Królestwo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Kwi 19, 2014 5:48 pm

Pokój dość specyficzny jak i jego lokator właściwie jego właściciel, tak jeden z pokoju w akademiku były wynajęty na okres nie ograniczony, nie było to tanie jednak właścicielowi to nie robiło najmniejszej różnicy, postanowił że potrzebuje kontaktu z ludźmi w swoim wieku, było to normalne zachowanie dziecka przez całe życie odsuniętego od społeczeństwa, nie była to żadna wypowiedź głosów z jego głowy. Jednak był od tego społeczeństwa w pewien sposób odcięty i nie wiedział jak się zachowywać, to właśnie wyjaśniało jego urządzenie pokoju, dysponował nieograniczonym zasobem pieniędzy więc mógł zrobić co tylko zechciał. Jeszcze przed wejściem do pokoju był wyłożony czerwony dywan a drzwi były mocno zdobione kamieniami szlachetnymi, nad nimi oczywiście ledwo dostrzegalna kamera. Był bogaty ale sprowadzenie takiego kamienia będzie trwać na co nie chciał się godzić. Dalej, w głębi pokoju łóżko z baldachimem a pościel z aksamitu, obok na biurku z mahoniu najnowszej generacji komputer, przy tym fotel, podłoga wyłożona futrami drapieżnych zwierząt, jakiś tygrys z krajów śnieżnych ale też taki z afryki, tworzyło to idealny kontrast, prawie jak oczy właściciela. Na ścianie wisiał obraz, sławny obraz na całym świecie był to obraz Muncha pt "Krzyk" co ciekawe nie była to rekonstrukcja a oryginał, nie był tani, był bardzo drogi ale małemu blondynowi dopisanie paru zer na czeku nie robiło żadnej różnicy, obok obrazu szafa w której chłopiec trzymał ubrania. Pod łóżkiem trzymał broń i leki, jednak by tam dotrzeć trzeba było znać kod, który odbezpieczał zamki. Okno pokoju było skierowane na las, uspokajający widok który był potrzebny młodemu gdy do jego głowy dochodziły nieludzkie odgłosy
------


Hotaro postanowił przeprowadzkę, uważał że zmiany od czasu do czasu są dobre i trzeba je czynić, wyglądał dość komicznie, obwieszony dwiema torbami przed ramie i dużym plecakiem. Przenosił najpotrzebniejsze rzeczy z apartamentu do akademika w tym leki, arsenał, ubrania i książki, te ostatnie nie były najważniejsze ale miały sprawiać wrażenie normalności, przecież każdy uczeń potrzebuje ich do uczenia się. Blondyn szedł z lekko zwieszoną głową, wiedział że nie zostanie tu potraktowany przyjaźnie, wiedział jaką ma opinie i nie miał tego nikomu za złe, jednak nie chciał taki być, chciał się zmienić on, prawdziwy on chciał żyć w społeczeństwie i znaleźć swoje miejsce jednak sam nie potrafił zrobić nic, zawsze coś przejmowało nad nim kontrole. Młody chłopak wszedł do swojego pokoju i zrzucił torby na łóżko, lekko się uśmiechnął bo było to jedyne miejsce które mógł sam urządzić, nie miał na nie wpływu nikt inny tylko on sam. Puścił z komputera może zbyt głośną muzykę zespołu Amon Amarth jednak nie widział w tym problemu, zawsze mieszkał sam i nie było nikogo blisko więc nikt się nie skarżył. Powoli z uśmiechem zaczął rozpakowywać swoje rzeczy.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Wto Kwi 22, 2014 2:48 pm

White należał do grona osób, do których najlepiej pasowało słowo "pracoholik". Zaraz po skończeniu lekcji pojechał do domu, by pobiegać z psem, wypić herbatę i wrócić do szkoły, by udać się na korepetycje do jednego z uczniów. Miał być na nogach przez ponad siedemnaście godzin, bo po powrocie do domu, musiał jeszcze ułożyć sprawdziany dla pierwszych klas i zadania powtórzeniowe przed sprawdzianem dla klas trzecich. Co prawda miał na to kilka dni, ale umówione zajęcia dawały mu czas na to jedynie dzisiaj, a nie lubił zarywać kilku nocy pod rząd. Raz a porządnie, można by rzec. Pewnie dlatego, kiedy zmierzał do pokoju Hotaro jego mina przypominała tą, którą miał przy rozmowach z rodzicami uczniów, których oblał. Był cholernie zmęczony.
Wolnymi krokami skierował się do pokoju chłopaka i jedynie westchnął na widok dywanu i schodów.
Czy ten dzieciak wie, na co się naraża takim popisywaniem się?
Jednak nie miał jakoś ochoty nad głębszym rozmyślaniem o tym. Szybkim ruchem zastukał w drzwi. Zanim je otworzono zdjął z ramion czarną marynarkę, odkładając na chwilę aktówkę prostopadle do swoich stóp, i podwinął rękawy koszuli, dokładnie wyrównując je, by były tej samej długości. Miał w tym już niemałą wprawę i zabrało mu to tylko chwilę.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Kwi 22, 2014 2:59 pm

Hotaro rozpakowywał swoje rzeczy jeszcze dłuższą chwilę ale w końcu torby były puste a katanę mógł położyć obok szafy. Podkręcił głośniki tak, by krzyki wikingów przesiąkły jego umysł i doszczętnie w nim utknęły, był to jakiś sposób izolacji od świata, miał w zwyczaju takie zachowania, uciekanie od świata który go otacza, miał momenty w których czuł się jak zagubione dziecko przedzierające się przez mgłę, nie czuł gdzie jest ziemia a gdzie niebo, nawieszony w przestrzeni. Usiadł sobie lekko skulony na łóżku, naciągnął na głowę kaptur a nogi podciągnął pod brodę, za oknem zaczynało się chmurzyć, przez to, że okno pokoju było otwarte na oścież chłód z dworu wdzierał się do pokoju, panowała w nim dziwna atmosfera chłodu i smutku, w pewnym momencie niebo całkowicie zasłoniło słońce. Po paru sekundach coś uderzyło w drzwi, po chwili dopiero dotarło do chłopca że było to miarowe stukanie a nie walenie na chama, druga chwilę spędził nad zastanawianiem się co to może oznaczać a trzecią na wyłączeniu muzyki. Wpatrywał się dwukolorowymi oczami w drzwi jeszcze chwilę, nie pomyślał by spojrzeć na ekran komputera na którym wyświetlał się obraz z kamery. Powoli, lekko zgarbiony podszedł do drzwi i chwycił za klamkę. Uśmiechnął się promiennie w geście ochrony i otworzył drzwi dla przybysza
-Dzień dobry
Faktem było że Hotaro nikogo się nie spodziewał, nie wiedział czemu ktoś miałby go odwiedzać, tym bardziej ktoś z aktówką i z płaszczem w rękach.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Wto Kwi 22, 2014 3:15 pm

-Dzień dobry, Vonnenngut, ileż można otwierać drzwi? - zapytał retorycznie i spojrzał na chłopca swoim zwyczajowym, nieco znudzonym spojrzeniem. Tym razem pozbawionym grymasu, z którym zwykle występował w duecie. Kiedy dostrzegł lekkie zaskoczenie w dwukolorowych oczach ucznia, westchnął lekko i zamknął na chwilę oczy. No mógł się domyślić, że skoro na ostatnią chwilę dzwoniono do niego ze zmianą adresu zamieszkania chłopaka, to i dla niego ta wizyta będzie niespodzianką.
-Jestem profesor White, rzadko widujemy się w szkole. Wręcz za rzadko...
Przerwał znacząco. Jeżeli dzieciak nie rozpoznawał swojego nauczyciela matematyki, to coś było nie w porządku...
-Dzisiaj mamy pierwsze wspólne korepetycje, które mają pomóc ci w przejściu do następnej klasy... Przynajmniej z matematyki- rzucił po wzięciu głębokiego wdechu. Czy ten dzieciak nie miał pojęcia o niczym, co zostało umówione? To dość zabawne, bo ojciec chłopaka wpłacił mu już pieniądze za cały miesiąc.
-Mogę wejść?
Zapytał podnosząc aktówkę. Sytuacja może i komiczna, ale jednocześnie nieco uciążliwa. Po bieganiu z psem czuł jeszcze większe zmęczeni i miał ochotę usiąść. Co prawda nie miał zamiaru się obijać, ale mógł wykonywać swoją prace na siedząco.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Kwi 22, 2014 3:26 pm

-Prze-przepraszam
Szepnął cicho na uwagę o długości otwierania drzwi. Nikt go wcześniej nie odwiedzał, ani w apartamencie ani tu, podświadomie przeniósł się tu by mieć większy kontakt z ludźmi, jakimikolwiek, ostatnio czuł się bardziej samotny niż zwykle, ale gdy już doszło co do czego nie wiedział jak się zachować, na szczęście teraz jego głowa była wolna od głosów, tylko jakieś ciche podszepty które był wstanie zignorować i się ich nie słuchać.
-Profesor White
Szepnął ciszej bo tak było mu łatwiej zapamiętać jak osoba sama się nazwała więc godziła się też by tak ją nazywać. To fakt, Hotaro za rzadko bywał w szkole ale nie miał powodów by tam chodzić, za każdym razem zdawał klasę, nie był jakimś tępym dzieckiem które nie może zakuć na trzy, poza tym, w większości przypadków pieniądze bardzo pomagały, pozycja ojca także.
-Proszę proszę
Powiedział z delikatnym uśmiechem i otworzył drzwi szerzej, na tyle by nauczyciel mógł wejść bez problemu do środka. Pokój był wysprzątany, ale to tylko dlatego że chłopiec nie zdążył jeszcze w nim nabrudzić.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Wto Kwi 22, 2014 3:53 pm

-Bywa. Nie masz za co przepraszać. Przygotuj zeszyt, podręcznik i coś do pisania.
Zaczął od razu, co jak co, ale nawet zmęczony był sobą. Pieprzonym służbistą. No cóż, czasami trzeba. Kiedy wszedł rozejrzał się dookoła. Gdy jego oczy spoczęły na obrazie Muncha zamrugał zdziwiony. Zlękniony dzieciak, który otworzył mu drzwi nijak nie pasował mu do nieco... Popapranego obrazu na ścianie. Ale cóż...
-A tak...
Rzucił do siebie i zaczął grzebać w aktówce. Wyciągnął z niej teczkę, z której następnie wyciągnął małą kartkę. Schował teczkę a kartkę podał chłopcu.
-To Twoje oceny z matematyki. Nie było Cię na wielu sprawdzianach. Przez to, że ich nie zaliczyłeś w odpowiednim terminie bez usprawiedliwienia się u mnie, musiałem wpisać jedynki. Przez to jesteś na wspaniałej drodze do zagrożenia. Właśnie dlatego będziemy się spotykać i nadrabiać pańskie zaległości z mojego przedmiotu, panie Vonnenngut.
Westchnął dalej trzymając swoje rzeczy i stojąc na środku pokoju. Zasadniczo nie miał pojęcia, gdzie mógłby usiąść, bo klapnięcie sobie na futrze tygrysa syberyjskiego raczej mu nie pasowało. Zwłaszcza, że żywił głęboką nadzieję, że nawet jeżeli są to prawdziwe futra to znajdujące się od pokoleń w rodzinie chłopca. Zagrożone gatunki, przynajmniej zdaniem matematyka, nie powinny służyć jako wycieraczki do butów.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Kwi 22, 2014 4:04 pm

Chłopak w panice zaczął przeszukiwać swoje wszystkie trzy torby w poszukiwaniu książek, w końcu je znalazł na samym dnie ostatniej i przeniósł je na biurko zaraz obok komputera, sprawnym ruchem dłoni, wręcz zbyt sprawnym jak na dzieciaka w wieku Hotaro wyłączył monitor jakby coś w nim ukrywał, ale to mało ważne. Po chwili spojrzał na nauczyciela który wpatrywał się w obraz. Faktycznie nie pasował on do aktualnego zachowania blondyna ale zdarzają się momentu w których obraz jest niczym w porównaniu z Hotaro. Wziął do ręki karteczkę której się przyjrzał z lekkim smutkiem na twarzy ale po chwili się uśmiechnął, usiadł przy biurku i napisał coś na kartce po czym na powrót wręczył ją nauczycielowi. Młody chłopiec pozmieniał wszystkie jedynki na trójki i czwórki a niżej napisał pięciocyfrową kwotę. Miał nadzieje że belfer zrozumie o co mu chodzi, uśmiechnął się promiennie i spojrzał mężczyźnie w oczy
-Proszę współpracować, a emerytura przyjdzie dużo szybciej
Szepnął ciszej po czym zachichotał najbardziej uroczo jak umiał po czym położył wszystkie książki na łóżko, położył się przed nimi na brzuchu, nogami zaczął machać w górze. Spojrzał na nauczyciela, skoro już tu przyszedł i widocznie ktoś mu za to zapłacił niech już czegoś go nauczy. Szkopuł był w tym że Hotaro uwielbiał uczyć się na leżąco. Co do futer, blondyna nie obchodziło skąd pochodzą, ważne by były ładne i dobrze zachowane.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Wto Kwi 22, 2014 4:33 pm

Kiedy chłopak oddał mu kartkę z "poprawionymi" ocenami wewnętrznie go zatkało.
CO DO CHOLERY JASNEJ JEST Z TYM SMARKACZEM?! Człowiek wierzy, że takie rzeczy dzieją się tylko na filmach... A tu takie zaskoczenie. Próbować przekupić i to w tak bezczelny sposób.
Podszedł do biurka chłopca, wziął długopis, którym ten bazgrał po swoich ocenach, po czym sam zaczął bazgrać po tej kartce. Kiedy po chwili skończył, oddał ją chłopakowi. Ładnym pismem, na samej górze nakreślone zostały słowa "Cele Hotaro Vonnennguta", wszystkie oceny zostały poprawione na piątki a suma została skreślona sześcioma kreskami. Równymi i równoległymi względem siebie, jak gdyby rysowanymi od linijki. Może nigdy nie potrafił za dobrze rysować, ale świetnie wychodziły mu proste kreski.
-Proszę współpracować, a dzisiejsze zdarzenie nie trafi do pana dyrektora, ani do pańskiego ojca. Sądzę, że nikt nie będzie dumny z syna, który nieporadność matematyczną pragnie zamaskować przekupstwem.
Na znudzonej twarzy pojawił się gniew, który poza spiętymi mięśniami twarzy ujawniały oczy. Ich złota barwa zdawała się nieco ciemniejsza, jakby w oczekiwaniu na rozświetlenie gromami, które ciskało spojrzenie profesora.
-Osobiście oceniałem pana wyżej, panie Vonnenngut, jednak pańskie zachowanie rozczarowało mnie. Widać należało uwzględniać prawdziwość plotek o smarkaczu, który nie potrafi samodzielnie udowodnić swojej wartości.
Mimo wszystko jego głos był tak samo spokojny jak wcześniej.
-Zaczniemy od powtórzenia funkcji liniowej. Strona dwieście pięćdziesiąt dwa w podręczniku. Funkcja liniowa to...
Spokojnie dyktował formułkę.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Kwi 22, 2014 4:45 pm

Hotaro przyjął zachowanie profesora dość spokojnie jednak z lekką dozą zaskoczenia, wpatrywał się chwilę w samą jego postać a zaraz po tym w kartkę z domniemanymi celami blondyna. Cicho westchnął komentując całe zdarzenie
-Dorośli i ich sprawiedliwy, piękny i ułożony świat. Proszę mi powiedzieć, komu by pan uwierzył. Nauczycielowi pracującemu za najniższa krajową czy uczniowi który w dużej mierze sponsoruje szkołę?
Zapytał po czym cicho zachichotał, zgniótł kartkę papieru w małą kulkę po czym rzucił w kierunku kosza przy drzwiach, trafił bez problemu.
-Jak można być dumnym z kogoś, kogo się panicznie boi
Szepnął cicho bardziej do siebie niż do nauczyciela, teraz przypomniał mu się ojciec który unika spotkań, który panicznie boi się własnego syna. Za chwilę jednak promiennie się uśmiechnął i otworzył podręcznik na wskazanej stronie, śledził wzrokiem tekst, zawsze pomagało
- proszę usiąść albo obok mnie na łóżku albo na fotelu przy biurku, nie lubię jak mój rozmówca stoi
Mruknął cicho gdy nauczyciel skończył wygłaszać formułkę. Hotaro z funkcji liniowej jeszcze coś pamiętał, ale nie była to wiedza na ocenę bardzo dobrą, raczej celowała ona w dostateczną.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Wto Kwi 22, 2014 5:01 pm

-Nigdy jakoś nie obchodziła mnie opinia innych. I to czy uwierzą nauczycielowi czy uczniowi nie ma żadnego znaczenia, jeżeli my będziemy znali prawdę.
Uśmiechnął się, gdy przypomniał sobie czasy swojej młodości. tak. Zasadniczo zawsze miał w dupie zdanie innych, jeżeli postępował zgodnie ze swoim sumieniem. I to chyba nigdy mu nie przejdzie.
-Bo widzi pan, panie Vonnenngut, każdy ma swoje życie. I każdy może je przeżyć, jak chce. Jeżeli moja percepcja różni się od pańskiej, to nie jest to mój problem. Póki jednak jestem pańskim nauczycielem proszę o odpowiednie zachowane wobec mnie. A o zdanie zawsze możemy zapytać pańskiego ojca, bo dopóki nie uzyska pan miana "podmiotu prawnego" nie jest pan dla mnie partnerem do interesów.
Nie dość, że kultury brak, to brak też manier i umiejętności obchodzenia się z gośćmi. Nie lubił takich ludzi. Szastających pieniędzmi na prawo i lewo, zwłaszcza nie swoimi. A osoby, które uważały, że wszystko można kupić doprowadzały go do szewskiej pasji. Zasadniczo zawsze może zrezygnować i po prostu oddać pieniądze, nawet za tę jego "najniższą krajową" mógł utrzymać siebie, dom, psa i samochód. I jeszcze zostawało, więc nie było jakoś najgorzej. Tego co chłopak powiedział o swoim ojcu nie skomentował.
Mimo wszystko usiadł na fotelu. Przerzucił marynarkę przez oparcie a z aktówki wyciągnął odpowiedni podręcznik. Otworzył na wcześniej wspomnianej stronie.
-Ponieważ w definicji podaliśmy też wzór ogólny proszę zrobić zadanie pierwsze.
Tymczasowo nic nie tłumaczył, chciał zobaczyć w którym momencie chłopak zacznie mieć problemy, by dopiero wtedy interweniować.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Wto Kwi 22, 2014 5:13 pm

Westchnął znów, odbiegł myślami od matematyki i spojrzał na nauczyciela, znów spróbował wedrzeć się w głąb jego duszy przez oczy, szukał w nich emocji, strachu, radości, smutku czy żalu jednak nie potrafił określić żadnej z napotkanych emocji. Nauczyciel wydawał się być bez emocji, no może znalazł jedna którą napotkał praktycznie u każdego z kim rozmawiał, zauważył że mężczyźnie nie podoba się to, jak blondyn się zachowuje, ale tym dzieciak się nie przejął ani trochę. Wiedział, że ludziom niżej sytuowanym brakuje czasem pieniędzy do szczęścia, wtedy blondyn mógłby użyczyć karty ale tylko, jeśli zapewnią mu rozrywkę. Blondyn miał pieniądze, ale nie miał w okół siebie ludzi, każdy może zdecydować sam co jest gorsze.
-To otoczenie sprawia że jesteśmy jacy jesteśmy
Mówił jednocześnie rozwiązując zadanie. Było to zadanie rozpoczynające dział więc nie mogło być jakoś specjalnie trudne
-Prawda? Czym jest prawda? Jak ten wzór, który jest słuszny bo tak jest i już? Nie widzę tej prawdy a pan?
Zapytał gdy skończył zadanie i spojrzał na nauczyciela
-Na tym świecie nie istnieje coś takiego jak prawda, jest tylko potwierdzalność przypadków
Westchnął cicho po czym odwrócił się na plecy i zaczął wpatrywać w sufit

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Wto Kwi 22, 2014 5:52 pm

Kiedy usiadł poczuł przyjemną lekkość w zmęczonych nogach. Tak to jest, gdy przez osiem lekcji stoi się przy tablicy, a potem postanawia się zrobić codzienny dystans z psem, żeby mu było weselej samemu w domu, bo znów trzeba iść do pracy.
-Otoczenie, prawda i sytuacja obecnie wskazują na to, że nie zapłacono mi za korepetycje z filozofii tylko z matematyki. I jeżeli zaraz pan do niej nie wróci, to podziękuję za współpracę, której nie dostrzegam. Jeżeli nie rozumie pan sensu korepetycji, to nad tym możemy pomyśleć nieco dłużej. W ciszy. Robiąc zestaw zadań dodatkowych, które przyniosłem ze sobą albo przykładowo na poprawkach w wakacje przy specjalnie ułożonym arkuszu.
Każdy ma swoje metody. I na bogatych były. Można było ich zabić, oszukać albo, co najbardziej podobało się wszystkim - ośmieszyć. Oczywiście White nie miał zamiaru robić nic takiego. A nawet jeżeli chciał, to wiedział, że metody tego typu są dobre dla "małych ludzi" a do takich nie chciał się zaliczać. Odebrał od chłopca zadanie i kiwnął głową.
-Następną częścią tego działu jest rysowanie wykresów funkcji liniowych i ich translacja o wektor.
Wytłumaczył wszystko po kolei i zadał następne zadanie, kilka stron dalej w podręczniku.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sro Kwi 23, 2014 3:25 pm

Hotaro rozmyślał sobie nad sensem słowa "prawda". Dla niego świat tworzył człowiek a człowiek był zdolny tylko do kłamstwa, nie istniało coś takiego jak prawda tylko potwierdzalność i powtarzalność przypadków. Wpatrywał się przez dłuższą chwilę w sufit i nie docierało do niego nic, oprócz jego własnych myśli i dźwięku deszczu który zaczął padać grubymi kroplami, na szczęście zacinały tak, że nie wpadały do pokoju, przyjemnie obijały się o ziemie i parapet. Dopiero po chwili dotarł do niego wywód nauczyciela, znów westchnął i przekręcił się na brzuch.
-Mogę spytać kto panu zapłacił by pan się tu pojawił?
Zapytał z delikatnym uśmiechem a kątem oka obserwował padający deszcz, przez chwilę myślał by zamknąć okno ale po chwili porzucił ten pomysł.
-Rysować nie umiem niczego.
Mruknął smutno i wcisnął głowę w książkę i zaczął czytać
-Nie rozumiem
Mruknął cicho i z paniką w oczach spojrzał na nauczyciela. Jego osobowość zaczęła się zmieniać. Nauczyciel był tu na tyle długo że Hotaro przestał uważać go za zagrożenie, zaakceptował jego obecność i zaczął traktować go jak znajomego, zbyt szybko ufał ludziom którzy nie chcą mu zrobić nic złego.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Sro Kwi 23, 2014 5:03 pm

-Pana ojciec. Zaniepokojony tym, że grozi panu poprawka. Wyraził żywą nadzieję, że dzięki mobilizacji w postaci korepetytora dość szybko nadrobi pan zaległości.
Deszcz za oknem wcale nie poprawił mu humoru. Nie tylko przez błoto, które zaraz zrobi się na ulicach i chodnikach, ale też przez fakt, iż nie przyjechał samochodem i nie wziął ze sobą parasolki. Najnormalniej w świecie wierząc pogodynkom, które zapowiadały ciepłe i suche popołudnie z lekkim zachmurzeniem. Przeklęta, kłamliwa telewizja publiczna. Westchnął oczekując na zrobienie tego zadania. Kiedy jednak chłopak powiedział o rysowaniu White się zdziwił. Co jak co, ale w temacie funkcji liniowej, to wykres był właśnie najprostszym ze wszystkiego w całym temacie. Translacja mogła przysparzać nieco problemów, ale tylko przy bardziej zaawansowanych wzorach funkcji.
-To dość proste. Trzeba obliczyć wartość dla poszczególnych argumentów i pozaznaczać punkty w układzie współrzędnych. Ponieważ jest to funkcja następnie jedynie łączymy ze sobą punkty. Zobacz. Weźmiemy wzór z poprzedniego zadania...
January wstał z fotela i kucnął tak, by móc pisać na kartce chłopca. Powoli tłumacząc, co robi przekształcił wzór, narysował odpowiednią prostą a następnie jej translację o podany wektor, dwukrotnie powtarzając, co i dlaczego zrobił by nie pozostawić cienia wątpliwości.
-Skoro nie wiedziałeś zacznij od narysowania wykresów, bez translacji o wektor, bo możesz się pogubić.
Powiedział i zapisał trzy wzory, dla których chłopak miał narysować wykresy.
-Zacznij od obliczenia wartości dla podstawowych argumentów: minus dwa, minus jeden, zero, jeden i dwa.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sro Kwi 23, 2014 6:30 pm

-Ojciec?
Zapytał szeptem a jego oczka zaszły lekką mgłą, jego ojciec zrobił coś dla niego od siebie? Prawdą było że ojciec bał się odciąć mu dostęp do pieniędzy choć było to całkowicie bezpodstawne, teraz chłopiec był na wyspie daleko od Anglii i bez pieniędzy nie mógłby się tam dostać by chociaż porozmawiać z ojcem. Nie miał nawet jego numeru telefonu, ani zdjęcia ani adresu, zupełnie jakby osoba nie istniała a jednak. Przysyła kogoś by mu pomógł i dostarcza pieniędzy na jego potrzeby, ba, nawet głupie zachcianki a młody szlachcic nie był wstanie tego docenić, nawet nigdy wcześniej nie użył tytułu szlachcica który zawdzięczał ojcu
-Czy, mógłbym prosić o numer telefonu z którego zadzwoniono do pana w sprawie korepetycji?
Zapytał a mimowolnie z jego lewego oka poleciała łza, jedna malutka łza która rozbiła się o kartkę na której notował coś właśnie nauczyciel, nie wiele z lekcji do niego dotarło gdy ten mówił po raz pierwszy, dopiero za drugim podejściem wydawało mu się że coś zrozumiał. Uśmiechnął się delikatnie do nauczyciela po czym zabrał kartkę z łóżka i przeniósł ją na biurko, po drodze zamknął okno i zaczął rozwiązywać zadanie, trwało to dość długą chwilę jednak w końcu udało mu się określić argumenty używając początkowego wzoru i narysował funkcje bez translacji po czym odwrócił się na fotelu w stronę nauczyciela z kartką w rękach i szerokim uśmiechem na twarzy.
-Dobrze?
Zapytał i cicho zachichotał z zamkniętymi oczami, uważał że jego aktualny wygląd może wydać się uroczy i przyjazny.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Sro Kwi 23, 2014 7:59 pm

-Tak.
Odpowiedział na pytanie młodzieńca, choć jak na jego ucho było raczej retoryczne. To zdziwienie u tego dzieciaka nieco go zaciekawiło, poza zmianami nastroju to taka reakcja na wieść, że ojciec zamówił dziecku korepetycje była najdziwniejszą, jaką do tej pory dostrzegł u Hotaro. Kiedy tamten poprosił o numer White jedynie wzruszył ramionami.
-Nie wiem czy Ci to pomoże w matematyce, ale nie dostałem żadnych informacji, by zatrzymać ten numer dla siebie. Więc czemu nie...
Wyjął telefon z kieszeni spodni, odblokował go szybkim machnięciem palca i po kliknięciu w odpowiednią ikonkę podyktował chłopcu numer, który dostał. Nie uważał, że taki brak kontaktu z synem jest najlepszym wyjściem. Dlatego podał numer. I dla pewnego rodzaju pożytku własnego, ale o tym kiedy indziej.
A co najważniejsze... W końcu blondas go o ten numer poprosił. A nie wypada odmówić, gdy ktoś ładnie prosi, prawda? Poza tym... No płakał! Może większość jego mózgu zaprzątała algebra i wszelkiego rodzaju równania i nierówności, ale jakieś tam współczucie w sobie posiadał. Ujawniał je rzadko i był przy tym wredny, ale jednak można było dostrzec empatię.
Kiedy chłopak pokazał mu zadanie, wziął kartkę i sprawdziwszy wszystko dokładnie pokiwał głową, wzrok dłużej zatrzymując na plamie po łzie.
-Tak dobrze. To teraz translacja. Polega tylko na przesunięciu w o określone wartości narysowanego wykresu.
Znów zaczął tłumaczyć kolejne zagadnienie, po czym kazał mu każdą z narysowanych funkcji przesunąć o wartości, które sam mógł sobie wybrać.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Czw Kwi 24, 2014 4:17 pm

Siedział już bardziej wesoły i uśmiechnięty jednak w jego tyle głowy coś nie dawało mu spokoju, zaczęły odzywać się jego głosy które zaczęły mówić o jego ojcu "może on wcale cie nie chce? Może wcale cie nie kocha a to wyraz łaski?" Były coraz głośniejsze jednak blondyn wiedział że nie może tego okazać nauczycielowi bo mogły by dziać się dziwne rzeczy. Hotaro tylko położył swoją lewą dłoń na lewym uchu i przymrużył to oko, jakby chciał stłumić głosy co do pewnego stopnia zdało egzamin bo głosy przycichły. Spisał szybko numer który podyktował nauczyciel i schował kartkę do szafki w biurku. Jeszcze nie był wstanie zadzwonić do ojca, potrzebował czasu na przemyślenia, tym bardziej nie chciał robić tego przy nauczycielu, u chłopca nie zachodziła zasada "szkoła drugim domem" traktował ją raczej jak przykry obowiązek który z resztą często zaniedbywał. Po chwili zadumy zaczął wykonywać zadanie które dał mu nauczyciel ale miał możliwość wybrania o ile przesunie wykres, zachichotał cicho i zaczął wykonywać przesunięcie wcześniej nie mówiąc profesorowi co robi, po chwili pokazał mu znów kartkę z funkcją przesuniętą o dwa punkty w lewo a na ustach chłopca promieniał uśmiech mimo ulewy za oknem. Gdy młodzieniec spojrzał właśnie przez nie lekko posmutniał i przebiegł go dreszcz, taki dość przyjemny niepokój zapanował w ciele blondyna.
-T-tak dobrze?
Zapytał a jego nastrój znów się diametralnie zmienił.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Czw Kwi 24, 2014 5:16 pm

Nie rozumiał tej ogólnej radości chłopca. I w sumie wcale go to nie obchodziło. Mimo iż zależało mu na jego uczniach, to jednak... Nie dziś. Przestał zwracać uwagę na dziwne zachowanie chłopca, które zepchnął gdzieś w odmęty swojej głowy.
Świecie, mogę rozwiązywać wszystkie twoje problemy, ale nie dzisiaj. Daj mi się zdrzemnąć piętnaście minut, a potem to załatwimy, ale teraz daj mi nauczyć tego dzieciaka funkcji liniowej...
Nawet nie przypuszczał, jak bardzo jest zmęczony. Czasem nawet i dla niego było za dużo, a dźwięk deszczu obijającego się cicho o szyby działał na niego jak kołysanka i kubek ciepłego mleka.
Wziął kartkę do ręki, obejrzał wszystko i pokręcił głową.
-Zapis wzoru po translacji jest zły. Musisz podstawić pod wzór wartości o które przesuwasz. Nie tylko przesunąć. Bez zapisania tego nie będziesz miał pełnej ilości punktów na sprawdzianie. To są podstawy. Mam dla Ciebie kilka zadań, które będziesz musiał zrobić do naszego następnego spotkania i powtórzyć sobie teorię symetrii względem osi. To nie jest trudne i wystarczy, ze tylko przejrzysz to, co napisano o tym w podręczniku. też rysowanie.
Zapisał poprawny wzór na kartce i podał ją chłopcu. Podniósł się z kucek i usiadł na łóżku, by wychylić się, zabrać aktówkę i wyciągnąć z niej trzy zadrukowane po obu stronach kartki.
-To dla Ciebie. Obowiązkowe są te dwie kartki.
Pomachał mu kartkami przed nosem
-Ta jest jako powtórzenie przed sprawdzianem i zrobisz ją, gdy skończymy cały dział.
Podał kartki chłopcu, zamknął aktówkę i ułożył ją koło siebie.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Czw Kwi 24, 2014 7:29 pm

Blondyn uwielbiał uczucie niepokoju, oczywiście tylko gdy siedział w suchym, przyjemnym i ciepłym pomieszczeniu, teraz padło na jego nowy pokój w akademiku, był całkiem przyjemny, nawet bardziej niż jego apartament w lepszej dzielnicy niż ten akademik jednak zdecydował się przenieść tu by poznać więcej ludzi, a może, nie wystraszyć więcej ludzi. Na jego twarzy malował się niepokój ale za chwilę pojawił się czysty smutek, ponieważ zadanie zostało źle wykonane, blondyn niestety należał do tych co szybko się zniechęcają i rzucają czymś w kąt, jednak teraz, przez wzgląd na to, dzięki komu przybył tu nauczyciel Hotaro postanowił się postarać, wysłuchał co ma zrobić jednak nawet to nie było łatwe do zapamiętania. W trakcie gdy nauczyciel mówił zaznaczał sobie strony w książce by czegoś nie przegapić czy zapomnieć a gdy zobaczył kartki z zadaniami po prostu się rozpłakał, nie siarczystymi wielkimi łzami ale po prostu z jego oczu pociekły łzy. Przez całe życie nie przerobił tylu zadań czy nie widział ich tylu w jednym miejscu.
-Nie jestem wstanie tego zrobić
Jęknął cicho i zabrał kartki na biurko gdzie zaczął się w nie wpatrywać i nie widział w nich zupełnie sensu
-Można wiedzieć ile mój ojciec zapłacił panu za tą niewątpliwą przyjemność uczenia mnie?
Zapytał ciągle wisząc nad kartkami.

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Sob Kwi 26, 2014 8:19 am

HA! Nie dasz rady?! A ja udowodnię, że jednak dasz.
Chyba nigdzie nie było wspominane, że White był perfekcjonistą... Ach, jednak było.
I tym razem ta cecha charakteru nauczyciela również miała zdominować ego zachowanie. Bo perfekcjonista, który nie wierzy, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych (w granicach zdrowego rozsądku!), to momentami niemalże opętana.
A decyzja ucznia o wypowiedzeniu słów "nie umiem", "nie potrafię", czy "nie jestem w stanie" w obecności January'ego zawsze jest złą decyzją. Bo właśnie wtedy odczuwa on największą chęć na udowodnienie i sobie i temu niewierzącemu w siebie niedowiarkowi, że jednak może.
-Panie Vonnenngut, ja nie chcę pana zasmucać, ale te zadania to dopiero początek. A ponieważ widzę postępy po pierwszej lekcji będę eksploatował pana głowę do granic możliwości. Kto wie, może jest pan nieodkrytym matematycznym talentem?
Może nieco żartował, ale na pewno nie z tego, że ma zamiar gnębić tego chłopca zadaniami, dopóki nie będzie pewien, że tych o większym stopniu trudności po prostu nie będzie w stanie obliczyć. A do sprawdzenia tego potrzeba wielu zadań...
-Pański ojciec zapłacił mi zwyczajną stawkę za godzinę plus opłata za dojazd do ucznia. Proszę być spokojnym, ta "niewątpliwa przyjemność" nie zrujnuje pana finansowo.
Przy oświadczaniu, że za każdą godzinę nauki bierze tyle, że tylko na waciki starcza, odrzucenie przezeń "łapówki" od chłopca wydało się jeszcze głupsze. Ale cóż. Taki typ.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Kwi 26, 2014 10:13 am

Hotaro ciągle wpatrywał się w kartki jednak kątem oka obserwował cały pokój i okno, deszcz powoli ustawał, już tylko nieliczne krople uderzały o okno pokoju, chłopiec nie lubił okresu po deszczu kiedy wszędzie jest wilgotno, powietrze ciężkie a błoto na ulicach, wolał sam moment trwania ulewy kiedy nie było widać świata przez nią właśnie, wtedy wyglądało to jakby świat miał się kończyć właśnie przez deszcz, blondyn uwielbiał ten okres, ten okres niepokoju i przyjemne dreszcze.
-Gdzie ty widzisz postępy? eksploatować moją głowę? Talent matematyczny?
Powtórzył pytania po czym chwilę się zastanowił nad możliwymi odpowiedziami
-Do liczenia pieniędzy i owszem, ale liczby wyciągnięte z kosmosu? To trochę bezsensu
Mruknął cicho i dopiero po chwili spostrzegł się że powiedział do nauczyciela na "ty" jednak nie przejął się tym jakoś bardzo i zaczął czytać temat w podręczniku jeszcze raz, może tym razem zrozumie jednak na szczęście chłopak miał podzielną uwagę i mógł wysłuchać odpowiedzi na drugie, wcześniej zadane pytanie. "Zwykła stawka?" chłopiec zapytał sam siebie po czym odwrócił się do nauczyciela z uśmiechem
-Pensje poprzednich korepetytorów sięgały paru tysięcy na pełny okres douczania. Ile wynosi pana "zwyczajna" stawka?
Zapytał lekko akcentując słowo zwyczajna
-Widzi pan, ojciec jest bardzo majętny
Zachichotał cicho i ruchem głowy wskazał na obraz wiszący na ścianie
-To oryginał, nie kopia, nie rekonstrukcja

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Sob Kwi 26, 2014 10:48 am

Zamurowało go. Po prostu zamurowało. Jak on nienawidził, gdy dzieciaki mówiły do niego na ty. Bardziej drażniło go tylko, gdy na korytarzu przypadkiem wpadały mu do ucha strzępki rozmów o nim... i nie chodziło o same rozmowy, ale o przezwiska nadawane przez uczniów. O ile od starych przyjaciół jakoś znosił "Królewnę Śnieżkę" i inne tego typu, to "profesor Śnieżek" i temu podobne sprawiały, że robił się naprawdę wkurzony. Sam nie wiedział dlaczego tak go to irytowało, może doszukiwał się w tym braku szacunku... Faktem było jednak to, że nie lubił czegoś takiego. I jasno dawał to do zrozumienia.
-Może pan nie uwierzy, panie Vonnenngut, ale do nauczyciela zwykle powinno się mawiać na "pan" albo chociaż "panie profesorze". Może nie mam takiego stopnia naukowego, ale nie obrażę się o taką nazwę. Jednak mówienie do mnie na "ty" nieco mi nie odpowiada. Czy wyraziłem się jasno?
Mimo spokojnego tonu i dość przyjaznej miny na twarzy, matematyk nie pozostawiał wątpliwości, że przy następnym takim zachowaniu przestanie być miły.
-Liczenie pieniędzy wcale nie jest takie proste. Bez odpowiednich umiejętności matematycznych nie będzie pan nawet wiedział, jaką lokatę wybrać i ile zysku ona panu przyniesie. Zatem wróćmy do obliczeń.
Westchnął, dlaczego wszyscy twierdzili, że większości działów z programu nauczania uczą się bez powodu. Mają się nauczyć i tyle. Nie musi im się przydać w życiu, ale mają to umieć. I powinni się z tego cieszyć! A co!
-Sto dwadzieścia za godzinę nauki plus czterdzieści za dojazd.
Powiedział spokojnie. W sumie nie było mu wstyd, że nie zdzierał z ludzi pieniędzy... Za bardzo. Zwłaszcza, że jego uczniowie mogli też przychodzić na darmowe konsultacje.
Na wieść o bogatym ojcu jakoś się nie zdziwił.
-Nie wątpię. Jednak nie jestem zbyt wielkim fanem Muncha.
Cóż. Może ignorant, ale nie przemawiało to do niego. Zerknął na zegarek i westchnął.
-Resztę zrobimy następnym razem.
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Kwi 26, 2014 11:24 am

-Przepraszam
Mruknął cicho i spuścił głowę, po prostu mu się wymsknęło, chciał powiedzieć "gdzie pan widzi postępy" ale wyszło per ty.
-Ale skoro nie ma pan tytułu profesora to zwracanie się do pana per profesorze będzie kłamstwem czyż nie?
Zapytał już nie patrząc na kartki a na twarz mężczyzny. Chłopiec zaczął zastanawiać się czy tego typu zachowanie nie mają po prostu dowartościować nauczycieli którzy pracują za marne pieniądze. Na odpowiedzieć jak wysoko bądź nisko ceni się nauczyciel Hotaro tylko pokręcił nieznacznie głową
-Dość nisko się pan ceni
Mruknął cicho po czym spojrzał przez okno, deszcz już prawie całkiem ustał, z nieba leciała tylko drobna mżawka przez którą w powietrze wzbiła się delikatna mgła ograniczająca widoczność.
-Ja tam lubię Muncha
Powiedział z delikatnym uśmiechem po czym wziął wszystkie kartki z zadaniami i zebrał je w jeden plik, ułożył je tuż przed monitorem komputera, jakby chciał zacząć je jeszcze raz czytać przy pierwszej możliwej okazji
-Proszę na siebie uważać w drodze powrotnej, byłbym wdzięczny za informowanie kiedy będą sprawdziany bądź ich poprawy
Zachichotał cicho bo wiedział że jest to bardzo bezczelne zachowanie jednak nie widział w tym nic jakoś bardzo złego

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by January White on Sob Kwi 26, 2014 11:42 am

-Przyjęło się tak mówić do nauczycieli w szkołach ponadgimnazjalnych.
Wzruszył ramionami. Jemu też to przeszkadzało i uparcie mówił do swoich nauczycieli per "panie/pani magister", ale cóż. Tego, że przyjęło się tak mówić nie zmieni. Poza tym mimo zrobienia doktoratu z matematyki nie przymuszał uczniów, by mówili do niego "doktorze", więc w sumie sam tytuł był mu obojętny.
W sumie coś w tym dowartościowaniu może być. Sam pamiętał "profesorów", którzy magisterskich nie mogli ukończyć przez dekadę a potem wpadali w złość, gdy tylko jakiś uczeń zwrócił się do nich zdobytym tytułem.
Wredne ramole przeleciało mu przez myśl, gdy przypomniał sobie niektórych z nauczycieli, którzy uczyli go w liceum.
Na uwagę o zarobkach westchnął.
-To twoja interpretacja.
Nie chciało mu się tłumaczyć, zresztą miał dziwną pewność, że chłopak albo by to przekręcił, albo nie zrozumiał. Uśmiechnął się lekko i wstał, założył marynarkę i podniósł z podłogi aktówkę. Rozejrzał się czy na pewno nie zostawił swoich rzeczy, po czym skierował się do drzwi.
-Ach racja. Za tydzień zalicza pan funkcje liniową, panie Vonnenngut. Na zajęciach dodatkowych w środę o siódmej dwadzieścia. Do tego czasu zdążymy wszystko z tego działu przerobić.
Może było to wredne i okrutne, ale cóż. Każda praca przynosiła jakąś frajdę...
-Do zobaczenia jutro w szkole, a i miłego robienia zadań.
Uśmiechnął się na odchodnym, po czym wyszedł.


[z/t]
avatar
January White

Wiek : 33
Zawód : Nauczyciel matematyki.
Wygląd : Szatyn, teoretycznie uczesany, dość wysoki, wysportowany. Zwykle ubrany dość oficjalnie.
Stan : Siedzi i popija herbatkę. Fabularnie zafrasowany wyborem ciasta.


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t132-january-snow-white-krolewna

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sob Kwi 26, 2014 11:58 am

Westchnął cicho gdy nauczyciel krótko uciął mowę o zarobkach, chłopak czasem lubił rozmawiać ze starszymi o ich zarobkach i w duchu się z nich śmiać, czasem lubił czuć się jak burżuj, jednak nie było to raczej częste zachowanie u niego.
-Mówiąc siódma dwadzieścia ma pan na myśli dziesiąta trzydzieści?
Zapytał i cicho zachichotał, na prawdę nie wiedział jakim cudem miałby wstać o tak barbarzyńskiej porze i jeszcze iść do szkoły, przecież to nienormalne. Odprowadził nauczyciela do drzwi i zamknął je za nim. Spojrzał na kartki z zadaniami i doszedł do wniosku że nie jest wstanie ich zrobić przy tej pogodzie która go rozprasza.
-Zrobię jak wrócę
Mruknął sam do siebie żeby się upewnić że jednak to zrobi, jednak nie zapowiadało się na to. Chciał przejść się do swojego apartamentu bo zdał sobie sprawę że zostawił tam trochę ważnych rzeczy no i ciuchy, blondyn nie był wstanie przenieść wszystkich rzeczy naraz, teraz chciał iść po resztę. Ubrał się w ciemnobrązową bluzę z położonymi króliczymi uszami na kapturze, ciemne dżinsowe spodnie i jasną niebieską chustę naciągnął na usta. Do kieszeni na tak zwanej kangurce włożył dwa noże do ewentualnej obrony, naciągnął mocno na głowę kaptur, zgarbił się lekko i wyszedł zamykając za sobą drzwi na klucz.

z/t

Powrót do góry Go down

Re: Królestwo

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach