Miejska Plaża

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Miejska Plaża

Pisanie by seimei on Pon Sty 13, 2014 10:30 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 4:08 pm

Morze...Ile minęło czasu odkąd przychodziłem nad morze? Nie pamiętam.
Gadał do siebie w myślach stojąc na pobliskim deptaku koło plaży. Wlepił wzrok w horyzont. Na plaży nie było prawie nikogo, pomijając zakochanych oraz osoby z psami, które wybiegały na jedynym takim sporym miejscu. Przymknął leniwie swoje prawie czarne oczy. Już wyzdrowiał. Czuł się całkowicie dobrze, ale coś w środku, aż szarpało Go i nie miał pojęcia co to było. Zgasił papierosa o pobliski kosz na śmieci i ściągnął buty wchodząc na piasek. Odstawił je przy jakimś krzaku i podwinął nogawki ciemnych spodni. Znowu miał na sobie czarną koszulę i na dodatek taki ozdobny, czerwony krawat i białe kotki do gry. Wszedł głębiej w plażę i zatrzymał się przy krawędzi wody. Fale delikatnie otuliły jego stopy powodując , że zagłębiały się w piasku.

- Zimna..

Powiedział szeptem do siebie.Przecież był tutaj sam. Nie spodziewał się, że spotka tutaj kogoś znajomego, ale miał ostatnio takiego „pecha” na wpadanie na znajomych jak nie z pracy to samych uczniów. Uczniów ? Tak...Natsu. Jak mógłby o nim zapomnieć. Ale czy to wszystko było w ogóle w porządku? Jak się to skończy? Może tym razem chciał, aby to ktoś nim się zaopiekował. Nie miał pojęcia czy byłby w stanie się kimś zająć po tym czasie..Czasie w którym zajmował się ukochaną osobą, która zmarła na jego oczach. Na samą myśl przymknął oczy. Dopiero teraz zoritnował się , że stopy miał zanużone w piasku już niemalże po kostki. Leniwie wysunął je z nie i zerknął na parę zakochanych , która ich minęła.
Szczęście? Czym jest? Jeżeli otworze czyjeś ciało to zobaczę je w środku?
Rzekł do swoich myśli odrywając od nich spojrzenie. Westchnął głęboko i przeszedł się jeszcze wzdłuż morza, aż zawrócił.Usiadł obok swoich butów kilka kroków od brzegu .Wsłuchał się w spokojny szum morza. Co z tego, że było chłodno? W ogóle się tym nie przejmował. Przyniósł nawet ze sobą kocyk. Sam nie wiedział dlaczego.

- Miłość?

Powiedział szeptem i zanurzył palce w zimnym piasku zaraz je unosząc. Chwycił piasek garścią i zaraz leniwie pozwolił mu opaść z dłoni wlepiając w niego spojrzenie. Nie! To nie możliwe, aby był w jakiś sposób zakochany. Nie..Na pewno nie. Nie odczuwał tego cudownego uczucia ekstazy jak się widzi drugą osobę, ani nawet nie widział, aby życie stało się nagle jakieś bardziej kolorowe i wesołe. Wręcz przeciwnie. Czuł się przybity. Siedział w domu kilka dni zwalniając się na ten czas z pracy. Jutro będzie tam musiał wrócić. Nie ma wyboru. Dziwnie się czuł na tę myśl .Zupełnie jakby przestał czerpać przyjemność z tego co robił. Tak. Na pewno. Nie był zakochany. Za bardzo się jednak wszystkim przejmował. Tak.To było wyjaśnienie tego zachowania. Przejmował się wszystkim. I nikogo nie chciał skrzywdzić. Potrzebował opieki..Kogoś..Kogokolwiek.Zamknął na chwile oczy i poczuł jak jego ciało opada na piasek. Uchylił powieki zerkając w stronę brzoskwiniowych chmur. Piękny widok. Nic dziwnego, że ktoś uwieczniał na obrazach widok nieba nad morzem. Uspokajające. Sam nie wiedział na co, ale czekał.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 4:51 pm

Natsu usiadł ciężko na murku na brzegu plaży, odgradzającego ją od deptaku. Był zmęczony. Niedawno wrócił do biegania, ale chyba narzucił sobie zbyt szybkie tempo na początek. Zamknął oczy i próbował wyregulować tempo oddechu. W uszach brzmiała mu muzyka z mp3ki.
Otworzył oczy wpatrując się przed siebie. Myślał o Reyu. Ani razu u niego nie był od tamtego dnia. Tyle chociaż, że wysłał do niego lekarza.
Przeczesał włosy dłonią.
- Chyba będę się musiał niedługo ubrać - pomyślał, czując orzeźwiający wiatr od morza. Nie był jakoś szczególnie podatny na choroby, ale wolał nie kusić losu. Odwiązał bluzę z pasa i zarzucił ją na plecy. Ściągnął buty i wszedł na plażę.
I wtedy go zobaczył.
- Rey - wyszeptał cicho.
Zastanawiał się czy mężczyzna go w ogóle zauważy.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 5:00 pm

Rey oczywiście Go nie zobaczył .Wyglądał tak jakby był w jakimś dziwnym transie. Jego ciemne oczy wlepione były ciągle w przesuwające się obłoki, które zabarwiały się na piękny kolor od niebieskiego po niemalże czerwony. Piękny widok. Mógłby powiedzieć, że romantyczny, ale nie. Nie wydawało się mu to w ogóle romantyczne. Koszule miał od dołu nieco rozpiętą przez co widać było , że ma odsłonięty lekko umięśniony brzuch. Często ćwiczył, albo biegał. Sam nie wiedział dlaczego. Był palaczem, a mimo to dbał o swoją figurę, choć prawie nic nie jadł. Smakowała mu jednak kuchnia Natsu. Musiał to przyznać. Sięgnął po opacku po paczkę papierosów, z której wyciągnął jednego i wsunął sobie w usta . Zapalniczkę wysunął z kieszeni i odpalił ją zapalająć końcówkę papierosa. Zaciągnął się leniwie i wypuścił z dłoni zapalniczkę, która wbiła się dosłownie w piasek. Jak to wyglądało? Jakby zupełnie stracił energię do wszystkiego. Albo był przez coś zdołowany, albo po prostu nad czymś głęboko myślał. W sumie jego mina wskazywała właśnie na to drugie. Przez chwile zatrzymał się obok niego jakiś chłopak prosząc o ogień, ale widząc jego imię i ignorowanie Go od razu odszedł. Tak. Rey potrafił od siebie wszystkich odstraszać. Miał do tego niemalże wrodzony talent, który często wykorzystywał. Jednakże posiadał sporo uroku osobistego co równoważyło, jego nieprzyjemność w zachowywaniu się. Poluzował wolną dłonią ten delikatny krawat i zaciągnął się raz jeszcze wypuszczając leniwie dym, aż zgasił papierosa o piasek i tam go też zostawił. Później posprząta . Jeżeli będzie miał ku temu ochotę. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że był obserwowany przez Natsu. Ciągle miał spojrzenie wbite w niebo, jakby to ono znało odpowiedzi na wszystkie pytania, które kłębiły się mu w głowie.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 5:13 pm

Natsu wyłączył muzykę i podszedł do niego. Został kompletnie niezauważony, ale nie przejął się tym. Podniósł papierosa z plaży i pociągnął mężczyznę za koszulę.
- Rey, to nie ładnie tak śmiecić. Poza tym jakiś chłopak grzecznie do ciebie podszedł a ty go bezceremonialnie zlałeś. Mnie też tak będziesz teraz olewał?
Objął go w pasie tą samą ręką, którą go zatrzymał. Przytulił go i oparł brodę na jego barku. Brakowało mu tego mężczyzny i musiał to przed sobą przyznać. Czuł się jak jakiś zakochany w swym właścicielu szczeniak... Z tą różnicą, że był człowiekiem, który ma swoje zdanie, a Rey zdecydowanie nie był jego panem. Co to, to nie. Natsuki sam sobie był panem i nikogo więcej nie słuchał. Może z wyjątkiem rodziców czasami. Szczególnie, gdy zaczęli się domyślać, że ten przyjaciel, który jest szkolnym pielęgniarzem, wcale nie jest tylko przyjacielem.
- Miałeś się odezwać, jak się będziesz lepiej czuł. Nigdy nie zrobisz nic, o co cię proszę?
W jego głosie słychać było ciepło. Ciepło, z jakim zwracał się do mało kogo.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 5:24 pm

- Natsu

Powiedział cicho . Dopiero teraz Go zauważył. Poczuł jak ten podciąga Go do góry , więc oparł się łokciami o piasek ani to nie siedząc ani nie leżąc i spojrzał na niego z zaciekawieniem na twarzy. Co jak co nie spodziewał się Go tutaj. Dopiero teraz zauważył, że ten najwyraźniej biegał. W sumie miał zamiar niezbyt się odzywać. Zupełnie tak jak dawniej. Ale teraz kiedy Go zobaczył po paru dniach nie wiedział czy będzie w stanie zrobić coś podobnego. Wpatrzył więc swoje mimo wszystko wiecznie zimne spojrzenie w chłopaka w momencie kiedy zadał mu pytania.

- Więc..to zależy Jak mnie o coś poprosisz. W sumie to raczej Ty powinieneś robić to o co Ja Cię poproszę , a nie na odwrót. Chyba

Rzekł w zamyśleniu i westchnął cicho. Usiadł normalnie opierając się plecami o małą, ale stabilną kupkę piasku za sobą. Czuł jak ten opiera głowę o jego bark , ale kompletnie nie zareagował. W sumie nie spodziewał się, że ten w ogóle tutaj przychodzi, a raczej przybiega. Ale mimo wszystko miło było Go znowu zobaczyć, choć jakoś tego zbytnio po sobie nie okazywał. Objął Go jednak leniwie ręką czując, że siedzi już całkiem stabilnie i pogłaskał Go leniwie po plecach a następnie po głowie zostawiając w jego włosach małe ziarenka piasku. Kto by się tym przejął w tym momencie? Na pewno nie Rey, który miał wychuchane niemalże na wszystko co Go otaczało. Nawet nie wiedział, że Natsu mógłby się do niego tak bardzo przywiązać. W sumie nie dopuszczał w ogóle do siebie takiej myśli traktując Go niemalże tak samo jak każdą osobę, którą lubił w tym, że tutaj było tylko troszkę więcej, gdyż pojawiały się jakieś dwuznaczne sceny i skradzione pocałunki. Po chwili opuścił dłoń opierając ją znowu o piaszczystą poduszkę.

- Co tutaj robisz ? Biegasz? Czy się za kimś uganiasz?

Oczywiście, że miał zamiar się z nim nieco podroczyć. To było ostatnio jego chyba ulubione hobby , którego nie zamierzał w ogóle sobie odbierać.

- Czy może?
Tutaj przerwał na chwile i położył jak gdyby nigdy nic dłoń na jego policzku wlepiając swoje oczy bez jakichkolwiek emocji w oczy chłopaka.

- Szukałeś mnie?

avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 5:41 pm

- No skoro nawet pisemne prośby na ciebie nie działają, to już nie wiem w jaki sposób cię o cokolwiek prosić. I niby co miałbym robić, o co ty poprosisz? I czy ty w ogóle kiedykolwiek mnie o cokolwiek poprosiłeś? - spytał z przekąsem.
Nic nie mówił na temat piasku we włosach. I tak będzie musiał umyć głowę po dzisiejszym bieganiu.
- Uganiam się. Za takim jednym nie raczącym napisać nawet esa szkolnym pielęgniarkiem. Chociaż w sumie jakbym spotkał jakiegoś ładnego chłopaczka po drodze... - uśmiechnął się leciutko. Chce się podroczyć, to Natsu chętnie się przyłączy do tej "gry".
Gdy Rey położył dłoń na policzku chłopaka, ten nakrył ją swoją dłonią.
- Wbrew pozorom tęskniłem - zauważył, przybliżając się. Zamierzał go pocałować tu i teraz. I miał w nosie, że są w miejscu publicznym i to, że jest uczniem szkoły, w której mężczyzna pracuje. Przyciągnął mężczyznę do siebie za krawat i pocałował go.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 5:52 pm

- No patrz jeden chłopaczek się już napatoczył

Oczywiście miał na myśli samego Natsu. Te gry zawsze Go w pewien sposób śmieszyły. Ostatnio się przyłapał, że za wszelką cenę chce zrazić do siebie chłopaka, a zawsze ma to zupełnie inny skutek niż do zamierzonego. Ale przez to wydawało się mu to jeszcze bardziej zabawne. W sumie lubił te ich przepychanki słowne. Od momentu jak Rey nieco bardziej się otworzył na chłopaka , to jakoś bardziej mu się to wszystko podobało i miał więcej nawet siły na wszystko , a jego myśli dominował właśnie tylko ten chłopak. Czyżby w jakiś sposób wpadł? Tak mu się wydawało, ale nie miał zamiaru tego potwierdzić chyba, że będzie tego pewny. Rey mimo wszystko pachniał wyraźnie papierosami, ale również czuć było subtelną nutkę wody kolońskiej. Włosy miał znowu w pięknym nieładzie - o ile nie ład może być piękny - , a przy okazji sprawiało to że wydawał się nieco bardziej młody niż jest w rzeczywistości.

- Wybacz. Widać pisanie sms;ów dla takiego pradziada jak Ja jest zbyt trudne. Za wysoki Level.

Zaśmiał się pod nosem sam do swoich słów, ale momentalnie spoważniał kiedy ten złapał go za krawat niebezpiecznie Go do siebie przyciągając. Już wiedział o co chodzi, ale kompletnie się tym nie przejmował. Dłoń zostawił na jego policzku w ogóle się nie krępując tym, że nie przebywali na plaży sami. W sumie – niech patrzą. Może nauczą się czegoś nowego. Odwzajemnił mimo wszystko pocałunek, a po dłuższej chwili się odsunął, ale nadal był blisko niego wlepiając w jego oczy swoje niemal czarne, które nie wyrażały żadnych emocji.

- Tęskniłeś hmm ? A to Ci ciekawostka. Jakoś nie chce w to wierzyć. Poza tym ten pielęgniarz za którym się uganiasz musi być naprawdę głupi skoro pozwala się za sobą uganiać, a sam nic nie robi. Ale będąc samemu pielęgniarzem mogę powiedzieć ,że to całkiem zabawne pozwalając, aby ktoś się za kimś ubiegał.

Znowu się droczył. To chyba była już normalka i chciał przez to powiedzieć, ze podoba mu się to iż Natsu się za nim ubiega, ale również mógłby postarać się bardziej przejmując nieco inicjatywy. Zabrał dłoń z jego policzka i wstał z miejsca zerkając w stronę zachodzącego słońca. Nawet nie wiedział kiedy ten czas leciał i na plaży pojawiło się więcej osób podziwiających to piękno zachodzącego słońca.

- Nie jest Ci zimno ?

[idę na kolację wrócę za jakieś 30-40 min ]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 6:18 pm

- No patrz. A na takiego staruszka przy tym wpadł... W dodatku jak zwykle rozczochranego - przeczesał palcami jego włosy. Nieład jak zawsze... Jak zazwyczaj. Jak ostatnio miał gorączkę to się uczesał. Uczesane włosy to był jednak zły znak.
-Odstawiasz w końcu trochę fajki? - spytał po chwili. Jeszcze przekona Reya, by zamiast się tak codziennie mocno truć, żeby popalał raz na jakiś czas.
- To pradziadzie trzeba było zadzwonić. Znalezienie mojego numeru w telefonie chyba nie jest takie trudne, co? - zaśmiał się.
Z miłym zaskoczeniem zauważył, że mężczyzna odwzajemnił pocałunek. Znając Reya sądził, że ten będzie znowu coś kręcił czy kombinował, żeby uniknąć pocałunku. A tu taka niespodzianka. Chociaż nie obraziłby się, gdyby mężczyzna pocałunek pogłębił. Wsunął dłoń pod rozpiętą na dole koszulę Crossa i oparł ją na jego biodrze.
- Masz rację. Ten pielęgniarz jest strasznie głupi. I to nie jest zabawne, mógłby coś więcej zrobić. Jakkolwiek pokazać, że mu chociaż trochę zależy.
Natsu częściowo zrozumiał intencje Reya, ale sam też chciał mu coś w podobny sposób przekazać. Gdy mężczyzna wstał, Natsuki westchnął ciężko i położył się na piasku. Wzdychanie chyba weszło mu ostatnimi czasy w nawyk.
- Nie jest, biegałem przed chwilą. Poza tym mam na sobie bluzę. Chyba bardziej martwiłbym się o ciebie.
Powiedział, przypatrując się mężczyźnie z dołu. Przyglądał się, jak wiatr leniwie czochra włosy Crossa, pozostawiając je w jeszcze większym nieładzie, niż były przed chwilą.
Nie był w stanie powiedzieć, że kocha tego mężczyznę, ale zależało mu na nim. Nie potrafił jednak określić w jaki sposób. To właśnie przekreślało jego możliwość na stworzenie normalnego związku. Kto się wpakuje w związek, gdzie partner nie potrafi ci wyznać miłości i nie jest zbyt romantyczny, a zamiast kolacji przy świecach woli oglądanie horrorów klasy D, albo i gorzej? Nikt normalny. Chłopak zrezygnował z bycia w związku. Poza tym związki tworzyły wokół niego swoistą klatkę - patrz tylko na mnie, nie spoglądaj na innych, nie rozmawiaj z innymi, poświęcaj swój czas tylko mnie. To właśnie tak skutecznie go odstraszyło.
Rey taki nie był. Wyglądało na to, że mężczyzna nie przejmuje się nikim i niczym. To właśnie sprawiało, że Natsuki leciał do niego jak ćma do światła. Mimo że Natsu czasem miał dość tego ciągłego olewactwa, cały czas wracał do mężczyzny i nie potrafił o nim zapomnieć.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 6:33 pm

To prawda Rey zawsze wszystko i wszystkich olewał. Jeżeli by mógł to naszczałby na nich, ale miał w sobie na tyle wyrafinowania, aby się od tego powstrzymać. Mimo wszystko zawsze uważał , że nikt się nim nie zainteresuje, że nie jest dość ciekawy, a już na pewno atrakcyjny. Nigdy również nie dbał zbytnio o swój wygląd, a mimo to zawsze wyglądał tak, jakby wyszedł z jakiegoś nowoczesnego salonu piękności dla mężczyzn. Rzadko kiedy spoglądał w lustro, a już na pewno rzadko się czesał. Nie raz miał różne odchyły. Raz zasnął w wannie. Gdyby nie to, że ktoś był w domu to zapewne by utonął. Od tamtej pory korzysta z prysznica, aby coś podobnego się nie wydarzyło. Na pewno jest bardzo wiele rzeczy o których po prostu o sobie nie mówi. Dlaczego tyle pali ?Dlaczego nie dba o siebie? Dlaczego stara się za wszelką cenę od siebie wszystkich odtrącić i sprawić, aby go znienawidzili? I za pewne bardzo wiele jeszcze innych pytań. Na wszystkie znał odpowiedź, grunt w tym, aby dobrze je zadać.

- Nie ma takiej możliwości.

Odpowiedział naprawdę chłodnym tonem głosu na jego stwierdzenie odnośnie papierosów. Dla niego to była świętość niemalże jak kawa. Jego jedyny kochanek – papieros. Zawsze starał się mieć przy sobie choć jedną sztukę w razie czego. Czasami miał takie dni, w których palił jak smok, sam nie wiedział dlaczego tak się dzieje, ale uznał, że to chyba przez to, że czasami po prostu za dużo myśli. Podłapał aluzje i tylko się delikatnie uśmiechnął.Przejać unicjatywe? Raczej się w tym za bardzo nie widział. Nie był typem , który ma ochotę przelecieć wszystko co się rusza tylko dlatego, że jest po części osobą dominującą. Nie raz lubił pozwolić tej drugiej osobie na wiele, aby potem w trakcie po prostu zamienić się rolami. Na samą tę myśl uśmiechnął się do swoim myśli. Usiadł znowu na piasku. Tym razem po turecku i wlepił spojrzenie w Natsu tak, jakby chciał go rozgryźć. Rozumiał, ż ten ciągle wraca do niego jak bumerang. Rozumiał również, że ten nie może zaoferować mu związku. W sumie jak tak dzisiaj myślał samemu nie mógłby mu tego zaoferować. Nie ma mowy. Sam czułby się zapewne jak w klatce . Nie mógłby odmówić sobie flirtu,a nawet dokuczania innym sprawdzając ich wytrzymałość.

- Dobrze, że nie chcesz stworzyć ze Mną związku, bo ja również nie byłbym w stanie. Nie tylko dlatego, że jesteś uczniem, ale pewnie też dlatego, że nie lubię nikogo ograniczać kiedy Go nie kocham, a przy okazji...

Tutaj przerwał i przymrużył oczy jakby chciał powiedzieć coś ważnego, ale nagle zmienił zdanie. Chyba samemu wdepnął w temat o którym kompletnie nie chciał rozmawiać. Momentalnie założył buty które były na rzepy i porwał kocyk , który ze sobą przyniósł .  Tak zdecydowanie coś było nie tak. Odwrócił się zaciskając dłonie w piąstki i na kocyku i zaczął się leniwie oddalać od chłopaka.


Ostatnio zmieniony przez Rey dnia Sro Lut 05, 2014 6:42 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : literówki etc.)
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 6:58 pm

- Wyszłoby ci na zdrowie - stwierdził. Słuchał wypowiedzi mężczyzny ze spokojem. No jasne, że go nie kochał. Były tylko cztery osoby na świecie, które go kochały i była to jego rodzina. Nikt więcej. Zainteresował go jednak koniec zdania. Ten urwany.
- Przy okazji co? Czekaj! - podciął go, gdy odchodził, że mężczyzna wylądował na piasku. Chwilę później znalazł się nad nim. - Przy okazji co? Jestem bardzo ciekawy. I nie ma mowy, żebym cię puścił, póki tej ciekawości nie zaspokoję
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 7:08 pm

- Masz mnie..

Powiedział szeptem w  momencie kiedy ten dosłownie przyparł Go do piasku. Ludzie w okolicy nawet przystanęli i zaczęli się im z zaskoczeniem przyglądać. Widać zwrócili na siebie uwagę innych aż nadto, ale Rey się tym nie przejmował uznając to za coś całkowicie normalnego. Nie miał pojęcia czy miałby mu powiedzieć czy nie. Dlatego też wlepił w niego swoje spojrzenie. Wiedział, że nie ma kompletnie możliwości, aby Natsu Go teraz puścił. Wziął Go więc na przetrzymanie wlepiając w niego swoje prawie czarne oczy. Ciemne włosy opadły kaskadami na piasek łącząc się z nim, ale to kompletnie nie było ważne.

- Przy okazji Ja jestem pielęgniarzem w Twojej szkole, a Ty jesteś uczniem. Mamy dwie różne pozycję. Za bardzo się różnimy. Nie tylko „zawodowo”, ale również pod względem wieku

Sam nie wiedział , że w ogóle to powiedział. Czuł się jak w jakimś kiepskim filmie w którym nie nauczył się swojej roli i po prostu improwizował. W sumie teraz również improwizował, ale jego mina była tak śmiertelnie poważna, że nie żartował. Ale nie zrywał przecież w ogóle znajomości. Zabrzmiało to zupełnie tak, że nie ma zamiaru pozwolić sobie na coś więcej tylko ze względu na to, że ich pozycje były różne, a przy okazji Rey był od niego starszy.

- Ty nie szukasz jakiegoś stałego związku. Nie uważasz, że to troszkę egoistyczne z Twojej strony. Teraz złaź..

To ostatnie słowo powiedział już całkowicie śmiertelnie poważnie. Widać nie zamierzał spoufalać się z Natsukim jakoś głębiej. Według niego to było naprawdę egoistyczne ze strony ucznia, że interesował się tylko swoimi uczuciami, tym , że On nie chciał się wiązać i czuć jak w klatce nie patrząc na to co tak naprawdę czuje Rey. Zresztą sam sobie był winien gdyż w ogóle mało mówił na temat swoich myśli, a co dopiero uczuć.[/b]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 7:31 pm

Natsuki w głębokim poważaniu miał innych ludzi. Na chwilę obecną liczył się tylko Rey.
- I co w związku z tym? Nie żeby ten blondasek z pierwszej klasy był z właścicielem tej kawiarenki, a skąąąd. Mam dokładnie tyle samo zastrzeżeń do różnicy wieku, co oni.
Zirytowały go te słowa. Wiedział, że Rey wcale nie zwracał uwagi na takie bzdety jak wiek czy pozycja.
- Ty też nie wyglądasz, jakbyś szukał stałego związku. Zresztą sam PRZED CHWILĄ powiedziałeś, że nie potrafiłbyś stworzyć związku. Pieprzony hipokryta - powiedział cicho. Puścił go i legł na piasku na plecach.
- Puściłem cię, możesz iść - powiedział jakoś tak sucho, wyprany z emocji. Podobnie zresztą wyglądał. Jakby ktoś spuścił z niego życie. - Wybacz, że zajmowałem ci tyle czasu.

Patrzył w niebo, przestając zwracać uwagę na mężczyznę. Bo i po co?
On będzie za Reyem biegał, a ten co? Jak zwykle go odtrąci, odrzuci i tyle. Twierdząc przy okazji, że Natsu go interesuje. Miał już powoli dosyć ganiania za czymś niemożliwym. Poczuł się tym wszystkim zmęczony.
Skoro Rey nie ma ochoty nic z nim robić, to proszę bardzo. Nikt go nie zmusza.
Wplótł dłoń we włosy, zamykając oczy. Czekał w ciszy, aż Rey odejdzie.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Sro Lut 05, 2014 7:40 pm

- Nie przywykłem do zadawania się z kimś ode mnie o tyle młodszym

Zaczął się tłumaczyć! Rany bąbel Cross się tłumaczył. A to już naprawdę znaczyło , że mu zależy. Nic innego przez lata w ogóle nie miało takiego miejsca. Sam wydawał się naprawdę tym wszystkim zirytowany. Nie wiedział co miałby jeszcze powiedzieć i jak tłumaczyć swoje zachowanie, ale chyba naprawdę wpadł po uszy skoro nagle chciał się od tego uczucia uwolnić za wszelką cenę byle po trupach.

- Co do stałego związku to kłamałem. Szukam. I przez jakiś czas nawet myślałem, że znalazłem, ale ten dzieciak zgasił Mój zapał mówiąc, że nie jest gotowy i nie chce się więzić

Te słowa wypowiadał wstając z miejsca. Rzucił kocyk na ciało Natsu wlepiając w niego zacięte spojrzenie. Znowu Go musiał zdenerwować i to nie na żarty skoro zmusił Go do większej wylewności.

Więc bądź sobie wolny jak chcesz. Beze mnie. Ja do tego ręki nie przyłożę. Rób co chcesz. Ale przede wszystkim dorośnij. Rób co chcesz . Nie będę się mieszał, ani odzywał. Wszystko wróci jak było pierwszego dnia kiedy odwiedziłeś mnie w Moim gabinecie. Sam tego chcesz..to dobrze. Skoro jesteś tego pewny.

Westchnął bezradnie i zostawił mu kocyk po prostu się oddalając.Trudno powiedzieć czy mówił na poważnie czy tylko tak gadał, aby dać mu do myślenia. Chyba jedno i drugie. W końcu wszedł na deptak i oddalił się. Wyraźnie szedł w stronę miasta.

[ z tematu ]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sro Lut 05, 2014 7:56 pm

Słuchał w ciszy słów mężczyzny. Jak zwykle wszystko zniszczyłem. Rey, przepraszam. Nie potrafię, więc... Może to i lepiej, że wszystko wróci do tego, co było?
Cały czas miał zamknięte oczy. W dodatku miał wrażenie, że jak spojrzy na mężczyznę, to się rozpłacze. Tak cholernie mu na nim zależało. Nienawidził siebie za swoje uczucia, za to że nie wierzy w miłość.
Nie zamierzał tym razem gonić Reya. Chciał uszanować jego wybór ten jeden raz.
Leżał tak jeszcze przez dłuższy czas, aż zrobiło się ciemno i zimno. Dopiero wtedy zdecydował się wrócić do akademika. Koc postanowił oddać Reyowi w gabinecie.
Początkowo chciał do oddania koca podpuścić Vendell-senseia, jednak szybko zrezygnował. Nie będzie się przecież zachowywał jak tchórz i odda go osobiście.
Powolnym krokiem zabrał się do akademika mając w głowie pustkę.

[z tematu]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Nie Mar 16, 2014 6:49 pm

Kupił po drodze dwie paczki mentolowych, cienkich papierosów. Zawsze kupował na zapas, choć i tak doskonale wiedział , że potrafi dwie paczki wypalić w ciągu jednego dnia i nocy. Kto by Go kontrolował? Kto by mu powiedział, że ma przestać, albo dbał o to, aby powoli zaczął się ograniczać? Nikt. Ale sądził, że wszystko ma swój koniec. Zastanawiał się czy przez obecność Ayase w swoim mieszkaniu i niejako przy swoim boku, uda się mu w końcu normalnie i spokojnie zasnąć. Nic bardziej nie potrzebował niż sen dłuższy niż godzina. Szedł oświetloną promenadą zaraz koło morza , kiedy się zatrzymał. Zgarnął gołą dłonią śnieg z murku i usiadł na nim patrząc w stronę spokojnego morza. Było ciemne, ale mimo wszystko widoczne. Piasek łączył się ze śniegiem, a woda łagodnie szumiała.
- Cisza...Ile bym dał za zobaczenie sztormu. Przynajmniej ta cisza nie byłaby tak denerwująca..
Powiedział łagodnym tonem głosu. Już dość nasłuchał się ciszy. Już dość siedział od lat samemu. Strasznie Go to denerwowało. Nie raz łapał się na tym, że mówił samemu to siebie mając nadzieję, że ktokolwiek mu odpowie. Tylko w szkole było troszkę inaczej. Choć bywały dnie, że siedział sam, ale mimo wszystko słyszał na korytarzu bandę uczniów, którzy się przekrzykiwali i śmiali. To niejako sprawiało, że czuł się szczęśliwy. Otworzył świeżą paczkę papierosów i wysunął z niej jednego papierosa, który chwile później znalazł się w jego ustach. Wierzył, że Ayase w końcu przyzwyczai się do zapachu nikotyny, choć nie każdemu to pasowało. Zaraz Go odpalił, oczywiście ignorując znak zakazu palenia. Zaciągnął się i wypuścił dym nosem wyglądając na niego zamyślonego.
- Chciałeś tutaj ze Mną przyjść. Lubisz morze?
Znowu to samo. Wolał wiedzieć więcej o osobie , która się nim interesowała i , której dawał szansę do bycia ze sobą, ale mimo wszystko mało co opowiadał o sobie. Nie widział takiej potrzeby, aby opowiadać coś o sobie bez jakiegokolwiek pytania od osoby, z którą przebywał. Zastanawiał się czy Ayase to przeszkadzało. Na dobrą sprawę nawet nie wiedzieli ile mają lat. Wiek w sumie i tak Go nie bardzo interesował. Jego były kochanek był od Reya starszy, a mimo to Rey był stroną dominującą. Zgadywał, że Ayase jest od niego młodszy i role łóżkowe niejako się w życiu Reya całkowicie przez to zamieniły. Trzymając papierosa w ustach założył kosmyk włosów za lewe ucho ukazując kilka kolczyków. Przynajmniej nie obawiał się teraz, że spali swoje lekko pokręcone włosy.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 7:19 pm

Ucieszył się bardzo, kiedy, jednak Rey zdecydował się z nim pójść. Sprawiło mu to wręcz frajdę, kiedy tak szli obok siebie. Patrzył an to jak Rey odgarnia śnieg z murku i siada na nim. Po chwili odpala papierosa. Przez chwilę chciał mu zwrócić uwagę, jednak się powstrzymał. Nie wszyscy lubią być krytykowani ciągle. Wiec postanowił się w tym temacie słowem nie odezwać. Spojrzał na czarną toń.
- Lubię ….
Powiedział cicho jakby zamyślony. Po chwili jednak dodał.
- … jego bezkresną głębię.
Nie maił mu zamiaru wspominać, ze kiedyś będąc nad morzem razem z bandą dzieciarni o mało, co, się nie utopił przez jednego szczyla.
- To uświadamia mi jak mało nasze życie znaczy w tym świecie.
Spojrzał na niego. Rey strasznie mu się podobał w tych odgarniętych za ucho włosach. Poczekał, aż on skończy palić. Kiedy tak się stało stanął przed nim. Nachylił się lekko kładąc dłoń na jego policzku. Zamknął oczy. Kiedy jego usta złączyły się z ustami Reya czół wyraźny posmak papierosów. Pocałunek trwał zaledwie chwilę i wyglądał jak by się mieli za chwilę pożegnać już na zawsze. Tak jak by Ayase miał za chwilę wyruszyć na krwawą bitwę. W której wiadomo było, że odda swoje życie. Odsunął się od Reya. Obszedł murek, dochodząc do schodów prowadzących na plaże. Podest, na którym teraz stał znajdował się około 5 metrów. W blasku księżyca jego oczy mieniły się jakby ktoś wysypał w nich małe drobiny złota.
- Rey a ty lubisz morze?
Nie spodziewał się usłyszeć jaką kolwiek odpowiedź.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Nie Mar 16, 2014 7:35 pm

Musiał przyznać, że kompletnie nie spodziewał się takiej odpowiedzi. Na dobrą sprawę wydawało się mu to dość ciekawe. Mimo wszystko, ludzie kiedyś umrą, oni dwoje też, a morze mimo wszystko zostanie. Fakt. Był w tym jakiś głębszy sens. Ale morze potrafiło być również zabójcze. Nie raz mówili w telewizji i tsunami i to co za sobą niesie. Nie wiedział co było gorsze. Woda , czy ogień, ale chyba bardziej obawiał się wody niż ognia. Już i tak dawno uznał, że się całkowicie wypalił. Miał nadzieję, że Ayase Go wyciągnie z tego popiołu i pomorze na nowo się jakoś odrodzić. W końcu zgasił papierosa na śniegu i zerknął na mężczyznę widząc, że swoi na przeciwko niego. Przymknął leniwie oczy i uniósł odrobinę głowę widząc jak ten nachyla się ku niemu , aby Go pocałować. Czemu miałby odmówić? Na dobrą sprawę to tylko pocałunek i może to przyjmować jako część tej ranki. Oddał ten czuły pocałunek i samemu poczuł się tak jakby Ayase miał zaraz odejść i już nigdy nie wrócić. Troszkę się tego obawiał. Był to kolejny powód dla którego obawiał się mu wprost powiedzieć za jakiś czas ,że chciałby z nim być. Widząc, że ten odchodzi i schodzi w stronę plaży, wstał z murku i dogonił go. Wsunął wiecznie czerwone dłonie w kieszenie swojego cienkiego płaszczyka i zerknął na mężczyznę przelotnie kiedy zadał mu pytanie.
- Nie. Ale..Lubię niebo nad morze. Kiedy zachodzi słońce. Raz tutaj zasnąłem na chwile.
Powiedział niemalże szeptem. Na początku zakładał , aby nic nie odpowiedzieć, ale jednak te słowa same pchały się mu do ust. Mimowolnie spojrzał na niebo. Tak..Zero chmur, ale mimo wszystko właśnie przez to było tak bardzo mroźnie. Widział gwiazdy. Zatrzymał się dopiero niedaleko krawędzi morza, gdzie fale uderzały o piasek i śnieg. Wyciągnął rękę , aby zatrzymać Ayase.
- Nie wchodź. Nie mam zamiaru ciągnąc do domu, małego i słodkiego sopelka.
Rzekł cicho i powoli Go puścił, kiedy upewnił się, że ten nie zrobi już żadnego kroku do przodu. Dosięgała ich wieczorna bryza morska. Świeże morskie powietrze. Jod. Tak tego mu było trzeba. W sumie musiał przyznać, że był to dobry pomysł przyjść tutaj na dość nie typową rankę. Na dobrą sprawę nawet nie wiedział jak wygląda prawdziwa randka. Jakoś jego wszystkie "randki" były dość zwyczajne Nie dopadał Go żaden czar, a świat nie wydawał się piękny i różowy. Nie raz nawet zastanawiał się czy przypadkiem nie jest z nim coś nie tak, skoro mimo iż czuł coś do osoby, to nie czuł tego co wszyscy,jak na przykład motylki w brzuszku. Czuł jednak zestresowanie i radość. I starał się zrobić wszystko, aby każda chwila była idealna. Zerknął na Ayase dość długo się mu przyglądając swoimi ciemnymi oczyma.
- Nie jest Ci zimno?
Zapytał z wyraźną troską w głosie. Był w stanie nawet oddać mu swoją arafatkę, a nawet i płaszcz jeżeli tylko będzie to konieczne. Sam nie wiedział skąd u niego takie myśli. Wiedział tylko, że Ayase się mu podoba i zastanawiał się co zrobi,aby Rey się w nim zakochał.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 7:55 pm

- W sumie jak o tym mówisz to tylko trochę. Ale znam pewien sposób ty jakoś to pogodzić.
Zrobił krok w tył stanął za nim. Objął go swoimi ramionami. Teraz Rey opierał się o jego tors. Na chwilę wtulił twarz w jego włosy.
- Niebo jest dziś pięknie rozgwieżdżone.
Szepnął tuż przy jego uchu. Delikatnie złapał go za rękę i uniósł ją do góry razem ze swoją. Ich dłonie teraz wskazywały na jakąś planetę. Po chwili poruszyły się tworząc w powietrzu kształt.
- to jest strzelec. A tam Kasjopeja. Tu duży i mały wóz.
Powiedział spokojnie. Może to nie było jakaś nowość, ale chciał mu to pokazać. Kiedy tak opuścili dłonie on jej nie puścił. Jego dłoń była o wiele cieplejsza niż dłoń Reya. A mimo to Ayase był cieniej ubrany. Stali tak w milczeniu. Wiatr nabierał na sile. Widać też było, że gwiazdy zaczynają znikać. Jakby ktoś specjalnie ukrywał je za gęstymi chmurami.
- Chyba Posejdon spełnił twoje życzenie.
Pociągnął go kilka kroków w głąb plaży. Fale nabrały na sile i zaczęły swój ostrzegawczy szum. Mroźny wiatr zaczął w nich uderzać. Stał spokojnie trzymając trochę mocniej Reya przy sobie. Jakby bał się, że ten wiatr może wyrządzić mu krzywdę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Nie Mar 16, 2014 8:05 pm

Rey spojrzał zaciekawiony na mężczyznę kiedy stanął zaraz za nim. Skorzystał z tej okazji i oparł się o niego i chętnie uniósł rękę w powietrze , kiedy ten ją prowadził. Odchylił głowę do tyłu opierając ją o jego ramię. Rey miał ten sam zmęczony wyraz twarzy, ale od czasu do czasu leniwie się uśmiechał. Wpatrywał się w miejsca na niebie,gdzie mężczyzna wskazywał ich dłońmi.
- Nie znam się na gwiazdach. Dziękuję. Postaram się to zapamiętać.
Rzekł łagodnym tonem głosu i nie odsuwał się od mężczyzny ani na chwile dopóki samemu Go od siebie nie odsunął , gdy chmury pojawiły się na niebie, a morze się wzburzyło. Chcąc nie chcąc musiał się nieco od niego odsunąć. Nim się obejrzał znowu zaczął padać łagodny, puszysty śnieg. Rey odwrócił się przodem do Ayase i ściągnął swoją arafatkę, którą zaraz opatulił szyję nauczyciela.Pachniała wyraźnie Reyem i jego wodą kolońską, ale również nieco papierosami. To było dość jasne. Dłoń zaraz zatrzymał przy jego twarzy i położył na jego policzku , jakby chciał się ogrzać. Zaraz jednak przesunął ją nieco wyżej na jego jasne włosy , gdzie wplótł ją w nie leniwie. Rey miał dość dużą, ale zimną jak lód dłoń. Drugą trzymał spokojnie w kieszeni. Nic jednak nie zrobił. Zsunął ją z powrotem na policzek Biologa, a swoje czoło oparł o jego ramię zamykając leniwie oczy. Tak. Wiedział jak bardzo ten mężczyzna przypomina mu jego byłego ukochanego. Nie mógł tego wyrzucić z głowy, dlatego nie mógł się powstrzymać, aby być choć na troszkę bliżej niego, od tak , po protu. Milczał, choć nie koniecznie lubił tkwić w takiej ciszy, kiedy miał przed sobą osobę, na której powoli zaczynało mu zależeć.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 8:14 pm

Nie zaprotestował, kiedy ten otulił go swoją arafatką. Delikatnie wtulił się w jego chłodną dłoń. Kiedy Rey oparł się o niego przytulił go mocniej do siebie.
- przyjdziemy tu któregoś dnia na wschód i zachód słońca.
Powiedział spokojnie, ale trochę głośniej, bo wiatr chciał skraść jego słowa.
- Chciałbym to z tobą zobaczyć wiesz Rey.
To zdanie wypowiedział już trochę ciszej tuż przyj ego uchu. Poczym delikatnie je pocałował. Trzymał go w swoich ramionach do momentu, aż Rey nie uznał, że wystarczy.
Chwycił go za dłoń. Prowadził go do wyjścia z plaży i nie miał zamiaru puścić tej sopelkowej dłoni.
- teraz to ty zamieniasz się w sopelek wiesz.
Zaśmiał się ciszej i uśmiechnął do niego.
- Rey może zamiast wieczornej kawy napijesz się kakao?
Spojrzał na niego. Wiedział, ze ten się nie zgodzi, ale czemu miał by nie spróbować. Może i dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Trudno on zrobi tam sobie pałac z własnym kompleksem basenowym.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Rey on Nie Mar 16, 2014 8:24 pm

Rey wsłuchiwał się w słowa Ayase, ale kompletnie mu nie odpowiedział przyjmując tylko jego słowa do wiadomości. Myślami nie raz błądził nie wiadomo gdzie, ale kompletnie nie przyznałby się na głos o czym w danej chwili myśli. W końcu jednak odsunął się leniwie od mężczyzny i spojrzał jeszcze raz w niebo z zaciekawieniem.Nadal padał śnieg. w sumie równie dobrze, mógł to zauważyć po tym, że jego włosy miały na sobie drobne płatki, zmarzniętego śniegu, które odbijały od siebie sztuczne światło lamp.Pozwolił się chwycić za dłoń i splótł mimowolnie palce z jego palcami i ruszył z powrotem na promenadę. Kiedy wspomniał o kakao , a nie kawie wyraźnie się ożywił.
- Kakao.? Kakao też ma w sobie kofeinę, wiedziałeś ? To prawdziwe. Nigdy nie piłem Kakao na ciepło. Nie wiem czy jest to dobry zamiennik. Chyba jednak wolę kawę. Ale mogę spróbować. Jeżeli tylko mi je zrobisz. Mam w domu Kakao. Czasami coś piekę.
Rzekł na tyle głośno, aby mężczyzna Go usłyszał i wlepił w niego swoje ciemne oczy. Tak się zapatrzył , że nawet nie zauważył wystającej kostki brukowej i potknął się . To było w jego stylu. Często był nie uważny. Spadał z ławek, albo się potykał.To pewnie z braku snu. Ale nic dziwnego, skoro już jakiś czas nie wysypia się porządnie. Dlatego też bał się,że jak wypije Kakao i pójdzie do łóżka to prześpi całą noc i poranek, a potem nie będzie mógł wrócić do swojego nie spania i zacznie żyć jak człowiek. Sam nie wiedział jakby to wtedy wyglądało.Taka wielka zmiana. Troszkę się bał.Mimo wszystko potknął się , a że trzymał Ayase za rękę to pociągnął Go za sobą. Wszystko ciało się dość szybko Rey dziwnym trafem przekręcił się w czasie upadku i walnął plecami o jakiś słup. Złapał przy okazji nauczyciela w swoje ramiona, aby i on się nie uderzył i objął Go kurczowo, a samemu zjechał plecami po słupie i aż usiadł na ziemi nie puszczając mężczyzny.
- W porządku ?
Zapytał cicho,a w jego głosie słychać było lekki ból Chyba musiał porządnie się walnąć skoro właśnie tak mówił. Miał nadzieję, że przynajmniej nauczycielowi nic się nie stało. Nie chciał Go "uszkodzić" przed pierwszymi zajęciami w szkole. Dopiero by było. Powoli rozluźnił uścisk, aby nie zrobić mu większej krzywdy.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Gość on Nie Mar 16, 2014 8:49 pm

- Dobrze przygotuje je dla ciebie.
Powiedział spokojnie i na chwilę się zamyślił. Przez co nie zdążył go złapać przed tym upadkiem. Chwile jak sparaliżowany tkwił w jego ramionach. Rey go ochronił a to nie tak miało być. To on powinien chronić jego.
- Zemną tak, ale boje się o ciebie.
Nim Rey zdarzył zaprotestować Ayse wziął go na ręce ostrożnie by w razie, czego nie sprawić mu większego bólu. Tak Szybkim krokiem ruszył do mieszkania Reya.
( temat zakończony Rey+ Ayase )

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Kazuya on Czw Mar 20, 2014 6:31 pm

Rano wyszedł i poszedł od razu na plażę. Napisał do Svna, że czeka na plaży przy głównym wejściu. Chciał chwile pomyśleć dlatego przyszedł wcześniej. Siedział z słuchawkami na uszach i patrzył na morze. Nie było bardzo zimno więc Kazuya był tylko w bluzie. Jego szaliki wisiał pod kapturem. Czerwonowłosego cieszył fakt, że o tej porze roku mało kto chodzi na plaże. Będą całkiem sami. No taką miał chłopak nadzieję.
Widząc kochanka wstał i pomachał mu. Nie było widać, czy to rumieniec z zimna. Czy z zawstydzenia. To pierwsze bardziej bo mężczyzna nawet do niego nie podszedł.
-Hej-przytulił się do niego mocno. Wcześniej wyją słuchawki i schował komórkę do kieszeni swojej bluzy. Tak jak obiecał uśmiechnął się do niego.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by SYrjöP on Czw Mar 20, 2014 9:43 pm

Mężczyzna był przekonany, że Kazuya napisze mu, o której godzinie po niego przyjechać, więc zdziwił się, gdy dostał wiadomość informującą, że młodzieniec jest już na plaży. Pojechał tam niemal od razu po odczytaniu wiadomości i podszedł do machającego mu chłopca. Ze szczerą ulgą powitał fakt, że pogoda była ładna, a mimo niej nie było tu chyba nikogo. Zsiadł z motoru i zdjął kask, po czym objął przytulającego go ucznia.
- Witaj Płomyczku, sądziłem, że zadzwonisz, abym po ciebie przyjechał. Chyba bałeś się, że wymuszę na tobie zabranie kurtki, co? Nie chcę cię bez niej widzieć, dopóki nie będzie ciepło i nie zniknie śnieg. Ale mimo wszystko dziękuję, za ten cudowny uśmiech na powitanie.
Pytanie Svena było jak najbardziej logiczne, gdyż oczywiste było, że nie podoba mu się ubiór chłopca. Po to dał mu cienką zimową kurtkę, by czerwonooki nie marzł w bluzie w czasie zimy. Mężczyzna zdjął z siebie kurtkę i narzucił ją na ramiona chłopca, a następnie pocałował go w czoło. Gdy konserwator już nie miał na sobie wierzchniego okrycia, widać było niezbyt gruby sweterek o szarej barwie, który podkreślał intensywność koloru jego włosów.
- Nie mogę pozwolić, żebyś się przeziębił. Jak ja cię wtedy będę odwiedzał? Nie sądzę, by akademik wymagał aż tak gruntownych konserwacji, żebym mógł tam bez powodu spędzić znaczną ilość czasu. Jak minęła noc? Śniło ci się coś ciekawego, mój mały?
Wypuścił chłopca z objęć tylko po to, by po chwili objąć go jednym ramieniem i poprowadzić wzdłuż plaży. Doszli do dość wysokiego murku, więc mężczyzna wykorzystał to i zgarnął z niego śnieg, po czym położył plecak, by chłopcu nie było zimno siedzieć. Posadził czerwonookiego przodem w stronę morza, samemu ustawiając się za jego plecami i obejmując go w pasie. Nie trwało to długo, by jego usta odnalazły ucho chłopca i złożyły tam delikatny pocałunek.
Poczuł owiewający ich chłodny wiatr, więc cieszył się, że oddał chłopcu swoją kurtkę. W okolicach akademików było zdecydowanie cieplej niż na plaży, gdzie dmuchało mrozem znad morza.

Powrót do góry Go down

Re: Miejska Plaża

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach