Brian Raegan nauczy was biologii, pokraki.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Brian Raegan nauczy was biologii, pokraki.

Pisanie by Brian Raegan on Wto Cze 03, 2014 1:36 am

Imię:Brian
Nazwisko:Raegan
Wiek:27 lat
Rodzina:Matka – Anna O’Neil wraz ze swym trzecim mężem, Henrym, zamieszkuje stary, rodzinny domek w Irlandii. Przyrodni brat William z drugiego małżeństwa odbywa wyrok w więzieniu w Szkocji, siostra Sara studiuje na Oxfordzie. Z obecnego związku matki na świat przyszły również piekielne bliźnięta – Peter i Eric, podobni do siebie jak dwie krople wody, w tym roku kończą dziesięć lat. Zarówno ojciec, jak i pierwszy ojczym Briana już nie żyją, obaj pochowani są na cmentarzu w ojczystym miasteczku.

Wygląd:Brian niewiele wspólnego ma z irlandzko-szkockimi korzeniami swojej matki, wyspiarki. Każdy, kto znał jego ojca bez chwili zastanowienia orzekłby, że to syn „tamtego niemieckiego oficera”, Karla Engela, w końcu odziedziczył po nim wszystko, od koloru włosów i oczu, poprzez sylwetkę, aż po rysy twarzy. No, może wszystko, prócz nazwiska. To przekazał mu w spadku pierwszy ojczym, wywodzący się z dobrej, irlandzkiej rodziny z tradycjami. I forsą.
Brian jest wysokim, szczupłym mężczyzną o dość bladej cerze. Dzięki regularnym ćwiczeniom (w końcu nie może uczyć dzieciarni o zdrowym życiu, bez praktykowania go) nie jest tak eteryczny, jak jego znajomi z uniwersytetu, piastujący teraz stanowiska na wszelakich katedrach oświaty. Podczas, gdy oni snują się niczym cienie, on może pochwalić się ładnie zarysowanymi mięśniami. Znaczy mógłby, gdyby się obnażał przed innymi.
Mężczyzna, jak przystało na rasę aryjską, jest blondynem, o typowym, spłowiałym kolorze włosów, niczym słoma zbyt długo leżąca na słońcu. Sięgają one uszu i zazwyczaj układają się w dość niedbałą grzywkę na tak zwaną „cipkę”. Jasne, przenikliwe, błękitne oczy odgradzają od świata dość mocne szkła okularów, bez których badawcze spojrzenie biologa traci wyraz ironii i politowania dla świata, zmienia się w typowe, miękkie spojrzenie krótkowidza. Dlatego też Brian nie rozstaje się ze swoimi szkiełkami, opierającymi się na prostym nosie (kolejny plus nie otrzymania w spadku matczynych genów i jej orlego nochala), ale ileż można mówić o narządzie węchu. Rysy twarzy mężczyzny są regularne, z odrobinę kwadratową szczęką. Ale tylko odrobinę. Nie, że od razu kantem może łupać orzechy.
Ubiera się schludnie, z niewymuszoną elegancją. Koszule, spodnie od garnituru, marynarki. Nie brzydzi się też krawata, który rzecz jasna potrafi sobie sam zawiązać. Nie gryzie go również żelazko, więc mankiety, czy kołnierzyk zawsze ma wręcz z pedantyczną dokładnością wyprasowane, nie ma mowy o jakimś niesfornym zagięciu. Poza pracą ubiera się luźniej, chociaż nie rezygnuje z koszul, zbyt się do nich przyzwyczaił.

Charakter:Styl bycia Briana można określić kilkoma trafnymi słowami, wśród których z pewnością znalazłyby się takie zwroty, jak „ekscentryczny”, „podejrzliwy”, czy „upierdliwy”. Ale czego można spodziewać się po irlandzko-szkocko-niemieckiej hybrydzie, wychowanej przez lekkodusznego i prostodusznego ojczyma i wiecznie młodą duchem matkę? Cóż, na pewno kłopotów, w końcu mężczyzna posiada coś tak rzadko spotykanego, jak ułomne poczucie humoru. Jednocześnie jest przewrażliwiony na punkcie swojej pracy, nie toleruje absolutnie żadnej krytyki, chyba, że będzie ona naprawdę dobrze uzasadniona, a argumenty zostaną podane szybciutko. Nie brak mu jednak autoironii, sam często mawia, że miał być sławnym mikrobiologiem, a musi nauczać młodzież z mikro-móżdżkami. Żeby to chociaż mikro.
Brian nie wierzy w miłość, owo uczucie przypisywane mylnie przez ludzi sercu, on traktuje jako cykl reakcji chemicznych w ludzkim organizmie, oraz zwykłe zaślepienie inną osobą. W końcu każdy wie, że chodzi ostatecznie o seks i związane z nim potomstwo. Człowiek to zwierzę, którym z pewnością nie kieruje platoniczne uczucie do innej osoby. Każdy jest w większym, czy mniejszym stopniu egoistą, czyż nie? Więc wzniosłe uczucia to tylko pic na wodę. Natomiast jeśli chodzi o tę fizyczną stronę miłości, to nie obchodzi ona w najmniejszym stopniu biologa, być może przez zbytnie obeznanie się z tematem od strony teoretycznej, co zapewniły lata studiów. A przynajmniej w taki sposób tłumaczył on sobie swój postępujący aseksualizm i zobojętnienie na względy obu płci.
Do swoich uczniów Brian podchodzi z dystansem. Nie interesuje go życie i problemy nastolatków, w końcu nie poszedł na psychologię, tylko na biologię. Nie musi więc zrozumieć młodzieży, ma im tylko wpoić wiedzę, jaką sam posiada. Aczkolwiek nie jest jakoś szczególnie surowym nauczycielem, nie uważa też wykładanego przez siebie przedmiotu za najważniejszy w szkole. Jak sam uważa, nie potrafi stawiać złych ocen i robi to z bólem serca, jeśli uczeń w żaden sposób nie wiąże swojej przyszłości wśród wypławków i kolejnych faz mitozy. Przecież zadaniem pedagoga nie jest zniechęcenie ucznia do szkoły, prawda?
W kontaktach międzyludzkich Brian jest dość powściągliwy, nie lubi otwierać się na nowe znajomości. Zazwyczaj dystansuje się od zbyt głośnych i radosnych ludzi, chowając do skorupy niczym niepokojony winniczek. Zazdrości „duszom towarzystwa” umiejętności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu konwersacji, co nieodmiennie jest dla niego sporym problemem. Stara się nie być małomówny.

Wady:
- Powściągliwy
- Złośliwy
- Ironiczny
- Nieufny
- Kulawe poczucie humoru
Zalety:
- Godny zaufania
- Punktualny
- Pedantyczny
- W miarę pomocny

Historia:Na świat przyszedł w niewielkim, irlandzkim miasteczku nieopodal Waterfordu. Kiedy skończył zaledwie dwa lata, jego ojciec zginął na służbie, pochowano go rzecz jasna z wszelkimi honorami i całą tą niezbędną fetą. A w szufladzie biurka Briana do dziś leży pośmiertny medal oficera Engela.
Rok później matka znalazła sobie nowego partnera życiowego, Edana Raegana, właściciela kilku dużych sklepów w Waterfordzie. Mężczyzna wychował pasierba jak własnego syna, nadał mu nawet własne nazwisko. Kiedy tylko nie pracował, zabierał wszystkie swoje dzieci nad morze, żeby mogły poigrać ze spienionymi, słonymi wodami, lub też do lasu. Tak też zainteresował chłopaka życiem tętniącym dookoła, zafascynował go biologią. Kiedy w szesnaste urodziny Briana ojczym nie wrócił do domu, wszyscy domownicy wiedzieli, że nie mogło to być nic dobrego. I faktycznie, samochód Edana uderzył czołowo w nadjeżdżającą zza zakrętu ciężarówkę. Ze starego Volkswagena nie zostało zbyt wiele, z kierowcy jeszcze mniej.
Kiedy chłopak wyjeżdżał z domu, zostawiał w nim matkę z kolejnym już ojczymem i dwójką maleńkich dzieci na ręku. Ukończenie szkoły w mieście dało mu przepustkę na uniwersytet, gdzie bez wahania wybrał za kierunek biologię, jednocześnie równolegle studiował też pedagogikę. Postanowił nauczać w szkole, chociaż po studiach niekoniecznie uśmiechała mu się praca z nieletnimi.

Zainteresowania/hobby: Od zawsze interesował się kotami, które stały się jednocześnie jego przyjaciółmi, hobby i pracą magisterską. W swoim apartamencie posiada ich trzy, z każdym regularnie jeździ na wystawy, praktycznie na pamięć zna ich rodowody. Pers Luna, Sfinks Alfons, oraz Maine Coon – Kaszmir, mogły by pretendować do miana jego dzieci.
Ponadto kręci go strzelanie z łuku, jednakże w mieście ciężko znaleźć czas, miejsce i okazję do praktykowania tego.
Miejsce zamieszkania:Apartament, bo kto bogatemu zabroni.

Zawód:Nauczyciel biologii

Typ:Switch
avatar
Brian Raegan

Skąd : Waterford
Zawód : Nauczyciel biologii
Wygląd : Na tyle znośny, żeby nie musiał się malować
Stan : ...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t222-brian-raegan-nauczy-was-bio

Powrót do góry Go down

Re: Brian Raegan nauczy was biologii, pokraki.

Pisanie by seimei on Sro Cze 04, 2014 4:11 pm

ZAAKCEPTOWANO
avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach