Louise Arthur Oriz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Louise Arthur Oriz

Pisanie by Arthur Oriz on Pon Kwi 21, 2014 11:57 pm

Imię: Louise Arthur
Nazwisko: Oriz
Wiek: 26
Rodzina: Nieznana. Był wychowywany w klasztorze przez zakonnych.
Wygląd: Długie, sięgające za biodra rude włosy. Lekko sfalowane, z grzywką ułożoną na bok. Oczy blado zielone, zależnie od światła, czasami wydają się być szare. Lubi chodzić w swetrach i dżinsach, raczej ciemne barwy. Posiada blizny na plecach, kilka szram układające się w wyraz ‘’dziwka’’ między łopatkami. Kolczyk (tzw. byczek) w prawym sutku. Ma pociągłą i smukłą twarz, wzrok raczej obojętny, wydaje się być poważny, przez praktycznie brak uśmiechu.

Charakter: Gdy uczęszczał do seminarium był bardzo nieznośny dla każdej osoby znajdującej się w jego obrębie. Wredny, chamski i bez skrupułów. Wymykający się przez ogrodzenie na imprezy, popalał, a nawet zaszalał i zrobił sobie kolczyk. Przez pewnego osobnika nieco się zmienił, przestał się wygłupiać, czy raczej przymuszono go do tego. Dla tej jednej osoby stał się tym, kogo ukrywał przed każdym – miłym i bardzo wstydliwym chłopcem, któremu zależy na uczuciach.
Teraz jednak jest już dorosły, a przez koleje losu jego zapał, którym pałał może rok, zgasł. Stał się zamknięty w sobie, oschły i poważny. Zapomniał o prawdziwym uśmiechu, zaczął żyć w smutku i utęsknieniu do swojej miłości.
Wady: Nie umie mówić wprost o co mu chodzi, łatwo się przez to denerwuje. Dusi w sobie emocje, nie przywykł do typowego ‘’narzekania’’, przez co wydaje się być wiecznie nadąsany. Często w trakcie jakiegoś spotkania potrafi odpłynąć myślami w dal, co sprawia mu potem spore kłopoty. Jest raczej aspołeczny.
Zalety: Kiedy się w coś angażuje to na sto procent. Nie umie odpuścić, nawet jeśli by tak powiedział, jego uczucia są zbyt silne, ponad wszystko. Stara się być stopniowo pomocny dla innych, chociaż przychodzi mu to z trudem.

Historia: Loui był wychowywany przez grupę księży zakonnych. Od małego miał określone zasady, których musiał przestrzegać. Kiedy trafił do seminarium, bo w końcu nie miał innego wyjścia do obrana swojej życiowej drogi, tchnął nieco za mocno życiem. Szalał i wymykał się ile dusza zapragnie. Robił numery swoim lokatorom z dormitorium, aby tylko móc mieć z tego ubaw. Przed samymi księżmi udawał aniołka, a jakże inaczej. To był cwany typ.
Pewnego dnia jednak jego życie uległo diametralnej zmianie. Został mu przydzielony do pokoju Xander Ellis. Pan i Władca, jak to rudzielec złośliwie dopowiadał sobie w myślach. Został niemalże nakryty na paleniu, ilekroć chciał się wymknąć z seminarium pan Ellis organizował mu zajęcie. Nienawidził go z całego serca, życzył mu aby szybko dostąpił święceń i dał mu spokój.
Jednak od nienawiści do miłości dzieli cienka nić. Nie wiedząc kiedy nie mógł wyrzucić Xandera z głowy, nie mógł uwierzyć chwili, kiedy ich usta połączyły się po raz pierwszy. Zaczęło mu zależeć, zakochał się po uszy, prawdziwie. Pierwszy raz w życiu. Nawet nie doszło między nimi do większego zbliżenia cielesnego, a wiedział że to ten jedyny.
Wszystko było by naprawdę niczym z bajki, planowali odstąpić od seminarium, ułożyć sobie wspólnie życie. Wtedy właśnie grupka osób, które wcześniej Louise zdążył bardzo zdenerwować postanowiła dokonać na nim zemsty. Zakończyło się to pięknym napisem wydzierganym sporą czcionką, oczywiście z wielkich liter: ‘’WHORE’’ (ang. dziwka). Pozbyto go również w mało delikatny sposób dziewictwa. Xander oczywiście jak tylko dowiedział się o tym nie chciał tego puścić płazem. Tak samo jak Ojciec Dyrektor zarządzający seminarium.
Wtedy to też drogi Xandera i Louisa się rozeszły, zostali rozdzieleni wbrew swojej woli. Minęła spora ilość czasu, kiedy to nagle Lou dostał wiadomość od nieznanego na swój telefon. Miejsce, data, godzina, prośba o rozmowę i podpis, którego nigdy więcej nie spodziewał się zobaczyć „Alexander Ellis.” Jak się potoczą sprawy dalej?

Zainteresowania/hobby: Lou od kiedy został sam uczęszcza do psychologa, słuchając jego rad zaczął przekładać na coś swoje zduszone emocje. Było to malowanie, posiada w swoim mieszkaniu oddzielny pokój na swoje prace oraz sztalugę. Kiedy bierze farby do dłoni, szczególnie po tym jak jest roztrzęsiony wewnętrznie, wpada w amok. Czasami nawet nie zdaje sobie sprawy z tego co maluje, puki nie odłoży pędzli.
Lubi swoją pracę, opiekować się dziećmi, co go uspokaja po tym jak odstąpił po trzech latach od święceń.
Kocha spacerować, szczególnie nocą, przy deszczu. Skończył już z nałogami i imprezowaniem, teraz jest cichym i spokojnym człowiekiem.

Miejsce zamieszkania: Bloki.

Zawód: Pracownik prywatnego przedszkola.

Typ: Uke.
avatar
Arthur Oriz

Wiek : 29
Skąd : London
Zawód : Opiekun w przedszkolu.
Wygląd : Ostatnio ścięte rude włosy, wycieniowane nieco przed ramiona. Zielone, nieco wyblakłe oczy, blada cera, piegi. Niezbyt umięśniony, przeciętnego wzrostu - 175cm.
Stan : Emocjonalnie wyniszczony.
...zajęty?

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t140-louise-arthur-oriz

Powrót do góry Go down

Re: Louise Arthur Oriz

Pisanie by seimei on Wto Kwi 22, 2014 5:12 am

ZAAKCEPTOWANO.

+ załóż sobie lokum wedle uznania : )
avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach