Miejski Park

Strona 3 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Hikaru Okita on Sob Kwi 05, 2014 8:35 am

Zmniejszył swoje tempo, ale nie ze zględu na chłopaka. Tylko swoją bolącą kostkę
-Pan to w szkole. Poza nią Hikaru-zdradził się, że jest nauczycielem, ale kiedyś musi to nastąpić. Szedł spokojnie myśląc co może powiedzieć. -Uczę wf w takiej jednej szkole. Nazwy nie pamiętam. Uwielbiam kosza chodź sam już od kilku lat nie gram.-mówił wszystko po zastanowieniu się.
-Wiem gdzie w tym parku jest jeszcze śnieg. A chodziło mi o czy króliki nie mają słabej odporności?-skierował się w tamto miejsce.
-Pewnie interesuje Cię mój wiek. Mam 25 lat, ale duszą jestem w twoim wieku.-powiedział z uśmiechem i wskazał miejsce gdzie jest to miejsce ze śniegiem.
avatar
Hikaru Okita

Wiek : 29
Skąd : Tokio
Zawód : nauczyciel wf
Wygląd : brązowe oczka i włosy, umięśniony zazwyczaj nosi ubranie sportwe, ale i normalne (to rzadziej)
Stan : wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t103-hikaru-okita#1873

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Akira on Wto Kwi 08, 2014 7:32 pm

>>W innej części parku<<

Akira owszem, nie zauważył uśmiechu Shona. Chłopak generalnie nieczęsto widywał uśmiechy, bo z mało kim był na tyle blisko by „patrzeć” na jego twarz. Pamiętał szczery uśmiech ojca pod palcami i to jak zawsze udawał, że go zaraz ugryzie, kiedy mały Akira sprawdzał jaki ma wyraz twarzy. Pamiętał łagodny uśmiech matki kiedy jeszcze żył ojciec. Od jego śmierci nigdy nie „patrzył” na jej twarz. Znał też uprzejmy ale nieco sztuczny uśmiech swojej byłej nauczycielki i na tym jego znajomość uśmiechów się kończyła.
Czuł jednak ciepło w głosie starszego kolegi. Gdyby tylko znał jego uśmiech, mógłby sobie wyobrazić, że Shon się uśmiecha.
Szli do parku w zupełnej ciszy. Ani Akira ani Shon nie należeli do rozmownych osób. Akira nie czuć jednak by cisza była ciężka lub niezręczna. Po prostu nie zapełniali jej niepotrzebnymi słowami. Szli za rękę przez park. Kiedy Akira wyczuł, że powierze robi się wilgotne wiedział, że są w pobliżu fontanny.
-Kiedy byłem mały i chodziłem tędy z ojcem, nigdy nie mogliśmy się zdecydować którą stroną ominąć fontannę. Przypominaliśmy sobie wtedy którą stroną mijaliśmy ją ostatnim razem i wybieraliśmy tę drugą by było sprawiedliwie. –powiedział przerywając ciszę. Właściwie nie miał pojęcia dlaczego zwierzył się z tego starszemu koledze. Informacja była z pozoru błaha nieistotna i zupełnie głupia, ale dla Akiry była jak naprawdę osobiste zwierzenie się z czegoś.
Co też mi przyszło do głowy by o tym opowiadać. Pewnie uzna mnie teraz za dziwaka i zdziecinniałego. Dlaczego w ogóle mówię mu takie osobiste rzeczy? Co za wstyd…–zganił się w myślach i wbił wzrok w trzeszczący pod swoimi stopami żwir, by ukryć zawstydzenie na swojej twarzy.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Shon Marks on Wto Kwi 08, 2014 7:57 pm

Shonowi cisza nie przeszkadzała, póki nie była krępująca. Tej z cyklu "matko, wypadałoby się odezwać, ale co tu powiedzieć?" nienawidził - pewnie nie tylko on z reszta. Teraz jednak było przyjemnie. Jedyne, co go stresowało to fakt, że towarzystwo może za chwilę zniknąć - a było całkiem przyjemne - i nie wrócić, lub zwyczajnie nie poznać go, kiedy on podszedłby do chłopaka po czasie. Takie myśli zawsze krążyły mu po głowie od początku znajomości, bo na każdej zdecydowanie zbyt bardzo mu zależało - i często przez nie nieświadomie zaczynał się naprzykrzać, przez to owe znajomości tracąc.
Kiedy doszli do fontanny, zerknął na nią, później na chłopaka trochę zdziwiony jego wypowiedzią. Skojarzyło mu się to trochę z własnymi udziwnieniami i był już pewien, którą stroną będzie wracał. Starał się jednak skupić na rozmowie, żeby nie zacząć o tym zbyt natarczywie myśleć.
- Cóż, więc dzisiaj idziemy prawą stroną. Jeśli jeszcze kiedyś będę ci potrzebny, możemy iść lewą. - odpowiedział mu przyjaźnie, znów spoglądając na fontannę. Lubił lekki szum wody, czy ogólnie odgłosy wiosny.
- Mój pewnie gdybym się zbyt długo zastanawiał zaproponowałby przejście po wodzie. Wiem, to nie jest do końca normalne. - dodał po chwili z lekkim rozbawieniem, usiłując uwierzyć we własne słowa. Lubił opowiadać o rodzinie nawet tej nieistniejącej, czy całkowicie innej, niż jego faktyczna. To bez znaczenia. Przez chwilę może czuć, jakby to wszystko było prawdą i tylko to ma na tę chwilę znaczenie.
- Lubię jego drobne zdziwaczenia. - dodał po chwili, zerkając pod nogi.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Akira on Wto Kwi 08, 2014 8:57 pm

Kiedy Shon wspomniał o swoim ojcu Akira wyczuwał coś dziwnego w jego głosie. Problem w tym, ze nie miał pewności co to takiego. Nie przypominało to kłamstwa do jakich przywykł. Bardziej coś na kształt zwątpienia. Spiął się nieco podświadomie, nie wiedząc co o tym myśleć.
Coś jest nie tak z jego ojcem. Tylko nie wiem co. Może on też nie żyje jak mój? Albo bardzo dawno się nie widzieli?
-Nawet idąc po wodzie można podejść blisko samej fontanny ale ostatecznie nie można jej przeniknąć. Trzeba w końcu się zdecydować na którąś stronę, prawda? –stwierdził ostrożnie. Nie skomentował faktu, ze miałby jeszcze kiedyś potrzebować pomocy Shona. Nie chciał sprawiać problemu kolejny raz, kolejnej osobie. Marks nie miał w końcu obowiązku mu pomagać. Same dyżury wyznaczone w klasie do odprowadzania go do domu denerwowały go. Tym bardziej nie chciał zerowac na uprzejmości obcych osób
-Za chwilę będziemy wychodzić z parku, prawda? Musimy pójść w prawo, wzdłuż głównej drogi. Mieszkasz daleko stąd? Mam nadzieję, że nie wyciągnąłem Cię na drugi koniec miasta. –stwierdził ostrożnie, zapominając tym razem o formie grzecznościowej
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Shon Marks on Wto Kwi 08, 2014 9:09 pm

- Pod samą fontanną to by już nie miało znaczenia. -odpowiedział z lekkim uśmiechem. Takiego sobie wyobrażał ojca, jakiego chciałby mieć. Byłby odrobinę zwariowany, a swoimi wariactwami odciągałby jego uwagę od tego typu zdziwaczeń, które w większym nagromadzeniu faktycznie potrafią uprzykrzać życie. Kto wie, może gdyby takowy istniał, Shon mógłby z nich kiedyś wyrosnąć? Teraz jednak takie gdybanie nie ma raczej większego sensu.
- Tak, już całkiem niedaleko. A mieszkam w akademiku, więc wcale nie tak daleko, a spacer jest całkiem przyjemny. Na prawdę nie musisz się tym przejmować. - zerknął w kierunku chłopaka, który widocznie bardzo nie chciał być dla niego problemem. Cóż, nie był. Był przyjemnym urozmaiceniem dnia i sam Marks miał nadzieję, że owo urozmaicenie się jeszcze powtórzy.
Dość szybko przeszli przez park, skierował się wtedy we wskazaną stronę, prowadząc nowego znajomego obok siebie.

zt x 2
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 09, 2014 12:37 am

-Nie czulbym sie komfortowo mowiac na ''Ty'' do osoby starszej, w dodatku slabo znanej.-Wytlumaczyl spokojnie, przeczesujac palcami puszysta siersc zwierzaka. Zostal wychowany jak zostal - mial miec szacunek do starszych. Mowienie do mezczyzny po imieniu z pewnoscia wprowadzaloby Chrisa w identyczny stan uczuciowy jak wejscie do klasy, zalozenie nog na lawke i wyzywanie nauczyciela. Definitywnie nie chce sie do niego zwracac per ''Hikaru''. Moze kiedys.
Kiedy juz doszli do miejsca, gdzie lezala jeszcze biala kolderka, srodze sie zawiodl. Snieg zalegajacy na trawniku byl juz ''drugiej swiezosci''. Niezbyt czysty, w dodatku zbity w twarda, biala skrupe przez ostatnie wahania temperatur.
-Nie, Amfa jak dotad nigdy nie zachorowala. Zzadnych infekcji czy cos. Oczywiscie i tak na nia uwazam, ale niech tez ma cos od zycia.- Powiedzial, kucajac na ziemi i znow zapinajac zwierzakowi smycz na szelkach.
-Nie jest pan w koncu taki stary.- Stwierdzil, wstajac i prostujac sie. Dlonie wsunal do kieszeni swojej skorzanej kurtki, w jednej z nich dodatkowo trzymajac raczke od smyczy.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Hikaru Okita on Sro Kwi 09, 2014 3:15 pm

Spokojnie patrzył na królika. Zaraz zerknął na chłopaka. Chyba kojarzył go ze szkoły, ale nie był pewien. W jednej klasie były dwie osoby z dwukolorowymi oczami. Nazywana jest klasą dziwaków. Jakoś mało go interesowało dlaczego tak.
-Wiesz co dziękuje. Nadal jestem młody. Wież, albo nie duchowo jestem w twoim wieku-powiedział z uśmiechem. Może to go przekona do mówienia sobie po imieniu. Czuł się jeszcze starszy niż był jak w prywatnym życiu mówią się mu per pan.
-To bardzo dobrze, że masz o kogo dbać.
avatar
Hikaru Okita

Wiek : 29
Skąd : Tokio
Zawód : nauczyciel wf
Wygląd : brązowe oczka i włosy, umięśniony zazwyczaj nosi ubranie sportwe, ale i normalne (to rzadziej)
Stan : wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t103-hikaru-okita#1873

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Wto Kwi 15, 2014 12:13 pm

Chris z kolei nadal nie miał zbytniej ochoty, aby mówić mężczyźnie po imieniu. Nie był zwolennikiem zbytniego spoufalania się z przypadkowymi ludźmi, zwłaszcza że tego tutaj chyba skądś kojarzył... Byłaby lipa, gdyby zaczął gadać na temat życia osobistego, a następnie dowiedział się, że facet pracuje w jego szkole. Jest nauczycielem, więc to całkiem prawdopodobne, prawda? Poza tym, do starszych należy mieć szacunek.
-Doprawdy?- Powiedział, dyskretnie przewracając oczami. Czyżby miał tutaj wczesną formę kryzysu wieku średniego? To chyba wtedy mężczyźni udają, że mają mniej lat niż normalnie...
-Cóż, w takim razie nie mam czego panu zazdrościć. Nauczyciel z umysłem niedojrzałego nastolatka to dosyć że... Dosyć nieciekawa sprawa.- Powiedział, w porę gryząc się w język.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Hikaru Okita on Wto Kwi 15, 2014 2:55 pm

-Nie jestem taki stary. A z moimi uczniami na wf muszę być zapan brat. Choć jedna klasa mnie denerwuje-powiedział i patrzył na królika. Hikaru nie miał kryzysu wieku średniego. Tylko bardziej strach przed nimi. Siedział spokojnie chwilę z nimi.
-Przepraszam. Kompletnie zapomniałem, że mam coś załatwić-powiedział patrząc na ekran swojego telefonu. Zatracił się za bardzo w rozmowie.
-No nic. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się Chris. Ale aby to nie był wf-powiedział na odchodnym. Zaraz ruszył szybko tam gdzie miał się znaleźć. Kompletnie zapomniał, że ma dzisiaj spotkanie ze starą klasą. I na głowie miał jeszcze Natsuki'ego. Lepiej być nie mogło.

[zt]
avatar
Hikaru Okita

Wiek : 29
Skąd : Tokio
Zawód : nauczyciel wf
Wygląd : brązowe oczka i włosy, umięśniony zazwyczaj nosi ubranie sportwe, ale i normalne (to rzadziej)
Stan : wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t103-hikaru-okita#1873

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Wto Kwi 15, 2014 11:58 pm

Nie ma nic lepszego od dnia spędzonego w otoczeniu zielonej trawy, zielonych liści, zielonego jabłka z zestawu z Mc Donald's oraz cukierkowej atmosfery w parku. Nic tylko to zepsuć zabierając jakiemuś dziecku lizaka, ale bądźmy poważni. Johnny już taki nie jest. Nie zabrałby dziecku lizaka...on by je tylko wrzucił do fontanny. Nic wielkiego. A teraz? Teraz siedział sobie pod jednym z wysokich, chroniących swą koroną przed słońcem, drzew i grał jeden z utworów zespołu Bon Jovi, gwiżdżąc przy tym wesoło.
Nie zwracał zbytniej uwagi na przechodniów, na ich rozmowy, gesty, problemy. Po co się interesować czyimś życiem? On ma swoje. Choć w pewnej chwili przyuważył, stojącego tyłem do niego, chłopaka. Nie trzeba dodawać, że skupił się najbardziej na jego pośladkach, analizując ich jędrność z odległości dwudziestu metrów. Nie mogąc się skupić na akordach przestał grać, wstał, schował gitarę do pokrowca, który po chwili zarzucił na plecy i podszedł do ów młodzieńca.
-Zgubiłeś się czy na kogoś czekasz?-spytał ciekawy, choć mogło to zabrzmieć co najmniej pedofilsko.
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 12:11 am

Kurwa.
Powoli zaczynal myslec, ze obejmuje go jakas dziwna zasada ''terminu waznosci'', znana tylko pedofilom. Ze co, niedlugo mu stuknie siedemnastka i juz nie bedzie potrzebny, to go ktorys musi zmolestowac poki jest czas? Moze i tak, no ale ludzie zloci! Sa jakies normy! To juz drugi w przeciagu dziesieciu minut! Co jest, jak jednemu cos wyskoczylo, to go drugi zmienil na warcie w parku?
Westchnal cicho, przewracajac ze znuzeniem oczami. Juz na spacer z krolikiem nie mozna normalnie wyjsc... Pomyslalby kto, ze jego problemem nie bedzie stadko stworzen kobiecopodobnych w wieku 11-16 lat, a stare dziady.
Odwrocil sie do mezczyzny, przesuwajac spojrzeniem dwukolorowych teczowek po sylwetce mezczyzny.
Tak, tym razem na pewno ma do czynienia z kryzysem wieku sredniego. Calkiem niezlym, ale nadal kryzysem wieku sredniego.
-Wyprowadzam zwierzaka. Amfa, bierz go.- Rzucil zartobliwie, nadal nie wyrazajace nic szczegolnego spojrzenie przenoszac na krolika hasajacego radosnie po kupce ostalego sniegu. Kciukiem zas wskazal krotko na blondyna, zupelnie jakby naprawde oczekiwal ataku ze strony krolika.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Sro Kwi 16, 2014 7:30 am

Gdyby to jeszcze był kryzys wieku średniego to można by go zrozumieć, ale to jest chodzące zdziecinnienie pierwotne. Johnny uśmiechnął się szeroko i spojrzał na małego króliczka, kręcącego się przy ich nogach. Po chwili namysłu schylił sie i wziął go na ręce.
-No...i nie muszę iść do sklepu po mięso na obiad. Dzięki!-zażartował. Rozbawiony zrobił taktyczny zwrot w drugą stronę i zaczął isć do wyjścia z parku, czekając na reakcję młodego chłopaka.
Jak ja kocham się z takimi droczyć
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 8:45 am

Brew chlopaka poszybowala w gore w gescie dezaprobaty, kiedy mezczyzna podniosl biale stworzonko, odchodzac z nim jak gdyby nigdy nic. Nie no, ma jaja...
Szkoda tylko, ze zapomnial o smyczy, ktorej jeden koniec byl w dloni Chrisa, zas drugi dyndal sobie z szelek na Amfie. Tyle przegrac.
-Te, te, te. W tyl zwrot, kompania stac!-Polecill, powolutku zwijajac smycz, aby mezczyzna nie ruszyl z miejsca i podchodzac do niego, po czym wyciagajac dlonie w strone zwierzaka. O dziwo wcale nie wierzgajacego, drapiacego i wyrywajacego sie zwierzaka. Cholerny zdrajca. Zdrajczyni, whatever.
-Wstydzilby sie pan. Taki stary, a tak brzydko dreczyc mlodszych.-Powiedzial, posylajac mezczyznie wymowne spojrzenie.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Sro Kwi 16, 2014 9:10 am

Westchnął ciężko, zażenowany, bo nie przewidział tego, że można takiego królika wyprowadzać na smyczy. To nielogiczne! Przecież to nie pies, tylko gryzoń!
Choć Johnny nie jest już najmłodszy, nie można tego powiedzieć o jego charakterze. Nie zachowuje się jak przyzwoity dorosły. Dlatego też zamiast oddać królika, wolną ręką złapał chłopaka w pasie i przysunął do siebie, uważając by nie zgnieść zwierzątka.
-Kompania powiadasz? A wiesz jak to się mawia: za mundurem panny sznurem. Może weźmiesz z tego przykład.-powiedział szeroko się uśmiechając, casanova jeden.
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 11:03 am

Może i nie pies, ale też zwierzak. A zwierzaki lubią wolność, w dodatku ten akurat był całkiem szybki. Łatwo można się więc domyślić w jaki sposób skorzystałby ze spuszczenia ze smyczy.
No cóż... Nie ma co, takie zachowanie Chrisa nieźle zaskoczyło. Z początku dał się pociągnąć niczym bezwładna lalka, dopiero po tym jak jego ciało zderzyło się z torsem Pana Wesołego oponując, kładąc dłonie na klacie... Swoją drogą nieźle umięśnionej, co jednak jest teraz bez znaczenia, idźmy dalej, klacie blondyna i lekko go odpychając, by zachować jako-taki dystans. Nie za daleko jednak.
-A czy ja wyglądam jakbym chociaż raz w życiu nosił kieckę, aby nazywać mnie "panną"?- Zapytał, posyłając mu pobłażliwy uśmiech.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Sro Kwi 16, 2014 12:48 pm

Zamruczał cicho czując na swoim torsie drobne ręce swojego nowo poznanego towarzysza. Jak widać poza interesującym tyłem, miał też intrygujący charakter, co Johnny cenił w pewnym stopniu. Wybuchnął śmiechem słysząc odpowiedź młodszego o jakieś piętnaście lat chłopaka i przybliżył twarz do jego pięknej buźki.
-Jak dla mnie mógłbyś być nawet księżniczką, a i tak niejeden by zawiesił na tobie oko.-powiedział cicho i po chwili dodał:
-Oddam ci królika jak zjesz ze mną lunch.
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 1:26 pm

No prosze, prosze. Coraz smielsi Ci pedofile. Zeby tak bezkaarnie podrywac mlodych chlopcow w parku...
Usmiechnal sie w ten typowy dla siebie, lekcewazacy sposob. Jeden kacik ust delikatnie uniesiony, w oczach zas lekkie powatpienie, ale takze iskierki wesolosci. Zazwyczaj, gdy jego twarz wykrzywiala sie w ten sposob oznaczalo to, ze rozmowca go czyms zainteresowal. Tak bylo i tym razem.
-Nie sadzi pan, ze dla takiej mlodziutkiej ksiezniczki jak ja, taki... Wiekowy grajek jak pan jest ciut za stary?- Zapytal nieco nasmiewczym tonem, nie odsuwajac twarzy, a jedynie wyciagajac bardziej szyje i prostujac sie, aby nie odczuwac tak bardzo roznicy wzrostu.
-Hmmmm... Mialbym isc gdzies z nieznanym, sporo starszym i dziwnie wygladajacym facetem, ktorego imienia nawet nie znam?- Zadumal sie, spogladajac w gore i przykladajac palec do ust, delikatnie postukujac w nim wargi, jak gdyby sie nad czyms zastanawial.- No nie wiem...
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Sro Kwi 16, 2014 2:10 pm

Aż go bolało w środku gdy usłyszał słowo "wiekowy". To jak go postrzegają, było tak okropne. Ale nie ma zamiaru się poddać i stać się sztywniackim pedantem zapiętym po szyję i owiniętym krawatem. Co to to nie. Never, ever.
-Ze mną tak jak z winem. Im starsze tym lepsze.-powiedział tylko po to by sobie poprawić humor. Trzeba widzieć pozytywy starzenia się choć raz na ruski rok, czyż nie? Mężczyzna nadal się szeroko uśmiechając, przeniósł króliczka wyżej, by zwierzaczkowi było wygodniej się o niego opierać.
-Jestem Johnny. Johnny Rogers. Teraz już wiesz jak się nazywam, a poznać możesz przy rozmowie w jakimś lokalu. Ja stawiam.-nie miał zamiaru dać za wygraną. Osiągnie swój cel chociażby miał upaść naprawdę nisko, bo ten kto go zainteresował nie będzie miał tak szybko spokoju.
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 3:31 pm

Jego usmiech poszerzyl sie o kilka centymetrow, kiedy mezczyzna zgrabnie wybrnal z sytuacji, mimo ze przez doslownie kilka sekund mozna bylo ujrzec na jego twarzy lekkie ''zalamanie''' humoru, gdy Chris dotknal chyba niezbyt przyjemnego tematu. Nie ma co, szczwana bestia. I uparta. Chris, jako ze sam charakteryzowal sie uporem i determinacja docenial te ceche w ludziach.
Westchnal w koncu finalnie, spuszczajac nieco glowe i krecac nia ze zrezygnowaniem. Dobra, on sie poddaje. Facet wygrywa.
-Coz... Mimo mi pana poznac, panie Rogers. I skoro nie ma innej opcji, aby oddal mi pan Amfe... Moge pojsc na ten uklad. Aczkolwiek nie dzisiaj. Mam cos waznego do zrobienia. Co pan powie na inny termin?- Zapytal, kiedy juz w koncu uniosl lekko glowe. Jednoczesnie odsunal sie od niego nieco, bo jednak obsciskiwanie sie na srodku parku z facetem o jakies dwadziescia lat starszym zapewne nie wypadloby dobrze w oczach ewentualnych nauczycieli bedacych akurat w parku. Nie zeby go to obchodzilo, no ale.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Sro Kwi 16, 2014 6:50 pm

Epic win proszę państwa! Ale co się dziwić. W końcu to Johnny. Świadomość zbliżającej się czterdziestki przygnębia, ale to jakie ma doświadczenie w tego typu rozmowach jest warte nawet pięćdziesiątki.
-A ty mi się przedstawisz? I przy okazji może dałbyś mi swój numer telefonu? Nie chcę żebyś mi tak bez słowa uciekł, bo mogę cię więcej w parku nie zobaczyć.-spytał i wolną ręką, bo w drugiej nadal trzymał królika, wyjął z kieszeni swojego grata, zwanego potocznie telefonem marki Samsung. Ledwo zipie, ekran porysowany, ale czasem się przydaje. Na przykład teraz, kiedy chce się wyciągnąć numer od ładnego chłopaka.
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 7:28 pm

-Czasami tutaj bywam, zapewne by mnie pan jeszcze nie raz zobaczyl. Christopher Hurst.- Przedstawil sie, niemal aktorskim ruchem odgarniajac wlosy z twarzy, a nastepnie podajac dlon mezczyznie. Szybko sie jednak zorientowal, ze to niieco bezcelowe skoro obie rece ma on zajete i opuscil ja z lekkim zaklopotaniem. Taka tam, niezreczna sytuacja dnia codziennego.
-A numer telefonu... Niech strace. Uwaga, dyktuje.- Tutaj zrobil pauze, czekajac az Johnny wlaczy swoja ''cegielke'' na tryb zapisywania numeru. Z pamieci podyktowal swoj numer, powtarzajac go jeszcze raz na koniec, aby blondyn mogl sprawdzic, czy wszystko gra.
-No, to tego... Moge odzyskac krolika? Smutno mi w domu bez niego bedzie.- Upomnial sie, wskazujac na zwierzaka podbrodkiem.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Johnny Rogers on Sro Kwi 16, 2014 7:57 pm

Christopher...strasznie sztywne. Czy tutaj wszystko musi być takie jakby światu włożono kij w dupę i kazało usiąść na ławce? Jak widać tak. I to nazywanie "panem". A co ja jestem Alfonsem żeby się tak do mnie zwracano? Albo jakimś lordem? No proszę was, kiedyś należy wyluzować.-powiedział w myślach, ale na zewnątrz nadal się szeroko uśmiechał do chłopaka. Postanowił, że będzie zdrabniał jego imię nawet jeśli ten nie będzie tego chciał.
-Ależ oczywiście! Oczywiście! Króliczek jest przecież twój.-odparł i przełożył ostrożnie zwierzątko w ręce młodego towarzysza. Oczywiście jak to Johnny musiał skorzystać z okazji i przy przekładaniu gryzonia, pocałował mocno Chrisa.
-Zadzwonię.-mruknął w jego usta, a następnie odsunął się i ruszył powolnym krokiem w stronę swojego domu, machając dzieciakowi na pożegnanie.

[z/t]


Ostatnio zmieniony przez Johnny Rogers dnia Sro Kwi 16, 2014 8:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Johnny Rogers

Skąd : USA
Zawód : Boski
Wygląd : Boski
Stan : Boski

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t128-johnny-rogers-rock-me-babe

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Christopher on Sro Kwi 16, 2014 8:15 pm

Uniosl jedna brew do gory, slyszac ten nadmierny entuzjazm w glosie mezczyzny. Jak u sprzedawcy w telezakupach. ''NALESNIKI?!''. Alez oczywiscie, OCZYWISCIE!
Z niemala ulga w koncu przytulil do siebie Amfe. Badz co badz przez caly czas istnialo ryzyko, ze zwierzakowi cos odbije i zacznie rzucac sie w rekach Johnnego, co poskutkuje upuszczeniem go na ziemie...
A co do upuszczania na ziemie. Nie byla to co prawda wina krolika, ale Chris sam omal go nie upuscil w momencie zmasowanego ataku na jego osobe. Konkretniej polnocna czesc jego osoby.
GODDAM IT! Czy wszystkie ostatnio poznane osoby musza naruszac jego przestrzen osobista?! Czy ktokolwiek ze wspolczesnych ludzi slyszal o czyms takim jak ''przyzwoitosc''?! TEN SWIAT UMIERA!
Normalnie nie zrobiloby to na nim zzapewne roznicy, jednak... Momentalnie przypomnial sobie o sprawie z Natsu. Ta... Ten tez byl taki nadpobudliwy w sprawach osobistych. Poczerwienial lekko ze zlosci, juz niemal unoszac dlon by dac Johnnemu w twarz. Ten, na szczescie dla siebie, odsunal sie jednak, zegnajac i odchodzac. Chris za to, majac obecnie nieco podwyzszony wskaznik stresu i bolu dupy przez chwile stal w miejscu, zmruronymi oczami przez chwile wpatrywal sie w plecy odchodzacego mezczyzny, po czym szybkim krokiem ruszyl do domu, wzrokiem ciskajac kurwiki na wszystkich mijanych ludzi.

[z/t]
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Akira on Pią Kwi 18, 2014 8:03 pm

Nieco niepewnie podał dłoń starszemu koledze. Kiedy poczuł delikatną pieszczotę na niej najpierw otworzył szeroko oczy, później opuścił głowę w zawstydzeniu i wbił wzrok prawdopodobnie w czubki swoich butów lub żwir pod nimi. Czuł że okropnie mu gorąco w policzki.
To… co to miało znaczyć? To było całkiem miłe ale takie jakby… intymne? Nic z tego nie rozumiem. Gorąco mi i jakoś tak duszno. Pewnie wyglądam jakby moje policzki płonęły. –myślał i miał trochę racje, bo jego policzki rzeczywiście wyraźnie się zarumieniły. Akira czuł jak serce kołacze mu w klatce piersiowej z podekscytowania, zdenerwowania, adrenaliny i sam nie wiedział już czego jeszcze. Starał się jednak zachować spokój i nie okazywać tego po sobie. Milczał dopóki nie uświadomił sobie że są już blisko fontanny. Słyszał ją i czuł wilgoć w powietrzu.
-Tym razem z lewej strony. Pamiętasz? –zapytał cicho i nieco niepewnie unosząc twarz i „patrząc” w kierunku Shona.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Shon Marks on Pią Kwi 18, 2014 8:22 pm

Widział reakcje chłopaka i te znów wydały mu się urocze. Nie mówił o nich głośno, nie chcąc bardziej go speszyć i nic nie zrobił, choć miał ochotę pogłaskać delikatnie jego policzek, czy choćby objąć go mocno. Akira w jakiś sposób go pociągał. Przyciągał. Możliwe, że głównie przez fakt, iż jak dotąd nie odepchnął go, ani nie odrzucił, możliwe, że przez coś więcej - tego nie wiedział. Ale lubił jego towarzystwo.
- Pamiętam.
Odpowiedział mu z lekkim uśmiechem. Ostatnim razem wracał z prawej strony, żeby teraz iść w stronę domu Akiry z lewej i z tej też później w stronę akademika. Takie rzeczy były dla niego w jakiś sposób istotne. Nic nie bolało go, kiedy ich nie dopilnował - przynajmniej fizycznie - jednak w jakiś sposób drażniło go, dręczyło i nie chciało wyjść mu z głowy jeszcze długo po odejściu od takiego miejsca. Rozpraszało.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci, że tak szybko zadzwoniłem. Byłem na rozmowie o pracę, skończyłem dość wcześnie i pomyślałem, że jestem niedaleko ciebie. Wczoraj bardzo przyjemnie spędziłem czas w twoim towarzystwie.
Tłumaczenie się. Shon dość często nie ma pewności, jak jego zachowanie zostanie odebrane i teraz, kiedy coraz bardziej zależy mu na tej znajomości i jest ona dla niego bardziej stresująca, ma potrzebę... wyjaśniania? I można mu mówić, że znają się przecież drugi dzień i zdecydowanie przesadza, jednak z jego perspektywy jest to JUŻ drugi dzień, JUŻ drugie spotkanie. On już cieszy się potencjalnym przyjacielem.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach