Klitka Tony'ego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Klitka Tony'ego

Pisanie by Anthony F. Blake on Wto Kwi 22, 2014 7:47 am

Anthony nie miał zbyt wiele do powiedzenia w sprawie umiejscowienia, jak i wielkości jego pokoju. Ot po przyjeździe z lotniska uprzejma kobiecina z portierni wręczyła mu klucze pokoju nr 11. i grzecznie pokierowała na koniec korytarza na parterze.
Jako, że uczniem szkoły będzie jedynie przez krótki rok, chłopak nie wprowadzał w pomieszczeniu żadnych drastycznych zmian, pokroju walnięcia nowych mebli, czy zapychania każdego zakamarka roślinami i figurkami z porcelany.

Pokój nieduży, co jednocześnie jest dużym atutem, ale również sporym problemem dla rezydenta. Wygodne łóżko przykryte pościelą w motyw żurawi z origami, efektu dopełniają duże, czerwone poduchy. Katana oparta o bok łóżka, rękojeść opleciona karmazynowym sznurem.
Duża, rozsuwana szafa zdolna pomieścić zarówno garderobę Tony'ego, jak i zabroniony przez regulamin alkohol, od którego młodzieniec nie stroni.
Solidne, jasne biurko, wiecznie zawalone morzem luźnych kartek zawierających zarówno notatki z lekcji, jak i gryzmoły właściciela, czy osobiste przemyślenia. Wśród nich dziesiątki ołówków, tanich długopisów, pustych i pełnych naboi do piór, czy w końcu samych wiecznych piór, noszących ślady wieloletniego używania.
Półka mieszcząca sczytane, zdezelowane tomiszcza, przez wiele lat starannie wyszukiwane przez właściciela, bliscy towarzysze jego życia, z których stronic gnały ku niemu nie tylko fascynujące losy bohaterów, lecz również wspomnienia. Przysłane przez rodziców w dwóch sporych pudłach, wszystkie książki po angielsku.
Ściany pomalowane pastelową farbą ozdobione zaledwie dwoma obrazkami - górą Fuji w scenerii wiosennych, kwitnących wiśni, oraz malunkiem gejszy utrzymanym w monochromatycznym klimacie, zakupione przez chłopaka w pobliskim markecie.
Okno przesłonięte prostą, białą firanką, do której agrafkami przyczepiony został papierowy zwierzyniec, kilka amuletów na szczęście i laleczki teru-teru-bōzu, odpędzające deszcz i wszelaką niepogodę.
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Klitka Tony'ego

Pisanie by Naoki Hayakawa on Wto Kwi 29, 2014 9:53 pm

Akademik był pokaźnych rozmiarów. Naoki wchodząc na jego korytarze, zdał się na Tonego, z którym dotarł pod jedne z wielu drzwi w tym budynku.
Obserwował wszytko dookoła, zapamiętując mechanicznie położenie każdego przedmiotu, jak to miał w zwyczaju.
- Więc to tutaj... - rzekł powoli. Ociągał się trochę z rozstaniem z chłopakiem, ale przecież umówili się na kolejne spotkanie, więc to nie był ostatni raz, kiedy go widział.
Był przyzwyczajony do szybkiego tracenia ludzi ze swojego najbliższego otoczenia, w wojsku co rusz ktoś ginął, albo odchodził, ale teraz żył w innym świecie. W świecie, gdzie nie było ani zielonych mundurów, ani ciężkich buciorów, ani karabinów maszynowych, przynajmniej nie w pobliżu.
Uśmiechnął się do blondynka delikatnie i w końcu puścił jego dłoń, tracąc tym samym ciepło.
- Czas powiedzieć sobie do zobaczenia...- zbliżył się do twarzy nastolatka i delikatnym szeptem spytał wprost w jego do jego ucha - Mogę cię pocałować na pożegnanie? -
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Klitka Tony'ego

Pisanie by Anthony F. Blake on Sro Kwi 30, 2014 12:51 am

Skoro jego towarzysz nie wyrażał chęci rozstania się po wspólnym spacerze pod bramami akademika, został doprowadzony pod same drzwi opatrzone błyszczącą jedenastką, za którymi znajdowało się maleńkie królestwo Tonego.
- Tak, to mój pokój. - Potwierdził, dość szybko podejmując decyzję, by oprzeć się plecami o lakierowane drewno. Nie przyznałby się głośno przed sobą, ani przed nikim innym, ale miał już serdecznie dość łażenia na ten dzień, właściwie to nigdy nie był zbyt dużym entuzjastą spacerków. Tak bezproduktywne spędzanie czasu nijak się miało do krzewienia kultury fizycznej, uniemożliwiało też mnogość innych rzeczy, bo kto jak kto, ale Anthony musiał stać w bezruchu, by napisać głupiego smsa. Inna sprawa, gdy spaceruje się z kimś. Na przykład z Naokim... Ale i tak wolał prowadzić rozmowę siedząc w przytulnym pomieszczeniu, niż się włóczyć ulicami.
"Czas powiedzieć sobie do zobaczenia"? No, właściwie racja. Naścienny zegar w korytarzu wskazywał punkt dziesiątą, cisza nocna właśnie się zaczynała. Chociaż cisza jak cisza, nie trzeba było się skupiać, by usłyszeć gwar na piętrze i włączoną nieco zbyt głośno muzykę. Młodzież korzystała jak mogła z faktu, iż żaden wychowawca nie krążył niczym sęp i nie sprawdzał porządku w pokojach, nie uspokajał wesołków i nie konfiskował przedmiotów zabronionych przez regulamin. Wszystko zależało od porozumienia lokatorów, przed sprawdzianami niepisane prawo nakazywało obniżyć hałasy o dwa tony, by nikt do nikogo nie miał pretensji.
- Cóż, dość dziwne pytanie, nie uważasz? - Uśmiechnął się wesoło, tłumiąc w zarodku wszelakie objawy zawstydzenia i chorobliwej nieśmiałości, która usilnie chciała, by ponownie nabrał barw na gębie. Po chwili zamyślenia skinął głową na znak zgody, jednak postanowił wtrącić jeszcze swoje trzy grosze. Uh, jakże on nie chciał jeszcze kończyć tego miłego wieczoru. - Hm... no wiesz, zawsze możesz na chwilę wpaść, na herbatę...
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Klitka Tony'ego

Pisanie by Naoki Hayakawa on Sro Kwi 30, 2014 1:11 pm

- Tym razem wolałem cię nie zaskakiwać. - odparł, przypominając sobie zaszokowaną twarz nastolatka tam na plaży.
Pochylił głowę, tak by jego oczy były na równi z tymi Tonego, po czym uśmiechnął się zaczepnie i dotknął swoimi ustami ust chłopaka. Tym razem zrobił to powoli i delikatnie, nie napierał na blondynka, oczekiwał jego reakcji.
Ręce z którymi nie miał co zrobić, wylądowały na drzwiach pokoju z numerem "11", blokując drogę ucieczki całowanemu, gdyby wpadł na taki pomysł.
Nie chciał chłopaka do niczego zmuszać, ale pocałunek chyba był nieszkodliwy. Był przyjemnym doznaniem, więc go kontynuował przez dłuższą chwilę, nasłuchując jednocześnie, czy ktoś się nie zbliża.
Zdarzenie na plaży uświadomiło mu, jak bardzo dużo uwagi poświęcił Tonemu, skoro nie zauważał niczego dookoła. Teraz było inaczej. Nie chciał narobić problemów, gdyby ktoś ich przyłapał.
- Nie macie tu zakazu przyjmowania gości o tak późnej porze? - uśmiechnął się łobuzersko. Skoro blondynek zaprosił go do pokoju, to on chyba też nie chciał jeszcze kończyć dzisiejszego spotkania tak szybko. Już chciał się zgodzić, gdy poczuł wibrujący w kieszeni telefon, a chwilę po tym pierwsze nuty utworu "It's my life". Niechętnie wyciągnął go z kieszeni patrząc na wyświetlacz.
Rush, cholera... ten to ma wyczucie czasu... Przez chwilę patrzył na migające na wyświetlaczu imię, po czym odrzucił połączenie. Wiedział jednak, że telefon za kilka minut zadzwoni znów, a potem po raz kolejny i kolejny, aż do skutku. Trochę go to wkurzyło, ale już długi czas go olewał, może w końcu czas było na poważną rozmowę.
Telefon znów zawibrował, mimo że nie minęła nawet minuta. Z cichym warknięciem poirytowania wyciągnął urządzenie, żeby odczytać smsa. Jestem u ciebie. Musimy pogadać. Aż się zachłysnął zaszokowany. Jak to kurwa możliwe, nikt nie znał mojego adresu.... Skrzywił się.
A wieczór miał się tak przyjemnie skończyć. Spojrzał na chłopaka przepraszającym wzrokiem.
- Wybacz Tony, coś mi wypadło... Ale miło, że chciałeś mnie zaprosić do siebie. Muszę już uciekać. - Cmoknął chłopaka w policzek i kiwnął głową w stronę drzwi, pokazując, że ma iść pierwszy. - Dziękuję ci za ten wieczór.
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Klitka Tony'ego

Pisanie by Anthony F. Blake on Sro Kwi 30, 2014 10:59 pm

- W zaskakiwaniu nie ma nic złego, o ile jest to oczywiście pozytywne zaskoczenie... - Mruknął filozoficznie, cały czas bacznie obserwując poczynania Naokiego i tym razem przygotowując się psychicznie na to, że zostanie pocałowany. Cóż, jednak pewnych rzeczy nigdy nie da się przewidzieć, a już na pewno nie własnych reakcji. Kiedy poczuł jego wargi na swoich ustach, tak usilnie powstrzymywany rumieniec pojawił się z dość niezłym rozmachem, przez co momentalnie zrobiło się zbyt ciepło, przeklęte onieśmielenie. Byle tego nie zauważył, wyglądam jak nie przymierzając blond burak. Z pewnym wahaniem odwzajemnił pocałunek, na krótką chwilę ujmując w dłonie twarz mężczyzny, by zaraz pozwolić rękom swobodnie zawisnąć po obu bokach.
Oczywiście, że był zakaz, ale kto tego przestrzegał? Portierka wolała spać, zamiast pilnować ścisłego rygoru, a nikt nie był taką kanalią, by wsypać kolegę. Na zadane pytanie Tony nie musiał jednak odpowiadać, skutecznie ubiegł go telefon. Chłopak spokojnie patrzył na Naokiego, nawet nie próbując odczytać maleńkich literek na wyświetlaczu, czy dociekać sprawy. Nie był wścibski, a intuicja podpowiadała mu, by nie pytać o nic, więc kiedy mężczyzna czytał smsa, Anthony uspokajał się. Chyba nabieram wprawy w samokontroli...
- No, to do zobaczenia, jak się umówiliśmy. - Lekko się uśmiechnął i po omacku otworzył zamek, wślizgując się do wnętrza pokoju, w którym standardowo musiało przejść jakieś tornado, cała podłoga obłożona była różnobarwnymi kartkami. No tak, nie posprzątałem po składaniu origami
, skonstatował jeszcze, zamykając drzwi za sobą.

[z/t]
avatar
Anthony F. Blake

Wiek : 22
Skąd : Los Angeles
Zawód : Uczeń 3A//Naczelny hejter i grammar nazi
Wygląd : Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy~
Stan : Ciekły.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t137-anthony-f-blake-ale-co-znac

Powrót do góry Go down

Re: Klitka Tony'ego

Pisanie by Naoki Hayakawa on Sro Kwi 30, 2014 11:07 pm

Odprowadził chłopaka wzrokiem, a kiedy drzwi się już za nim zamknęły westchnął cicho i przeczesał dłonią włosy.
Pieprzony Rush... Miał ochotę go olać i iść za blondynkiem, ale sytuacja nie wydawała się za ciekawa, skoro Rush czekał na niego w mieszkaniu.
Po raz ostatni spojrzał na drzwi z "11" po czym ruszył w stronę wyjścia.
Przynajmniej będzie miał co wspominać, bo ten dzień był pełen wrażeń, bardzo przyjemnych wrażeń. Wyszedł z akademika i szybkim krokiem pomaszerował w stronę kamienicy w której zamieszkał.

z/t
avatar
Naoki Hayakawa

Wiek : 27
Skąd : Japan
Zawód : Chwilowo brak
Wygląd : Wysoki - 189cm, czarne włosy i niebieskie oczy, znak szczególny: blizna na policzku
Stan : Taki, że bez kija nie podchodź...

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t143-naoki-nao-hayakawa

Powrót do góry Go down

Re: Klitka Tony'ego

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach