Mam lekki bałaganik... - Niepozorny pokój Tokaji'ego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mam lekki bałaganik... - Niepozorny pokój Tokaji'ego

Pisanie by Shirai Tokaji on Sob Cze 14, 2014 5:54 pm

Pokój... O ile można to tak nazwać... W zamyśle miał być dwuosobowy. Pewien chłopak jednak wyszedł temu naprzeciw i zrobił po swojemu. Teraz trudno znaleźć miejsce dla gościa na pięć minut, a więc na drugiego mieszkańca szans już nie ma. To trochę wstrętne, racja. Ale uwierzcie, lepiej, by ten koleś mieszkał sam... Bo byłoby głośno. I to jak..
Drzwi od zewnątrz wyglądają jak każde inne, niepozorne. Za nimi jednak kryje się coś, co... Cóż, bardziej zachęca do ulotnienia się niż brnięcia dalej. Mało brakuje do tego, by po otworzeniu drzwi cały syf wystrzelił z pomieszczenia w postaci lawiny, przygniatając każdego przybysza bez wyjątku. Otóż Tokaji sprząta tylko wtedy, gdy przejście z łóżka do szafy a potem drzwi wejściowych sprawia więcej trudu niż pokonanie toru przeszkód dla wojskowych. Jest leniem, co widać na pierwszy rzut oka. Jednak gdy już zacznie sprzątać, robi to dokładniej niż niejedna doskonała gospodyni. Ale co to za plus, skoro sprzątanie jest robione raz na dwa miesiące? Żaden, ot co.
Oprócz powrzechnie panującego chaosu, w pokoju można dostrzec również wiele innym interesujących rzeczy. Jak na przykład abstrakcyjne ściany. Każda w innym fasonie, kolorystyce i stanie. Jedna z nich, ta pod którą jest tak zwane "multiwyro" ogólnie jest pomarańczowa, jednak szczerze mówiąc niejeden popełniłby błąd zgadując jaki jest właściwie jej kolor. Jest to ściana zdecydowanie najładniejsza i najstaranniej wykonana ze wszystkich czterech. Cała ona wygląda jakby jakiś zdolny wandal odstrzelił ultrakolorowe graffiti na murze. Efekt nudów, ot co. Występują na niej dosłownie wszystkie kolory tęczy i o wiele więcej. Dzieło jest godne podziwu - zarazem z powodu samego jego wykonania przez amatora, jak i odwagi autora. To drugie jednak może również wywołać wręcz przeciwne odczucia... Bo przecież to nadal akademik. Kolejna ściana, po prawej od drzwi jest już mniej kolorowa. Jest w biało-czarne paski, cała oblepiona plakatami - byle jakimi, byleby pasowały kolorystycznie do tej części pokoju. Tu również znajduje się sporych rozmiarów szafa (z której ciuchy się wysypują, ale mniejsza) i duuuże lustro złożone z dwunastu małych. Ściana równoległa zaś jest oczojebnie zielona, z tęczowymi serduszkami i motylkami nierównomiernie namalowanymi pędzlem. Przy tej ścianie stoi ciemne biurko z lampką i fotelem obrotowym.
Ściana w której są drzwi jest beżowa w czarne słoneczka i kropelki. Nikt nie wie o co z tym chodzi, nawet sam Tokaji. Drzwi są oblepione plakatami, podobnie jak ściana po prawej. Obok nich znajduje się wieszak i półka na książki oraz pluszaki (które i tak tam zazwyczaj nie leżą).
Podłoga... Hm. Teoretycznie to ciemne panele, jednak mało kto miał okazje to kiedykolwiek zobaczyć. Pośrodku pokoju, zaraz przy łóżku, stoi duży, lecz niski stolik przykryty obrusem z czarnej plecionki. I syfem oczywiście.
O co chodzi z "multiwyrem"? Są to dwa jednoosobowe łóżka przysunięte do siebie. To tyle. Bo czemu by ich nie połączyć, skoro jedno i tak byłoby nieużywane? Łóżka często się rozsuwają, przez co młody Shirai nieraz kończył na podłodze między nimi. Na łóżku, a raczej łóżkach, jest gruba pierzynka w amarantowej poszewce i niezliczona ilość multikolorowych poduszek - małych i dużych, kwadratowych i w wymyślnych kształtach, miękkich i twardych - po prostu wszystkie jakie można dorwać. Na wyrku zazwyczaj również leży biały laptop oraz paczka ciastek i chipsów. Nic wiecej. Zdecydowanie jest to najczystszy mebel w pokoju.
Jesteście ciekawi, czego można doszukać się w bałaganie?
Wszystkiego.
Kije hokejowe, baseballowe, golfowe... Narty, snowboard, łyżwy, wrotki i rolki. Piłki do kosza, nogi, ping-ponga, tenisa, baseballa, plażowe również. Nawet deska surfingowa się znajdzie. Magazyny wszelkiego rodzaju, albumy ze zdjęciami, książki i zeszyty... Artykuły szkolne... Klocki lego, pluszaki, dmuchane zabawki... Paczki po słodyczach i naczynia. Ciuchy, kable, pieniądze nawet! No i bezużyteczne śmieci, bo po co komu kosz? Także dosłownie WSZYSTKO. Tokaji często również sprasza do siebie koty, przez co w pokoju zawsze znajdzie się jakiś kłak i karma dla kotów. Także alergicy niech się lepiej strzegą...
Shirai wcale nie wstydzi się swojego bałaganiarstwa i nie widzi w tym problemu. Jest przyzwyczajony do takiego trybu życia...I nienawidzi gdy się mu rozkazuje, często robi odwrotnie niż mu się mówi. Dlatego lepiej nie gadać nic na ten temat. To go tylko zniechęci do sprzątania.
Mimo tego czasem warto wpaść. W końcu Tokaji to jedna z osób przy których można się rozerwać.
avatar
Shirai Tokaji

Wiek : 20
Zawód : Uczeń
Wygląd : Biała bluza z wywiniętym kołnierzem, na jednej ręce brązowa rękawiczka a na drugiej bransoletki. Na głowie czapka z peru, a na nogach luźne jeansy i brązowe trampki.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t217-tokaji-shirai

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach