opatrzone oko. Poprawił kurtkę bo zlatywała z niego. Pociągnął go dalej. Złączył ich place, a drugą ręką objął jego. Wtulił się w jego ramię. 
-Ne... Sven czy dobrze się ze mną czujesz? Bo ja z tobą bardzo dobrze-pytanie chyba każdy zadaje gdy ma starszego partnera lub jest dziwny jak Kazu.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sob Mar 22, 2014 9:17 pm

Rey wybrał chyba najdłuższa możliwą drogą. Sam nie wiedział dlaczego przyszedł akurat w te miejsce. Ale widok morza i nieba w tym miejscu, na prawdę Go relaksował, a bez wątpienia musiał odzyskać swój dotychczasowy utracony spokój. Był po prostu wewnętrznie wkurzony. Sam nie wiedział dlaczego, ale właśnie tak się czuł. Pojęcia nie miał czy to przez to,że Ayase z nim zamieszkał i zbudził w nim dotychczas głęboko skrywane uczucia, czy też ze względu na to, że leniwie poddawał się tym uczuciom. Nie powinien w ogóle o tym myśleć. Kiedy zaczynał to po prostu się irytował. Szedł promenadą z nieco spuszczoną głową z papierosem w ustach. Włosy miał spięte w niedbały kucyk. Na sobie miał ciemną koszulę, która miał zapiętą na dwa środkowe guziki i ciemne spodnie oraz nieco eleganckie buty i cienki płaszczyk, który oczywiście również nie zapiął. Miał dyplom Lekarza, a zachowywał się tak, jakby miał w nosie swoje zdrowie. W sumie tak też było. Nie chorował zbyt często, ale ostatnio przez nadmierny brak snu chorował nieco częściej. Pomimo to i tak wystawiał swoje zdrowie na próbę. W pewnym momencie przystanął na chwile i wyciągnął z ust papierosa, zaciągając się ostatni raz jego miętowym smakiem. Zgasił Go o śmietnik przy którym właśnie przystanął. Ciemnymi oczyma jednak spojrzał w stronę dwóch mężczyzn. A raczej powinien powiedzieć mężczyzny i chłopaka. Zaciekawił Go ten dość niecodzienny widok i musiał przyznać, że chyba nie powinien tego widzieć. Przecież pracował w szkole i ewidentnie widział swojego dobrego znajomego Svena. Chyba On jako jedyny kiedykolwiek wiedział czego mu potrzeba. Papierosów, pogawędek, albo też zwykłego milczenia. Nie spodziewał się jednak tego, że Sven okaże się homo. Na dodatek trzymał Go za rękę Kazuya. Chłopak , który co niedawno znalazł się w jego gabinecie pocięty. Cóż ..Pierwsze co mu przeszło przez głowę to to, że Kazuya ciął się właśnie przez Svena, ale razem wyglądali na szczęśliwych. Przymknął nieco oczy i ruszył leniwie dalej.Zerknął jednak w ich stronę i jak gdyby nigdy nic z delikatnym uśmiechem uniósł rękę, którą dotychczas trzymał w kieszeni. Jak zwykle była czerwona z zimna. Tym gestem miał zamiar przywitać Svena, ale nie zamierzał im w żaden sposób przeszkadzać. Jedno było pewne - ich sekret został odkryty, ale Rey nie był typem osoby, który opowiada o takich rzeczach na prawo i lewo. Samemu miał sporo za uszami. Czemu miałby i innym utrudniać życie , skoro byli szczęśliwi? Sven wiedział, że mógł ufać Reyowi. Zerknął jeszcze na nich przelotnie i schował dłoń w kieszeń idąc leniwie dalej. Nie odwracał się jednak. Ta dwójka wydawała się mu w tym momencie na prawdę uroczą parką. Miał nadzieję, że Sven w jakiś sposób wpłynie na Kazuye i "wyleczy " Go z autoagresjo wobec samego siebie.

[z tematu]
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by SYrjöP on Sob Mar 22, 2014 10:20 pm

- Bardzo prosto wytłumaczę, nie będę wcale tłumaczył. Zawsze mogłeś spotkać mojego kuzyna zagubionego gdzieś w drodze do szkoły i mogłeś go zaprowadzić, żeby mógł na mnie poczekać.
Na chwilę mężczyzna znieruchomiał, ale szybko chwycił nadgarstek chłopca i delikatnie odciągnął dłoń od swojej twarzy. Nie było widać, żeby ta sytuacja tak mocno go stresowała, ale dało się to wyczytać, jeśli uważnie obserwowało się ruchy i gesty, które wykonywał. Uniósł dłoń chłopca i złożył na niej delikatny pocałunek.
- Przepraszam Płomyczku, że tak zareagowałem, ale trochę mnie to zaskoczyło. Wolałbym, żebyś sam, bez mojej zgody nie zdejmował opaski. Wiem, że nie to miałeś na myśli, ale cieszę się, że cię przed tym przestrzegłem. Moje oko nie jest zbyt przyjemnym widokiem i jest przewrażliwione na światło, więc wolę mieć je zakryte. Miałem mały wypadek w laboratorium chemicznym. Wasz chemik miał więcej szczęścia niż ja i nic mu się najwyraźniej nie stało. Mi się to nie udało, lecz nie z mojej winy. Pewnie, że mi z tobą dobrze, inaczej bym przecież nie spędzał z tobą czasu, czyż nie?
Splótł palce ich dłoni razem, uśmiechając się ciepło do swojego chłopca. Kątem oka zauważył ruch, więc odruchowo podniósł wzrok, by skontrolować sytuację. Ulżyło mu, gdy dostrzegł, że postacią, która nakryła ich nielegalny związek, był nie kto inny jak szkolny pielęgniarz. Byli w dość dobrych stosunkach, często wychodzili razem na papierosa czy żeby posiedzieć i pokontemplować w ciszy przesuwające się po nieboskłonie chmury. Widział, w jaki sposób mężczyzna patrzy na niektórych uczniów i podejrzewał, że on sam ma sporo za uszami, a poza tym, każdy z nich postanowił nie wydawać drugiego. Skinął Reyowi nieznacznie głową, nie chcąc, by mężczyznę zauważył Kazuya. Rad był, że chłopiec miał twarz wtuloną w jego ramię i nie widzi tej sytuacji. Domyślał się, że nastolatek z tyloma bliznami na ciele ma niezbyt przyjemne wspomnienia ze szkolnym pielęgniarzem.
Złożył krótki pocałunek na głowie swojego Płomyczka i odsunął go delikatnie od siebie. Wiedział, że Rey nie będzie miał nic przeciwko temu, że jest z tym małym kłębkiem niepewności, który się tnie, więc nie krył się z tym gestem.
- To czas iść na te hamburgery. Jadłeś coś w ogóle dzisiaj, czy twój budżet wyklucza większość posiłków w ciągu dnia? A później skoczymy do mnie i napiszę wiadomość do Arisee.

[zmiana tematu]

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Kazuya on Nie Mar 23, 2014 9:35 am

-Przepraszam. Nie chciałem tego ściągać tylko dotknąć.-mruknął zaskoczony tym. Patrzył na niego delikatnie przestraszony. 
Przeanalizował całą sytuację i poszedł za nimi spokojnie. Myślał co się stało tak naprawdę. Choć to bardzo możliwe. Nie widział Rey'a może nawet lepiej. Pewnie by uciekł gdy by tylko go zobaczył. Trochę się go bał, a jeszcze taka sytuacja. Nie ma co się dziwić zachowaniu chłopaka w takiej sytuacji. 
-Ale nie chce siedzieć w barze kupmy i idź my do ciebie. Jadłem coś.-to drugie to ewidentne kłamstwo. Kupował zawyczaj spory obiad i był mu na cały dzień. Ale jakimś cudem jego budżet jest jeszcze mniejszy.

[zt]
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Pią Kwi 25, 2014 4:43 pm

- Nie martw się, dziwnym trafem zawsze wychodzę cało z dziwnych, ekstremalnych lub zwariowanych sytuacji, a bynajmniej prawie cało. - zastanawiał się jak to drobne, urocze stworzenie, które wędrowało obok niego, mogło przyciągać jakiekolwiek kłopoty, ale nie kwestionował wypowiedzi chłopaka. Szli ramię w ramię kierowani odgłosem morza i już po kilku minutach dotarli u celu.
Stanął u wejścia na piaszczystą plażę i wziął głęboki oddech. Rozejrzał się dookoła zdając sobie sprawę, że Tony miał rację, nie widać było tu żywego ducha.
Pogoda była bardzo przyjemna i nie było też zimno. Lekki wietrzyk rozwiał jego włosy na wszystkie strony, burząc całkowicie ich ułożenie.
Woda przyjemnie szumiała, a odgłos ten był bardzo uspokajający. Promienie słońca tańczyły na falach, a w oddali dało się słyszeć trele ptaków.
Przed nim rozciągała się imitacja pustyni, mniejsza niż prawdziwa, ale taka ilość piasku obudziła w nim wspomnienie gorących dni spędzonych na pustyni Gobi. Nie oglądając się na reakcję młodszego chłopaka, ściągnął buty, a zaraz po nich skarpetki. Nie bał się zimna, nie przeszkadzało mu. Od dziecka zawsze było mu ciepło, nie ważne jaka temperatura panowała na dworze.
Postawił pierwszy krok w piasek i poczuł, jak ten "pochłania" jego stopę. Drobinki przesypywały mu się między palcami podczas stawiania kolejnych kroków, a na twarzy zawitał rozmarzony, delikatny uśmiech.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Sob Kwi 26, 2014 12:30 am

Już z daleka słyszał kojący szum fal, czuł hulającą po uliczkach znajdujących się najbliżej brzegu bryzę, na co wyraźnie się ożywił. Słonawy zapach morskiej wody przyjemnie drażnił nozdrza, a wiatr igrał z kosmykami włosów, układając je niczym przyćpany fryzjer. Zerknięcie w bok upewniło chłopaka, że jego towarzysz ma nawet gorzej, chociaż taka otucha.
- Życzę Ci z całego serca, żebyś dalej cieszył się takim szczęściem. Może nawet wygrasz na loterii? - Zażartował, idąc w ślady Naokiego i szybko pozbywając się swojego obuwia, które po prostu ukrył pod jakimś krzewem, w nadziei, że po powrocie nie napotka wewnątrz żadnego kraba.
Zabawnie było obserwować mężczyznę stawiającego kroki w złocistym piachu, zupełnie, jakby poruszał się w kisielu. Powoli, jakby ostrożnie, ale z wyraźną przyjemnością. Jakby czerpał przyjemność z kisielu na stopach, to by raczej był dewiantem, dopowiedział sobie Tony w myślach i aż zachichotał chochliczo na tę durną myśl. Nie chciał sobie tego wizualizować i nie chciał wiedzieć, skąd brały się w jego głowie tak absurdalne pomysły.
- Zobaczę, jaka jest woda.
Wyprzedził Naokiego i wypruł w stronę morza, by już po chwili zanurzyć się po kostki w kurzawce stworzonej przez naturę tuż przy linii wody. Cały czas oglądał się na swojego kompana, który najwidoczniej kontemplował związek stopa-piach. Pocieszny widok.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Sob Kwi 26, 2014 12:58 am

Chłopak tylko śmignął mu przed oczami i już po chwili stał po kostki w wodzie, ciesząc się jak małe dziecko. Naoki przestał w końcu bawić się stopami w piasku i w ślad za chłopakiem ruszył w stronę morza.
- Nie miałbym co zrobić z kasą wygraną na loterii, więc nie gram. Jak woda? - spytał stając w niewielkiej odległości od Tonego, jednak nie wszedł do wody. Jego uwagę zwróciło za to coś małego i błyszczącego, przysypane piaskiem. Kucnął i sięgnął po to.
- Chciałeś szukać hipsterskich muszelek, ale wydaje mi się, że to też może cię zaciekawić. - wstał i wyciągnął rękę w stronę blondynka. Na otwartej dłoni leżał kamyczek o dość dziwnym kształcie, przypominającym z jednej strony serce, a z drugiej jajko. Był trochę zabrudzony, ale nie musiał się dokładnie przyglądać odłamkowi, by wiedzieć, że to bursztyn. Sporej nawet wielkości bursztyn.
- Mówiłem, że mam szczęście. Proszę. - w sumie mógł zwalić to na szczęście, ale wiedział, że tym razem, w tym wypadku, to czysty przypadek, że znalazł coś tak cennego nawet nie szukając. Podał Tonemu kamyk i czekał na jego reakcję.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Sob Kwi 26, 2014 10:41 am

- Woda jak woda, zimna i mokra. - Odparł rozbawiony. Faktycznie zaczynał już lekko dygotać, ale ani w głowie było mu zrobienie tych paru kroków, by fale nie miziały go po kostkach. Głupota gorsza od faszyzmu.
Nie chciało mu się wierzyć, że Naoki nie miałby co robić z wygraną na loterii. Równie dobrze mógłby sobie wyremontować dom, jak i kupić długaśne futro z norek, garnitur od Armaniego i zostać alfonsem. W sumie by pasował. No, albo po prostu by mógł nakupić żelków czy whiskey, to też jakaś inwestycja.
- Hipsterskie muszelki to nie jakiś tam kamień, wiesz? - Mimo swoich słów wziął podany mu "jakiś tam kamień" i obejrzał, uprzednio wypłukując go z piasku. On w życiu znalazł tylko jeden bursztyn, na dodatek w pierścionku, a Nao ot tak schyla się i wyjmuje z piachu takie okazy. Dziwne.
- Ładny, możesz sobie położyć na półeczce przy łóżku. - Uśmiechnął się, oddając mu znalezisko. W duszy obiecał sobie, że znajdzie taką muszlę, coby kompanowi w pięty wlazło.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Sob Kwi 26, 2014 11:14 am

- To nie siedź w niej za długo, bo się przeziębisz młody. - jeszcze tego brakowało, żeby dzieciak następnego dnia łaził z zasmarkanym nosem. Pokręcił głową z dezaprobatą.
- Możesz zatrzymać go, jak chcesz, jak nie, to wyrzuć. Nie zbieram takich drobiazgów - Naoki machnął ręką. Nie miałby nawet gdzie tego położyć, zresztą, nie lubił walających mu się po półkach przedmiotów. Zawadzały, a nie miał ochoty robienia sobie problemu ze sprzątaniem tego wszystkiego potem.
Skupił się na najprzyjemniejszym, jego zdaniem, w tym momencie zajęciu, a mianowicie, przyglądaniu się Tonemu.
Czy pociągali go mężczyźni? A i owszem, wiedział to od dawna. Wychowując się wśród żołnierskiego zgiełku, zaczął zauważać, że patrzy na tych wszystkich umięśnionych facetów z całkiem innej perspektywy, a kobiety zaczynały go irytować swoim szczebiotaniem i wyimaginowaną delikatnością.
Ale teraz przyglądał się dzieciakowi, nie jakiemuś umięśnionemu mężczyźnie z zarostem i bicepsami, a i tak poczuł dziwną fascynację. No ale, kto zabroni się przyglądać?
- Zostajesz w tym mieście tylko do ukończenia szkoły, czy masz inne plany? - powiedział cokolwiek, by tylko nie przedłużać panującej pomiędzy nimi ciszy.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Sob Kwi 26, 2014 5:53 pm

- Jeśli się przeziębię, to nie będę przynajmniej musiał jutro wybierać się do szkoły... - zauważył z szerokim uśmiechem, aczkolwiek posłusznie postąpił trzy kroki do przodu, na w miarę suchy piach, od czego oczywiście nie zrobiło mu się cieplej. Po prostu nie chciał, żeby Nao patrzył na niego w ten sposób, w jaki patrzy się na głupiutkie dziecko. To było irytujące.
- Ja niby też nie gromadzę drobiazgów, ale ten sobie zachowam. - Jak powiedział, tak i zrobił, chowając bursztyn do kieszeni kurtki. Miał teraz swoistą "pamiątkę" z pokazu swojej lekkomyślności i włóczenia się po mieście z nieznajomymi poznanymi w pubie.
- Co do miasta, to nie jestem pewien, znalazłem się tu przez wymianę międzynarodową szkół partnerskich. - Lekko wzruszył ramionami, wpatrując się w lekko falującą wodę. - Ale Japonia jest piękna, chcę tu kiedyś zamieszkać.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Sob Kwi 26, 2014 10:29 pm

- Fajnie, że robią takie wymiany. Zawsze to jakaś ciekawa opcja zmiany otoczenia. - uśmiechnął się na widok tego, że chłopak wyszedł na piach. I tak się trząsł, ale przynajmniej woda nie odmrażała mu już stóp.
- Japonia jest bardzo specyficzna, ma swój niepowtarzalny klimat i kulturę. Są tacy, których to fascynuje, a są i tacy którym się ona nie podoba. Przejdziemy się po plaży? Nie mam ochoty na stanie bezcelowo w jednym miejscu. - zacisnął lekko wargi. Zaczął się zastanawiać, jakim cudem tak szybko zawiązał nić porozumienia z tym dzieciakiem i czemu, jak to miał w zwyczaju, jeszcze jej nie przerwał. Nie widział siebie w roli dobrego kompana życiowego, zwłaszcza z jego rozchwianym stanem emocjonalnym. Najpierw musiałby uporządkować swoje popieprzone życie, a potem mógłby zawierać przyjaźnie... ale czy on nadal potrafił komuś zaufać?
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Kwi 27, 2014 2:29 am

- Dla mnie to nawet więcej, niż tylko zmiana otoczenia. Marzyłem, żeby tu przyjechać już od lat. - Mruknął cicho i popatrzył zamyślony na horyzont, splatając ramiona na piersi. Od morza wiała chłodna bryza, nikczemnie przenikając przez ubranie i odbierając niezbędne do komfortu ciepełko. Z niemałą ulgą, a wręcz nawet radością przystał na pomysł ruszenia się z miejsca, nawet jeśli miałoby to oznaczać spacerek wzdłuż brzegu. Ruszył więc przed siebie, nie zastanawiając się zanadto nad wyborem kierunku, co za różnica, czy w prawo, czy w lewo. W obie strony piasek.
- Właściwie, to nie powiedziałeś mi, kim jesteś z wykształcenia. To jakiś sekret? - Spojrzał na Naokiego z zaciekawieniem, przez chwilę praktycznie idąc tyłem. Lubił widzieć twarz rozmówcy, co niestety podczas podążania gdziekolwiek ramię w ramię jest niemożliwe, a to czasem przeszkadza, jako, że ludzka mimika zdradza o niebo więcej niż słowa. Modlił się tylko, żeby jakaś nikczemna nierówność terenu nie zmalowała mu psikusa.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Nie Kwi 27, 2014 12:26 pm

Piach, który okalał jego stopy, był chłodny, a tak samo chłodny wiatr, owiewał jego twarz.
Całkowicie nie czuł alkoholu krążącego w jego żyłach. Tak jakby już otrzeźwiał, co nie było nawet dziwne. Zawsze tak było, nie był w stanie upić się, tak niewielką ilością whiskey. Spojrzał na Tonego, który także wyglądał lepiej niż w momencie gdy wychodzili z baru.
- Więc marzenie się spełniło. To dobrze. - jak proste i bezpieczne było marzenie tego dzieciaka. Gdyby on w jego wieku marzył o podobnych rzeczach to kim byłby teraz? Jak bardzo jego życie różniłoby się od obecnego?
- Z wykształcenia...? - spiął się lekko na to pytanie. Nie był na nie przygotowany, a może inaczej, nie spodziewał się go, chociaż powinien. Blondynek przecież miał prawo pytać dopiero poznaną osobę o takie rzeczy. Byłoby wręcz dziwne, gdyby całkowicie obszedł go temat tego czym się zajmował Naoki. Westchnął głośno i zwiesił lekko głowę. Nie wiedział co powinien powiedzieć, a cisza między nimi przedłużała się. Cholera... Naoki nie chciał skłamać, nigdy wręcz tego nie robił. Gdy temat był dla niego niewygodny, zawsze kazał się rozmówcy odpieprzyć i dać mu cholerny święty spokój, ale czy wobec tego chłopaka miał zachować się podobnie?
- Moje wykształcenie skończyło się na liceum sportowym... - zaczął powoli, znów wracając wzrokiem na twarz Tonego, który wesoło szedł sobie tyłem, jak zauważył, starając się w ten sposób utrzymywać bezpośredni kontakt z rozmówcą.
- Potem... pracowałem w wojsku... byłem żołnierzem...- wspomnienia przewijały się przez jego głowę jak pociski. Jego misje, wyjazdy służbowe, konferencje, szkolenia... wszystko to wracało. To nie były smutne wspomnienia, Naokiemu nie przeszkadzały one wcale, ale przynosiły ze sobą ból straty i oszukania, a to było najgorsze. Oczy mu trochę poszarzały, a mina zbledła, ale starał się utrzymać buzujące w nim emocje w zamknięciu. Nie chciał odepchnąć od siebie Tonego, tym, że nagle pogorszy mu się humor.
- Gdy mówiłem wcześniej o podróżowaniu... miałem na myśli wyjazdy wojskowe. Moje misje odbywały się w wielu różnych krajach. - wracając myślami do wcześniejszej rozmowy z Tonym i tematu podróży, odciągnął swoje myśli od starych doświadczeń. Szurając nogami po piasku obserwował minę blondynka.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Kwi 27, 2014 5:04 pm

- Spełnić się spełniło, ale chyba jednak przyjemniej było marzyć. Odkąd jestem w kraju, to nie widziałem ani jednej gejszy. - Jeszcze jakby gejsze go interesowały. Co prawda wyglądały oszałamiająco, a historia tego niesamowitego zawodu została przez chłopaka przyswojona przynajmniej w części, jeszcze w wieku lat szesnastu, kiedy to w telewizji zobaczył "Wyznania Gejszy". Film z gatunku biograficznych, przez który Tony zapragnął być kobietą i zamieszkać w Japonii. Co prawda z tym pierwszym marzeniem nie wyszło, ponieważ rodzice nie chcieli słyszeć o jakichkolwiek operacjach plastycznych, ale była nadzieja, że może chociaż barwna i różnorodna kultura japońska przyjmie go do swego łona, niczym syna marnotrawnego.
A więc jego kompan był żołnierzem, do tego najwidoczniej miał za sobą jakieś średnio przyjemne doświadczenia związane ze swoim zawodem. Ewidentnie posmutniał, wesołe iskierki w oczach znikły. Brawo, Anthony. Znów musisz psuć humor wszystkim, do których tylko się odezwiesz. Westchnął z cicha, czując powoli narastające wyrzuty sumienia, na cholerę drążył temat.
- Żołnierz? No, to mi teraz zaimponowałeś. - Uśmiechnął się pogodnie, złe emocje jak zawsze upychając w najgłębsze zakamarki jaźni, by uwolnić je dopiero w zaciszu własnego pokoju, gdzie nikt nie będzie dociekał powodów jego humorów. - Chociaż coś mi się zdaje, że zaniedbałeś ćwiczenia...
Ostatnie zdanie rzucił żartem, ale bezlitosna karma zareagowała niemalże natychmiast. Nawet, gdyby zauważył szybko nadlatującą piłkę do siatkówki, to i tak nie zdążyłby się przed nią uchylić, alkohol nadal krążył w jego żyłach, spowalniając motorykę. Rzeczona piłka z morderczą wręcz precyzją posłała Tonego na piach, uderzając w potylicę.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Nie Kwi 27, 2014 7:00 pm

Prychnął na stwierdzenie, że niby zaniedbał ćwiczenia, ale nie skomentował tego. W sumie to była racja, ale nie chodziło o ich zaniedbanie, a całkowite porzucenie, ale mimo wszystko, nadal byłby w stanie wrócić do dawnego stanu świetności, gdyby tylko chciał.
Świst lecącej piłki usłyszał już dużo wcześniej, ale Tony stał za daleko, żeby był w stanie do niego doskoczyć i go osłonić. Prawie zawarczał widząc jak chłopak pada na ziemię i szybko przy nim przyklęknął.
- Kurwa, uważać bachory, jak gracie! - nawrzeszczał na grupę podśmiewających się dzieciaków, najprawdopodobniej gimnazjalistów, którzy nawet nie przeprosili. Spojrzał na nich mrożącym krew w żyłach wzrokiem i od razu ucichli. Jeden z małolatów, jak się okazało, najodważniejszy z nich, podszedł bliżej i wziął powoli piłkę. Czuł się jak zwierze obserwowane przez drapieżnika. Gdy tylko pochwycił obiekt zbrodni, szybkim krokiem ewakuował się z dala od Naokiego i Tonego, i pogonił swoich kumpli. Dzieciarnia szybko zniknęła mu z oczu.
Cios w potylice to wcale nie jest coś zabawnego, wręcz przeciwnie, często kończy się to mało zabawnie. Delikatnie przekręcił blondynka na plecy, a słysząc jego jęk, syknął wkurzony.
- Pieprzone bachory... Nic ci nie jest Tony? Jak się czujesz? - nie chciał panikować, nauczony był w takich momentach zachować zimną krew i udzielić pierwszej pomocy... ale to nie było wojsko, a chłopak nie był żołnierzem, który od początku wie, na co się pisze.
Cholera... wszystko porównuję do tego chorego wojska... muszę przestać...
Chwycił zamroczonego lekko chłopaka pod ramionami i pod kolanami, na przysłowiową "księżniczkę" i delikatnie uniósł.
Tony był lekki, jak dla niego, nawet za lekki... Ale może po prostu odniósł takie wrażenie. Mimo, że był wychudzony, to dawna siła nie zmalała aż tak bardzo, więc chłopak ważył dla niego tyle co nic.
Usiadł na pobliskiej ławce, sadzając sobie blondynka na kolanach. Rękę wplótł w blond kosmyki i przysunął jego głowę w zagłębienie między ramieniem i szyją.
- Odpocznij chwilę i się nie ruszaj. Szybciej ci przejdzie.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Kwi 27, 2014 8:20 pm

Uderzenie w tył głowy i nagle cały świat wiruje i mieni się w oczach. Tony nawet nie zauważył, kiedy wylądował na piasku, a nad sobą zobaczył zaniepokojonego, a później też wkurzonego Nao. Zabawne, że aż takie emocje w mężczyźnie wywołało przypadkowe posłanie piłki akurat w tym, nie w innym kierunku. I znów ten błysk w oczach, zdolny ściąć w żyłach krew, przez który dzieciaki miało nie powpadały na drzewach w ucieczce. Martwi się o mnie? Pogięło go? Dziwne, ale jednocześnie jakże miłe uczucie.
- Kręci mi się w głowie... - szepnął, jakby się bojąc, że przy głośniejszym odezwaniu się może coś się stać. Bez słowa sprzeciwu pozwolił się podnieść z piachu i usadzić Naokiemu na kolanach. Przymknął oczy, starając się uspokoić zbyt szybko bijące serce, a zarazem kontemplując subtelny zapach perfum, czy wody kolońskiej. Przyjemny.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Nie Kwi 27, 2014 9:33 pm

I tak sobie siedzieli na tej ławeczce, całkowicie bez ruchu. Naoki przysłuchiwał się cichemu oddechowi chłopaka. Nie zauważył nawet kiedy zaczął przeczesywać palcami jego włosy, co zaskakujące, sprawiało to, że był spokojniejszy. Zdenerwowanie, jakie odczuwał po spotkaniu z tymi dzieciakami, wyparowało całkowicie.
Rozluźnił się, napięcie z jego ramion opadło. Objął blondynka drugą ręką, by ten nie zjechał z jego kolan.
Co ja w ogóle robię... przez chwilę ta myśl krążyła po jego umyśle, by ucichnąć, zakopana przez inne. To takie dziwne, a jednocześnie przyjemne czuć tego dzieciaka tak blisko...
- Trouble is her only friend and he's back again...
Makes her body older than it really is...
She says it's high time she went away...
No one's got much to say in this town...
Trouble is the only way is down...
Down, down...-
zaczął nucić pod nosem, przerywając ciszę. Zdarzało mu się śpiewać dość często, jak był sam. Było to dla niego przyjemne prawie tak samo, jak granie na gitarze, chociaż w sumie nigdy nie śpiewał przy kimś. Ale tym razem dźwięki wypłynęły z niego same. Spokojne słowa piosenki płynęły w przestrzeń, a delikatny głos nie zadrżał przy żadnym słowie. Przymknął oczy i rozkoszując się chwilą, dalej kontynuował śpiewanie.
- As strong as you were, tender you go...
I'm watching you breathing for the last time...
A song for your heart, but when it is quiet..
I know what it means and I'll carry you home...
I'll carry you home...

If she had wings she would fly away...
And another day God will give her some...
Trouble is the only way is down...
Down, down...
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Kwi 27, 2014 10:23 pm

Słuchał piosenki w całkowitej ciszy, nawet nie musząc skupiać się na znaczeniu słów, znał je przecież tak dobrze. Zastanawiało go jednak, czy Naoki jest świadomy, że Amerykanin doskonale go w tej chwili rozumie. Pewnie wie, ale myśli, że przysnąłem.
Spokojna melodia w połączeniu ze spożytymi procentami wyciszyła chłopaka, tak, że nie miał ochoty zwracać mężczyźnie uwagi, gdy ten kilkukrotnie pogładził go po włosach. A nawet chciał, żeby ten nie przerywał. Czas mijał, otępiający ból powoli przechodził, tak jak i zawroty głowy, aż w końcu Tony poczuł się na tyle dobrze, by ogarnąć całą sytuację.
-Wiesz, że naprawdę ładnie śpiewasz? - Popatrzył na niego, nie próbując udawać, że dalej jest niedysponowany, chciał sprawdzić, czy tamten się zakłopocze zaistniałą sytuacją, czy też uzna to za całkowicie normalny stan rzeczy.
Coraz bardziej zaczynał też podejrzewać, iż Naoki może być w kręgu osób "kochających inaczej", skoro bez żadnych oporów trzyma na kolanach innego faceta, nawet, jeśli ten niedawno oberwał w łeb.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Naoki Hayakawa on Nie Kwi 27, 2014 10:43 pm

Skończył piosenkę, która pierwsza przyszła mu na myśl, gdy zaczął śpiewać. Ostatnio słuchał wielu utworów Jamesa Blunta, utrwalając sobie słowa, więc teraz odtworzenie jednej z nich było dla niego bardzo łatwe i lekkie.
- Czujesz się już lepiej? Jak twoja głowa? - ominął odpowiedź na pytanie chłopaka. Niby wiedział, że nie śpiewa najgorzej, ale to tylko śpiewanie, dla niego naturalne jak mówienie.
- Masz jakieś zawroty głowy, albo chce ci się wymiotować? - musiał spytać o takie rzeczy, chciał się dowiedzieć, czy przypadkiem od tego uderzenia chłopak nie doznał lekkiego wstrząśnięcia mózgu, a to były najczęstsze objawy.
- Gorączka... czujesz się słabiej, albo coś...?
Zrobił jeszcze jedną rzecz, oprócz pytania, bo bał się że blondynek może nie chcieć zdradzić swojego faktycznego stanu, żeby potwierdzić stan w jakim był chłopak. Dotknął swoim czołem jego czoła by porównać temperatury, przez co znalazł się bardzo blisko jego twarzy. Odruchowo spojrzał mu w oczy, które miał wprost naprzeciw siebie i zastygł w bezruchu.
- Piękne... - wyszeptał cicho obserwując zadziwiający kolor tęczówek chłopaka, fiołki. Jego mama ubóstwiała te kwiaty, a on zawsze je jej kupował, w każde urodziny. Mnóstwo fiołków o pięknym fiołkowym kolorze, jak oczy Tonego.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach