Dom rodziny Takimoto.

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Nie Cze 01, 2014 6:05 pm

-Chyba masz rację. To przyjemne mieć kogoś blisko, nie wazne jakiej jest płci. Zapewne też warto. Chciałbym mieć już zawsze kogoś takiego. Kiedyś miałem rodziców do których zawsze mogłem przyjść, przytulić się, poskarżyć kiedy źle się czułem albo wygadać kiedy było mi ciężko na sercu. Teraz nie mam nikogo i chociaż mam kolegów w klasie i mamę wieczorami to czuję się jakoś tak samotnie. –powiedział cicho. Usłyszał, że Shon wyjmuje ciastka
-Nie trzeba było. Wystarczyło powiedzieć, że już są gotowe, wyjąłbym je… Przełóż je do miseczki, zagrzeję nam ciepłe mleko do tych ciastek i pójdziemy do mojego pokoju, dobrze? –zapytał i zaczął przygotowywać ciepłe mleko. Wyjął mleko z lodówki, zwarzył w ręce oceniając, że jest około pół kartonika, więc akurat na dwa kubki, wyjął garnek i wlał mleko do niego. Postawił garnek na gazie a sam przygotował kubki. Zamilkł, jak gdyby wsłuchiwał się w grzejące się mleko i jakiś sposób potrafił ocenić czy już jest gorące czy jeszcze nie. Właściwie wyłączył mleko po chwili, zanim zaczęło się gotować, idealnie na czas. Ostrożnie przelał ze do kubków, trzymając kciuk na krawędzi kubka i sprawdzając ile mleka jest w kubku w ten sam sposób co gdy robił to zalewając herbatę. Trochę się rozpędził przy jednym z kubków i oparzył się w palec ale mleo nie było na tyle gorące by było to bardzo bolesne.
-Shon, weźmiesz kubki z mlekiem? Trzeba wejść po schodach, a ja mógłbym je rozlać…
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Nie Cze 01, 2014 9:57 pm

- Byłem przy piekarniku.
Odpowiedział mu ciepło. Sam wolał to zrobić. Zaczął zbierać ciasteczka do miski. Odpowiedź chłopaka przyniosła mu ulgę, choć nadal czuł się nieswojo. W końcu odstawił miskę i patrzył, jak chłopak nalewa mleka. Wolałby sam to zrobić i mieć pewność, że Akira przy tym nie ucierpi, ale nie odezwał się ani słowem - nawet, kiedy ten się oparzył. Wziął od niego kubki z mlekiem, w zamian wręczając mu miskę z ciasteczkami.
- Dorze. Ty bierz ciasteczka i chodźmy.
Odpowiedział mu cicho, ruszając razem z chłopakiem do jego pokoju. Na miejscu siadł na brzegu łóżka, kubki ostawiając po prostu na biurku.
- Pokażę ci, gdzie są. - uprzedził tym razem i złapał delikatnie jego dłoń. Przesunął nią po obu kubkach, żeby pokazać Akirze, gdzie je postawił. Żeby mógł wziąć swój i cokolwiek robiąc nie potrącić żadnego.
- Lubię być u ciebie. - odezwał się dopiero po chwili. Faktycznie lubił to miejsce, było całkiem przyjemne. Ale przede wszystkim dobrze mu się kojarzyło, bo tu Akira był trochę inny. Swobodniejszy, bardziej otwarty.
Niechętnie puścił jego dłoń. Wziął kubek w swoje.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sro Cze 04, 2014 3:43 pm

-Pamiętałeś by ostrzec. –zauważył z uśmiechem. –Dziękuję.
Dłoń Akiry prowadzona przez Shona dotknęła kolejno obu kubków. Chłopak pokiwał głową i postawił obok miskę z ciastkami. Jakoś odruchowo zrobił krok w kierunku okna. Akira miał w pokoju szeroki parapet wyłożony poduszkami. Leżała na nim książka. Miejsce wyglądało tak, jakby chłopak lubił tam siedzieć i rzeczywiście tak było. Okno wychodziło na południe i promienie słoneczne przyjemnie grzały twarz. Akira lubił słońce. Zrobił kolejne dwa kroki, podszedł do parapetu i ściągnął z niego nieduży kocyk. Otulił się nim, wziął w obie dłonie kubek i usiadł na łóżku. Upił łyk ciepłego mleka, które zostawiło biały ślad ponad jego górną wargą. W tej chwili, taki zawinięty kocykiem i z mlekiem pod nosem wyglądał nie jak szesnastolatek ale jak wyrośnięty sześciolatek. Chyba nie miał jednak świadomości tego, bo miał bardzo poważną minę i zamyślił się głęboko, przez co nie zwrócił uwagi na to, że się mlekiem upaćkał.
Przeraża mnie, że niektórzy uważają to za coś złego. Właściwie nie mam szans poznać żadnej dziewczyny. Chodzę do męskiej szkoły, nie wychodzę nigdzie więcej… nie chcę być już zawsze samotny to okropne uczucie… Gdybym znalazł sobie naprawdę bliskiego przyjaciela… może chłopaka… to byłoby coś. Tylko co jeśli mama należy do tych osób, które uważają to za coś złego? Nie mam nikogo poza nią, ie chcę jej zawieść. Już i tak jestem dla niej ciężarem.
-Shon, ja… Odkąd tato nie żyje mama cały czas pracuje i nie ma dla mnie czasu. Nie chce mieć dla mnie czasu, bo przypominam jej tatę. Podobno jestem do niego podobny. Koledzy w klasie mnie ignorują, wczesniej byłem nauczany indywidualnie więc nauczycielki poświęcały mi dużo uwagi, teraz jestem zupełnie sam. Czuję się okropnie samotny i wiem, że nie poznam żadnej dziewczyny, która mogłaby mnie polubić bo nie mam gdzie jej poznać. I… może mógłbym… poznać jakiegoś chłopaka, chociaż wątpię by ktoś chciał kiedyś ze mną być blisko, to jakoś mniej niemożliwe. Tylko strasznie się tego boję. Chciałbym mieć kogoś kto by mnie przytulał, spędzał ze mną czas, może wychodził na randki… albo po prostu się spotykał. Tylko co jeśli mama uzna że to coś złego? Nie chcę by było jej przykro. Poza tym… gdybym miał kiedyś kogoś takiego…
Akira zarumienił się, więc spuścił głowę by nieco to ukryć.
-…musiałbym się z nim całować, prawda? A ja chyba nie potrafię, nigdy tego nie robiłem… i nie wiem czy to w ogóle by mi się spodobało. –dokończył nieco kulawo.
-Shon, całowałes się kiedyś?
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Cze 04, 2014 7:55 pm

Siedział na łóżku, przyglądając się chłopakowi, kiedy mówił. Odstawił swój kubek. Pokręcił głową, nie chciał być źle zrozumiany i na pewno nie chciał nakierowywać jego myślenia na jakikolwiek tor.
- Nie ma sensu, żebyś był z chłopakiem tylko dla tego, że nie poznasz dziewczyny. Powinieneś być z kimś, kogo pokochasz.
Odpowiedział cierpliwie. Myśląc w taki sposób, chłopak sam siebie by okłamywał, zamiast próbować szukać prawdziwej miłości. I Shon byłby gotów mu w tym pomóc nawet. Mimo, że sam ciągle miał ochotę się do niego zbliżyć.
Nie chciał odpowiadać na jego słowa. Nie miał doświadczenia w relacjach z matką - jego własne były gorzej, niż kiepskie, a do tego przyznawać się nie zamierzał. Zamiast tego powoli się przysunął. Nie ostrzegał go tym razem, bo nie wiedział, co miałby powiedzieć. Złapał jego dłonie, żeby nie upuścił kubka i nie oparzył się gorącym mlekiem i pochylił nad nim.
Pocałował krótko jego usta. Delikatnie, nie natarczywie. Bał się, że chłopak go odepchnie dokładnie tak samo, jak wiele razy bał się, że obrazi się za jakąś wypowiedź. Akira go stresował, ale jednocześnie przyciągał. To chyba musiało iść w parze.
Do głowy Marksa wpadło, że chłopak mógłby chcieć przeżyć pierwszy pocałunek z kimś bardziej odpowiednim i w jednej chwili odsunął się. Spuścił wzrok, jakby za chwilę miało mu się oberwać, ale nie puszczał jego dłoni. Wolał mieć pewność, że chłopak nie oparzy się z jego winy.
- Przepraszam, to było głupie. Pomyślałem... z nikim nie będziesz musiał. Ale chociaż wiesz już, czy lubisz.
Dodał, jakby chciał się usprawiedliwić, choć nawet w jego własnych uszach brzmiało to co najmniej żałośnie.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Cze 06, 2014 6:57 pm

Akira był na tyle zszokowany, że nie odtrącił Shona. Czuł miękkie usta Shona na swoich ustach i choć pocałunek trwał ledwie chwilę, to Akira czuł się jakby czas się zatrzymał, on został sparaliżowany i chwila bliskości trwała wiecznie. Dopiero kiedy Shon się odsunął Akira otrząsnął się i podświadomie odsunął jakby chciał uciec. Teraz, już po fakcie. Na jego twarzy malowało się autentyczne przerażenie. Cały drżał, łącznie z dłońmi, które, gdyby Shon ich nie przytrzymywał, zapewne rozlałyby mleko.
-Shon, Ty mnie… dlaczego? Dlaczego? Ja przecież… -Akira wyglądał jakby zaraz miał się rozpłakać. Był zupełnie zdezorientowany i miał kompletny mętlik w głowie. Miał wrażenie, że Shon może usłyszeć łomotanie jego serca w klatce piersiowej
To było… to było miłe ale też takie dziwne i… boże, Shon mnie pocałował. Przeżyłem swój pierwszy pocałunek.. z Shonem. To miało być dla kogoś specjalnego, kto by mnie pokochał. To miało być dla tej jedynej… albo jedynego. A Shon.. Shon przecież nie chciałby być „tym jedynym”. Chciał mi tylko pokazać jak to jest, to wszystko.
Akirze zrobiło się jakoś tak smutno. Przygryzł mocno dolną wargę.
-Shon zabierz proszę ten kubek –szepnął drżącym z emocji głosem i poczekał aż kubek zniknie z jego drżących dłoni. Zacisnął je mocno na kocyku.
-Przepraszam, nie spodziewałem się i się trochę wystraszyłem. Shon nie musiałes mi tego pokazywać. Powinieneś całować tylko osobę, którą naprawdę bardzo lubisz, a ja… ale dziękuję. Masz rację, teraz przynajmniej wiem, że to dosyć… miłe uczucie. Choć nie wiem czy to nie dlatego, że Ty umiesz to robić, a ja zapewne nie. –dokończył nieco kulawo. Starał się zachowywać normalnie i nie dawać po sobie poznać co się dzieje, choć nadal był roztrzęsiony. Chciałby by za tym pocałunkiem stało coś więcej niż tylko pokazanie „jak to jest” ale nie liczył na to, że lubiany i popularny Shon mógłby cokolwiek do niego poczuć.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sob Cze 07, 2014 9:54 am

Znów poczuł się źle. Nie powiedział nic, widział wystraszoną i zszokowaną minę chłopaka, widział, jak jego ciało drży. Odstawił jego kubek i odsunął się od Akiry. Na drugi koniec łóżka. Wzrok wbił gdzieś w poduszkę, musiał pozbierać myśli. Miał ochotę uciec. Kiedy pielęgniarz go pocałował, to właśnie zrobił. Bo był zły, bo uznał, że to idiotyczne żarty. A teraz? Teraz sam właściwie nie wiedział, czemu to zrobił. Na pewno nie dla żartu, ale...
Przecież dopiero się poznali. A on już tak cholernie przywiązał się do Akiry. Milczał przez dłuższą chwilę i nie poruszał się. Możnaby pomyśleć, że w ogóle go nie było. Słyszał, jak jego własne serce tłucze w piersi i wytężał słuch w oczekiwaniu. Jakby czekał, aż Akira karze mu się wynosić.
- Lubię cię, Akira. Bardzo. I cokolwiek robię, boję się, że mnie przegonisz. Lubię mieć cię obok siebie i przytulać. I trzymać za rękę.
Odpowiedział mu. Starał się wyciągnąć z tej sytuacji więcej. Tyle, ile da radę, choć czuł, że to nienaturalne, że to zdecydowanie za szybko. Był jednak samotny - bardzo samotny i tym bardziej szybko się przywiązywał, kiedy w końcu mógł mieć kogoś bliskiego. A Akira w jakiś sposób dał mu na to nadzieję.
Nic więcej nie mówił. Nie chciał więcej tłumaczeń, choć miliard słów przychodziło mu do głowy, nic więcej nie powiedział. Wszystko wydawało mu się głupie, lub żałosne. Dalej wbijał wzrok gdzieś w poduszkę, w ścianę, w cokolwiek, żeby tylko nie patrzeć na Akirę.
Po chwili podniósł się powoli. Czuł, jak serce coraz mocniej mu bije. Chciał wyjść. Pewnie wystraszył Akirę, odstraszył od siebie. Czuł, że to najwłaściwsze, co mógłby zrobić. A jednak nie zrobił kroku w stronę drzwi. Miał nadzieję, idiotyczną i nikłą, ale jakże upierdliwą, że chłopak powie coś innego, niż wszystko, czego Shon się spodziewa.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Nie Cze 08, 2014 4:36 pm

Czuł jak ciężar ustępuje z łóżka i Shon chyba wstaje. Spuścił głowę jakby nie chciał na niego patrzeć.
-Nie to miałem na myśli mówiąc „lubisz”. Shon ja też Cię bardzo lubię i naprawdę lubię gdy jesteś blisko, ale jeśli chodzi o całowanie… całować powinno się osoby z którymi chce się być, które są „tymi jedynymi”... Osoby które się kocha. –powiedział cicho, końcu przekazując swoje myśli wprost.
-Shon i chociaż ja naprawdę Cię lubię i chciałbym kiedyś być „tym jedynym” dla kogoś tak wyjątkowego jak Ty, to wiem że teraz to nie ma racji bytu. Ty jesteś sympatycznym, lubianym i cieszącym się pełnią życia chłopakiem. Pełnoletnim już, zarabiającym, zaraz kończącym szkołę. Ja jestem kalekim szesnastolatkiem, który wiecznie potrzebuje opieki i nawet nie potrafi wrócić ze szkoły do domu. I chociaz Ty jesteś dla mnie jak książę z bajki, to ja wiem, że nie mam Ci właściwie nic do zaoferowania i mam świadomość tego, że nie masz najmniejszego powodu by mnie kiedyś pokochać. Tylko te gesty, pocałunki… dla mnie to wszystko ma ogromne znaczenie, dlatego proszę byś więcej tego nie robił, bo mógłbym stracić tę świadomość, wyobrażać sobie zbyt dużo, a później rzeczywistość będzie bolesna
. –powiedział ze spokojem i jakimś takim smutkiem. Otulił się szczelniej kocem, choć było mu gorąco. Kocyk dawał mu jednak jakieś takie… poczucie bezpieczeństwa, a Akira bardzo tego potrzebował w tej chwili, bo czuł się jakiś taki… niestabilny. Wsłuchiwał się w ciszę.
Czyżby wyszedł tak cicho? Teraz kiedy tak ciężko było się do tego wszystkiego przyznać?
-Shon? Jesteś tu jeszcze? –zapytał niepewnie i uniósł głowę wbijając wzrok w przestrzeń, gdzieś na wysokości torsu Shona, ale jakby za nim.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Nie Cze 08, 2014 6:55 pm

Słuchał chłopaka w milczeniu. Denerwowało go, że Akira nie zrozumiał, o czym on mówi. Cały był poddenerwowany strasznie krępującą, stresującą sytuacją. Której nie potrafił zrozumieć. Do której nie potrafił podejść tak... jak powinien. Jak podszedłby każdy inny.
Odezwał się dopiero, kiedy Akira spytał, czy jest jeszcze w pokoju. Nabrał odrobinę odwagi - bo i w pierwszej chwili miał ochotę po prostu wyjść po cichu. Zostawić tę rozmowę, była zbyt ciężka dla niego.
- Nie słuchasz mnie. Powiedziałem, że mógłbym... że chciałbym cię pokochać.
Odpowiedział dopiero po chwili. Mówił wprost. Zrozumiał, że Akira chciałby tego i to trochę podbudowało jego pewność siebie. Sam strasznie chciał. Bardzo, niesamowicie, cholernie. I widział szansę na to i nie chciał teraz wypuścić tej drobnej nadziei z rąk. Mówił jasno i wprost. Wiedział, że dla Akiry to może być przerażające, że tak duże słowa padają tak szybko, ale dla Shona to było naturalne.
- Nie pocałowałbym cię inaczej. Chcę mieć cię przy sobie. - dodał po chwili łagodnym, ciepłym tonem. Nie umiał się długo denerwować, nie na kogoś, na kim coraz bardziej i bardziej mu zależało.
Powoli i tylko na chwilę uniósł wzrok na twarz Akiry. Chciał podejść i chociaż go przytulić, żeby już się nie martwił i nie stresował. I, żeby samego siebie uspokoić. Stał tak jednak jedynie, jego wzrok uciekł na ciastka, które przed chwilą razem upiekli. To było dla niego bardzo cenne wspomnienie. Dużo czasu spędzili razem... tak przynajmniej mu się wydawało.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pon Cze 09, 2014 3:26 pm

-Shon.. –zaczął, ale nie dokończył od razu. Nie podobało mu się to, że nie czuł obecności rozmówcy, że Shon jest tak daleko. Wstał z łóżka, zostawiając na nim swój kocyk i zrobił dwa kroki w kierunku, z którego dochodził przed chwilą głos Marksa. Wyciągnął przed siebie rękę i zrobił kolejnych kilka drobnych kroków dopóki nie natrafił na jego tors. Akira nie cierpiał szukać kogoś lub czegoś wyciągniętymi rękoma, bo wydawało mu się że wygląda wtedy zbyt groteskowo i za bardzo ukazuje swoje kalectwo. W tej chwili nie miał jednak lepszego sposobu na to, by Shona znaleźć. Położył dłonie na jego ramionach i przesunął je w dół, by odnaleźć jego dłonie i wziąć go za ręce. Starał się „patrzeć mu w oczy”.
-Shon, teraz Ty mnie posłuchaj. Wiem, że jako osoba niepełnosprawna wzbudzam współczucie i pewien rodzaj litości. Wiem, że niektórzy lubią mi pomagać bo lepiej się wtedy czują, bo mają świadomość że zrobili coś dobrego albo dowartościowują się. Nie lubię przyjmować pomocy, ale wiem, że nie poradziłbym sobie sam w niektórych sytuacjach dlatego nie narzekam gdy ktoś chce mi pomóc. Poza tym brakuje mi czyjegoś towarzystwa, a to zawsze jakaś okazja. Dlatego lubię gdy mnie odprowadzasz ze szkoły, kiedy spędzasz ze mną czas, pomagasz mi i zastępujesz mi wzrok. O jedno jednak błagam i jednego nie mógłbym znieść – Shon nie próbuj się we mnie zakochać z litości. Nie chcę tego. Nie chcę takiego rodzaju współczucia. Jeśli jest we mnie cokolwiek co Ci się podoba, coś co sprawia że wydaję Ci się atrakcyjny i chciałbyś mieć mnie tylko dla siebie, możemy nadal się spotykać, trzymać za ręce, wychodzić na, nazwijmy to po imieniu, randki. Zobaczymy co z tego wyniknie. Jeśli mnie pokochasz a ja pokocham Ciebie… -zawiesił głos jakby jakoś nie chciało mu przejść przez gardło co dalej. Bycie w związku z kimś trochę go przerażało, dlatego nie chciał jeszcze o tym mówić.
-jeśli wyjdzie z tego coś poważniejszego, wtedy będziemy myśleć jak przenieść naszą znajomość na kolejny etap. Jeśli się w sobie nie zakochamy, zostaniemy przyjaciółmi. Proszę tylko byś mi obiecał że nigdy nie będziesz próbować na siłę się we mnie zakochać i nigdy nie będziesz udawać że mnie kochasz tylko dlatego, że jestem kaleką… i byś mnie więcej nie całował. To naprawdę przyjemne i podobało mi się, ale uczono mnie że pocałunki są wyrazem miłości… i nawet jeśli znowu jestem w błędzie i wcale tak nie jest, to chyba wolę byś mnie z tego błędu nie wyprowadzał. Chcę by pocałunki były wyrazem miłości. –powiedział zupełnie poważnie. Nadal wyczuwał napięcie u Shona, czuł przez jego dłonie, że ten się dopiero denerwował, że czuje się chyba niekomfortowo, może nadal jest zły. Zaczął gładzić kciukami wierzch jego dłoni, jakby ten drobny gest mógł go niego uspokoić. Przygryzł lekko dolną wargę w napięciu czekając na reakcję Shona. Dopóki Marks milczał Akira mógł odczytać z jego bliskości tylko tyle, że jest nieco spięty. To i tak więcej niż wiedziałby gdyby został na łóżku. Nie widział miny Shona, ale sporo jego emocji mógł poczuć po prostu dotykając go lub choćby trzymając za ręce.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Cze 11, 2014 4:21 pm

Skinął lekko głową i przez chwilę to było jedyna reakcja, jaką był w stanie z siebie wydobyć. Osobie obserwującej z boku ta rozmowa musiałaby wydawać się żałosna - obaj bez jakiegokolwiek doświadczenia związanego z kontaktami międzyludzkimi, obaj mający dość samotności i niepewni względem uczuć drugiej osoby. Obaj bojący się, że w jakiś sposób odrzucą drugiego, zniechęcą go do siebie.
Shon słysząc, że dostał szansę na zbliżenie się do chłopaka poczuł się szczęśliwy. Nie odpowiadał na jego lęki. Nie chciał mu tłumaczyć, nie chciał, żeby chłopak wiedział, jak jest na prawdę. Że z popularną, lubianą osobą Marks nie ma za wiele wspólnego, że właściwie jest gdzieś niewiele pod przeciętną, jeśli chodzi o szczebel drabiny społecznej. Że raczej stara się nie istnieć dla ludzi, którzy i tak go nie polubią.
Nie taką osobą chce być. Nie taki chce się wydawać.
- Dobrze. Przepraszam.
Tyle tylko wypowiedział na całą jego wypowiedź o pocałunkach. Shon nie przywiązywał do nich aż tak wielkiej wagi, chciał bliskości, chciał drugiej osoby - najlepiej, by ktoś był blisko w sposób emocjonalny, jednak bliskość fizyczna czasem musi wystarczyć. Każdy rodzaj bliskości go przyciąga, każdego chce jak najwięcej. Chce po prostu mieć kogoś przy sobie. Nie chciał jednak, by kontakt fizyczny zmalał w oczach Akiry. Tak powinno być. Takie gesty powinny być jedynie wyrazem bliskości emocjonalnej i Shon doskonale o tym wiedział.
Zacisnął lekko swoje dłonie na jego.
- Zjedzmy w końcu te ciastka, hm? - zaproponował. Nie odpowiadał na jego słowa dotyczące związku, nie chciał tego ustalać. Tyle, ile zostało powiedziane... ucieszyło go. Dla niego zapewne oznacza o wiele więcej, niż powinno. Ale niech rozwija się samo. Powoli.
- Odprowadzę cię na łóżko. - dodał, obejmując Akirę delikatnie i prowadząc go na miejsce. Sam siadł dość blisko. Wziął znów kubek w dłonie, powoli się uspokajając i jakoś... poczuł się lżej. Szczęśliwy. Miał obok kogoś bardzo bliskiego. Miał ochotę już teraz mocno go przytulić.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Cze 14, 2014 9:53 pm

Przez dłuższą chwilę czekał w napięciu na jakąkolwiek reakcję. Shon skinął głową, ale zapewne w tych emocjach nie skojarzył, że Akira nie mógł tego zobaczyć. Zaczął skubać zębami dolną wargę. Zawsze tak robił, kiedy czymś się denerwował, niecierpliwił się i czekał na coś ważnego skubał szybko i nerwowo dolną wargę. Kiedy się skupiał lub zastanawiał nad czymś przygryzał ją i również skubał, ale o wiele wolniej i spokojniej, zwykle nawet nie naruszając jej a ledwie powodując że jego usta robiły się bardziej czerwone. Teraz przestał maltretować swoją wargę dopiero kiedy Shon się odezwał. Pierwsze co Akira zarejestrował to nie podana przez niego informacja a zmiana w tonie jego głosu.
Uspokoił się. Już się nie denerwuje. –Aki uśmiechnął się promiennie. Właściwie rozmowa przed chwilą niczego nie wyjaśniła. Dawała im obu nadzieję na coś więcej ale niczego nie obiecywała. Komplikowała jeszcze bardziej ich relacje, stawiała na poziomie wyższym niż koledzy czy przyjaciele, ale niższym niż kochankowie. Wśród wszystkiego co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku minut najważniejsze dla Akiry było chyba jednak to, że Shon nie był aż tak spięty jak po pocałunku a przed rozmową. Naprawdę zależało mu na tym by Marks dobrze się czuł w jego towarzystwie, bez względu na to jakie relacje miały ich łączyć.
-Tak, możemy już zjeść ciastka. Nawet dobrze, że przestygły, to niezdrowo jeść takie jeszcze ciepłe.
Pozwolił się objąć i zaprowadzić na łóżko, choć bez problemu trafiłby sam. Był u siebie, znał ten pokój lepiej niż jakiekolwiek inne miejsce. Pamiętał gdzie odłożył miskę z ciastkami więc nie strąciłby jej. Ale z jakiegoś powodu nie chciał teraz pokazywać swojej niezależności. Kiedy Shon go objął Akira przysunął się blisko, niemal się do niego przytulając, a później zaprowadzony na łóżko usiadł na nim.
-Dziękuję. –powiedział krótko i wziął jedno ciastko by zaraz ugryźć kawałek.
-Shon podasz mi moje mleko? –zapytał kiedy już zjadł słodki czekoladowo-migdałowy wypiek. Wyciągnął dłonie w stronę Shona, odebrał kubek i wziął łyk mleka.
-Co będzie w wakacje? Zostajesz w mieście, czy wracasz do rodziców? Możesz w ogóle przerwać pracę i wrócić?
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Nie Cze 15, 2014 7:43 am

Podał chłopakowi mleko ostrożnie, puszczając dopiero, kiedy był pewien, że Akira trzyma mocno kubek. Pogładził przy tym delikatnie jego dłoń. Był bardzo czuły, chciał otoczyć go opieką, sprawić, żeby czuł się przy nim jak najlepiej. Z czasem zdarza mu sie przesadzać, robić zbyt wiele, nieświadomie naprzykrzać się ze swoją bliskością i opieką.Teraz jednak za wcześnie, by to dostrzec i, by faktycznie zaczął zachowywać się w ten sposób. Powoli, z każdą chwilą bardziej i zdecydowanie szybciej, niż powinien, przywiązywał się do chłopaka, wchodząc na kolejne szczeble, na których człowiek posuwa się coraz dalej w relacji - nie tylko pod względem seksualnym, z tym wiedział, że będzie musiał jeszcze długo zaczekać. Chodzi tu bardziej o uznanie innej osoby za swoją, o otaczanie jej swoją osobą.
Wzrok powoli przeniósł na zrobione przez nich wspólnie ciastka. Także wziął jedno - i musiał przyznać, że smakowały lepiej, niż te ze sklepu. Nie często miewał styczność z domowymi wypiekami, tym bardziej te wydawały mu się o niebo lepsze.
- Chciałbym zostać. Będę musiał zapytać opiekuna akademików, czy można nadal wynajmować pokój w trakcie wakacji. Jeśli nie, będę szukał dla siebie pokoju na ten czas gdzieś indziej. Myślę, że szef pozwoliłby mi na taką przerwę, zapewne wie, na co się pisze zatrudniając uczniów, jednak wolałbym dalej pracować i raz na jakiś czas wpadać do domu w chwilach, kiedy nie miałbym pracy.
Odpowiedział mu łagodnie, choć doskonale wiedział, że nie ma najmniejszej nawet opcji na to, by wrócił do domu. Matka zapewne wpuściłaby go do środka, jednak postarałaby się o to, by albo dostosował się do jej wymagań, albo zmieniła jego pobyt w domu w piekło swoim wiecznym żalem i niezadowoleniem. Nie zamierzał próbować. Dostateczną informacją dotyczącą ich relacji był dla niego fakt, że nadal nie odbiera telefonów, kiedy nie jest to konieczne. Wiadomym było jednak, że nie opowie o tym Akirze, a całkowity brak powrotów do domu wyglądałby dziwnie. Będzie musiał w wakacje wybrać dni, kiedy po prostu nie spotka się z nim, wyjaśniając to właśnie powrotami.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Wto Cze 17, 2014 5:44 pm

Akira wziął kubek w obie dłonie i napił się mleka. Skrzywił się czując kożuch, ale nic nie powiedział. Popił go tylko większą ilością mleka i sięgnął po kolejne ciastko by zagłuszyć jego smak. Nadal miał mętlik w głowie. Miał świadomość że z Shonem zaczynają łączyć go naprawdę dziwne relacje, z którymi nie do końca potrafił sobie poradzić. Poza tym zaczynał chyba się do niego przywiązywać, co nie było dobre. Akira całe życie dbał o to, by do nikogo się nie przywiązać zanadto bo ludzi zbyt szybko odchodzili. Nigdy nie miał nikogo bliskiego, zwykle były to krótkie znajomości. Nawet nauczycielki się zmieniały co rok, więc poza rodzicami właściwie nie miał nigdy nikogo, do kogo mógłby się przywiązać. Rodzice z resztą też odeszli. Ojciec zginął, matka jest blisko tylko z obowiązku. W tej chwili Aki potrafiłby sobie poradzić gdyby Shon nagle wyszedł i nigdy nie wrócił. Byłoby mu smutno, być może przez chwilę by tęsknił, ale poradziłby sobie z tym. Martwił się o to, co będzie za jakiś czas. Poza tym gdzieś w podświadomości miał informację, że jeśli rzeczywiście Shon zapragnie zostać i jeśli… zakochają się w sobie to trzymanie się za ręce nie wystarczy. Shon będzie chciał pocałunków, a Akira nie wiedział czy będzie potrafił je odwzajemniać. Poza tym możliwe, że kiedyś, w dalekiej przyszłości, może za parę lat… przecież pary uprawiają seks, prawda? A Akira nadal nie wiedział jak to się robi w przypadku dwóch mężczyzn. Na biologii go o tym nie uczyli, z tego opowiadania z Internetu nic nie rozumiał i nie wiedział jak to w ogóle jest możliwe… i nie chciał chyba wiedzieć. To było zbyt wstydliwe.
Aki zarumienił się nieco na samą myśl o tym wszystkim. Przygryzł wargę i przez chwilę wyglądał jakby wpatrywał się uparcie w okruszek ciastka w swoim mleku. Starał się wyglądać naturalnie by Shon nie domyślił się, że Akira pomyślał o czymś nieprzyzwoitym.
-Cieszę się, że zostaniesz w mieście… To znaczy, przykro mi, że nie będziesz mógł spędzić wakacji z rodziną, ale będziesz mógł zarobić trochę pieniędzy i może znajdziesz wolne popołudnie żeby się ze mną spotkać… a może znajdę kogoś kto pójdzie ze mną do tej kawiarni i odwiedzę Cię w pracy? Chciałbyś? Mógłbyś mi polecić jakieś dobre ciastko… Wiesz, gdyby akademik był zamknięty, mogę zapytać mamę czy nie mógłbyś zamieszkać przez wakacje u nas. Właściwie mam dwa pokoje, ten i jeszcze pokój z biurkiem do nauki. Możnaby tam wstawić rozkładane łóżko, mama na pewno by się zgodziła… Oczywiście gdybyś chciał.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Cze 18, 2014 2:27 pm

Shon za to miałby spory problem z tym, żeby poradzić sobie w wypadku, gdyby Akira nagle postanowił zniknąć z jego życia. Problem, z którym na pewno poradziłby sobie z czasem, jednak na początku byłoby to zdecydowanie ciężkie. Najpewniej nie naprzykrzałby mu się, na szczęście dla Akiry, ta znajomość nie posunęła się nawet w oczach Shona aż tak daleko, jednak czułby się odrzucony i jeszcze bardziej samotny w jeszcze mocniej znienawidzonych czterech ścianach. Możliwe, że próbowałby szukać pomocy u Natsukiego, dopóki i ten nie miałby dosyć przychodzącego co chwila chłopaka. Możliwe, że spróbowałby pójść do pielęgniarza, korzystałby ze swoich nędznych znajomości, żeby tylko nie być sam.
Taki sposób nigdy jednak nie działa długo, ludzie nie lubią natrętów, tym bardziej, jeśli nie są zbyt blisko z daną osobą. Wolą zamknąć się w swoim spokojnym życiu, bardzo więc możliwe, że Shon dość szybko wróciłby do tłumienia złości i żalu w sobie, we własnym pokoju. Pewnie próbowałby zrozumieć, co dokładniej się stało, to jednak było dla niego niemal nierealne. Możliwe, że próbowałby się zająć książką, lub filmem, jednak na niczym nie mógłby się skupić. Czułby się, jak odrzucony dzieciak i obsesyjnie myślałby, jak naprawić sytuację.
Teraz jednak nie ma sensu nad tym myśleć, skoro żaden z nich nie ma ochoty odejść i zostawić drugiego. Marks przyglądał się koledze i popijał spokojnie swoje mleko.
- Pewnie, że bym chciał. Jeśli to nie problem... byłoby świetnie.
Przyznał z wyraźnym entuzjazmem. Przyjemnie byłoby mieszkać z kimś. Mieć chłopaka bliżej, móc w każdej chwili odezwać się do niego. Nie byłby, jak "sąsiedzi" w akademiku, do których nie wchodzi się ot tak, po nic - a przynajmniej Shon tego nie robi. Do Akiry mógłby wejść chociażby po to, żeby być obok niego, nawet w kompletnej ciszy.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Czw Cze 19, 2014 4:53 pm

-Nie wydaje mi się by to mógł być jakikolwiek problem. Mama i tak większość czasu spędza poza domem, a do mnie, na górę prawie w ogóle nie wchodzi. Nie przeszkadzałbyś jej. Zwłaszcza w takie tygodnie jak ten teraz. Mama ma w szpitalu nocną zmianę i wraca do domu koło ósmej. O ósmej to my mamy już początek pierwszej lekcji, więc rano się nie widujemy. Od Piętnastej pracuje w szkole rodzenia, więc zwykle kiedy wracam ze szkoły już jej nie ma. W tym tygodniu nie widzimy się więc wcale. Wiem, że wraca do domu stąd, że w lodówce czekają na mnie obiady a na skrzynce nagrana wiadomość co jest na obiad i jak to odgrzać, a ona wie, że wracam do domu, bo przygotowane obiady znikają…. Z resztą normalnie tez mało się widujemy bo kiedy wraca ja zwykle już śpię a rano oboje mamy mało czasu, więc chociaż jemy śniadanie razem to jakoś tak w pośpiechu… Z resztą nieistotne. Brzmię jakbym się użalał nad sobą. Wcale nie, już przywykłem do tego. Mama ciężko pracuje, żeby utrzymać dom, żebyśmy nie musieli się przeprowadzać, więc naprawdę jestem jej za to wdzięczny.
Właściwie w tej kwestii Akira oszukiwał sam siebie. Fakt, kiedy żył jego ojciec oboje rodzice pracowali i nie było żadnych problemów finansowych, nawet przy opłacaniu jego prywatnego nauczania. Od śmierci ojca fundusze rodzinne się pogorszyły, ale Akira zaczął chodzić do publicznej szkoły, poza tym dostawał rentę po ojcu, skończyły się rodzinne wyjazdy na wakacje, niedzielne wyjścia do restauracji i na koncerty. Przy tak oszczędnym trybie życia pensja położnej wystarczyłaby na opłacenie rachunków i utrzymanie ich dwoje, zwłaszcza, ze dom był ich własnością i nie musieli płacić czynszu. Aki jednak nie chciał dopuścić do siebie informacji, że matka zupełnie go odrzuciła i z jakiegoś powodu nie chce już z nim spędzać czasu. Nawet kiedy w święta zamykała się w swojej sypialni i spała albo oglądała seriale na dvd, tłumaczył to sobie tym, że po prostu jest zmęczona. Choć Akira zwykle wolał bolesną prawdę od kłamstw, w tej jednej kwestii sam siebie okłamywał i nie dopuszczał prawdy do siebie.
Skończył ciastko, dopił mleko i odstawił kubek na szafkę nocną, po czym położył się na łóżku „wpatrując” w sufit”
-Shon, jak czujesz się w moim pokoju? Wiem, że dla Ciebie jednym z najważniejszym zmysłem jest wzrok, a ja urządzałem go zupełnie się tym nie kierując, więc może niektóre rzeczy Cię dekoncentrują albo Ci przeszkadzają… Jest tu coś, co zmieniłbyś by czuć się tu lepiej?
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Czw Cze 19, 2014 7:11 pm

- Pracuje, aby utrzymać dom, ale ty czujesz się samotny. Nie dziwne, że ci przykro, to nic złego. Sam tęsknię za rodzicami, choć w każdej chwili mogę przecież do nich pojechać. No, nie koniecznie absolutnie w każdej, ale nie jest to wielki problem.
Odpowiedział kolejnym kłamstwem, które ułatwiało mu życie. Lubił czuć się normalnie. Przeciętnie. Jak każdy inny dookoła. Bo każdy inny dookoła zazwyczaj jest najzwyklejszy w świecie - więc taki, jaki Marks chciałby być.
- Na pewno jesteś dla niej bardzo ważny. - dodał ciepłym głosem, choć tego, co powiedział Akira wystarczyło, by nie polubił jego matki. Ciężko mu było uwierzyć, by musiała aż tak bardzo tyrać, a gdyby faktycznie tak było, był niemal pewien, że Akira wolałby przeprowadzkę do mniejszego domu, czy nawet mieszkania i przyzwyczajanie się do nowego miejsca od utraty kontaktu z rodzicielką. Nie chciał jednak zadawać młodszemu koledze trudnych pytań - sam bardzo ich nie lubił. Nie znosi, kiedy ktoś wchodzi z buciorami w jego świadomość i każe mu spojrzeć prawdzie w oczy podczas, gdy on tak skrzętnie ukrywa ją przed samym sobą.
Słysząc zadane mu pytanie ucieszył się na zmianę tematu na przyjemniejszy. Rozejrzał dookoła. Pokój był nieprzyjemny pod względem kolorystycznym, było tu wiele rzeczy, które przy gorszym samopoczuciu na pewno będą dręczyły go nerwicami - o ile spełnią się jego nadzieje i będzie przychodził tu dostatecznie często. Mimo to jednak... czuł się tu dobrze. Przede wszystkim zapewne, że pomieszczenie dobrze mu się kojarzyło.
- Dobrze. Jest przyjemny. Gdybym zaczął go zmieniać, przestałby mi tak do ciebie pasować. - odpowiedział w końcu. Spojrzał na twarz chłopaka leżącego na łóżku. Pokój pasował do niego. Był może niedoskonały, miał swoje kolorystyczne niedociągnięcia, ale prócz tego był bardzo przytulny. Urządzany odrobinę bezradnie, a jednocześnie z dużą uwagą przykładaną do rzeczy, których osoby widzące na co dzień nie dostrzegały. Jakby Akira patrzył, tylko w kompletnie inny sposób.
Także odłożył swój kubek i położył się obok chłopaka. Chciał być blisko niego i miał nadzieję, że go nie wystraszy. Nie dotykał go, choć własną dłoń położył blisko jego.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Cze 20, 2014 8:00 am

-Wiem, że wiele rzeczy tu do siebie nie pasuje, ale kiedy trzy lata temu gruntownie remontowaliśmy mój pokój tato uparł się, że sam mam zająć się jego wystrojem bo skoro to mój pokój to ja mam najlepiej się w nim czuć. Podobno najgorsze są te poduszki i pościel. Nie pamiętam już jakie mają kolory ale podobno strasznie do siebie nie pasują.
Akira poczuł, że Shon położył się obok, bo łóżko ugięło się w charakterystyczny sposób. Obrócił się na bok, by leżeć przodem do kolegi. Starał się spojrzeć w miejsce gdzie powinna być jego twarz.
-Wiesz, może kiedyś pokażę Ci jak ja widzę świat. Gdybyś chciał… Szkoda tylko że Ty nie możesz pokazać mi jak Ty go widzisz. Chociaż wiesz, jest kilka rzeczy, których nie potrafię doświadczyć w żaden sposób, takich, których nie sposób dotknąć albo poczuć. Można je tylko zobaczyć i każdy mi je opisuje zupełnie inaczej… Na przykład niebo. Jak według Ciebie wygląda niebo, Shon? –zapytał wyciągając rękę w górę, jakby zapomniał, że ma nad głową nie niebo, a surowy, biały sufit.
Nadal nie potrafię sobie wyobrazić ani nieba, ani ognia ani tęczy czy sztucznych ogni i choć tyle osób już mi je opisywało i zapewne opis Shona też niewiele pomoże, jestem ciekaw co może mi o nich powiedzieć.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pią Cze 20, 2014 8:32 am

- Dobrze zrobił.
Przyznał. Jasne, niektóre rzeczy były całkowicie niedopasowane, ale mimo wszystko pokój wydawał się przytulny. Na razie Shon był w stanie ignorować natrętne kolory, z czasem pewnie część z nich stanie się obiektem jego małych obsesji. Nie chciał jednak, by Akira zmieniał cokolwiek - za bardzo mu tu wszystko do niego pasowało.
- Niebo? - zastanowił się. Jak opisać coś osobie, która nigdy niczego nie widziała? Opisać kolor? - Jest przede wszystkim odległe. Kiedy się w nie patrzy, można odnieść wrażenie że nie ma końca. Zmienia kolory. Znaczy zawsze jest jeden, błękitny, ale bywa chłodny i bardzo jasny, a czasem jakby przełamany innym kolorem.
Mówił, co przyszło mu do głowy, choć i tak nie był w stanie opisać takich rzeczy, jak kolor, a jego myślenie było odrobinę ograniczone do określeń w stylu "niebo jest wielkie i błękitne", bo i nigdy wcześniej nie zastanawiał się nad takimi rzeczami. Nie przyglądał się zachodom, raczej nie podziwiał chmur, czy detali, które czasem można na nim dostrzec, jak chociażby samolot, tęcza, czy cokolwiek.
Mimo to bardzo się starał. Nadal był odrobinę spięty i zapewne wiele czasu minie, nim nauczy się czuć spokojnie przy Akirze. Odwrócił wzrok na ścianę.
- W jaki sposób chciałbyś mi to pokazać?
Spytał. Ciekawiło go to. Zawiążę mu oczy i będzie prowadził? Czy po prostu opisze? Wiedział, że i tak uczucie byłoby dość dalekie, ale chciał choć minimalnie poznać świat kolegi.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pon Cze 23, 2014 8:17 am

-Czasami wydaje mi się, że niebo jest równie mistyczne co Bóg albo te wszystkie nadprzyrodzone istoty o których pisze się w bajkach. Wszyscy mówią mi, że mogę je zobaczyć, ale nikt nie może go dotknąć, zbliżyć się do niego, usłyszeć, poczuć... deszcze jest dla mnie bardziej realny i słońce. Ale samo niebo mogłoby w ogóle nie istnieć. Z mojej perspektywy to tylko kwestia wiary w słowa wszystkich tych, którzy je widzieli. Z resztą... właściwie nie wiem po co Ci to mówię, to bez sensu. Przepraszam.
Aki przesunął dłoń po pościeli, a gdy odnalazł niedużą poduszkę przyciągnął ją sobie pod głowę. Nadal leżał na boku próbując patrzeć na Shona. Przygryzł wargę zastanawiając się nad czymś.
Nie patrzy na mnie, Zupełnie inaczej niż wszyscy. W ogóle nie patrzy. Nie jest ciekaw, a może w ogóle mu się nie podobam? Może obrzydzają go moje martwe oczy i nie chce mnie po prostu widzieć? Z resztą to dobrze. nie lubię gdy ludzie się gapią. Tylko Shon...
Akirze z jakiegoś powodu zrobiło się przykro. To zaskakujące, ale wyjątkowo zależało mu na tym, by zwracać na siebie uwagę tej jednej osoby. Zwykle nie cierpiał być w centrum zainteresowania, ale teraz całym sobą niemal błagał o odrobinę uwagi. Sam nie miał pojęcia skąd u niego nagle takie pragnienia, ale chciał by Shon go widział, słyszał, myślał o nim. Może dlatego nagle tak bardzo się rozgadywał i tyle mówił. Wziął dość głęboki oddech, by zebrać siły na lekki ton i uśmiech.
-Potrzebuję trochę czasu by Ci to pokazać. Muszę znaleźć coś... Najlepiej parę rzeczy takich, których nigdy nie widziałeś. Pokazać coś, czego nie doświadczyłeś i dopilnowac byś nie mógł tego zobaczyć oczyma. Tak byś musiał przez dłuższy czas dowiadywać sie o tym tylko innymi zmysłami, wyrobić sobie opinię o tym, nie wiedząc jak wygląda i przestac być ciekawym i zignorować ewentualny wygląd... Tylko znalezienie czegoś takiego może byc nieco wymagające... no i muszę przekonac Cię byś nie próbował podglądać.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pon Cze 23, 2014 5:39 pm

Uśmiechnął się pod nosem. Nie dziwił się podobnym skojarzeniom chłopaka. Jedyne, co faktycznie wiedział o niebie to fakt, że znajduje się ono wysoko nad jego głową. W końcu coś tam musi być, prawda? I to właśnie niejasne "coś" nazywa się niebo. Jest niebieskie, cokolwiek to znaczy. Powoli przesunął dłoń i położył ją na jego dłoni, unosząc się na łokciu drugiej ręki. Nie patrzył na niego, ale bardzo cieszył się jego towarzystwem. Powoli robiło się późno i wiedział, że niebawem będzie musiał wracać, ale chciał tę chwilę odkładać najdłużej, jak tylko da radę.
- Nie masz za co przepraszać. Tak to postrzegasz i tyle. Czemu masz wierzyć w istnienie czegoś, czego nie doświadczasz w żaden sposób?
Wzruszył ramionami. Wydawało mu się to całkowicie logiczne. Jak z kolorami. Czemu chłopak miałby w nie wierzyć? Ciekawe, czy w ogóle jakkolwiek je sobie wyobraża. Nie dopytywał jednak o takie rzeczy.
- Poczekam. Mamy dużo czasu, prawda? Nie spiesz się. Ale bardzo chętnie spróbuję. - już doskonale wiedział, że zapewne poczuje się po prostu zagubiony i bezsilny. Z tym kojarzyła mu się niemoc zrobienia czegoś, wykonania założonej czynności, jak chociażby rozpoznanie danego przedmiotu. To, co on poczuje będzie jednak w pewnym stopniu inne, bo i najzwyczajniej w świecie ich sposoby poznawania na co dzień się różnią i Akira jest do swojego przyzwyczajony. Mimo to chciał spróbować.
- Może masz ochotę odwiedzić mnie w pracy w ten łikend? Nie będę mógł poświęcić ci za wiele czasu, ale sobotę i niedzielę mam pracować, a chciałbym się z tobą zobaczyć. - odezwał się po chwili, bo i myśli o łikendzie już powoli krążyły mu po głowie.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Cze 28, 2014 4:58 pm

Akira najpierw pozwolił wziąć się za rękę, ale później nagle puścił dłoń Shona by zakryć obiema dłońmi usta, ziewając. Był zmęczony. Chyba robiło się już nieco późno.
-Przepraszam. –powiedział cicho, jakby nieco zawstydzony i ponownie odnalazł dłoń Shona i splótł ich palce ze sobą.
-Robi się już późno, prawda? Shon, ale nie musisz chyba jeszcze iść? Zostań jeszcze trochę, proszę.
Akira nie cierpiał wieczorów. W ciągu dnia zawsze znalazł sobie jakieś zajęcie, skupił się na czymś i jakoś sobie radził. Wieczory były najgorsze kiedy kąpał się, kładł do łóżka i leżał samotnie w przeraźliwie pustym domu. Czas dłużył się wtedy niemiłosiernie cisza była wręcz bolesna. Dom Akiry położony był w spokojnej okolicy, zwykle nie docierały tu nocą żadne dźwięki zewnątrz. Aki leżał w łóżku i męczył się. Odcięty od jakichkolwiek bodźców. Czasami nie mógł zasnąć i czul się jak sparaliżowany i zawieszony w jakiejś ciemnej, mrocznej otchłani. Myśli te tym bardziej utrudniały mu zaśnięcie, a nawet jeśli sen nadchodził to często przywoływały koszmary. Akira oczywiście nie miałby odwagi poprosić Shona by został z nim do chwili aż zaśnie i dopiero później wyszedł. Chciał jednak przeciągnąć czas do kąpieli i do łóżka możliwie najdłużej.
A jeśli Shon musi wrócić na określoną godzinę do akademika?
-Przepraszam. Jeśli możesz mieć problemy przez zbyt późne powroty, nie przejmuj się. Wybacz, nie chciałem być tak egoistyczny. Po prostu dobrze mi w Twoim towarzystwie i chciałbym byś po prostu jeszcze trochę pobył ze mną. Co do weekendu… chętnie odwiedziłbym Cię w pracy, naprawdę bym tego chciał. Boję się tylko czy na pewno dam radę dotrzeć do ciebie, do pracy.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Nie Cze 29, 2014 1:42 pm

Shon czuł się... szczęśliwy. Na prawdę szczęśliwy. Miał cholerny mętlik w głowie i wiele rzeczy wydawało mu się niejasnych. Miał wrażenie, jakby zaraz miał otworzyć oczy w swoim pokoju, przetrzeć je po śnie dłońmi i poczuć cholernie pusto i samotnie, uświadamiając sobie, że to wszystko tylko jakiś cholernie dziwny sen. Że jego psychika powoli wariuje. Powoli? To byłby tylko kolejny krok. Jeszcze z pięć (no, może dziesięć) i w końcu matka dostanie pretekst, by zamknąć go na stałe tam, gdzie w drzwiach nie ma klamek, a największym krzykiem mody są białe swetry ze zszytymi ze sobą rękawami.
Logika kazała mu jednak przyznać, że to wszystko dzieje się naprawdę i usłyszał to wszystko naprawdę. Że ktoś naprawdę lubi spędzać z nim czas i chce być obok. I chce, żeby ten stan się nie zmieniał.
- Nie masz za co przepraszać. Na prawdę. Nie musisz non stop tego robić. - odpowiedział mu łagodnie, czując, jak przyjemnie ciepło robi mu się w sercu i wiedząc, że nie puści już chłopaka od siebie. To Shon był tu prawdziwym egoistą, chciał zagarnąć kogoś, kto go uszczęśliwia dla siebie, tylko dla siebie i nie pozwolić mu nigdy odejść.
- Zostanę jeszcze. Nic złego się przecież nie stanie, jeśli się trochę spóźnię, Vendell nie jest bardzo czepliwy. - nie miał pojęcia, jaki jest Arisee, bo jak dotąd nie sprawiał problemów i nie chodził do niego zbyt często. Znał go głównie z lekcji. Nie chciał jednak iść i nie chciał, żeby Akira się martwił.
- A ty nie jesteś jeszcze zmęczony? - spytał po chwili. Spojrzał na ich ponownie splecione dłonie i zacisnął swoją na moment odrobinę mocniej.Tak po prostu. Dla zwykłego kaprysu. Żeby pokazać sobie, że może. Że może trzymać czyjąś dłoń. Że może mieć kogoś tak cholernie blisko. I czuć się z tego powodu naprawdę dobrze.
Nie obchodziło go w tej chwili, co powie mu opiekun akademika. Nic do niego nie miał, ale też nie zamierzał się spieszyć z opuszczaniem tego miejsca. Dziś nic go nie obchodzi.
- Jeśli dasz radę, byłoby świetnie. Jeśli ktoś ci pomoże na przykład. Jeśli nie, spotkamy się w poniedziałek, w szkole. - dodał mu łagodnie, choć nie miał ochoty na podobne rozłąki. Może i tak przyjdzie? Po pracy od razu. Albo przed. Trochę obawiał się konfrontacji z matką chłopaka, ale to nie miało znaczenia w tej chwili. Jeśli z jakiegoś powodu zrezygnuje, znajdzie go na przerwie w poniedziałek. Może więcej, niż jednej przerwie. Pewnie odprowadzi po lekcjach do domu, jeśli tylko będzie mógł.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pon Cze 30, 2014 3:11 pm

-Jestem trochę zmęczony. Pewnie już późno… ale nie chce jeszcze iść spać! –dodał od razu jakby bał się, że Shon zaraz stwierdzi że pora do spania i sobie pójdzie.
-Chcę pobyć jeszcze trochę z Tobą. –powiedział nieco ciszej i bardziej nieśmiało. Naprawdę nie chciał zostawać sam. Poza tym towarzystwo Shona naprawdę mu odpowiadało. Czuł się zestresowany, denerwował się bo bardzo zależało mu na tym by Shon miał o nim dobre zdanie. Z drugiej strony jednak naprawdę cieszył się że Shon jest blisko. Samo to zdenerwowanie też było dosyć przyjemnym uczuciem. To wszystko było takie dziwne. Akira nie potrafił sam sobie wyjaśnić co takiego czuje. To chyba nie była ani miłość ani przyjaźń, bo przecież oba te uczucia powinny być przyjemne i nie wiązać się ze stresem. Więc co to było? Jednego Akira był pewien – nie chciał jeszcze by Shon wychodził. Lubił spędzać z nim czas, czuł się przy nim dobrze i bezpiecznie, a takie poczucie bezpieczeństwa było czymś, czego Akira najbardziej potrzebował i od śmierci ojca nie potrafił znaleźć. To poczucie bezpieczeństwa zakłócała jedynie wizja utraty go. Naprawdę bał się, że Shon za chwilę zniknie i chwilami rozpaczliwie wręcz pragnął zatrzymać go choć chwilę dłużej lub czerpać jeszcze więcej z chwili kiedy miał go blisko.
-Shon, mogę się przytulić? –zapytał nieco bezmyślnie, pod wpływem chwili. Zaraz jednak oblał się rumieńcem gdy zorientował się że naprawdę wypowiedział swoją prośbę na głos.
-To znaczy… Przepraszam, ja po prostu… nieważne. Przyjdę do Ciebie w weekend. Nie wiem czy uda mi się w sobotę, ale w niedzielę mogę poprosić sąsiadkę by ze mną poszła. Zwykle wychodzi w niedziele na spacery, nie raz korzystałem z tego i prosiłem by mnie gdzieś przy okazji zaprowadziła.-zaczął mówić chyba tylko po to by szybko zmienić temat.
-Wiesz, ona ma pieska, zwykle wypuszcza go tylko do ogródka, ale raz w tygodniu wychodzi na dłuższy spacer żeby miał trochę ruchu i nie robi jej większej różnicy dokąd się na ten spacer wybierze. Czasami nawet pozwala mi go prowadzić na smyczy, kiedy idziemy przez park…
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pon Cze 30, 2014 9:28 pm

- Nie musisz pytać o takie rzeczy.
Odpowiedział mu łagodnie. Bardzo ucieszyło go to pytanie, bo sam nie miał odwagi go zadać. Nie chciał się narzucać, naciskać. Skoro akira nie chce być na razie całowany, może nie chcieć też być przytulany, czy pozwalać na inne formy kontaktu. Najwidoczniej jednak na to właśnie ma ochotę.
Shon przysunął się lekko i objął chłopaka ramieniem. Przytulił go do swojej piersi, czując, jak cholernie robi się szczęśliwy, jak cholernie jest mu dobrze, kiedy ma drobniejszą osobę w ramionach i może po prostu nie puszczać.
- Byłoby super, gdybyś przyszedł. Przyniosę ci pyszne ciastko i herbatę. Po pracy odprowadzę do domu.
Ucieszył się, że zobaczy Akirę w łikend. Bardzo chciał. Chciał go widzieć jak najczęściej, spędzać z nim jak najwięcej czasu. Chciałby móc być u niego, patrzeć jak usypia, przytulać nad ranem, opiekować się w ciągu dnia.
Powoli przesunął dłonią po talii chłopaka. Nie przesuwał jej zbyt daleko, raczej powoli zsunął na plecy, które zaczął drapać. Sam lubił ten drobny gest, jakoś uspokajał się. Czasem wmawiał sobie, że pomaga mu usnąć. Czasem faktycznie lepiej usypiał. Choć do tego potrzebował drugiej osoby.
Może to przez czyjąś obecność spał lepiej? Chętnie zostałby któregoś razu na noc u Akiry, ale bał się wystraszyć chłopaka. Dziś i tak ich znajomość poszła bardzo daleko. O wiele dalej, niż przeciętna znajomość o tym samym stażu powinna i Shon bardzo nie chciał tego zepsuć. Stawał się coraz bardziej niecierpliwy, chciał chłopaka ciągle przy sobie, ale póki co panował nad tym.
Bardzo nie chciał odstraszyć chłopaka.
- Na pewno nie chcesz iść spać? - spytał cicho, nie przestając powoli przesuwać palcami po jego plecach.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Wto Lip 01, 2014 1:37 pm

Kiedy Shon go objął w pierwszej chwili spiął się nieco nerwowo, ale zaraz uspokoił i wtulił ufnie w jego ciepłe ciało. Zaraz później zaczął cichutko chichotać, a następnie pokój na chwilę wypełnił jego dźwięczny śmiech.
-Łaskoczesz, Shon! –stwierdził z rozbawieniem. Akira miał bardzo delikatne i wrażliwe na dotyk plecy. Co ciekawe, wbrew temu co pokazał na początku, panicznym reakcjom na niespodziewany dotyk i wrodzonej nieśmiałości, chłopiec był strasznym pieszczochem. Uwielbiał być tulony, głaskany i dotykany. Teraz też wyglądał na bardzo zadowolonego. Chwilami sprawiał wrażenie jakby zaraz miał się zacząć łasić do dłoni Shona i mruczeć jak zadowolony kociak. Akira oczywiście odbierał pieszczoty w swój zupełnie niewinny, pozbawiony jakichkolwiek podtekstów sposób. Po prostu cieszył się bliskością drugiej osoby i chwilą uwagi. Nie myślał w tej chwili o wszystkich wątpliwościach, o tym jak jeszcze niedawno bał się, że może być homoseksualistą, że nie rozumiał tego wszystkiego i nie wiedział co o tym wszystkim sądzić. Zapomniał na chwilę o tym że Shon go pocałował w usta, że być może kiedyś zapragnie od Akiry czegoś więcej a on sam może nie być w stanie mu tego ofiarować. W tej chwili opanował go błogi spokój. Zamknął oczy wtulając buzię w pierś kolegi i uśmiechnął się czując przyjemny zapach jego.. ubrań? kosmetyków? a może po prostu samego Shona?
Westchnął cicho kiedy ponownie padło pytanie o to czy nie chce iść spać.
-Chcę, Shon. Jestem zmęczony. Ale bardziej chcę byś został jeszcze trochę, więc spanie może poczekać jeszcze trochę. Chyba, że Ty chcesz już wrócić i położyć się.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach