Klasa językowa nr 9

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Klasa językowa nr 9

Pisanie by seimei on Pon Sty 13, 2014 7:12 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Risto on Czw Lut 13, 2014 5:04 pm

Klasa językowa nie wyróżniała się zbytnio od innych klas. Tak samo jak w tamtych pomieszczeniach znajdowały się stoły i krzesła dla uczniów, biurko dla nauczyciela i komoda, w której stały potrzebne podręczniki. W tej klasie były to różnego rodzaju słowniki i książki pomocnicze. Była to klasa jak każda inna tyle, że w tej panowała atmosfera spokoju i radości. Nauczyciel potrafił prowadzić lekcje w taki sposób, że jego wychowankowie praktycznie się nie odzywali. Gdy jednak ktoś coś szeptał, jedno spojrzenie nauczyciela wprowadzało ponownie spokój w klasie. Uczniowie byli także traktowani przez nauczyciela poważnie, a i jego cierpliwości nie było końca. Tymże jednak razem przy niezapowiedzianej kartkówce uniósł głos. Miał dość ciągłego narzekania i grymaszenia uczniów. Ileż można marudzić na temat dwóch zdań do przetłumaczenia! Uderzył ręką o blat stołu, dał swoim wychowankom pięć minut i usiadł na swoim fotelu. A gdy ten czas upłynął zebrał kartki, żegnając się z każdym uczniem osobiście. Dopiero, gdy ostatni uczeń wyszedł z klasy, Risto mógł odetchnąć z ulgą. Poukładał kartkówki i schował je do torby. Zaczął także sprzątać rzeczy z biurka, przy każdych zajęciach wyciągał chyba z tonę słowników i podręczników. Teraz na szczęście zakończył swoje lekcje i mógł na spokojnie pochować wszystkie pomoce. A że Risto był niestety troszkę pedantyczny robił to w iście ślamazarnym tempie i do tego układał wszystko alfabetycznie. Te jego czynności były tak frapujące, że świata poza tym nie widział. Musiało się stać coś naprawdę zaskakującego, by wyrwać go z tej czynności.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Rey on Czw Lut 13, 2014 5:15 pm

Rey przyszedł do sali językowej nie dlatego , żeby uprzykrzyć życie nauczycielowi od tego też przedmiotu, ale żeby kogoś poszukać. Cóż. Niestety w swoim gabinecie się nie pojawiał I nie zamierzał przez pewien czas tam nawet wchodzić. Z dwóch powodów. Po pierwsze Dyrektorek dał mu wolne, ale nic nie mówił o pojawianiu się w szkole z innych powodów. A po drugie nie chciał przypadkiem zastać tam znowu Dyrektora gdyż pewnie tego spotkania by w ogóle nie zniósł. Poczekał aż wszyscy uczniowie powychodzą. Nie. To nie jest klasa Natsu. Nie mógł sprawdzić grafiku zajęć chłopaka, więc szedł po prostu w ciemno po klasach, ale nigdzie Go nie widział. Cóż . Przynajmniej znajdywała się w tej klasie jedyna osoba , którą znał. Risto. Wszedł do klasy, jakby wchodził do siebie. Płaszcz zostawił w szatni więc na sobie miał ciemną koszulę z krótkim rękawkiem, delikatnym krawatem w kolorze krwi I czarne jeansy. Jak zawsze wyglądał elegancko. Tym razem znowu nie śmierdział papierosami tylko wyraźną nutką wody kolońskiej, której ostatnio używał wręcz nałogowo. Włosy jak zawsze miał w artystycznym nieładzie spięte w luźny, wręcz rozwalający się kucyk z tyłu głowy.

- Dzień dobry Risto-sensei

Rzekł poważnym tonem głosu . W ustach miał lizaka, którego już niemalże zjadł. Zostawił sobie tego jedynego, bo resztę oddał do pobliskiego przedszkola.Musiał przyznać, że całkiem dobry był to lizak, który miał podobno witaminy, a smakował jak truskawka.

- Ciężki dzień ?

Zapytał podchodząc bliżej mężczyzny, ale usiadł na pierwszej ławce przed ławką samego nauczyciela , który zbierał się do wyjścia po zakończonych zajęciach.
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Cherī Kyandi on Czw Lut 13, 2014 5:29 pm

Ciężkie jest życie dyrektora. Ciągłe sprawy związane, ze szkołą wizytacje kuratoria i inne pierdoły, a do tego dochodziły jeszcze wizytacje na lekcjach. Jednak każdy, kto zna Cheriego zapewne nie uwierzyłby, w to, że on chodzi na wizytacje. Przecież to takie nudne. Siedzieć tyle czasu w klasie i patrzeć jak pracują nauczyciele. To nie był jego konik. Cheri kochał bowiem przychodzić na ostatnią chwilę i prawie od razu podbijać karty wizytacji. Tak było łatwiej dla wszystkich, a zwłaszcza dla niego. Przecież był wielce zajętym człowiekiem, który nie mógł sobie pozwolić na tak nudne zajęcie. Dlatego też, gdy tylko zegar wskazał koniec zajęć mężczyzna powolnym krokiem zaczął zmierzać w stronę klasy języków. Tak swoją drogą ta nazwa zawsze kojarzyła mu się jakoś tak bardzo zboczenie. Jednak nikt nie wie co kryje się w głowie tego dziwnego "lizakozercy."
Cheri przybył na miejsce parę minut po zakończeniu zajęć i bez najmniejszego zapowiedzenia po prostu wszedł do sali, w której spostrzegł dwójkę osób. Jedną z nich był tak bardzo przepracowany pielęgniarz, a drugą człowiek, do którego przybył.
-No proszę... Tak trudno jest, Ci się pożegnać ze szkołą Rey?
Spytał cichym chłodnym głosem jednocześnie poprawiając okulary na swym nosie, tak by nie spadły mu na podłogę. Przecież nie chciał znów kupować nowej pary. Chyba już szesnastej w tym roku. Mężczyzna podszedł do biurka i wyciągną z kieszeni kartkę pracy nauczyciela.
-Proszę, to wypełnić... Nie utrudniajmy sobie nawzajem życia. Pan napisze co chce, a ja to podbije... Tak będzie najlepiej dla wszystkich.
Cały Cheri. Mimo pracoholizmu nie potrafił czasem pozbyć się lenia, który kwitł w jego duszy już od dawna. A dziś miał apogeum, zresztą nie ukrywajmy był on rozdrażniony. Przecież jakiś kretyn zabrał wszystkie lizaki z gabinetu pielęgniarskiego, a to były jego lizaki! Właśnie ta drobna kwestia nie dawała mu spokoju. Tak samo ja remont, który planował zrobić. Jednak znając życie wszystkim nie spodoba się remont instalacji grzewczej w środku zimy... Jednak on nie przejmował się tym. Miał bowiem teraz inny cel, który to tkwił w ustach wrednego pielęgniarza, a który nie dawał mu spokojnie pracować. Mimo wszystko Cheri starał się zachowywać normalnie. Starał się nie zwracać uwagi na nikogo więcej niż nauczyciela języka. Przecież głównie dla niego tu jest...
-Dobiegły mnie słuchy, że chcesz prowadzić zajęcia dodatkowe. Masz już jakichś chętnych lub choćby plan?
Zwrócił się do Risto. Przecież jako dyrektor wiedział dużo, a kwestia dodatkowych zajęć była dla niego tak samo jak kwestia wyboru nowego płótna!

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Risto on Czw Lut 13, 2014 5:48 pm

Nie spodziewał się żadnego gościa, było w końcu po zajęciach i żaden uczeń bez wyraźnej potrzeby nie wszedłby do tego pomieszczenia. Klasa po zakończeniu zajęć wydawała się mu zawsze taka pusta, ale dzięki temu również i spokojna. Nie musiał się martwić żadnymi dodatkowymi problemami swoich uczniów. Mieli swój czas, on ma teraz swój. Dlatego też teraz był tak zajęty chowaniem rzeczy, iż nie zwrócił uwagi na to, że ktoś jednak odważył się odwiedzić go w jego skromnych progach. Odkładał ostatnią książkę, gdy usłyszał głos. Dopiero on wyrwał go z letargu. Zaskoczony spojrzał w stronę drzwi. Widok pielęgniarza jeszcze bardziej wprawił go w zaskoczenie. Nieczęsto miał gości  w swoim wieku lub starszych, zazwyczaj byli to uczniowie. Pielęgniarz nie miał powodu by go odwiedzać, a jednak z jakiegoś powodu przyszedł. Twarz Risto rozpromieniła się a usta rozsunęły w szerokim uśmiechu.
-Rey-sensei. Dzień dobry. Nie spodziewałem się Ciebie.
Lepiej przyznać szczerze, niż kłamać, że na przykład cieszy się  z jego wizyty. Bo coś musiało go tu sprowadzić, a on Risto się tego dowie. Prędzej czy później wyciągnie to z niego, siłą czy też nie.
-Uczniowie są coraz bardziej irytujący. Nawet zwykła kartkówka jest dla nich za trudna, a to były takie łatwe zdania.
Westchnął ociężale. Starał się zrobić naprawdę łatwe zadania, tłumaczył je chyba kilka razy. Do tego znali każde słowo a i tak musieli marudzić. Mężczyzna podszedł do biurka i dopiero wtedy dostrzegł drugą osobę, która sprawiła iż z jego twarzy szeroki uśmiech zniknął. Atmosfera, która jeszcze przed chwilą była swobodna nagle się zmieniła. Czuł się jak mucha w smole, albo w pajęczej sieci. Znalazł się w miejscu, w którym nie powinno go być. Kiwnął głową na powitanie i zaraz sięgnął po kartkę.
-Tak, tak… będzie o wiele prościej.
Na szybcika przeczytał co było na niej napisane i w miarę szczerze odpowiedział na wszystkie pytania. Taki sposób był dla niego łatwiejszy, dyrektor od samego początku wydawał mu się trochę straszny. A teraz jeszcze całą uwagę skupił właśnie na nim. Czuł się praktycznie nagi pod tym spojrzeniem. Wyciągnął rękę z kartką i starał się uśmiechnąć sympatycznie, niestety wyszedł mu lekki grymas. Uniósł wysoko brwi do góry nie bardzo rozumiejąc o co mu chodzi. O tym pomyśle wiedziało kilka osób, w tym pielęgniarz. Czy… czy on powiedział wszystko dyrektorowi.
-Na razie jestem w fazie planów. Mam dwa dni wolne, kiedy to uczniowie mogliby przychodzić na korepetycje z języków. Przychodziłbym do szkoły i zajmował klasę od języków. Na razie nie wiem ile by było chętnych osób, ale w najbliższym czasie postaram się dowiedzieć.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Rey on Czw Lut 13, 2014 5:54 pm

Rey zaraz spojrzał w stronę drzwi zerkając swoimi zimnymi I ciemnymi oczyma w stronę Dyrektora. W sumie nie spodziewał się jego wizyty tutaj, ale w pewnym sensie również się cieszył. Ich spotkania nigdy nie były nudne, a w razie czego, jakby ten znowu zaczął go molestować to przynajmniej Risto zaświadczy, że Cheri w jakiś podejrzany sposób się wobec niego zachowywał. Na jego pytanie uśmiechnął się tylko nie wyjmując lizaka z ust. Nie odpowiedział też na jego pytanie . Ten uśmiech mógł powiedzieć wiele, ale również zarazem I nic. Opierał się pośladkami o biurko w ogóle nie przejmując się z obecności dyrektora w takim miejscu. Zerknął przelotnie na Risto I po chwili Chrum! Lizak w ustach Reya został zmiażdżony na kawałeczki, a potem po prostu I dosłownie go zjadł. Został tylko patyczek , który po chwili wyrzucił do kosza nie zmieniając pozycji. Trafił bez większego problemu.

-Właśnie dlatego jestem pielęgniarzem, a nie nauczycielem.

Odpowiedział spokojnie nauczycielowi odnośnie jego stwierdzenia na temat kartkówki. Nigdy by nie miał na tyle cierpliwości, aby poprawić te wszystkie kartkówki. W swoim życiu miał burdel, a co dopiero jakby był nauczycielem.Przynajmniej jego mieszkanie, wyglądało już całkiem dobrze, co nie można powiedzieć o samym Reyu, który wydawał się na naprawdę zmęczonego I nie wyspanego. Nic dziwnego. Zastanawiał się kolejną noc na temat , który go ostatnio bardzo interesował, a o którym nie zamierzał się z nikim dzielić. Zerknął przelotnie na Dyrektora , ale zaraz wrócił spojrzeniem na nieco skrępowanego Risto, który najwyraźniej nie wiedział jak się zachować kiedy miał ich oboje w swojej klasie. Mnie oficjalne podejście do Reya I z drugiej strony trzeba zachować się jak należy w obecności Cheri'ego. To może być bez wątpienia nieco wkurzające. Jak zwykle nie mówił zbyt wiele. To było do niego podobne, aby wszystko zachowywać w sobie I nie dzielić się z tym, kiedy nie musiał.

avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Cherī Kyandi on Czw Lut 13, 2014 6:08 pm

Tłumaczenia. Jakoś nie lubił, gdy inni się tłumaczyli. Nie lubił, gdy ktokolwiek zaczynał zachowywać się przy nim inaczej. Czasem nawet zaczął się zastanawiać czy oby na pewno nie jest na coś chory skoro wielu ludzi patrzyło nań z przerażeniem. Jednak zapewne nie zdawał sobie sprawy z tego, jaki miał wzrok. Fakt za młodu przeszywał innych swoim spojrzeniem, z czasem zaś zaczął badać ludzi. Każdy bowiem wie, że zachowanie ludzkie jest najciekawsze. Można po nim wywnioskować stan umysłu, charakter, a nawet wahania emocjonalne. Jednak trzeba spełniać warunek. Trzeba umieć postrzegać świat, a droga, jaką Cheri przebył od narodzin aż do tego miejsca sprawiła, iż ta sztuka była dlań tak prosta.
-Rozumiem. Jeśli jednak będziesz posiadać pełną listę, to wszystko ma trafić na moje biurko. Lista uczniów, wymiar godzin, jak i rozpisany cały plan zajęć.
Zawsze był dokładny. Zawsze musiał mieć wszystko rozplanowane opisane, itp. Kto jak kto, lecz on nie potrafił żyć w nieładzie informacji. Musiał wiedzieć wszystko, o wszystkich. Taka mała fobia społeczna nic więcej. Bez słowa odebrał kartkę od niego, po czym schował ja do kieszeni. Zapewne potem ja przeczyta w zaciszu swojego gabinetu. Gdy do jego uszu dobiegł odgłos rozgryzanego lizaka jedynie się skrzywił. Przecież ten wredny człowiek sprofanował jego ulubiony przysmak. Jednak tym razem mu daruje. Tym razem również nie odzywał się do niego, a nie nawet nie raczył spojrzeć w jego stronę. Przecież nie po to tu przyszedł. Miał inne zajęcia na głowie, a pielęgniarz po prostu zaczął go wkurzać.”Cholerny ignorant.” Przeszło mu przez myśl, gdy spoglądał na Risto nadal nie spuszczając z niego wzroku, który zdawał się nadal rozbierać go wzrokiem. Cały Cheri. Rozbiera wzrokiem jednego delikwenta, a rozmyśla o drugim.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Risto on Czw Lut 13, 2014 7:01 pm

Risto naprawdę w tej chwili chciałby znaleźć się w innym miejscu. Najchętniej we własnym domu. W gabinecie, ze swoimi ukochanymi książkami. Ale został w szkole i musiał układać słowniki i podręczniki. Gdyby nie to teraz szedłby do domu. Ale teraz był w sytuacji bez wyjścia. Czuł jak atmosfera się zagęszcza, a on był tylko przypadkowym nauczycielem w przypadkowej klasie o złym czasie. W tej chwili był w tym samym czasie obserwowany przez jednego i drugiego osobnika. Tak jakby obiecał im coś i teraz musiał spełnić te obietnicę. Słysząc kolejne słowa Rey’a zwrócił się w jego stronę i nawet delikatnie uśmiechnął. Jakoś towarzystwo pielęgniarza sprawiało, że czuł się nieco pewniej.
-Umiem uczyć, raczej jestem w tym dobry. No i boję się widoku krwi.
Rzeczywiście nie nadawałby się na pielęgniarza, na dyrektora tym bardziej. Tyle obowiązków, to by go przerosło. A tutejszy dyrektor, który o dziwo go odwiedził, radził sobie świetnie. Pod jego uważnym spojrzeniem robił się coraz mniejszy i czuł się dosłownie nagi. Ale jakoś powściągnął swoje myśli, a twarz na szczęście nie zrobiła mu się czerwona. Dzięki Bogu! Ponownie zwrócił się w stronę Cheri, o ile mógłby tak go nazywać. Pokiwał głową, był dobrym słuchaczem i wszystko zapamiętuje co kto powie.
-Tak, postaram się jak najszybciej zebrać wszystkie informacje, zrobić całkowity plan nauki i spis uczniów, którzy będą chodzić na te zajęcia. Mam jednak nadzieję, że będzie ich troszkę i że te korepetycje nie będą startą czasu, ani moją, ani uczniów.
Myślał racjonalnie i możliwe, że próbował jakoś udobruchać tego mężczyznę. A słyszał, że dyrektor lubi mieć wszystko poukładane. Na całe szczęście Risto był pedantem, więc mimo wszystko dopiąłby wszystko na ostatni guziczek zanim oddałby te informacje do biura dyrektora. Sądził iż od razu przeczyta jego wypociny i jakoś skomentuje jego odpowiedzi, najwidoczniej mylił się. Naprawdę czuł się coraz dziwniej pod tym spojrzeniem. Z początku go nieco przerażało, później zastanawiał się dlaczego tak go lustrował, teraz jednak zaczynało go to trochę irytować.
-Przepraszam, czy mam coś na twarzy? A..albo jestem brudny?
Nie mógł się powstrzymać od tych pytań, przy czym z każdym słowem to przyłożył dłoń do twarzy, a później otrzepał białą koszulę i ciemne spodnie, sprawdzając przy okazji czy nie ma na nich jakiejś plamy.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Rey on Czw Lut 13, 2014 7:09 pm

Sam również ignorował Cheri'ego. Zupełnie tak jak tamta sytuacja z gabinetu w ogóle nie miała miejsca. Specjalnie rozgryzł w ustach lizaka , aby zrobić mu niejako na złość.Ostatnimi czasy miał taką zachciankę, aby w jakiś sposób całkowicie zniechęcić do siebie tego Dyrektorka, aby sytuacja z jego gabinetu w jakikolwiek sposób się nie powtórzyła. Nie zamierzał przechodzić przez to jeszcze raz I raz jeszcze zostać aż tak bardzo sprowokowanym I wyprowadzonym z równowagi. Spojrzał mimo wszystko na Dyrektora uśmiechając się pod nosem. Doskonale wiedział, jak ten spogląda na Risto. Zupełnie tak samo jak na niego w momencie kiedy znaleźli się sam na sam. Nawet żałował – tylko troszkę – że sytuacja nie powtórzy się. Przynajmniej byłoby choć troszkę zabawnie, a tak to wszystko działo się na podłożu bardzo oficjalnej rozmowy. Sam w ogóle po raz pierwszy słyszał cokolwiek na temat zajęć dodatkowych, które miały być prowadzone przez Risto. Widać obślizgłe ręce Dyrektora były dłuższe niż ktokolwiek mógłby sobie to wyobrazić.

-Nie powinieneś Risto-sensei po prostu skorzystać z dodatkowych dni wolnych I przełożyć je na bardziej przyjemniejsze rzeczy niż dokształcanie nieuków? Moim zdaniem sami powinni sobie radzić. Szczególnie, że zajęcia dodatkowe prawdopodobnie nie będą opłacane przez szkołę , prawda ? Cheri ?

Znowu to zrobił. Zwrócił się w stronę Dyrektora w tak sam bezczelny sposób jak zawsze. Wypowiadając przy okazji jego imię kompletnie się tym nie przejmując. Do Risto zawsze zwracał się używając słowa “sensei” , a tutaj? W ogóle nie szanował pozycji dyrektora jak I samego Dyrektora. To było do niego podobne. Zawsze uważał , że na szacunek trzeba sobie zapracować, a Cheri w ogóle w jego oczach stracił wszystko tamtego dnia kiedy byli sami. A z drugiej strony zastanawiał się co by było, gdyby tam został. Spojrzał jednak zaraz na Risto mając nadzieję, że ten jednak zrezygnuje z prowadzenia zajęć dodatkowych. Sam był pielęgniarzem I wiedział jak cenny czas jest ten , który spędza się w samotności. Można całkowicie się odprężyć I choć raz nie myśleć o obowiązkach. Jednakże status nauczyciela jakoś mu nie leżał. Choćby dlatego, że nie miał cierpliwości do papierkowej roboty.

-Na twarzy? Nie..Jesteś uroczy

Powiedział cicho Rey do Risto, spoglądając teraz w stronę okna, jakby wyglądał na nieco znudzonego. Dlaczego to powiedział? Choćby dlatego, aby podjąć pewną grę, którą zaczął w swoim gabinecie z Dyrektorem, który posądził go o jakieś stosunku z niejakim Natsu, jednym z uczniów. W sumie niewiele się pomylił, ale nigdy nie przyznał mu racji, a tutaj nagle powiedział coś podobnego do nauczyciela
avatar
Rey

Wiek : 31
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Cherī Kyandi on Czw Lut 13, 2014 7:18 pm

Zachowanie chłopaka było nad wyraz profesjonalne. A to było dla Cheriego czymś miłym. Przecież nie po to zatrudniał ludzi, by potem patrzeć jak całkowicie spieprzą. Jednak zatrudniając tego danego nauczyciela, zrobił coś dobrego. Poukładany, bez złych nałogów przynajmniej w szkole, nie to, co poniektórzy tu obecni. Mimo wszystko zdał sobie sprawę, że musi coś powiedzieć
-Mam nadzieje, że nie zawiedziesz mnie... Inaczej będziemy musieli się pożegnać..
Nie, Cheri wcale nie groził nikomu, ani nie wpływał na pracę, w szkole. On po prostu lojalnie uprzedzał fakty, a zarazem nie tolerował ludzi, którzy mają wiele potknięć. Mówiąc wiele miał na myśli choćby jedno...
Całkowicie olał słowa pielęgniarza. Przecież nie z nim rozmawiał. Poza tym ten ignorant nie potrafił docenić skarby, jakim były lizaki! Za to miał już wielką kreskę u dyrektora. Cheri mimo wszystko nie przejmował się ostatnio zaistniałą sytuacją. Tak samo, jak nie przejmował się niczym. Zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy prywatne. Inaczej kwestia wyglądała, jeśli chodziło o sprawy szkolnictwa. Tu bowiem był sumienny, a zarazem za bardzo się przejmował. Dyrektor nadal zdawał się skupiać uwagę na nauczycielu, który jego skromnym zdaniem był idiotą skoro chciał prowadzić te zajęcia. Zwłaszcza, ze jak słusznie zauważył Rey większość uczniów, to nieuki. Jednak skoro młodzieniec tak bardzo chciał poprawić swoje wyniki, to proszę bardzo! Niech robi co zechce. Nie była to bowiem sprawa Cheriego. Chyba że chodziłoby o całkowitą okupacje szkoły bądź jej zdemolowanie. Wtedy zapewne poruszyłby ziemie i niebo, by ukarać każdego winowajcę.
-A Ty znowu swoje, Jak nie posuwasz uczniów, to ostrzysz sobie zęby na niego. Brawo Rey... Nic tylko dać Ci order lub zwolnienie z pracy.
Musiał to powiedzieć. Przecież powoli irytowały go jego słowa i zachowanie. Tak bardzo, iż w najbliższym czasie będzie musiał znów uciąć sobie pogawędkę z tym mężczyzną.
Dopiero po chwili zwrócił się w stronę nauczyciela i dodał.
-Uważaj na niego. Słynie z posuwania wszystkiego co się rusza...

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Risto on Czw Lut 13, 2014 7:31 pm

Ta cała sytuacja coraz mniej podobała się nauczycielowi. Znalazł się bowiem na otwartym polu walki, a każdy z walczących chciał dogryźć drugiemu. Risto był w sytuacji bez wyjścia musiał dotrwać do końca potyczki nie denerwując żadnego z nich. Musiał wysłuchiwać co mają do powiedzenia i odpowiadać im w miarę szybko. Uniósł wysoko brwi, dla swoich uczniów byłby wstanie zrobić dosłownie wszystko.
-Czas wolny znajdę tak czy siak. A nie będę udzielał korepetycji, gdy za mało osób się zgłosi. Szczerze liczę na to, iż będzie chociaż garstka uczniów, którzy będą chcieli się dokształcać. Jeżeli się tacy nie znajdą z przykrością zrezygnuje z tego pomysłu.
Był całkiem szczęśliwy, gdy wpadł na ten pomysł. Myślał, że uczniowie z gorszymi ocenami będą uczęszczać na korepetycje by podnieść sobie oceny. Ale to od nich zależało czy korepetycje będą prowadzone czy też nie. Ponownie przyłożył dłonie do twarzy zaskoczony wypowiedzią pielęgniarza. Czy był uroczy, sam nie był tego pewien. Raczej stawiał na przyjemny dla oka, ale uroczy?
-Rey-sensei nie przesadzaj.
Kolejne słowa padły z ust dyrektora, na którego Risto przeniósł szybko wzrok. Dopiero teraz zdał sobie sprawę, że tu chodziło o sprawy osobiste, a nie jak sądził dotąd,że ze szkołą. Tym razem jego twarz zrobiła się cała czerwona. Że niby ten sympatyczny pielęgniarz podrywał ucznia, a teraz ma zamiar uwieść i jego. Nonsens. Pokręcił zamaszyście głową.
-Pan się myli, Rey-sensei nie jest taki... nie posuwa wszystkiego co się rusza!

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Cherī Kyandi on Czw Lut 13, 2014 8:18 pm

Rey zaśmiał się wyraźnie pod nosem. Nie spodziewał się, że jego sława wyprzedzi Go. Ale widać słowa Cheri'ego właśnie to potwierdzały.Nigdy nikogo nie skrzywdził nikogo, a od jakiegoś czasu żył w całkowitym celibacie. W sumie o tym celibacie, jak I osobie którą kiedyś kochał I stracił wiedziało tylko nieliczne grono osób , których mógł nazwać przyjacielami. Zerknął na Dyrektora tymi ciemnymi, niemal czarnymi oczyma. Leniwie poprawił kosmyk włosów tak, aby znalazł się za uchem ukazując ów uchu kilka kolczyków. Mimo wszystko nie zdawał się w ogóle krępować tymi słowami Dyrektora jakby to było dla niego czymś normalnym
-Szkoda. Nikogo nigdy nie posuwałem. A Ty Cheri widać tak, skoro znasz tak ordynarne słowo jak “posuwanie”.
Rzekł całkowicie poważnie. Widać nadal miał zamiar się zabawić w pewnym sensie prowokując Dyrektora do działania. Zupełnie tak jakby chciał sprawdzić na ile ma wobec niego cierpliwości, a przy okazji kiedy uda się mu Go sprowokować tak jak wtedy w gabinecie. Aż nie mógł się doczekać kiedy ten cokolwiek zrobi. Nie zamierzał jednak przesadzić. Zawsze może uciec. Póki ten nie nachodzi Go w domu posiada komfort ucieczki z miejsca w którym aktualnie się znajduje. Leniwie spojrzał na Risto, ale zaraz oderwał od niego spojrzenie krzyżując dłonie na torsie I wlepiając spojrzenie w okno zastanawiał się nad tym kiedy to “spotkanie” się skończy I Dyrektor bwyjdzie , gdyż miał nieodpartą chęć zapalenia, gdyż już leniwie zostawał wyprowadzony z równowagi, ale kompletnie nie było tego widać po nim.
(rey z.t czemu, to już w nieobecnościach, a ja odpisze jutro)

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Risto on Nie Mar 09, 2014 6:50 pm

Potyczka między mężczyznami robiła się coraz gorętsza, a atmosferę w klasie można by było ze spokojem pokroić nożem. Risto nieświadomie czekał na wybuch z dwóch stron. Jednakże taki nie nastąpił. Wypełnił wszystko co dyrektor od niego chciał i chyba to całe spotkanie mogło się skończyć. Zerknął na zegarek na ręce i wymamrotał coś, że się zaraz spóźni na autobus do domu. Grzecznie się pożegnał z dyrektorem i Rey-sensei i wyszedł. W duchu dziękując, że to już koniec.
[z/t]

Powrót do góry Go down

Re: Klasa językowa nr 9

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach