Korytarz Wschodni

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Maj 10, 2014 10:13 pm

Niby korytarz był przepełniony ludźmi. Czy ludzie to dobrze określenie? To pytanie nasunęło się blondynowi gdy na chwile na nich spojrzał. Chcąc nie chcąc cieszył się sławą ale chyba nie tą dobrą bo gdy obniżył wzrok zauważył grupkę chłopaków która go obserwowała z szeptami typu "co on tu robi?" czy "kogo dziś będzie torturował" czy może "może zacznie chodzić do szkoły"? Nagle się rozpryśli, szarzy chłopcy zniknęli w momencie gdy ich spojrzenie napotkało spojrzenie blondyna. Dosłownie prysnęli, może odeszli na tyle szybko? A może było to tylko urojenie Hotaro? Nie mógł tego jednomyślnie stwierdzić więc pozostawił to bez odpowiedzi w swojej głowie i wrócił do podziwiania leniwych chmur. Chciałby być jedną z nich, nie martwić się o cel czy sens życia tylko leniwie płynąć. Uśmiechnął się delikatnie do siebie na myśl o tym i przymknął dwukolorowe ślepia. Jednak błogie lenistwo nie trwało długo. Stanął nad nim jakiś chłopak ze starszej klasy i o coś zapytał, nie było to ważne dla Hotaro. Ważniejszym było że w ogóle ważył się do niego coś powiedzieć.
-Nie boisz się chromatycznej bestii albo nie znasz jej sławy?
Zapytał a dopiero po tym powoli otworzył ślepia wlepiając je w twarz drugiego blondyna. W oczach Hotaro można było zauważyć lekkie iskierki które jednym przerażały a innych brzydziły. Co było zabawne to to, że w okół dwóch kolorowych chłopaków zebrała się grupka szarych ludzi którzy się im przyglądali wymieniając szepty.

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Anthony F. Blake on Sob Maj 10, 2014 10:26 pm

Chłopak zachowywał się, jakby świat należał do niego, albo przynajmniej owa szkoła. Ludzie wokół szeptali, wskazywali palcem, ogólnie zachowywali się równie inteligentnie, co wycieczka szkoły specjalnej w zoo, a heterochromik przy oknie wydawał się być w tym cyrku główną atrakcją. Aczkolwiek nie był jakiś imponujący. Małe, szczupłe, płowowłose. Tylko oczy wydawały się przenikać przez duszę człowieka i wypalać ją na wskroś.
- Słuchaj, nie znam się na tych nowych grach RPG, więc nie porozmawiamy o chromowanych bestiach... - bąknął z typowym dla siebie dystansem, wynikającym bezpośrednio z wrodzonej nieśmiałości. Udało mu się przy okazji oderwać wzrok od niezwykłych tęczówek nieznajomego, by spojrzeć na zacieśniający się wokół nich tłumek. Kilka osób ewidentnie wykonywało gesty "obróć się na pięcie i spieprzaj, masochisto!", lub wymownie przesuwało palcem po gardle. Co, czyżby nadchodził wyjątkowo zły nauczyciel, lub dyrektor?
Nie, nikt nie nadciągał korytarzem, więc ostrzeżenia musiały dotyczyć blondyna przy oknie. I teraz nasuwało się pytanie, czy to Tony był pozbawiony instynktu samozachowawczego, czy to szkolna gawiedź dramatyzowała.
- A, swoją drogą, to jestem Anthony, uczeń z wymiany międzynarodowej~ - rzucił pogodnie, wyciągając dłoń do Hotaro.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Maj 10, 2014 10:42 pm

Hotaro utrzymywał znudzony wyraz twarzy jednak lekko się zdziwił. Czy on na prawdę nie wiedział że pakuje się w objęcia bestii? Bestii która miała trząść całą szkołą gdy już się pojawiła a nauczyciele mieli się jej bać? W praktyce tak nie było jednak nie wiedzieć czemu uczniowie utrzymywali tą legendę a głównemu bohaterowi to nie przeszkadzało. Nikt do niego nie podchodził bliżej niż barierka która była poza zasięgiem jego ręki. Dosłownie jak lew w zoo. Dopiero teraz ktoś w szkole zdecydował się do niego zbliżyć, pewnie nieświadomie. Zachichotał cicho gdy blondyn wspomniał coś o grach RPG. A więc jednak, on nic nie wie. Po chwili zobaczył że nowy odwraca się i bada spojrzenia uczniów, Hotaro robił to samo tylko bardziej dyskretnie, na tyle dyskretnie by nie wystraszyć szarych uczniów. Chciał zobaczyć jak zachowa się nowy, czy posługa uczniów i ucieknie czy może pokaże że ma jaja i nie ucieknie. Hotaro na prawdę wpadł w niezłe zdziwienie gdy jak gdyby nigdy nic blondyn wyciągnął do niego dłoń. Po mimo zaskoczenia utrzymywał na twarzy znudzenia zakrawające nawet o pogardę. Westchnął cicho i chwycił jego dłoń a z okolicznego tłumu można było usłyszeć stłumione krzyki i głośne oddychanie, jakby czekali na wybuch bomby czy jakby czekali na to, że "Chromatyczna bestia" zaraz zje nowego.
-Powinieneś poznać legendy tej szkoły i ich unikać
Powiedział z delikatnym uśmiechem i puścił jego dłoń, sam się nie przedstawił bo nie uważał że tego wymaga sytuacja. Wystarczyło by żeby Tony się odwrócił a w oczach szarego tłumu mógłby wyczytać dokładne dane personalne osoby siedzącej pod oknem.

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Anthony F. Blake on Sob Maj 10, 2014 10:53 pm

Szczerze mówiąc, to bardziej obawiał się reakcji uczniów, którzy zachowywali się jak stado surykatek przy grzechotniku, niż niewysokiego chłopaka naprzeciw. Albo świętowali dzień palenia marihuany, albo nawdychali się czegoś podejrzanego na lekcjach chemii, bo ich zachowanie było co najmniej podejrzane. Japończycy aż tak nie lubili naruszania ich przestrzeni osobistej, że emocjonujące było zwykłe podanie ręki? Bez przesady...
- Och, legendy szkoły? Co nieco już usłyszałem. "Uważaj na wicedyrektora", "nie denerwuj muzyka"... - lekko wzruszył ramionami, z konsternacją odnotowując, że nadal nie wie, jak właściwie blondynek ma na imię. Czyżby to jakaś niepisana zasada nieprzedstawiania się przy pierwszym spotkaniu? Doprawdy, z chwili na chwilę owa ostoja oświaty zdawała się być coraz dziwniejsza. Do głowy Tonego wrócił obraz dżemopodobnego, abortowanego zarodka.
- N-no dobra, ale ponawiając moje pierwsze pytanie, zgubiłeś się? - Rzucił po chwili dość nieprzyjemnej ciszy, w której zdawało się możliwe wychwycenie pulsu osób stojących nieopodal, a ów był szaleńczy. Jak po maratonie. - Bo tak stoisz i gadasz do okna.
Kątem oka wychwycił trwogę na licach dwóch drugoklasistów, którzy starali się niezauważenie przemknąć pod ścianą. Jeden z nich zdawał się modlić za duszę nieszczęsnego Amerykanina.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Nie Maj 11, 2014 8:12 am

-A więc nie dają ulotek o mnie gdy wchodzi się do tej szkoły?
Zapytał z cichym chichotał i usiadł znów pod oknem po czym odchylił głowę i znów zaczął wpatrywać się w chmury, uwielbiał ich lenistwo ale był jeszcze na tyle śpiący że po chwili jego oczy się zamknęły i wyglądał jakby przysypiał co było prawdą jednak jeszcze kontaktował, słyszał wszystkie szepty a przede wszystkim słowa Tonego.
-Czy bestia może zgubić się na własnym wybiegu?
Zapytał z pod przymrużonych powiek wciąż wpatrując się w chmury. Zaakceptował nazwanie się bestią, żaden z nauczycieli o tym nie wiedział bo pewnikiem sami nie chcieli mieć poza szkolnych problemów z Hotaro, powinni znać ojca blondyna przynajmniej z tytułu. Jego ojcem był Lord angielski lord który załatwiał mu większość spraw jednakowoż sam nigdy z blondynem się nie spotkał. Dopiero teraz chyba się nim zainteresował, korepetycje, psycholog. Uczniowie nie wiedzieli kim byli rodzice blondyna, nauczyciele wmówili im że jest sierota która odziedziczyła ogromny spadek.
-A ty nie lubisz czasem pomówić do siebie?
Zapytał ze spokojem na ustach a po chwile delikatnie się uśmiechnął. Idealnie wyuczony uśmiech który miał ocieplać jego wizerunek jednak chyba zbyt dużo razy powtórzony bo wśród tłumu rozległy się tylko piski przerażenia. Jakby lew szczerzył swoje kły, tak to wyglądało w oczach tłumu. Zachichotał cicho i podniósł się z ziemi po czym podszedł do Tonego. Nagle zamachnął się zamkniętą pięścią w brzuch blondyna a swoją brodę położył na jego ramieniu. Tym zachowaniem poszerzył krąg gapiów o jakieś pięć metrów a większość po prostu uciekła. Hotaro wcale nie uderzył starszego chłopaka, w odpowiednim momencie wyhamował pięść tak, że drugi blondyn mógł poczuć tylko delikatne przyłożenie pięść do żołądka
-Udawaj że Cie zabolało
Szepnął mu na ucho szczerząc kły. Chciał zobaczyć jak chłopak zareaguje w krytycznej sytuacji
-Nie pożałujesz
Szepnął znowu mocniej dociskając pięść do żołądka starszego.

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Maj 11, 2014 2:11 pm

No i teraz nie do końca wiedział, czy dzieciak żartuje, czy faktycznie ta szkoła jest tak nienormalna, jak niektóre osoby twierdziły. Co prawda domyślił się, iż owe ulotki to tylko żart z gatunku tych czarnych, ale w takim razie... pierwszoklasista, bo na takiego "Bestia" wyglądał, miał trząść całą szkołą? Jeśli nie posiada super mocy, stada zbirów na każde skinienie, albo chociaż paralizatora, to nie przedstawia sobą zbytniego zagrożenia. Ewentualnie ma dzianego starego.
- Jeśli już mówię do siebie, to raczej w zaciszu własnego pokoju. - Przyznał z całą swą naiwnością, ignorując przenikliwy szept gdzieś z lewej strony: "uciekaj!". Nie będzie uciekał, bo i nie ma ku temu wyraźnego powodu. Chłopak nie jest agresywny.
No dobra, nie był. Kątem oka przyuważył szybko zbliżającą się pięść nieznajomego i ten nie do końca przyjemny uśmieszek, zwiastujący problemy. Kurwa... pobije mnie przed całą tą gawiedzią? Już szykował się na przenikliwy ból, a przy swoim szczęściu i na większe atrakcje w postaci krwotoku, ale o dziwo poczuł tylko dotyk. "Udawaj, że Cię zabolało".
Oszalał? Na pewno oszalał.
Nie zastanawiał się zbyt długo nad tym, co powinien teraz zrobić. Pierwszoklasista odegrał swoją rolę i raczej ośmieszyłby się, gdyby Blake rzucił teraz z głupa frant "a Ty co robisz?". Nie był taką szmatą, a i nie był na tyle zawieszony, żeby nie zrozumieć. Syknął cicho i osunął się na kolana, korzystając z faktu, że z zaskoczenia i tak lekko drżały. Splecione ramiona przycisnął do brzucha, kuląc się.
- P-pojebało!? Co ja Ci zrobiłem?
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Nie Maj 11, 2014 2:21 pm

Zaśmiał się dość głośno gdy starszy chłopak osunął się na kolana po czym położył dłoń na jego włosach mocno je ścisnął jakby usiłował go podnieść, jednak to przekraczało poza możliwości małego pierwszoklasisty. Wsunął drugą dłoń do kieszeni jakby czegoś szukał i cicho syknął gdy dotarło do niego że nie ma w nich nic ostrego czy niebezpiecznego. W sumie wystarczyła by buteleczka z dropsami a tłum zaakceptowałby to jak jakieś śmiertelnie niebezpieczne leki. Hotaro panował nad sytuacją, prowadził swoje zwyczajowe przedstawienie i jak się spodziewał nie znalazł się żaden odważny by wykroczyć z widowni i zareagować.
-Ktoś jeszcze ma coś do mnie?!
Zapytał gniewnie lekko podciągając włosy blondyna jednak nie na tyle by go to zabolało. Oczy pierwszoklasisty skrzyły się wojennymi iskrami. Sam lekko się garbił i nabzdyczał przez co wydawał się nieco większy niż faktycznie był.
-Jeśli nie to spierdalać!
Warknął gniewnie i nie trzeba było długo by większość szarych ludzi zniknęła w obawie o własne życie czy po prostu w obawie o swoją reputacja. Gdy już całe towarzystwo znikło a na korytarzu została dwójka uczniów, Hotaro podniósł Tonego i znów zbliżył się do jego ucha
-Jestem Hotaro, idziesz ze mną czy chcesz czy nie
Szepnął mu przeciągle na ucho, może nawet lekko zachęcająco. Coś młodszego chłopca ciekawiło w tym starszym, jeszcze nie wiedział co to może być.

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Maj 11, 2014 2:40 pm

Show must go on. Ze swej pozycji na podłodze Tony mógł spokojnie obserwować spektakl, jaki rozgrywał się na korytarzu, a zabawa była niezła. Ewidentnie ludzie spisali go już na straty, zapewne wyobrażali sobie właśnie, jaką jeszcze krzywdę dzieciak może zrobić swej ofierze i bardziej przerażała ich własna wyobraźnia, niż to, co faktycznie się działo.
No, jeśli on w taki sposób buduje swój wizerunek, to niezły z niego aktor...
Tylko właściwie po co stworzył wokół siebie taką otoczkę strachu? Czemu zależy mu na tym, by samo pojawienie się w szkole ścinało krew w sercach szarych uczniaków... to bez sensu, lepiej być sławnym, niż osławionym. Chyba, że nie chce się do siebie dopuszczać ludzi, ale wówczas wystarczy być po prostu "niewidzialnym".
- Miło mi Cię w takim razie poznać, Hotaro. - Odparł rozbawiony całą tą szopką, na razie ignorując dalszą część wypowiedzi chłopaka. Zajął się za to otrzepywaniem spodni i zastanawianiem się, w jakież to bagno tym razem się wpierniczył. Aczkolwiek nie ma co się martwić, zapowiada się zabawnie, byle obeszło się bez dalszych scenek rodzajowych.
- Jakby nie to, że mam teraz fizykę, to bym się niekoniecznie zgodził. - Przyznał po chwili wertowania w głowie rozpiski zajęć. - Ale tak to mogę iść z Tobą.
Coś w głowie podszeptywało mu, żeby jak najszybciej wycofał się i umknął byle prędzej, ale dobre rady intuicji nie są tym, czego słucha się najchętniej.
A jutro pewnie się nasłucham, jaki to jestem lekkomyślny...
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Nie Maj 11, 2014 2:53 pm

Hotaro znów się zdziwił, potencjalna ofiara wcale się nie opierała, nie uciekła jak poparzona gdy tylko odzyskała pełną władze nad ciałem a tylko powiedziała coś dziwnego "miło mi cie poznać." Jak może być miło poznać psychopatę połączonego z socjopata w dodatku ze złą sławą w szkole. Wszyscy, no prawie wszyscy się go boją i unikają a jemu jest miło go poznać?
-Jesteś bardzo zabawny
Powiedział z uśmiechem i zaczął go ciągnąć za rękaw w stronę wyjścia. Robił to jak młodsza siostra która koniecznie chce pokazać coś bratu. Było to oczywiście doskonałe zagrane jednak jeśli już ktoś zaufał chłopakowi czy może po prostu nie uwierzył plotkom mógł uznać że to właśnie jest prawdziwa twarz blondyna. Młodsza siostra która chce mieć brata którego mogła by zaskakiwać światem który odkrywa z dnia na dzień. Jaka szkoda że tak nie było, może nie było tak że Hotaro nie chciał mieć kogoś kto będzie przy nim bo przecież miał swojego Echo. Prawdopodobnie było tak, że blondyn zagrał tyle życiowych ról że już nie był wstanie z nich wyjść, nie potrafił już być sobą i nie grać pod określony skrypt
-Fizyka jest głupia
Powiedział przez cichy chichot, nie ten złowieszczy i demoniczny ale uroczy i delikatny, chichot jak u niewinnego dziecka które jeszcze nie poznało zła tego świata. Bieg z rękawem Tonego w dłoni nie trwał długo bo już po chwili udało im się wybiec ze szkoły w kierunku miasta, Hotaro miał pewien plan.


[z/t]

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Anthony F. Blake on Nie Maj 11, 2014 3:13 pm

Przez krótką chwilę widział zdziwienie w oczach Hotaro, jakby nie do końca rozumiał jego słowa, lub im nie dowierzał. Czyżby nie były mu znane grzecznościowe zwroty? Szybko to wrażenie jednak zniknęło, zastąpione dziecięcą radością, taką naiwną i czystą jak nieobsrana łąka. Dość zaskakująca była owa zmiana w zachowaniu chłopaka, ale nie na tyle, by zaniepokoić Anthonego. Skoro wcześniejsze przedstawienie zaaranżowane przez kogo, kto gada do okna wydało mu się normalne, to takie tym bardziej było obecne zachowanie pierwszoklasisty.
- Nie jestem zabawny... - mruknął cicho, starając się nadążyć za rozradowanym dzieciakiem, który niemalże z uporem pięciolatka ciągnął go w stronę wyjścia na dziedziniec. Nie starał się szukać podstępu, nie zastanawiał się nad głębszym znaczeniem sytuacji. Po prostu zaakceptował wszystko, tak, jak było w całej swej dziwacznej otoczce, ciesząc się z unikniętej kartkówki z fizyki.
- Fizyka powinna być tylko w programie masochistów... szczególnie z tym rudym nauczycielem. - Westchnął, wspominając niewinnie wyglądającego profesora Rose, jednego z większych maniaków nauki, jakich w życiu Tonemu zdarzyło się spotkać. Aż ciarki przebiegały po plecach.
Jak tak dalej pójdzie, to on mnie wywlecze gdzieś do centrum... Ale w sumie co w tym złego, może będzie jakaś przecena w centrum handlowym.

[z/t]
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach