Klasa matematyczna nr 5

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by seimei on Pon Sty 13, 2014 7:15 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Sob Kwi 19, 2014 9:51 am

Wspaniale, po prostu wspaniale. Rozbrzmiał ostatni dzwonek na lekcje a profesor Śnieżek napisawszy na ostatniej kartkówkę "ocenę smukłą" przetarł zmęczone oczy. Korzystając z tej godzinnej przerwy sprawdził sprawdziany 1C i jak zwykle dzięki tym przeuroczym dzieciakom mógł się trochę pośmiać. Bo co innego ma zrobić nauczyciel, któremu uczniowie na marginesach dzielą dwanaście na sześć i to pisemnie..?
-Za coś mnie tak pokarał... - westchnął do siebie i spojrzał na zegarek umiejscowiony na lewym przegubie. Zajęcia wyrównawcze po lekcjach były jego pomysłem. Własną inwencją twórczą White'a, by ci, którzy nie rozumieją na korepetycjach, na lekcjach i po samodzielnej nauce mogli, w jakiś magiczny sposób, poznać tajemną sztukę rozwiązywania zadań matematycznych. Do tej pory, niestety, z marnym skutkiem, bo nie tylko nie miał w klasie tłumów, ale dodatkowo, ci którzy pojawili się na ostatnich zajęciach niezapowiedzianą kartkówkę zaliczyli ledwo na dwa. Co prawda dał wysoki próg punktowy, ale wierzył, że mogą więcej! Pochłonięty myślami o leniwych dzieciach, które rozwiązują za mało zadań z matematyki w czasie wolnym, wstał od biurka, wziął sprawdziany i zaniósł je do szafy na tyłach klasy, po czym poprawił lewy mankiet butelkowozielonej koszuli. Wyjął z szafy materiały dodatkowe i wróciwszy do biurka ułożył je porządnie tematami, z miną świadczącą o tym, że jeżeli nikt nie pojawi mu się w klasie w ciągu pięciu minut, to jutro zrobi im wszystkim kolejną kartkówkę.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Kwi 19, 2014 10:04 am

Nowa szkoła, nowe tortury. Naoki miał dziwne wrażenie, że nauczyciele w poprzedniej mieli w sobie więcej litości. I to nie tak, że młodszy Vendell był tępy, nierozgarnięty, czy "poniżej przeciętnie inteligentny". On jedynie nie był w stanie otworzyć podręcznika i sam z siebie siąść nad czymś takim. Nie chciało mu się. Nie ogarniał. Miał ciekawsze rzeczy do roboty.
- Nienawidzę.
Mruknął na tyle cicho, żeby nikt (choć przed klasą nie było i tak nikogo) tego nie dosłyszał i wszedł do środka. Nie spodziewał się tłumów. Ostatecznie dodatkowa lekcja matematyki nie jest czymś za czym jakikolwiek uczeń chętnie będzie biegał, ale... cóż. PRYWATNA dodatkowa lekcja matematyki to stu procentowy gwarant, że zrobi z siebie debila pod tablicą. Wiele razy. Spojrzał na nauczyciela, jakby rozważając, czy jednak się nie wycofać, ale odetchnął. Przetrwa. A później pójdzie na trening. Na treningach nie ma matematyki cięższej, niż jedna bramka plus druga bramka to dwie bramki.
- Dzień dobry.
Odezwał się bez większego entuzjazmu. Tak oto kończy pierwszy tydzień w nowej szkole. Już zawalił sprawdzian z matmy, dodatkowo dotarły jego oceny z poprzedniej szkoły i... zajęcia wyrównawcze. Eh.
- Przepraszam za spóźnienie, miałem problemy ze znalezieniem sali.
Cóż, szkoła to nie labirynt, ale bycie nowym daje tę jedną wymówkę z której można korzystać przynajmniej kilka dni. Rozglądając się po sali Naoki trochę liczył, że usłyszy piękne "Nikt więcej nie przyszedł, zajęcia z jedną osobą nie mają większego sensu, możesz odejść". Ale nie. Nie był aż takim optymistą.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Sob Kwi 19, 2014 10:19 am

-Dzień dobry - odpowiedział, nawet nie podniósłszy głowy znad materiałów dodatkowych i dopiero przy wytłumaczeniu spóźnienia spojrzał na jedynego ucznia, który do niego dotarł.
-Usiądź z przodu i przygotuj się do zajęć. - powiedział i wyciągnął zeszyt w zielonej oprawce. Zapisał datę i szybko zapisał nazwisko ucznia. Dobra pamięć była idealna do zapamiętywania imion i nazwisk, z każdym rokiem nowych. Na początku pracy miał z tym wielkie problemy, ale obecnie po kilku lekcjach był w stanie zapamiętać swoich uczniów, zwłaszcza tak nowych jak Vendell. Odłożywszy długopis równolegle do zeszytu poluzował sobie lekko krawat.
-Naoki Vendell. - bardziej powiedział, niż zapytał. - Miał pan wgląd na pański poprzedni sprawdzian. Może wytłumaczy mi pan, dlaczego poszło panu tak źle. Trzydzieści procent na ocenę pozytywną chyba nie jest ponad pańskie siły, prawda?
Zapytawszy podszedł do szafy jeszcze raz, pogrzebał chwilę i wyciągnąwszy ostatnie dzieło swojego ucznia podał mu je z typowym dla siebie grymasem dezaprobaty.
-Niech mi pan, z łaski swojej, powie, co sprawiło panu największą trudność w tym sprawdzianie. Czy przerabiał pan tematy należące do tego działu w starej szkole?
Mimo wszystkich przykrych słów naprawdę chciał się dowiedzieć czemu chłopak napisał sprawdzian tak słabo. W poprzedniej szkole matematycznym orłem też nie był, a przynajmniej tak mówiły jego oceny, ale powody mogły być ciekawe.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Kwi 19, 2014 10:31 am

Odetchnął i zajął miejsce. Pierwsze, co przyszło mu na myśl to, że profesor przypomina Snape'a z Harry'ego Pottera. Brak tylko czarnej szaty, którą mógłby powiewać. Grymas na twarzy, syczenie, wyraźne niezadowolenie...
Chyba ogląda za dużo filmów.
- Wydaje mi się, że wyjaśnienie jest całkiem oczywyste: nie rozumiem. Gdyby cokolwiek nie sprawiło mi problemu, zdobyłbym ponad trzydzieści procent. Poniżej tego pułapu wszystko zwykle jest kwestią szczęścia.
Odpowiedział jak najbardziej uprzejmym tonem, choć szczerze nieznosił takich pytań. Czemu nie zdałeś, co sprawiło ci problem? Kiedy na kartce widać, że wszystko. Nie zdałem, bo się nie nauczyłem. Nie nauczyłem się, bo albo nie miałem czasu, albo nie rozumiem, o co tu w ogóle chodzi.
Spojrzał na profesora. Takich pytań nieznosił, bo czuł się głupio. Nie wiedzieć, czemu ludzie - w szczególności matematycy - często uważali, że człowiek inteligentny musi to wszystko rozumieć, kto nie rozumie jest zwyczajnie głupi. Z tym Vendell nigdy się nie zgadzał, typów inteligencji jest wiele, on jest dobry w innych rzeczach.
I nie ukrywajmy, w dziedzinach matematycznych po prostu leniwy.
- Przerabiałem. Widocznie nie na tyle długo, lub dokładnie, żeby pojąć. - nie była to aluzja do sposobu nauczania, Naoki wiedział, że sam jest winien swoich ocen. Nie przyłożył się, nie uważał, zajmował się na lekcji czymkolwiek innym, później nie potrafił tego nadrobić i bum.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Sob Kwi 19, 2014 1:12 pm

Nie lubił, gdy uczniowie mówili, że "nie rozumieją". Zwłaszcza, że po ich ocenach widać, że chyba nigdy nawet nie spróbowali rozumieć, chociaż powierzchownie nieprzyjemny, to jednak, choć ubolewając, mógł zrozumieć, że nie każdy odczuwa pociąg do matematyki. I cóż z takimi zrobić. Jedynie pomóc, by na ten dopuszczający zaliczali sprawdziany. Bo sprawdziany u pana W. napisane na trzydzieści procent były gwarancją napisania egzaminu końcowego na sześćdziesiąt - przy minimalnym nakładzie pracy ze strony ucznia. Usłyszawszy wyjaśnienie chłopaka westchnął.
-Skoro nic, to zaczniemy tak, jakbyś w życiu o tym nie słyszał. Na początek zajmiemy się czystą teorią i trygonometrią, które we wszystkich następnych działach będą nam niezbędne. Zrobimy kilka zadań i potem do domu dostaniesz zestaw zagadnień powtórzeniowych, twoim zadaniem będzie je opanować do naszych następnych zajęć. - szybko rozplanował sobie to, co mają dziś zrobić, po czym podszedł do tablicy i przy pomocy wielkiej ekierki narysował prowizoryczny trójkąt prostokątny.
-Czy znasz definicje na sinusa cosinusa i tangensa? - zapytał oznaczając odpowiednie kąty na rysunku. Dzieciak nie wydawał mu się jakimś wielkim idiotą, dlatego sądził, że powtórzenie całości pomoże mu z całą resztą.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Kwi 19, 2014 1:19 pm

Patrzył na profesora z wyrazem ubolewania na twarzy. Zadania domowe? Dodatkowe zadania domowe? Kiedy on to zrobi? I to nie tak, że grafik Vendell'a był jakoś niezwykle napięty. Bardziej od przeciętnego ucznia, jednak skoro znajdował on czas na spotkania ze znajomymi, powinien mieć czas na to, żeby odrobić trochę zadań więcej, ale... ale... ale nawet nie miał wymówki, żeby się buntować.
- Nie znam.
Przyznał, czując, że skończy się to kolejnymi zadaniami. Z drugiej strony liczył, że jeśli zda kolejny sprawdzian, zostanie zwolniony z tych zajęć. Już teraz średnio mu to pasuje, bo jeśli nauczyciel zechce przeciągnąć je choćby o minutę, Naoki nie dobiegnie na autobus i spóźni się na kolejne zajęcia - na których zdecydowanie zależy mu bardziej, niż na tych. Choć doskonale wiedział, że egzamin będzie musiał zdać tak, czy inaczej.
Zerknął na zegarek, a do głowy wpadły mu stare suchary o zaginaniu czasoprzestrzeni. Tylko w takiej sytuacji mogą się one wydawać zabawne. Zdecydowanie.
- To miłe, że pan pomaga. Nie mówię, że lubię takie zajęcia, jeśli mam być szczery, niedobrze mi na myśl o siedzeniu nad podręcznikami, ale... wiem, że egzaminy zdać muszę. - odetchnął. Jasne, że wiedział. Jak i wiedział, że jeśli ktoś go mocno nie przyciśnie to je obleje. A wystarczyłoby mu absolutne minimum. Zapewne znienawidzi te zajęcia, nie będzie mu się chciało robić zadań, na twarz nauczyciela nie będzie mógł patrzeć bez obrzydzenia, ale... cóż. Zda. Może. Podkreślmy: może. Nie widzi mu się zawalanie roku na poprawki.
Choć z drugiej strony wizja jego w spokoju siadającego nad odrabianiem zadań matematycznych wydawała się kabaretem.
- Jak często odbywają się te zajęcia?
W jego głosie nie było ani krztyny entuzjazmu, ani optymizmu, jednak... cóż. Wiedział, że musi. Przeżyje. Tylko ciota ucieka od obowiązków, nie?
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Sob Kwi 19, 2014 5:44 pm

Zbolała mina uczniów na wieść o zadaniach dodatkowych go nie dziwiła. Wręcz cieszył go ten widok. Oznaczało to, że przynajmniej pomyśleli o robieniu tych zadań a nie odpuścili ich sobie jeszcze przed spróbowaniem.
-A to wielka szkoda. - powiedział, ale zrobił to już spokojniej, bez żadnych grymasów na twarzy.
-Widzisz, może inni nauczyciele się tym nie przejmują, ale ja nie chcę by moi uczniowie ośmieszyli mnie na egzaminach końcowych niskimi wynikami. Wasza praca świadczy o mojej pracy. Poza tym... - zamilkł na chwilę i uśmiechnął się lekko - Wystawianie wam jedynek cieszy mnie tylko w umiarkowany sposób. Wstawianie piątek i czwórek natomiast podnosi mi samoocenę, a to bardzo przyjemne uczucie.
Po chwili rozluźnienia natychmiastowo powrócił do swojej zwyczajowej mimiki.
-Zatem proszę zanotować. Sinusem kąta ostrego w trójkącie prostokątnym nazywamy stosunek długości przyprostokątnej leżącej naprzeciwko kąta do długości przeciwprostokątnej trójkąta. - jego głos pomimo lekko znudzonej miny wydawał się całkiem rześki, jakby powtarzanie jednego po raz tysięczny dalej sprawiało mu radość.
-Zajęcia? W zależności od potrzeb. Co tydzień, tak jak dzisiaj na początku, jeżeli po następnym sprawdzianie nie będzie poprawy, to zajęcia dodatkowe są również na lekcji zerowej, od godziny siódmej dwadzieścia. Dlatego lepiej się starać i robić zadanka dodatkowe... - powiedziawszy to zapisał wzór na sinus i odwrócił się do ucznia przodem, by podyktować mu resztę definicji, czekając aż ten skończy pisać. Na obliczu pedagoga widniało lekkie rozbawienie. Ta zerowa lekcja od zawsze była najlepszą kartą przetargową.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Kwi 19, 2014 6:01 pm

- Nie jestem pewien, czy z pana strony to bardziej sposób wymuszenia nauki, sadyzm, czy masochizm.
Odpowiedział z nutą rozbawienia, wymieszanego jednak ze znacznie większą dawką bólu w głosie. Nie tyle cierpiał na bezsenność, co nie umiał, nie lubił kłaść się wcześnie. Na ósmą na zajęcia ledwie się wyrabiał, co dopiero... nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie! Tysiąc razy nie. Zrobi te cholerne zadania.
Matko, jaki ból. Notował wszystko, co mówił profesor, choć robił to odrobinę bezmyślnie. Słowa rozumiał każde z osobna, nawet sklecone w zdanie może i miały jakiśtam sens, ale wprowadzenie ich w czyn wymagało praktyki, której on zdecydowanie nie miał.
Po zrobieniu notatki - całkiem porządnej, jeśli już notował, zeszyty Naokiego wyglądały całkiem nieźle. Miał niebrzydkie pismo - stawiał spore, otwarte, równych wysokości, proste litery.
- Nie wie pan, czy jest w okolicy zoologiczny?
Spytał po zanotowaniu wszystkiego, podczas otwierania podręcznika. Potrzebował ludzkiego kontaktu, żeby nie zacząć myśleć, że nauczyciel jest robotem do wykonywania zadań i dręczenia uczniów. Bardzo okrutnym robotem. A po głowie już od jakiegoś czasu chodził mu po głowie pupil - a na trzymanie go w domu rodzice na pewno by się nie zgodzili. W akademiku... cóż, ukrycie go przed Arisee trudne nie będzie, wątpił, by ten często do niego wpadał, a już tym bardziej robił inspekcję.
Uniósł lekko brew, patrząc na zadanie. Zdecydowanie zbyt długo już się skupia. Egh... wyrazy nienawiści względem przedmiotu postanowił jednak zachować dla siebie.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Sob Kwi 19, 2014 8:31 pm

Uśmiechnął się na komentarz Naoki'ego dotyczący pory lekcji. Jakby się nad tym głębiej zastanowić, to chyba można spojrzeć na to jak na lekki masochizm. Zwłaszcza, że te zajęcia dodatkowe odbywały się z nieprzymuszonej woli nauczyciela i nie były to godziny pełnopłatne.
-Sądzę, że wy na tych lekcjach cierpicie bardziej niż ja, ale nie mamy teraz roztrząsać takich kwestii tylko co? Tylko uczyć się MATEMATYKI. - zapytał i odpowiedział sobie niemal błyskawicznie, zamykając podręcznik chłopaka i kładąc przed nim listę z zadaniami. Na dwóch, drukowanych po obu stronach kartkach znajdowało się dwadzieścia pięć zadań. Od obliczania wymiarów kątów z danych przedstawionych na narysowanych trójkątach, po zadania tekstowe.
-Zrobimy pierwsze, czwarte, siódme i dziesiąte. W takiej kolejności. Stopniowo będę ci tłumaczył. Na następnych zajęciach obowiązuje cię umiejętność wykonania zadań od pierwszego do siedemnastego włącznie. - powiedział, po czym wypisał dane innego zadania, by pokazać chłopcu, jak ma rozwiązać samodzielnie zadanie pierwsze. Usłyszawszy pytanie zdziwił się lekko.
-W pobliżu szkoły nie ma. W mieście jest ich kilka. Ale to nie powinno być tematem pana rozmyśleń, panie Vendell. Proszę poświęcić ten czas matematyce teraz, to nie będzie musiał pan nadrabiać tego później. Na przykład o siódmej dwadzieścia w środę.
Był pewien, że brak koncentracji na matematyce w chwilach na to przeznaczonych stanowi największy problem u tego chłopca.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Kwi 19, 2014 9:20 pm

Słuchając retorycznego pytania nauczyciela i - o dziwo - odpowiedzi na nie z ust tej samej osoby, ostentacyjnie zwiesił głowę. Nauczyciel zdecydowanie miał rację. To nie on czuł... to coś. taki szum w głowie świadczący o tym, że zdecydowanie zbyt długo się już skupia na czymś, czego nie jest w stanie pojąć. Owy szum jeszcze nie nastąpił, jednak Naoki był pewien, że za trzy zadania najdalej nie będzie w stanie nic robić.
I nie, nie zawsze miał problem z koncentracją. Rysować mógł pięć godzin z dziesięciominutowymi przerwami bez problemu. Przy grze - w porządku. Niektórych rzeczy uczył się nie najgorzej, jednak zwykłe siedzenie w ławce i gapienie się w podręcznik sprawiało mu problem. Chciał robić coś więcej, mieć coś w rękach. Jego podręcznik był cały porysowany mini rysuneczkami, karykaturami, czy komiksami. Całkiem niezłymi z resztą, ale na pewno nie związanymi z matematyką.
Podobnie zeszyt. I piórnik. Eh.
- Trzynaście do domu? W życiu nie zdążę... - zrobił zbolałą minę. Pięć stanowiło problem, bo "nie miał czasu", czy raczej nie chciał znaleźć czasu (kiedy chce, jest mistrzem w wyczarowywaniu dodatkowych godzin), a... tyle?! - Już mnie mózg zaczyna boleć.
Czemu nie pomarudzić? Odetchnął i spojrzał na zadania, otwierając zeszyt i biorąc długopis. Matematyka, a on chwyta długopis, by robić zadania. Świat stanął na głowie.
- Szukam dowodów na to, że można być człowiekiem i to ogarniać. - odpowiedział wprost, dość lekkim tonem. Nie bezczelnym, nie wrogim, raczej... tak, po prostu. Choć miał wrażenie, że profesor może być zaprogramowany do celów dręczenia cyframi i gdyby zadać pytanie ich nie dotyczące, procesor mógłby paść... a tu zaskoczenie. Zawiesił na chwilę wzrok na nauczycielu, nie pozwolił sobie jednak na żaden "wewnętrzny komentarz", choć myśli, jakie uparcie krążyły po jego głowie były ostatnio bardzo irytujące.
Zamiast tego z uporem spojrzał na zadanie.
- Noo dobra... - zerknął na przykład z tablicy, próbując po prostu powtórzyć regułę.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Sob Kwi 19, 2014 9:46 pm

-Zdążysz, tylko musisz zobaczyć kilka rzeczy. Na początek najważniejsze jest żeby poprawnie odnosić teorie do praktyki. W tym wypadku definicje do przykładów. Nie obliczysz jeżeli nie wiesz co masz obliczyć i co ci jest do tego potrzebne. Gdy brakuje więcej niż jednego elementu musisz znaleźć metodę by obliczyć element brakujący. Zobaczmy zadanie pierwsze... - spojrzał na ucznia, jego zeszyt i z westchnieniem dosunął sobie ławkę do stolika Naokiego, by następnie zacząć wskazywać mu kolejne dane na zadaniu z kartki, delikatnie podkreślając je wyjętym ze swojej szuflady ołówkiem.
-Spójrz. Jeżeli mamy obliczyć kąt między tymi bokami, ale nie mamy długości przeciwprostokątnej, którą musimy podstawić do wzoru z tablicy, to musimy obliczyć najpierw pierwszy brakujący element. Możemy zrobić to...-nauczyciel przez chwilę przypominał blondynowi zastosowanie twierdzenia Pitagorasa, by potem oddać mu sposobność do zaprezentowania tego, czy w ogóle go słuchał. Przez cały czas spoglądając mu znad ramienia na kartkę, by w razie czego pomóc mu od razu skorygować błąd. Z tego co widział nie szło tak opornie. Przynajmniej na razie, bo nie wiedział, co może stać się przy zadaniach o bardziej rozbudowanej treści. Nie mówiąc nic o tych, w których trzeba wybierać poprawne rozwiązania z kilku, które wyjdą, ale... Nie szło opornie. A to zawsze jakiś progres.
-Nie szukaj dowodów na to, tylko sposobów na rozwiązywanie zadań. To nie jest tak trudne. Tylko postrzegasz to, jako coś trudnego.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Sob Kwi 19, 2014 11:37 pm

- Zabrzmiało, jakby dowód mógł nie istnieć.
Odetchnął. Nie spędzi nad tym miesiąca. Przysiądzie teraz, potem będzie miał spokój. Da radę. Spoko. O ile nie zapomni z czasem. Z pomocą nauczyciela skończył zadanie. Czuł się, jak dzieciak, którego ktoś właśnie uczy sznurować buty.
Kolejne zadanie zrobił prawie samodzielnie, ale głównie dlatego, że było praktycznie powtórką z pierwszego. Kiedy przychodziło mu zrobić coś więcej samemu z siebie, miewał już problemy, ale starał się kombinować na miarę swoich możliwości.
- Nie wiem, nie umiem, mam dość, głowa mi pęka. - stwierdził przy kolejnym zadaniu, kiedy już faktycznie zaczęły robić się schodki, a on nie był w stanie skupić się w pełni na słowach nauczyciela. Spojrzał na jego twarz. - Dziś i tak zrobiłem już chyba więcej, niż przez cały ostatni rok łącznie.
Dobra, może trochę przesadzał, ale dawno nie przysiadł nad zadaniami na więcej, niż dziesięć minut, a tu już ich kilkanaście minęło.
Spojrzał na zadanie, ale o ile przedtem był w stanie coś z tego zrozumieć, teraz na powrót stało się ono zbiorem bezsensownych literek. Czuł się otępiały i nieobecny. Nie znosił tego uczucia. Pewnie, gdyby więcej się uczył, następowałoby dużo później, jednak to jest kwestia długiej praktyki. Z resztą... tu i teraz cierpi bóle mentalne.
Z drugiej strony myśl o jeszcze większej ilości zadań do wykonania w samotni bolała go równie mocno. Bardzo chciałby być teraz w sali z rysunku.
Węgiel nie zadaje pytań. Nie karze rozwiązywać problemów. Węgiel rozumie.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Nie Kwi 20, 2014 1:28 pm

-Wypraszam sobie, nauczyciel też człowiek. - odparł na zarzut chłopaka, lekko się nawet uśmiechając. Pokiwał tylko głową gdy uczeń skończył zadanie. Nie poszło źle. Zwłaszcza, że drugie zrobił prawie bez żadnej pomocy ze strony belfra. Przynajmniej nie ma problemów z dostrzeganiem podobieństw między zadaniami i powtarzaniem czynności. Przemknęło mu przez myśl, niewątpliwie świadcząc o docenieniu poświęceń blondyna. W sumie wyrobienie w sobie pewnego schematu zachowań było kluczem do sukcesu w większości zadań, nawet przy ich nierozumieniu, bo przynajmniej można było jakoś rozpocząć rozwiązywanie.
-Nieważne ile zrobiłeś. Jeżeli nie umiesz rozwiązać tego zadania oznacza to tyle, że jeszcze zrobiłeś za mało. I twoje marudzenie niczego nie zmieni.
Pomimo pozornej obojętności na niechęć Naoki'ego do rozwiązywania zadań nie dziwił mu się. Sam pamiętał jak w odległych czasach miał dość ślęczenia nad czymś dla niego niezrozumiałym.
- Nie wolno poddawać się, zanim się w ogóle spróbuje.
Pokręcił głową widocznie rozczarowany.
-Oczywiście możemy zrobić to zadanie w przyszłym tygodniu o siódmej dwadzieścia... Ale możemy zrobić to teraz. Zatem panie Vendell, proszę uwierzyć w siebie i swoje zdolności matematyczne tak, jak ja w nie i w pana wierzę i proszę skoncentrować się na tym zadaniu po raz ostatni. - powiedział przesadnie obowiązkowym tonem i postukał w z tekst zadania gumką od ołówka, by nie zostawić śladów. Co więcej przy mówieniu tego wydawał się niezwykle chłodny, pomimo tego, że jego słowa były... miłe. A przynajmniej miał nadzieję, że zostaną odebrane jako zachęta, do wytrzymania jeszcze chwili z jego zadaniami.
-Podkreśl dane w zadaniu, następnie narysuj trójkąt jakiego wymagają i powpisuj te dane. Tutaj trzeba będzie wykorzystać kilka własności trójkątów, które znajdzie pan w książce w tym temacie. Ale spokojnie. Powinien pan od razu zauważyć kilka rzeczy, które pozwolą zrozumieć zadanie. - dla odmiany postukał ołówkiem w okładkę książki.
-I proszę pamiętać, że niezapowiedziane kartkówki dotyczą trzech tematów wstecz, a ten dział trygonometrii jeszcze się do nich zalicza.
Chyba jednak wolał motywować lekką groźbą niż miłym słowem. Cóż, to zawsze najlepiej przemawia do uczniów...
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Kwi 20, 2014 2:24 pm

- Jestem pewien, że istnieje jakiś paragraf, dzięki któremu można to podciągnąć pod groźby karalne. Dręczenie psychiczne, maltretowanie emocjonalne, czy coś w ten deseń. Sprawdzę to. Zdecydowanie.
Odpowiedział na te groźby z lekkim uśmiechem mimo całego otępienia, jakie zapanowało już nad jego umysłem. Oto matematyka, potwór zmieniający żywego, energicznego chłopaka w istotę, która najchętniej przestałaby istnieć na jakieś pół godzinki dla naładowania baterii. Śmierć jej!
Siódma dwadzieścia, niezapowiedziane kartkówki... mimo lekkiego rozbawienia, w jego minie wciąż wyraźnie widoczne było ubolewanie. Jeśli nauczyciel spełni którąkolwiek z gróźb, będzie źle. Bardzo źle.
Odwrócił wzrok na zbiór liter i cyfr, który stanowił jego zadanie i podkreślił wszystkie dane. Dobra, tyle zrobić mógł. Odetchnął, przecierając oczy. Nienawidzi. Nienawidzi tego.
- Trzy tematy wstecz? Żartuje pan, prawda?
Odetchnął. To musi być żart. Słaby żart. Jeśli się zmusi, zdąży z zadaniami, ale szukać jeszcze kogoś, kto łaskawie objaśni mu dodatkowo trzy tematy wstecz do kolejnej lekcji? Bez szans.
Narysował trójkąt.
Musiało być źle, jeśli po jego głowie błądziły nędzne dogryzki z cyklu Proszę zjeść snickersa. Liczył jednak, że nauczyciel da mu czas.
Stara się. Na tyle, na ile może. Ale nie można oczekiwać cudów. Pooznaczał boki trójkąta na ile mógł i porozpisywał dane, żeby dać sobie chwilę. Faktycznie cośtam nawet zauważał. Cośtam wpisywał. Próbował. W dużej części brakowało mu po prostu wiedzy, której szukał w podręczniku.
- Da się pana jakoś przekonać, przekupić, zmusić, wyprosić, lub wzbudzić litość, żeby nie bił pan biednych, chcących jeszcze pożyć uczniów kartkówkami na dzień dobry?
Spytał z odrobiną nadziei oddając coś, co w jego mniemaniu mogło być rozwiązaniem zadania. Błędnym, bo błędnym, ale próbę podjął i na początku rozumował nawet całkiem dobrze. Musiał przegapić jakąś zasadę, lub pominąć coś, co jednak całkowicie zmieniła mu ostateczne rozwiązanie.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Nie Kwi 20, 2014 2:52 pm

-Możliwe, że moja aparycja jest myląca, ale nie jestem człowiekiem z gatunku "tych zabawnych". Właśnie dlatego nie był to żart. Poza tym trzy ostatnie tematy mogą być, ale nie muszą. Zazwyczaj wybieram tylko to, co w zauważalnym stopniu sprawia uczniom trudność. A ostatni sprawdzian poszedł wam wybitnie źle. Przynajmniej moim zdaniem... Dlatego ostatnie dwa tematy z tamtego działu mogą, ale nie muszą być na kartkówce, która może, ale nie musi się odbyć.
Przyjął kartkę od chłopka i zerknął najpierw na wynik, a potem na cala resztę obliczeń, by potem dwoma równoległymi kreskami podkreślić miejsca w których chłopak popełnił błąd.
-Jak na osobę, która cierpi męki i katusze na moich lekcjach dodatkowych, panie Vendell, jest pan potwornie zaangażowany w odwracanie moich słów na swoją korzyść. Lepiej by wyszło, gdyby zamiast moich słów przekształcał pan wzory, bo gdyby nie pominięcie tego, to wyszłoby panu dobrze. Pierwszy nieprzekształcony, to wzór na bok "a". Drugi to wzór na wysokość, by obliczyć brakującą przyprostokątną.
Powiedział po szybkiej kontroli tego matematycznego dzieła. Podobało mu się to, że chłopak wszystko powypisywał, bo większości uczniów pomagało to w połapaniu się czego jeszcze brakuje do wyniku. Pokiwał głową i oddał chłopcu kartkę do poprawienia błędów.
-Oczywiście, że tak. - pokiwał głową na pytanie o przekupstwo - Można mnie przekupić poprawnym, samodzielnym rozwiązaniem zadania siódmego. Czy jest pan zadowolony taką ofertą?
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Kwi 20, 2014 3:32 pm

Uśmiechnął się pod nosem. Gdyby miał jeszcze nic nie mówić i jedynie rozwiązywać zadania - i tylko na tym się skupić - pewnie byłoby jeszcze gorzej. Wystarczy, że siedzi w tej ławce, w dłoni ma długopis, przed nosem podręcznik i... jest źle.
- Jak przystało na osobę, która cierpi męki i katusze nad zadaniami z tego przedmiotu, nie jestem w stanie angażować się jeszcze mocniej.
Zależy w co. Dajcie mu piłkę, a zaangażuje się o wiele, wiele mocniej. Ale to zaangażowanie nie boli. Widząc swoją pomyłkę, burknął pod nosem, wykrzywiając lekko usta. Jego mimika zawsze dość dokładnie wyrażała wszystkie jego myśli - był zły, że to przegapił. To było w matematyce najgorsze, że możesz starać się z całych sił, złapać jakąś zasadę i wystarczy pominięty drobiazg i całość i tak wyjdzie źle.
- Przyznam, że osobiście wolałbym przekazać kopertę. - burknął. - Wiem, kiepski żart. - na co dzień się tak na nie nie silił, ale też na co dzień nie czuł się tak głupio. I na co dzień kiedy miał czegoś dość, mógł znaleźć inne zajęcie. Zerknął na zegarek, którego wskazówki uparcie nie chciały się przesuwać do przodu. Choć to może i dobrze? Ma szansę skończyć wszystko przed dzwonkiem i zdążyć na kolejne zajęcia.
Spojrzał na siódme zadanie i po prostu przepisał dane, pooznaczał wszystko, żeby wyraźnie widzieć, co w ogóle się tam dzieje. I nie, nie rozumiał o co chodzi, ale też wiedział, że nie musi. Wystarczy, że podstawi do odpowiednich wzorów, tylko... cóż, musi jeszcze wiedzieć, jakich.
Bez marudzenia zaczął ich jednak szukać w podręczniku, bo i zdecydowanie lepsze to, niż kolejna pała z kartkówki. Zdecydowanie miał ambicję skończyć tę szkołę w standardowym czasie.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Nie Kwi 20, 2014 3:52 pm

-Zasmuca mnie pan, panie Vendell. Ja jestem na skraju równowagi psychicznej przez moje zaangażowanie w nasze zajęcia dodatkowe. Nie widać tego, ale wewnętrznie wprost rozpiera mnie ekscytacja.
Gdyby nie grobowa mina, znudzony ton i chłodne spojrzenie spod lekko uniesionych brwi brzmiałoby to prawie jak żart. Prawie.
Zerknął na zegarek. Oceniwszy ile czasu pozostało chłopakowi na zrobienie zadania nieco się zmartwił. Gdyby chłopak skończył przed czasem, wypuściłby go wcześniej. W końcu zrobiliby wszystko co było w planach. Niestety siódme było podobne do piątego tylko w tym, że też należało wyszukać odpowiednie wzory i podstawić odpowiednie wartości, ale to charakteryzowało większość zadań matematycznych.
Żart może był kiepski, ale wywołał lekki uśmiech na twarzy pedagoga. Pewnie świat byłby prostszy też dla niego, gdyby nie lubił uczyć. Pójście na łatwiznę byłoby dla niego niezwykle opłacalne, gdyby tylko nie to przeklęte umiłowanie do własnej roboty. I nie chodzi (tylko) o męczenie biednych dzieci, ale o wszystko inne. Zwłaszcza o moment, gdy ktoś, kto zwykle dostaje jedynki nagle zaskakuje wszystkich tróją albo nawet czwórką. Taki mały sukces, a daje tyle radości!
Z chwili zadumy wyrwało go wypisywanie danych przez Naoki'ego. Śledził jego kolejne poczynania dość uważnie i tylko utwierdzał się w przekonaniu, że motywacja groźbą jest lepsza od tej, którą dają pochwały. No cóż...
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Kwi 20, 2014 4:37 pm

- Doceniam pańskie starania.
Odetchnął uznając, że wspomnienie o tym, w jakim stanie psychicznym sam obecnie się znajduje byłoby już powtarzaniem się - a bardzo nie lubił, kiedy zarzucało mu się monotematyczność.
Odetchnął.
Wrócił do pracy nad rozwiązaniem zadania, kiedy do jego głowy wpadł pomysł, który odrobinę rozproszył mgiełkę otępienia. Uśmiechnął się pod nosem. W sumie to był ciekawy, czy się uda, choć kiedy tylko pierwszy entuzjazm opadł, stracił wiarę w prawdopodobieństwo - choć może? Spróbować warto.
- Jeśli chce pan zaangażowania, zapraszam na kurs rysunku. Szukamy modeli. Płacimy, oczywiście zapewne osobie pracującej takie pieniądze mogą wydawać się śmieszne, ale tak czy inaczej wydaje mi się, że to fajna sprawa. - reklama. Reklama wszędzie. Wbrew pozorom modela znaleźć nie łatwo, na przyszły tydzień jeszcze nie mają, więc nadzieja jakaś jest. Raczej nie dla pieniędzy, ale może z ciekawości? Wątpił, by nauczyciel zgodził się na coś takiego, pewnie prędzej zbeszta go za odchodzenie od tematu, ale oto Naoki: człowiek z nadziei. Czy jakoś tak.
Kiedy wydawało mu się, że trafił w podręczniku, skupił się na chwilę i zaczął spisywać coś na kartkę. Rozwiąże to zadanie, a przynajmniej się postara, bo nigdy nie wiadomo, czy White nie spełniłby groźby - a to byłoby bardzo, ale to bardzo przykre.
Przyjrzał się kartce, notując na niej kolejne wzory, obliczenia, co tam mu jeszcze było potrzebne.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Nie Kwi 20, 2014 4:59 pm

Uśmiechnął się ponownie i pokręcił głową. Rzadko zdarzały mu się lekcje, na których uczeń pomiędzy zadaniami ironizowałby tak jawnie. Zwłaszcza na lekcjach indywidualnych. Nie komentując tego jednak znów obserwował poczynania chłopaka, który rozproszył go nagłym oderwaniem od tematu matematyki. Przeniósł wzrok z zadania na Naoki'ego i wysłuchał jego słów z rosnącym zdziwieniem malującym się na twarzy.
-Ileż to się można dowiedzieć... - mrugnął powiekami z lekkim niedowierzaniem, nie tracąc jednak nauczycielskiego tonu. - Wolałbym ujrzeć to zaangażowanie względem matematyki, ale niech będzie. Pod jednym warunkiem. Potem takiego samego zaangażowania będę oczekiwał na lekcjach i zajęciach dodatkowych. Dokładnie takiego samego. Bez narzekania, marudzenia i odwracania kota ogonem... Oraz odpowiednich rezultatów.
I bądź tu pedagogiem. Angażujesz się, człowieku, w sprawy swoich uczniów, tylko po to, by wyszło im to na dobre. Może takie przekupstwo nie jest najlepszą metodą wychowawczą, ale zawsze lepsze to niż nic. A sama propozycja wydała mu się dość interesująca. W końcu życie polega na powiększaniu swojego bagażu doświadczeń, czemu przeszkadzałoby dopakowanie czegoś takiego?
-Bo, pnie Vendell, wydaje mi się, że zaliczanie sprawdzianów bez większych problemów to też "fajna sprawa".
Rzeczywiście zdziwiła go propozycja ucznia, ale jednocześnie zaintrygowała. Zwłaszcza, że jeszcze mógł własną ciekawość przekształcić w wymuszenie większej aktywności mózgu na lekcjach u tego osobnika. Rzucił okiem na kartkę i na zadanie, po czym znów uderzył jedną liczbę gumką od ołówka.
-To jest osiem, nie trzy, źle się wydrukowało.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Kwi 20, 2014 6:25 pm

Spojrzał na nauczyciela widocznie zaskoczony, kiedy ten się zgodził. No... to by było niezłe. Starszego od siebie modela jeszcze nie mieli, bo i głupio spytać nauczyciela, a rodzicom zazwyczaj się nie chce. Zwykle pozują dziewczyny w ich wieku i wszystkie prace z czasem robią się podobne. Szczególnie, że w większości zachowują się, jakby w życiu na basenie, czy plaży nie były i nawet bluzki zdjąć nie chcą - ciężkie życie, ciężkie!
- Więc czego by pan chciał za akt? - uśmiechnął się pod nosem z lekkim rozbawieniem. Gdyby załatwił grupie coś takiego, ooooooh! Byłby w stanie zrobić nawet kilka zadań więcej, poświęci się. A skoro coś się udało, warto próbować dalej, prawda?
Warto, zdecydowanie warto. Ale cóż, o zadaniu zapomnieć nie może, bo i nic z tego nie będzie. Odetchnął.
- Fajna sprawa, ale zdecydowanie mniej osiągalna. - odpowiedział, zaznaczając którą cyfrę ma zmienić i powtarzając zasadę z wzorami. Miał dość i powoli przestawał ogarniać co i jak, ale starał się, żeby dotrwać do końca tej godziny.
I najlepiej skończyć zadania. Najchętniej te dodatkowe oddałby komuś innemu, ale profesor pewnie szybko połapałby się, kiedy tylko sprawdzi kolejne testy.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Nie Kwi 20, 2014 7:14 pm

No i po cóż takie zaskoczenie. Jak już było wspomniane - nauczyciel też człowiek. Czasami i on się na jakieś szaleństwa może zgodzić. Pozowanie samo w sobie żadnych zdrożności na myśl nie przywodziło.
Do czasu, aż Vendell zadał pytanie o akt. Spojrzenie White'a padło na twarz młodzieńca doszukując się w niej jakiejś prowokacji. Rozbawienie dostrzegł, ale nie oznaczało to wcale, że propozycja jest tylko głupim żartem. Za to samo pytanie... Dawało wielkie możliwości.
-Średnią ocen wyższą niż trzy i dziewięć dziesiątych albo jednego sprawdzianu napisanego na sto procent. - w jego pojęciu oba tak samo nierealne. Nie tylko dlatego, że chłopak musiałby poprawić jedynkę z ostatniego sprawdzianu, ale dostawać niemal same czwórki, co w obecnym stadium jego nauki było niemalże niemożliwe. A sprawdzian napisany na sto procent... Cóż. Nikt nie ma takiego szczęścia, a w całej szkole znalazłby zaledwie kilku uczniów, którzy mogliby dokonać czegoś takiego. Oczywiście nawet nie brał możliwości jakichś krętactw pod uwagę. U niego po prostu się nie opłacało się. Zwrot "straszliwa zemsta" pasował w takich wypadkach jak ulał. Co prawda gdyby chłopak jednak dokonał czegoś takiego bez wahania pozowałby i do aktu. W gruncie rzeczy strasznie honorna była z niego bestia i nie mógłby złamać słowa danego nawet w takim "zakładzie".
-Ale jaka satysfakcja, gdy nie trzeba widzieć nauczycieli w wakacje! Albo gdy po trzech latach edukacji nie trzeba się martwić powrotem w te mury!
Powiedział już mniej zaszokowany, powracając do obserwowania poczynań chłopca.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Kwi 20, 2014 7:42 pm

Odetchnął. Okej, nauczyciel nie odrzucił aktu w stu procentach, więc nie jest źle. Naoki oparł się o oparcie krzesła i założył ręce na piersi, patrząc na niego wyzywająco. Uśmiechnął się przy tym pod nosem.
- Noo dooobrze... tyle nie osiągnę i dobrze pan o tym wie. A co, jeśli obiecam nie wyciągać długopisu, ołówka, ani węgla w celu innym, niż odrabianie zadań na pańskich lekcjach i przynajmniej raz na każdej zgłaszać się do tablicy?
Grupa będzie musiała mu za to słono zapłacić, ale poszedłby na taki układ. Akt to spora stawka, bardzo rzadko się trafia, żeby ktoś się na to zgodził, więc warto troszkę powalczyć.
Oszukiwać nie zamierzał. Nie wiadomo, czy z czasem nie zacząłby kombinować, ale jeśli nauczyciel poszedłby na taki układ, niehonorowym byłoby później się wycofać, Vendell pewnie z bólem, marudzeniem i żalem, ale dotrzymałby słowa.
- Zamierzam skończyć tę szkołę w przeciętnym czasie. - nie był idiotą. Zda. Okej, odrobina litości ze strony nauczycieli by się przydała, ale jeśli na tą nie ma szans, nie zamierza się dopraszać. Przeżyje.
Spojrzał na zadanie, ale z miną męczennika zabrał się za rozwiązywanie go z równym bólem, co poprzedniego. Na prawdę już dość. Już za dużo. Już nie miał sił. Ale jeszcze trochę... mus to mus. Już zaraz odpocznie.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by January White on Nie Kwi 20, 2014 8:04 pm

Sam nie był pewny, czy się nie przesłyszał, bo przez chwilę zdawało mu się, że Naoki zaczął się z nim targować.
A nie, to jednak nie były omamy słuchowe. Niepokojąca i zaskakująca propozycja nie wpłynęła jednak na spokojny wyraz twarzy profesora. Może jedynie spojrzenie wydało się nieco bardziej zamyślone.
-Rób zadanie- mruknął i splótł ramiona na piersi, wskazującym palcem uderzając o lewe ramię. Parzystą ilość razy, w zbliżonych czasowo odstępach, chociaż sam już tego nie kontrolował. Zazwyczaj właśnie w takich chwilach nie mógł panować nad swoją manią i pozwalał sobie na "drobne szaleństwa". Od przemyśleń oderwał się dopiero po chwili.
-Jesteś niepełnoletni. Jeżeli na kursie rysunku są ludzie zbliżeni do ciebie wiekiem, to nie mogę się zgodzić, bo narażę się na dyscyplinarne zwolnienie. Nieważne, że miałoby to być dziełem sztuki. A przynajmniej tak mi się zdaje...
Zwiesił na chwilę głos, by potem jednak odchrząknąć i kontynuować.
-Jeżeli jednak zagwarantujesz mi, że poza albo rekwizyty zagwarantują zupełne bezpieczeństwo dla twojego młodego i mam nadzieję, nieskalanego umysłu zgodzę się, pod warunkiem, że nie będzie to najłatwiejsze pytanie a ty zawsze będziesz przygotowany z poprzedniej lekcji, co będę sprawdzał szybkim pytaniem bądź dwoma. Dodatkowo... Jeżeli poczujesz, że dalej nie rozumiesz, to sam z własnej, nieprzymuszonej woli, będziesz przychodził na poranne lekcje w środy. A jeśli jakiś z warunków zostanie złamany urządzę piekło tobie i twojej klasie i nie omieszkam powiedzieć kolegom dlaczego codziennie będą pisać niezapowiedziane kartkówki z matematyki oraz sprawdziany z podwyższonym stopniem trudności. Czy akceptuje pan te warunki? Dodatkowo wolałbym uniknąć rozgłosu wśród nauczycieli i uczniów.
Spojrzał znacząco na chłopca. Dla jego kariery nauczyciela nie musiałoby to być najlepszą opcją...

Nie był przekonany, co do swojej decyzji, ale groźba linczu przez klasę powinna, zwłaszcza na nowym uczniu, wywrzeć odpowiednie wrażenie.
Na co ja się zgodziłem...
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Kwi 20, 2014 8:35 pm

Westchnął i wrócił do zadania, choć wciąż wyczekiwał odpowiedzi. Trochę go to bawiło, chciał, żeby nauczyciel im pozował. To by było całkiem zabawne i miałby fajną pracę w teczce. Zakładając, że nie nawali, ale... to dodatkowa motywacja!
Ale stawka jest wysoka. Cholernie wysoka. A nauczyciel potrafi się targować i jest na wygranej pozycji.
- Nie znam się na kwestiach prawnych, ale na pewno nie pójdę do dyrektora z taką informacją. - odpowiedział spokojnie. Chciał go zachęcić, bo widział, że nauczyciel ma szansę się zgodzić...
- Myślę, że nie grożą mi wizyty u szkolnego pedagoga przy jakiejkolwiek pozie i z jakimikolwiek rekwizytami. - odpowiedział z lekkim rozbawieniem, bo i... co on nagiego faceta nie widział? Codziennie widzi w lustrze. Do tego filmy, ludzież. Cóż jednak nauczyciel nauczycielem, swojego upewnić się musi.
- Jedno mi nie pasuje. Nie dam rady ogarnąć całkowicie sam tego wszystkiego pod żądnym warunkiem i nie może pan oczekiwać cudów, wolałbym zostawić ten termin zajęć dodatkowych. To chyba nie ma być kara za to, że czegoś nie rozumiem? - przechylił lekko głową. Miałby wstawać na siódmą dwadzieścia dodatkowo za każdym razem, kiedy nie ogarnie zadać? Czyli zawsze. W jego rozumowaniu warunki dotyczyły starania, czyli wykutych regułek. Zgłaszanie do tablicy nie oznacza perfekcyjnego rozwiązywania zadań, ale właśnie podjęcie próby, co wcześniej mu się nie zdarzało. To olbrzymi progres, ale... ale siódma dwadzieścia to zdecydowanie za wiele.
- Nie może pan oczekiwać cudów, to wszystko i tak wiele i na pewno wpłynie na moje wyniki.
Był leniwy i stąd słabe oceny. Leniwy pod względem matematycznym. Jak wypełni swoją część umowy na pewno wyjdzie na jakieś trójki, może parę czwórek. To chyba sporo?
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Klasa matematyczna nr 5

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach