Strych.

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Strych.

Pisanie by Christopher on Czw Maj 15, 2014 12:40 am

Z wypowiedzi Natsu dało się wywnioskować jedno.
W szkole niczym dżuma w średniowieczu szerzy się bardzo nieprofesjonalne i nieetyczne zachowanie nauczycieli w stosunku co do uczniów. On rozumiał, że część młodych gniewnych mogła wybrać szkołę męską z racji na swoją orientację... No ale bez przesady, goddamn it!
Wiadomość o orientacji ich "kolegi" przyjął bez zbędnych rewelacji. Zaskoczeniem byłoby, gdyby okazał się on hetero...
O, no proszę. Butelka coś podejrzanie ostatnimi czasy spogląda w jego kierunku. Kiedyś był taki odcinek w "Ah ten Andy!", gdzie główny bohater jakoś zamajstrował magnesy w ubraniach dziewczyny i w zakrętce, aby... No, w każdym razie może czas wyjść i przetrząsnąć dyskretnie w łazience swoje ubrania?
Endo nie wyglądał na osobę chcącą wymyślać zadania jak najbardziej "śmiechowe" czy też "bekowe", tak więc bez strachu zdecydował się na zadanie. Nie zawiódł się.
-Huh... Coś, czego żadne z was nie powtórzy, mówisz?- Zagdybał się, postukując palcem o dolną wargę i spoglądając w górę. Na jego usta wpłynął delikatny, mimowolny uśmieszek. Tak, to z pewnością nie będzie przyjemne dla co słabszych uczestników. Czy raczej dla ich żołądków.
Poczekał, aż trójka uczestników imprezy wróci. W końcu stanowili niemal połowę składu, jaka to bez nich zabawa?
-Ostrzegam, jeżeli komuś już jest niedobrze to niech sobie odpuści.- Powiedział, tknięty resztkami człowieczeństwa. Nie chciałby, aby przez resztę spotkania waliło wymiocinami z domieszką alkoholu.
Podniósł się ze swojego miejsca, ocierając dłonie. Stanął przed zgromadzonymi, odchylając się lekko do tyłu. Taki głupi nawyk, co poradzić. Zapewne część osób doznała mylnego wrażenia, że chce zrobić mostek. Taaa... Gdyby tylko tyle wyniósł z kółka, to nie byłoby za wesoło. Ale wracając. Co zrobił? Ano nic innego jak sięgnął do swojej twarzy, jedną dłonią delikatnie obciągając dolną powiekę w lewym oku, drugą zaś zwinnie wyjmując protezę poprzez wsunięcie palca pod kawałek szkiełka i pociągając ostrożnie. Następnie z lekkim, niemal radosnym uśmiechem wrócił do normalnej pozycji, w dwóch palcach unosząc "oko" i prezentując widowni.
-Ten kto to powtórzy ma ode mnie gwarancję, że mu będę lizać kolana do końca liceum.- Stwierdził, przesuwając rozbawionym wzrokiem zdrowego oka po twarzach kolegów.
Ale ale. Zabawa skończona, trzeba włożyć zabawkę na miejsce zanim się pobrudzi. Toteż szybko i sprawnie umieścił ją na swoim miejscu, siadając na wygrzanym już kawałku podłogi i znowu kręcąc.
Cholera. On i Antony chyba powinni zostać znajomymi. Czy coś.
-Hmmm... No dobraaa... W trzech zdaniach przekonaj kogoś z obecnych, aby oddał Ci swoją koszulkę na resztę gry.- Rzucił, kiedy blondyn wybrał "zadanie".
avatar
Christopher

Skąd : Teoretycznie Anglia, aczkolwiek za długo tam nie posiedział.
Zawód : Uczeń klasy 1C
Wygląd : Chude, niskie, wykurwiste. Tak w skrócie. Jedno oko ma chłopię czerwone, drugie niebieskie. Włosy farbnięte na kolor niebieski.
Stan : "Jest chujowo, ale stabilnie."

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t76-christopher-azrael-hurst-bit

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Anthony F. Blake on Pią Maj 16, 2014 9:54 pm

Tony zarzucił już nawet próby ogarnięcia, co właściwie się dzieje i zamienił się w nieco biernego obserwatora, podpijając niezauważenie alkohol. Słuchał, co coraz bardziej podchmielone towarzystwo plecie, przy okazji dowiadując się mniej lub bardziej interesujących rzeczy. Aha, więc ten wysoki ciemny jest gejem, francuski blondyn nosi bieliznę z nadrukami przedstawiającymi postaci z bajek.
No, tego to akurat wiedzieć nie musiałem...
Chociaż prawie-przespanie się z nauczycielem też nie do końca należało do tych pożądanych informacji. W szkole najwidoczniej działo się po prostu źle, wszyscy o tym wiedzieli, ale nikomu nie było spieszno do zmiany takiego stanu rzeczy. Blake poczuł, że chyba znalazł w końcu swoje miejsce w świecie.
Kolej przyszła na siedzącego obok chłopaka o kolorze włosów ewidentnie wpadającym w indygo, czy jakiś inny szafirek. Trzeba oddać mu honory, że ostrzegł przed zaprezentowaniem czegoś, czego nikt z obecnych nie da rady powtórzyć. No i udało mu się. Lekkie odchylenie w tył... i czerwone oczko w dłoni. Tony niemal natychmiast poczuł nieprzyjemny dreszcz przebiegający po kręgosłupie i zimno towarzyszące odpływowi krwi z twarzy. Gdyby miał lusterko, to najpewniej oceniłby swoją barwę na "blady, aż zielonkawy".
- Dobra, TO było nienormalne. - Mruknął, czym prędzej odwracając wzrok, by nie musieć patrzeć ani na protezę, ani na pusty oczodół chłopaka. Co jak co, ale tego nie był w stanie ogarnąć. No, przynajmniej nie zemdlał.
Zdecydowanie coś było nie tak z tą butelką, znów wskazała na Anthonego. I chyba ponownie złym wyborem było zadanie. Jak niby przekonać kogoś w trzech zdaniach, by dobrowolnie oddał swoją koszulkę? Po co, dlaczego? A przede wszystkim - kogo?
- Aleś mi wybrał zadanie... - Lekko pokręcił głową i zastanowił się, kogo obrać za ofiarę. Wybór padł na wesołka Natsukiego. Dobra, raz kozie śmierć. - Hej, Natsu, użyczyłbyś mi swojej koszulki? Jest taka ładna, sądzę, że ten kolor i mnie będzie pasował. - Dobra, jeszcze trzecie zdanie... A teraz smutna buźka i oczka Bambi! - Proszę, spełnię Twoje dwa życzenia.
Czekając na werdykt chłopaka, zakręcił butelką, która wskazała ulizanego Słowianina. Pytanie, tak?
- Dobra, to nie będę się wysilał. Jesteś gejem?
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Kazuya on Sob Maj 17, 2014 3:19 pm

Od kilku uczniów usłyszał, że w akademiku istnieje strych i jest nowy miejscem spotkań uczniów. Nie wiedział czy się kierował ale postanowił tam zajrzeć. Chyba chciał pobyć w śród rówieśników bo najczęściej przebywał obok Svena. Kocha go, ale mężczyzna jest dorosły, a Kazuyi czasem brakuje chyba rówieśników.
Otworzył delikatnie drzwi i najpierw się rozejrzał. Rozpoznał dwie osoby z rocznika, a reszta to nieznani. Starsi uczniowie i młodsi. Wszedł nie pewnie i patrzył na to co robią. Czy tak zachowują się licealiści? Na ten temat wiedza zero, jak większości dziedziń. Zna tylko to co sam się na uczył po wybudzeniu.
Oparł się o ścianę i rozejrzał po raz kolejny. Zaraz patrzył na nogi wszystkich i się nie ruszał. Chwile postoi i sobie pójdzie najwyżej.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Maj 17, 2014 5:53 pm

Nie musiał długo czekać, aż Julien spełni swą powinność - kiedy tylko Natsu i Ryu się z nim oddalili, przesunął się odrobinę, złapał za butelkę o dolał trochę wódki do soku chłopaka. Na tyle, żeby nie mógł tego zbyt łatwo wyczuć, ale... cóż, chciał, żeby podziałało. Jeśli faktycznie ma słabą głowę, bo i niestety wiele tego być nie mogło. Nie przejmował się tym, że inni widzą, nie było czasu na kitranie się przed wszystkimi.
- Sza, bo zakatrupię. - posłał tylko wesoły uśmiech wszystkim dookoła i odstawił flaszkę i sok na miejsce. Oczywiście nie przelewał z tej, którą grali.
Zerknął w tył na Juliena i wrócił szybko na swoje miejsce, żeby dać mu znak, że mogą już wracać. Zdążył jeszcze spojrzeć, jak Chris wyciąga... swoje oko? Uniósł brew, ale po chwili jego uśmiech stał się niemal szaleńczy.
- Ale czad! - jego oczy się jakby powiększyły. Miał ochotę podejść i spojrzeć w oczodół, przyglądać mu się co tam jest i jak wygląda i... i chyba już dość o jego zboczeniach. Z tego wszystkiego aż zdołał zignorować narastającą ilość homo-aluzji. W większości. Spojrzał znów na butelkę, kiedy padło kolejne pytanie. No doobra... to miała być impreza, nie homo spęd.
Jego uwagę już po chwili odwróciło wejście kolejnej osoby. Machnął lekko w stronę przybysza.
- Siema, wbijaj. - był już odrobinę podchmielony. Każdy dookoła, kto w miarę pił, powinien chyba już czuć chociaż szum w głowie. Naoki stał się jeszcze żywszy, niż przedtem, ale poza tym... no, nie wypił jeszcze aż tyle, żeby bełkotać. Zrobił sobie jednak drinka na spokojnie, coby podtrzymać nastrój.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Maj 17, 2014 6:12 pm

- Sorry Tony, ale dobrze się czuję w swojej koszulce i zamierzam w niej pozostać - odpowiedział z niewinnym uśmiechem. Chociaż chętnie by zobaczył, jak wyglądają inni bez koszulek. Naokiego miał już odhaczonego.
Natsu dał się odciągnąć, nie rozumiejąc o co chodzi. Wywrócił oczami, gdy okazało się, że tą przeraźliwie ważną rzeczą, przez którą mają rozmawiać na osobności, była zwykła pierdoła.
- Poważnie, nie mogłeś tego powiedzieć, jak tam siedzieliśmy? Musiałeś nas ciągać przez pół strychu? - spytał, zabierając w drodze do reszty kolejny sok. Wcisnął go Ryu w ręce.
- Proszę. Jest nieotwierany, więc nie musisz obawiać się żadnych bakterii. Ale wara od mojego truskawkowego soku, bo mam tylko jeden!
Natsu nie zdawał sobie nawet sprawy, że w ten sposób przypadnie mu większa ilość procentów do wypicia, a poza tym - nikt go nie poinformuje tym samym, że pije doprawiany sok. Endo prawdopodobnie wyczułby subtelną różnicę w smaku, Natsu natomiast nie zauważył.
Pił swój napój, stając się z czasem coraz bardziej wesołym. W końcu wstał i siadł za plecami Naokiego, uwieszając się na nim podczas przytulania. Jakoś tak wyszło, że postanowił się przyczepić właśnie do największego homofoba tej imprezy. Może to właśnie dlatego? Przecież będąc trzeźwym postanowił sprawdzić na ile prawdziwy jest ten "homofobizm" u młodszego Vendella.
- Psst~ Nao, kim jest ten tamten z czerwoną czupryną? - spytał, opierając brodę na ramieniu chłopaka. Na dobrą sprawę dzięki temu chwilowo wypadł z gry, bo był schowany za jasnowłosym. - Nie kojarzę go - zamarudził jeszcze, jak małe dziecko.


Ostatnio zmieniony przez Moriyama Natsuki dnia Sob Maj 17, 2014 10:55 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Maj 17, 2014 6:52 pm

Widział, jak Natsu bierze swój sok i zerknął na niego ciekawsko. Nie mógł w końcu być pewien, czy chłopak się nie połapie. Najwidoczniej jednak wszystko udało się doskonale.
I zakończenie misji sukcesem cieszyło. Cieszyło...ale niezbyt długo. Kiedy Natsu uwiesił się na nim, zdecydowanie ignorując jego potrzeby prywatności, czy tam potrzeby nie posiadania tulących się do siebie facetów - i bezczelnie wkraczając w jego przestrzeń osobistą, Nao skrzywił się lekko.
- Nie znam go, pewnie ktoś ze szkoły. Jak wszyscy tutan, nee? - odpowiedział mu, jednak zaraz złapał za jego ręce. Chciał go od siebie odciągnąć. - Ludzie, błagaaaam. - jęknął cierpiętniczo i odwrócił się w stronę Natsu, w końcu chwytając go mocno i odciągając się od siebie. - Masz tu dookoła cały tłumek ludzi, którym nie będzie przeszkadzał lepiący się facet.
Odpychał myśl, że to było całkiem przyjemne. To, że fajnie było zostać objętym... ale chyba każdy lubi takie uczucie. U dziewczyn tak samo. Tylko teraz to irytujące, bo w końcu nie jest gejem, a ta sytuacja... no, ludzie!
Z resztą. To kara za to, że go upił. Okej, był ciekawski. Ale, żeby aż tak? A tu ledwo północ mija. Odsunął się, zerkając na butelkę, dopijając swojego drinka. Miał wrażenie, że tylko on w tej okolicy pije, ale... ah, co tam.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Maj 17, 2014 7:03 pm

Natsuki jęknął boleśnie, zostając brutalnie odciągniętym od jego chwilowego obiektu westchnień. Niemal natychmiast wyjął z kieszeni telefon, by poskarżyć się jedynej osobie, która mu przyszła na myśl - Shikiemu. Nie zorientował się, jak może wyglądać zapraszanie prostytutki na imprezę akademikową. Tak samo jak nie zauważył, że plączą mu się palce i robi pełno błędów. Nie zaprzątając sobie tym dłużej głowy, odłożył telefon i wrócił do okupowania Vendell.
- Ale ja chcę ciebieee~ Naoś, nie rób mi tego, nie mów, że mnie nie kochasz - uparcie wczepił się w koszulkę chłopaka i nie pozwolił się od siebie odczepić. - Nie chcę teraz innych. Ryu jest zajęty, większości nie znam, a Julien chce mi zrobić pornograficzną sesję zdjęciową - powiedział trochę na wyrost.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Shiki Astin on Sob Maj 17, 2014 7:24 pm

Shiki wjechał z buta na strych do akademika i poczuł, że jego gałki oczne opuszczają bezpieczne oczodoły.
Impreza...?
W kółku siedziała banda, podchmielonych chyba, chłopaków. Grali w butelkę.
Astin odszukał wzrokiem Moriyamę, który kleił się do jakiegoś chłopaka.
- O ja pierdole. - mruknął bardziej do siebie. Wszyscy się na niego gapili w ten dziwny, odpychający sposób.
Westchnął, przewrócił oczami i bezpardonowo podszedł do grupki.
- Jeśli nikt nie chce cię zabić albo zgwałcić, to nie wiem czemu oderwałeś mnie od ignorowania maili z pracy. - powiedział Shiki beznamiętnie, wbijając wzrok w Natsukiego. Resztę kompletnie ignorował. Ktoś chyba coś szeptał na jego temat. Astin zgromił go jednym spojrzeniem czerwonych oczu.
- Moriyama Natsuki. - zaczął host i chwycił chłopaka za kołnierz. Podniósł go jednym ruchem. - Jesteś absolutną ciotą w piciu alkoholu, ale jak twoje picie ma się skończyć jak ostatnim razem, to ja już pójdę. A ty stój, do cholery, prosto!
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Sob Maj 17, 2014 7:44 pm

Trochę nie ogarniał tego całego zamieszania, ale w sumie zamieszanie to nieodłączna część imprez nie? Sączył powoli swoje piwo i przyglądał się wszystkim po kolei z zaciekawieniem. Tak, to było dość niezwykłe grono. Nawet jego znajomi z Polski nie byli tacy... "wyróżniający się".
Kiedy zobaczył, jak jeden z chłopaków zaczął majstrować przy swoim oku, od razu wiedział, że z tego nie wyjdzie nic fajnego. Odwrócił głowę w bok, byleby tylko się temu nie przyglądać, bo wolał nie zapaćkać podłogi rzygowinami. Poczuł, jak piwo, które pił zawirowało w żołądku. O nie, wytrzymaj to. Zero rzygania...
To było co najmniej dziwne.
Gdy usłyszał, jak Chris, których chwile wcześniej wykonywał swoje "zadanie", każe butelkowej ofierze odebrać jednemu z obecnych na sali chłopaków koszulkę, zaśmiał się. Normalnie striptiz się tu zaraz zacznie, ten ściąga spodnie, innemu zabierają koszulkę.
Blondyn, który wykonał swoje zadnie zakręcił butelką, która wskazała po raz drugi na Nikolaja. Zadanie było, to teraz czas na pytanie.
- No to pytanie. - powiedział, a po chwili pożałował swojej decyzji. Co to miało być? Wybadanie gruntu? Ciekawe, który z nich go zlinczuje za bycie gejem... Wypuścił ze świstem wstrzymywane powietrze.
- Cóż... jestem gejem, a jeżeli komuś by to przeszkadzało, to sorry, mało mnie to obchodzi. - rzekł spokojnie. Chwycił za butelkę i szybko nią zakręcił, byleby tylko nikt nie zadawał innych pytań, ani nie patrzył na niego za długo. Wypadło na blondyna, którego poznał na początku imprezy. Julien, jak dobrze pamiętał.
- Pytanie, czy zadanie? - Zadanie. Cóż, zadania było łatwiej wymyślić niż pytania... albo i nie...
- Zadzwoń do kogoś i zapytaj "Gdzie są klucze do czołgu?". Pod jakikolwiek numer sobie wymyślisz. -pierwsze co mu wpadło na myśl, to jedno z zadań, które sam kiedyś miał wykonać. Było dość zabawnie bo w jego przypadku odebrał starszy dziadek i zrobił mu wielką awanturę. Stare, dobre czasy.  - A potem zrelacjonuj nam tą rozmowę.
Podskoczył, kiedy drzwi otworzyły się z trzaskiem, a do pomieszczenia wpadł mężczyzna o ciemnoczerwonych włosach, który dopadł Natsukiego. Ciekawe o co chodziło.
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 21
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#369

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Kazuya on Sob Maj 17, 2014 7:53 pm

Ułyszał coś że ktoś go woła i nie pewnie podszedł. No był cholernie zamknięty w sobie. Teraz przynajmniej patrzył w oczy, a odzywać się jeszcze nie chciał ma chrypę. Skinieniem głowy przywitał się z nimi. Znał Natsukiego i Ryu. Kilka lekcji są łączone z ich klasą więc... Kazuya chce być nie widzialny, albo chciał być nie widzialny więc mało kto go kojażył.
Mogłem jednak tu nie przychodzić. Nie umiem rozmawiać z ludźmi.
Musiał powstrzymać chichot na mężczyznę, który zajął się Moriyamą. Usłyszał kilka pytań. Czyli wpadł w gejowskie towarzystwo. Po części widział po zachowaniu na przerwach. Znał sporo osób z widzenia.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Maj 17, 2014 8:11 pm

Natsuki poczuł szarpnięcie i już po chwili stał, starając się złapać równowagę i wpatrując w stojącego przed nim mężczyznę.
- Shi! - pierwsze co zrobił, to zarzucił mu ręce na ramiona i przytulił się, gwarantując sobie tym samym stabilność.
- Maile możesz poignorować też tutaj. Poza tym on mnie nie chce i w ogóle! - wskazał "winnego" za pomocą palca.
Nie bardzo przejmował się, że ściągnął tu osobę z zewnątrz, tak samo jak totalnie przestał zwracać uwagę na wszystkich wkoło. Cała jego uwaga skupiła się na Astinie.
- Poza tym ja nic nie piłem... Sok swój piłem. I co masz na myśli mówiąc, że jestem ciotą w piciu alkoholu?! Shi! Sam jesteś ciota - ostatnie zdanie mruknął tonem niezadowolonego pięciolatka.
Spojrzał po chwili na Naokiego i ponownie wskazał go palcem.
- Jak nie chcesz, żebym się do niego kleił, to tu zostań. Jak pójdziesz, to do niego wrócę - oświadczył na tyle poważnie, na ile był w stanie. Chwilę później pociągnął Shikiego za sobą i usiadł obok Endo, przymuszając mężczyznę, by siadł za nim. Oparł się o tors Astina, uśmiechając się z zadowoleniem. Sięgnął po swój sok truskawkowy i pokazał go Shikiemu, proponując. - Soku?
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Endo Ryu on Sob Maj 17, 2014 8:22 pm

Ryu wkurzył się kiedy Julien odciągnął go z Moriyamą na bok i zaczął gadać o jakichś bzdurach, które w ogóle go nie dotyczyły. Nie zwietrzył jednak podstępu, wnioskując że może Julek za dużo już wypił i zaczyna mu odwalać. W pierwszej chwili miał zamiar go zbesztać, ale ostatecznie dał sobie spokój. Z jakiegoś powodu chyba go trochę polubił. Oczywiście nie przyznałby tego i oczywiście obrzucił chłopaka poirytowanym spojrzeniem ale nie był na tyle wredny na ile byłby dla innej osoby.
Patrzył na całe to przedstawienie, które działo się wokół, na Chrisa wyjmującego oko, na blondynka ze słowiańskim akcentem przyznającego się otwarcie do swojej orientacji, na kręcącą się powoli butelkę… i nawet nie zauważył kiedy Moriyama się spił. Zorientował się dopiero kiedy Vendell zaczął się od niego oganiać i kiedy do pomieszczenia wparował jakiś czerwonowłosy mężczyzna.
-Moriyama Natsuki z natury jest absolutną ciotą. Niemniej jednak nie wiem co Pan ma do tego. –zwrócił się oschle  do Shikiego.
Co do cholery? - zdziwił się widząc jak Moriyama uwiesza się na nowoprzybyłym. Coś go łączyło z tym gościem? W sumie na Naokim też dopiero się uwieszał a ledwie go zna. 
Idiota zwyczajnie się spił.
-Chodź, kretynie, nie mam pojęcia co Cię łączy z tym kimś, ale pierwszy raz faceta na oczy widzę, nie słyszałem o nim, więc założę że nic. Nie pozwolę żebyś kleił się do kogoś po pijaku i później żałował. –stwierdził sucho nie przejmując się tym, że Astin go słyszy, siłą odkleił go od Shikiego i wziął na ręce jak kilkuletnie dziecko.
-Idziemy lulać, co? A jutro Cię opierdolę jak jeszcze nigdy. –stwierdził spokojnie, a później przeniósł wzrok na Astina.
-Nie mam bladego pojęcia kim pan jest, ale sądzę by miał pan pozwolenie na wstęp do akademika. Przed wejściem należy wpisać się w zeszycie w recepcji i podać konkretny powód odwiedzin. W przeciwnym wypadku można mieć poważne problemy. Nie wygląda pan na ucznia, więc radzę lepiej sobie pójść. 


Ostatnio zmieniony przez Endo Ryu dnia Sob Maj 17, 2014 8:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Julien Niquet on Sob Maj 17, 2014 8:29 pm

- To wcale nie jest pierdoła! - zaprotestował donośnie. Chyba każdy normalny człowiek obawiałby się, że jakaś osoba trzecia wypapla coś opiekunowi akademika i wszyscy tu zebrani będą mieli drobne - jeśli nie ogromne - kłopoty. A wina byłaby ze strony jego i Naoki'ego. - Dobra, może i jestem przewrażliwiony, ale nie chcę mieć nowych znajomych na sumieniu, mordo. - mruknął, porywając puszkę piwa ze stołu i wracając do kółeczka. Cóż, zadanie zostało wykonane. Sumienia może i czystego nie miał, ale Vendell chyba nie wlał mu do tego soku całej setki. Zresztą, nawet gdyby, to po jednym kieliszku nic się Natsuki'emu stać nie powinno.
Z rosnącym zainteresowaniem obserwował rozwój akcji. Aczkolwiek... zdziwił się nieco, gdy do pomieszczenia wparowały jeszcze dwie osoby, mianowicie nastolatek i jakiś wyjątkowo wychudzony mężczyzna. Ubrania zdawały się na nim wisieć.
- Siema, siema! Zapraszamy do zabawy. - uśmiechnął się do nowo przybyłych przyjaźnie, zupełnie ignorując fochy i dąsy Ryu. Co nie zmienia jednak faktu, że nieco przeraził się, widząc, jak czerwonowłosy mężczyzna bierze jest częstowany przez Moriyamę sokiem. Ich zły plan mógł się nagle wydać.
Wzruszył lekko ramionami, po czym wyciągnął telefon i... zadzwonił do Naoki'ego.
- Naoś, kocie, widziałeś może klucze o czołgu? - zaśmiał się cicho, gdy chłopak odebrał telefon. Ale cóż, kolejne zadanie miał z głowy. Wobec tego zakręcił butelką. Ta natomiast zatrzymała się, wskazując na osobę, z którą właśnie prowadził nietypową rozmowę telefoniczną. Zamyślił się nieco, gdy Naoki postanowił wybrać zadanie. Gdyby był wredny, to wymyśliłby mu coś wyjątkowo pedalskiego. Aczkolwiek nie chciał zrażać do siebie chłopaka. Za dobrze im się rozmawiało.
- Wybierz kogoś z towarzystwa i wyrecytuj przed nim jedną z miłosnych kwestii Julii, którą ta kieruje do Romea. Oczywiście mówimy o dziele Szekspira. - uśmiechnął się nieco złośliwie, oczekując reakcji małego wielbiciela pająków.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Shiki Astin on Sob Maj 17, 2014 10:14 pm

Astin przewrócił oczami.
- Jesteś idiotą. - powiedział do Natsukiego i poklepał go po głowie.
Potem przyczepił się ten wysoki brunet. Astin zmierzył go od góry do dołu.
- Tak się składa, że Nacchan doskonale mnie zna. - warknął niemiło Shiki do przyjaciela Natsukiego - A ty, sądząc po twojej wyszczekanej mordce i zupełnym braku zdrowego rozsądku, jesteś Endo. Miło poznać, Endo-kun.
Czy ty mi grozisz?
- Zaręczam ci, że nic mi nie grozi. - prychnął - Za to wam grozi dużo za imprezkę na strychu. Jesteś służbistą, Endo, a przy okazji pierdolonym hipokrytą. - Shiki wbił w niego czerwone oczy, po czym przeniósł wzrok na Moriyamę - Nacchan, ciebie musimy oduczyć klejenia się do wszystkich. Nie zawsze będę na każde twoje zawołanie, ratując twoje upośledzone dupsko.
Z tymi słowami ponownie zgromił Endo wzrokiem.
- Nie sądzę, by Nacchan wymagał noszenia. - powiedział beznamiętnie i po prostu wyjął chłopaka z ramion bruneta i cały czas trzymając go za kołnierz, zwrócił się znów do niego - Słuchaj mnie teraz uważnie. Masz się do nikogo nie kleić, zrozumiano? Nie bój się, zazdrosny nie będę, ale jak się nie oduczysz wieszania na randomowych osobach, to możesz wpaść w duże kłopoty, a ja oprócz ciebie mam pracę, którą muszę się zajmować.
Przyjrzał się Moriyamie, który chyba trzeźwiał.
- A ty, młody człowieku, spuść z tonu. - powiedział do Endo - I radziłbym nie grozić nieznajomym.
Westchnął i obrócił się do chłopaków.
- Nie wiem, kto uznał dolewanie alkoholu do soku za zabawne, ale proponuję już tego nie robić. Stanowczo nalegam. - powiedział, błyskając czerwonymi tęczówkami.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Maj 17, 2014 10:26 pm

- Siadaj z nami, gramy w butelkę. I bierz jakieś picie, mam wrażenie, że dookoła mam tu samych abstynentów... no, prawie. Naoki jestem. - spojrzał na Kazuyę dopiero po chwili. Kiedy Endo ostatecznie odlepił od niego Natsu.
- Dzięki. - odetchnął i oparł się rękami z tyłu o deski. Cholera. To było dziwne. - To najdziwniejsza zabawa, na jakiej byłem.
Stwierdził, kręcąc głową. Zaraz weszła kolejna osoba, której Naoki nie kojarzył całkowicie. I, ktora wydawała mu się... starsza. Kiedy Endo się odezwał, jego wątpliwości się rozwiały - to nie był uczeń. I sądząc po tonie, jakiego używał Endo, nauczyciel też nie. Natsu sobie kogoś ściągnął?
Cóż, póki nie nauczyciel, jemu to nie przeszkadza. Z resztą zaraz dostał swoje zadanie i musiał się nim zająć. Rozbawiło go trochę. Okej, trochę to pedalskie, ale mógł to spokojnie potraktować jak zabawę. Rozejrzał się po wszystkich dookoła.
Zastanawiał się przez chwilę nad ofiarą. Na chwilę postanowił nie myśleć o tym, że Ryu jest homo, chciał najbardziej sztywnej osoby ze wszystkich tutaj. Chodziło o zabawę, nie?
Tekst znał dość dobrze, do tego akurat pamięć miał całkiem niezłą. Dramaty łatwo się zapamiętuje, a on swojego czasu bawił się w kółko teatralne. Był w tym niezły, ale jednak trzeba było z czegoś zrezygnować. Ma jednak całkiem niezłe (jak na nie-profesjonalistę) zdolności. I może nigdy nie grał kobiecej roli, ale robili na zajęciach różne, dziwne rzeczy mające ich przekonać do tego, że wszystko da się zagrać.
- Gdyby nie ciemność, co mi twarz maskuje, widziałbyś na niej rozlany rumieniec, po tem, co z ust mych słyszałeś tej nocy. - zaczął, absolutnie nie okazując własnego rozbawienia. Mówił dość cichym głosem, jakby speszonym. Bardzo ładnie przy tym akcentował, miał przyjemną dla ucha dykcję.
- Radabym form się trzymać, rada cofnąć, to, co wyrzekłam; ale precz udanie! - uśmiechnął się lekko. Nie był profesjonalistą, nie umiał do końca maskować swoich emocji, ale między innymi dzięki alkoholowi, był bardzo pewny w swoich gestach i grał całkiem całkiem. Mimo, że strasznie bawiła go kobieca rola. Fragment z resztą dobrał w ten sposób, chyba chcąc skołować chłopaka.
- Czy mię ty kochasz? Wiem, że powiesz: — tak jest; I jać uwierzę; mimo przysiąg jednak możesz mię zawieść. Z wiarołomstwa mężczyzn śmieje się, mówią, Jowisz. O! Romeo! - te słowa wypowiedział, podchodząc bardzo blisko, z początku niemal szepcząc. W końcu jednak na myśl, że zaraz miałby wspominać o ich pierwszym razie, jedynie zaśmiał się i odsunął, wracając na miejsce.
- No, starczy. - oznajmił, kręcąc butelką. Padło na Anthony'ego. Spojrzał na niego uważnie, kiedy ten wybrał zadanie. Nie miał jakoś pomysłu... - Pomóż nowemu koledze wkręcić się w towarzystwo i grę.
Skinął na Kazuyę.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Sob Maj 17, 2014 10:33 pm

Natsu był zdezorientowany, będąc przekładany z rąk do rąk, nie ogarniając za bardzo, co się dzieje.
Nic mnie nie łączy z Shi...? Słucham...?
Endo nie był świadomy, CO takiego łączy tę dwójkę, ale Moriyama był wszystkim bogom na świecie wdzięczny za ten stan rzeczy.
- Endo, to jest Shi... - powiedział koślawo, starając się to jakoś ładnie i zwięźle wytłumaczyć, a przy okazji nie palnąć zbyt wiele przez alkohol. W końcu zdecydował na zmianę tematu na bardziej neutralny. - I wcale się nie kleję do wszystkich. Naoki jest ze mną w klasie. I jeden Naoki to nie "wszyscy" - stwierdził urażony, sięgając do ręki mężczyzny. - Zamiast mnie trzymać za ciuchy i dusić, to byś mnie lepiej przytulił czy coś. Nie wymagam ratowania "mojego upośledzonego dupska", bo nie jestem w żadnym stopniu upośledzony.
Prychnął, jakoby wymagał ratowania z opresji. Do tej pory radził sobie sam i mu to nieźle wychodziło. - Skoro nie będziesz zazdrosny, to czemu mam się nie tulić? Nie tulę się przecież do osób, których nie znam, a ty nie jesteś moją niańką, żeby mi tego zakazywać.
Przytrzymał się ramienia Shikiego, bo czuł, że zaczyna tracić równowagę. Chwilę później już stał o własnych siłach, jednak w razie co, w dalszym ciągu trzymał się mężczyzny.
Długo tak nie stał. Gdy tylko jasnowłosy chłopak skończył swe zadanie, które polegało na wyrecytowaniu czegoś dziwnego, wrócił do niego. Puścił ramię Shikiego i ponownie usiadł za Naokim i ponownie go objął w pasie, przytulając się do jego pleców.
- Nie chcę was, bo mnie cały czas obrażacie - burknął ponuro do Endo i Astina.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Kazuya on Sob Maj 17, 2014 10:39 pm

Popatrzył na niego spokojnie. I usiadł w wolnym miejscu obok osoby. która przypominała mu na myśl opiekuna akademika. To trochę dziwne.
-Kazuya-powiedział stając się na trochę pewności, ale wyszło jak zawsze.
Tak jak wszyscy w kółeczku patrzyli na Naokiego z niedowierzaniem. Tego nikt się nie podziwał. Tak jak następnego wyzwania. Wiedział, że chodziło o niego i jakoś dziwnie się z tym poczuł. Ale nic nie powiedział tylko chciał wiedzieć co zrobi chyba staryszy chłopak.
-Moriyama?-zdziwił się cicho. Ten chłopak zachowywał się inaczej na przerwach niż tutaj. Musiał napić się alkocholu, a nie jak wcześniej słyszał soku. Wcale by się nie zdziwił z tego powodu.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Endo Ryu on Nie Maj 18, 2014 9:11 am

Patrzył jak Astin wyrywa mu z rąk Moriyamę. Jak Moriyama się wobec niego zachowuje. Był nieco zdezorientowany.
Zdecydowanie muszę z Moriyamą porozmawiać o tym jak już wytrzeźwieje. Kto to do cholery jest i o co tu chodzi. Lepiej by miał dobre wyjaśnienie.
Już miał wyrwać Moriyamę z rąk Shikiego i wdać się w awanturę z nowoprzybyłym, kiedy niespodziewanie stanął przd nim Naoki i zaczął recytować kwestie Julii. Endo zupełnie zgłupiał. Przez chwilę pochłonięty całym zamieszaniem z Astinem i Moriyamą zupełnie nie zwracał uwagi na to co się dzieje w kółeczku.
Uniósł brew patrząc z drwiną na Naokiego. Kiedy ten przysunął się bliżej Endo zrobił krok w tył, gromiąc go spojrzeniem. Fakt, był gejem, ale to nie zmieniało faktu, że nie lubił bliskości obcych osób i nie miał zamiaru się bawić w takie gierki. Parsknął tylko kiedy Naoki w końcu skończył.
-Ja pierdolę. Jesteście popierdoleni do reszty. Chyba sam powinienem się napić bo na trzeźwo do reszty zgłupieję. –westchnął ciężko, ale nie sięgnął po alkohol. Spojrzał na Natsu znowu klejącego się do Naokiego ale nic z tym nie zrobił. Z dwojga złego wolał żeby przyjaciel kleił się do Vendella niż do jakiegoś obcego faceta. Usiadł ciężko na podłodze na swoim miejscu i pociągnął łyk soku z kartonu Moriyamy. Skrzywił się wyczuwając alkohol, z resztą niespecjalnie wyszukany.
-Kurwa, Julien, to po to nas wyciągałeś na bok! –stwierdził oskarżycielsko i rzucił w Julka zakręconym, prawie pustym już, więc dość lekkim kartonem. Usłyszał że Naoki wpadł na genialny pomysł „rozkręcania Kazuyi”.

-Vendell, dajcie sposób dzieciakowi. Widzicie, że jest nieśmiały, tylko będziecie go zawstydzać.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 21
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Shiki Astin on Nie Maj 18, 2014 10:31 am

Astin przeciągnął wzrokiem po Endo i westchnął. Właśnie jakiś chłopak recytował mu Szekspira.
Typowa impreza w akademiku, co?
Moriyama dalej kleił się do kolegi i Astin zmierzwił swoje ciemnoczerwone włosy. Host wywnioskował, że przytulanka Natsukiego nazywa się Vendell.
Czerwonooki stwierdził, że bez fajki sobie nie poradzi. W tym celu uraczył się jedną z paczki i zapalił. Przyjemny, gryzący dym wypełnił jego płuca.
Chyba nic tu po mnie.
Podszedł do Moriyamy i uklęknął przy nim.
- Jutro u mnie. Nie przyjmuję do wiadomości żadnych żałosnych wymówek. Odwołaj dziwki i dilera, będziesz do pierwszej w nocy nakurwiał termodynamikę. To będzie kara za odciąganie mnie od pracy. Zobaczysz jak bardzo sadystycznym korepetytorem mogę być..
Zwrócił się do Endo.
- A ty po tej całej posiadówie masz go zawlec do pokoju choćby za nogę. Skoro grasz nadopiekuńczego starszego brata, to odpowiadasz za niego – wskazał palcem na Natsukiego – swoją śliczną główką. Może jesteś wyszczekany i ktoś powinien cię utemperować, ale tak długo jak nie dasz go zgwałcić, zwisa mi to.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Julien Niquet on Nie Maj 18, 2014 12:01 pm

- Nie klnij, kurwa, bo Ci Bozia język upierdoli i nie odda. - fuknął z lekką irytacją, otwierając puszkę złocistego napoju z procentami i od razu pociągając z niej kilka solidnych łyków. Był to błąd, bo omal się nie zakrztusił, gdy Naoki zaczął wykonywać swoje zadanie przed... no właśnie, Endo. Mieli być grzeczni, mieli być cicho, więc chłopak zakrył usta dłonią, dusząc się ze śmiechu. No takiego widowiska się nie spodziewał.
- Skoro jest nieśmiały, to przyda mu się lekkie wprowadzenie do grupy, nie? - mówiąc to złapał lekko Kazuyę za rękaw i usadził obok siebie, by nie czuł się samotny i wyobcowany. Anthony jeszcze zdąży się nim zająć. Miał na to w sumie cały wieczór. - A pan, panie "korepetytorze", może dotrzyma nam towarzystwa? Im nas więcej, tym weselej. No i będzie pan spokojniejszy w sprawie Natsu. - rzucił w stronę starszego mężczyzny, do którego jeszcze chwilę temu kleił się ciemnowłosy, przy okazji posyłając mu jeden ze swych wyjątkowo czarujących uśmiechów. Wyczuwało się lekkie napięcie między nim a Ryu, więc należało je w miarę bezpieczny sposób rozładować. Służbista zajmie się nim, a nieznajomy Moriyamą. Reszta powinna się bawić grzecznie i kulturalnie... Chyba.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Kazuya on Nie Maj 18, 2014 2:35 pm

Zamrugał mocno kiedy go pociągnięto. Przez ten wyczyn rękaw jego bluzy się podwinął i było widać blizny. Kazuya był zdziwiony zachowaniem blondyna, który mówił raczej z akcentem francuskim. Łatwo wyłapywał zniekształcenia językowe.
-N...Nie trzeba naprawdę-patrzył na wszystkich swoim czerwonymi oczami. Wolał nie pić, czuł że źle się to skończy jak wypije coś alkocholowego.
Nie wiedział u kogo szukać ratunku nikogo tu nie znał osobiście. Tylko ze słuchu i wzrokowo nic więcej. Spokojnie słuchał wszystkich. Jest bardzo nieśmiały, ale próbuje się zmienić. Zacznie od przebywania z ludźmi, ale zły czas.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Julien Niquet on Nie Maj 18, 2014 3:24 pm

Zaśmiał się cicho i potargał czerwone kudełki Kazuyi. Jeszcze nie spotkał się z tak nieśmiałą osobą, nawet w swojej rodzinnej Francji. To było całkiem ciekawe doświadczenie, jednak wolał się skupić na tym, by chłopak świetnie się bawił w ich towarzystwie. Chyba każdemu normalnemu organizatorowi imprezy zależy na dobrym samopoczuciu gości.
- Hej, nie musisz się niczego obawiać. Wszyscy są tu mili i chętni do zabawy. Nawet Pan Burak. - dodał, zerkając na Ryu ze swoim standardowym wyszczerzem. Chyba nic się nie stanie, jak go trochę podrażni. Chyba. Najwyżej wywrócą akademik do góry nogami. - Swoją drogą... Julien jestem. Klasa 2A, dopiero co się przeniosłem. - powiedział, wyciągając ku niemu rękę w powitalnym geście. W tak dużym harmiderze i gronie nowych osób ciężko zapomnieć o czymś tak błahym, jak przywitanie i przedstawienie swojej osoby. Należało więc ów błąd naprawić.
avatar
Julien Niquet

Wiek : 21
Skąd : Quillan
Zawód : Fotograf//Uczeń 2A
Wygląd : Markowe ciuchy, jasne włosy, brązowe oczy - taki tam, rozpuszczony nastolatek z Francji.
Stan : Poszukuje modela chętnego do pozowania w aktach. Numer kontaktowy na stronie internetowej.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t138-tu-parles-francais

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Kazuya on Nie Maj 18, 2014 3:51 pm

-Chodzimy do jednej klasy. Jestem Kazuya-przedstawił się i nie pewnie złapał jego dłoń na przywitanie. Szybko poprawił rękaw bo było widać szramy. Uśmiechnął się nie pewnie do niego i zerknął na Ryu. Faktycznie wyglądał na chętnego mimo jego nastawienia ogólnego do życia.
-Byłem chory przez dwa tygodnie. Nawet jak jestem w klasie to mogłeś mnie nie zauważyć-stwierdził cicho. Alkochol już zapachowo na niego działał, ale nie mocno. Chwila rozmowy nie zaszkodzi nie?
Uśmiechnął się delikatnie.
-W co gracie?-był ciekawy.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Nie Maj 18, 2014 6:55 pm

- Co? Shi! Nie możesz mi tego zrobić! Chyba, że chcesz zacząć naukę po północy... - groźba podziałała na chłopaka jak kubeł zimnej wody. Momentalnie odsunął się od Naokiego, wstając gwałtownie, przez co się trochę zachwiał. - Poza tym i tak teraz zajmujesz się olewaniem zleceń.
Zamarudził, podchodząc do mężczyzny. Objął go w pasie, przytulając się. Słowa Juliena na temat zostania tutaj Shikiego, miały rzeczywiście sens!
- Zostaniesz...? - zapytał słodko, wpatrując się wyczekująco w twarz mężczyzny.
Chwilę później zwrócił się do Ryu. - Endo, to nie jest "jakiśtam obcy facet", to Shi. I aktualnie znęca się nade mną za pomocą termodynamiki... Wystarczy, że chemii i matmy ty mnie uczysz, nie mogę cały czas na tobie ze wszystkim żerować.
Gdy to mówił, patrzył na przyjaciela, jednak nie puszczał mężczyzny, w dalszym ciągu oplatając go w pasie ramionami i mając głowę opartą na jego torsie.
Kazuya był tak cichy, że Natsu niespecjalnie zwrócił na chłopaka uwagę. Zresztą zawsze kojarzył tylko ten czerwony łeb i spraną bluzę, a z samym chłopakiem za dużego kontaktu nie miał.
- To jak, Shi? Siadamy? - poprosił słodko. Chwilę później zaciągnął go do kółka i siadł przed nim.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Shiki Astin on Nie Maj 18, 2014 7:12 pm

Astin westchnął i zgasił papierosa.
- Moja praca i moje jej olewanie nie może być twoją kartą przetargową, ale nieźle kombinujesz, Nacchan. - rzucił Shiki i pozwolił się pociągnąć do kółka.
Usiadł wśród chłopców - średnia wzrostu z 180 - i zmierzwił swoje ciemnoczerwone włosy chudymi palcami.
- Nie mów mi na pan. - mruknął do chłopaka, którego Endo nazwał Julienem - Mam na imię Shiki.
Rozejrzał się po twarzach. Mały, czerwonowłosy chłopak zwany Kazuya, Endo, Julien, ten cały Vendell...
I tak ich nie zapamiętam.
Kazuya chyba był trochę przestraszony i Astin zrezygnował z wlepiania w niego wzroku.
Natsuki dalej kleił się do hosta. Ten ściągnął cienki płaszcz i gdzieś go ciepnął.
- Powiedziałbym coś o naruszaniu przestrzeni intymnej, ale się powstrzymam. - szepnął Moriyamie do ucha tak, że tylko on dosłyszał.
Telefon Astina wściekle wibrował i ten ostentacyjnie go wyłączył. Miał dość pracy.
Shiki mimowolnie uznał, że Julien to kawał skurwysyna, ale nie skomentował go. Przynajmniej był ciekawy.
Po prawdzie, oni wszyscy byli ciekawi i host kontynuował obserwację kwiatu młodzieży licealnej.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Strych.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach