Miejski Park

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Tom Salvia on Sob Maj 10, 2014 11:12 am

/Oczyszczać ludzi, huh? Dobrze by było. Jednak nawet jeśli co mi po tym? Może ta ostatnia mara nocna miała w sobie ziarnko prawdy? Może ojczym ma do mnie pretensje…/ Na samo wspomnienie owej nocy, czy raczej dwóch morderczych godzin koszmaru, jego głowa zaczęła nieprzyjemnie pulsować. Tak, tak pierwsza oznaka migreny, chociaż najgorszy stan przeżył już w nocy, gdy ciało chciało poddać się snu a on usilnie chodził po pokoju nie dając za wygraną. Jak to sobie tłumaczył? To cena za jego nazbyt dobre umiejętności, czy może za to że częściowo mu się poszczęściło w życiu.
Jednak chwila, gdyby mu się poszczęściło nadal by z kimś był, nie miał pod opieką żadnego młodzika, zapewne prowadziłby wspólne życie. Idiota, jak mógł pomyśleć o swoim byłym aż tak poważnie, jak mógł nie zauważyć tak widocznego oszustwa pod nosem? /Nie, nie. Nie czas na to./
Wzrok ponownie przeniósł się na ciemnowłosego. A jakże był zaskoczony, słysząc jego ostatnie zdanie. Nie sądził, aby zwyczajna osoba od tak mogła aż tak celnie stwierdzić coś takiego. /A może jest telepatą i czyta moje myśli? Oh, uchrońcie mnie od tego, gdyby usłyszał tamto zdanie o koszuli…/ Uśmiechnął się jednak lekko pod nosem na wspomnienie.
- Częściowo masz rację, Rey. – odpowiedział spokojnie i wygiął się nieco do tyłu, rozprostowując kości. – Nie mam młodszego rodzeństwa, nie mam żadnego. Ale nie raz miałem styczność z młodszymi osobami. – tutaj na chwilę przerwał.
Uśmiech zamarł i zelżał z jego ust, no tak oczywiście „on” musiał teraz zawitać w jego głowie. /Zapomnij o nim do cholery, nigdy się nie uwolnisz, jeśli ciągle będziesz rozpamiętywać dzieciaka!/ Warknął sam do siebie w myślach. O ironio, być psychologiem dla samego siebie. /Cholerny Jul, dlaczego musiałeś mi tak zawrócić w głowie? Daj mii w końcu spokój! Haha, szczeniak i tak znalazł sobie kogoś nowego, ciekawe czy nadal kłamie. Dość. Dziś kurwa to się zmieni./ Pełen determinacji nabrał powietrza do płuc i uśmiechnął się lekko do mężczyzny.
- Jestem psychologiem i ochroniarzem w jednym. Ojczym nauczył mnie tego troszczenia się. Haha, kiedyś byłem nieprzyjemnym typkiem. Miałem tylko jednego przyjaciela, a jeśli ktokolwiek z nim zadarł miał do czynienia ze mną. No przynajmniej póki…nasze drogi się nie rozeszły. Ah, tak aktualnie opiekuję się młodziakiem. Chociaż odnoszę wrażenie, że jestem niańką, a nie ochroniarzem. Cóż, z deszczu pod rynnę. – zamyślił się na chwilę, wracając wzrokiem na rozpiętą czarną koszulę. /Za bardzo się na to gapię, już na pewno zauważył./ - Jednak… jak widzę kogoś hm.. nie oszukując się przystojnego i zamarzającego z zimna nie omieszkam pomóc. – uśmiechnął się szerzej.
To był spory krok, wejść na tak niepewny grunt. Jednak postawa mężczyzny, zachowanie nie wskazywało, aby był jakiś homofobem. Cóż, według Toma wręcz przeciwnie. Skoro sobie dał na nowy cel zmienienie swojego „statusu”, czemu by nie zaryzykować z mężczyzną, który a i owszem był niczego sobie. Nie miał nic do stracenia, jak i był bardzo pewny siebie.
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Rey on Sob Maj 10, 2014 1:08 pm

- Więc na prawdę jesteś gejem? Wiedziałem...Ja to mam szczęście.
Rzekł cichym tonem głosu odpowiadając sobie na głos na wcześniej zadane w myślach pytanie czy przypadkiem Tom , nie jest gejem. W sumie jakoś sporo homo kręciło się po okolicy. Sam nie wiedział dlaczego. Chyba musiał trafić do tego miasta, w sumie w liceum w ogóle to nie zauważył, bo był zapatrzony tylko w jedną osobę, którą kochał, a że ten mężczyzna potem umarł, to Rey nie interesował się nikim innym. Dopiero po studiach wyszedł nieco ze skorupy, a teraz postanowił, że wróci nieco do "starego" siebie i troszkę zaszaleje. Sam nie wiedział czy w ogóle się mu to uda, czy też po prostu w ostatniej chwili nie zrezygnuje. Co jak co i tak nie sądził, aby się zmienił. Fakt, bardziej jest otwarty na ludzi, ale bardziej zamknięty na samego siebie. Odetchnął głęboko i spojrzał na Toma , przypatrując się jego twarzy.
Dziwne oczy...ale mają ciekawy kolor. Dość uspokajające.
- Nie zrozum Mnie źle, Ja sam jestem homo, więc nie mam nic do takich ludzi.
Poprawił się zaraz, aby przypadkiem Tom nie odebrał tego jakoś opatrzenie. Przy okazji nie chciał zamykać rozmowy tylko dlatego, że Tom jest prawdopodobnie gejem. W sumie takich dwóch facetów, przeważnie miała więcej sobie dopowiedzenia niż dwóch hetero.
Tak na prawdę nie mógłbym być z kim innym jakby nie był gejem. Mam dość dramacików. W sumie każdy kolejny związek jest gorszy. Może wziąć przykład z Natsu i po prostu nie szukać związków. W sumie , nie jestem pewny, czy w ogóle tak potrafię.
- Nawet się ciesze, że jesteś psychologiem. Kilka dni temu zastanawiałem się czy do jakiegoś nie pójść, ale chyba sobie po prostu odpuszczę. Z resztą, jak niemalże ze wszystkim.
Powiedział zamyślonym tonem głosu. Zaraz wstał leniwie z miejsca. Miał zamiar iść? Na pewno nie. Rozmowa wydawała się dla niego, na prawdę interesująca. Ściągnął z siebie płaszczyk i zarzucił tym razem on , go na ramiona Toma, a samemu wrócił na ławkę, tyle, że usiadł na niej tak, że dupę miał na oparciu, a nogi na części gdzie normalnie powinno się siedzieć.
- Dziękuję, już mi cieplej
Rzekł cicho i wyciągnął z małej kieszonki , na piersi koszuli papierosa. Jednego, jedynego i zapalniczkę. Wsunął Go w usta i odpalił. Nie przejmował się, że siedział w tym momencie wyżej od Toma. Nie chciał na niego dmuchać dymem. Nie każdy to toleruje. Mimo wszystko nie zdawał sobie sprawy z tego, że Tom ma z tej perspektywy lepszy widok na brzuszek Reya i część torsu przez powiew powietrza , który rozdmuchiwał materiały , niedopiętej koszuli. Zaciągnął się papierosem, a zapalniczkę zaraz schował. Dym wypuścił gdzieś do tyłu, nieco unosząc głowę. Zaraz ją opuścił i zerknął na rozmówcę tymi ciemnymi oczyma. Oczywiście palił cienkiego mentolowego papierosa, z którego niejednokrotnie śmiał się jego przyjaciel. .
Oby mi nie zaczęło zależeć...nie mogę znowu wpaść, jak zaraz nie wstanę , to boję się , że zostanę tutaj na zawsze. Troszkę przerażające, ale nie mogę się ruszyć.
- Ja jestem lekarzem...Przy okazji robię za pielęgniarza w szkole. Praca , jak praca.  Ale zastanawiam się czy nie zostać tylko w szpitalu. Nie mam nerwów już do szkoły. W ogóle nie mam nerwów.
Burknął cichym tonem głosu i zaciągnął się jeszcze raz, ale tym razem dym wypuścił nosem. Papierosa jednak zgasił i rzucił do kosza. O dziwo trafił. Nałogowy palacz z problemami.
- Z tego co mówisz to musiałeś się bardzo zmienić .Witaj w klubie.
Znowu wlepił swoje oczy w mężczyznę, ale zaraz uniósł wzrok na okoliczne drzewa w parku.
- Czasami nie ma wyjścia i trzeba się zmienić.
I tak ostatecznie..zostanę..sam.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Tom Salvia on Sob Maj 10, 2014 4:49 pm

Odpowiedział promiennym uśmiechem na wiadomość, iż chłopak już się rozgrzał. Kolejność następujących zdarzeń była dość szybka. Płaszcz, ławka, papieros, koszula. Tutaj Tom nie mógł się wręcz oprzeć. Owszem był pełnoprawnym gejem, od urodzenia ośmielił się nawet powiedzieć. Dowiedział się o tym dopiero po opuszczeniu domu dziecka i badaniach. Kobiety go ani trochę nie pociągały, owszem mógł powiedzieć że były ładne, jednak jeśli stałby przed wyborem między super modelką a przykładowo takim Reyem bez zastanowienia wybrałby drugą opcję.
Jednak nie widział celu w prób „leczenia” owego „defektu”, w końcu taki się urodził i taki zamierzał pozostać. Tak, tak. Kilka razy zdarzyło mu się spać z mężczyznami, raz był w poważniejszym związku czego szybko pożałował.
Jego oczy nie mogły oderwać się od odsłanianych przez wiatr fragmentów nagiego torsu Reya. Co tam kobiece piersi, to męski tors, całe ciało przykuwało jego wzrok. Widział lekki zarys mięśni chłopaka i uśmiechnął się pod nosem. Sam, chociaż może nie było tego widać na pierwszy rzut oka, był ładnie wyprofilowany. Wystające obojczyki, zarysowane mięśnie klatki piersiowej, żeber, no i oczywiście twarde mięśnie brzucha. Wszystko jak zwykle skrywał pod materiałem ubrania, bo po co miał się chwalić. Był przecież dobrym ochroniarzem, miał nawet szanse na prace w policji, z czego zrezygnował, uwielbiał ćwiczyć, tak więc to nie było niczym dziwnym. Chyba.
- Nie rezygnuj. Mam czas, mogę z tobą porozmawiać Rey. Ah! Lekarz, no tak czemu na to nie wpadłem… To co powiem może zabrzmieć nieco dziwnie, jednak praca w szkole jest uciążliwa, osobiście cieszę się że nie zostałem szkolnym psychologiem. Dzieciaki są interesujące, nie powiem. Jednak to nieco coś innego niż praca z osobą dorosłą. Swoją drogą, jak zacznie taki dzieciak na ciebie lecieć też nie jest zbyt dobrze. Mało wiedzą o życiu, wydają się być tacy dojrzali, ale jeszcze wszystko przed nimi. Zmienić, racja… - przeniósł wzrok na twarz mężczyzny.
Czemu odnosił ciągle wrażenie, że są na jakiś sposób podobni? To przez przeżycia, może on też miał złamane serce. Chociaż, chwila moment mogło to być w tej chwili nieco samolubnym stwierdzeniem jednak właśnie nadarzyła się okazja, o której przed chwilą myślał. Oparł ramiona na brzegach ławki.
- Rey, co powiesz na rozmowę przy czymś mocniejszym, znam niezły pub w centrum... Oczywiście o ile nie masz planów i ci to nie przeszkadza. Ale wydajesz się być interesującą osobą i z chęcią poznałbym cię…bardziej. – powiedział ostrożnie dobierając słowa. /Ten pub…Dragon? Jakoś tak, tam mają dobry alkohol./

[z/t (o ile Rey przystanie na propozycję)]
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Rey on Sob Maj 10, 2014 5:39 pm

Rey spojrzał na mężczyznę. W sumie już od pierwszego momentu zorientował się, że ten obserwuje uważnie jego odsłonięte ciało. W sumie nie wiedział, że w ogóle ktokolwiek zwraca na to uwagę. No oczywiście oprócz Natsu, który uporczywie zawsze chciał zasłonić jego ciało, aby się przypadkiem nie przeziębił. W sumie na swój sposób, Rey ubierał się tak, aby prowokować. Szukał czegoś bliżej nieokreślonego. Na pewno było to niejako zastępstwo mężczyzny, który zmarł kilka lat temu, a Rey miał z tego powodu nadal złamane serce i chyba coś na rodzaj depresji. Różne typy się zdarzają. Rey nie sypiał, mało jadł i pił dużo kawy. W sumie dziwne, że jeszcze w ogóle funkcjonuje i wygląda z budowy ciała normalne. Coś musi mu dawać kalorie i chyba wola życie jeszcze sprawiła , że jakoś funkcjonował.
- Tak jest uciążliwa, a ostatnio rozmyślam, czy to w ogóle ma sens. Może w ogóle się przekwalifikuje zawodowo. Nie bardzo chce stać w jednym miejscu. Dochodzę do wniosku, że dzieciaki są irytujące. Mam już ich dość. Chyba trzeba się zabrać, za nieco starsze osobniki wiekiem i psychiką. Przynajmniej tacy potrafią się określić.
Choć nawet ja mając tyle co mam nie koniecznie jestem w stanie to zrobić.
W sumie troszkę był zaskoczony tym, że Tom zaproponował mu wyście na coś mocniejszego. Kiedy ostatnio wychodził z kimś na drinka? Nie miał pojęcia, jednakże przyda się mu mała odskocznia. Nie mógłby przecież w tym momencie z tchórzyć, a przy okazji ten brunet wydawał się mu na prawdę bardzo interesujący. Zastanawiał się co z tego wyjdzie, wiec ciekawość okazała się silniejsza od rozsądku.
- Dobrze, nie mam nic w sumie do stracenia. Nie zamierzam tez wracać póki co do domu. Nienawidzę Go...prowadź, Tom.
Rzekł cichym tonem głosu i po raz pierwszy przy tej rozmowie przemknął mu przez twarz uśmiech. W sumie pasował do niego, szkoda, że tak rzadko się uśmiechał.

[z tematu Rey + Tom ]
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Nie Maj 18, 2014 7:49 pm

Na miejsce dotarł kilka minut przed czasem. Przezornie zrobił sobie krótki spacer, by sprawdzić, czy jego "stary znajomy" nie pojawił się przypadkiem wcześniej, po czym zajął miejsce na jednej z drewnianych, jasnych ławeczek. Od rana układał sobie w głowie całą rozmowę z Tomem; co mu powie, jak powie, o co zapyta. Teraz jednak, im szybciej zbliżała się godzina spotkania, tym bardziej czuł lekki ucisk w okolicy żołądka, jak zawsze, gdy się denerwował. Przyszła też suchość w gardle i nieznaczny ból głowy. Pojawiło się zwątpienie, strach, obawa... Miał ochotę wstać i po prostu stąd uciec, napisać mu wiadomość z przeprosinami, by zaraz potem usunąć numer i więcej się z nim nie kontaktować. Nawet nie było pewności, czy na pewno przyjdzie. Czy go po prostu nie wystawi.
Z ciężkim westchnieniem wyciągnął swojego smartfona, a następnie wystukał kilka znaków na jego ekranie. Po wysłaniu wiadomości telefon ponownie wylądował w kieszeni brązowej, skórzanej kurtki. Chłopak przeczesał lekko palcami swoje jasne włosy, z nieco sceptyczną miną wpatrując się w przestrzeń przed sobą, zupełnie nie zwracając uwagi na mijających go ludzi.
W co ja się wpakowałem...? Jestem totalnym kretynem.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Sro Cze 04, 2014 8:39 pm

Ichiro... powiedzmy, że zaznajamiał się na nowo ze starą okolicą. Musiał wyjść na spacer, pooddychać świeżym powietrzem, zobaczyć co się zmieniło przez ten CAŁY ROK (Jaka znowu tendencja do wyolbrzymiania?!), jakie sklepy zamknęli, jakie wybudowali, czy w parku coś nowego zrobiono, cokolwiek. W każdym razie nie miał ochoty siedzieć zamknięty w pokoju w akademiku w wolny dzień, kiedy jeszcze nauczyciele nie dręczą go za mocno.
Był ledwie po pierwszym dniu w szkole i ten był dla niego nieesamowicie zabawny! Zobaczył całkiem sporo nowych twarzy - co dziwne, wiele nie-japońskich. Spodziewał się w sumie, że pewnie ktoś nie zda, lub się wypisze, przepisze, albo cokolwiek i za rok wróci do odrobinkę zmienionej klasy, ale ta odrobinka była trochę... sporawa.
Nie ma co jednak narzekać - ich reakcje, kiedy prawda zaczęła do nich docierać były w większości obłędne. Kolejne fazy od: Co robi dziewczyna w naszej klasie? - przez Czy to na pewno jest dziewczyna? - aż po O kurwa, całkiem typowe w takiej sytuacji (inną typową reakcją jest A w mordę nie chcesz, pedale?, ale ten drobiazg pominiemy, w szkole na szczęście obyło się bez podobnych parapetów póki co) zawsze, ale to absolutnie zawsze bawiły Ichiro do łez. Uwielbiał się im przyglądać.
Na drobnej twarzy rudzielca pojawił się wesoły uśmiech, kiedy zobaczył na swojej drodze właśnie jedną z osób ze swojej klasy. Możnaby powiedzieć "swojej starej klasy", w końcu był w niej AŻ pół roku i tak na prawdę to tamten chłopak powinien robić za nowego! Takie detale jednak ustalimy za chwilę. Ichiro zwrócił uwagę na blondyna bardziej, niż na resztę głównie przez jeden detal. No, wcale nie detal. Ale zdecydowanie zaletę.
Julien był Francuzem.
- Salut! - uśmiechnął się wesoło w jego kierunku. W tej chwili jego płeć zdradzał jedynie głos. Włosy ładnie podprostował, miał łagodny makijaż, czarne rajstopy i ładną, szarą sukienkę z cieplejszego materiału. Do tego narzutka, coby nie marznąć i torebka. Uśmiechał się do świata całkiem przyjaźnie, w tej chwili wzrok wlepiając w prawie-znajomego.
- Jesteś jednym z nowych w mojej klasie, jeśli dobrze pamiętam. Nie mieliśmy jeszcze okazji porozmawiać, jestem Ichiro. - dodał już w swoim ojczystym języku, żeby to nie wyglądać, jak jakiś szpaner! Co to, to nie. No. Może odrobinkę. Czasami. Tak tycio.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Pią Cze 06, 2014 6:42 pm

Drgnął lekko, zupełnie jakby został wyrwany z jakiegoś transu i uniósł spojrzenie ku twarzy osoby, której to głos tak go rozproszył. Wiadomym było, że przeżyje lekki szok, bowiem mowa owej persony miała iście męskie brzmienie, więc nieco się zdziwił, gdy jego wzrok przesunął się najpierw po zgrabnych, odzianych w rajstopy nogach, przez sukienkę i narzutkę, które zakrywały biodra, tors i ramiona, na umalowanej i miłej twarzyczce kończąc. Oczywiście kojarzył to rudowłose stworzenie, rzuciło mu się w oczy zaraz po wejściu do klasy i ogarnięciu wzrokiem sporej grupy rówieśników. Osobistość w sukience oczywiście wprawiła go w osłupienie, podobnie jak kilku innych nowych uczniów, wszak była to placówka edukacyjna przeznaczona jedynie dla chłopców. Julien był jednak zbyt zmęczony, by zastanawiać się nad takimi rzeczami czy chociażby mieć czas na to, by wypytać pozostałych kolegów o ową anomalię. Właściwie to ciężko było mu się w ogóle skupić, bo zaraz po dzwonku obwieszczającym przerwę na lunch został zasypany pytaniami zarówno od starych, jak i nowych uczniów. Ale to była akurat norma, jeśli chodzi o zmianę szkoły. Bez względu na to, jaki to był kraj, „obrzęd poznawczy” wypadał zawsze tak samo, kropka w kropkę.
Był jednak w stu procentach pewien, że przybysz nie jest kobietą. Jego organizm nie szukał rozpaczliwie drogi ucieczki, gęsia skórka i zimny pot nie pojawiły się na jego ciele, a na twarzy nie pojawił się wymuszony uśmiech, który bardzo przypominałby swym wyglądem grymas bólu. Koniec końców wymęczony mózg Francuza przyswoił wreszcie, że to TYLKO facet w kiecce.
- Julien Niquet, ale moje to już chyba wiesz. W każdym razie, miło mi poznać. - rzekł i, jak to na porządnego dzieciaka z przyzwoitej rodziny przystało, podniósł się z ławki i wyciągnął dłoń w kierunku przybysza. Gdy ten również to zrobił, blondyn uścisnął krótko, lecz zdecydowanie jego dłoń i wskazał miejsce koło siebie, samemu ponownie rozpłaszczając swój jędrny zadek na siedzisku. Do pojawienia się Toma było jeszcze sporo czasu, więc czemu by go nie spędzić w towarzystwie kogoś interesującego?
- Powiedz… - zaczął niepewnie, nie bardzo wiedząc jak dobrać słowa, by nie urazić nowego kolegi. Wreszcie jednak zdecydował się na właściwą sobie szczerość. Ichiro nie wyglądał na takiego, z którym trzeba by było obchodzić się, niczym z piórkiem. – Zawsze tak biegasz po mieście, czy to raczej jakaś kara za gafę i przegrany zakład? Bo raczej niezbyt często widuje się chłopaka w kobiecych ciuchach i z makijażem. A przynajmniej nie w moich stronach. No i zwykle nie spotyka się to z aprobatą społeczeństwa. – dokończył, rozsiadając się wygodniej, skupione spojrzenie brązowych oczu wbijając w swego cudacznego rozmówcę. Nie potrafił jednak wyprzeć z głowy głupiej myśli, że całkiem miło byłoby fotografować kogoś takiego. Chłopak miał bardzo przyjemne dla oka rysy twarzy. Całą resztę właściwie też, nawet jeśli niecodzienną.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Pią Cze 06, 2014 7:11 pm

Uniósł powoli brew, kiedy Francuz uścisnął jego dłoń. Nie zwracał większej uwagi, kiedy traktowano go jak chłopaka, jednak zdecydowanie wolał, kiedy jego rozmówca wchodził w rolę "dżentelmena". Nie wyraził jednak swoich myśli - nie od każdego można wymagać - zamiast tego siadł na ławce, uśmiechając się całkiem przyjaźnie.
- Wiem. Choć nowych w klasie sporo się zebrało. A nie było mnie zaledwie rok.
Pokręcił głową, bo i klasa zmieniła się... w sporym stopniu. Nie zamierzał jednak się nad tym zastanawiać - Julien zajął go w dostatecznym stopniu swoją wypowiedzią. Na twarzy Japończyka pojawiło się wyraźne rozbawienie. Nie wyczuł pogardy, ani niechęci w wypowiedzi Juliena, jednak jednocześnie... chłopak zamiast plusów zbierał same "niewiadome". Wydawał mu się dziwny. Nijaki.
- Myślę, że nie wyglądam, jak karany. Chyba, że dobrym smakiem można karać. - odpowiedział z odrobiną rozbawienia i sporą dozą pewności siebie. Po jego twarzy błąkał się delikatny uśmieszek, który jego znajomi określili kiedyś mianem "lisiego".
- Nie interesuje mnie aprobata, czy raczej brak aprobaty społeczeństwa, którego największym problemem jest to, czy jestem kobietą, czy nie. Lubię dobrze wyglądać. Nie zostałem skrzywdzony w dzieciństwie, nie pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny i nie jest to żaden rodzaj skrzywienia psychicznego, a jedynie gustu. Skrzywieniem psychicznym byłoby w moim przypadku noszenie na siłę męskich ubrań.
Wcale nie był urażony pytaniem, odpowiedział raczej obojętnie, co najwyżej z rozbawieniem. Chciał być dobrze zrozumiany - bardzo nie lubił, kiedy jego sposób bycia tłumaczono problemami natury psychologicznej (lub też psychiatrycznej), z którymi chłopak nigdy do czynienia na szczęście nie miał.
Uniósł wzrok na całkiem przystojną buźkę rozmówcy ciekaw jego reakcji.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Pią Cze 06, 2014 8:53 pm

Aż uśmiechnął się szerzej, z uwagą wysłuchując wyjaśnienia rudzielca. Szczerze mówiąc ciekawiło go to, jak taka osoba radzi sobie w życiu. W końcu była narażona nie tylko na uszczypliwości i szykanowanie ze strony zacofanego w poglądach społeczeństwa, ale też na przemoc w formie fizycznej, która mogła zagrażać jego życiu i zdrowiu. Jakoś ciężko mu było nie pomyśleć o dwumetrowym, szerokim jak szafa facecie w dresie, który chciałby wykonać temu ślicznemu chłopcu darmową amatorską operację plastyczną.
- Cóż, są gusta i guściki. Nie wiem, od czego to zależy, nawet nie chcę wiedzieć, bo pewnie bym się przez to dołował. Fakt faktem, muszę Ci powiedzieć, że pasują Ci takie ciuchy. A gust masz naprawdę dobry. – rzekł, niby od niechcenia zerkając na odsłonięte nogi ładnego kolegi. Cóż, rzadko się zdarzało, żeby transwestyta był jednocześnie hetero, chociaż słyszało się o takich przypadkach. Nie zaszkodziłoby więc spróbować i poznać się odrobinkę bliżej z Japończykiem.
- Właściwie, to jak z tym jest? W sensie, to jakiś fetysz i kręci Cię noszenie damskich ubrań, czy traktujesz to jako coś zwyczajnego i zakładasz je, bo tak czujesz się jakoś naturalniej, swobodniej? Pytam, bo mnie kiedyś jeden z moich „chwilowych” lubił wciskać w takie rzeczy. Powiem, że całkiem ciekawie, ale nie potrafiłbym tak chodzić codziennie, do tego publicznie. – podobno ciekawość to pierwszy stopień do piekła, natomiast gadatliwość robi za windę do tejże otchłani, jednak nie miał zamiaru szczędzić języka w tych kwestiach. Wszak zahaczały one o tak lubianą przezeń erotykę, a przejście do niej zwykle bywało bardzo płynne, gładkie i przyjemne. A tak w ogóle to jeżeli Ichiro chciał jakoś wytrzymać z jasnowłosym nastolatkiem w klasie, to wpierw musiał przyzwyczaić się do jego gadatliwości. Bez tego ani rusz! A potem będzie musiał jakoś zaakceptować fakt, że jest on typem chłopaka skaczącym z kwiatka na kwiatek – ewentualnie z łodygi na łodygę – i bardzo mu owy styl życia odpowiada.
- Ogółem to jestem trochę-bardziej-niż-początkującym fotografem i aktualnie szukam modela do zdjęć. Głównie do aktów, ale z Twoją aparycją i stylem śmiem twierdzić, że nie musisz się nawet rozbierać, by wzbudzić fascynację oraz podziw w oglądających. – zauważył, uśmiechając się nieco zadziornie, przeczesując lekko palcami swoją jasną czuprynę, tym samym wprowadzając na niej jeszcze większy nieład, niż był dotychczas. Cóż, powiewy wiosennego powietrza, mimo iż orzeźwiające, potrafiły być całkiem problematyczne.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Sob Cze 07, 2014 9:31 am

I tacy troglodyci na życiowej drodze rudzielca również się znajdowali - i już nie raz usiłowali mu za sprawą "ciężkiego argumentu" wyjaśnić, dlaczego powinien być "normalny". Za pierwszym razem nawet podziałało, ale z czasem dotarło do niego, że przecież nie może pozwolić wygrać osobnikom o mentalności równie rozwiniętej, co maleńka, słodka ameba. Żaden pierwotniak bez gustu nie będzie rządził jego życiem, a niech go bije, proszę!
No. Odważne myśli kończą się zawsze, kiedy dwumetrowa ameba staje na jego drodze. Wtedy spuszcza głowę, żeby ukryć jabłko Adama i przyspiesza, żeby przejść jak najszybciej, modląc się przy tym, by w razie czego ktoś w okolicy zadzwonił po pogotowie na czas.
W każdym razie chłopak postanowił ubierać się tak, jak czuje się dobrze. I unikać samotnych, wieczornych spacerów.
Komplementy. Więcej komplementów. Nie ma lepszego sposobu, by zaskarbić sobie przychylność rudzielca bardzo na nie łasego. Na jego twarzy zjawił się łagodny, jakby leniwy uśmiech.
- Merci. - odpowiedział mu, słuchając kolejnej wypowiedzi, która z kolei szczerze go rozbawiła. Lubił rozmawiać o fetyszach i łóżkowych zabawach, upodobaniach dawnych kochanków, bo i te bywały... różne. Choć często zadziwiająco podniecające!
- Oh, matko, jak dobrze, że żaden z moich nie próbował mnie wciskać w męskie ciuchy. - zaśmiał się w odpowiedzi i pokręcił głową, lustrując uważnym spojrzeniem ciało blondyna. Przygryzł przy tym wargę, pozwalając, by ta sama powoli wysuwała się spomiędzy jego zębów, zanim w końcu odpowiedział. - To nie fetysz. Tak wyglądam najlepiej, więc tak się ubieram. Nie podnieca mnie to, choć znajomi często twierdzą, że na zakupach bywam szczęśliwszy, niż w łóżku. - puścił mu oczko. To jednak nie jest żadne zboczenie, a zwykła miłość do zakupów. Naturalna dla niego w jakiś sposób. Nie, żeby seksu nie lubił mocniej, no... miałby ciężki wybór.
- W każdym razie musiałeś wyglądać całkiem całkiem. Choć ja tam wolę być jedynym przebierańcem w swoim łóżku. - dodał po chwili. Ciężko w obecnych czasach o męskiego partnera, oj ciężko! Takiego na prawdę dominującego, silnego, charakternego... uśmiech rudzielca powoli robił się odrobinkę zbereźny, ewentualnie można by stwierdzić, że krył w sobie odrobinkę rozmarzenia. Nic na to nie poradzi. I nie, to nie jest tak, że Ichiro się puszcza! No, lekko tak. Ale nie poszedłby do łóżka tak kompletnie z byle kim!
Komplementy. Jeszcze więcej komplementów. Oh, polubimy się, kolego.
- Przemyślę. Co oznacza trochę bardziej, niż początkujący, hmm? - oh, to już jest oczywiste, że się zgodzi, ale trzeba trzymać fason! I dowiedzieć się czegoś więcej, żeby nie było, że kilka komplementów i zgodzi się na absolutnie wszystko. Nie. Ichiro nie zamierzał pokazywać, że propozycja zrobiła na nim wrażenie. Przyglądał się tej rozczochranej czuprynie i wszystkiemu, co pod nią z zainteresowaniem.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Nie Cze 08, 2014 7:37 pm

Nie potrafił się nie roześmiać przy zestawieniu obok siebie zamiłowania do zakupów i ogromu przyjemności czerpanej z igraszek łóżkowych. Sam nigdy by nie porównał tak różnych zagadnień, no ale cóż – ile ludzi, tyle upodobań!
- Ja też czuję się znacznie lepiej we własnych ciuchach, ale muszę przyznać, że było to całkiem ciekawe doświadczenie. – stwierdził, uśmiechając się szeroko, tym samym prezentując pełen garnitur równiuteńkich, perlistych ząbków. Niania zawsze mu powtarzała, że trzeba dbać o stałe zęby, bo muszą mu wystarczyć na całe życie. Nie trzeba chyba pytać o to, czy chłopaczyna zastosował się do owej rady. Wszak ten uśmiech mówił sam za siebie.
- Znaczy to tyle, że mam niezbędną wiedzę, profesjonalny sprzęt i jako takie doświadczenie. Potrzeba mi jedynie ćwiczeń praktycznych i chętnych do współpracy modeli. Co jednak nie oznacza, że jestem w stanie działać z każdym, kto ma w miarę ładną buźkę. – oznajmił najzupełniej szczerze. Niewiele osób zdawało sobie sprawę z tego, że aby być modelem nie wystarczy świetny wygląd, kostiumy i makijaż. W tej branży liczył się każdy gest, ruch, spojrzenie, a wszystko to przekładało się na jakość zdjęcia. Stąd też brało się popularne wśród fotografów stwierdzenie, że nie ma dwóch identycznych zdjęć. Nawet ułamek sekundy, jedno nieznacznie skinienie palca potrafiło zmienić całą kompozycję fotografii.
- Wiesz, dobry fotograf z każdego ujęcia potrafi stworzyć coś niezwykłego, cudownego. Model wykonuje właściwie najmniej pracy, musi po prostu być sobą i dobrze czuć się w koncepcji fotografującego. Inaczej zdjęcia są, że tak powiem, suche i pozbawione wyrazu. Sztuczne. – kontynuował swój wywód, dbając jednak o to, by w miarę uprościć swe myśli, aby chłopak przypadkiem nie czuł się zakłopotany. - No i jeśli osoba pozująca na siłę stara się wpasować w motywy i wykrzesać z siebie jakieś inne emocje, reakcje, to kiepsko to wygląda. Na szczęście jednak są jeszcze tacy ludzie, którzy nie muszą nic robić, by wpaść komuś w oko. Są to ludzie, którzy rozsiewają wokół swój niezwykły czar. Ludzie tacy, jak Ty. – dokończył, zakładając nogę na nogę, nie spuszczając wzroku ze znajomego. Jego słowa były najzupełniej szczere, pozbawione fałszu. Widać było, że poważnie podchodzi do swego nieoficjalnego jeszcze zawodu. Chciał się rozwijać, udoskonalać swe umiejętności, by nie tkwić całe życie w cieniu sławnego ojca. Marzyły mu się sesje zdjęciowe ze znanymi osobistościami, wystawy, utrwalenie się w jakiś sposób na kartach historii fotografii. Miał nadzieję, że ciężka praca i zapał w końcu się opłacą.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Nie Cze 08, 2014 8:58 pm

Słuchał go uważnie. Jeśli jego marzenia się ziszczą, będzie miał na co dzień do czynienia z fotografami. Dobry projektant potrzebuje dobrego fotografa, który w odpowiedni sposób uchwyci to, co trzeba. Dodatkowo zdecydowanie podobało mu się zakończenie wypowiedzi. Cóż, lubimy komplementy. I to wcale nie jest tak, że wystarczy mu powiedzieć kilka miłych rzeczy, a będzie kupiony. To w dużej mierze zależy od mówiącego, tego jak się prezentuje i dobiera słowa. W końcu (no, ludzież!) on WIE, że ma "to coś". Tylko tyle, że lubi, kiedy inni to podkreślają.
- Jeśli nie masz konkretnego pomysłu, mogę się zająć scenerią i tym podobnymi. Ogólnie... zajmuję się projektowaniem i szyciem ubrać, znam się dość dobrze na makijażach. Gdybyś potrzebował kiedyś, możesz dać znać.
Uśmiechnął się nieznacznie. Podobał mu się pomysł, chętnie nawet zrobiłby stroje pod sesję fotograficzną. To oczywiście trochę by trwało, ale obaj mieliby z tego korzyści. Właściwie obaj mogliby sobie wrzucić coś w ewentualne portfolio, lub przynajmniej dorabialiby sobie doświadczenia, prawda? Prawda.
- Podoba mi się, jak o tym mówisz. - dodał po chwili. Lubił ludzi z pasją, uważał, że to sprawia, że życie jest pełniejsze. Człowiek rozwija się w jakimś, konkretnym kierunku, chce wiedzieć więcej, żyje czymś, w każdej chwili może się tym zająć. Odprężyć w ten sposób.
Przyglądał się blondynowi uważnie. Wsłuchiwał zadowolony w jego akcent. Ludzie mogą mówić co chcą, jemu się on podobał, był zwyczajnie cały, dożywotnio zakochany we Francji i każdym detalu z nią związanym. Sam Julien, trzeba przyznać też był niczego sobie.
- Tak właściwie to nie przeszkodziłem ci w czymś? Czekasz na kogoś, czy to tylko samotny spacer? - dodał po chwili. W sumie, nie za często widuje się samotne osoby w parkach.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Sro Cze 18, 2014 8:48 pm

- Wiesz, to całkiem ciekawy pomysł. Zwykle do sesji kostiumowych wybieraliśmy się na jakieś fajne zakupy z modelem. Czasami skompletowanie całego zestawu rekwizytów zajmowało nam miesiąc, bo albo coś się zamawiało przez internet, albo się zamawiało w hurtowni, żeby wyszło taniej… Mimo wszystko nie opłaca się wydawać fortuny na jedną sesję, bo zysk ze zdjęć nie będzie wtedy zbyt duży. Chyba, że robi się zdjęcia na wystawę, wtedy człowiek jest gotów wydać każde pieniądze. – uśmiechnął się nieznacznie, ponownie targając swoje jasne włosy. Jakby nie był już wystarczającym czupiradłem, doprawdy. Ale chyba nie było to zbyt wielkim problemem. Wszak sporo osób, czy raczej spora część jego kochanków, była zdania, że sterczące we wszystkie strony kosmyki dodawały Julienowi uroku i wyjątkowo pasowały do złośliwych iskierek w jego oczach oraz zadziornego wyszczerzu.
- Ach… Tak, czekam na kogoś. Umówiłem się na spotkanie ze starym znajomym, ale przyszedłem za wcześnie, więc siedzę tu jak ostatni kretyn. – zaśmiał się z lekkim zakłopotaniem. Cóż, do tej pory jakoś nie zwrócił uwagi na fakt, że może wyglądać nieco dziwnie dla normalnych przechodniów. Co innego samotny spacer, a co innego siedzenie samemu na ławce i roztaczanie wokół siebie przygnębiającej aury. – Jeszcze trochę czasu chyba minie, zanim przyjdzie. Nawet bym się nie zdziwił, gdyby się spóźnił. – dodał jeszcze, przy czym na wyraz jego twarzy przez chwilę stał się nieco pochmurny. Zmarszczył lekko brwi, jakby się nad czymś zastanawiając. Zaraz jednak ponownie przywołał na swe oblicze pogodny uśmiech, znów zwracając się do swojego towarzysza.
- Ogółem to często spacerujesz sam? To chyba nie jest bezpieczne, w końcu pewnie wielu mężczyzn się za Tobą ogląda. Śmiem nawet twierdzić, że nie tylko Ci, którzy lubują się w mężczyznach. W sumie nie wiem, co byłoby gorsze w Twoim przypadku: zostać zdemaskowanym przez homofoba, czy być śledzonym przez psychofana-wyznawcę? – ostatnie zdanie dodał pół żartem, pół serio. Zdawał sobie sprawę z tego, że poza niebezpiecznymi i nietolerancyjnymi neandertalczykami Ichiro mógł trafić na jakiegoś sadystycznego zboczeńca, w dodatku niepoczytalnego. A nie byłoby za dobrze, gdyby ktokolwiek oszpecił tak ładne i zgrabne ciałko… To byłaby wielka strata… dla świata kultury, oczywiście!
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Sro Cze 18, 2014 9:32 pm

- Szycie też zajmuje trochę czasu, ale śmiem twierdzić, że daje lepsze efekty. Nawet, jeśli to kwestia przeszycia czegoś już kupionego - wiesz, nie trzeba naginać swoich potrzeb, wykonujesz swoją wizję i masz kontrolę nad efektem końcowym.
Odpowiedział mu z łagodnym uśmiechem, nie chcąc, żeby chłopak myślał, że uszycie stroju to kwestia kilku godzin. On także do pracy musi mieć wenę twórczą, on musi być wypoczęty, musi wykonać, lub omówić projekt i w końcu szyć, co także jest dość czasochłonne! Nie ma lekko w życiu niestety.
- W takim razie będę twoim towarzystwem do momentu dotarcia twojego znajomego. - odpowiedział mu lekkim tonem. Nie zamierzał wchodzić w czyjeś spotkanie, ale chętnie ubarwi trochę czekanie nowemu koledze. Udawał, że nie dostrzegł zmiany na jego twarzy uznając, że ich relacja nie zaszła na tyle daleko, by zadawać pytania o jego troski - i by miał obowiązek bardziej się nimi przejmować.
- Późną porą prawie mi się to nie zdarza. O ile z psychofanami przez lata nauczyłem się dawać sobie radę, o tyle wielcy i umięśnieni mężczyźni tak bardzo hetero, że tyłków nie posiadający to faktycznie problem. - puścił mu oczko z wyraźnym rozbawieniem wymalowanym na twarzy. Oj, nie był to dla niego zabawny temat. O ile Ichiro przepada za bólem w łóżku, gdziekolwiek poza nim, jak każdy normalny człowiek najzwyczajniej w świecie go nie znosi.
Zaraz uniósł swoją dość wątłą, tym bardziej jak na męską rękę i napiął nie-do-końca-istniejące mięśnie przedramienia.
- Jak widać, mógłbym ich wszystkich powalić jednym uderzeniem, jednak jak przystało na człowieka pełnego miłości do świata, ból pozostawię wyłącznie sprawom sypialnianym.
Dodał, zerkając na swoje ramię, które nigdy nie było dla niego powodem do kompleksów. Jego uroda była... nietypowa. To jednak nie zmieniało faktu, że bardzo za nią przepadał.
Jego uśmiech stał się niemal figlarny, spojrzenie zaledwie na chwilę utkwiło w ładnie ukształtowanych ustach rozmówcy, by zaraz uciec w bardziej neutralne widoki.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Nie Cze 22, 2014 7:12 pm

- Hah, spokojnie, rozumiem! Nie jestem ignorantem, mój drogi! – odparł z lekkością w głosie, na moment zapominając o posługiwaniu się miejscowym językiem. Ale chyba nie stwarzało to zbyt wielkiego problemu jego rozmówcy. Wszak jeśli wierzyć plotkom, to Ichiro uczestniczył w wymianie studenckiej z jedną z francuskich szkół i spędził w jego ojczyźnie cały semestr. Niby mógł się ze wszystkimi spokojnie porozumieć po angielsku, jednak już pierwsze kwestie rudzielca, które padły podczas tej rozmowy, dawały jasno do zrozumienia, że kolega francuski rozumie i potrafi. A to zdecydowanie ułatwiało sprawę. Wszak już kilkakrotnie zdarzało mu się zapomnieć, a potem spoglądać w twarz rozmówcy, wyrażającą mniej lub bardziej uprzejme zdziwienie.
Towarzystwo Japończyka zdecydowanie było mu na rękę. Czuł się rozluźniony, spokojny… Najnormalniej w świecie dobrze mu się spędzało czas. Prawie zapomniał o tym, w jakim celu się tu pojawił i kto miał zaraz zaszczycić go swoją obecnością. Prawie. Wiadomym jest przecież, że nie można zapomnieć o wszystkich rozterkach serca i sumienia, nawet jeśli ma się obok tak ciepłą i urzekającą osobistość, jak ten mały transik.
- Takich mięśni nie powstydziłby się nawet kulturysta. – dodał, ledwo powstrzymując się od parsknięcia śmiechem. – Mogę? – zapytał nagle, po czym delikatnie ujął dłoń rówieśnika i zaczął się jej przyglądać. Szczupła, zadbana, zdecydowanie nie nadawała się do wykonywania ciężkiej pracy fizycznej. – Chciałbym kiedyś zobaczyć, co potrafią zdziałać Twoje ręce. Chociaż już teraz jestem pewien, że są złote w niemal każdej dziedzinie. – rzekł, ponownie spoglądając w zielone oczęta chłopaka i uśmiechając się szeroko. Och, zdecydowanie miło byłoby skontrolować jak mocny jest ścisk tych szczupłych palców, jak energicznie potrafią się poruszać… Takie tam, banalne, zwyczajne rzeczy, nieprawdaż? Takie myśli wcale nie były nieprzyzwoite, ani troszeczkę.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Nie Cze 22, 2014 7:56 pm

- Mam nadzieję. Towarzystwo ignorantów nie przystoi damom. - odpowiedział tak płynnie, jakby w ogóle nie zmienili języka. Z ładnym akcentem, figlarnym uśmiechem, który zwykle mu towarzyszył, kiedy mówił po francusku. W oczach pojawił się drapieżny błysk. Fakt, że Ichiro nazwał siebie damą nie świadczył absolutnie o tym, że chciałby on zmienić płeć. Był szczęśliwym i spełnionym mężczyzną, który po prostu bardzo lubi damskie wdzianka. Czyż jest w tym coś niejasnego? Prócz tego lubi być traktowany jak kobieta. Tak, to zdecydowanie. Najprawdopodobniej to właśnie chciał zasugerować.
- Ależ proszę. - odpowiedział, kiedy poczuł dotyk na swojej drobnej, zadbanej dłoni. Paznokcie miał długawe. Nie w sposób rażący, raczej sugerujący, że są zadbane i zdrowe. Nie malował ich, nakładał jedynie odżywki i uważał, że tak wyglądają najlepiej. Same dłonie były drobne i zgrabne, choć faktycznie wiele potrafiły zrobić. W bardzo wielu dziedzinach oczywiście.
Po francuskim akcencie pozostała jedynie lekka naleciałość. Gdyby chłopak nie chciał, w ogóle by jej nie było, ale przepadał za takim "dekorowaniem" swojej wymowy.
- Może nawet będziesz mógł je obserwować. - odpowiedział z flirciarskim uśmiechem, nie zamierzając jasno dawać do zrozumienia, czy mówi o szyciu, czy czymkolwiek innym. Sam do końca nie wiedział. Podobał mu się delikatny uścisk na własnej dłoni, do tego chłopak był przystojny i miał tak cholernie seksowny akcent.
Wbrew takim myślom, Ichiro nie był dziwką. Okej. Był lekko puszczalski. Lubił seks i nie widział sensu w dorabianiu do niego jakiejś wielkiej ideologii. Nie zmienia to jednak faktu, że przed wszystkim lubi być podrywany. Nie chodzi tu absolutnie o związek, raczej jakiś rodzaj gry wstępnej, poznanie partnera, danie mu do zrozumienia, że musi sobie trochę zasłużyć. A co!
- Tylko czasem cierpią z przezłocenia. Widzisz? Rany bojowe na każdym kroku. - wskazał niewielką rankę na palcu wskazującym, którą najpewniej zrobił igłą, podszywając jakiś detal i jednocześnie przerywając trwające zaledwie chwilkę napięcie. Uśmiech znów zmienił się w raczej rozbawiony.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Julien Niquet on Sro Lip 02, 2014 2:35 pm

Odpowiedź rudzielca pozytywnie go zaskoczyła, a to nie tylko z powodu płynności i poprawności językowej, ale też ze względu na wręcz perfekcyjny akcent, który dość ciężko było wyrobić ze względu na nosowe brzmienie, tak charakterystyczne dla owego podsystemu fonologicznego. Wygląda na to, że będę miał z kim normalnie porozmawiać. W sumie będzie prawie, jak w domu. Myśl bardzo pocieszająca i pokrzepiająca, bo Julien, jak każdy normalny człowiek, tęsknił za rodzinnymi stronami. Tyle dobrego, że niedługo zbliżał się koniec semestru, a dni wolności postanowił spędzić we Francji. Niekoniecznie w domu, jeśli Naoki zdecyduje się ruszyć z nim w trasę. Szczerze mówiąc, osoba blondyna przypadła mu do gustu i miło byłoby spędzić z nim przynajmniej tydzień na zwiedzaniu europejskiego państwa oraz odkrywaniu jego najbardziej malowniczych zakątków.
- Posiadanie talentu często wiąże się z cierpieniem, bądź strasznymi niedogodnościami i utrudnieniami. Mogę jedynie mieć nadzieję, że Twe niezwykłe zdolności nie wyrządzą Ci jeszcze większych krzywd. Wielką boleścią byłoby dla świata stracenie tak malowniczej i charyzmatycznej osoby. - odparł, w końcu uwalniając jego dłoń z uścisku. I tak, skoro już się przekonał, że jego rozmówca biegle władał jego ojczystym językiem, można było przejść na wyższy poziom flirtu. Wszak chyba każdy głupi wie, że kwieciste słownictwo wzmacnia siłę komplementu, a wypowiedzenie go dodatkowo po francusku tworzy zeń broń doskonałą!
Westchnął ciężko, słysząc sygnał otrzymania wiadomości tekstowej i z cierpiętniczą miną wyciągnął komórkę z kieszeni. Zbladł po wyświetleniu sms’a. Nie no, ktoś chyba sobie robi ze mnie żarty. To ukryta kamera, czy jak?! Zaklął pod nosem, szybko odpisując na wiadomość i przy okazji rozglądając się wokół za ciemną czupryną.
– Przepraszam, ale znajomy się chyba wreszcie pojawił, więc będę musiał się pożegnać. - zwrócił się ponownie do Ichiro, podnosząc się z ławki i podając mu dłoń, aby jak prawdziwy dżentelmen pomóc mu wstać. Gdy tak się stało, sięgnął do portfela i wyciągnął z niego maleńki kartonik, a konkretniej wizytówkę ze swoim aktualnym numerem telefonu i adresem strony internetowej, którą zwykle dawał swym ewentualnym modelom. - Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze poza szkołą. Świetnie spędza mi się czas w Twoim towarzystwie. Miło byłoby się gdzieś wybrać na dłużej i nie przejmować tym, że ktoś nam nagle przerwie konwersację. – podał mu wizytówkę i zaśmiał się cicho, lecz dało się wyczuć w jego głosie jakąś bardziej konkretną, ale i zaczepną nutę. - Uciekam, do następnego, mój drogi. Au renoir. – tu skłonił się lekko przed nim i ruszył w kierunku, z którego przyszedł, wzrokiem szukając znajomej twarzy. Jeśli Tom myślał, że tak po prostu zleje jego obecność i pozwoli mu sobie iść, to się grubo mylił.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Sro Lip 02, 2014 6:49 pm

Ichiro spojrzał na wizytówkę i chętnie schował jej do swojej torby. Odezwie się za jakiś czas. Nie od razu - co to to nie, takich rzeczy się nie robi! Ale za kilka dni. Żeby dać mu swój numer, czy coś.
Zdecydowanie zechce wziąć z nim udział w sesji zdjęciowej, jemu samemu też się to przyda - chętnie sfotografowałby ładnie część ze swoich ubrań. Z resztą nie oszukujmy się, Ichiro jest ODROBINKĘ próżny. Lubi pozować do zdjęcia. Wie, że ładnie na nich wychodzi.
Bo jest ładny, jasne?!
Złapał dłoń chłopaka, żeby wstać i posłał mu łagodny uśmiech godzien prawdziwej damy.
- Więc do zobaczenia wkrótce.
Odpowiedział mu i sam ruszył w swoją stronę.

zt
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Tom Salvia on Sro Lip 02, 2014 8:41 pm

- Nie pędź tak młody, bo jeszcze sobie zęby wybijesz. – niski głos rozbrzmiał tuż za plecami chłopaka. Tom był w połowie palenia papierosa, gdy wypowiedział te słowa. Jakoś po ostatnim dniu zapach mentoli przypadł mu do gustu, dlatego też takowe teraz palił. Wpatrywał się w powoli odwracającą się sylwetkę chłopaka, a kiedy ujrzał jego twarz poczuł lekkie ukucie w piersi.
Tak jak sądził powódź wszystkich wspomnień uderzyła w niego z druzgocącą siłą, a oczy nie mogły oderwać się od tej promiennej twarzy. /Spokojnie, spokojnie. To tylko głupie, niewinne spotkanie po latach./ Zaciągnął się mocniej, puszczając w końcu telefon komórkowy, który tak usilnie ściskał w kieszeni płaszcza.
- Witaj Jul. – powiedział w końcu cicho, gasząc papierosa.
Nie uśmiechał się, chociaż gdzieś wewnętrznie cieszył się z tego spotkania jak dziecko. Jednak teraz nie było mu jakoś do śmiechu. Jak miałby zacząć normalnie rozmowę? Co powiedzieć po tak długim czasie? Poprawił część swoich włosów, przymykając nieco oczy, aby zebrać myśli.
- Jak ci się żyje? – powiedział w końcu, wyciągając kolejnego papierosa z drugiej kieszeni wierzchniego odzienia. Podpalił go i zaciągnął się po raz kolejny już dziś tym słodkim aromatem.
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Tom Salvia on Czw Lip 03, 2014 5:28 pm

Po długiej ciszy od strony chłopaka poczuł dziwne zmieszanie i niepokój. Wyjął swój telefon, na który to przychodziły mu coraz nowe wiadomości, nie mógł powstrzymać się od uśmiechu na twarzy, gdy je czytał. Spojrzał ponownie, przelotnie na Jula i zmarszczył nieco zirytowany brwi.
- Jak to ująłeś jestem dorosły, a co się z tym wiąże często jestem zajęty. Wybacz Jul, ale staram się teraz o kogoś i muszę iść na to spotkanie. - powiedział już w normalnym języku.
Nie to, że uciekał od chłopaka, bolało go to spotkanie i dziwne napięcie między nimi. Sam nie wiedział, czy aby chce wiedzieć co się dzieje aktualnie u Jula. W końcu to jego eks, a znał siebie na tyle dobrze, że wiedziałby iż niektóre informacje mogłyby go zbyt zszokować, czy też podświadomie dobić. Teraz, kiedy postanowił odbić się od dna nie chciał już dłużej tego psuć.
- Wybacz, to naprawdę ważne. Spotkamy się kiedy indziej. - uśmiechnął się przepraszająco i nie patrząc nawet na jego twarz, wyminął go w pośpiechu.
Bo dlaczego też miałby trwać w tej ciszy i niezrozumieniu przez tak długi czas? Miał swoje sprawy na głowie, miał też wcześniej czas na chłopaka, ale teraz uświadomił sobie, że chce walczyć o kogoś, na kim mu zaczęło naprawdę zależeć.
Wyciągnął jeszcze swój telefon i napisał pośpiesznie sms'a, wsiadając do jakiegoś autobusu, jadącego w stronę centrum.

[z/t]
avatar
Tom Salvia

Wiek : 31
Skąd : Francja.
Zawód : Psycholog-ochroniarz
Wygląd : Ciemno-brązowe włosy, z przodu dłuższe, nieco wchodzące w oczy. Z tyłu krótkie. Oczy mieszanka piwnych z dziwnym odcieniem, przez co wydają się być czerwone w świetle. Wysoki, zazwyczaj chodzi w eleganckiej koszuli, dżinsach i trampkach.
Stan : ---

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t155-tom-salvia

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Wto Lip 08, 2014 3:19 pm

Byle szybko. Byle jak najszybciej. Nie zabraniał chłopakowi iść za sobą. Trochę nawet zrobiło mu się go szkoda, ale przez myśl przeszło mu też stwierdzenie, że coś musi być na rzeczy, że wszyscy go zostawiają. Nie mieć przyjaciół może każda szkolna ofiara, ale ten chłopak wydawał mu się zdecydowanie od takich dziwniejszych.
Nic jednak nie mówił uznając, że nie ma sensu wrogo się nastawiać. I tak idą między ludzi. Z resztą co miałoby mu grozić? Jego największym jak dotąd lękiem są raczej łyse neandertale, które biją chłopców w sukienkach. Mały chłopak z problemami emocjonalnymi to jednak dużo przyjemniejsza kwestia.
- Gdzie ty właściwie mieszkasz? Chyba cię gdzieś widziałem. - spojrzał na niego. Nie nastawianie nie nastawianiem, ale nie był pewien, czy chce zapraszać chłopaka do siebie. Poza tym faktycznie miał wrażenie, że skądś go kojarzy. Obstawiał szkołę, lub akademik, bo Hotaro wydawał się być mniej więcej w jego wieku, a tam co chwila przewijały się kolejne twarze. Ichiro nie był w stanie wszystkich spamiętać - za wyjątkiem tych oczywiście, których kojarzył z poprzedniego roku nauki. Do tych jednak Hotaro zdecydowanie nie należał, rudzielec nie zapominał znajomych.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Lip 08, 2014 5:10 pm

Hotaro szedł na chłopakiem bez słowa, nie wiedział czemu nie mógł się odezwać, jakaś dziwna nie moc a może po prostu nie chciał zniszczyć kolejnej znajomości, ale przecież znali się jakieś dwadzieścia minut. Tylko te rude włosy, bardzo się Hotaro podobały. Dobrze znał miejsce do którego szli, wiedział którędy musiałby uciekać w razie wezwania policji czy ataki przeważających sił. Z tego strategicznych przemyśleń wyrwało go pytanie Ichiro. Chwilę się nad nim zastanowił, przecież nie powie że mieszka w apartamencie który jest właśnie doszczętnie rozwalony, zwłaszcza że przez samego Hotaro.
-Mieszkam w akademiku
Powiedział lekko szczerząc zęby, wiedział ze drzwi do jego pokoju były inne niż reszta, wyróżniające się. Czasem nawet zastanawiał się czy te drzwi cały czas stoją, są pewnie więcej warte niż roczna wypłata dyrektora tej placówki.
-Mnie ciężko przegapić
Zachichotał cicho i podszedł znów dość blisko do rudzielca.
-Na prawdę nie znasz opowieści o Chromatycznej bestii?
Zapytał i znów zachichotał po czym przechylił lekko głowę na bok.

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Wto Lip 08, 2014 5:29 pm

Spojrzał na chłopaka i skinął głową. Widział drzwi, o które chodzi, ale nie wiedział do kogo należą - teraz mógł jedynie podejrzewać, ale nie wiedział na pewno. W końcu chłopak mógł mówić, że "trudno przegapić" z różnych powodów. Tamte... cóż, zdecydowanie z powodu braku wyczucia i dobrego smaku.
- Pewnie stąd cię kojarzę. - skinął lekko głową i na kolejne pytanie jedynie pokręcił głową. Cieszył się, że idzie w kierunku swojego pokoju, ten chłopak był po prostu dziwny.
- Nie. To musi być nowa historia. Opowiesz? - spytał uznając, że chłopak skoro już uważa się za bestię, może mieć coś ciekawego do powiedzenia. Sam wsunął dłonie do kieszeni, bo zaczęły mu one marznąć i przyspieszył, chcąc jak najszybciej dotrzeć do akademików. Jak najszybciej, lub chociaż przed burzą, której pierwsze odgłosy usłyszał za sobą, z trudem nad sobą panując, żeby nie podskoczyć. Nie bał się panicznie, nie drżał w kącie i nie płakał ze strachu, ale... cóż, nie przepadał za burzami za zbytnio. Jeśli ma wybór, woli być w pomieszczeniu. Zdecydowanie.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Lip 08, 2014 6:20 pm

-Wszyscy znają mój pokój jednak nie wielu wie że należy do mnie, jeszcze mniej osób w nim było
Zachichotał cicho ciągle dotrzymują kroku starszemu koledze. Rozejrzał się dookoła z pod kaptura jakby kogoś się obawiał.
-Chciałbym żebyś zajął się moimi włosami.
Zaśmiał się nieco głośniej jednak nawet dla niego była to trochę niezręczna sytuacja, nie często kogoś o cokolwiek prosił. Pewnie poprosiłby Toma gdyby ten nie wyjechał w sprawie rodzinnej. Małemu Hotaro zostało prosić o pomoc losowych ludzi.
-Chciałbym mieć takie włosy jak ty
Mruknął już ciszej i delikatnie chwycił kraniec koszulki Ichiego.
-Cena nie gra roli
Powiedział po czym spojrzał rudzielcowi w oczy. Teraz oczy Hotaro były nienaturalnie wielkie, szukające nadziei w oczach starszego kolegi.
-Proszę
Szepnął ciszej jednak już go nie zatrzymywał. Szedł za nim wpatrując się pod nogi.

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Ichiro Aiko on Wto Lip 08, 2014 6:34 pm

- Okej... chyba wiem, co masz na myśli.
Stwierdził, a z jego miny łatwo dało się wyczytać dezaprobatę. Nie powiedział niczego wprost uznając, że krytyka, kiedy obca osoba nie pyta o zdanie byłaby nie na miejscu, jednak ciężko mu było zachować swoją opinię wyłącznie dla siebie.
Spojrzał na chłopaka, kiedy ten wypowiedział swoją prośbę, po czym znów uniósł lekko brwi ku górze z wyraźną nutą rozbawienia i zdziwienia na twarzy.
- Spokojnie, to przecież nic wielkiego. Farba nie jest droga, możemy zajść do sklepu i ekspedientka pomoże nam wybrać. Tylko szybko, bo chcę być w akademiku przed burzą. I, żeby nie było niedomówień. - przystanął na sekundę i wymierzył lekko palcem w chłopaka, tym razem z subtelnym uśmiechem - Moje są naturalne.
Puścił mu oczko.
- A teraz ruszajmy.
Spojrzał wymownie w kierunku ciemnego nieba, choć tracił już nadzieję, że dojdzie o suchej głowie. Ewentualnie przeczekają deszcze w sklepie, może nie będą aż takie wielkie? Ruszył w każdym razie dalej przed siebie.
- I ostrzegam, że nie robiłem tego wcześniej. Ale to raczej nic trudnego.
Stwierdził lekkim tonem.
avatar
Ichiro Aiko

Zawód : Uczeń
Wygląd : Niski, drobny chłopak z dumnie zadartą głową i... zazwyczaj w damskich strojach.
Stan : Dobry

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t212-ichiro-aiko

Powrót do góry Go down

Re: Miejski Park

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach