Cmentarz na skraju lasu.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by seimei on Czw Maj 01, 2014 7:28 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Arashi Date on Czw Maj 08, 2014 11:46 pm

Zimno.
Fakt, było dość chłodno, na otwartej przestrzeni, jaką stanowił cmentarz, wiatr mógł hulać swobodnie, przenikając swoim tchnieniem cienką odzież na wskroś. Arashi zadrżał z lekka, klnąc w myślach na siebie i swoje roztargnienie, akurat dzisiaj musiał zapomnieć o wiszącej przy drzwiach kurtce. Spieszył się, by opuścić nieprzyjazne mury akademika możliwie jak najszybciej, przez co tkwił tu teraz w koszulce, wpatrując się tępo w szare nagrobki. Kilka kroków w przód wystarczyło, by dotarł do niewysokiego murku okalającego jeden z bardziej okazałych pomników.
- Cześć, Tsuya Anzai. Ładny mamy dzień, no nie? - Rzucił sarkastycznie, odczytując nieco zamszone nazwisko właściciela grobu na granitowej płycie. Nie wiedział, po jaką cholerę odezwał się do nieboszczyka, ale sprawiło mu to swoistą satysfakcję, jak z resztą każda niedorzeczna czynność wykonana po kodeinie. Westchnienie wyrwało mu się z piersi. Znów przyćpał, znów wyrzucił kasę w błoto, dla kilku godzin lepszego humoru i obojętności na cały ten szajs. Kiedyś powiem dealerowi, żeby dał mi magiczne tabletki, chcę zobaczyć różowe słoniki.
Z kieszeni wyjął paczkę papierosów i wyjął jednego. Pomedytował chwilę nad bibułkową rurką z tytoniem, zanim w końcu zdecydował się wsadzić ją do ust i zapalić. Właściwie nie chciało mu się nikotynizować, zrobił to z nudy. Zaciągnął się, a dym wypuścił nosem, obserwując, jakie kształty wyłonią się z szarego obłoczka.
avatar
Arashi Date

Zawód : uczeń//bezrobotny
Wygląd : dzika krzyżówka punka, emo i gotha z dodatkiem różu.
Stan : lekko przyćpany

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t159-arashi-date

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 15, 2014 6:33 pm

Astin wolno zbliżył się do bramy cmentarza. Otworzył ją i wprowadził za sobą Natsukiego.
Było cicho. Shiki ścisnął mocniej bukiet róż i udał się na zupełny skraj cmenatrza, tam, gdzie był grób Kaori Astin. Niemal całkiem samotny, obok niej pochowano tylko Shuu, inną sierotę. Reszta mniej szczęśliwych dzieci z sierocińca leżała w innych miejscach.
Nagrobek dziewczyny stał pod rozłożystym dębem. Sam był z topornie ciosanego kamienia, bez żadnych udziwnień. Bidul nie pakował pieniędzy w pogrzeby.
Napis "Kaori Astin" starł się lekko. Zwiędnięte już róże stały w przewróconym wazonie.
Wiatr.
- Zabawne, prawda? - powiedział cicho Shiki, gładząc płytę - Umarła dokładnie w nasze urodziny.
Siostrzyczko...
Ręce Astina zadrżały.
- Nigdy po niej nie płakałem. - wyszeptał - Ona by tego nie chciała.
Nie chciałabyś, prawda, Kaori? Gdybyś tu była, kazałabyś mi przestać smęcić. Bo taka właśnie byłaś i taką cię kochałem.
- Pójdę po wodę. - rzucił host i jakby rozpłynął się w powietrzu.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Maj 15, 2014 7:03 pm

Natsuki rozluźnił się nieco, słysząc zapewnienie ze strony mężczyzny, że ten nic mi nie zrobi, po czym ponownie się zestresował, słysząc "chyba".
Nie było co się oszukiwać, Shiki był specyficznym mężczyzna, ale mimo wszystko coś do niego przyciągało.
Na cmentarzu nawet nie zdołał zauważyć, kiedy czerwonooki zniknął. Wtedy uprzątnął odrobinę grób i sam się oddalił. Gdy wrócił, Shiki stał ponownie przed grobem, a świeże róże zdobiły grób, wychylając się dumnie z wazonu. Wyglądało na to, że mężczyzna naprawdę pomyślał, że Natsu uciekł. Ten jednak wrócił, trzymając w dłoni piękną białą różę.
- Pomyślałem, że będzie ładnie wyglądać z czerwonymi - wytłumaczył się. Biel pięknie kontrastowała z krwistą czerwienią pozostałych kwiatów będących w wazonie.
Chłopak nigdy nie zwracał uwagi na mowę kwiatów, nie zdawał sobie więc sprawy, że to co przyniósł oznaczało niczym nieskalaną niewinność, do której rodzeństwu Astinów było daleko. Szczególnie Shikiemu. Do niego pasowały róże, które ze sobą tu zabrał, podobnie jak do Natsu pasowała niewinna biel. Chłopak mimo wszystko był w dalszym ciągu niewinny i zawsze szukał w ludziach dobra.
- Nie myślałeś chyba, że Cię zostawię, co, Shi? - spytał już pogodnym tonem. Wyglądało na to, że ta chwila bez mężczyzny pozwoliła mu się nieco uspokoić i powrócić do swojego typowego optymizmu. - Poszedłem kupić różę dla Kaori. Myślisz, że by się jej spodobała? Pomyślałem, że w sumie byłaby to jakaś odmiana, skoro ciągle kupujesz jej czerwone.
Natsu zadał to pytanie z rozbrajającą szczerością, jakby rzeczywiście wierzył, że siostrze Shikiego może robić to jakakolwiek różnicę.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 15, 2014 7:22 pm

Shiki rzeczywiście pomyślał, że chłopak uciekł. Nie zdziwiło go to zbytnio.
- Tak, tak pomyślałem. - rzucił.
Tak jednak się nie stało. Natsuki wrócił, dumnie dzierżąc…
Białą różę?
- Tak, będzie pasować. – powiedział cicho. Biel? Niewinna, czysta, piękna biel?
Spojrzał na Natsukiego, później znów na róże. Jedna biała róża i otaczające ją krwawe kwiaty, kwiaty czerwone jak oczy bliźniąt.
- Myślę, że bardzo by je polubiła. – Shiki zdobył się na słaby uśmiech – Kaori lubiła kwiaty. A białe róże… to dla niej odmiana. Gdyby żyła, pewnie byście się polubili. Zupełnie się różniliśmy. Ona zasługiwała i na niewinną biel, i na krwawy szkarłat.
Z tymi słowami ukucnął, pogładził czystą różę i przymknął oczy.
Kaori, nie wiem, gdzie jesteś. Wiem tylko, że nie żyjesz. Czy istnieje coś po śmierci czy nie, to nie ma dla mnie znaczenia. Ale gdyby było… To chciałbym, żebyś była tam szczęśliwa. Ja też postaram się być szczęśliwy. Wiesz, jest teraz ktoś, kto się mną opiekuje. Nie wiem czy zostanie ze mną czy nie. Jeśli zniknie, znajdę kogoś innego. Potem znów i znów, dopóki nie umrę. A kiedy to się stanie… Może jeszcze kiedyś się spotkamy, Kaori. Może kiedyś.
Shiki rozchylił powieki. Wstał i spojrzał na Natsukiego.
- Nie bój się, oszczędzę ci widoku płaczącego wujka Astina. W sumie nie pamiętam, kiedy ostatni raz płakałem… - zadumał się – Tak czy siak, to nie ma już znaczenia.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Maj 15, 2014 7:48 pm


- Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz, Shi - powiedział wesoło. Czekał w milczeniu, zdając sobie sprawę, że mężczyzna rozmawia teraz z Kaori, choć nie słychać żadnych słów. Nie chciał mu w tym przeszkadzać. W końcu, gdy czerwonooki skończył i wstał, Natsu wtulił się w niego.
- Jak chcesz, to mogę nawet zamknąć oczy, jeśli nie chcesz, żebym to widział - zaoferował, jakby to była najnormalniejsza rzecz w świecie, obejmując jego szyję. Nie miał w planach robić niczego więcej, a już na pewno nie przed grobem dziewczyny. Ale chyba przytulić się było mu wolno, prawda?
Oparł głowę o ramię mężczyzny, patrząc kątem oka na grób.
Jedyna osoba, o którą się troszczył Shiki.
Był ciekaw w jaki sposób umarła, ale wiedział, że nie powinien pytać. Jeśli mężczyzna zechce, to sam mu o tym opowie. Natsu nie chciał, by Shiki był na niego zły. Przerażał go w takim stanie i chłopak nic nie mógł na to poradzić.
Kaori, twój brat jest kretynem i nie umie o siebie zadbać. Ale i tak go lubię. Dlatego tu jestem i nie daję się zbyć.
- Palisz tez kadzidła? - spytał ze zwykłej ciekawości. Wiele tradycyjnych rodzin to robiło, jednak Shiki łamał wszelkie standardy tworzone przez ogół społeczeństwa.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 15, 2014 8:05 pm

- Ha, ha. Bardzo śmieszne. - mruknąl Shiki i pozwolił się przytulić.
Natsuki...
Po raz pierwszy był na grobie siostry z kimś.
Po raz pierwszy spałem z nim w moim łóżku.
Astin objął chłopaka kościstym ramieniem.
- Tylko na rocznice. - powiedział cicho - Bo dym kadzideł przypomina jej śmierć. Dym wdziera się do płuc. Płuca...
Zerknął na grób.
Kaori, ty właściwie nie umarłaś. Ciebie zabito.
- Częściej palę kadzidła dla takich jak on. - wskazał palcem na grób obok grobu dziewczyny - Dla dzieci, które ten dom dziecka po prostu zabił.
One umierały. Umierały całkiem same.
- Żadne z nich nie wierzyło w Boga. Albo raczej.... nienawidziły go, bo wtrącił je do piekła za życia. - powiedział cicho Shiki, mocniej tuląc do siebie chłopaka - Po tym, jak Kaori zabiła wielebnego, niewiele się zmieniło. Wkrótce przybył nowy dewiant. On bał się nas, dlatego ani mnie ani jej nie tykał. Inni... inni nie mieli już sił. Jeden chłopczyk powiesił się w korytarzu, przy drzwiach pastora. Ten...no cóż, oszalał.
Shiki wyjął jedną różę z bukietu i położył ją na grobie Shuu.
Stanął przed grobem Kaori i westchnął.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Czw Maj 15, 2014 9:04 pm

- A ty wierzysz w Boga? - spytał, przyglądając się, jak wygląda grób obok. Wypuścił w końcu mężczyznę ze swoich objęć, pozwalając mu przenieść różę na miejsce, w którym pochowany został jakiś chłopiec.
- Nikogo nie powinno coś takiego spotykać... - powiedział cicho, kucając przed grobem Kaori i wpatrując się w zatarty już nieco napis. Wciąż klęcząc, złapał dłoń mężczyzny, splatając razem palce.
Nie wiedział, co powinien powiedzieć, a poza tym... Czasem słowa nie są potrzebne, a wystarczą gesty. Chociaż chłopak podejrzewał, że Shiki zdecydowanie nie należy do tak sentymentalnych i uczuciowych osób, a przynajmniej tego nie ukazuje światu.
Podczas, gdy zwrócił swój wzrok w stronę czerwonookiego, zobaczył w tle blond włosy z różowymi pasemkami i tonę żelastwa na osobie stojącego nieopodal chłopaka.
- O cholera... - powiedział tylko, natychmiast puszczając dłoń Shikiego. Chwilę później wytłumaczył swoje zachowanie. - Tamten chłopak chodzi ze mną do klasy. W sumie od niedawna, więc mało jeszcze o nim wiem, poza faktem, że często chodzi przyćpany.
Nie wiedział, czy to dobrze, że chłopak widzi go razem z tak specyficznym mężczyzną, jakim jest Astin. Plusem było to, że mężczyzna nie był tyle starszy, co na przykład Rey, ani nie był pracownikiem szkoły, w której Natsu się uczy. W dalszym, ciągu jednak wyglądał dość podejrzanie.
Jak na razie nie wyrobił sobie zaufania do Arashiego, a wolałby, żeby ten nie palnął przypadkiem Endo, ani Arisee, gdzie to się Natsu szlajał, gdy powinien być na zajęciach. Na dobrą sprawę wtedy wpadli by oboje, bo obojga nie było w szkole, a są w tej samej klasie.
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Arashi Date on Czw Maj 15, 2014 9:18 pm

Przeklął w duchu, kiedy na cmentarz napatoczyli się jacyś ludzie, chociaż właściwie mieli ku temu prawo. W końcu to miejsce publiczne, prawda? Chociaż akurat dzisiaj mogło ich tu nie być, towarzystwo szarych nagrobków w zupełności w danej chwili Arashiemu wystarczało. Szczególnie, że nie był zanadto pewien swoich zdolności zarówno psychicznych, jak i tych lokomotorycznych. Euforia związana z zażyciem pochodnej morfiny już się kończyła, a na jej miejsce wkraczało zniechęcenie i obojętność na wszystko, prócz tego cholernego zimna. Czemu nie wziął tej cholernej kurtki?
Nawet na cmentarzu nie ma spokoju.
Skrzywił się lekko, wpatrując się w rozżarzoną końcówkę papierosa. Dziękował wszelkim bogom i bożkom jacy tylko przyszli mu do głowy, że wybrał akurat ten osłonięty fragment nekropolii na jakże przyjemną posiadówkę i pozostał niezauważony przez "intruzów".
- Widzisz, Tsuya. Nawet nie ma gdzie w spokoju spędzić wolnego dnia. - Mruknął cicho do właścicielki grobu i przeniósł wzrok w drugą stronę, nieomal od razu napotykając spojrzenie dość znajomo wyglądającego chłopaka. Najwidoczniej jednym z wycieczkowiczów po cmentarzu okazał się chłopak z jego klasy. Tego dryblasa obok nawet nie kojarzył.
Och, wagary? Nie za ładnie.
Przez chwilę zastanawiał się, czy lepiej udawać, że nie zauważył nikogo, czy też pójść w cholerę. Druga opcja była kusząca i eliminowała problem ewentualnego spotkania twarzą w twarz. Chociaż właściwie skoro dzieli się z kimś klasę, to może lepiej by było w ogóle wiedzieć, jak ta osoba ma na imię? Szczytna idea, ale dość trudna do zrealizowania, jeśli jest się kojarzonym przez wszystkich jako "ten dziwny ćpun".
Ostatecznie po prostu skinął tamtej dwójce głową.
avatar
Arashi Date

Zawód : uczeń//bezrobotny
Wygląd : dzika krzyżówka punka, emo i gotha z dodatkiem różu.
Stan : lekko przyćpany

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t159-arashi-date

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 15, 2014 9:32 pm

- Nie wierzę w Boga. - uciął Astin.
Chłopak chwycił go za rękę, ale zaraz odskoczył jak oparzony.
Shiki spojrzał najpierw na Natsu, potem na dziwoląga z żelastwem na twarzy.
- Aha. - mruknął, słysząc, że tamten chodzi z Moriyamą do klasy - On też widać wagaruje. Nieładnie.
Astin sięgnął po papierosa i zapalił.
- Tak czy inaczej, jak podejdzie, to po prostu powiedz, że jestem twoim kuzynem czy coś. A nie zanosi się na to, by nagle na cmentarzu chciał pogłębiać więzi koleżeńskie.
Host zaciągnął się dymem i bardziej przyjrzał się dziwnemu nieznajomemu.
- Widać, że ćpun. - orzekł fachowo Shiki - O ile nie sprowadza towaru bóg wie skąd, to pewnie znam jego dilera.
Host wypuścił zgrabne kółeczko z dymu.

- To co, będziem się zbierać, czy chcesz zapytać o coś żelaznego kolegę?
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Moriyama Natsuki on Pią Maj 16, 2014 7:11 am

- Jesteś moim kuzynem i dlatego trzymam cię za rękę? - uniósł brew. - Chcesz zrobić ze mnie czy z siebie nieporadną łamagę? Obawiam się, że z nas dwóch to ja bym skończył z taką plakietką.
Powiedział to, wstając w końcu. Spojrzał nieco w górę, na twarz mężczyzny. Mimo, że Astin był niewiele starszy, to jednak sporo wyższy, przez co Natsu rzeczywiście wyglądał przy nim na sporo młodszego. Ale cóż mieli na to poradzić? Żaden z nich sobie własnego wzrostu nie wybierał.
No tak, zauważył mnie. Ale przynajmniej nie podchodzi.
Zamachał mu, po czym przeniósł spojrzenie z powrotem na Shikiego. Doszedł do takiego samego wniosku, co on - Arashi nie zamierzał do nich raczej podchodzić.
- Gdzieś idziemy? Proponuję łąkę. Jest w miarę niedaleko i stosunkowo niewiele osób tam się zapuszcza, szczególnie w środku tak zwanego "dnia roboczego" - powiedział, ponownie splatając ich dłonie razem, choć nieco niepewnie.
A niech widzi. Co mi tam. Przecież mogę kogoś mieć.
- Bo chyba nie mam żadnych pytań do kolegi. A raczej na pewno ich nie mam.
Po chwili zastanowienia, Natsu stwierdził, że na dobrą sprawę to chłopak nic mu nie zrobił i przydałoby się dowiedzieć o nim czegoś więcej. W końcu mieszkał w tym samym akademiku... Chociaż brunet ostatnimi czasy nie spędzał tam zbyt wiele czasu. Na dobrą sprawę, to bywał tam tylko, żeby zjeść, umyć się i przespać... Choć i to ostatnio zdarzało mu się robić w mieszkaniu Shikiego, zamiast u siebie.
Zaczął prowadzić czerwonookiego w stronę łąki, wciąż trzymając go za rękę. Lubił to robić.
- Wiesz, że poza moją siostrą, to na dobrą sprawę nikogo dłużej niż na chwilę nie trzymałem za rękę?

[zt]
avatar
Moriyama Natsuki

Wiek : 21
Skąd : Akademik
Zawód : Uczeń 2B // Kuchareczka Shikiego
Wygląd : ok 178 cm wzrostu
Stan : Psychiczny? Zły

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t57-moriyama-natsuki

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Shiki Astin on Pią Maj 16, 2014 3:20 pm

- E tam. Przesadzasz. - Astin przewrócił oczami - Szczegóły techniczne.
Dlaczego, do cholery, muszę być taki wysoki?
Mężczyzna westchnął.
- Łąka brzmi nieźle. - powiedział host i pozwolił chłopakowi na wzięcie go za rękę.
Ten gest był dziwny. Astinowi kojarzył się z "byciem parą", a on sam nigdy nikogo nie miał. Po ucieczce z bidula od razu zaczął pracować, poza tym... nie miał ochoty na romanse. Prawdopodobnie miało to związek z faktem, że nie potrafił kochać kogokolwiek poza własną siostrą.
-Ja też nie. - powiedział przytomnie Shiki -Jeśli chcesz, możemy tak iść. Mnie to nie przeszkadza.
I ścisnął dłoń Natsukiego.
Zabrałem ci twój pierwszy męski seks, ale ty zabierasz mi więcej "pierwszych razów", niż sam kiedykolwiek mógłbym przewidzieć.
Astin westchnął, rzucił ostatnie spojrzenie na grób siostry.
Kaori... Tęsknię za tobą. Chciałbym już pozwolić ci odejść, ale nie potrafię. Przepraszam. A teraz... a teraz już pójdę. Ten chłopak... na mnie czeka.


[zt]
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Arashi Date on Pon Maj 19, 2014 7:31 am

Wstyd nie znać własnych kolegów z klasy, jak i wstyd nie przejawiać ochoty poznania ich. No ale bez przesady, akurat cmentarz nie jest idealnym miejscem na zacieśnianie koleżeńskich więzi. Z resztą o czym oni mieliby tutaj rozmawiać? "Hej, cześć, przyjechałeś do Zakopanego? Tak, do wujka, tu leży." Arashi uśmiechnął się do własnych, niepoważnych myśli, jego własny czarny humor lubił od czasu do czasu zaskakiwać właściciela. I to w dość nieodpowiednich sytuacjach...
- No, to ja już będę leciał. Do zobaczenia~ - Odezwał się swobodnie, jakby ktokolwiek z tu "obecnych" był w stanie mu odpowiedzieć. Takie sztywniaki są jednak za zimne na rozmowę z innymi, więc chłopak nie doczekał się odpowiedzi. Nie, żeby oczekiwał jakiejkolwiek, nie był jeszcze na etapie słyszenia głosów, czy wesołych posiadówek z niewidzialnymi przyjaciółmi.
Chwilę jeszcze zamarudził z opuszczeniem nekropolii, z ciekawości podchodząc do umajonego różami grobu. Astin. Nazwisko coś mu mówiło, ale nie miał bladego pojęcia, gdzie je zobaczył, lub od kogo je usłyszał. Chyba powinien zacząć uważniej słuchać ludzi. Dobra myśl, zacznie od wsłuchania się w klasie, jak nazywa się widziany dziś koleś. To dobry plan. Arashi uśmiechnął się optymistycznie i wyszedł przez cmentarną bramę, kierując się w stronę "tam, gdzie mnie buty poniosą".


[z/t]
avatar
Arashi Date

Zawód : uczeń//bezrobotny
Wygląd : dzika krzyżówka punka, emo i gotha z dodatkiem różu.
Stan : lekko przyćpany

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t159-arashi-date

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarz na skraju lasu.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach