Dom rodziny Takimoto.

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Kwi 04, 2014 6:37 am

Dom rodziny Takimoto jest zdecydowanie zbyt duży dla dwóch osób, przez co naprawdę trudno go utrzymać, ale pani Takimoto robi wszystko co w jej mocy by nie musieć się stąd wyprowadzać. To dość stary, ale zadbany budynek, o ogromnej wartości sentymentalnej zarówno dla Akiry jak i jego mamy.
Dom należał do dziadków chłopca. Ojciec Akiry odziedziczył go w spadku, kiedy miał 20 lat, krótko po śmierci swojej matki, a babci Akiry. Po ślubie z matką Akiego zamieszkali w nim razem planując założyć rodzinę, mieć trójkę dzieci, psa i spokojne, szczęśliwe życie. Kiedy pierwsze ich dziecko urodziło się niewidome zmienili jednak plany i to właśnie synowi postanowili poświęcić całą swą uwagę i rodzicielską miłość.
Jeszcze kiedy mieszkali tu we trójkę dom był zbyt duży dla nich, ale pan Takimoto nie chciał się go pozbywać, bo w tym właśnie domu się wychowywał. Tu wychował się też Akira. Zna te ściany na pamięć, bez problemu porusza się tu bez laski, jest w pełni samodzielny. Matka Akiry robi co może by zachować dom po pierwsze ze względu na fakt, że chłopcu naprawdę trudno byłoby zmienić tak bardzo najbliższe otoczenie, po drugie ze względu na wiążące się z domem wspomnienia teściów i ukochanego męża.

Parter domu wydaje się być nieco większy niż piętro. Znajduje się tu kuchnia, salon połączony z jadalnią, łazienka, sypialnia matki Akiry i wolny pokój, w którym stoi biurko z rzeczami po ojcu, regał z książkami i stary bujany fotel, jeszcze po babci Akiry.
Parter jest urządzony w klasycznym, nieco staroświeckim stylu. Na ścianach wiszą nieco wyblakłe już obrazy przedstawiające piękne krajobrazy, ściany są w kremowych, jasnych kolorach, firanki w oknach śnieżnobiałe i starannie uprasowane, stół w jadalni duży, staroświecki, z ciemnego drewna z pasującymi krzesłami. Tylko sypialnia i łazienka matki są bardziej kobiece, ozdobione sporą ilością storczyków, przepełnione bielą i nieco bardziej eleganckie. Akira stara się tam nie przebywać, ponieważ w tych dwóch pomieszczeniach matka często przestawia rzeczy, nie odkłada je na miejsce, czasami pozostawia po sobie bałagan. Chłopiec boi się, że mógłby nadepnąć na leżącą na podłodze szminkę i ją zniszczyć, strącić z pralki flakon z perfumami, który powinien stać na półce bądź zrobić coś podobnego. Na parterze korzysta więc tylko z kuchni i stojącego w salonie fortepianu. Czasami tylko gdy jest sam w domu wchodzi do pokoju z pamiątkami po ojcu, bądź ściąga z półek w salonie ramki ze zdjęciami i długo wbija wzrok w fotografie, jakby się im przyglądał. Kiedyś razem z ojcem opisali krótko Braille’m co jest na zdjęciach i przykleili karteczki do tylnej części ramek, by Aki mógł sprawdzać opisy i wyobrażać sobie co jest na zdjęciu. Możliwe, że matka do dziś nie wiedziała o tych karteczkach.

Piętro mieszkania w większości należy do Akiry. Jedynym pomieszczeniem, które stanowi wyjątek jest spory pokój gospodarczy, który stanowi suszarnię, spiżarnię na przetwory i strych na niepotrzebne ale z jakiegoś powodu ważne rzeczy jednocześnie. Poza tym pokojem są tu dwa pokoje zajmowane przez chłopca i jego własna łazienka. We wszystkich trzech pomieszczeniach panuje idealny niemal porządek. Każdy przedmiot ma swoje ściśle określone miejsce i tylko łóżko czasami jest niepościelone albo dywan nieodkurzony. Miejsce jest dość specyficzne. Przeciętna osoba uznałaby, że jest urządzone bez wyczucia i odrobiny dobrego gustu. Styl i kolory przedmiotów ani trochę do siebie nie pasują. Dywan jest niebieski, pościel na łóżku oliwkowo-zielona, poduszki czarne, z wypukłymi różowymi wzorami. Tapeta na ścianach w kremowym kolorze ze złotymi dekoracjami. Gdyby jednak zamknąć oczy i nie oglądać pokoju, ale go dotykać, czuć pod palcami, skupić się na zapachu i wszelkich doznaniach poza wzrokiem, można uznać że pokój jest naprawdę piękny. Dywan pod stopami jest przyjemnie puszysty, pościel na łóżku perfekcyjnie miękka, wzory na czarnych poduszkach idealnie wyczuwalne pod palcami, eleganckie i z klasą, a firanki w oknach tak delikatne, że ledwie wyczuwalne w palcach. W pokoju z łóżkiem znajdowały się szafy z ubraniami i osobistymi rzeczami, duże okno z szerokim parapetem, na którym ułożono poduszki, niewielki stary telewizor z podłączonym odtwarzaczem DVD i dużymi kolumnami, służący głównie do słuchania muzyki. Do kontaktu podłączony był dość drogi odświeżacz powietrza roznoszący po pokoju przyjemny zapach, zależny od sezonu i włożonego do niego wkładu. Zimą zwykle był to zapach czekolady lub pomarańczy, wiosną zapach kwiatów i wanilii, latem truskawek, a jesienią pieczonego jabłka z cynamonem.
W drugim pokoju stała dwuosobowa sofa, fotel i niski stolik, na którym stała maszyna do pisania. Było też biurko z laptopem, regał z dużą ilością książek i segregatorów z notatkami oraz drobnymi bibelotami, skarbonką w kształcie świnki, kotka maneki-neko, szkatułki na drobiazgi i kilka mniej istotnych drobiazgów.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Kwi 04, 2014 8:33 am

Po wejściu do domu Akira zdjął buty i odstawił je na ich stałe miejsce na półce, otworzył szeroko okno, umył ręce, odgrzał sobie obiad i zjadł go w samotności. Na dworze była tego dnia naprawdę ładna pogoda. Chłopiec odłożył brudne naczynia do zmywarki i podszedł do okna biorąc głęboki oddech i wystawiając twarz w kierunku lekkich i ledwie ciepłych, ale przyjemnych promieni słonecznych.
Chyba pójdę się uczyć do ogrodu. Nie mam ochoty siedzieć dziś w domu. Najchętniej wyszedłbym gdzieś na miasto. Albo na zakupy. Potrzebuję kilku lżejszych, wiosennych ubrań. Jakiegoś cieniutkiego swetra albo bluzki z długim rękawem. Ile to już mama odkłada to nasze wyjście na zakupy na później?
Zaczął kalkulować sobie w pamięci i doliczył się ponad dwóch, prawie trzech tygodni. Nie miał tego za złe matce, wiedział, że to przez jej pracę. Był zły na siebie. Pieniądze na zakupy miał już odłożone w skarbonce, właściwie mógłby pójść sam. Mógłby, gdyby nie fakt, że nie potrafił trafić do Centrum Handlowego ani poruszać się po nim. Ostatecznie jednak dał sobie spokój i poszedł do swojego pokoju. Włączył komputer i w czasie gdy program odczytywał mu na głos wszystko co miał na pulpicie oraz każdy pojawiający się komunikat, Akira wypakował swoje szkolne podręczniki i teczki z dzisiejszymi notatkami. Usiadł do komputera najpierw mając w planach zacząć pracę nad zadanym na za dwa tygodnie projektem z historii, później słuchając muzyki przez Internet i wyszukując co ciekawszych, nieznanych mu dotychczas kawałków, a ostatecznie zwyczajnie tracąc czas słuchając śmiesznych nagrań i filmików, czytając mało przydatne ciekawostki oraz skacząc ze strony na stronę. Jakimś sposobem dotarł na strony lokalne, później jakoś zaczął przeglądać ogłoszenia w swoim mieście i tak Akirze wpadł do głowy pewien pomysł. Odrobinę szalony i chyba nie do końca bezpieczny, ale chłopiec miał dość tej bezradności i czekania ze wszystkim na mamę.
Jeśli się uda, powiem, że poszedłem na zakupy z kolegą.
Sprawdził zawartość swojej skarbonki, powoli przeliczając uzbieraną tam kwotę. Może nie była jakoś specjalnie niebotyczna, ale powinno starczyć na zakup 2-3 rzeczy i na zapłatę za 3 godziny pomocy.
Wstawił bezpłatne ogłoszenie na lokalnej stronie.

”Zatrudnię osobę na dziś, do pomocy w zrobieniu zakupów.
Praca tylko na dziś, około 3-4 godzin. Do obowiązków należy pomoc w dotarciu do Centrum Handlowego i powrocie w okolice Głównego Miejskiego Parku osobie niewidomej, pomoc w znalezieniu wskazanych produktów, odczytywanie cen z metek i tego typu rzeczy.
Jeśli pochodzisz z innej części miasta, zwrócę ewentualne koszty dojazdu tramwajem.
Nie odbieram telefonów od nieznajomych numerów, dlatego wyślij sms z podanym imieniem, wiekiem i ewentualną godziną, na którą mógłbyś się pojawić. Oddzwonię.”.


Podał swój numer telefonu oraz oferowaną kwotę. Nie była ona specjalnie wysoka, ale na pewno korzystniejsza niż gdyby te 3-4 godziny przepracować normalnie za przeciętną stawkę godzinową. Opublikował ogłoszenie skubiąc nieco nerwowo dolną wargę. Mama byłaby wściekła gdyby się dowiedziała, ale Akira naprawdę chciał być choć trochę samodzielny. Zawiesił telefon na smyczy i na szyi, zabrał książkę i poszedł do ogrodu czytać. Bał się trochę, że nikt nie odpowie na jego ogłoszenie, albo, że wpakuje się w jakieś kłopoty. Mimo niepewności czekał niecierpliwie na sms niespecjalnie skupiając się na książce.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Gość on Pią Kwi 04, 2014 6:53 pm

Jego kamienica znajdował się blisko osiedla. Bardzo szybko znalazł podany adres przez chłopaka . Już wiedział, ze chłopak jest jego uczniem. Ale jakoś się tym nie przejmował. To tylko praca a to że jest nauczycielem o niczym świadczy. Podszedł spokojnym krokiem pod furtkę i delikatnie nacisnął na mały przycisk. Jestem ciekawe czemu on się zdecydował na coś takiego. Pomyślał. Stał spokojnie czekając aż chłopak do niego wyjdzie lub mu otworzy. Musiał coś robić by nie zwariować. Po tej całej sprawie z Reym naprawdę źle się czół. Spojrzał na dom chłopaka. Musiał przyznać, że dom chłopaka był bardzo ładny chodź trochę stary. Poprawił swoją bluzę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Kwi 04, 2014 7:16 pm

Czekając na gościa Akira przebrał się w coś wygodniejszego. Narzucił na siebie mięciutką, pluszową bluzę w czekoladowym kolorze. Wyglądał w niej uroczo, ale trochę dziecinnie. Lubił ją nosić, bo była bardzo przyjemna w dotyku, a matka twierdziła, że wygląda w niej przystojnie. Bluza była na tyle gruba, że Akira nie potrzebował już kurtki. Zabrał ze sobą portfel, zawiesił na szyi smycz z telefonem i kiedy usłyszał dzwonek wyszedł z domu i zamknął drzwi na klucz.
-Dzień Dobry. –powiedział i podszedł do furtki. Dyskretnie wciągnął mocniej powietrze. Wyczuł nikły zapach tytoniu i mentolu.
To on. Nasz biolog. Pachnie tak samo, tylko jakby troszkę mniej. Może dawno nie był w domu albo jego ubrania zdążyły wywietrzeć nieco z zapachu papierosów gdy do mnie szedł.
-Amaranth-sensei, prawda? Po rozmowie telefonicznej podejrzewałem, że to może być Pan, ale nie miałem pewności. –stwierdził niepewnie. Czuł, że powinien coś więcej powiedzieć, ale niespecjalnie wiedział co. Chwycił zębami dolną wargę molestując ją chwilę, jak już miał w zwyczaju robić, gdy się nad czymś zastanawiał.
-Dziękuję za odpowiedź na moje ogłoszenie. Cieszę się, że tak się złożyło, zupełnie obcej osobie trudno byłoby zaufać. Mógłby Sensei wziąć mnie pod rękę i zaprowadzić do Centrum Handlowego?
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Gość on Pią Kwi 04, 2014 7:32 pm

Spojrzał na chłopca, który przed nim stanął. Uśmiechnął się delikatnie. Tez się go spodziewał.
- się Witaj Akira-chan. Tak to ja we własnej osobie. Ale zostawmy to w tajemnicy miedzy nami dobrze.
No cóż pensja nauczyciela nie była wysoka. A on teraz potrzebował gotówki. Chciał spłacić pewien dług. Delikatnie wziął dłoń chłopca i położy ja na swoim przed ramieniu. Teraz to chłopak trzymał się pod ramie jego.
- oczywiście Akira-chan.
Powiedział spokojnie i delikatnie się do niego uśmiechnął.
- potrzebujesz coś konkretnego z centrum handlowego?
Spytał go swoim milszym głosem niż w szkole. W szkole musiał być ostry nie chciałby uczniowie wchodzili mu na głowę. Wiec trzymał ich od siebie na dystans. Szedł z nim spokojnie. Przed każdą przeszkodą udzielał mu odpowiednich informacji. Tak jak to robią przewodnicy osób niewidomych.
( z .T)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Kwi 04, 2014 8:09 pm

Tajemnica? Więc Sensei też uważa to za coś niewłaściwego.
-Oczywiście, nic nikomu nie powiem. –zapewnił nieco spłoszony. Nieco niepewnie ułożył dłoń na ramieniu chwilowego opiekuna, trochę jakby bał się go dotknąć. Dopiero po chwili, kiedy już szli, a nauczyciel mówił do niego łagodniejszym głosem niż zwykle, odprężył się nieco i ułożył dłoń na jego ramieniu pewniej. Ramię mężczyzny było duże i dość masywne.
Gdyby napiął mięśnie zapewne mógłbym je poczuć nawet przez ubranie. Jest wyższy i chyba ładnie zbudowany. Zapewne ma szeroki tors i jest naprawdę męski. –przeszło mu przez głowę, ale zaraz sam siebie skarcił za te myśli.
Nic mnie to nie powinno obchodzić. To tylko nauczyciel. Bez znaczenia jak wygląda.
-Potrzebuję z Centrum Handlowego ubrań. To znaczy jakiejś lżejszej bluzki z długim rękawem, takiej na wiosnę… -zaczął dość niepewnie, ale po chwili rozgadał się nieco. Dzięki temu ilu wskazówek udzielał mu mężczyzna Akira czuł się raczej bezpiecznie w jego towarzystwie, a to przekładało się też na fakt, że miał nieco więcej odwagi by mówić.
- Mama sporo pracuje i nie ma czasu by wyjść ze mną na zakupy, a ja nie chcę sprawiać jej problemu. Mam odłożone trochę oszczędności, więc oczywiście może Pan być spokojny, zapłacę tak, jak pisałem w ogłoszeniu.


[zmiana tematu]
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Gość on Pon Kwi 07, 2014 1:35 pm

- rozumiem.
Powiedział spokojnie. Trzymając go blisko siebie przecisnęli się przez tłum ludzi, który właśnie z godziną 18 napłyną do galerii na zakupy. Ruszył spokojnym krokiem w kierunku jego domu. Tak jak poprzednio informował go o jakiś niedogodnościach na drodze.
-mam nadzieję, ze jesteś zadowolony z zakupów. I z mojego towarzystwa. Dodał w myślach.
Spojrzał przed siebie właśnie dochodzili do osiedla domków jedno rodzinnych. Teraz go odprowadzi do domu i tyle. W szkole pewnie chłopak nie będzie z nim rozmawiał. No przecież teraz tylko dla niego pracował. Doszli do bramki domu Ayase. Puścił jego dłoń.
- jesteś na miejscu. Mam nadzieję ze miło spędziłeś zemną czas.
Poczochrał go po włosach rozwalając trochę jego czuprynę.
- jutro będzie sprawdzian z biologii dokładnie poprzednich dwóch działów wiec sobie powtórz materiał.
Powiedział jak to belfer ma w zwyczaju.
- miłego wieczoru Ayase- chan

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pon Kwi 07, 2014 1:58 pm

Akira uśmiechnął się gdy czuł znajomy zapach drzew iglastych dochodzący z ogródka jednego z sąsiadów. Wiedział już, że jest blisko domu. Z radości, zupełnie nieświadomie zacisnął lekko dłoń na przedramieniu Ayase.
-Jesteśmy już blisko. –stwierdził. Kiedy zatrzymali się pod domem Akiry, chłopiec wyjął z portfela określoną w ogłoszeniu kwotę i z uśmiechem podał ją Ayase. Wcale nie czuł się źle z faktem, że zatrudnił kogoś do pomocy w zakupach. Wręcz przeciwnie. Czuł się niezależny. Czuł, że tym razem nie musiał prosić ani liczyć na niczyją pomoc. Nie był dla nikogo ciężarem.
-Pamiętam o sprawdzianie. Uczyłem się już w weekend, muszę jeszcze tylko troszkę powtórzyć. Dziękuję za wspólne zakupy. –powiedział. Wyjął klucz i otworzył bramkę na podwórze. Zawahał się jeszcze przed wejściem do środka.
-Sensei, gdybym następnym razem był w takiej sytuacji i znowu potrzebował kogoś kto mógłby ze mną gdzieś pójść, mogę do Pana zadzwonić? Mam numer, zapiszę go sobie tylko w kontaktach.-zapytał jeszcze po czym podziękował jeszcze raz, pożegnał się i wszedł do domu.
[z/t]
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Gość on Pon Kwi 07, 2014 6:14 pm

Niechętnie wziął od niego pieniądze. Nie to, że było ich za mało. Tylko po prostu nie chciał ich brać. Skoro chłopak już się ubrał schował je do portfela. Spojrzał na niego.
- oczywiście, ze tak z wielką przyjemnością. Ale następnym razem nie chce ani grosza. To była dla mnie czysta przyjemność. Ach Akira-chan jakbyś kiedyś potrzebował porozmawiać to pisz dzwoń.
Powiedział łagodnym głosem do niego.
- do zobaczenia w szkole.

(z .t)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sro Kwi 09, 2014 8:45 am

-To ten trochę staroświecki dom po lewej stronie. Taki z drewnianym płotem, metalową bramką i żółtą skrzynką na listy. –powiedział kiedy rozpoznawał już okolicę i wiedział, że są blisko domu. Wyjął klucze odnalazł palcem dziurkę od klucza, tuż pod klamką w bramce i otworzył zamek, po czym wszedł na podwórze. Zrobił krok w kierunku domu ale zatrzymał się po nim, przygryzł wargę namyślając się chwilę i odwrócił przodem do starszego kolegi.
-Shon-senpai, może dasz się zaprosić na herbatę w ramach podziękowania za pomoc? Mam chyba trochę ciasta z truskawkami i kremem cytrynowym w lodówce… Wiem, że w trzeciej klasie możesz mieć sporo nauki do egzaminów, więc jeśli nie masz czasu, zrozumiem, ale byłoby naprawdę miło… -zaczął uśmiechając się nieco niepewnie, ale nie dokończył.
Niepotrzebnie tak się narzucam. Na pewno ma ciekawsze rzeczy do robienia niż siedzenie przy herbatce z takim nudziarzem jak ja. Nie powinienem go tak wykorzystywać i namawiać do spędzania ze mną czasu tylko dlatego, że mama znowu wraca późno i będę nudzić się sam w domu. Shon pomógł mi już wystarczająco.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Kwi 09, 2014 10:45 am

Kiedy dowiedział się, że już za chwilę dotrą na miejsce, zrobiło mu się jakoś przykro. Nieznosił jakichkolwiek rozstań, nawet jeśli nie miał prawa wymagać od chłopaka wspólnego spędzania czasu - i tak spędzili go ze sobą całkiem sporo - po prostu było mu trochę żal. Patrząc, jak otwiera drzwi, chciał się już pożegnać, jednak zatrzymała go propozycja nowego znajomego.
- Jasne... znaczy... chętnie się napiję. W tej chwili nie muszę nic konkretnego robić. - odpowiedział mu. Na naukę i tak miał masę czasu, kiedy siedział sam w pokoju - przez to był całkiem niezły w większości przedmiotów, nie musiał się martwić tym, że z czymś nie sa sobie rady, bo i miał aż za wiele czasu na naukę. Patrzył na nowego kolegę i uśmiechnął się lekko.
- To miłe z twojej strony. - powiedział, kiedy chłopak wpuścił go do siebie. Wszedł za nim, rozglądając się po pomieszczeniu. Podobało mu się. Głównie przez ogólny ład, którego brak bardzo denerwował go w wielu obcych miejscach.
- Masz bardzo przyjemny dom. - jego wzrok błądził gdzieś po ścianach i meblach, kiedy zdejmował wierzchnią część ubrania. Zerknął tylko na chłopaka, czy nie przyda mu się w czymś pomoc.
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sro Kwi 09, 2014 12:06 pm

Kiedy Shon przyjął jego propozycję Akira nie mógł powstrzymać radosnego uśmiechu. Naprawdę cieszył się, że kolega się zgodził. Dotychczas prawie nigdy nikt go nie odwiedzał.
Po wejściu do domu Akira zdjął buty, zdjął z szafki swoje szurające, puchate kapcie z mordkami misiów i wsunął je na nogi , na ich miejsce odkładając swoje buty.
-W lewym dolnym rogu szafki są trzy przegródki w których stoją kapcie dla gości. Weź której i odstaw, proszę, swoje buty na ich miejsce. Nie lubię kiedy buty stoją na podłodze przy drzwiach i plączą się pod nogami.
Akira ze spokojem podszedł do okna kuchennego i otworzył je wpuszczając do domu trochę wiosennego powietrza. Umył dokładnie ręce i zaczął przygotowywać herbatę. Wlał do czajnika wodę i ustawił go na kuchenkę elektryczną.
-Dziękuję. To dom jeszcze po moich dziadkach. Mój tato się tu wychowywał, ja też się tu wychowałem i jestem bardzo przywiązany do tego miejsca. Usiądź, proszę. Jaką herbatę pijesz? Mam earl grey, zieloną z ananasem, białą i jakąś owocową…–Wyjął z szafki pudełko z owocową herbatą i przysunął ją dość blisko twarzy wciągając jej zapach.
-Owoce leśne. A może wolisz kawę?-zapytał. Był chyba trochę podekscytowany faktem, że ma gościa.Kiedy już przygotował kubki na herbatę wyjął z lodówki ciasto. Używając dwóch wykałaczek sprawdził dość szybko jego kształt, znalazł środek, w który wbił wykałaczkę, a później ukroił dwa całkiem zgrabne kawałki i nałożył je na talerzyki, przy okazji brudząc sobie kciuk kremem podczas przekładania ciasta na talerzyki. Uśmiechnął się jednak tylko na to i oblizał palec. Schował resztę ciasta do lodówki i raz jeszcze umył ręce. Podczas zalewania kubków z herbatą wodą, trzymał w nich opuszkę kciuka by czuć kiedy kubek jest już prawie pełny. Bywało, że parzył sobie w ten sposób palce, ale zwykle udawało mu się przewać w chwili gdy czuł gorąco i czuł, że woda jest już wysoko, ale jeszcze go nie dosięga. Tym razem też mu się udało. Ostrożnie przestawił kubki na stół kuchenny. Uważając by nie strącić stojącej na środku cukierniczki. Wyjął jeszcze łyżeczki do ciasta i sam zajął drugie miejsce przy stole. Wyraźnie było widać, że w domu Akira zachowuje się zupełnie inaczej. Gdyby nie znać go i nie wiedzieć, że jest niewidomy, trudno byłoby to rozpoznać. Zachowywał się jakby widział wszystko, nie musiał dotykać mebli ani przedmiotów by wiedzieć gdzie się znajduje, nie stawiał ostrożnie kroków, zachowywał się pewnie i swobodnie.
-Skoro Ty mieszkasz w akademiku to znaczy że przyjechałeś do tego miasta by się uczyć, prawda? Pochodzisz z daleka stąd?
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Kwi 09, 2014 2:33 pm

Shon zrobił, jak chłopak kazał - i bardzo mu to odpowiadało. Tutaj rzecz jasna doskonały porządek miał swoje powody praktyczne - dzięki niemu Akira chociaż po domu może poruszać się swobodnie. Ta swoboda z resztą trochę zadziwiała Marksa. Domyślał się, że chłopak porusza się po tych pomieszczeniach od wielu lat, jednak patrząc jak nalewa wrzątku do kubków, w pierwszej chwili chciał podejść i zabrać mu czajnik, przez który przecież mógłby się oparzyć.
- Hmm... zieloną. - odpowiedział na pytanie. Podobało mu się zachowanie chłopaka, delikatne gesty, które były w gruncie rzeczy oczywiste dla jego sytuacji, jak sprawdzanie smaku herbaty przy pomocy zapachu. Wyglądało całkiem uroczo.
Siadł przy stole, opierając się o niego lekko i czekając, aż chłopak zajmie miejsce obok. Dało się wyczuć, że i jemu to spotkanie sprawiało przyjemność, właściwie nie miał najmniejszej ochoty stąd wychodzić, skoro już nawiązał z kimś przyjazny kontakt.
- Też chciałbym mieć taki sentymentalny dom. Pochodzę z Anglii, ale od lat mieszkam tutaj. Rodzice mieszkają w stolicy, akademik był dla mnie wygodniejszy. - odpowiedział, tym samym tłumacząc swoje nietypowe, jak na te okolice imię i nazwisko oraz trochę inny sposób wypowiedzi. Tutejsze zwroty grzecznościowe jakoś nie weszły mu w nawyk, zwykle o nich nie pamiętał, jednak jego wypowiedzi i bez tego raczej nie powinny wydawać się nieuprzejme.
- Poza tym lubię się przenosić. Jednocześnie ciągnie mnie do sentymentów i nowych rzeczy. - na jego twarzy pojawił się nieznaczny uśmiech. Prawda w tej chwili nie miała znaczenia, przez moment Marks żył światem swoich fantazji, wszystko było dobre, a jakiekolwiek złe wspomnienia, czy powody obecnej sytuacji po prostu nie istniały.
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sro Kwi 09, 2014 3:40 pm

-Cóż, ja jak można się chyba łatwo domyślić, przenosić się nie lubię. Sama zmiana szkoły jest dla mnie okropnie stresująca. Dotychczas uczyłem się w domu. Najbardziej denerwują mnie właśnie powroty do domu. Czuję się strasznie ze świadomością, że ktoś musi mnie odprowadzać za każdym razem. Czasami mamy po osiem lekcji, jako ostatnią jeszcze wf i wiem, ze koledzy chcieliby już zwyczajnie iść do domu a nie prowadzić mnie przez pół miasta. –poskarżył się i westchnął ciężko, ale zaraz się doprowadził do porządku.
-Przepraszam, nie powinienem się nad sobą użalać, pewnie masz własne problemy na głowie. Twoi rodzice zostali w stolicy? Musisz pewnie za nimi tęsknić. Byłem w stolicy tylko raz. Strasznie dużo ludzi, okropny hałas i ciężkie powietrze. Za to niektóre budynki są zapewne niesamowite. Widziałem ich modele. To znaczy byłem na wystawie, gdzie najważniejsze budynki i dzieła architektury były przedstawione w postaci modeli, by osoby niewidome mogły dowiedzieć się jak wyglądają. Śmieszne wrażenie, zobaczyć po raz pierwszy, w tym samym dniu wieżę Eiffel’a, Big Bena i Bazylikę świętego Piotra. –uśmiechnął się nieznacznie. Odnalazł łyżeczkę, nabrał na nią trochę ciasta ze swojego talerzyka i włożył sobie do ust. Przełknął zanim kontynuował. Trzeba przyznać, że zaskakująco się rozgadał, choć poza domem mówił tak mało i niepewnie.
-W ten sam sposób widziałem najważniejsze budynki Japonii. Te w stolicy są niesamowicie wysokie, prawda? Podobno człowiek czuje się tam jak mróweczka. Jak Ty się tam czułeś? -dopytał z zaciekawieniem. Akira zdecydowanie należał do osób ciekawych świata, ale z racji iż sam nie zawsze mógł go poznać tak, jak tego chciał, często zasypywał pytaniami innych.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sro Kwi 09, 2014 9:44 pm

Shon milczał i przyglądał się chłopakowi, wsłuchiwał w jego słowa. Miał nadzieję, że Akira mówi tyle, bo czuje się swobodnie w jego towarzystwie. Jakkolwiek by było, nie przeszkadzało mu to, było nawet całkiem przyjemne. Zawsze lubił słuchać tego, co mówią inni, jak postrzegają świat. A jeśli jeszcze tak po prostu chcą z nim porozmawiać... cóż, zdecydowanie nie zamierza narzekać.
- Nie użalasz się. Masz oczywiste problemy, których inni nie znają, nie dziwne, że potrzebujesz pomocy. Jeśli chcesz w dni, kiedy kończę przed tobą, mogę cię odprowadzać.
Zazwyczaj, kiedy coś mówił, lub oferował, czuł się lekko zestresowany - nie był pewien, jak jego słowa zostaną odebrane. Czy wyjdzie na natręta, dziwaka, czy może okaże się, że druga osoba odebrała go całkiem pozytywnie. Nigdy nie jest pewien, to zawsze trochę... dziwne uczucie. Ostatecznie nie codziennie prawie obca osoba składa tego typu propozycje, prawda? Chłopakowi pewnie jednak wygodniej by było, gdyby jedna osoba odprowadzała go częściej - mniejszą ilość osób musiałby prosić o pomoc.
- Tęsknię, ale lubię tutaj być. Jest dużo spokojniej, niż w stolicy. I faktycznie, człowiek czuje się tam, jak mrówka. Dookoła pełno ludzi, wielkich budynków, nadmiar dosłownie wszystkiego. - nie bywał tam zbyt często od chwili, kiedy wyniósł się do akademika. W domu spędzał z resztą jedynie konieczne minimum czasu, tego jednak przecież nie przyzna. Nie lubił mówić takich rzeczy.
- To w sumie całkiem ciekawe. Znaczy to, w jaki sposób poznajesz świat. Urodziłeś się niewidomy, czy w pewnym wieku straciłeś wzrok? Jeśli nie chcesz o tym mówić, zrozumiem. - znów lekki skurcz. Nie powinien pytać o rzeczy, które mogą krępować rozmówcę. To pewnie dla niego nieprzyjemne, znając życie większość jego rozmów wiąże się z tym, że nie widzi. Shon wbił wzrok w ciastko i wziął trochę na łyżeczkę. Zaczął powoli jeść, żeby tylko czymś się zająć, odrobinę nerwowo przesunął dłonią po włosach, nawet tego nie zauważając. Zaczynał się lekko denerwować, jednak nie dla tego, że nie było mu to przyjemnie. Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze rozmawiało mu się z nowym znajomym i chyba to tym bardziej go stresowało. Nie wiedział, jak powinien się zachowywać i bał, że palnie jakąś głupotę. Że chłopak wyprosi go i nie będzie chciał więcej z nim rozmawiać.
- Pewnie masz już dość tego tematu, to musi być nieprzyjemne, przepraszam. - dodał po chwili, wbijając wzrok w kawałek ciastka, krojąc dokładnie takie same kawałki z obu stron dokładnie, jakby mogło to mieć na prawdę duże znaczenie dla jego dalszego funkcjonowania.
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Czw Kwi 10, 2014 3:00 pm

Akirze coś nie pasowało w wypowiedzi Shona. Czuł coś dziwnego w sposobie, w którym Marks mówił o tym, że tęskni za domem, ale lubi tu być. Coś było nie tak, ale nie dopytywał.
Może wcale nie lubi tu być ale z jakiegoś powodu musi? Jestem dla niego nikim, więc wcale nie musi być ze mną szczery. Skoro chce coś ukrywać, nie wolno mi dociekać.
Chłopak ostrożnie odnalazł swój kubek i wziął drobny łyk gorącej jeszcze herbaty. Skrzywił się kiedy poparzył sobie usta, a później uśmiechnął słysząc niepewne pytanie nowego kolegi.
-Spokojnie, przywykłem do tych pytań. Nie uważam je też za nic złego i za nic złego nie mam odpowiadanie na nie. Przecież nie mam się czego wstydzić, to nie moja wina, że taki jestem, to nie jest kara za żadne przewinienie ani nic w tym stylu. Po prostu na mnie padło. Nie wstydzę się tego że nie widzę. Wstydzę się tylko tego, ze jestem niesamodzielny i stale muszę prosić kogoś o pomoc, często nie mogąc się w żaden sposób odwdzięczyć.
Powoli nabrał na łyżeczkę kawałek ciasta i wsunął je sobie do ust. Musiał chyba pamiętać dokładnie jego kształt i to jaką ilość ma jeszcze na talerzyku, bo więcej już nie przeprowadzał takich testów jak za pierwszym razem tymi wykałaczkami.
-Urodziłem się niewidomy. Nigdy nie widziałem i nigdy widzieć nie będę. Tak po prostu. Właściwie myślę, że wolę gdy jest tak niż gdybym miał widzieć i stracić wzrok. Dzięki temu zwyczajnie nie wiem co mnie omija i nie żałuję tego jakoś specjalnie. Poza tym miałem to szczęście urodzić się w czasach kiedy osoby niewidome mają sporo udogodnień. Wiesz, mogę normalnie korzystać z telefonu, komputera, czytać książki… Większość tych starszych i bardziej istotnych jest dostępna w papierowej wersji, nowsze trudniej dostać ale dostępne są audiobooki, więc mogę ich posłuchać. Na dworcach kolejowych i w ważniejszych budynkach są znaki dla niewidomych. Wiesz, te takie płytki na ziemii z podłużnymi rowkami albo takimi wypukłymi kulkami. Część przejść dla pieszych też jest dostosowana do naszych potrzeb. Są szkolenia psów przewodników…
-mówił lekko, choć przy temacie psa jakoś przycichł. Cóż, pies przewodnik od zawsze był marzeniem Akiego, ale zwyczajnie nie mógł sobie na niego pozwolić. Same psy były niezwykle drogie, ale szkolenie takiego psa było luksusem, na który niewielu mogło sobie pozwolić. Nie wspominając już o utrzymaniu takiego psa później.
Po chwili rozpromienił się nieco
-Wiesz, poza tym jest sporo korzyści z bycia niewidomym, z których Wy, widzący, nie zdajecie sobie sprawy. Na przykład gdybym był w pełni sprawny możliwe że nigdy nie poznałbym Ciebie, a już na pewno nie udałoby mi się zaprosić Cię do siebie na herbatę i ciasto. A w mojej sytuacji mało kto potrafi mi odmówić.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Czw Kwi 10, 2014 4:22 pm

Skinął powoli głową. Słuchanie chłopaka było dla niego wygodniejsze. Wypowiedzi to trochę, jak gra w sapera - albo palnie coś głupiego nie mając nawet tego świadomości, albo nie. Słuchanie jest bezpieczniejsze i spokojniejsze. Dodatkowo chłopak wydawał się cały zaabsorbowany swoimi wypowiedziami, te były pełne i bardzo obrazowe.
Ostatnia wypowiedź chłopaka szczególnie poprawiła mu humor, bo i sugerowała, że to spotkanie i dla niego jest przyjemne. Shon wbił wzrok w kawałek ciasta, choć na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech, który mógł wyglądać dość karykaturalnie przy całości twarzy, która niekoniecznie wypadała szczęśliwie. Nadzieja na nową, przyjazną relację i radość z tego, że komuś dobrze spędza się z nim czas mieszała się w tej chwili z lękiem przed tym, że za chwilę owa osoba i tak zniknie. Że zostanie odrzucony i wróci po prostu do swojej szarej rzeczywistości z tylko jednym kolorowym wspomnieniem do kolekcji, do powiększenia w swojej wyobraźni.
- To musi być ciekawe. Poznajesz świat w zupełnie inny sposób, jestem ciekaw, jak sobie coś wyobrażasz, czy widzisz w głowie jakąś wersję rzeczywistych przedmiotów. - odpowiedział mu z wyraźnym zaciekawieniem.
- I nie powinieneś mieć do siebie żalu o to, że potrzebujesz pomocy. To nie powód do wstydu, masz po prostu pewne ograniczenia. Tutaj radzisz sobie jak widzę doskonale, na zewnątrz pewnie z czasem również coraz lepiej. Wymaganie, żebyś po prostu sobie radził w obcym miejscu byłoby co najmniej głupie. - wzruszył ramionami, znów wbijając wzrok w swój kawałek ciasta. Ciekawe, jaki procent jego rozmów nie dotyczy braku wzroku. Tak, Szerloku, męcz go tym dalej. Skarcił się w myślach i znów uniósł wzrok na chłopaka. Na chwilę tylko. Nie lubił patrzeć wprost na rozmówcę bez znaczenia, czy ten może to zobaczyć, czy nie.
- Twoi rodzice są teraz w pracy? - spytał, chcąc zejść z tematu i w sumie zdziwiony tym, że taki dom wydaje mu się trochę pusty. Jednocześnie przyjemny, ale tego typu miejsca powinny być przynajmniej jego zdaniem pełne ludzi.
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Czw Kwi 10, 2014 8:05 pm

-Mama. Mieszkam z mamą. Tato nie żyje. –sprostował, ale zaraz kontynuował nie pozwalając mu w żaden sposób skomentować śmierci jego ojca. Nie chciał by ktoś mówił, że mu przykro. Nie cierpiał gdy ktos tak mówił.
-Mama pracuje na półtora etatu. Od rana pracuje w szpitalu jako położna, a od pół roku popołudniami pracuje w centrum dla przyszłych matek. Czasami pomaga młodym matkom w opiece nad noworodkami. Uczy jak je kąpać i te sprawy.
Skubnął jeszcze dwa kawałeczki ciasta, a później wziął w obie dłonie kubek z herbatą i przysunął ją sobie pod twarz rozkoszując się jej zapachem. Starał się nadal „patrzeć” na rozmówcę.
-Mógłbyś mi opowiedzieć jak to jest mieszkać w akademiku? Nigdy tam nie byłem a jestem ciekaw jak wygląda takie miejsce gdzie mieszkają sami młodzi ludzie.
To musi być całkiem miłe mieszkać w akademiku. Dużo znajomych i kolegów, zapewne też przyjaciół, wolność, niezależność. Pewnie trzeba się dostosować do jakichś zasad i słuchać opiekuna akademika, ale mimo wszystko to więcej wolności niż w domu. Niestety ja chyba nigdy nie zamieszkam w takim miejscu. Ani teraz ani na studiach. Nie poradziłbym sobie sam. Boję się studiów. Będę musiał wyjechać do innego miasta. Nie poradzę sobie.

-Pewnie możecie pożyczać między sobą książki i odrabiać razem zadania. Sypiacie czasami u kolegów z akademika albo robicie nocne imprezy? -zapytał uśmiechając się z zaciekawieniem
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Czw Kwi 10, 2014 8:24 pm

Skinął lekko głowa, nie odezwał się. Zrobiło mu się głupio, tym bardziej uciekał przed "wzrokiem" chłopaka. Poczuł, że wszedł na temat, którego nie powinien był poruszać, zbyt osobiste i zapewne dla chłopaka zbyt bolesne. Zaczął nerwowo dłubać w ciastku, rozkładając je na talerzyk.
- Musi być bardzo miłą osobą. Tak mi się kojarzą pielęgniarki, a już tym bardziej osoby pracujące z małymi dziećmi. - stwierdził zaraz, powoli kierując łyżeczkę z rozbabraną częścią ciasta do ust, choć gdzieś w sobie czuł nieprzyjemny skurcz związany z gafą, jaką dopiero co popełnił.
W wyobraźni widział już matkę chłopaka, wydawało mu się, że wie jaka może być. Wyobrażał sobie taką ciepłą, kochaną osobę, która zrobi wszystko dla dobra syna. Widział właściwie osobę, jakiej sam by chciał mieć za matkę, tego jednak nigdy nie powiedziałby na głos.
- Akademik...
Jego twarz lekko zmarniała. Akademik kojarzył mu się dobrze i było mu w nim lepiej, niż w domu, na nic nie narzekał. Jedynie widział, jak funkcjonują koledzy i koleżanki i trochę im zazdrościł. Bardzo im zazdrościł i miał do siebie żal, że nie potrafi się z tym zgrać. O tym jednak nie zamierzał opowiadać. Od dawien dawna przekonany był, że nikogo nie interesują jego negatywne emocje, one tylko mieszają, doprowadzają do nieprzyjemnej ciszy.
- Jest świetnie. Dookoła mnóstwo osób, opiekun jest całkiem w porządku. Czegokolwiek nie chcesz, jest pod ręką, bo mieszkasz z masą osób, książki, pomoc w czymkolwiek, czy cukier do kawy. Jeśli nie możesz spać, możesz iść powkurzać innych, zagadać, zawsze znajdzie się ktoś, kto nie śpi. Imprezy... bywa, nie jakoś nieziemsko często, ale bywa fajnie. Polecam i myślę, że dałbyś sobie w nim radę na początku z pomocą innych, potem kompletnie sam.
Shon zawsze był słabym kłamcą, ale nikt nigdy nie zwracał na takie rzeczy większej uwagi. Czemu przysłuchiwać się temu, co znowu plecie ten dziwak? Teraz już siedział odrobinę sztywno, dłonie opierając na kubku odwróconym uszkiem na przeciwko siebie, żeby móc wsunąć w nie po równo palce z obu dłoni. Wzrok wbił w ciepłą jeszcze herbatę i napił się trochę. Nie wiedział, jak to właściwie jest, mówił jak mu się wydaje, lub wyolbrzymiał własne doświadczenia. I chciał, żeby brzmiało jak najprzyjemniej.
- Można się trochę zintegrować z resztą szkoły nie tylko ze swojej klasy. Ale co kto lubi, tutaj pewnie czujesz się najbezpieczniej. To bardzo przyjemne miejsce.
Dodał, żeby tylko coś powiedzieć, bo zaczynał być trochę bardziej zestresowany i starał się to ukryć.
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Pią Kwi 11, 2014 6:07 am

-Mam pewność, że nigdzie nie byłoby mi lepiej niż tutaj. W końcu to mój dom. Nie sądzę też bym dał sobie radę mieszkać w akademiku. Wiesz, to byłoby trochę jak w przypadku szkoły. Znam ją już na tyle by wiedzieć jak trafić do swojej ławki w każdej klasie, do toalety czy na dziedziniec ale szkoła jest tak duża ze chyba nigdy nie będę w stanie poznać ją tak dokładnie jak swój dom. Tak samo akademik. Poza tym w takich miejscach nigdy nie ma porządku we wspólnych pomieszczeniach. Ludzie przestawiają krzesła na stołówce, kosze w łazience i tak dalej. No i do akademika nie mógłbym zabrać swojego fortepianu. Ale z jednej strony naprawdę zazdroszczę Ci mieszkania tam. To musi być naprawdę przyjemne miejsce.
Dopił herbatę do połowy i odstawił kubek na stolik, trochę jakby bał się, że kiedy herbata się skończy Shon uzna, że to koniec wizyty i pójdzie sobie a on znowu na długie godziny zostanie sam w domu.
Odkąd zacząłem chodzić do szkoły ciągle jestem tu sam, więc czemu nagle dzisiaj zaczęło mi to przeszkadzać? Dlatego że wreszcie zaprosiłem kogoś do siebie i on przyjął zaproszenie? To głupie, że tak rozpaczliwie chcę go zatrzymać na dłużej. Później tylko będzie mi bardziej przykro kiedy pójdzie i nigdy więcej nie przyjdzie. Bo po co miałby przyjść drugi raz?
-Przyznaję, że integracja brzmi ciekawie. Shon, teraz ja zadam pytanie którym pewnie wszyscy bez przerwy męczą Ciebie. Jesteś w ostatniej klasie, prawda? Masz już plany na to co robić po ukończeniu szkoły?
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Pią Kwi 11, 2014 6:57 pm

- Sam wiesz najlepiej, gdzie ci dobrze. - przyznał, bo i nie ma sensu naciskać na chłopaka, żeby koniecznie próbował wynosić się z domu. - Możesz kiedyś zobaczyć, jak tam jest. Mój pokój jest zawsze uporządkowany. Nie przepadam za bałaganem, więc myślę, że dałbyś tam radę.
Cóż, może trudniej, niż tutaj bo i to zawsze jakiś obcy teren, ale tam przynajmniej raczej nie potknie się o zawieruszony na podłodze grat, czy cokolwiek w tym stylu. Łatwo też zapamiętać, co gdzie leży, bo i nie ma w tym pokoju nadmiaru gratów, a żadna z tamtejszych rzeczy nie zmienia zbyt często swojego położenia.
- Zapraszam, gdybyś kiedyś znalazł czas. - chciał jeszcze spytać o numer telefonu chłopaka, żeby móc się z nim umówić, ale znów wbił wzrok w swój kawałek ciastka, z którego została już jedynie odrobina papki i trochę okruszków. Nie może się narzucać. Nie chce się narzucać. Choć coraz bardziej go korciło. Bał się, że wyjdzie stąd zaraz, jak tylko dopije ostatnie łyki herbaty i... i tyle. Rozejdą się i więcej nie zamienią ani zdania. A tego zdecydowanie by nie chciał. Polubił chłopaka.
- Może... jeśli chciałbyś wpaść, dam ci swój numer telefonu. Przyszedłbym po ciebie, zaprowadziłbym. - złapał w obie dłonie herbatę i trzymał przez chwilę. Na prawdę chciał. Jednocześnie stresowało go oczekiwanie na odpowiedź, ale cieszył się, że zadał to pytanie. Pytanie: czy chłopak zechce się z nim jeszcze kiedyś spotkać. Czy zechce w jakiś sposób pogłębić tę znajomość, czy może być czymś więcej, niż zwykłą, przelotną, o której Akira za chwilę mógłby zapomnieć...
Na kolejne pytanie lekko pokręcił głową. Dopił herbatę i odstawił kubek.
- Nie mam konkretnych. Jeśli chodzi o studia, co chwila zmieniam zdanie, ale... nie boję się bardzo o przyszłość. Chcę tylko spokojnej pracy, za którą będę mógł żyć na przeciętnym poziomie.
Uśmiechnął się słabo. Może nie jest to nieziemsko ambitne, ale... tak jest i tyle. Shon nie ma wielkich ambicji zawodowych, raczej zależy mu na spokoju.
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Sob Kwi 12, 2014 6:30 pm

-Właściwie co do pracy i przyszłości to trochę Cię rozumiem. W zasadzie mam takie same marzenia. Mieć spokojną, mało stresującą i niespecjalnie odpowiedzialną pracę, taką która pozwoli mi żyć na przeciętnym poziomie, raz do roku wyjechać z kimś bliskim na tygodniowe wakacje gdzieś niedaleko i generalnie spokojnie się utrzymywać bez żadnych szaleństw. Choć muszę przyznać że marzy mi się odrobina luksusu w postaci szkolenia psa przewodnika.
Przechylił kubek ze swoją herbatą biorąc kolejny łyk i uświadomił sobie, że był to ostatni. Kubek był już pusty. Talerzyk z ciastem chyba też choć nie miał co do tego pewności. Nie chciał dłubać w nim łyżeczką i sprawdzać czy gdzieś nie zawieruszył się kawałek. Przygryzł wargę zastanawiając się czy to oznacza koniec spotkania.
-Naprawdę chciałbyś bym Cię odwiedził? Wiesz jeszcze nigdy nie odwiedzałem nikogo spoza rodziny. Naprawdę chętnie bym przyszedł nie chcę tylko sprawiać jakiegoś specjalnego problemu. Wiesz, musiałbyś po mnie przyjść, później mnie odprowadzić, pewnie zajęłoby Ci to całe popołudnie. To musiałby być takie dzień, w którym masz dużo wolnego czasu… Wiesz, może lepiej będzie jeśli podam Ci swój numer, a Ty po prostu zadzwonisz kiedy będzie Ci odpowiadać. Mi pasuje praktycznie zawsze. Tak byłoby mi też łatwiej. To znaczy gdybyś na przykład wysłał mi sms na przykład ze swoim imieniem, łatwiej mi będzie zapisać numer niż wprowadzać go z klawiatury. –zaproponował nieco niepewnie, a później podyktował mu z pamięci swój numer komórki, skubiąc nieco nerwowo smycz na szyi, na której miał zawieszony telefon.
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Sob Kwi 12, 2014 8:38 pm

- Na odrobinę luksusu nawet przy przeciętnych zarobkach można uzbierać, systematycznie odkładając konkretną ilość pieniędzy. - odpowiedział mu pokrzepiająco. Cóż, rozumiał, że takie zwierzę to olbrzymie ułatwienie dla osoby niewidomej - do tego towarzystwo, jakiego widocznie i Akirze trochę brakuje. Sam nie miał marzenia, na jakie mógłby zbierać. Wszystkie jego były absolutnie niematerialne, ale jednocześnie wydawały się niemal nierealne do osiągnięcia.
Słysząc za to odpowiedź kolegi, uśmiechnął się trochę weselej. Cóż, cieszył się, bardzo się cieszył, że ten faktycznie chce do niego przyjść.
- Chciałbym i na pewno znajdę dla ciebie odpowiednią ilość czasu. - zapewnił, patrząc niechętnie na swój pusty kubek. Najchętniej nawet teraz zabrałby chłopaka do siebie i nie wypuścił tak długo, jak byłoby to tylko możliwe. Od razu zapisał numer kolegi - to był jeden z nielicznych numerów, jakie faktycznie miał, nie wymyślony jakiejś obcej osoby tylko po to, by wmawiać sobie, że wcale nie jest samotny. Dłonie drżały mu lekko od emocji i cieszył się, że chłopak nie może tego zobaczyć, bo czuł, że musi to wyglądać odrobinę żałośnie. Rzecz jasna nie cieszył się, że ten nie widzi, jedynie z faktu, że nie dostrzeże tego detalu. Zaraz puścił na jego telefon sygnałek.
- Bardzo się cieszę, że mogłem przyjść. Na prawdę. I pewnie niebawem do ciebie zadzwonię, a jeśli sam byś czegoś potrzebował, albo chciał porozmawiać, nie krępuj się.
Dodał, choć wiedział, że pewnie i tak zadzwoni pierwszy. Najpóźniej jutro. Dzisiaj będzie jeszcze starał się wytrzymać, żeby go nie wystraszyć, ale już niebawem. Bardzo cieszył się z tej znajomości nawet, jeśli trochę jednocześnie przerażała go myśl, że powinien już wychodzić. Podniósł się powoli.
- Więc... mam nadzieję, że w najbliższym czasie się jeszcze spotkamy. - znów przesunął dłonią po swoich włosach, zerknął na swojego rozmówcę, zaraz potem pożegnał się i odszedł do akademika.

zt
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Akira on Wto Kwi 15, 2014 7:54 am

Telefon Akiry najpierw zawibrował na smyczy na szyi nastolatka, później oznajmił elektronicznie sztucznym, kobiecym głosem o tym, że dzwoni nieznany numer, następnie tym samym sztucznym głosem wyrecytował numer telefonu Shona oraz dostępne opcje. Akira wybrał opcję drugą, czyli dodanie numeru do kontaktów. Następnie uśmiechnął się z zadowoleniem jakby zapisanie numeru nowego kolegi było czymś z czego należy się cieszyć.
-Tak, ja również mam nadzieję, że w najbliższym czasie jeszcze się spotkamy… Shon? Jeśli spotkamy się gdzieś w szkole, będziemy się mijać na korytarzu czy coś w tym stylu, wybacz mi jeśli nie przywitam się pierwszy. Jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi, myślę, że wciąż mogę mieć problem z rozpoznaniem Cię po pierwszym spotkaniu… Sam rozumiesz. Po prostu nie chcę wyjść na niegrzecznego bądź nie chcę byś pomyślał, ze Cię unikam... Do zobaczenia, Shon. –pożegnał się i poczekał aż usłyszy dźwięk zamykanych drzwi oraz bramki. Następnie posprzątał ze stołu naczynia. Okruszki i resztki ciasta zgarnął starannie do kosza, a następnie włożył talerze i kubki po herbacie do zmywarki. Dokładnie przetarł wilgotną ściereczką stół i poszedł do swojego pokoju by zająć się nauką. Włączył e-booka lektury, którą mieli przerabiać na japońskim w przyszłym tygodniu i usiadł na szerokim, wyłożonym poduszkami parapecie wystawiając twarz w kierunku ciepłych promieni słonecznych przebijających się przez szybę. Miał w planach słuchać lektury, ale zamiast skupić się na niej rozmyślał o dzisiejszym spotkaniu.
Wydaje mi się, że Shon jest jakiś inny. Dziwny. Wyjątkowy?  Chwilami sprawia wrażenie jakby był taki nierealny jakby on i wszystko wokół niego było wymyślone. Jakbym z nim nie rozmawiał tylko słuchał opowieści o nim. Albo jakby to on opowiadał bajkę i stanowczo nie pozwalał na zadawanie pytań nie związanych z nią. Naprawdę dziwna osoba. A może tylko mi się wydaje dlatego, że tak mało ludzi znam? Może to normalne, bo przeciez podobno każdy jest inny. Ciekawe kiedy znowu się spotkamy. Ciekawe czy zadzwoni. Sam mam ochotę zrobić to już teraz, ale nie będę dzwonić pierwszy. Może on wcale nie chce się ze mną więcej spotykać i tylko chciał być miły? Może nie ma czasu na tak kłopotliwe znajomości. Przecież ma tylu znajomych w akademiku. Na pewno w pełni sprawnych, takich którzy nie sprawiają tylu problemów co ja. Takich, z którymi ja nie mogę się równać…
Akirze nagle zrobiło się okropnie przykro na myśl o „lepszych” znajomych Shona. Gryzł boleśnie swoją dolną wargę by powstrzymać łzy które cisnęły mu się do oczu. Chciało mu się płakać nie tyle z żalu co z wściekłości na siebie i swoją niepełnosprawność. Powstrzymał płacz ale już nie mógł się skupić na lekturze. Starał się nie myśleć o niczym i jego głowę wypełniła dziwna, ale na swój sposób kojąca cisza i uczucie pustki.
[z.t]
avatar
Akira

Wiek : 19
Zawód : Uczeń 1C
Wygląd : Słodka buźka, brązowe włosy o nieco rudawym połysku, drobna postura. Chłopczyk w "grzecznych" ubrankach dobieranych przez mamusię.
Stan : Wolny, nieświadomy i cudownie niewinny chłopiec wychowywany "pod kloszem". Nieświadomy swojej orientacji seksualnej. Bardzo samotny i zagubiony w wielkim świecie, który dopiero zaczyna poznawać.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t118-akira-takimoto

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Shon Marks on Czw Kwi 17, 2014 10:08 pm

Dotarcie pod dom Akiry zajęło mu zaledwie dziesięć minut. Był już na mieście, kiedy dzwonił i szedł szybciej, niż poruszali się ostatnio razem. Chciał już być na miejscu. Kiedy tylko dotarł i spojrzał na zegarek, zrobiło mu się głupio i przeszło mu przez myśl, czy chłopak nie uzna go za wariata. Kto przyszedłby tak szybko? Nie wystraszy się go? A jednak wystawanie pod domem nowego kolegi byłoby jeszcze dziwniejsze, więc starając się już nie myśleć zbyt wiele, wybrał znajomy numer i zadzwonił.
Odliczał sygnały. Ostatnim razem chłopak odebrał wpół jednego i trochę go to rozdrażniło. Nie tyle zirytowało, co zwróciło jego uwagę i teraz czuł dziwną potrzebę wyłapania kolejnych części, aż do chwili kiedy będzie mógł je w swoim umyśle ułożyć w całość. W tym celu odsuwał telefon od ucha, lub przesłaniał słuchawkę - jakkolwiek nie wygląda to z perspektywy postronnego obserwatora, który przy okazji może zajrzeć w umysł Marksa - on po prostu tego potrzebuje. Dla świętego spokoju. Aby nie myśleć o tym teraz non stop. Chciał być spokojny, kiedy Akira wyjdzie.
Kiedy ten odebrał - tym razem na szczęście pod koniec sygnału - uśmiechnął się lekko, zerkając w stronę drzwi i wypatrując go.
- Cześć. Czekam już na ciebie. - powiedział przyjaznym tonem w nadziei, że nie zabrzmi to jak poganianie. - Na prawdę się cieszę, że chciałeś do mnie przyjść.
Dodał jeszcze. Wiele osób takie wyznanie na drugim spotkaniu mogłoby przerazić, jednak Shon nie wyczuwał takich rzeczy. Po prostu. Cieszył się. Liczył na coś więcej. Na przyjaźń? Może. Cholera wie. Na pewno na bardzo bliską osobę. Skoro już Akira wykazał chęć spędzania z nim czasu...
avatar
Shon Marks

Wiek : 23
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Dom rodziny Takimoto.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach