Teren zielony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Teren zielony

Pisanie by seimei on Pon Sty 13, 2014 7:45 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Rey on Sob Kwi 05, 2014 8:28 am

Natura w tym miejscu może nie była teraz w najlepszej kondycji, ale mimo wszystko rośliny uporczywie budziły się do życia. Drzewa puszczały nowe pęki liści. Mimo wszystko było bardzo pięknie. Nawet róże nieśmiało produkowały listki i małe pączuszki kwiatów. Sam nie wiedział dlaczego wybrał te miejsce. Może dlatego, że niedaleko była szkoła, a on dzisiaj nie zamierzał tam zbytnio iść, a przy okazji chciał się troszkę powłóczyć bez sensu. Przynajmniej choć raz miał zapiętą koszule, czego nie można powiedzieć o cienkim płaszczu. Wszedł buciorami na ławkę, a samemu usiadł na murku, stopy jednak zostawił na ławce. Fakt. Może nie powinien tak siedzieć, ale to , że nie przestrzegał zasad było wiadome od zawsze. Wyciągnął papierosa o smaku mentolu i odpalił Go nieco się zamyślając. Fakt..sytuacja z Natsu wróciła do normy. Nie zamierzał jednak truć mu znowu o związku. Niech sobie żyje jak sobie żyje i niech ich stosunki się nie zmieniają, bo inaczej znowu coś się popsuje.
Na pewno miał na uwadze to, że kiedyś musi się spotkać ze Svenem. Był ciekaw czy konserwator na prawdę kręci z Kazuyą, a jeżeli tak, to jak on sobie z nim radzi. Przecież chłopak miał problem z samym sobą. Podziwiał takich ludzi. Fakt. Zdawał sobie sprawę z tego, że samemu również jest kłopotliwą osobą, ale nie wydawało mu się, aby się to zmieniło.
Wypalał powoli papierosa. Nawet na nikogo nie czekał. Po prostu sobie siedział, a od czasu do czasu podmuch wiatru targał jego zapięte w nieładzie włosy. Od czasu do czasu zaciągał się papierosem wypuszczając dym nosem, albo ustami, a wzrok wbił w brukowaną drogę.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by SYrjöP on Nie Kwi 06, 2014 12:09 pm

Mężczyzna o pomarańczowych włosach dość spokojnym tempem szedł do szkoły. Ostatnio zostawił motor na korzyść spacerów i dotlenienia się, a wszystko przez jego młodszą siostrę, która twierdziła, że powinien zacząć uprawiać jakiś sport. Z całej masy przeróżnych sportów postanowił zająć się najzwyklejszym w życiu chodzeniem na spacery, do których nie trzeba było mieć olbrzymich umiejętności czy kondycji, a zachęcała do tego obecna pogoda. W jednej z alejek dziedzińca szkolnego, wchodzącego w skład dość rozległych terenów zielonych, zobaczył swojego przyjaciela, szkolnego pielęgniarza.
- Dzisiaj dzieci mają dzień wolny od wypadków, że tu siedzisz, popalając leniwie papierosa?
W słowach Svena nie kryła się żadna ciekawość, lecz po prostu zwykłe pytanie. Mężczyzna uważał, że jego przyjaciel jest na tyle dorosłą i odpowiedzialną osoba, iż wie, co robi, a przynajmniej powinien to wiedzieć. Usiadł obok niego, wyjmując z jego palców papierosa i zaciągając się głęboko. Szybko go jednak oddał właścicielowi, wyjmując z kieszeni swoje własne.
- Dalej nie rozumiem, jak możesz trzymać w palcach coś tak nieporęcznego, Rey. Kupuj zwykłej wielkości mentole, a nie jakieś kobiece slimy, bo kobietę raczej niespecjalnie przypominasz. Chociaż na pewno wyglądasz odrobinę lepiej niż wczoraj. To jak z tym spotkaniem się na rozmowę? Dalej aktualne? Można by wypić kawę i na spokojnie prowadzić rozmowę w twoim gabinecie, żeby dyrektor cię nie ścigał za niewywiązywanie się z obowiązków.

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Rey on Nie Kwi 06, 2014 1:37 pm

Rey spojrzał w stronę idącego w jego stronę mężczyznę. No tak..Nie spodziewał się Go tutaj kompletnie, ale była to dość miła odmiana. Szczególnie, że ostatnim razem nie byli w stanie zbyt długo porozmawiać. Kącik jego ust od razu uniósł się do góry kiedy do niego zagadał. Zaciągnął się papierosem, który się kończył i wypuścił dym ustami.
- Mam nadzieję, że nikomu dzisiaj się nic nie stanie. Jestem padnięty..Niedawno wstałem i nie mam zamiaru użerać się z dzieciakami.
Zrobił mu miejsce obok siebie po czym zerknął na niego przelotnie kiedy zakosił mu na chwile papierosa. Widząc, jak ten wyjmuje swojego odruchowo wyciągnął zapalniczkę. Dziwne, ale oboje zachowywali się zawsze jak bracia i każde wiedział, czego drugiemu w danej chwili potrzeba. Odpalił jego papierosa po czym schował zapalniczkę, a swojego papierosa zgasił i wrzucił do kosza, od razu trafiając. Nawet nie raczył się podnieść.
- Normalne papierosy? Nie..Jakoś mnie nie interesują. Wydają mi się za duże i właśnie nieporęczne..Te są w sam raz..
Rzekł szeptem i ziewnął zasłaniając usta dłonią. Nie powinien wstawać tak wcześnie. Najlepiej by został w pokoju Natsu czekając aż ten skończy zajęcia. Nie mógł jednak się mu narzucać. Chłopak przecież miał przed sobą zerwanie z jakimś chłoptasiem z którym się mu nie układało. Spojrzał na Svena .
- Pewny jesteś , że nie jestem dziewczynką? Chcesz sprawdzić ?
Zażartował spoglądając na niego z tajemniczym uśmiechem na twarzy.
- Co do tej rozmowy, to chyba sobie poradziłem sam. Chodziło o zerwanie z pewną osobą, z która mi się kompletnie nie układało, ale mój problem sam się rozwiązał. Dyrektorek chyba nic mi już więcej nie zrobi..Okropny typ. Czasami mam wrażenie, że wie o mnie więcej niż ja sam wiem. Poza tym szkoła to taka Moja odskocznia .Nawet jak cheri Mnie zwolni chyba nie będę płakać.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by SYrjöP on Nie Kwi 06, 2014 7:42 pm

Zapalił własnego papierosa z drobną pomocą drugiego mężczyzny i wciągnął drogocenną nikotynę głęboko w płuca, by po chwili ustami wypuścić smugę dymu. Spojrzał na Reya z lekkim rozbawieniem.
- Niedawno wstałeś? Ty? Przecież ty nie sypiasz. I nie wiem jakim cudem dla ciebie te cienkie patyczki mogą być poręczne, skoro dłonie mamy bardzo podobnej wielkości.
Skandynaw spojrzał, jak pielęgniarzsię podnosi ze swojego miejsca, całkowicie ignorując fakt, że Sven właśnie usiadł.
- Czyli jesteś teraz panną na wydaniu, co? Swoją drogą, nie wspominałeś mi, iż z kimś byłeś. Ma to związek z tym, że w końcu masz normalnie zapiętą koszulkę? I nie wątpię w istnienie u ciebie męskich narządów rozrodczych, nie musisz mi niczego udowadniać.
Przyjrzał się swojemu papierosowi, obracając go w palcach, po czym przeniósł wzrok na Reya.
- Jest dyrektorem, musi wiedzieć dużo. Chociaż wolałbym, żeby nie wiedział nic na temat mnie i mojego Płomyczka. Dziękuję za wiadomość o jego stanie zdrowia. A ty jak? Masz kogoś na oku? I siadaj, nie będziesz stał nade mną niczym kat nad dobrą duszą. Wyjątkiem może być sytuacja, w której przemieścimy się do twojego gabinetu w szkole, ale widzę, że do tego nie bardzo Ci się spieszy, tak więc posadź swoje pośladki na ławce jak na człowieka przystało.

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Rey on Nie Kwi 06, 2014 8:04 pm

Rey spojrzał na niego z wyraźnym rozbawieniem na twarzy w momencie kiedy ten to wszystko wyciągał. Nie spodziewał się tego. W sumie wydawało mu się to zabawne. Sven zawsze sporo wiedział na jego temat. Nawet takie szczegóły jak rozpięta wiecznie koszula były dla niego oczywistością, a kiedy coś się zmieniało, od razu to widział. Pokiwał głową na boki i usiadł z powrotem na swoim miejscu obok niego uśmiechając się nieco tajemniczo pod nosem.
- Spałem dzisiaj w akademiku..To sekret..
Rzekł szeptem przykładając palec do ust . Zerknął ciemnymi oczyma na Svena. Zawsze podziwiał Go za to, że potrafił palić te "grube" papieros oraz to, że wszystko zawsze szło mu bardzo gładko w życiu.
- Przez jakiś czas byłem w patologicznym związku, a w między czasie raniłem osobę na której mi zależało, w sumie nadal zależy .Trudno to nazwać związkiem, raczej przywiązaniem...sam nie wiem. Ciągle mi powtarza, że mam o siebie dbać..przestać palić i odciął Mnie od kawy. Straszne prawda? Ale spałem po raz pierwszy od jakiegoś czasu, więc chyba nie jest źle prawda? Moriyama...Moriyama Natsuki, mówi Ci to coś ? Wszystko jego wina.
Przynajmniej choć trochę mógł się zwierzyć.Wiedział, że Sven jest przywiązany do Kazuyi , ale nie spodziewał się słyszeć w jego słowach , takie zdrobnienie . "Płomyczek", nie spodziewał, się ,że Sven kiedyś wpadnie aż tak bardzo po uszy. W sumie cieszył się z jego szczęścia. Przynajmniej nie jest jedynym , który znalazł sobie inne towarzystwo niż kawa i papieros.
- Nie przejmuj się..Widziałem was nad morzem..Zrozumiałem, że coś jest na rzeczy. Uznałem, że powinieneś wiedzieć. A skoro tam poszedłeś, to znaczy, że Ci na nim zależy. Tak poważnie prawda ?
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by SYrjöP on Nie Kwi 06, 2014 9:03 pm

Mężczyzna przez chwilę zaczął się nad czymś głęboko zastanawiać, marszcząc przy tym brwi. W końcu, po dłuższej chwili spojrzał badawczo na szkolnego pielęgniarza. Wyglądałona to, że w końcu skojarzył, o którym młodzieńcu mówił Rey, jednak wolał się upewnić na wszelki wypadek.
- Czy ty właśnie mnie informujesz, że też chciałbyś być z uczniem? W dodatku chyba najgłośniejszym w całej placówce, o ile się nie mylę. Jaki cudem tak wpadłeś? W dodatku podejrzewam, że nie mniej niż ja, skoro udało mu się nakłonić cię do zapinania koszuli i zmniejszenia ilości pochłanianej kofeiny. Będziesz z nim czy zamierzasz się czaić, aż nie uschniesz z tęsknoty, bo znajdzie sobie kogoś innego? Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, iż będzie to bardzo niebezpieczny związek, o którym nikt nie powinien się dowiedzieć? W szczególności dyrektor. Bo nie uwierzę, że pozwolisz temu chłopakowi iść swoją drogą i po prostu go stracić. Za bardzo co na nim zależy, czyż nie? Nie mam nic przeciwko temu, o ile nie zranisz tego młodzieńca. Wygląda na dość żywego i radosnego i lepiej, żeby tak zostało.
Skończył palić papierosa i wyrzucił niedopałek do kosza, podnosząc się z ławki. Spojrzał na będącego przy nim mężczyznę, po czym odpowiedział mu śmiertelnie poważnym tonem.
- Zależy mi na Kazu. Spokojnie mogę nawet stwierdzić, że go kocham i nie pozwolę nikomu go skrzywdzić.
Patrzył pielęgniarzowi wprost w oczy, a w jego własnym nie było widać ani krzty żartu.

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Rey on Pon Kwi 07, 2014 7:28 am

Rey wlepił ciemne oczy w przyjaciela. No tak..Nie spodziewał si e usłyszeć od niego czegoś w postaci reprymendy, aby przypadkiem nie skrzywdził chłopaka. I tak w swoim mniemaniu zrobił to już tyle razy, , że na prawdę chyba nie chciałby zrobić tego jeszcze raz.
- Jak się obudzę to pewnie wrócę do swojego normalnego niechlujnego stanu. Jeszcze nie do końca wiem co się dzieje dookoła. Wypiłem rankiem jedną kawę i chyba wrócę do mieszkania, choć..nie wiem , nie wiem.
Ziewnął zasłaniając dłonią usta i znowu spojrzał na Svena chwile się mu przyglądając w ciszy.
- Chyba Natsu jest teraz w jakimś otwartym związku. Coś mi wspominał, że się mu nie układa. Nie mam zwyczaju za nikim się jakoś uganiać. Dość się sparzyłem wiele lat temu. Nie mam pojęcia czy bycie z tym chłopakiem to dobra sprawa. On nie szuka stałego związku - Ja ..wręcz przeciwnie. Chyba zostaniemy na takich stosunkach jakie mamy, chyba , że chłopak jakoś się zmieni.  Nie mam pojęcia czy to miłość, ale na pewno jest jakaś chemia.
Sam również po chwili zszedł ze swojego miejsca i przeciągnął się. Spojrzał na swoją koszule. Jak ona Go wkurzała, nieco go to krepowało, więc zaraz odpiął kilka górnych guzików i kilka dolnych zostawiając zapięte dwa w środku. Cieszył się, że jego przyjaciel aż tak bardzo jest przywiązany do Kazuyi. Przynajmniej jemu szło to dość gładko. Rey zawsze musiał mieć coś zupełnie odwrotnego i skomplikowanego.
- Na pewno mi na nim zależy, ale nie zamierzam nikogo na siłę przy sobie trzymać. Zawsze się cieszę kiedy do Mnie przyjdzie. Kompletnie nie wiem co robić. Troszkę to wkurzające. Co za utrapienie..Dyrektorek? Cheri na razie za wszelką cenę chce uprzykrzyć mi życie.Raz nawet zagroził , że wyrzuci Mnie ze szkoły, a za drugim razem chciał Mnie zaciągnąć do wyrka. Okropny typ. Nie ważne. Idziesz teraz do szkoły ? Czy jeszcze po drodze idziesz do ..jak to było ? "Płomyczka"?
Zapytał uśmiechając się wyraźnie pod nosem. Zawsze lubił sobie żartować ze Svena, gdyż wtedy mężczyzna wyglądał na prawdę zabawnie. Dodatkowo przyda się mu trochę humoru, bo ostatnio chodził okropnie przygnębiony. Już niemalże zapomniał o incydencie z Ayase, gorzej będzie jak wróci do domu i to wszystko w niego znowu trafi. Aż bał się tam iść.Rey poczuł jak jego telefon wibruje oznajmiając , że dostał sms'a.
- Wybacz..
Rzekł szeptem w stronę Svena po czym odczywał wiadomość i wystukał zwinnie odpowiedź.
- Niestety muszę iść. Natsu chyba coś jeść skoro przytuptał do Mojego gabinetu. Na pewno pogadamy jeszcze kiedyś Sven. Może wpadniesz kiedyś do Mnie na mieszkanie? Napisz wcześniej.
Zapytał i pomachał mu na do widzenia i oddalił się w stronę szkoły

[zt]
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by SYrjöP on Pon Kwi 07, 2014 6:21 pm

Skandynaw uniósł brew, przyglądając się, jak pielęgniarz rozpina guziki swojej koszuli, oddychając z ulgą, jakby pozbył się jakiegoś ciężaru. Nie zdziwiło go to jakoś bardzo mocno, jednak Rey przecież twierdził, że chodzi zapiętyze względu na tego rozgadanego młodzieńca.
Chyba jednak ten chłopiec nie jest aż tak wspaniały i jego działanie jest raczej krótkotrwałe.
- Skoro mu się nie układa, to nie chcesz o niego powalczyć? Przecież ci na nim zależy. Poza tym sam nie jestem typem człowieka wchodzącego w związki, co zresztą powinieneś juz doskonale wiedzieć, mimo iż ze sobą nie spaliśmy, Rey. Wydaje mi się, że każdy jest w stanie przywyknąć do takiego stanu rzeczy. Chyba, że on nie odwzajemnia twoich uczuć, to wtedy rzeczywiście może się nie zgodzić. Chociaż jest też szansa, że jak dasz mu przedsmak związku, to się zmieni.
Przymknął swoje zdrowe oko, ziewając. Po raz pierwszy od dawna się nie wyspał. Generalnie mało spał, podobnie jak pielęgniarz, ale że względu na różnice w sposobie ich odżywiania, Sven miał trochę więcej energii i wyglądał zdrowiej niż jego przyjaciel.
Skandynaw się zirytował, gdy Rey zaczął nabijać się z jego związku z młodym uczniem, przez co jego otwarta dłoń z impetem uderzyła w potylicę przyozdobioną rozczochranymi, kasztanowymi włosami.
- Byłem u niego wczoraj. Nie mogę tak podejrzanie często bywać w akademiku, jeśli nie chcę, żeby ktokolwiek się domyślił. Leć do swojego chłopca, bo się pewnie niecierpliwi. Jakoś się jeszcze dogadamy co do następnego spotkania.
Rudowłosy mężczyzna obserwował, jak jego przyjaciel w pośpiechu kieruje swe kroki w stronę szkoły. On sam przez chwilę posiedział jeszcze na ławce, rozkoszując się pierwszymi, wiosennymi promieniami słońca, po czym sam ruszył w stronę placówki, w której pracował.

[zmiana tematu]

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Hikaru Okita on Czw Kwi 17, 2014 5:50 pm

Stał spokojnie przed szkołą myśląc nad całą sprawą z Natsuki'm. Nie wiedział co z tym robić. Klnął pod nosem i o dziwo palił gdzie robił to rzadziej niż na ruski rok. Znowu zaciągnął się dymem i popatrzył na jakiegoś chłopaka.
-Coś sporo u nas tych nowych. Przychodzą za mną?-spytał się głupkowato zachichotał miejąc dym w płucach co zaowocowało kaszlem.
-Rzucam to w cholerę-powiedział wściekły sam na siebie. Zgasił niedopałek i znowu zerknął na nowego. Przypominał mu jakiegoś nauczyciela.
-Vendell jest za młody na mnie dzieci więc pewnie to jego brat. To by wyjaśniało jego poranną panikę. Cieszę się, ze jestem jedynakiem-popatrzył w niebo. Ciekawe czy chłopak zainteresuje się strojem sportowym nauczyciela.
avatar
Hikaru Okita

Wiek : 29
Skąd : Tokio
Zawód : nauczyciel wf
Wygląd : brązowe oczka i włosy, umięśniony zazwyczaj nosi ubranie sportwe, ale i normalne (to rzadziej)
Stan : wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t103-hikaru-okita#1873

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Naoki Vendell on Czw Kwi 17, 2014 6:05 pm

Późnym popołudniem ruszył się powoli ze szkoły. Szedł na swój trening, choć miał do niego jeszcze sporo czasu. Może złapie któregoś z chłopaków przed czasem i skoczą się napić, albo po prostu poczeka w szatni i coś poskrobie w szkicowniku. Młodszy Vendell nigdy zbytnio nie narzekał na nudę. Kiedy zobaczył mężczyznę w sportowym stroju, który zdecydowanie nie był uczniem, pierwsze co przyszło mu na myśl to nauczyciel wf'u. Cóż, zawsze jakiś inny może po prostu lubić tego typu ubrania, ale taka myśl po prostu sama, całkiem logicznie chyba się nasuwała. Pewności mieć nie mógł, bo i tych zajęć jeszcze nie miał.
- Palenie na terenie szkoły? Oooj, cóż za wzór dla uczniów. - odezwał się zaczepnie, kiedy mijał mężczyznę. Przystanął na chwilę, skoro już się odezwał, wypada się też przywitać. I może przedstawić.
- Dzień dobry. Naoki Vendell, nowy uczeń.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Hikaru Okita on Czw Kwi 17, 2014 6:16 pm

-Więcej osób tu pali. A jest po lekcjach i czekam na drużynę piłki nożnej. Utrapienie być nauczycielem-powiedział patrząc na chłopaka.
-Hikaru Okita nauczyciel wf w tej szkole i tym czasowy trener drużyny piłki nożnej-przedstawił się patrząc na chłopaka.
-Widać, że Vensell podobny jesteś do brata-powiedział przyglądając się mu uważnie. -A po co przyszedłeś teraz do szkoły?-spytał się ciekawie. Mało które kluby miały tak zajęcia nawet treningi.
avatar
Hikaru Okita

Wiek : 29
Skąd : Tokio
Zawód : nauczyciel wf
Wygląd : brązowe oczka i włosy, umięśniony zazwyczaj nosi ubranie sportwe, ale i normalne (to rzadziej)
Stan : wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t103-hikaru-okita#1873

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Naoki Vendell on Czw Kwi 17, 2014 6:26 pm

- Sam pan ten zawód wybrał. Dodam tylko, że "uczeń" to też nie najwspanialszy, że tak to określę - zawód. - uśmiechnął się pod nosem. Choć zazwyczaj nie marudził. Kiedy przychodziło mu uczyć się fizyki, czy chemii, płakał (w przenośni!), krzyczał, rzucał poduchami, a na koniec stwierdzał, że skoro otwarł już podręcznik to pierwszy krok wykonany i... robił sobie przerwę. Długą przerwę.
Skrzywił się lekko na porównanie do brata. Nie koniecznie chciał go przypominać. Mogli mieć podobne rysy, jasne włosy... a dalej? Arisee mimo wieku (przynajmniej zdaniem Noakiego) wyglądał na młodszego. Był drobniejszy, niższy, pozbawiony jakiejkolwiek muskulatury! Meh...
- Idę na trening właśnie. - wskazał swoją torbę. Rzeczy sportowe miał ze sobą, jakoś nie znalazł wcześniej czasu, żeby się przebrać. - Nie jestem aż tak podobny do brata.
Dodał zaraz. Cóż, była to trochę aluzja właśnie do uprawianego sportu.
Kiedy tylko zebrała się większa grupa - ruszyli trenować.

zt
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Teren zielony

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach