Dom rodziny Takimoto.

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Kwi 18, 2014 12:38 pm

Akira trochę denerwował się słysząc ekscytację w głosie Shona. Nie miał pewności czy dobrze robi wychodząc z dopiero poznanym chłopakiem. W końcu nie znał drogi do akademika, więc Shon mógł go ze spokojem zaprowadzić w dowolne miejsce. Sam fakt, że chłopak odezwał się od razu, był pełen entuzjazmu i tak wyraźnie cieszył się na wyjście z Akirą było podejrzane.
Shon jest naprawdę dziwny. Trudno go zrozumieć. Coś jest z nim nie tak i z jednej strony mnie to niepokoi, a z drugiej chcę mu z jakiegoś powodu ufać. –Akira przez chwilę przygryzał wargę zastanawiając się czy dobrze robi, a później stwierdził że nieczęsto trafia się okazja by poznał kogoś nowego a ten chciał z nim utrzymywać kontakt, zwłaszcza jeśli chodziło o rówieśników. Należało więc tę okazję wykorzystać. Zadzwonił na wszelki wypadek do mamy i poinformował ją, że wychodzi z kolegą z trzeciej klasy. Podał imię i nazwisko Shona, określił że maja iść do akademika, a nawet opisał jak sam jest dziś ubrany. Tak na wszelki wypadek i dla spokoju. Mama początkowo nie była zadowolona że wychodzi gdzieś sam z obcą osobą, ale ostatecznie zgodziła się, ale zastrzegła, ze za dwie godziny zadzwoni by sprawdzić czy wszystko w porządku. Akira rozłączył się i z drobnym opóźnieniem wyszedł z domu.
-Dzień dobry. Przepraszam, coś mi jeszcze wypadło przed wyjściem. Ja również cieszę się że Cie odwiedzę –odparł grzecznie, choć po przekroczeniu furtki Akirze znowu wróciła jego niepewność i nieśmiałość. Jakby był zupełnie inną osobą niż w swoim domu.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pią Kwi 18, 2014 7:46 pm

Marks obserwował zmiany zachodzące w zachowaniu chłopaka. Nie dziwił się, że ten poza swoim domem jest mniej pewny. Delikatnie złapał jego dłoń. Nie chciał go wystraszyć, ale tak będzie mu wygodniej go prowadzić. Dodatkowo to było całkiem przyjemne - trzymać delikatną, trochę drobniejszą dłoń w swojej. Zanim się powstrzymał, pogłaskał ją lekko kciukiem po wierzchu. Miał lekką nadzieję, że chłopak nie dostrzeże tego gestu. Wiedział, że takie czułostki na drugim spotkaniu nie są czymś właściwym.
- To nic. - odpowiedział tylko na przeprosiny, bo i nie naczekał się zbyt długo i ruszył w stronę akademika niespiesznie.
- Początek drogi znasz, bo też będziemy szli przez park. - oznajmił chcąc, żeby Akira poczuł się choć trochę bardziej pewnie. Jeszcze jest w miejscu, które zna. A dalsze pozna z nim. Shon nie pozwoliłby mu się zgubić i na pewno zadba o to, by dobrze się czuł w nowym miejscu.

zt x 2
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Kwi 23, 2014 9:50 am

Droga minęła dość szybko. Zdecydowanie za szybko, ale dłużej, niż powinna. Shon ominął cały park. Odrobinę może to egoistyczne, bo dodało im kilkanaście minut drogi, ale nie chciał jeszcze odstawiać Akiry tak całkowicie. Nie powiedział mu o tym oczywiście, szli zaraz obok parku.
W końcu jednak musieli się znaleźć pod domem chłopaka. W pierwszej chwili Marks miał ochotę minąć go nic nie mówiąc i kontynuować spacer ile tylko da radę, jednak zatrzymał się w miejscu, nim minęli furtkę.
Odwrócił się w jego stronę. Nie chciał go zostawiać. Miał ochotę zabrać go do siebie, coś w nim mówiło mu, że tak powinien zrobić, że jeśli zostawi Akirę teraz, on do niego nie wróci. Że go nie polubił, że go odrzuci, zostawi.
- Odezwę się jutro, dobrze? O której kończysz zajęcia? Mógłbym cię odprowadzić. Albo... cokolwiek. Jeśli chcesz to zgram Hobbita, moglibyśmy razem zobaczyć.
W jego głosie pobrzmiewała nuta nadziei, że nie zostanie spławiony. Bardzo mu na tym zależało i już nie potrafił tego ukrywać. Przywiązał się. O wiele za szybko, niż powinien i zdecydowanie szybciej, niż zapewne zrobiłby to ktokolwiek inny.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Kwi 26, 2014 10:44 pm

Akira denerwował się, bo nie rozpoznawał drogi. Kierunek był w miarę zgodny ale i tak nie miał pewności czy idą do domu. I droga jakoś strasznie się dłużyła. Gdyby nie dźwięki samochodów i gwar miasta pewnie myślałby, że już wyszli gdzieś poza jego granice. Właściwie już zupełnie tracił zaufanie do Shona i nastawiał się na najgorsze, ale kiedy poczuł znajomy zapach iglaków w ogródku jednane z sąsiadów i jeszcze usłyszał charakterystyczne szczekanie psa z domu naprzeciwko uspokoił się nieco. Stąd trafiłby już sam, ale pozwolił się odprowadzić pod sam dom.
-Kończę po szóstej lekcji. Pewnie masz dłużej zajęcia, więc po prostu poczekam na Ciebie na głównym placu… jeśli chcesz, oczywiście. –stwierdził nieco ostrożnie.
-Mogą mnie odprowadzić koledzy z klasy jak dotychczas. Chyba że wolisz sam, ja i tak siedziałbym w domu i słuchał tylko muzyki więc mogę jej równie dobrze posłuchać na placu. Podobno będzie ładna pogoda.
Kiedy już umówił się z Shonem, że będzie jutro na niego czekać po lekcjach, pożegnał się grzecznie, podziękował za spotkanie i zniknął za drzwiami domu.
[zt]
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Czw Maj 08, 2014 8:52 pm

Wszedł do domu chłopaka, w nim puszczając jego dłoń. Niezbyt chętnie. Lubił mieć go przy sobie i oszukiwać się, że tak już po prostu będzie. Lubił to... podobało mu się. Ale nie chciał go przerażać.
Zdjął buty i wszedł z chłopakiem do kuchni, gdzie wyjął z torby ich zakupy. Rozejrzał się dookoła.
- Więc? Zaczynamy?
Uśmiechnął się do chłopaka, lekko wykręcając palce. Czuł ekscytację i poddenerwowanie. Cieszyło go, że chłopak chce spędzać z nim czas, ale też... fakt, że zrobi coś tak nietypowego. Innego, niż zwykle. Z nim. Że czegoś się nauczy od niego.
I, że są w domu chłopaka. Lubił obserwować go we własnym domu - tu najbardziej mu się... podobał? Tak. Chyba podobał. Tu był pewny siebie i dużo żywszy, weselszy.
Obserwował go z zaciekawieniem.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Czw Maj 08, 2014 9:13 pm

Akira odetchnął cicho po wyjściu z domu, jakby z ulgą, że udało mu się tu dotrzeć w całości. Zdjął buty i odstawił je na stałe miejsce na półce, zdjął również bluzę zostając w prostym, czekoladowobrązowym t-shircie z uroczym nadrukiem misia koali. Wszedł do kuchni, umył ręce i od razy włączył piekarnik, by zdążył się nagrzać.
-Jasne. Zaczynamy. –powiedział z nietypową dla siebie pewnością siebie i rzucił promienny uśmiech w kierunku Shona. Najpierw wyjął z szafki wagę kuchenną, później miseczki, mąkę, masło i cukier. Znowu zachowywał się zupełnie pewnie, jakby widział. Jego ruchy były dość szybkie, zdecydowane. Nie miał problemu ze znalezieniem niczego.
-Ja zajmę się krojeniem czekolady, a Ty odważ 500g mąki, 240 g masła i jakieś 160 g cukru. – poprosił. Wyjął sobie deseczkę i nożyk. Rozpakował jedną z dwóch tabliczek mlecznej czekolady i zaczął ją kroić na niewielkie kawałki, co jakiś czas przerzucając je do miseczki. Czekolada do ciastek nie musiała być pokrojona w równą kostkę, więc Akira nie miał problemu z krojeniem jej. Najważniejsze było tylko by kawałki nie były zbyt duże, a to akurat chłopiec czuł pod palcami. Czynność szła mu więc dość szybko i sprawnie.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pią Maj 09, 2014 9:01 pm

- Dobrze...
Odpowiedział odrobinę niepewnie. Nie chciał podważać jego możliwości, nie chciał mu "dokuczać" w taki sposób, wątpić w niego, ale bał się trochę, czy chłopak nie zrobi sobie krzywdy. Nie chciał go urazić. To była dla niego krępująca, odrobinę nerwowa sytuacja. Wszystko było nowe, coraz bardziej zależało mu na koledze i coraz bardziej bał się go stracić. Jego dłonie lekko zadrżały mimo, że robili coś absolutnie zwyczajnego.
Odruchowo poprawił okulary, których rzecz jasna nie miał na twarzy. Już od dość dawna nosił je dość rzadko.
Dopiero, kiedy zobaczył - po raz kolejny - że Akira na prawdę dobrze sobie radzi - zaczął wszystko ważyć.
Teraz on był coraz ciszej - jakby ich role się zmieniły.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Maj 10, 2014 10:29 am

Spokojnie zajmował się krojeniem czekolady w drobne kawałki. Niepokoił się nieco, że Shon milczy i zachowuje się zupełnie cicho. Przez chwilę wydawało mu się nawet, że mógł wyjść z kuchni, ale później usłyszał szelest papieru, prawdopodobnie torebki od cukru lub mąki. Czuł instynktownie jego obecność ale i tak było tak jakoś krępująco dziwnie… samotnie? Przygryzł wargę zastanawiając się dlaczego Shon jest tak cicho.
Może nie ma wcale ochoty robić ze mną tych ciastek i jest zły o to, że musi tu być?
Akirze zrobiło się jakoś przykro, co zapewne było widoczne na jego zatroskanej twarzy. W końcu przerzucił do miseczki resztę z pokrojonej pierwszej tabliczki czekolady, rozpakował i położył na deseczce drugą i postanowił sam przerwać krępującą ciszę.
-Umm… Shon, jesteś tu jeszcze? –zapytał z pozorną lekkością i nieco wymuszonym uśmiechem.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sob Maj 10, 2014 8:15 pm

- Tak.
Odpowiedział, spoglądając na niego.
- Wybacz, zamyśliłem się. Czy coś się stało? - spytał, spoglądając na zatroskaną minę chłopaka. Podszedł do niego bliżej, żeby spojrzeć na jego dłonie dla pewności, czy nie zrobił sobie krzywdy. - Wyglądasz na smutnego. Hej...odmierzyłem wszystko. Co dalej? - był zestresowany. Nie pocieszał ludzi. Nie miał kogo. Nie umiał tego robić. Starał się użyć wesołego tonu, ale wychodziło mu to słabo. Spuścił wzrok, czuł się trochę żałośnie przez swój całkowity brak zdolności w dziedzinie kontaktów międzyludzkich.
Wzrok utrzymywał na dłoniach chłopaka, teraz już tylko po to, żeby gdzieś go zawiesić. Nie lubił patrzeć wprost na drugą osobę. Z resztą podobały mu się dłonie Akiry. Takie... delikatne. Miał ochotę je pogładzić. Wziąć w swoje.
Ale bał się reakcji chłopaka. Bał się go urazić, bał się, że go wystraszy. Albo, że Akira uzna, że mu się narzuca - a miał wielką ochotę to robić. Złapać mocno, przyciągnąć do siebie. Powiedzieć mu, jak się przy nim czuje i, jak bardzo chciałby, żeby on czuł się podobnie.
I mieć go dla siebie. Jeśli nie jako partnera to, jako przyjaciela. Miał świadomość, że to za wcześnie na podobne wyznania, że w ogóle nie powinien sobie jeszcze czegoś takiego wyobrażać, ale... nie potrafił tego nie robić. Miał w sobie mnóstwo nadziei.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Nie Maj 11, 2014 6:30 pm

-Nie, nie. Nic się nie stało. –wyjaśnił od razu z pozorną lekkością i skupił się na krojeniu czekolady na kawałki, teraz robiąc to nieco szybciej. Chyba nieco nerwowo. W końcu przerzucił kawałki czekolady do miseczki. Powoli oblizał ubrudzony czekoladą opuszek palca wskazującego, a później kciuka, brudząc sobie przy tym czekoladą dolną wargę. Gdyby Akira zdawał sobie sprawę z tego jak prowokująco i wręcz wulgarnie wyglądał w tamtej chwili, zapewne odpuściłby sobie tę odrobinę słodyczy i po prostu umył ręce. Chłopiec był jednak na tyle niewinny i nieświadomy, że zupełnie nie zwrócił na to uwagi. Podszedł do umywalki i umył ręce, nadal nieświadomy plamki czekolady, która została na jego ustach, a później wyjął z lodówki dwa jajka i wbił je do wysokiej szklanki. Po wyrzuceniu skorupek znowu umył ręce. Wyjął miskę od miksera i zaczął wkrawać do niej kawałki masła. Wbijał wzrok w miskę jakby nie chciał na niego patrzeć.
-Wiesz, Shon tak się tylko zastanawiam… Ja wiem, że osoby niepełnosprawne często w pewien sposób przyciągają ludzi, sprawiają że ci czują się zobowiązani pomagać im, spędzać z nimi czas, okazywać sympatię… że nawet wzbudzają litość. Tylko jak widzisz, ja sobie naprawdę dobrze radzę. Przez 16 lat zdążyłem nauczyć się żyć z tym, że nie widzę dlatego… khem… naprawdę lubię spędzać z Tobą czas, ale po prostu… Wiesz chodzi mi o to, że jeśli nie chcesz, nie musisz czuć się zobowiązany do tego by poświęcać mi swój czas i uwagę. Gdybyś miał coś innego, ciekawszego do roboty… ja wiem, że nie jestem dobrym materiałem na przyjaciela. Nie wyjdę z Tobą na kręgle ani do kina ani do zoo… gdybyś chciał się spotkać ze swoimi znajomymi czy coś.. Nie chcę byś zmuszał się do tego by mnie odwiedzać i spędzać ze mną czas „bo tak wypada” i „żeby nie było mi przykro”. –skończył nieco kulawo.
-Shon możesz sprawdzić czy nie wpadła mi żadna skorupka? –zapytał szybko jakby się bał, że zaraz kolega stwierdzi że chce sobie pójść.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Nie Maj 11, 2014 9:55 pm

Shon przyglądał mu się uważnie. Ten gest, każdy detal. Chłopak był kuszący. Na tyle, że miał ochotę go objąć i zcałować z jego ust tę czekoladę. Nic jednak nie zrobił, gdy ten się odezwał - i co więcej, zasugerował możliwość zakończenia tej znajomości. Puls Marksa jakby lekko podskoczył, coś w środku go ścisnęło. Poczuł autentyczny strach, że mógłby stracić chłopaka tak szybko - i był tym na tyle zestresowany, że nawet nie pomyślał, co mówi.
- Jesteś najlepszym materiałem na przyjaciela, jaki mi się kiedykolwiek trafił. - odezwał się bez zastanowienia i złapał za rękę chłopaka. A potem poczuł się bardzo żałośnie. Bo jak mu to wyjaśni? Powie teraz, że tak na prawdę to nie ma przyjaciół? Że jest totalnie sam, że nikogo nie obchodzi? Nikt nie chce słuchać takich rzeczy.
- Po prostu... nie przychodzę tu z poczucia obowiązku. Na prawdę chcę spędzać z tobą czas. - odpowiedział mu powoli, choć plamka na ustach chłopaka bardzo zwracała jego uwagę. Przyciągała wzrok, kazała mu patrzeć na niego, a to wprawiało go tylko w większe skrępowanie. Nie umiał puścić jego dłoni. Opuszkiem palca drugiej ręki przesunął delikatnie po jego wardze, żeby zdjąć plamkę. Jasne, że miał ochotę go pocałować, jednak nawet taki delikatny dotyk miękkiej wargi był przyjemny. Jego wzrok dalej jednak spoczywał na twarzy chłopaka.
- Nie chcę cię wystraszyć. Po prostu naprawdę bardzo mi na tobie zależy. Wiem, że bardzo krótko się znamy, ale... po prostu cieszy mnie, że mogę spędzać z tobą czas. Naprawdę. - dodał, czując, że zaczyna się zapętlać i mówić za wiele - puścił więc jego dłoń i się odsunął. Czuł, jak serce wali mu w piersi od nadmiaru emocji, czuł się przez to otępiały i lekko nieobecny.
Spojrzał do naczynia w poszukiwaniu ewentualnych skorupek, chcąc się czymś zająć.
- Nie ma. Co teraz zrobić? - spytał odrobinę ciszej, niż normalnie.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Wto Maj 13, 2014 10:04 am

-Shon nie musisz… -przerwał na chwilę gdy Shon chwycił go za rękę. Z jakiegoś powodu zarumienił się, ale dość szybko opuścił głowę pozwalając by opadająca na twarz grzywka ukryła jego zawstydzenie.
-Shon! –pisnął czując ciepłe palce chłopaka na swoich wargach. Czuł się jakby na krótką chwilę serce przestało mu bić. Było mu gorąco, przez co wyjątkowo miał ciepłe dłonie. Policzki płonęły niemal żywym ogniem i chłopiec modlił się by miał rację i włosy rzeczywiście zakrywały jego twarz.
A jeśli Shon jest homoseksualistą? Jeżeli mu się podobam? Co wtedy zrobię? Przecież ja nie jestem gejem. Nie jestem prawda? Nie, przesadzam. Jak zwykle wyolbrzymiam. On po prostu uważa że jestem dobrym materiałem na przyjaciela, a przecież przyjaciele trzymają się za ręce, przytulają, dotykają… chyba. A ten dotyk ust… czekolada! Musiałem się wybrudzić czekoladą jak ostatnia oferma.
Akira czuł się nieco zagubiony. Nie miał żadnego doświadczenia ani w związkach ani w przyjaźni. Nie wiedział jak powinno wyglądać jedno czy drugie. Czuł się jakby dopiero wczoraj pojawił się na tym świecie, jakby wszystko co znał dotychczas było tylko fikcją a to wszystko co poznawał od momentu rozpoczęcia nauki w publicznym liceum było takie nowe i choć z jednej strony ciekawe to z drugiej też dziwne i nieco przerażające. Akira otarł wolną dłonią usta, na wypadek gdyby jeszcze była na nich czekolada. Nie puszczał dłoni Shona bo choć ten dotyk był krępujący i zawstydzał Akirę to był też w pewien sposób… przyjemny?
-Shon nie musisz kłamać. Wiem, że wcale nie jestem dobrym materiałem na przyjaciela… A przynajmniej nie najlepszym. Wolę prawdę, nawet jeśli jest okrutna, od miłych kłamstw. Mam już dość kłamstw. –dokończył to, co zaczął nim Marks zaskoczył do tamtym dziwnym gestem. Ostatnie zdanie miało nawiązywać do jego dotychczasowego życia w domu i niemal separacji od świata. Chwilami Akira miał wrażenie że to było jedno wielkie kłamstwo. Chłopak nawet nie miał pojęcia że zdanie to skierowane do Marksa może mieć dwojaki charakter.
-Teraz utrzyj mikserem masło na puszysto. Później dodaj do tego najpierw cukier, później jajka, dwie łyżeczki proszku do pieczenia i mąkę i wymieszaj mikserem. Ja przygotuję blaszkę na ciastka. –powiedział i odsunął się. Pierwsze co zrobił to nalał sobie wody do szklanki i wypił ją. Musiał trochę ochłonąć. Kiedy usłyszał dźwięk włączonego miksera wyjął płaską blachę do ciasta. Wyjął z szuflady papier do pieczenia i starannie wyłożył nim blachę. Następnie wyjął z szafki płatki migdałów i wsypał ich trochę do miseczki, w której była już pokrojona czekolada. Umył ręce i musiał chwilę poczekać aż Shon skończy miksować składniki.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Wto Maj 13, 2014 7:38 pm

Reakcja chłopaka na dotyk na ustach była do przewidzenia, a jednak zaskoczyła go. Odwrócił wzrok, wbił go tym razem w podłogę. Wolną dłoń zaczął wykręcać, nawet nie mając o tym pojęcia, otworzył usta, a potem znowu je zamknął. Co ma mu powiedzieć?
- Przepraszam, to tylko... byłeś brudny. Nie chciałem cię wystraszyć.
Powiedział mu, czując, jak aż mdli go z nerwów. Ścisnął delikatnie drobniejszą dłoń w swojej, bo ten drobny kontakt - i fakt, że chłopak nie chce go zerwać - był w tej chwili pocieszający. Tym bardziej w chwili, kiedy Akira znów zaczął mówić.
Odsunął się od niego powoli. Nic nie powiedział, po prostu zabrał się za wykonywanie polecenia chłopaka. Czuł się źle. Czuł, że chłopak nie będzie chciał go już więcej zaprosić.
Włączył mikser. Chce mnie spławić. To delikatny sposób. Chce, żebym dał sobie spokój i przestał za nim chodzić. Nie chce słuchać tego, co mówię. Ale gdybym mówił prawdę, tym bardziej by nie chciał. Cholera, jestem idiotą, tylko go nastraszyłem. Wyjdę szybko. Wrócę do pokoju. I...
I nie chciał myśleć dalej, poczuł lekką panikę, ale nic nie mógł poradzić. Kiedy tylko skończył miksować, odłożył mikser i spojrzał na słodką masę.
- Powiedziałem prawdę.
Odezwał się cicho. Z boku dla osoby widzącej mogłoby to wyglądać jakby na prawdę starał się do tego przekonać zmiksowane ciasto. Chciał, żeby chłopak mu uwierzył, żeby sam chciał jego towarzystwa. Czuł się bezradny.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Maj 16, 2014 6:44 pm

Stał i czekał w ciszy i dziwnym napięciu aż mikser ucichnie. Nie padło żadne nieprzyjemne słowo a mimo to czuł jakby atmosfera jakoś się zepsuła. Kiedy Shon odezwał się wreszcie cicho Akira od razu wyczuł że coś jest nie tak.
Jest taki… smutny. To dlatego jak zareagowałem gdy mnie dotknął? Nie chciałem by mu było przykro. Nie chciałem go też posądzać o kłamstwa. Powinienem go chyba jakoś teraz pocieszyć, tylko jak to powinno wyglądać?
-Nie mam powodu by Ci nie ufać, więc jeśli mówisz, że nie skłamałeś, wierzę Ci. – powiedział i zrobił dwa kroki w jego stronę.
-Posłuchaj to przed chwilą… To nie tak, że ja nie chcę byś mnie trzymał za rękę czy dotykał, że się brzydzę, czy coś. Ja po prostu… nie lubię kiedy ktoś mnie niespodziewanie dotyka. Nie widzę zbliżającej się do mnie dłoni więc każdy dotyk jest dla mnie zaskoczeniem, nie zawsze przyjemnym.
Prawda była taka, że Akira wprost nie cierpiał kiedy ktoś go dotykał, zwłaszcza bez uprzedzenia go. Bywał nieufny, a każdy niespodziewany dotyk wiązał się ze sporą dawką adrenaliny i stresu. W pierwszym ułamku sekundy zawsze instynktownie nastawiał się na ból, bo nie miał pewności czy dotyk nie jest ledwie początkiem uderzenia. Panikował, denerwował się. Zdecydowanie wolał sam wychodzić z inicjatywą kontaktu albo po prostu być uprzedzonym wcześniej o tym że ma się w planach go dotknąć. Rodzice zawsze najpierw mówili „daj rękę”, „masz buziaka”, „chodź się przytulić” albo w jakikolwiek sposób informowali o tym że coś się dzieje, że do chłopca podchodzi właśnie kot i nie trzeba się bać, że w wodzie są rybki ale są nieszkodliwe itp. Nie chciał jednak prosić Shona by za każdym razem go informował o tym, że planuje go dotknąć.
To byłoby krępujące. A jeśli Shon jest jednak gejem i kiedyś postanowi mnie pocałować? Informowanie o tym zepsułoby cały nastrój… Nie. Skąd w ogóle takie myśli. Dlaczego miałby być gejem? A nawet jeśli to czemu miałby mnie całować skoro ja nim nie jestem? Gorąco mi w twarz, wystarczy tych głupstw bo znowu zacznę się rumienić. A miałem go pocieszyć. Jest smutny z mojego powodu. Jak go pocieszyć? Przytulić?
-Shon, czuję że coś się stało. Przepraszam jeśli sprawiłem Ci przykrość…
Akira zrobił kolejny krok i wyciągnął rękę w jego kierunku natrafiając na jego tors. Dotknął go drugą ręką, przesunął dłonie na jego ramiona by upewnić się w jaki sposób stoi, a następnie nieco niepewnie i nieporadnie go przytulił.
-…nie chciałem sprawiać Ci przykrości. Nie smuć się już, proszę.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pią Maj 16, 2014 7:41 pm

- Rozumiem. Przepraszam, postaram się zapamiętać. - odpowiedział na jego tłumaczenia. Poczuł się głupio. Wystraszył chłopaka. Ten w pierwszej chwili nie mógł wiedzieć chociażby, czy coś na niego nie spada, cokolwiek. Albo, czy mu nie odbiło i nie chciał go uderzyć. Ostatecznie każdy, nawet widzący drga nerwowo od nagłego, niespodziewanego dotyku.
Nie wiedział, jak rozumieć jego pierwszą wypowiedź. Czuł, że się gubi. Że zdobywa zaufanie chłopaka i to było lekko przerażające. Choć nie był pewien, czy ten zechce się z nim jeszcze kiedykolwiek spotkać. Nadal czuł się... skrępowany.
Kiedy Akira go przytulił, w pierwszej chwili nie wiedział, jak zareagować. Chłopak mógł, wyczuć, jak bardzo Shon jest spięty. Niewiele bardziej, niż zazwyczaj co prawda, jednak zdecydowanie bardziej, niż przeciętna osoba.
Powoli ułożył dłonie na plecach chłopaka i przyciągnął go do siebie, przytulił mocniej. Przymknął przy tym oczy. To było cholernie przyjemne, mieć kogoś w ramionach. Nie pamiętał już, kiedy ostatnio ktokolwiek go przytulił. Chciał wydłużyć tę chwilę jak najbardziej.
- Nie martw się już. Nie jestem smutny. Nie chcę tylko, żebyś myślał, że się do czegokolwiek zmuszam. Na prawdę strasznie się cieszę z twojego towarzystwa. - odpowiedział mu niemal czułym tonem. Przesunął lekko twarzą przy jego włosach, jednak nie wtulał jej w nią. Nie chciał znów go odstraszyć, nie był pewien, czy taki gest spodobałby się Akirze. A bardzo nie chciał, żeby szybko się odsuwał.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Wto Maj 20, 2014 1:54 pm

Akira na chwilę zupełnie się zapomniał i wtulił dość mocno i ufnie w Marksa. To było naprawdę przyjemne uczucie. Od dłuższego czasu już nikt go nie przytulał. Odkąd zmarł jego ojciec matka zrobiła się dość surowa i oschła. Nie przytulała go już, nie okazywała w żaden sposób uczuć. Skupiła się na pracy. Początkowo myślał, że to przez to, że jest zmęczona i zapracowana, ale w święta gdy miała więcej wolnego czasu to się nie zmieniało. Akira nie lubił kiedy ktoś obcy go dotykał, ale jednocześnie był strasznym pieszczochem. Kiedy już komuś zaufał uwielbiał być przytulany i głaskany. Dlatego teraz zupełnie się zapomniał na chwilę. Od dawna brakowało mu odrobiny czułości i ciepła drugiej osoby. Dopiero po chwili gdy uświadomił sobie że sytuacja jest nieco niezręczna odsunął się nieco.
-Przepraszam za te nagłe czułości i dziękuję. To było naprawdę miłe.Myślę, że lepiej skończyć te ciastka i wrzucić je do piekarnika. Jeśli chcesz tak bardzo, poprzytulać się możemy kiedy będą się piekły. Umyj ręce, pomożesz mi. –powiedział nieco niepewnie. Jeszcze raz umył i wytarł do sucha ręce po czym nabrał łyżką trochę słodkiej czekoladowo-migdałowej masy, ulepił z niej kulkę i spłaszczył nieco. Trzymał ciastko w jednej ręce, a drugą odnalazł wyłożoną papierem blachę. Przesunął palcem wzdłuż jej krawędzi, a następnie ułożył w rogu ciastka.
-Najlepiej będzie chyba jeśli ja będę je lepić, a Ty układać. Tak będzie najszybciej i najwygodniej. Układaj je zostawiając trochę odstępu, bo troszke jeszcze urosną.
Ulepił kolejne ciastko i wyciągnął je, leżące na otwartej dłoni, w stronę Shona czekając aż je zabierze i ułoży na blaszce
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Maj 21, 2014 7:12 pm

Tulił chłopca, aż ten się nie odsunął. Brakowało mu podobnych czułości, były przyjemne. Mieć kogoś drugiego przy sobie i w taki sposób dzielić się z nim swoim ciepłem. Powoli przesunął dłonią po jego plecach. Nie miał ochoty się odsuwać i, kiedy chłopak w końcu to zrobił, spojrzał na jego twarz. Miał ochotę ją pogładzić, ale nie uniósł dłoni.
- To nic, to... całkiem przyjemne.
Odpowiedział mu cicho. Podszedł do kranu i umył dokładnie ręce, po czym stanął przy Akirze.
- Dobrze. - wziął od chłopaka ciasto i ułożył na blaszce. Układał w lekkich odstępach aż do ostatniego. Potem wziął blachę nie chcąc, żeby chłopak oparzył się przy nagrzanym piekarniku i wsadził ją do urządzenia.
- Jak długo będą się piekły?
Jakoś nie wiedział, co mówić. Znów poczuł się skrępowany. Umył ręce ze słodkiej masy i oparł się o szafkę. Miał ochotę czekając znowu przytulić do siebie chłopaka. Najchętniej w ogóle zostałby tutaj po prostu. Jak najdłużej. Z chłopakiem, który staje się dla niego coraz ważniejszy w bardzo niezdrowym tempie.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pon Maj 26, 2014 6:13 pm

Akira umył lepkie od ciasta ręce, przepłukał pod bieżacą wodą miskę po cieście, a później powoli zbierał porozstawiane na stole brudne naczynia. Wkładał je kolejno do zmywarki. Zajęło mu to dobrą minutę, bo naczyń musiał szukać niemal po omacku, ale nie prosił Shona o pomoc i posprzątał sam. Zawsze sprzątał po sobie tyle, na ile potrafił. Czasami zostawiał trochę bałaganu, przybrudzony blat czy niedomyty garnek, który poprawiała po nim mama ale zawsze starał się jak mógł by nie wykorzystywać swojej niepełnosprawności i nie wysługiwać się innymi.
-Powinny się piec około dwunastu minut…. No teraz pewnie już koło dziesięciu. Mógłbyś zerknąć jaka jest temperatura na piekarniku? Powinno być 180 stopni.
Akira podszedł do lodówki. Na niej stał nieco staroświecki budzik ze zdjętą tarczą. Zegarek specjalnie przerobiony kiedyś przez tatę Akiry, który często onstuował i przerabiał różne rzeczy by ułatwić synowi życie. Ten zegarek miał wypukłe, namalowane przezroczystym klejem kreseczki i kropeczki wokół tarczy, które wyznaczały godziny i miał umocnione wskazówki. Akira dotknął delikatnie wskazówek, a później tarczy.
Jest trzy po szesnastej. Trzynaście po można wyjąć ciastka. Z resztą będzie czuć, że są gotowe, bo będą pachnieć.
Akira odwrócił się od lodówki i zrobił dwa zdecydowane kroki do przodu. Nie słyszał Shona, więc wydawało mu się, że kolega wciąż jest przy kuchence i sprawdza temperaturę. Zdziwił się więc kiedy przy trzecim kroku zwyczajnie na niego wpadł. Nie na tyle mocno by go przewrócić, ale dość by być naprawdę blisko. Odsunął się niemal natychmiast, zakłopotany.
-Przepraszam, Shon.
Czy ja zawszę muszę zrobić coś takiego. Najpierw przytulanie, teraz to... jeszcze pomyśli, ze zrobiłem to specjalnie.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Wto Maj 27, 2014 7:55 pm

Skinął głową i po prostu zabrał się za sprawdzanie temperatury. Nie było to wymagające zajęcie, nie musiał niczego zmieniać. Zerknął tylko na rosnącą, coraz bardziej twardą masę. Zaraz jednak odsunął się i wtedy zanim zauważył, chłopak wpadł na niego.
Objął go lekko, żeby chłopak nie upadł, sam cofnął się o pół kroku dla równowagi. Uśmiechnął się przy tym delikatnie.
Akira przypadkiem dawał mu ostatnio sporo możliwości kontaktu fizycznego.
- To nic takiego. - Akira pewnie mógł się już domyślić, że Shon nie będzie się gniewał, jednak on wciąż wolał go w tym upewnić. Pogładził jego włosy delikatnie, śmielej, niż zrobiłby to wcześniej. Czuł się przy nim coraz swobodniej i na coraz więcej sobie pozwalał. Choć nie był pewien, czy nie na zbyt wiele.
Odsunął się dopiero po chwili. To był dziwny wieczór, ale jednocześnie przyjemny. Wiele się dowiedział. Wyjaśnił trochę ich relację. Może nie w stu procentach, ale czuł się w niej pewniej.
- Bardzo się cieszę, że cię poznałem, wiesz? - odezwał się dopiero po chwili. Nie wiedział, co powiedzieć. Nie był dobry w prowadzeniu konwersacji, wymyślaniu tematów.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Czw Maj 29, 2014 5:48 pm

Kiedy Shon najpierw go objął, a później pogłaskał po włosach Akira poczuł się zawstydzony. Przygryzł wargę a na jego twarz wstąpił nieco blady, ale widoczny rumieniec. Kiedy tylko dłoń Shona zniknęła, Akira spuścił głowę pozwalając by znaczną część jego twarzy przysłoniły włosy. Było mu gorąco, ale kiedy kolega odsunął się, Akira objął się ramionami jakby było mu zimno, albo się czegoś bał. Albo po prostu czuł się niepewnie.
-Ja też się cieszę, że Cię poznałem, Shon. Naprawdę. –powiedział nieco niepewnie, ostatnie słowo dodając jakby bał się, że Shon mu nie uwierzy.
To wszystko jest takie… inne. Koledzy z klasy mnie tak nie traktują, nie głaszczą mnie, nie przytulają. Tylko Shon to robi… Ale skoro jesteśmy tylko znajomymi to pewnie normalne. Wszystkich innych swoich kolegów pewnie traktuje tak samo, a z przyjaciółmi jest jeszcze bliżej…
Akira z jakiegoś powodu poczuł ukłucie żalu na myśl, że Shon może być z kimś innym jeszcze bliżej. Nie chciał sam przed sobą przyznać się, że to zwykła zazdrość. Przecież nie miał powodu być zazdrosny, prawda? Przygryzł dolną wargę ciągle się nad czymś namyślając i skubiąc ją nieco nerwowo.
W takim razie moi znajomi z klasy… Czemu nie traktują mnie tak jak Shon? Może tak naprawdę mnie nie lubią i utrzymują ze mną kontakt tylko z obowiązku albo ze współczucia. Może jestem dla nich tylko ciężarem? –chłopak chyba się nieco zasmucił. Zaciskał dłonie za swoich własnych przedramionach jakby miał się zaraz rozpaść na kawałeczki.
-Um, Shon? Wiem, że to głupio zabrzmi, ale wiesz że długo wychowywałem się sam w domu i nie miałem kontaktu z rówieśnikami… Powiedz mi, koleżeństwo zawsze tak wygląda? To normalne, że znajomi się przytulają, trzymają za ręce, głaszczą po włosach? Moi koledzy z klasy tego nie robią. To znaczy że wcale mnie nie lubią? Ty… wszystkich swoich znajomych traktujesz w ten sposób? Czy tylko przyjaciół, czy… -urwał i zacisnął usta w wąską linię nie wiedząc jak zakończyć i jak poukładać swoje własne myśli.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pią Maj 30, 2014 4:07 pm

Zerkał na zegarek jakoś odruchowo. Zaczął odruchowo liczyć jego tykanie, co z kolei zrobiło się denerwujące. Rozpraszało go, a jednocześnie nie mógł przestać. W jego głowie dźwięk wydawał się jakby głośniejszy, jakby wydobywał się z niej. Z resztą zapewne, gdyby zegarek zamilkł, Shon nawet by się nie połapał, w głowie dalej by TO słyszał. Zapamiętał już czas odstępu, dźwięk i natężenie - choć nie zrobił tego naumyślnie.
Poczuł się lekko otępiały, zerknął na piekarnik, potem na chłopaka, który wyglądał tak, że Marks w jednej chwili miał ochotę podejść do niego i mocno przytulić. Wziąć w ramiona i chronić przed całym złem tego świata.
Kiedy się odezwał, Shon nie wiedział co mu odpowiedzieć. Nie chciał go odstraszyć. Znów wbił wzrok we własne buty, jakby unikając spojrzeń Akiry.
- Nie zachowuję się tak w stosunku do wszystkich. To, że twoi koledzy tego nie robią nie znaczy, że cię nie lubią.
Nie chciał rozwijać wypowiedzi o wyjaśnienie własnych uczuć, bo tego absolutnie nie potrafił zrobić. W jednej chwili poczuł, że się gotuje. Jakby wewnątrz temperatura wzrosła mu do co najmniej równej tej w piekarniku.
Chciał się odezwać, żeby wybić Akirę z tematu, ale znów nie wiedział, co mógłby powiedzieć. Siadł po prostu na jednym z krzeseł przy stole, spuszczając wzrok. Czuł się, jakby zrobił coś złego, bał się dalszych pytań, czuł, że całkowicie się plącze we własnych uczuciach. A ciągłe tykanie zegarka wcale mu nie pomagało.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Maj 31, 2014 5:26 pm

-Skoro nie zachowujesz się tak w stosunku do wszystkich to czemu ja… czemu mnie tak traktujesz? –zapytał, ale zaraz ugryzł się w język. Czuł że Shon się spiął i speszył albo zdenerwował.
Chyba wchodzę na grząski grunt. Boję się, ze sprawię mu przykrość.
-Przepraszam. Nie powinienem. – powiedział nieco ostrożnie.
-To nie tak że nie chcę byś mnie tak traktował. Podoba mi się to. To znaczy… Nie w takim sensie tylko w sensie że to lubię… -zaczął się motać i spłonął rumieńcem.
Tylko się pogrążam. Zaraz pomyśli że jestem zdesperowany, albo co gorsza, że jestem homoseksualistą. A przecież nie jestem, prawda? To, że lubię kiedy Shon jest blisko o niczym nie świadczy…
-Ja po prostu trochę się w tym pogubiłem. To wszystko jest takie nowe i nie potrafię jeszcze wszystkiego zrozumieć. –powiedział w końcu. Faktycznie wyglądał na bardzo zagubionego. Jak zbłąkany szczeniak, który nie może trafić do domu. Podszedł niepewnie do okna i oparł się o parapet jakby wyglądając na zewnątrz. Wystawił twarz do światła, ale słońce przesunęło się już na tyle że promienie nie wpadały bezpośrednio przez okno.
-Shon, mógłbyś pilnować czasu? Tobie jest łatwiej zerknąć na zegarek niż mi co chwilę do niego podchodzić by sprawdzać godzinę. –powiedział cicho i jakby jakoś smutno.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sob Maj 31, 2014 6:23 pm

Tik-tak. Tik-tak. Cholerny zegarek. Coraz głośniejszy. W miarę tego, jak coraz bardziej zdenerwowany był Shon. Patrzył gdzieś na własne stopy, całkowicie ich nie widząc. Myślał. Słyszał słowa Akiry jak z odległości i nie wiedział, co odpowiedzieć. W tej chwili bardzo wiele by oddał za "wygadanie", jakim charakteryzuje się większość osób z jego klasy. Są zabawni, albo taktowni, albo po prostu poprawni politycznie, ale zawsze wiedzą, co powiedzieć. Wychodzą z sytuacji śmiechem, uroczymi odzywkami, lub szczerością, nigdy przy tym nie wypadając źle.
A on? Jego śmiech w takich sytuacjach wychodzi histerycznie, próby rozbawienia rozmówcy - żałośnie. Dla tego milczał, aż Akira znów nie przeprosił. Ale nawet wtedy nie wiedział, jak się zachować.
- Pilnuję.
Odezwał się cicho. Widział, że sprawił mu przykrość i to tym bardziej mu się nie podobało.
- Przepraszam. Są rzeczy, o jakich po prostu nie potrafię mówić. To dla mnie ciężkie. - odezwał się dopiero po chwili. - Myślisz, że mógłbyś być trochę bliżej z kimś... własnej płci?
Wypalił, jak na Shona przystało z taktem i subtelnością amerykańskiego fana McDonalds'a w Jeziorze Łabędzim. Nawet nie miał świadomości, jak dziwnie mogło to zabrzmieć, czuł się już wystarczająco nieswojo. Nadal nie spojrzał na chłopaka.
Czasem jedynie unosił wzrok na zegarek, jakby nie chciał źle wykonać powierzonego mu zadania. A minuty ciągnęły się w nieskończoność.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Maj 31, 2014 6:42 pm

-Być bliżej z kimś własnej płci. –powtórzył cicho zupełnie nieświadom tego, że robi to na głos. Zamyślił się skubią nieco nerwowo dolną wargę.
Przecież jesteśmy z Shonem blisko i jesteśmy tej samej płci… jeszcze bliżej? Bliżej w sensie tak, jak w tym opowiadaniu? Aż zrobiło mu się gorąco na samo wspomnienie uchylił nieco okno.
Aż tak blisko nie potrafiłbym chyba być z nikim. To wszystko było takie zawstydzające i oni byli porozbierani i robili te wszystkie rzeczy… ale odrobinę bliżej chyba mógłbym być… czy to oznaczałoby że jestem gejem? A nawet gdybym nim był, to źle?

-Shon, czy to coś złego być blisko z osobą tej samej płci? –zapytał i odwrócił się do niego przodem, opierając o parapet.
-Ja chyba… Właściwie nigdy nie byłem blisko z żadną dziewczyną, ale kiedy Ty mnie przytulasz to naprawdę przyjemne i chyba.. Gdyby to był ktoś kogo polubiłbym tak jak Ciebie i komu bym zaufał to chyba mógłbym być z nim… bliżej. –stwierdził niepewnie.
-To coś złego? Wiesz… muszę Ci się przyznać że chodzi mi po głowie wiele spraw związanych właśnie z takimi relacjami między… osobami tej samej płci. Niedawno sobie trochę uświadomiłem, ale mam wiele wątpliwości, nie wszystko rozumiem a nie mam z kim o tym porozmawiać, więc jeszcze nie wszystko sobie poukładałem…
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sob Maj 31, 2014 8:13 pm

- Nie wiem, czy to coś złego, Akira.
Odpowiedział mu cicho. Odrobinę niepewnie. Znów zerkał na zegarek. Wstał i wziął ścierkę/kawałek materiału/rękawice, lub cokolwiek chłopak miał w kuchni do wyciągania gorących rzeczy i przy pomocy tego wyjął blachę ciasteczek. Odstawił ją we właściwe miejsce, piec zostawił uchylony, żeby wypuścić gorące powietrze.
- Ja nie potrafiłbym się zakochać w kobiecie. Wiele osób uważa, że to niewłaściwe i, że tak nie powinno być. Wiele osób z tego kpi, uważa, że takie uczucia są gorsze, że nie powinno ich być.
Nie chciał go oszukiwać. Wolał, żeby chłopak wiedział, jak jest, żeby... może, żeby uważał na to, komu o tym mówi. Nie chciał go straszyć, ale tym bardziej nie chciał, żeby ktoś mu zrobił krzywdę. Wgapiał się przez chwilę bezmyślnie w gorącą blachę.
- Ale nie wszyscy tacy są. Jest dużo tolerancyjnych osób. Nie chcę, żebyś się bał, to nie oznacza, że ludzie cię odrzucą.
Nie wszyscy, nie zawsze. Shon nie umiał mówić o ludziach, o relacjach między nimi, o tym, co się wokół nich dzieje. Bo się na tym nie znał. Ale w całym życiu niewiele osób dokuczało mu ze względu na orientację. Częściej... po prostu jakby go nie dostrzegali.
- To przyjemne mieć kogoś tak bardzo blisko. Nie ważne, jakiej jest płci. I warto. Nie ważne, co kto sobie myśli.
Dodał już bardzo cicho. Dwa razy miał kogoś. I dwa razy bardzo szybko się to skończyło. Z różnych przyczyn, ale... było dobrze. I bardzo mu tego brakowało. Miał tylko tych kilka cennych wspomnień, które bardzo pielęgnował.
Cała własna wypowiedź wcale mu nie pomagała. Mówił odrobinę nerwowo, jakby jego słowa miały być czymś złym, czymś za co możnaby go odrzucić. Zapomniał chyba o zegarku, za to był odrobinę bardziej zestresowany. Jednocześnie miał ochotę uciec i podejść do Akiry bliżej i pocałować go.
avatar
Shon Marks

Wiek : 24
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach