Mieszkanie Ayase

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Mieszkanie Ayase

Pisanie by Shiki Astin on Czw Maj 08, 2014 7:56 pm

Shiki gwałtownie rozebrał Ayase, potem siebie. Koszmarnie schudł.
Astin westchnął i wpił się w wargi Amarantha, szukając słodkiego zapomnienia. To było to, czego tak łaknął.
Dlaczego tak bardzo chciał skrzywdzić nauczyciela? Wyżyć się na nim?
Chcę zrobić ci krzywdę, Ayacchan.
Zniżył się do sutków mężczyzny i zaczął je podgryzać i ssać. Jego erekcja stawała się coraz twardsza i coraz bardziej nagląca.
Shiki złapał biodra Ayase i poślinił dwa palce. Z właściwą sobie finezją wsunął je w nadal ciasnego mężczyznę.
- Myślałem, że poprzednio zrobiłem porządek z twoją dziurką. – zmarszczył brwi Astin – A tu ciebie dalej trzeba rozciągać…
Powoli zaczął ruszać palcami, przygotowując sobie grunt. Po chwili wyjął palce i wpił się w wargi Ayase.
chcę chcę chcę chcę
W głowie miał mętlik. Powoli oddawał swoją świadomość prymitywnym instynktom.
chcę chcę chcę chcę
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Ayase

Pisanie by Gość on Sob Maj 10, 2014 6:23 am

- to się myliłeś moja dupa zawsze będzie ciasna wiesz.
Warknął do niego, kiedy ten go tak nagle pozbawił reszty ubrań i wsadził swoje palce w jego tyłek. Zamknął oczy i zagryzł wargi. Bolało chyba nawet bardziej jak za pierwszym razem. Oddychał głęboko starając się jakoś wyplenić ten ból ze swojej świadomości. A może nawet tą całą sytuację. Po chwili się rozluźnił chodź doskonale wiedział, ze kolejna fala bólu jeszcze przed nim.
Spojrzał na Shikiego z pod przymrużonych powiek. Ten chłopak go niszczył. Brał go jak swoją prywatną dziwkę. Oddawał mu ten kolejny gwałtowny pocałunek wiedział, co teraz będzie. A kiedy to poczuł wbił mocno swoje paznokcie w plecy Shikiego. A skoro ten nie czuje bólu nie powinno być problemu. Jego paznokcie zaczynały przecinać skórę na plecach chłopaka. Czuł jak z pod jego palców zaczyna powoli ciec coś ciepłego. Ale bardziej jednak czół to, co miał w swojej dupie. A dokładnie nabrzmiałego penis chłopaka. Który go rozrywał od środka? Wypełniał aż po krańce jego świadomości.
- ja paprzę
Jęknął głośno czując jak jego tyłek mocno pulsuje.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Ayase

Pisanie by Shiki Astin on Sob Maj 10, 2014 11:00 am

Shiki niemal nie wybuchnął śmiechem, widząc, w jakim stanie jest Ayase. Czuł  nacisk na plecach – Amaranth musiał wbijać w niego paznokcie.
Astin wszedł głębiej, nie zważając na kiepsko tłumione jęki bólu.
- Nie musisz być cicho. – szepnął cynicznie i wykonał powolny, bolesny ruch we wnętrzu Amarantha.
Uwielbiał to robić.
Tracę rozum…
Shiki zacisnął zęby. Oczy zapłonęły mu krwawą czerwienią. Zacisnął kościste palce na ramieniu kochanka, i mocno wbił paznokcie. Wściekłość mieszała się z podnieceniem, powoli zasłaniała umysł Astina lubieżną kotarą.
- Jesteś absolutnie zajebisty. – wyszeptał Ayase do ucha, wbijając się w niego aż do końca w szybkich ruchach. Rżnął go, oblizując się raz po raz, coraz mocniej zaciskając palce na ramionach Amarantha, potem przesuwając paznokciami po jego plecach. Skóra Ayase na łopatkach wykwitła czerwonymi jak róże śladami. Astin zaczął oddychać coraz szybciej.
Amaranth też dyszał. Shiki nie wiedział czy z bólu, czy z podniecenia. Nie obchodziło go to.
Wpił się w wargi mężczyzny, opuchnięte już od namiętnych, wulgarnych pocałunków.
- Chętnie wziąłbym cię jeszcze kilka razy… - zaczął Astin cichym, zdradliwym i fałszywym głosem - …ale podejrzewam, że po dzisiejszym będziesz się trochę kurował.
Przyssał się do szyi Ayase i w kilka chwil na jasnej skórze mężczyzny wykwitł czerwonosiny ślad.
Astin jęknął i wyszedł z Amarantha, jednak tylko po to, by zmienić pozycję. Popchnął nauczyciela na brzuch, podciągnął jego biodra do góry, a kark przycisnął dłonią do kanapy. Pochylił się nad nim bardziej i językiem zaznaczył mokrą ścieżkę wzdłuż kręgosłupa, jednocześnie mocno wbijając sztywny od przyjemności członek w Ayase.
Zaczął rżnąć go jeszcze mocniej niż poprzednio. Palcami przejechał po czerwonych śladach.
- W ten sposób zapamiętasz mnie na dłużej. – powiedział cynicznie i zmienił tempo.
Czuł, że zaraz dojdzie. Zacisnął palce na karku Ayase i przyśpieszył. Przyjemność zaczęła zalewać jego świadomość i po chwili osiągnął szczyt.
Przełknął ślinę. Wyszedł z Ayase, z którego zaczęło wylewać się nasienie Astina, przemieszane z krwią Amarantha.
- Chyba cię trochę naderwałem. – powiedział beznamiętnie i ruszył do łazienki, zostawiając mężczyznę samego.
Szybko się obmył, wrócił do pokoju, ubrał się i zapalił.
- Już mi trochę lepiej. – mruknął i zaciągnął się dymem.
Po chwili wstał i wyciągnął z kieszeni dychę. Rzucił ją na stół.
- Do następnego, Ayacchan. - powiedział i po prostu wyszedł.


[zt]

/Ayacchan, ja rozumiem, że nie zawsze masz czas, ale błagam, pisz staranniej. Błagam./
avatar
Shiki Astin

Wiek : 23
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Ayase

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach