Korytarz Wschodni

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Korytarz Wschodni

Pisanie by seimei on Pon Sty 13, 2014 7:34 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Lut 06, 2014 11:47 pm

Natsuki przechodził korytarzem nudząc się nobotycznie. Nie lubił siedzieć w szkole, ale obiecał Endo, że ją skończy. Nie lubił kłamać. Co prawda nie określił KIEDY ją skończy, ale dużo do końca roku nie zostało, więc... Postanowił dokończyć przynajmniej ten rok. No i przecież nie zwieje ze szkoły, BO REY. To żaden powód. Nie będzie tchórzył.
Tak sobie szedł z rękami założonymi za głowę, że nie zauważył niższego chłopaka i po prostu na niego wpadł. Sam ledwo złapał równowagę, ale chłopaczek niestety nie miał tyle szczęścia i wylądował na podłodze.
- Hej, sory. Zamyśliłem się i cię nie zauważyłem. Jesteś cały? -Spytał, kucając obok chłopaka. Dopiero teraz zwrócił uwagę na jego oczy. Przez chwilę wpatrywał się w nie tępo w ciszy. - Masz... Specyficzne oczy - zauważył mało ambitnie. Cóż, był dobry w laniu wody wyłącznie na lekcjach, a aktualnie żadna nie trwała. Podał chłopakowi rękę, pomagając wstać.
- Jak to się stało, że nigdy wcześniej cię nie zauważyłem? Jestem Moriyama Natsuki
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Christopher on Czw Lut 06, 2014 11:58 pm

Ten dzień zdecydowanie ssał. Zacznijmy może od tego, że zaspał, bo Amfa znowu poprzegryzała kable w nocy. Tyle że tym razem zamiast wziąć się za jakąś nic nie znaczącą lampę wzięła się za budzik... Cudownie. Tak więc pierwszą lekcję miał w plecy. Kolejną niemiłą niespodzianką było to, że zapomniał spakować karty prac na biologię, mimo że wczorajszego wieczoru spędził nad nią bitą godzinę. A że biola była druga to nie miał nawet czasu by po nią skoczyć do domu.
No a teraz jeszcze bliskie spotkanie trzeciego stopnia z twardą podłogą. Przezajezusiście. Czy ten dzień może być jeszcze lepszy?
Ale ale... Może zamiast rozpamiętywać dzisiejszą serię porażek warto by się skupić na winowajcy małego randevu z posadzką?
-Tak, tak, nic mi nie jest, żyję...- Mruknął, zerkając na chłopaka. Hmhmhm... Chyba jest ze starszej klasy i...
...I ma zero wyczucia. Skończył Chris w myślach, słysząc wypowiedź chłopaka na temat oczu niebieskowłosego. No cóż...
Zerknął beznamiętnie na wyciągniętą w jego stronę dłoń, po czym ignorując ją sam wstał z podłogi, otrzepując spodnie i podnosząc swoją torbę.
-Może nie patrzyłeś wystarczająco uważnie? Christopher Hurst.- Przedstawił się, przeczesując włosy i patrząc badawczo na brązowowłosego. Drugiego imienia nie podał, niezbyt za nim przepadał.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Lut 07, 2014 12:10 am

- Hej, starałem się być miły - burknął, widząc jak chłopak ignoruje jego wyciągniętą dłoń. - Na pewno nic ci nie jest? Bo wiesz, jeśli chcesz, to mogę cię odprowadzić do naszego szkolnego pielęgniarza. O ile nie mierzi cię wszędobylski zapach fajek w jego gabinecie. Ewentualnie mogę za tobą połazić, żeby się upewnić, że nic ci nie jest. I tak nie mam nic ciekawszego do roboty.
Wzruszył ramionami. Nie lubił siedzieć na lekcjach. W sumie wpadanie na młodszych chłopaków też nie było jakimś jego hobby, chociaż to zawsze się mogło zmienić. Przez chwilę przyglądał się Chrisowi i dopiero zauważył, że jedno z jego oczu jest sztuczne.
Cóż, z tymi oczami to nie powinienem pytać... Ale byłem święcie przekonany, że to soczewka, pomyślał.
- A może w ramach przeprosin po prostu ci kupie kawę czy coś? Chociaż, zresztą... Pewnie masz ciekawsze rzeczy do roboty. Chodzenie na lekcje czy coś w tym stylu - przeczesał dłonią włosy. Co tam będzie marnował czas. Tylko nie był pewien czy swój czy jego. - Jakbyś jednak zmienił zdanie czy coś, to gdzieś tu się będę włóczył. Ewentualnie po boisku.
Nie spieszył się jednak z odejściem. Nie miał po co, brakowało mu jakichś konkretnych planów na ten dzień.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Christopher on Pią Lut 07, 2014 12:23 am

-Trzeba było o tym pomyśleć kiedy szedłeś korytarzem nie zwracając na nikogo uwagi. I nie jestem dzieckiem, byle wywrócenie się nie...- Syknął cicho. Tak, ten dzień może być jeszcze lepszy, jak się okazało gdy spróbował przenieść ciężar ciała na lewą nogę. Najwidoczniej. Bo czyż ból w kostce na miesiąc przed zawodami nie jest wymarzoną rzeczą każdej osoby uprawiającej jakiś sport?! Znaleźli by się pewnie dziwacy mówiący, że im to nie w głowie... Ale na pewno kłamią.
Pokręcił głową, by powrócić do rzeczywistości. W końcu robienie pauz w rozmowie nie wypada zbyt dobrze.
-...Nie zdoła mi nic zrobić.- Dokończył jak gdyby nigdy nic.- I nie widzi mi się wizyta u pielęgniarza, dziękuję, ale nie. I nie cierpię fajek.
Poczuł się trochę nieswojo, czując jak chłopak się mu przygląda. W sumie to nic dziwnego, powinien już przywyknąć. Sam w końcu wybrał taki wygląd.
Przez kilka sekund się wahał z odpowiedzią. Ta sytuacja była wręcz idealna, by szybciej skończyć dzień niepowodzeń. Problemem było to, czy doszedłby do kawiarni... Może lepiej spławić chłopaka i pójść do domu? Sam nie wiedział.
-Nie przepadam w sumie za kawą...- Rzucił dosyć neutralnym stwierdzeniem, które w sumie nie stanowiło ani odmowy, ani potwierdzenia, zmieniając ramię na którym zawiesił torbę by odciążyć nogę. Jest szansa, że po prostu źle upadł i samo zaraz przejdzie.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Lut 07, 2014 12:33 am

- Siadaj na chwilę - powiedział i przymusił chłopaka do wykonania jego prośby. Podciągnął jego nogawkę i ściągnął but i skarpetkę - na tyle delikatnie, na ile to było możliwe. Wyciągnął z torby bandaż elastyczny i sprawnie zaczął owijać jego nogę. Wyglądało na to, że zna się na tym całkiem nieźle i ma wprawę. Bandaż zawiązany był prawidłowo i usztywniał kostkę. W pewnym sensie odetchnął z ulgą, gdy chłopak powiedział, że nie chce iść do pielęgniarza.
- Skoro nie kawa, to może herbata? Albo po prostu odprowadzę cię do domu. Mogę też cię zanieść, ale na plecach. Bo coś mi mówi, że nie widzi ci się traktowanie jak księżniczkę i noszenie na rękach - powiedział wesoło, przyglądając się chłopakowi. Tak, zdecydowanie chłopaka by to zirytowało. W sumie skoro chłopak nie spławił go w oczywity sposób, to mógł próbować. - Bo na dobrą sprawę to przeze mnie boli cię noga. Sam jestem dość autourazotwórczy, więc wiem jak wygląda chodzenie przy próbie odciążania bolącej kończyny. Widać byle wywrócenie coś ci zrobiło. W sumie ja ostatnio tak skończyłem wywalając się na schodach, więc... Cóż, wiem co to znaczy
Zabrał od niego torbę i przewiesił przez ramię.
- To gdzie się kierować?
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Christopher on Pią Lut 07, 2014 12:47 am

Z taką nogą niezbyt mógł protestować, nawet gdy mocno chciał, zaś słowa niewystarczająco dobrze trafiały do Natsukiego. Tyle dobrego, że chyba znał się na tym co teraz robił. Tylko raz delikatnie go zabolało przy wiązaniu bandaża, czego i tak nie dał po sobie poznać. Na dodatek wszystko wyglądało na zrobione sprawnie i stabilnie. Tylko jedna kwestia jest dosyć niepokojąca... Na cholerę mu bandaż w plecaku?!
Z lekką dozą nieufności do uszkodzonej nogi wstał ostrożnie, podpierając się o ścianę jedną ręką. Był lekko zażenowany tym, że chłopak o którym wie tyle, że jest niezdarą o imieniu Moriyama Natsume od tak się mu dobrał do nogi... Jakkolwiek dziwacznie to brzmi.
Wysłuchał w spokoju potoku słów, który wypuścił z siebie Moriyama. Jakby on go o to pytał...
-Jasne, że mi się nie widzi... Poza tym mogę sam dojść.- Powiedział, patrząc na niego nieufnie. Z jednej strony wiedział, że dotarcie do domu z tą nogą może być naprawdę trudne, a z drugiej... Cóż, nie zwykł zapraszać do domu nieznajomych.
A zresztą... Chrzanić to.
-Queenside 12... Taki duży apartamentowiec.- Mruknął, uciekając gdzieś wzrokiem.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Lut 07, 2014 1:03 am

- Skoro nie chcesz, zeby cie niesc, to cie odprowadze - zawyrokowal. Caly czas uwaznie obserwowal chlopaka, by w razie co mu pomoc. - Ten apartamentowiec? Zartujesz? To juz wiem, czemu tak niechetnie chciales mojej pomocy. Jestem z plebsu, prawda? A nie wypada zapraszac plebsu do domu. Odprowadze cie pod drzwi i sobie pojde, zebys sie nie czul niezrecznie.
No chyba, ze bedziesz wolal, zebym zostal, pomyslal.
Chlopak, jak tak uciekal wzrokiem to byl calkiem uroczy. Chociaz mial w sobie cos z Endo. Tez wygladal, jakby mial zagryzc, jak ktos podejdzie blizej.
- To idziemy - stwierdzil, ruszajac do wyjscia i majac mlodszego chlopaka na oku, zeby sobie krzywdy nie zrobil idac.
[Z tematu]

//also - Natsuki, nie Natsume :c i wcale nie jestem niezdara, po prostu wypadki mnie lubia!
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Christopher on Pią Lut 07, 2014 1:25 am

// Wybacz, mój błąd. I czy to nie to samo? Razz

Westchnął cicho, czując że naprawdę robi się coraz ciekawiej... Miał jedynie nadzieję, że tego dnia nie zakończy coś równie spektakularnego jak pożar lub zatrucie gazem.
-Ta... Dobrze wiedzieć, że masz mnie za tak płytkiego, by oceniać innych tymi kategoriami.- Powiedział, posyłając starszemu chłopakowi uśmiech firmowy NO.5, czyli "A idź się udław kawałkiem bawełny czy czymś takim".
Czuł się z lekka... Osaczony. W pewnym sensie. Brązowowłosy o wszystkim decydował, nie zostawiając mu żadnego miejsca na sprzeciw. Może w innej sytuacji byłoby to fajne, w tej- zupełnie. No ale przecież nie odwali focha niczym małe dziecko stwierdzając, że on nigdzie nie idzie.
-Tak, tak...- Mruknął, po czym także zaczął kuśtykać w stronę wyjścia.

[z/t]
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Shon Marks on Pon Kwi 07, 2014 8:22 pm

Marks skończył już lekcje i czuł się zadziwiająco dobrze. Cienie pod jego oczami odrobinę wyblakły, on sam zdawał się być jakby odrobinkę mniej nieobecny, niż zazwyczaj. Tak, czy inaczej zwyczajowo snuł się gdzieś bokiem korytarza ze wzrokiem wlepionym w podłogę, po prostu nie zwracając na siebie uwagi kogokolwiek w okolicy. Jak zazwyczaj.
I znów nie miał nic do roboty. Pójdzie do akademika, zamknie się w pokoju i siądzie nad książką, filmem, spróbuje coś grać, rysować, podrzucać piłką, czy robić miliard innych rzeczy, które robią osoby, które zwyczajnie nie posiadają bliższych znajomych.
Choć może? Natsuki mu ostatnio chodził po głowie. Zachowywał się trochę dziwnie, może przez to, że był chory, ale może być pewien, że Marks spróbuje jeszcze zajrzeć do jego pokoju. Nie dziś jednak.
Korytarz w czasie przerwy był lekko zatłoczony, więc jedynie odsunął się bardziej w bok, żeby nikomu nie wejść w drogę. Sam nie miał żadnych powodów do pośpiechu.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Akira on Wto Kwi 08, 2014 7:03 am

Lekcje się skończyły a Akira miał pilną sprawę do załatwienia. Musiał odebrać z sekretariatu swoje lektury. Z sekretariatu – ponieważ pracująca matka nie mogłaby odebrać przesyłki, więc paczkę z książkami zamówiono na adres szkoły. Musiał się spieszyć by odebrać książki zanim zamkną sekretariat i wyjść przed szkołę zanim osoba, która miała go dziś odprowadzić do domu, zauważy że go nie ma i stwierdzi że poszedł z kimś innym. Sprawa byłaby prosta gdyby nie fakt, że Akira nie miał pewności, czy zna drogę do sekretariatu oraz drugi fakt, że korytarz był o tej porze zatłoczony. Uczniowie wychodzili do domu. Jedni się spieszyli inni stali w miejscu dyskutując jeszcze ze znajomymi i robiąc sztuczny tłum, jeszcze inni próbowali po prostu przetrwać te kilka minut i wyjść ze szkoły nie wyrządzając sobie ani nikomu innemu krzywdy. Wyjęcie laski w tej sytuacji było niemożliwe, bo Akira mógłby nią kogoś niechcący uderzyć, albo podłożyć ją komuś pod nogi. Chłopak szedł więc na oślep, jedną ręką sunąc po ścianie i starając się iść możliwie blisko niej. Szło mu świetnie do momentu gdy doszedł do skrzyżowania korytarzy. W tym momencie musiał przejść jeden z nich w poprzek by dotrzeć do drugiej ściany a później, miał nadzieję, do sekretariatu. Oparł się o ścianę wpatrując przed siebie. Wiedział, że jakieś 3-4 kroki przed sobą ma drugą ścianę, która „zaprowadzi” go do celu.
3-4 kroki. Muszę tylko trafić w moment gdy nikt nie będzie tędy przechodzić.
Przez chwilę nasłuchiwał, a gdy wydawało mu się, że nikt akurat nie idzie zrobił trzy szybkie kroki. Najpierw ktoś go mocno popchnął, później Akira w panice rzucił się w kierunku ściany, ale zamiast wpaść na nią wpadł prosto w czyjeś ramiona. Przerażony natychmiast się odsunął, oparł o ścianę i skulił słysząc jak ktoś, prawdopodobnie osoba która go wcześniej potrąciła, krzyczy do niego „jak łazisz, kretynie?!”. Miał ochotę się rozpłakać, ale przygryzł tylko mocno dolną wargę wbijając spojrzenie w podłogę. Miał świadomość tego, że osoba, na którą wpadł również stoi pod ścianą, na wprost od niego i zapewne mu się właśnie przygląda.
-Przepraszam, nie chciałem na Pana wpaść. Wiem, że powinienem poczekać aż wszyscy wyjdą ale bardzo się spieszyłem do sekretariatu…
Przepraszam
– mówił cicho, łamiącym się głosem. Nie miał pojęcia na kogo wpadł, to mógł być nauczyciel, kolega ze starszej klasy, jego rówieśnik, albo równie dobrze szkolny łobuz, który mu zaraz spuści łomot. W tym tłumie nie sposób było powiedzieć cokolwiek o drugiej osobie jeśli nie mogło się jej zobaczyć lub dotknąć.
Nie ma sensu pędzić już do sekretariatu. Wszystko zepsułem. Sam teraz już na pewno nie zdążę ani odebrać książek ani wrócić na czas na plac przed szkołą żeby mnie odprowadzono do domu.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Shon Marks on Wto Kwi 08, 2014 5:10 pm

Marks szedł leniwie pewien, że dość szybko dotrze do akademików i będzie mógł zająć się poszukiwaniem sobie jakiegoś zajęcia. Właściwie tylko to w chwili obecnej zajmowało mu głowę, najwidoczniej jednak na tyle, że nie zdążył cofnąć się przed chłopakiem, który widocznie zgubił się w szkolnym tłumie.
Dość szybko go z resztą rozpoznał - nie mają wielu niewidomych w szkole, więc nawet jeśli nie plotkuje się o nich jakoś wybitnie, zazwyczaj wszyscy w szkole o takich osobach wiedzą.
Zignorował odzywkę osoby, która najpewniej spowodowała całe zamieszanie, zerkając na widocznie wystraszonego chłopaka. W sumie nie dziwił mu się - sam nie czuł się najpewniej w tłumie, nie wyobrażał sobie co by było, gdyby dodatkowo nie mógł się po nim swobodnie poruszać.
- Nic się nie stało. Na tym korytarzu ciężko na kogoś nie wpaść. - odpowiedział mu łagodnie, nie bardzo wiedząc, jak się zachować. Ostatecznie nigdy zbyt mocno nie ogarniał kontaktów międzyludzkich, tym bardziej, kiedy druga osoba była zasmucona, zmartwiona, lub wystraszona. Pierwsze, co przyszło mu na myśl to podprowadzenie chłopaka, zanim zostanie stratowany na tych korytarzach - czy przynajmniej straci orientację i będzie po nich błądzić przez kolejną godzinę.
- Mogę cię tam zaprowadzić, jesteśmy już dość blisko. - dodał zaraz, chcąc jakoś poprawić mu humor. Chłopak był drobny i na swój sposób uroczy. Shon złapał delikatnie jego dłoń uznając, że tak będzie najwygodniej i przeszedł z nim przez przejście, by przy ścianie skierować się do sekretariatu.
- I jestem Shon. Z trzeciej klasy. - dodał, żeby sprostować to w jaki sposób chłopak zwrócił się do niego. Na jego twarzy pojawił się nieznaczny uśmiech.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Akira on Wto Kwi 08, 2014 5:46 pm

Akira uspokoił się nieco kiedy usłyszał całkiem przyjazny głos Shona. Starszy kolega brzmiał jakby sam był nieco zagubiony i niepewny, ale na pewno nie zły. Z jakiegoś powodu ton jego głosu sprawiał, że Akira uspokoił się nieco, a przynajmniej przestał się go obawiać, choć nadal nie podobało mu się przebywanie w zatłoczonym korytarzu.
-Ja jestem Takimoto Akira z 1 c. Miło Cię poznać, Shon-senpai. –powiedział dość cicho, jakby chciał by tylko Shon go słyszał. Mimo wciąż niepewnego głosu Akira przestał się kulić i płoszyć.
-Byłbym naprawdę wdzięczny za pomoc. –powiedział i pozwolił się wziąć za rękę i zaprowadzić pod sekretariat. W tym tłumie wygodniej byłoby wziąć Shona pod ramię, ale Akira nie miał ochoty na aż tak bliski kontakt z obcą osobą. Czuł też, że starszy kolega chyba też nie należy do osób, które lubią się spoufalać z innymi. Po odprowadzeniu pod sekretariat rzucił tylko ciche „dziękuję” i wszedł do środka by odebrać książki. Zajęło mu to dosłownie chwilkę, bo śpieszył się z nadzieją, że Shon na niego poczeka. Po wyjściu z sekretariatu oparł się o ścianę.
-Shon-senpai, jesteś tu jeszcze? –zapytał patrząc w przestrzeń. Korytarze były już prawie puste i choć czuł czyjąś obecność nie miał pewności czyją. Skubał nieco nerwowo dolną wargę dopóki nie usłyszał potwierdzenia.
-W pobliżu jest okno wychodzące na dziedziniec, prawda? Mógłbyś proszę sprawdzić czy czeka tam taki rudy chłopak? Miał mnie dziś odprowadzić do domu, ale nie poinformowałem go że musze jeszcze wstąpić do sekretariatu, więc nie wiem, czy nie poszedł już przypadkiem.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Shon Marks on Wto Kwi 08, 2014 6:15 pm

Podprowadził chłopaka pod sekretariat i patrzył, jak ten znika za drzwiami. Nie był pewien, czy ma zaczekać, nie chciał mu się narzucać ze swoją pomocą, a korytarz powoli się wyludniał. Mimo to stanął po prostu pod ścianą i oparł się o nią uznając, że jeśli chłopak nie będzie chciał pomocy, po prostu się nie odezwie. Choć pewnie i tak by to zrobił - chłopak wydawał mu się całkiem przyjazny, a spędzenie chwili w towarzystwie drugiej osoby to zawsze lepsza opcja, niż samotny powrót do pokoju.
Nie miał jednak większego problemu, bo chłopak sam odezwał się wychodząc z sekretariatu, co wywołało na twarzy Marksa nieznaczny uśmiech.
- Jestem. - odpowiedział i podszedł do okna, by rozejrzeć się za jakimś rudzielcem, dziedziniec był jednak prawie pusty. Jakaś para, widocznie spieszący się gdzieś blondyn i jeden nauczyciel. - Nie widzę nikogo takiego. - odpowiedział mu spokojnie i zerknął na niego. - Mogę cię odprowadzić, jeśli chcesz. - dodał po chwili w nadziei, że nie wyjdzie na natręta, lub dziwaka. Wzrokiem błądził po dziedzińcu, co jakiś czas zerkając tylko na swojego rozmówcę.
- Nie mam dzisiaj zbyt wiele do zrobienia, więc to nie problem. - dodał jeszcze tylko. Może wracając pójdzie do Fabryki Cukierków, choć właściwie planował to dopiero na jutro.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Akira on Wto Kwi 08, 2014 6:35 pm

W pierwszej chwili zmartwił się, gdy usłyszał, że kolega z klasy już na niego nie czeka.
Będę musiał jutro go przeprosić. Powinienem powiedzieć mu że wyjdę na chwilę do sekretariatu ale nie mogłem go znaleźć po lekcji. Mam nadzieję, że nie będzie zły. Tylko co teraz. Mógłbym zadzwonić po taksówkę, ale nie mam już kasy. Mama znowu kończy późno, a sam dotrę najdalej do parku, bo później nie przejdę przez ulicę… -zaczął się zamartwiać maltretując zębami swoją dolną wargę, kiedy rozmyślania przerwał mu Shon swoją propozycją.
-Naprawdę to nie będzie problem? Nie chcę sprawiać kłopotu, ale szczerze mówiąc mam teraz drobny problem z powrotem do domu bo sam nie dam raczej rady… Nie mieszkam daleko, jakies piętnaście minut drogi stąd, do tego dużego parku, później przez park koło fontanny i wzdłuż głównej drogi na to stare osiedle domków jednorodzinnych. Shon-senpai, jeśli powiesz mi kto jest Twoim wychowawcą poinformuję go jutro o tym, że mi dziś pomogłeś, to może wstawi Ci jakąś pochwalę czy dodatkową notę z zachowania za pomoc koleżeńską. Przynajmniej tyle mogę zrobić. –zaczął tłumaczyć, jakby się bał, ze zaraz Shon zmieni zdanie. Akira nie lubił korzystać z pomocy obcych ludzi, ale w takich chwilach jak ta nie miał wyjścia i musiał ją przyjmować
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Shon Marks on Wto Kwi 08, 2014 6:56 pm

Na twarz Shona wpełzł delikatny uśmiech, kiedy słuchał całego tego słowotoku. Rozumiał, czemu chłopak jest zestresowany, sam pewnie na jego miejscu nie czułby się lepiej, ale taki zmartwiony wydawał mu się bardzo uroczy. Na tyle, że Marks miał ochotę zrobić cokolwiek, żeby mu pomóc.
Najchętniej objąłby go mocno i przytulił, to jednak zdecydowanie miałoby prawo odstraszyć obcego mu w gruncie rzeczy chłopaka.
- Spokojnie, to żaden problem. Mam wolne popołudnie, chętnie cię zaprowadzę, tym bardziej, że droga wydaje się całkiem przyjemna. - odpowiedział mu i znów delikatnie złapał jego dłoń. Podobała mu się taka odrobina kontaktu fizycznego.
- Nie potrzebuję raczej pochwał, to drobiazg, na prawdę. - dodał jeszcze, ruszając we właściwą stronę. - Nie masz się czym stresować. - posłał mu słaby uśmiech na chwilę zapominając, że chłopak i tak go nie zobaczy i ruszył w stronę wyjścia ze szkoły. Do parku, przy fontannie, do domków jednorodzinnych... powtórzył sobie w pamięci drogę. Powinien trafić bez większego problemu. Ruszył w kierunku wyjścia ze szkoły, zerkając na swoje towarzystwo.

zt x 2
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Naoki Vendell on Sro Kwi 16, 2014 7:57 pm

Był w dobrym nastroju. Nie poszedł z rana na chemię, żeby dać sobe chociaż dzień więcej przed pierwszą lekcją u swojego ukochanego braciszka. W ogóle jak to ma wyglądać? Jak on ma się do niego zwracać? I w ogóle... to dziwaczne. Po prostu. Dziwaczne.
Na kolejnych lekcjach był, przedstawił się, poznał nowych ludzi i został całkiem ciepło przyjęty. Z dwójką umówił się z resztą wieczorem w którymś w pokoi. Pograć w coś, napić się czegoś, cokolwiek. Naoki zawsze lgnął do ludzi.
Miał dziś też trochę więcej czasu, bo i lekcje kończył dość wcześnie, a trening miał dopiero na siedemnastą. Chciał teraz przejść się do akademika i spakować, żeby mieć już wszystko gotowe i wpaść komuś do pokoju, zagadać, pogadać, a nóż będzie fajnie. Nie zamierzał na pewno sam siedzieć i zamulać, nowe miejsce napełniło go świeżą energią i entuzjazmem. Z resztą... po prostu nie lubił się nudzić.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Arisee Vendell on Sro Kwi 16, 2014 8:32 pm

Arisee rozglądał się na korytarzu szukając znajomej twarzy brata, niepewny w którą stronę pójść.
Od momentu, kiedy rodzice poinformowali go, że Naoki przenosi się do szkoły w której on uczył, miał wrażenie, że nic go nie zdziwi. A jednak. Fakt, że został przydzielony do tej samej klasy co Ryu i Moriyama sprawił, że stał się wręcz kłębkiem nerwów.
Jednak nie chciał od razu wymyślać czarnych scenariuszy. Chwilowo zależało mu przede wszystkim na odnalezieniu młodszego brata i dowiedzeniu się, o co tak naprawdę chodzi. Bo wątpił jakoś, że Naoki z dnia na dzień doszedł do wniosku, że wolałby chodzić do wyłącznie męskiej szkoły, w dodatku z nieszczególnie lubianym starszym bratem jako nauczycielem.
Wreszcie udało mu się go znaleźć. Krzyknął za nim 'Naoki', jednak chłopak zdawał się go nie usłyszeć. Ruszył więc za nim.
Arisee dogonił brata dopiero na końcu korytarza, gdy ten niemal był już na schodach.
- Naoki... cześć.
I to by było na tyle. Nie miał pojęcia, co mógłby powiedzieć, jak zacząć rozmowę. Nie dogadywali się najlepiej, więc ta cała sytuacja wydawała mu się cholernie niezręczna.
- Nie byłeś dziś rano na moich zajęciach. - stwierdził cicho. - I tak właściwie, jak Ci się podobał pierwszy dzień w szkole?
Matko, ale gadam głupoty. Cofam się w rozwoju czy jak?
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Naoki Vendell on Sro Kwi 16, 2014 8:50 pm

Słyszał głos brata, liczył jednak, że uda mu się skręcić zanim ten go dogoni. Nie miał ochoty na pogawędki, nie z nim. Nie lubił rozmawiać z bratem, drażnił go. Nie umiał na niego patrzeć jak kiedyś. Teraz był jedynie... ciotą. Ofermą. Uosabiał coś, co go najbardziej przerażało, odrzucało, brzydziło, czego nie potrafił zrozumieć i co prześladowało go ostatnimi czasy coraz bardziej.
Kiedy jednak Arisee znalazł się zaraz obok niego, nie mógł już udawać, że go nie słyszy. Odwrócił się w jego stronę i uniósł lekko brew z miną, której używał zawsze kiedy chciał, by rozmówca poczuł się jak... określmy to "niewpełni inteligentny".
- Dzień dobry, sensei.
Odpowiedział z lekką ironią wyczuwalną w tonie. Okej, wybrał tę szkołę, no była najbliżej do boiska na którym ćwiczyli i kursu plastycznego. To było dla niego ważne, żeby móc zdążać na wszystko, a przeprowadzka lekko przestawiła mu ułożony "plan" tygodniowy. I wiedział, że Arisee będzie go uczyć. Wybrałeś tę szkołę z własnej woli, więc się na nim nie wyżywaj. A jednak jakoś... nie potrafił. Brat po prostu go drażnił.
- W porządku. - odpowiedział jedynie na pytanie, ignorując wzmiankę o jego zajęciach, bo i co miał mu powiedzieć? Nie zjawił się i tyle. Nie cofnie tego. Patrzył na brata z góry, a świadomość, że ten choć tyle starszy wyglądem mógłby być jego rówieśnikiem jakoś...nie poprawiała tej relacji.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Arisee Vendell on Czw Kwi 17, 2014 6:55 am

Słysząc oficjalny ton, jakim Naoki się do niego odezwał, dodatkowo podszyty ironią sprawił, że Arisee pożałował, że w ogóle zaczął te rozmowę.
Wiedział, że brat nie miał o nim najlepszego zdania. On jednak, głupi, myślał, że teraz, skoro przeniósł się do jego szkoły, uda im się jakoś dogadać.
- Wiem, że nie możesz znieść myśli, że jestem Twoim nauczycielem. - odezwał się spokojnie, chociaż w środku aż go skręcało. - Jednak będziesz musiał chodzić na moje lekcje chyba, że nie masz nic przeciwko powtarzaniu klasy. Wiem też, że patrzysz na mnie przez pryzmat mojej orientacji i ciężko Ci przeboleć fakt, że Twój brat jest gejem. Rozumiem to. Jednak, uwierz mi, chciałbym poprawić nasze relacje. Ale mam wrażenie, że Ty z góry mnie już skreśliłeś.
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Naoki Vendell on Czw Kwi 17, 2014 4:14 pm

- Nie zawalę roku.
Wywrócił oczami. Jedna nieobecność i już biadolenie. Do rodziców zadzwoń od razu. Albo facetowi się poskarż. Naoki nie jest wrednym, chamskim dupkiem. Czasami bywa podły w wypowiedziach, ale nie jest ograniczony. Rozmowy ze starszym bratem jednak po prostu... irytują go. On sam go czymś drażni. Sobą, swoją osobą, ma w sobie coś odstręczającego, przerażającego co sprawia, że rozmowę ma ochotę zakończyć w chwili rozpoczęcia. Nie umie patrzeć na niego inaczej, niż przez pryzmat orientacji.
- Gdybym cię całkowicie skreślił, nie stałbym tu teraz. - dodał, choć w jego tonie dało się wyczuć lekką irytację. Przyglądał się bratu. To dziwna relacja, bo jasne, że go kochał, jak to brata, ale nie potrafił zachowywać się w stosunku do niego inaczej. Nie potrafił nie czuć tego, co czuje.
- Po prostu mnie to odrzuca. I nie zmienię tego. Nie umiem. - wzruszył ramionami.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Arisee Vendell on Czw Kwi 17, 2014 4:49 pm

- Mam nadzieję. - westchnął. Jeśli miałby użerać się z Moriyamą I z Naokim, chyba by zwariował.
Może, tak jak powiedział Ryu, gdyby znał kogoś w swoim wieku, kto jest gejem, patrzyłby na to inaczej.
- Wiesz, myślę, że na razie lepiej zostawić ten temat. Dopiero co tu przyjechałeś, więc nie chcę się znowu z Tobą o to kłócić. Teraz musisz się zaaklimatyzować w nowej szkole, poznać uczniów i nauczycieli. - minął brata z zamiarem odejścia. Jednak w ostatniej chwili zatrzymał się jeszcze i przyjrzał mu się dokładnie.
- I jeszcze coś. To jest MĘSKA szkoła, Naoki. Jest tu więcej osób o odmiennej orientacji. Obyś ich nie ocenił bazując tylko na tym fakcie. - powiedział, po czym zbiegł schodami na dół, zostawiając brata samego na korytarzu.

[z. tematu]
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Naoki Vendell on Czw Kwi 17, 2014 5:25 pm

Spojrzał za bratem. Średnio podobała mu się ta uwaga. Okej, szkoła męska, ale co z tego? Otoczenie facetów warunkuje to, że stają się gejami? Błagam, jesteśmy kundlami, żeby ruchać co popadnie, bo nie ma pod ręką tego, co lubimy? Uniósł brew, patrząc jak tamten odchodzi, ale nie odezwał się już. Bo i po co?
Wsadził ręce do kieszeni i po prostu ruszył w kierunku akademika, żeby jak wcześniej planował poznać jakichś ludzi, a później udać się na trening.

zt
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Maj 10, 2014 9:15 pm

Ta mina Hotaro, bezcenna. Pierwszy raz od dawna pojawił się w murach szkoły. Dopiero teraz przejrzał się w pierwszym lepszym lustrze i westchnął widząc w co jest ubrany.
-Tom nie ma gustu
Szepnął cicho gdy zobaczył na sobie zwyczajny sweter bez kaptura i dżinsy. Sam by się tak nie ubrał ale skoro już tu był postanowił w tym zostać, przynajmniej na razie. Miał w planach pójście na lekcje ale nie obraziłby się gdyby ktoś zmienił jego plany na zabawniejsze czy ciekawsze. Zachichotał cicho na myśl co zrobi Tom gdy okaże się że telefon został w samochodzie. Swoją drogą, na pewno dostaje ogromną wypłatę a daje mu jeden z najprostszych i pewnikiem najtańszych modeli?
-Może muszę przestać być sobą?
Zapytał siebie chociaż ton głosu oczekiwał odpowiedzi, może chciał nawiązać rozmowę z głosami w głowie? Był na prawdę niewyspany a oczy jeszcze same się zamykały, zwłaszcza po niemym koszmarze i szoku. Zaśmiał się nieco panicznie bo dopiero się zorientował że właściwie nie wie jak w tej szkole się poruszać czy gdzie są jakie sale. Usiadł sobie na podłodze pod oknem. Czekał jakby na cud albo na coś co mogło zmienić jego dzień. Po dłuższej chwili westchnął cicho i odchylił głowę w tył przez co mógł spojrzeć przez okno na chmury leniwie płynące po niebie.

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Anthony F. Blake on Sob Maj 10, 2014 9:25 pm

Zastępstwa, czyli "nie, nie pozwolimy Ci pospać godzinę dłużej, przyjdź na całkowicie zbędne lekcje" były, są i będą integralną częścią szkolnego harmonogramu, co jednakże nie znaczy, że trzeba się ich tak uparcie trzymać. Anthony jako jeden z nielicznych osób swojej klasy (no bo po co mieć obecność na pierwszej godzinie) opuścił salę, po uprzednim wysłuchaniu niesamowicie mądrych i interesujących treści z filmu o aborcji. Autorzy filmu chcieli chyba dobitnie udowodnić, że jest to złe, ale chłopakowi poszatkowane ciałka maleńkich kosmitów przypominały tylko i wyłącznie dżem truskawkowy.
Jestem nienormalny...
Albo nie, są na świecie dziwniejsze osobniki, jak chociażby blondas stojący przy oknie i zdecydowanie pytający się o coś... szybę? Przynajmniej tak to wyglądało, a nie zdawał się być osobą posiadającą słuchawkę bluetooth. Szkoda tylko, że przez gwar na korytarzu, Blake nie miał możliwości usłyszeć, co tak właściwie nieznajomy posłał werbalnie w eter.
- Em, zgubiłeś się? - Zapytał, po dłuższej deliberacji z własnym mózgiem decydując się podejść do chłopaka. Od razu natrafił na jego dość niecodzienne oczy i od razu stracił wątek. Dobra, takie dziwo to spotkał wcześniej jedynie u Husky swojego wujka, przez co z nieomal zafascynowaniem wgapił się w obiekt swoich rozkmin.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Korytarz Wschodni

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach