Gabinet Harju ~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Wto Maj 27, 2014 10:35 pm

W jednym z wieżowców swoje biuro ma Yuichi Harju. Pewnie wszystko byłoby całkiem normalne, gdyby nie fakt, że to syn głowy yakuzy, i że w swoim gabinecie ma antykwariat.
Po wejściu do gabinetu, pierwsze co się widzi to niebiański widok za oknami. Jedna cała ściana, to niezniszczalne, pancerne okna, ukazujące piękno miasta, nie tyle co za dnia, a nocą. Wzrok przykuwają stare szafki, pełne książek, antyczny zegar i spory barek znajdujący się w czymś na pozór wyglądającym niczym stary kufer.
Na środku pomieszczenia stoi biurko Yuichiego, na którym jest standardowo: lampa, laptop, zdjęcie rodzinne i... Stos papieprzysk. Przysunięty jest do niego prezesowski, skórzany, czarny fotel.
W pokoju znajduje się także szara sofa, a przed nią oszklony stoliczek do kawy, stojący na małym dywaniku.
Normalne biuro, gdyby nie fakt, że znajduje się w nim posłanie dla Doga Niemieckiego.
Standardowo na korytarzu znajduje się aneks kuchenny, łazienka i goryl Yuichiego.

Nic nadzwyczajnego.
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Christopher on Sro Maj 28, 2014 1:43 pm

Schody. Schody, schody, schody. Może być sobie wysportowany, ale to już gruba przesada! Kto normalny konstruuje wieżowiec na tyle pięter, i to bez awaryjnej windy?! Tak na wypadek, gdyby główna się zepsuła. Jak dzisiaj. Akurat w ten jeden dzień, gdy zmuszony był tutaj zawitać. BOŻE, ZA CO?
Stanął przed odpowiednimi drzwiami, dając sobie dosłownie pięć sekund na odsapnięcie. Nie miał zamiaru witać się z nieznanym człowiekiem sapiąc jak pedofil w przedszkolu, no way.
Ok, oddech unormowany. Przeczesał smukłymi palcami lekko zmierzwione włosy, biorąc jeszcze raz głęboki oddech i uderzając lekko kłykciami o drzwi.
Gdy tak czekał aż drzwi się otworzą, lub ktoś da mu sygnał aby sam je sobie otworzy, zastanawiał się nad jedną rzeczą.
Jakim cudem on się tu znalazł?
Musi w końcu coś zapamiętać. Nie robić sobie długów u Adriany... Człowiek o tym zapomni, a ta wyskoczy z jakąś prośbą w zupełnie nieoczekiwanym momencie niczym Filip z Konopi. I co zrobisz? Nie odmówisz, bo Ci to stworzenie oczy wyszarpie. A z jelit zrobi spaghetti. Tak więc zmuszony był zgodzić się na mini-wyprawę do wnętrza miasta, aby dostarczyć komuś-tam-coś-jakiś-projekt-cholera-wie-czego. A to wszystko dlatego, bo smarkowi zachciało się chodzić na jakieś zajęcia z... Co to było? Taekwondo? Judo? Możliwe. Ale cóż, mówi się trudno. Po dwóch godzinach błądzenia w miejskiej jungli w poszukiwaniu celu był zbyt wyżyty z energii by o tym myśleć.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Sro Maj 28, 2014 2:19 pm

Dzień zaczął się naprawdę cudownie. Wyjście z pieseczkiem na spacer po parku. Kupienie słodkości w pobliskiej kawiarni. Do tego przyszły jego nowe -zamówione wcześniej - książki. Aż chce się żyć.
Tsa, wszystko było by ok, gdyby nie fakt, że ktoś zaczął mu się dobijać do drzwi gabinetu, ok. godziny 13. Wychodzi na to, że musi przerwać swoją lekturę. Hm, ale z drugiej strony, może on po prostu sobie pójdzie i zostawi chłopaka w spokoju? Tak, to jest naprawdę dobry plan, olać go!
Powrócił do swej przerwanej lektury. Niestety dobijanie do drzwi się powtórzyło.
Uparte stworzenie, że też chce mu się tak czekać i czekać.
Znów musiał odłożyć książkę na bok. Jakby ten ktoś nie mógł przyjść w innym terminie. Ten pożal się boże, stukot do drzwi stawał się coraz bardziej irytujący. Biedny Dog Niemiecki Yuichiego, aż stanął na równe nogi.
- Szkoda, że nie umiesz otwierać drzwi. - Mruknął pod nosem Okularnik, podnosząc swe zacne siedzenie z wygodnego fotela. A to wszystko po to aby otworzyć jakiemuś idiocie, któremu nie chce się przyjść jutro!
Z wielką niechęcią, do tego mozolnie, doczłapał do drzwi. Jeden wdech, drugi - byle zachować spokój i nie zabić go wzrokiem. Trzeba być przecież miłym dla ludzi, prawda? W końcu chwycił na klamkę i otworzył je na oścież.
- Witam, w czym mogę pomóc? - Zapytał z łagodnym uśmiechem na twarzy Harju.
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Christopher on Sro Maj 28, 2014 2:50 pm

"Nieco" się zaniepokoił, kiedy pierwsze kilka uderzeń pozostało bez odzewu. Kolejne także. I kolejne.
To. Jest. Niemożliwe. Nie. Nie zgadzam się, koniec, kropka!
Krew go zaczęła zalewa na samą myśl, że przez zapominalstwo jakiegoś, prawdopodobnie, starego dziada przepedałował na darmo pół miasta. Jechał przez ponad dwie godziny z zaśmierdniętym autobusie miejskim, użerał się z bachorem kopiącym w jego siedzenie i omal nie wpadł pod samochód. I po co? Po to, żeby jakiś staruch nawet nie raczył...
Oh. A jednak nie.
Wyraz poirytowania szybko zniknął z twarzy niebieskowłosego, kiedy drzwi otworzyły się. Tak, już wiedział jak czuł się Możesz, gdy rozstąpiło się przed nim Morze Czerwone. Zdecydowanie.
Uśmiechnął się niemal niedostrzegalnie, gdy skierował spojrzenie na twarz mężczyzny. Bynajmniej był to gest sympatii. Bardziej poirytowania i cynizmu.
Zamiast się tak szczerzyć mogłeś szybciej otworzyć.
-Dzień dobry. Moja siostra poprosiła, abym panu przyniósł plan... Erm... Chyba salonu. Jest dekoratorką wnętrz, Adriana Hurst. - Wyjaśnił o dziwo uprzejmym tonem, sięgając do torby, aby wyciągnąć z niej tubę zawierającą rulonik papieru.
Tak, w końcu! Odda mu ten cholerny papier i wróci do domu! Domku! DOMECZKU! No bo naprawdę, uganianie się za jakimś biurem nie jest tym, co szesnastolatkowie lubią robić w soboty... Fakt, że klient siostry okazał się być kimś lepszym niż facetem grubo po sześćdziesiątce był nieco pocieszający.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Sro Maj 28, 2014 3:36 pm

Ah, więc to ten karzełek się tak dobijał?
No ładnie, przysłali mu dzieciaka z podstawówki, tylko czemu on tak stoi i się na niego gapi? A może to zamachowiec w przebraniu? Już Conchita Wurst, byłaby dużym zaskoczeniem, ale taki Hobbit?
Chwilę zajęło mu dotarcie do całej rzeczywistej sytuacji jaka tu się rozgrywa. Ten karzełek nie jest ani świadkiem jehowy, ani harcereczką sprzedającą ciasteczka, więc czego u licha ta mała poczwara chce?
-Ah! Tak, było coś takiego i z kimś rozmawiałem, więc to było naprawdę? Ale to było dawno, z tydzień temu. Miała przyjść wczoraj. - Dla pewności aż wyjął terminarz z szafki w biurku. - Tak miała być wczoraj...
Yuichi był bardzo upierdliwy. Nie dość, że ten konus oderwał go od tak interesującej książki, to jeszcze przynosi mu projekt, który miał już dostać wczoraj. Jeżeli taka punktualna jest cała rodzinka, to naprawdę gratulacje.
- Ok. To proszę wejść i poczekać chwilę... Ja tylko to sprawdzę i będziesz mógł iść. - Dodał wciąż z tym samym łagodnym uśmiechem na twarzy.
Projekt był genialny, czego można było się spodziewać po kimś takim jak Adriana Hurts.
- Hm, może chcesz coś do picia? Kawy, herbaty, soku? Muszę przedzwonić do Twojej siostry, a rozmowa z nią, pewnie chwilkę mi zajmie.
Musiał ją ochrzanić za jedną rzecz, a dokładnie kolorystykę. Czemu pieprznęła mu różową kanapę?!
W słuchawce rozlegał się ten irytujący dźwięk, wyszukiwania.
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Christopher on Sro Maj 28, 2014 4:30 pm

Chris wcale nie był taki znowu niski. Jak na jego wiek całkiem przyzwoicie wyrabiał normę. W jego klasie znajdowały się sporo niższe osobniki...
Wzruszył niedbale ramionami. Co go obchodzą zobowiązania jego siostry? Laska się spóźniła - jej sprawa. On usłyszał jej prośbę dopiero dzisiaj rano. Aczkolwiek... To nieco dziwne. Adrianie zawsze zależało na renomie i jakości usług, więc nie tylko wszystko zawsze robiła na czas, ale też do każdego projektu przykładała się niczym Michał Anioł do Dawida. A trzeba przyznać - panna Hurst miała niemały talent. Dziewczyna z najprostszego pomieszczenia umiała kilkoma dodatkami zrobić coś niepowtarzalnego.
Westchnął cicho, wchodząc do gabinetu. A już miał nadzieję, że po prostu wręczy mu rulonik i się ulotni. Ale nie. Oh, smutek. Szkodasek, smutasek, żal i tak dalej.
Rozejrzał się z lekkim zaciekawieniem. Całkiem ładnie. Gustownie. Niemal przytulnie, o ile biuro może takie być.
-Nie, podziękuję... Trzyma pan jakieś zwierzę?- Zapytał, wzrok obecnie mając utkwiony w legowisku. Całkiem sporym. Aaaaaaw, czyżby jakiś większy pies? Ale czy takiemu zwierzęciu nie przeszkadza siedzenie w ciasnym biurze przez większą część dnia?
Potrząsnął lekko głową. Nie, stop. To nie jest jego sprawa. Przysiadł na kanapie, zakładając noga na nogę i wbijając spojrzenie w mężczyznę.
-Nie, dziękuję.- Bez przesady, aż tak długo tu chyba nie będę siedzieć...
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Sro Maj 28, 2014 5:54 pm

Odruchowo spojrzał na puste posłanie swojego psa. Wyglądało na to, że Poem znowu zrobił sobie małą wycieczkę po korytarzu. Jakoś nie przeszkadzała mu ta wizja. Nie wiedział jednak jak na to zareagują inni ludzie. Po krzykach jakie dobiegły do gabinetu młodzieńca, można było się tylko domyślać co mogło się stać. Pewnie jakaś bezbronna osóbka natrafiła na jego psiaczka. Może i wygląda groźnie, ale jest naprawdę potulny.
Po chwili do środka wszedł duży Dog Niemiecki i pierwsze co zrobił to uwalił się na kanapie tuż przy nieznanym dla niego karzełku.
- Tak, to jest Poem. Spokojnie nie masz się czego bać, jest niegroźny, jak taka przytulanka. - Odwrócił się w stronę młodzika, posyłając mu ten jeden ze swoich nonszalanckich uśmiechów.
Poem w tym czasie, prychnął wciąż wpatrując się w obcego. W końcu wielkoludowi wpadł pomysł do łba. Uwalił się na knypku.
No i Poeś ma nową poduszkę, urocze.
Rozbawiony tym widokiem Yuichi, wciąż próbował dodzwonić się do siostry Chrisa. Jednak telefon wciąż był głuchy. Widocznie musi być zajęta.
- Jeszcze chwilę sobie poczekamy na to połączenie. Jesteś pewien, że nie chcesz czegoś do picia? Hm, w sumie to jak masz na imię? Jakoś nie pamiętam abyś się przedstawił z imienia, wiem jedynie kto jest Twoją siostrą. - Podszedł swobodnie do Młodego Hurst'a, wyciągając w jego stronę dłoń. - Ja jestem Yuichi Harju.
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Christopher on Czw Maj 29, 2014 1:41 pm

Drgnął lekko, słysząc dźwięk z korytarza. Gwałcą, czy ki czort? Odruchowo zerknął przez ramię, jednak niewiele udało mu się dojrzeć poprzez ścianę, toteż szybko dał sobie spokój. On tu tylko plany roznosi. Zresztą, tamten goryl który stał na korytarzu chyba powinien umieć się uporać z ewentualnym problemem...
W sumie, to nieco ciekawy był kim jest klient jego siostry. Ciut-ciut. Na początku myślał, że to zwykły biznesmen, jednak... Któremu potrzebna była taka ochrona? Może jakiś polityk? Nie, za młody...  Świadek koronny? Dyrektor? A może ktoś mu zwyczajnie grozi?
Taaaa, i się zaczęło. Milion pięćset teorii spiskowych. Chris lekko się uśmiechnął sam do siebie, załamując się swoim własnym tokiem myślenia.
Zmarszczył lekko czoło, kiedy "zagadka" krzyku na korytarzu się rozwiązała. A w sumie przyszła. Duża, o ciemnym umaszczeniu i ze sterczącymi uszami. Chłopakowi aż się ciepło na sercu zrobiło na widok psiaka... Nieco przypominał mu tego, którym się kiedyś zajmował w schronisku. Onyx się wabił. Chris do końca życia chyba zapamięta te pamiętne spacery ze zwierzakiem. A ile par spodni mu się porwało, gdy pies nagle wyrwał w stronę kota!
Uśmiechnął się z rozczuleniem, wyciągając dłoń by pomiziać wielkoluda.
-Postaram się nie uciec z wrzaskiem. Hej, Poem.- Powiedział z rozbawieniem, drapiąc zwierzaka za uchem. To najwidoczniej całkiem przypadło mu do gustu, gdyż zaraz kolana Chrisa zostały zajęte przez wielkie, ciepłe cielsko. Nie, żeby mu to przeszkadzało. Tak nawet wygodniej głaskać. Toteż jedną dłoń położył na grzbiecie wielkiego psa, drugą zaś wracając do dopieszczania jego ucha.
-Tak, jestem pewien, proszę pana.- Potwierdził, powstrzymując się od przewrócenia oczami. Siostra najpewniej ma teraz jakieś spotkanie. Takowe zaś może się ciągnąć nawet kilka godzin... A żeby ją cholera. Może powinien wysłać jej SMSa? Jeśli za 10 minut nadal nie będzie połączenia to się pofatyguje i wyciągnie telefon.
-Christopher Hurst. Przepraszam, że nie wstanę, ale sam pan rozumie...- Posłał mężczyźnie uśmiech, zerkając znacząco w dół i podając mu dłoń. W końcu, idealna okazja by zaspokoić ciekawość! - Jest pan biznesmenem, jak się domyślam? Moja siostra chyba coś o tym wspominała...
Kij z tym, że wcale tak nie uważa, a Adriana nie miała czasu choćby słowem o tym wspomnieć. W ten sposób o wiele lepiej to zabrzmiało, niż suche pytanie "kim pan jest?".
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Czw Maj 29, 2014 4:10 pm

Uścisnął dłoń młodego Hursta, zaraz przenosząc swój wzrok na wielkoluda. Oj tak, ten byczy zwierz uwielbiał wylegiwać się na innych. Biedna ciocia Mei, ciekawe czy dalej ma uraz o ten kapelusz z piórkami. On naprawdę wyglądał jak kaczka, nic dziwnego, że pies się pomylił i rzucił na nią. Tylko po co ta afera? Wuj w sumie to się z tego śmiał. Wielki pies, leżący na małej kobietce, wpieprzając jej kapelusz. Jak teraz o tym pomyślał, to nie wiedział komu bardziej współczuć. Miażdżonej ciotce, czy psu, który musiał uciekać, przed jej wirującą torebką zagłady.
- Nie musisz mi mówić per "Pan", nie jestem aż tak stary, mam ledwie dwudziestkę na karku. - Zaśmiał się pogodnie Yuichi, powracając do namolnego dzwonienia.
Słysząc jego pytanie na temat zawodu, aż zamarł. No i co on ma temu dzieciakowi powiedzieć?
Wiesz Chris, bo to jest tak, że niektórzy ludzie są dobrzy, ale zajmują się złymi rzeczami.
Tak to na pewno mu pomoże. Niezręczna cisza robiła się coraz bardziej dobijająca. Wciąż czuł wzrok chłopaka na swoich plecach. Może jednak wciskać mu ten kit z biznesmenem? Ale czy to nie będzie zwykłą ucieczką od kłopotów? No jednak jakoś trzeba z tego wybrnąć. Może pies by go zjadł i po kłopocie?
- Tak, można tak powiedzieć. Biznesmen. - Ciekawe czy to łyknie. - Zajmuję się różnymi towarami, czasem ich przemytem. Wiesz, nasz klient nasz Pan. Różnie to bywa.
Przysiadł sobie spokojnie na biurku, zakładając nogę na nogę.
- A jak już tak sobie rozmawiamy całkiem poważnie, to należę do yakuzy. Konkretnie, jestem dziedzicem. Dlatego na korytarzu stoi ten goryl. Pewnie to Cię ciekawiło, co? Wiesz jak to się mówi... Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Chcesz się zagłębiać w to dalej? Robi się coraz zabawniej.
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Christopher on Czw Maj 29, 2014 5:27 pm

Uścisnął dłoń mężczyzny, szybko wracając nią jednak do grzbietu zwierzaka. Sierść Poema była naprawdę przyjemna w dotyku. Nie tak bardzo jak Amfy, ale też milutka. Ogółem, to zawsze chciał mieć sporego psa... To taki duży, żywy misiak. Szkoda, że brat nie chciał się zgodzić. Siostra z kolei miała awersję do psów i w zamian proponowała zawsze kota... Też przyjemne stworzonka, jednak to zdecydowanie nie to samo. Nie o to chodzi, że nie chciałby kota. To zwierzęta akceptujące jedynie jednego właściciela. A łatwo się domyślić, że Adriana zawłaszczyłaby go sobie w trymiga...
-Jak wolisz. Chociaż słyszałem, że większa część Japończyków to straszni formaliści.- Taaaa, jakby sam tutaj nie mieszkał niemal od urodzenia. Co nie zmienia jednak faktu, że wychowywał się w typowo angielskiej rodzince i w większej części właśnie taki styl bycia kultywował. Zachodni.
Na dźwięk śmiechu mężczyzny sam się delikatnie uśmiechnął. Wydawał się on być nawet całkiem sympatyczny... Takim za cholerę nie można zaufać. Nie ma bata. Pewnie z kilka gardeł poderżnął, zanim się w tak młodym wieku wbił na takie stanowisko.
Stop, niesmaczny żart. To w końcu może być prawda.
Zmarszczył delikatnie czoło, widząc zakłopotanie Yuichiego. Ki czort? Przemytnik broni? Handlarz narkotyków? O zgrozo, znalazł kolejną osobę z branży erotycznej i jest do wstęp do pornola, a zaraz wpadną tutaj dwa karły prowadząc osła?!
O, no proszę. Blisko był.
Wysłuchał w ciszy wyjaśnień bruneta, nadal nieco mechanicznie drapiąc Poema za uchem, z mniejszym jednak zaangażowaniem. Co prawda z początku wyraz jego twarzy wskazywał na lekką konsternację, szybko jednak zamienił się w delikatne rozbawienie i politowanie. Odchylił się nieco do tyłu, z lekceważeniem machając nogą.
-Yakuza, tak?- Zapytał, z rozbawieniem unosząc brew do góry. - Albo jesteś całkiem kreatywny, albo chcesz mnie zmylić. W sumie... Wszystko by się zgadzało. Nie każdy w wieku dwudziestu lat może się pochwalić gorylem pilnującym jego gabinetu...
Oczywistym jest, że mu nie wierzył. Facet pewnie nie chce się przyznać, że pracuje u ojca lub coś w ten deseń. Mimo wszystko sytuacja bawiła Chrisa, więc póki jego siostra nie oddzwoni... Czemu by się nie pobawić?
-Do piekła, mówisz? Fajnie. Jeżdżę tam na wakacje, całkiem przyjemne miejsce. W ogóle nie pada.- Zaśmiał się cicho, skupiając nieco bardziej na drapaniu psiaka.
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Czw Maj 29, 2014 10:25 pm

Widać chłopak zaczął robić sobie z niego żarty. No ale co innego poradzić, kiedy ktoś ni z gruchy ni z pietruchy nagle twierdzi, że należy do yakuzy? Sam Yui pomyślałby, że to żart. No ale niestety to prawda. Straszliwa prawda z życia chłopaka. Nic na to nie poradzi, tak już jest i będzie, od tego nie da się tak łatwo uciec.
Biorąc projekt do rąk, przyjrzał mu się jeszcze raz. Już chciały tam zamieszkać.
- Jeżeli chcesz poznać prawdziwe piekło to radzę odwiedzić Hong Kong. Jak przeżyjesz dwa dni, to szacunek Cię nie ominie. Chociaż Fei Liu jest całkiem słodki, jak na idiotę, który wymachuje Ci przed twarzą mieczem. - Mruknął bez zainteresowania pod nosem, zapisując coś w swoim notatniku.
Rozmowa nie toczyła się w taki sposób jaki Yuichi by chciał. Gdyby ten konus wiedział całą prawdę o nim, nie uśmiechałby się tak lekceważąco.
- Nie wiem co fajnego jest w tym, że mam własnego ochroniarza. To przykre.
Nie mogę nawet kroku zrobić sam.
W końcu w telefonie odezwał się kobiecy głos. Nareszcie! Harju szybko wyjął czystą kartkę i zaczął dyktować wszystko po kolei co by zmienił. Wszystkie ich uwagi zapisał na kartce, którą wsadził do tuby. Christopher miał zanieść to wszystko z powrotem do siostry i na drugi dzień znów mu to przynieść.
- Dobrze, to do zobaczenia. - Rozłączył się po tych słowach. - Twoja siostra mówi, abyś przyniósł jej to... Tu masz mój numer, w razie czego. Jakbyś po prostu mnie tu jutro nie zastał. Hm, Poem Cię chyba bardzo polubił.
Pies nawet nie myślał o tym, aby wstawać z Chrisa. Chłopak był ciepły, drapał go za uszkiem, czego można było chcieć więcej?
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Christopher on Pią Maj 30, 2014 10:59 am

Uważnie obserwował jak mężczyzna przygląda się projektowi. Jak dotąd chyba nie zdarzyło się, aby ktoś był niezadowolony z projektu jego siostry. No cóż, renoma. Adriana jest świetną projektantką, starszy Hurst dyrektorem firmy, a Chris?
Chris ugania się po mieście z rulonikiem. Smutne. Nie no, żart.
-Powinienem wiedzieć kim jest Fei Liu? I rozumiem, że mówisz to z własnego doświadczenia, panie yakuza.- Cóż dużo mówić, nigdy w Hong Kongu nie był i pewnie się tam nie znajdzie. Niezbyt go ciągnie do Chin. Chiny, Korea Północna oraz Południowa i Niemcy - tych krajów nie miał zamiaru w życiu zawitać. Ot, taki kaprys.
Zaśmiał się cicho, przesłaniając przeniesioną z grzbietu Poema dłonią usta.
-Tu nie chodzi o to, co w tym fajnego a co nie, a o sam fakt. I dlaczego przykre?
Zamilkł, widząc nagły zryw. Oho, Adriana pewnie właśnie zakończyła spotkanie i mogła pogadać. Odchylił się z zadowoleniem do tyłu, wpatrując w sufit. Czyli, że za chwilę będzie mógł iść do domu... O radości! Szkoda tylko, że pewnie więcej nie spotka tego psiaka... A może rozważyć by załatwienie dla Amfy towarzystwa?
No proszę, najwidoczniej jednak jeszcze będzie miał ochotę wygłaskać Poema.
Powstrzymał grymas cisnący się na usta. To oznacza, że siostra przypisała mu już rolę swojego osobistego asystenta i chociażby się waliło i paliło - nie zmieni tego stanowiska przez najbliższy czas. Co oznaczało, że będzie latać z tym cholernym rulonem aż i mężczyzna i siostra nie będą zupełnie zadowoleni z efektu pracy.
Wyśmienicie.
-Nie ukrywam, że i mi przypadł do gustu.- Zaśmiał się, tarmosząc delikatnie zwierzaka między uszami. Wprost uwielbiał zwierzęta, w odróżnieniu od ludzi. No, przynajmniej większości.
Jednak miło by było, gdyby psiak już zszedł.
-Nooo, Poem. Jutro wrócę, złaź.- Delikatnie aczkolwiek stanowczo zaczął spychać go ze swoich kolan. Po prawdzie olbrzym z początku protestował, jednak po chwili sam zszedł, udając się z wielkim fochem na swoje legowisko.
Chris wstał z miejsca, z lekkim niezadowoleniem zauważając że zupełnie zdrętwiały mu nogi. Skrzywił się, czując nieprzyjemne mrowienie poniżej łydek. Aaaargh!
-Więc ja już będę szedł... - Powiedział, czekając aż Yui odda mu tubę, by ją schować w torbie.
Następnie z kolei grzecznie pożegnał się z mężczyzną, jeszcze raz podszedł do psiaka i go pogłaskał na przeprosiny, po czym udał się w drogę powrotną.

[zt]


Ostatnio zmieniony przez Christopher dnia Pon Cze 09, 2014 11:36 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Yuichi Harju on Nie Cze 01, 2014 3:16 pm

Pies Yuichiego bardzo przywiązał się do nowego znajomego. Ani na moment nie miał zamiaru z niego złazić. Jego osobisty Pan Poduszka, był w końcu taki cieplutki. Dopiero zepchnięty, ruszył urażony w stronę legowiska.
Właściciel psa z rozbawieniem przyglądał się całej tej sytuacji. Pies wielce obrażony, legł na swoje legowisko z głośnym prychnięciem. Urocze stworzenie.
Schował projekt jak i krótką notatkę do tuby.
- Ok, tu masz wszystko i... A Ty co się tak chwiejesz? - Zdezorientowany chłopak, przyjrzał się Chrisowi, który wręcz  gibał się jak galaretka.
Galaretkowe nogi i gryzące mrówy? Pewnie tak.
Rozbawiony, przybliżył się do młodzieńca.
- Mam nadzieję, że jutro nas też odwiedzisz. Poem na pewno się ucieszy, no... Może. - Przeniósł wzrok na wielce obrażonego psiaka. - Słodziak. Dobra... Wracając! Masz mój numer telefonu, jakby wyszedł jakiś problem i nie mógłbyś juto przyjść to zadzwoń. Podam Ci wtedy fax i po kłopocie, ok?
Odprowadził chłopaka do drzwi.
- Dziękuję, że przyniosłeś mi te projekty i jednocześnie przepraszam za problem. Pewnie miałeś ważniejsze sprawy na głowie, niżeli bieganie po schodach. - Lekko się skłonił. - Do zobaczenia w takim razie, Hurst.
Zamknął drzwi za chłopakiem, odwracając się w stronę psa. Ten podniósł łeb ku górze, wpatrując się w swojego właściciela. Pewnie gdyby nie ten zwierzak, potwornie by się nudził.


[ zt ]
avatar
Yuichi Harju

Skąd : Kioto
Zawód : Kurier różnych towarów / Yakuza
Wygląd : Wys. 190, Waga. 66 - Wystarczy.
Stan : "Gdy duch słabnie pojawia się forma."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t211-yuichi-harju

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Harju ~

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach