Hotel Miłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Hotel Miłości

Pisanie by Rey on Czw Maj 15, 2014 6:22 pm

avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Hotel Miłości

Pisanie by Shiki Astin on Sro Maj 28, 2014 9:23 pm

Astin wszedł do czerwono wystrojonego hotelu miłości i aż mlasnął z niesmakiem. Takiego stężenia okropnych kobiet dawno nie widział.
Na szczęście nie do kobiet tu przyszedł. Szukał niejakiego Abe, otyłego, niewiarygodnie irytującego człowieka, który lubił pożyczać pieniądze i dobierać się do cudzych żon. Shiki znalazł go w pokoiku Yui, której skinął głową (dalej pamiętał ich nieszczególnie wypełnione uczuciem spotkanie w centrum handlowym, kiedy to Astin wybawił od niej Chrisa Hursta). Dziewczyna uśmiechnęła się zjadliwie i pomachała przerażonemu Abe na pożegnanie.
Host chwycił go za kark i wypchnął za drzwi.
- Czego ode mnie chcesz, Astin?! – ryknął jak prosię korpulentny mężczyzna, starając się przytulić do ściany jakiejś meliny. Shiki patrzył na niego chłodno.
- Wybacz, Abe. Zlecenie. – wzruszył ramionami host i uderzył mężczyznę z pięści w twarz. Rozległ się nieartykułowany chrzęst; Shiki złamał mu nos.
Krew zalała elegancką, ale przepoconą koszulę biznesmena i jego marynarkę. Astin pociągnął mu z kopa w brzuch. Mężczyzna się zakrztusił.
Host uklęknął przy nim i chwycił go za włosy. Od siebie napluł mu w twarz.
- Pieprzenie wiadomo-czyjej żony było złym pomysłem. – powiedział beznamiętnie i uderzył głową Abe o mur. Z głębokiej rany między włosami zaczęła sączyć się krew, wpadając do oczu i ust mężczyzny. Abe charczał.
Czerwonooki kopnął go jeszcze raz w brzuch, potem w głowę.
- Dostałem za ciebie dwadzieścia koła. – powiedział Shiki przeciągle – Tyle warte jest twoje marne życie. Dwadzieścia tysięcy.
A ile warte jest moje?
Astin już się nie namyślał. Wyciągnął zza pazuchy broń i wycelował między oczy mężczyzny.
- Astin, błagam, nie…
Rozległ się huk i twarz Shikiego, jego płaszcz i koszula zbryzgane zostały świeżą krwią, odpryśniętymi kawałkami czaszki i mózgowia.
Astin oblizał się. Krew Abe była słona.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hotel Miłości

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Maj 29, 2014 9:11 am

Natsuki nie mial bladego pojecia, czemu do biegania wybrał akurat tę trasę. "Treść" ulicy nie była dla niego żadną tematyką tabu. Bywał już w sex shopach, hotele miłości mijał niejednokrotnie. Nie wchodził jednak do nich, bo uważał je za marnotrastwo pieniędzy. Do sklepów alkoholowych z kolei zachodzł wyłącznie ze znajomymi, sam preferując jednak artykuły znajdujące się w zwykłych spożywczakach.
Tak więc wyszło na to, że jego trasa przebiegała przez tę właśnie ulicę, gdzie zobaczył...
Shiki...?
Jednak to, co takiego Shiki robił, przeraziło go tak bardzo, że chłopak nie potrafił nawet drgnąć. Przecież wiedział czym mężczyzna sie zajmuje, mówił mu o tym, ostrzegał go. Natsuki uparcie jednak przy nim trwał. Mimo że przyswoił te informacje na temat Shikiego, nie potrafił ich z nim powiązać.
Dopiero huk wystrzału z pistoletu przywrócił go do względnej świadomości świadomości. Cofnął się krok, później następny, a później zaczął biec. Zatrzymał się dwie alejki dalej, skulony, z głową ukrytą w kapturze bluzy. Nie wziął nawet pod uwagę, że czerwonowłosy za nim ruszy. Po prostu siadł w pierwszym cichszym i mniej na widoku miejscu jakie znalazł, a jakie nie zawierałoby żadnych zwłok.
Obraz zakrwawionego Shikiego i upadającego martwego mężczyzny nie chciał mu wyjść z pamięci. Był przerażony całą tą sytuacją.
Nie takiego go poznał, nie takiego chciał go widzieć.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Hotel Miłości

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 29, 2014 2:51 pm

Astin widział przerażoną minę Natsukiego, widział, jak ten blednie i w popłochu ucieka. Host zmarszczył brwi i westchnął.
Nie mógł zostawić trupa na środku ulicy, zwłaszcza, że słońce nie do końca jeszcze zaszło – był wieczór. Dzięki niebiosom, mniej więcej w chwili w której Natsu ujrzał zbrodnię Astina, ekipa sprzątająca zleceniodawcy pojawiła się na miejscu. Mniej kolorowy był fakt, że oni też widzieli licealistę.
- Panie Astin, co pan zamierza zrobić? – powiedział wyższy z mężczyzn, wodząc wzrokiem za uciekającym Moriyamą – Miało być bez świadków.
Astin przeciągnął po nim wzrokiem. Facet był od niego niższy.
- Posprzątajcie ten burdel. – wskazał głową na nieco zmasakrowane zwłoki Abe – A bachorem zajmę się ja.
- Czy nim też… mamy się zaopiekować? – spytał ten drugi. Astin odwrócił się i ocenił, że krew już wsiąkła w ciemny płaszcz.
- To nie będzie konieczne. – westchnął host – Zrobię to sam od początku do końca. Wy zabierzcie stąd to ścierwo.





Astin szedł powoli, a jego buty stukały o płyty chodnikowe, wydając z siebie charakterystyczny dźwięk. Mężczyzna znalazł Moriyamę kulącego się i trzęsącego jak w febrze dwie ulice dalej. Był to dość żałosny widok i host powstrzymał się resztką sił, by nie splunąć z pogardą.
Stanął nad chłopakiem jak kat nad ofiarą i zapalił papierosa.
- Nie wiem, co cię sprowadziło do dzielnicy czerwonych latarni, ale teraz już wiesz, dlaczego takim słodkim chłopcom jak ty nie pozwala się tam chodzić. – wypuścił z ust zgrabne kółeczko siwego dymu – Przykro mi, jeśli zniszczyłem twoje wyobrażenie o miłym, uroczym i opiekuńczym wujku Astinie. Chociaż nie, wcale mi nie jest przykro.
Natsuki się zatrząsł. Shiki kontynuował beznamiętnym, zimnym jak lód głosem.
- Wiedziałeś, czym się zajmuję. Niczego przed tobą nie ukrywałem. – znów się zaciągnął – Weź się w garść, Moriyama. Chociaż… Twoja reakcja jest całkiem logiczna, ponieważ nie należysz do tego świata. – wykonał nieokreślony ruch ręką – I nigdy nie będziesz należał, bo nie jesteś tak niemoralny jak my. Wiesz, po twojej ostatniej wizycie obciągałem temu nieszczęśnikowi. Dał mi za to pieniądze. A dzisiaj dostałem kasę za rozwalenie mu łba, i zrobiłbym to znowu, i znowu.
Shiki uklęknął przed Natsukim i zmarszczył brwi. Odrzucił papierosa.
- Spójrz na mnie. – rozkazał Astin tonem nieznoszącym sprzeciwu - Jestem kim jestem i wybij sobie z tego durnego łba utopię, w której ty jesteś moim wybawcą, naprawiasz moje skrzywienia i jesteś ratunkiem. Nie należysz do mojego świata, a ja nie należę do twojego. Ciebie to odrzuca… - wskazał na swoją zakrwawioną koszulę - …Boisz się tego. Nie zamierzam tego zmieniać. Masz dwa wyjścia, Nacchan.
Shiki zmilczał na chwilę. W głowie miał pustkę.
- Albo zaakceptujesz mnie i ze mną zostaniesz, albo odejdziesz. Dopóki jesteś przy mnie, nikomu nie dam położyć na tobie palca. Nie zrobię ci krzywdy, nie będę nalegał na seks. Jeśli odejdziesz, zapomnę o tobie, a ty zapomnisz o mnie. Być zapomnianym to tak samo jak być martwym. Dla mnie umrzesz. Będziesz tak samo pełny życia jak Kaori, przy czym przypominam, że ona wącha kwiatki od spodu dobre sześć lat. Nie będziesz się ze mną kontaktował, nie będziesz do mnie przychodził. Kiedy zobaczę, że wpadasz pod auto, nie zrobię nic, by ci pomóc. Z tym wiąże się też, że jeśli przyjdzie ci do tej tępej pały iść na policję, co stanowczo odradzam, będziesz na celowniku takich jak ja, którzy nie odpuszczą ci donosu na wykwalifikowanego pracownika. Dopadną cię w zaułku, przerżną, a potem zabiją, a ja choćbym się dwoił i troił, nie będę w stanie cię ochronić. Jeśli wtyka w policji zadzwoni do mnie i powie mi, że doniosłeś, przyjdę do ciebie i cię zabiję. Dobrze wiesz, że jestem w stanie to zrobić.
Shiki wstał i wyciągnął rękę do chłopaka.
- Nacchan. – rzekł – Możesz teraz wrócić ze mną do mojego domu, albo stąd odejść. Wybieraj, Moriyama Natsuki.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hotel Miłości

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Maj 29, 2014 3:55 pm

Natsu schował twarz w kolanach, nie chcąc patrzeć na pokrytego krwią mężczyznę. Przerażał go, jednak było w nim coś, co ściągało do niego Natsu jak muchę, mimo że chłopak się bał. Gdy czerwonowłosy powiedział, co jeszcze niedawno robił z tym facetem... Chłopakowi zrobiło się niedobrze. Jeśli byłoby to możliwe, skuliłby się jeszcze bardziej, jakby to miało mu pomóc w zniknięciu z tego świata. Koniec końców przerażony,że Astin mógłby nagle zniknął, wyciągnął drżącą dłoń i chwycił kościsty nadgarstek mężczyzny. Dopiero wtedy odważył się spojrzeć na niego.
Wiedziałem...? Co innego wiedzieć, a co innego zobaczyć to na własne oczy.
Chciał się przytulić, jednak przesiąknięte krwią ubranie Shikiego skutecznie go do tego czynu zniechęcało. Pozwolił pomóc sobie wstac i zabrał czerwonowłosemu papierosa, by się zaciągnąć głęboko, co spowodowało jedynie atak kaszlu. W końcu chłopak zdołał powrócić do normalnego trybu oddychania i ponownie przystawił źródło nikotyny do ust. Tym razem ostrożniej wciągnął w płuca dym. Starał się jakoś poskładać do kupy po niedawnym ujrzeniu prawdziwej tożsamości mężczyzny.
- Krew koszmarnie schodzi z ubrań - - powiedział w końcu słabo, siląc się na lekki ton i spoglądając na Astina. Na ustach pojawił się niemrawy uśmiech, który nieznacznie ożywiał bladą twarz Natsukiego.
Chłopak uparcie odsuwał od siebie wszystkie złe wspomnienia. To była reakcja obronna jego organizmu, nie pamiętać o tym co złe. CIężko jednak było, widząc przez dobą ulepionego krwią mężczyznę, na którym mu tak cholernie zależało. Zdecydował.
- Shi...? Wracajmy do domu. Umyjesz sie, przebierzesz i... - powiedział względnie spokojnie, jednak zaciął się na końcówce. I przestaniesz mnie tak przerażać, pomyślał, jednak tego nie wypowiedział na głos. Nie było zresztą sensu, Shiki i tak wiedział, że przerażał chłopaka.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Hotel Miłości

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 29, 2014 6:24 pm

Astin przymknął powieki, próbując nie stracić przytomności.
On…
No Natsuki po prostu zaakceptował to, że host na jego oczach rozłupał czaszkę człowieka. Po prostu, jakby to było coś normalnego.
- Zejdzie. – powiedział cicho, patrząc na swój płaszcz.
Shiki na polecenie zleceniodawców używał specjalnie preparowanych kul, co sprawiało, że sytuacje, w których był zbryzgany krwią, czasem mózgowiem i kawałkami kości zdarzało się dość często.
Do domu… Wracajmy do domu.
Shiki ocknął się z zamyślenia. Z nieokreślonym wyrazem twarzy spojrzał na hardą minę Moriyamy. Nagle host poczuł się winny, że chłopak się boi. Zmarszczył brwi.
- Możesz się mnie bać tylko wtedy, kiedy jestem głodny, nie mam fajek albo kawy, albo jak mi laptop nie działa. – powiedział do Natsukiego i złapał go za rękę. Nadal miał na sobie czarne rękawiczki, których używał do pracy.
- Wracajmy do domu, Nacchan. Jestem głodny. Nawet, kurde, zakupy zrobiłem. Znaczy...to co umiałem dopasować...
I pociągnął go za sobą ulicą.


[zt x2]
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Hotel Miłości

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach