Apartament Shiby

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Wto Mar 25, 2014 8:16 pm

Astin sięgnął do barku i chwycił bladą dłonią butelkę z czerwonym winem. Zagwizdał.
No no, jaki przyjemniaczek.
Shiba, bo tak nazywał się "pan bijatyka", miał ładne ciało, nie tak anorektycznie wychudzone jak ciało Shikiego. Nie żeby ten mu jakoś zazdrościł, ale lubił ładne ciała. Jego było znośne, odkąd pamiętał, był chudy jak szkapa.
- Wiesz co, Shiba, jesteś opłacalną znajomością. - wymruczał, rzucając płaszcz gdzie popadło - Bardzo opłacalną i bardzo estetyczną.
Shiki miał na sobie nieco zbyt luźne spodnie z czarnego dżinsu i koszulę, której dwa górne guziki były odpięte. Zwisała na nim jak na kołku. Westchnął i zmierzwił swoje ciemnoczerwone włosy. Skierował się na górę.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Wto Mar 25, 2014 8:39 pm

Spojrzał na chłopaka, który wszedł do łazienki.
-, na co czekasz rozbieraj się i właź do mnie.
Powiedział tonem, rozkaujacym i nieznoszącym sprzeciwu. Nie lubił jak ktoś stoi nad nim.
- chyba nie chcesz bym rozebrał cię siłą prawda.
Sięgnął po paczkę z papierosami, która leżał we wnęce niedaleko wanny. Zapalił papierosa i zaczął mu się przyglądać czekając aż ten się rozbierze i do niego dołączy.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Wto Mar 25, 2014 8:44 pm

- Rozebrał mnie siłą, hmmm... Zaczynam lubić ten twój arogancki ton, Shiba. - powiedział z lekkim uśmieszkiem i sięgnął palcami do pierwszego guzika koszuli i oparł się biodrami o wannę - Słyszałem już wiele aroganckich i bezczelnych głosów, jednak żaden z nich nie był tak przekonujący i miły dla ucha.
Odpiął drugi guzik i wziął papierosa z paczki Shiby. Zapalił go, wsunął do ust i sięgnął do trzeciego guzika.
Potem przyszedł czwarty, piąty, szósty... Shiki zaciągnął się dymem i odpiął siódmy guzik. Ostatni odpiął się sam i Astin pozwolił białej jak śnieg za oknem koszuli opaść na podłogę.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Wto Mar 25, 2014 8:53 pm

Palił papierosa i patrzył jak chłopak zgrabnie odpina guziki. Robiąc to dodatkowo powoli. Uśmiechał się pod nosem. Prześlizgnał się wzrokiem po jego szczupłym torsie. Musiał przyznać, ze budowa ciał tego chłopak mu się podobała.
- teraz spodnie tylko nie guzdraj się z nim tak jak z koszulą.
Powiedział tym samym tonem. Do niego. Spojrzał w jego oczy. W swoich miał dziką drapieżność, którą chłopak na pewno już dostrzegł. Strzepnął popiół do popielniczki która stała koło wanny.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Wto Mar 25, 2014 9:02 pm

-Jak sobie życzysz. - powiedział Shiki i zgasił papierosa. Sięgnął szczupłymi dłońmi do paska od spodni i zaczął go odpinać. Mimowolnie spojrzał na wygłodniałą twarz mężczyzny. Lubił ten wzrok. Shiki wątpił w swoją zdolność żywienia uczuć wyższych, które zostały pogrzebane przepisowe sześć stóp pod ziemią, razem z burzą ciemnoczerwonych włosów i delikatnym ciałem młodej dziewczyny.
Astin zsunął spodnie i został w samej bieliźnie. W łazience było ciepło, bardzo ciepło. Alkohol wywietrzał z ciała chłopaka już w parku - zimne powietrze robi swoje - i Shiki pomyślał, że miło by było uzupełnić niedobory etanolu we krwi.
Zmierzył wzrokiem Shibę i wzruszył ramionami. Miał nadzieję, że to trochę go zirytuje. Jak on lubił wściekłych chłopców!
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 10:39 am

Czy jego twarz była wygłodniała raczej nie. Ale chłopak mógł odnieść takie wrażenie. Spojrzał na niego, kiedy ten ściągnął spodnie, ale nie ściągnął bokserek. Zmrużył oczy bardzo, ale to bardzo nie lubił się dwa razy powtarzać. Wstał woda delikatnie spływała po jego nagim ciele. Wyszedł z wanny był przy tym bardzo swobodny. Podszedł do niego i mocno go chwycił w pasie podnosząc go góry. Siła zdarł z niego bieliznę. Poczym po prostu wrzucił do wanny. Sam do niej wszedł. Wanna była na tyle duża, że spokojnie mogła pomieścić 3 dorosłe osoby. Miał też kilka funkcji takich jak hydromasaż, podgrzewanie wody oraz podświetlenie. Otworzył wino i wlał je do dwóch kieliszków. Usiadł sobie wygodnie wybierając w Wanie program hydromasażu. Teraz w całej wannie pojawiło się mnóstwo bąbelków. Rozsiadł się wygodniej nie przeszkadzało mu to, ze jak wrzucił chłopaka to cześć wody znalazła się na podłodze. Wiedział doskonale, ze wanna ja uzupełni. Upił łyk wina i spojrzał na niego.
- chodź tu Shiki
Powiedział do niego władczym tonem. A ruchem i mimiką twarzy wskazał na swoje kolana.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 3:15 pm

Shiki westchnął i zanurzył się w ciepłej wodzie.
Całkiem...miło.
Nie był żadnym brudasem, lecz rzadko korzystał z dobroci wanny w swoim domu, częściej korzystał z prysznica.
Wokół unosił się przyjemny zapach jaśminu. Astin wciągał go zachłannie.
Kiedy Shiba dał mu do zrozumienia zarówno werbalnie jak i nie, by usiadł na jego kolanach, zachichotał.
- Mam dwadzieścia lat, nie dwa. Wyrosłem już z siedzenia na kolanach. - powiedział i oparł się o brzeg wanny - Chociaż przyznaję, jest tu całkiem miło.
Większość jego klientów i kochanków (czy też kochanek, chociaż ostatni raz z kobietą miał jakoś miesiąc przed osiemnastymi urodzinami) była mało finezyjna. Klienci wyłuszczali czego dokładnie chcieli, Shiki rozpinał koszulę i w zależności od pragnień klientów był dominujący lub pasywny. Z kochankami było ciekawiej, mieli więcej polotu. Shiki wspominał te chwile z uczuciem ciepła w podbrzuszu.
Tu też jest ciepło.
Grzał swoje kościste ciało pozwalając, by woda wdzierała się między kończyny i od czasu do czasu muskała policzki. Westchnął ciężko i oparł głowę o brzeg wanny.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 3:54 pm

- A ja lubię jak taki mały szczyl jak ty siedzi mi na kolanach.
Dłonią przejechał po jego udzie. Powtórzył ten ruch kilka razy. Później delikatnie palcami przejechał po jego boku zjeżdżając dłonią na tors chłopaka. Dłoń sięgnęła do jego szyi i na sekundę palce Shiby zacisnęły się na niej mocniej. By później jego kciuk przejechał po ustach chłopaka. Z Shiba i seksem było rożnie raz miał na niego ochotę raz wystarczała mu bliskość drugiej osoby. Jak było teraz sam nie wiedział? Był też ciekaw, do czego chłopak może być zdolny.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 4:02 pm

Shiki poczuł, jak coś zaciska się na jego szyi. Przymknął oczy i uniósł dłoń, by dotknąć ciała mężczyzny.
- Szczyl? To prawie jak komplement. - wymruczał Astin i zaczął przesuwać dłonią po torsie Shiby. Miał takie ładne ciało...
W końcu zachichotał cicho i obiema dłońmi przyciągnął mężczyznę do siebie. Wpatrzył się w jego twarz i oczy, swoją drogą całkiem estetyczne oczy.
- Ponieważ nie spodziewam się zapłaty, nie mam obowiązku wykonywania poleceń klienta. - wyszeptał mu do ucha - Nie chcę od ciebie pieniędzy. Wydajesz się być warty pieprzenia nawet bez nich.
Szczypnął zębami płatek ucha Shiby i roześmiał się szczerze.
Szczerze.
Bo taki właśnie był. Szczery.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 4:13 pm

- chcesz się pieprzyć to mogę cię wypieprzyć
Uniósł brew do góry. Jego postawa był teraz całkiem stoicka, niedostępna i chłodna. Spojrzał w czerwone ślepia Shikiego.
- oh Shiki.
Uśmiechnął się i złapał go za włosy. Przyciągnął jego głowę do swojej ich usta się prawie stykały.
- chętnie popatrzę jak się masturbujesz może mnie to podnieci. Jeśli sprawisz ze mi stanie wypieprze cię tak, że nie będziesz mógł chodzić.
Uśmiechnął się wredni i przygryzł jego wargę rozcinając ja ostrymi zębami do krwi.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 4:18 pm

Shiki uśmiechnął się mimowolnie, kiedy słodka ciecz wśliznęła się do jego ust. Krew.
Smakował krwi już wcześniej, każdy chyba oblizuje palec kiedy się skaleczy. Shiki miał na swoim ciele sporą ilość blizn (w tym cztery od kuli). Szkoda, że żadnej nie czuł.
Mmmm
- Wiesz, Shiba, jeżeli tak smakuje ból, to chyba go lubię. - powiedział ze śmiechem i wpił swoje wargi w usta mężczyzny. Całował go namiętnie, a krwawiące wargi dodawały animuszu. W końcu oderwał się od niego czując, że jego usta są oblepione czerwoną cieczą.
- Nie płacisz mi, Shiba. Dzisiaj będę robił to, na co mam ochotę, ponadto mam nadzieję, że nam obu będzie się podobać. - rzucił beznamiętnie, po czym dodał - Chociaż ten twój arogancki ton jest bardzo przekonujący.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 4:34 pm

Uśmiechnął się oddawał mu te pocałunki przepełnione krwią. Ból zdążył zaważyć ze chłopak jakoś niespecjalnie go czuje. Złapał go za biodra wbijając w nie swoje palce. Zaczęło go to poniekąd zastawiać. Jego ran na ramieniu tez był dość świeża, ale już się zasklepiła. Jego ciało miało niesamowitą zdolność do regeneracji. Oczywiście tylko w przypadku ran. Przeszło mu prze myśl coś, ale postanowił na razie tego nie wcielać w życie. Poczeka aż chłopak sam zacznie działać.
-, co ty nie powiesz. Zmrużył oczy.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 4:44 pm

- Nom. Jeśli nie zamierzasz się ruszyć, to ja to zrobię. - powiedział Shiki i chwycił Shibę za nadgarstki. Chwilę potem siedział na nim okrakiem i zniżał usta do jego szyi.
- Chyba zaczynam lubić twoje ciało. - wymruczał, mrużąc oczy - Mógłbym lubić je bardziej, gdyby zaczęło wydawać jakieś miłe dla ucha odgłosy. - przesunął dłonie niżej i liznął szyję Shiby - Chociaż sądzę że tobie niełatwo jest je wydawać, zwłaszcza przy kimś mojego rodzaju. - zacisnął dłonie na ciele mężczyzny - Ale nie martw się, mamy dużo czasu. Może twoja arogancja trochę wywietrzeje...
Nieoczekiwanie podniósł się i sięgnął po butelkę z winem. Wino było dobre. Odkorkował je i pociągnął spory łyk.
- Wiem, że to wulgarne, ale w tym miejscu chyba dopuszczalne, jak sądzisz?
Nie czekając na odpowiedź, upił jeszcze jeden łyk, drugą ręką złapał Shibę za włosy i wulgarnym pocałunkiem zmusił go do przełknięcia trunku.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 4:50 pm

Zaśmiał się w duchu ten gówniarz chce go zdominować. No tego to już za wiele. Oddał mu pocałunek przełykając wino. Nie chodziło go czy picie z butelki jest wulgarne czy nie. Złapał mocno chłopaka za włosy i przejął dominację nad pocałunkiem. Całował go dziko. Ich języki wiły się w dzikim tańcu. Dłonią zjechał na jego smukłe pośladki bez uprzednia włożył w jego wejście swoje palce zaczynając nimi poruszać.
- co teraz mi powiesz Shiki?Nie dam ci sie zdominować wybij to sobie z tej swojej główki.
Powiedział wrednym tonem do niego.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 5:17 pm

Shiki w duchu dusił się ze śmiechu.
On jest prostszy w obsłudze niż toster.
Nie żeby Astin był manipulantem. Traktował to raczej jak grę. Bardzo przyjemną w dodatku - Shiba świetnie całował.
Ręce Shikiego gdzieś pobłądziły, za to odnalazły się dłonie jego kochanka - w dość strategicznym miejscu chłopaka.
- Aleś ty uparty. - wymamrotał, czując palce Shiby - Uparty jak osioł.
Shiki nie czuł bólu. Czuł tylko znajome uczucie zdradliwej, grzesznej przyjemności. Lubił sodomizować i być sodomizowanym, taki właśnie był. Niezdolny do współczucia, miłości i litości, niezdolny do tego, co czyniło człowieka człowiekiem, zamiast tego pławił się w rozkosznych fizycznych przyjemnościach, które zalewały jego wypaczony do granic możliwości umysł, potłuczoną duszę i rozerwane serce, których było tylko pół. Równa połowa. Pięćdziesiąt procent. Tyle mu zostało i tyle mu odebrano.
Westchnął cicho.
Uwielbiał to swoje zezwierzęcenie. Czasami zastanawiał się, czemu ludzie odmawiają sobie tych odbierających zdrowy rozsądek przyjemności, które przeszywają ciało gwałtownymi falami, ogarniają każdą, nawet najmniejszą komórkę ciała tylko po to, by kolejną morderczo przyjemną i pełną rozkoszy falą zalać myśli.
Policzki Shikiego zaczęły się rumienić. Zwykle blade, teraz z dobrze widocznym czerwonoróżowym zabarwieniem świadczącym o przepływie zwiększonej ilości krwi. Niemal słyszał swoje bijące jak oszalałe serce.
Zaczynał się podniecać. Powoli te wszystkie filozoficzne bzdury wylatywały mu z głowy. Coraz mocniej zaciskał ręce na Shibie i, o boże, męskości mężczyzny. Przycisnął go do podłoża i zaczął całować długo, szybko, namiętnie i nieskończenie wilgotno.
Łazienka zaparowała. Zaparował też umysł Shikiego Astina. Zapowiadała się jedna z przyjemniejszych nocy w jego karierze. Coraz bardziej pragnął mężczyzny. Nie był pewien, czy chce, by Shiba w niego wszedł, mocno, agresywnie, przyciskając i dusząc, czy sam chce mu to zrobić. Udowodnić mu, że ta jego arogancja, nawet jeśli tak bardzo
o boże
podniecająca, jest całkowicie bezwartościowa, tak samo jak bezwartościowe są słowa, jak bezwartościowe są wspomnienia i myśli, których tak kurczowo wszyscy się trzymamy, nie pozwalając im odpłynąć w niepamięć, w słodkie miejsce pełne zapomnienia, och, jakże słodkiego zapomnienia.
Shiki przeorał paznokciami plecy Shiby. Całował go mocno, potem zjeżdżał wilgotnym, śliskim językiem niżej tylko po to, by wrócić na górę, ściskał jego męskość tylko po to, by po chwili ją puścić i przycisnąć nadgarstki mężczyzny, by go unieruchomić, by zmusić go do zrobienia czegoś okropnego.
Jak bardzo okropnego?
Okropne rzeczy... Czy blizny w kształcie pręg po kablu od żelazka były okropne? Czy ślady po niezliczonych nożach, bo ci idioci próbowali się bronić, czy ślady po oparzeniu, bo jeden z klientów lubił bawić się ogniem?
Czy okropniejsze były te przepełnione zezwierzęceniem myśli kierujące się w stronę wizji rodem z kart książek de Sade?
Shiki uznał, że gówno go to obchodzi.
Był tutaj by rżnąć i być rżniętym. Nie miało znaczenia, co nastąpi pierwsze.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 5:31 pm

Ten mały był jak cholerny demon, który tylko czekał na jego błąd. A kiedy ten nastąpił postanowił go wykorzystać do cna. Czół te jego pazurki, które rozdarły mu skórę na plecach zostawiając na nich kilka czerwonych nabiegających krwią śladów. Uśmiechnął się w duchu nie pamiętałby kiedyś się podobny sposób zbawiał. I aż dziwne, ze ten mały demon go zaczął podniecać.
Nie będziesz mi tu dominował.
Uśmiechnął się wrednie do niego. Jego silne ręce szybko uwolniły się z dłoni Shikiego. Złapał go mocno za podbródek a druga dłonią zaczął stymulować jego członka. Znów wpił się w te ponętne usteczka. O tak były bardzo, ale to bardzo ponętne. Był ciekaw, co chłopak teraz zrobi. On sam nie był z nikim w związku wiec mógł robić co chce tak jak zawsze. Zawsze jak go Shiki wkurzy może go zabrać na górę do Sali tortur. Ale dziś miał ochotę na ostry sex a nie tortury.
- chce usłyszeć twój głos pieprzony demonie
Powiedział to wprost do jego ucha które za chwilę penetrował jego język.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 5:54 pm

W natłoku impulsów w mózgu Shikiego przemknęło mu przez myśl, że
ta pozycja jest naprawdę przyjemna.
Wygiął się jak kot pod zręcznymi palcami Shiby. Jego oczy na przemian zasnuwały się mgłą grzesznej przyjemności i płonęły czerwienią, która dosłownie wyła
chcę go zerżnąć chcę go zerżnąć chcę go zerżnąć jak dziwkę.
Wyrwał się z uścisku mężczyzny. Zręczne palce opuściły jego twardą męskość. Złapał Shibę mocno za włosy. Stanowczo zbyt mocno.
Nie umiem czuć bólu, dlatego ty będziesz czuł go podwójnie. Za mnie i za siebie.
Jego złota zasada. Wcielał ją w życie kiedy tylko mógł. Nie chciał przyznać się przed samym sobą, że chce czuć ból i, o boże, tak bardzo pragnie, by czuł go ktoś inny.
Pieprzony mały sadysta, tak mówiła ta stara dewota ze sierocińca, Midou. Może miała rację?
Nie miała racji. Nie miała pierdolonej racji. Jej nigdy bym nie skrzywdził.
Tak. Była jedyną taką osobą na świecie.
Nie myślał już wiele. To były proste impulsy, przecierające nerwy w znajomym geście. Shiki chwycił Shibę za biodra i przyciągnął go do siebie tak mocno, że słychać było, jak fala wezbranej wody wychlapuje na kafelki.
Shiki, znów trzymając mężczyznę za włosy, zbliżył swoje napuchnięte od gwałtownych pocałunków wargi do jego ucha.
- Nie jestem demonem. Jestem Shiki Astin. Tylko Shiki Astin.
Z tymi słowami ścisnął twarde prącie Shiby i zaczął je pieścić agresywnymi ruchami wprawionych w swoim fachu palców. Chwilę potem usadowił Shibę na szczycie własnej erekcji. Czuł miękki fałd skóry.
Czerwone oczy znów zaczęły na przemian płonąć i się zamazywać. Paznokcie Astina znów odnalazły plecy mężczyzny, tym razem wbijając się w nie z pasją, z mocą, z całą bolesną namiętnością jakiej pragnął, o boże, jak on jej pragnął.
- Mogę wyglądać jak demon... - zaczął cichym, gardłowym głosem, mocniej orając skórę pleców Shiby - ...ale jestem człowiekiem i zaręczam ci, że to jest o wiele gorsze.
Pchnął biodra mężczyzny w dół i czuł, jak po jego ciele rozlewa się fala znajomego ciepła.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 6:21 pm

No tego się akurat nie spodziewał. Chłopak okazał się cholernie gwałtowny. I to, do czego ta zabawa zmierzał wcale się nie podobało Shibie.
- Shiki przegiąłeś
Powiedział swoim głosem, ale było w nim coś nie tak. Złapał chłopaka za włosy. I pchnął w stronę drugiego brzegu wanny. Tam przyparł jego twarz do brzegu wanny mocno trzymając jego kark. Nim Shiki zdążył się zorientować mocnym ruchem wszedł w jego tyłek. Złapał go za włosy i pieprząc go mocno zmusił go by ten zanurzył głowę. O tak zaczął go podtapiać cały czas pieprząc ostro jego tyłek. Penis Shiby był ciut grubszy, bo dawno tego nie robił a tyłek chłopaka był dla niego trochę za ciasny. Przez co jego penis uszkadzał wnętrze Shikiego. Wyciągnął jego głowę z pod wody by ten mógł złapać oddech.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 6:42 pm

Gwałtowny ruch Shiby sprawił, że warga Shikiego znów pękła. Chłopak łapczywie zlizał płynącą cienką strużką posokę.
Słodkie.
Mężczyzna był agresywny. Wepchnął głowę Astina pod wodę. Shiki czuł ogromną, naprężoną męskość, wchodzącą w niego ostro. Podejrzewał, że nieco poharatał mu wnętrze.
Shiki złapał gwałtowny oddech. Jeśli Shiba pomyślał, że to przez brak powietrza, to się mylił. Astin dyszał, bo jego ciałem wstrząsały przyjemne uderzenia przyjemności.
Jestem tu by rżnąć i być rżniętym.
Sięgnął do tyłu i chwycił z powrotem nadgarstek Shiby. Mocno przyciągnął go do siebie, odwracając się jednocześnie. Penis mężczyzny znalazł się głębiej. Shiki jęknął, oblizując się lubieżnie.
- No no, kto by pomyślał. - wyszeptał z wulgarnym uśmiechem, zamglonymi oczami i rozczochranymi włosami - Z tej perspektywy wydajesz się być jeszcze bardziej przyjemnym widokiem, Shiba.
Długą ręką sięgnął do pośladków mężczyzny.
- Czyżby ci się nie podobało? - spytał, znów się oblizując. Krew cały czas spływała z napuchniętych warg.
Chcę jej smakować. Chcę smakować ból.
- Bardzo się starałem... - ciągnął powoli Shiki, przyciskając biodra do bioder mężczyzny - ...No cóż, szkoda.
Z tymi słowami na ustach znów się oblizał i wsunął palec pomiędzy pośladki mężczyzny. Po chwili zdradliwego wahania rozorał mu plecy paznokciami, od lędźwi aż po kark. Czuł wilgoć na opuszkach palców. Nie wiedział, czy to pot, woda, czy może krew Shiby.
Cofnął rękę. Koniuszki palców były czerwone.
Ciekawe jak smakuje jego ból.
Wsunął je do ust i wykrzywił usta w okropnym uśmiechu.
Dobre.
Ktoś, kto mógł spojrzeć na tę groteskową scenę z boku, mógł uznać, że Shiki Astin jest poważnie schorowany psychicznie. Nic bardziej mylnego.
Czerwonooki chłopak myślał chłodno i jedyne, czego pragnął, to przyjemności. Wulgarnej, oschłej, bez śladu czegokolwiek szlachetnego czy dobrego.
Szlachetność to była jej działka.
Sposób, w jaki zdobywał spełnienie, był jego egoistyczną zachcianką. Upajał się głupotą ludzi. Starał się nie zauważać tego ogromnego, ociekającego krwią ostrza w swoim ciele, ostrza prawdy, że tak naprawdę jest zupełnie sam.
sam sam sam sam
Astin znów się uśmiechnął i schował głowę pod wodę. To prawda, był samotny. Był samotny. Wiedział o tym, jednak nie obchodziło go to. Liczyło się tu i teraz. Wypieprzyć kogoś lub pozwolić się wypieprzyć, napić się, zapalić, obić komuś mordę i jeszcze zgarnąć za to pieniądze.
Shiki wysunął rękę spod wody i złapał Shibę za włosy. Przyciągnął go do siebie. Wciągnął go pod wodę i wpił się w jego wargi. To uczucie ściskania w płucach, nie będące bólem, tylko przyjemnym ściskaniem, ten mały danse makabre z omdlewającym z przyjemności i braku powietrza mózgiem.
Tańczył tak jeszcze chwilę. W końcu wynurzył się i nabrał życiodajnego powietrza.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 7:07 pm

Pozwolił mu na to wszystko, bo mu się to podobało. Całował go długo pod wodą a jego penis się coraz mocniej w nim zagłębiał.
Wystarczy tego.
Uśmiechnął się do siebie. Złapał z półki obok wanny czarną smycz z kolczatką. A w jego apartamencie nie było zwierząt. Sprawnym ruchem założył mu ją na szyję. Ostre ćwieki wbiły się w blada skórę szyi chłopaka. Dolną częścią smyczy związał mu ręce w nadgarstkach, które były teraz na plecach Shikiego. Grubą końcową smyczy wymierzył mu kilka batów w jego stojącego członka. Poczym chwycił go za włosy i wyszedł z wanny ciągnąc za sobą do innego pomieszczenia. Kiedy się tam znaleźli pchnął go wprost na kamienny stół?
- lubisz takie zwaby, co Shiki.
Na członka Shikiego założył obręcz, która boleśnie się zacisnęła na jego członku. Obrzucił go tak by chłopak teraz oprał się plecami o stół. W jego sutki wbił dwa kolczyki połączone łańcuszkiem. Poczym szeroko rozwarł jego nogi i zaczął go ponownie ostro pieprzyć. To czy mu teraz połamie nadgarstki gówno go obchodziło. Czy chłopak się dusi, bo obroża mocniej zaciskał się na szyi tego nie obchodziło. Uśmiechał się wrednie do niego pieprząc go mocno. Wiedział, że Shiki ma mocno związane nadgarstki a do tego związane tak, że sam mógł wbić sobie paznokcie w plecach. Do tego tylko w połowie leżał na stole. Cały ciężar ciał Shikiego spoczywał na jego plecach i nadgarstkach. Oczywiście w tej pozycji mógł sobie też wyłamać barki, ale kogo by to obchodziło.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 7:35 pm

Nowa sytuacja zamgliła oczy Shikiemu. Widział, jak jego kończyny wyginają się groteskowo, jednak nie na tyle, by coś mu połamać.
Czując obręcz na członku, obrożę na szyi i związane nadgarstki, Shiki przymknął oczy.
- Całkiem zdolny z ciebie człowieczek. - powiedział uprzejmie, pozwalając, by obroża zacisnęła się mocniej. Czuł małe strużki krwi spływające po jego bladej skórze.
Z ust wydarł się jeden zagubiony jęk. Nieartykułowana, dzika prośba o więcej. Błaganie. Błaganie, by Shiba wszedł głębiej, dalej, by na boga pierdolił go mocniej. To było tak cholernie przyjemne, obręcz na penisie tak cholernie nie pozwalała dojść, cholera by to...!
Shiki pisnął z rozkoszy, wyjęczał coś, chyba kolejną prośbę. Dyszał ciężko i oblizywał się lubieżnie. Był mokry. Wszędzie. W ustach, na skórze, w tyłku buszowało coś ogromnego, gorącego i o boże tak mokrego.
To bycie unieruchomionym przypomniało mu resztę takich sytuacji. Klienci słono płacili, by zobaczyć tego słodkiego chłopca skrępowanego linami, które ocierały jego delikatną skórę, by zobaczyć jego przymglone, czerwone jak krew
krew
oczy i burzę ciemnoczerwonych włosów, przylepiających się do spoconego czoła.
Shiba miał rację. Shiki lubił takie zabawy. Przypominały mu zabawę pacynkami w sierocińcu. Kojarzyły mu się z jaśminem
czemu z jaśminem?
Och, tak.
ona plotła jaśminowe wianki tym pacynkom
Uśmiechnął się jakby do siebie. Lubił pacynki i lubił więzy - czy to on wiązał czy on był wiązany, nieprzerwanie czerpał z nich przyjemność.
Wahał się chwilę.
boże więcej
Czując raz za razem brutalnie wbijający się członek, pozwolił sobie jeszcze na chwilę cudownego zapomnienia. Na chwilę, kiedy Shiba mocno go brał, pieprzył go jak swoją prywatną dziwkę, swoją sukę...
Pozwolił na pchnięcie. Dwa. Trzy solidne pchnięcia, trzy fale grzesznej przyjemności, rozdzierającej jego anorektyczne ciało.
- Dość tego. - powiedział cicho, zlizując krew ze swoich warg. Dalej były tak, o boże, cudownie napuchnięte.
Rozległ się trzask. Shiki wybuchnął śmiechem.
- Śmieszny dźwięk, co? - spytał, chichocząc jakby oglądał dobrą komedię - Tak brzmi wyłamywany kciuk.
Odepchnął lekko mężczyznę i złapał go za włosy. Zdjął obręcz z członka.
- Masz niezłe te kajdanki. - wycharczał, po czym pchnął Shibę na stół. Odwrócił go brutalnie i wszedł w jego tyłek równie agresywnie, jak on robił to jemu.
Podobało mu się to. Mój boże, jak mu się to podobało. Shibie pewnie mniej, ale jakie to miało znaczenie, kiedy Shiki dochodził?
Jeszcze dwa pchnięcia. Dwa cudowne pchnięcia.
Nagle poczuł, że jego ciało
o boże
zalewa fala przyjemności. Nerwy nie nadążały z przekazywaniem tych cholernych impulsów do mózgu. Orgazm wstrząsał ciałem Shikiego. Mocno. Tak mocno, że mimowolnie krzyknął.
Wrzasnął.
Dreszcz szarpał jego mięśniami, czuł, że wytrysnął. To było tak kurewsko przyjemne uczucie, boże, jak on chciał, by trwało wiecznie.
wiecznie wiecznie wiecznie

avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Sro Mar 26, 2014 7:52 pm

Shibie faktycznie się to w ogóle nie podobało. Czół jak zalewa go sperma chłopak czół ból, do którego i tak się przed tym gówniarzem nie przyzna. Sam jeszcze nie dostał orgazmu. Złapał go za włosy i bezczelnie zakuł w kajdany. Z tych chłopak już nie miał Zan się uwolnić. Wszedł w jego dupę i się spuścił. Wyszedł szybko a jego członka zastąpił korek analny. Złapał go za włosy lekko uniósł jego głowę, kiedy Shiki otworzył usta ten po prostu spuścił mu się w nie druga porcją spermy.
-żryj to. Zacisnął mu suta by ten wszystko połknął. Był cholernie wkurwiony. I było to widać po nim. Złapał go za włosy i odchylił mu szyję. Nachylił się nad nim i wgryzł się w nią niczym wampir. Przez chwilę spijał jego krew. Znów złapał go za włosy naparł ustami na jego usta, przez co zmusił Shikego by ten również wypił swoją krew.
- nie powinieneś tego robić wiesz. Uśmiechnął się wrednie i wziął bat. Uderzył nim o ciało Shikiego, ale oprócz normalnego uderzenia Shikiego poraził prąd.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiki Astin on Sro Mar 26, 2014 8:18 pm

Shiki miał w ustach słony posmak. Oblizał się, przyjmując trochę krwi i nasienia.
Potem jego ciałem wstrząsnął prąd. To było śmieszne uczucie. Wcześniej oberwał parę razy paralizatorem, ale nigdy w takiej sytuacji.
Chwilę to trwało, zanim wrócił do właściwej gęstości. Zacisnął powieki, po czym gwałtownie je otworzył.
Wow.
- Masz u mnie punkt, eleganciku. - uśmiechnął się na wpół złośliwie, na wpół wulgarnie, po czym połknął kolejną porcję krwi z pękniętej wargi - Chociaż ten prąd był całkiem przyjemny... Mówisz, że nie powinienem tego robić? - zaśmiał się. Nie był to śmiech sadysty czy psychopaty, zwykły, szczery śmiech, niemal chłopięcy - Gdybym tego nie zrobił, nie mógłbym się przekonać jak oszałamiająco słodki jesteś w środku. W obu znaczeniach tego zwrotu. - powiedział i oblizał się ponownie - Tak, zdecydowanie dzisiaj olanie pracy się opłacało.
I zagwizdał. To był jeden z lepszych stosunków jakie odbył do tej pory i nawet ten wybity kciuk był tego wart. Nawet to ugryzienie na szyi, które pewnie zostawi ślad.
Spojrzał wymownie w dół.
- Zostanie mi pamiątka. - powiedział bardziej do siebie niż do Shiby - Ale to w porządku, lubię pamiątki.
Przygryzł wargę, by poleciało trochę więcej krwi.
- Lubię każdą z nich. - rzucił beznamiętnie. Tak. Beznamiętność w głosie, burzliwe namiętności w mózgu. Cudowna mieszanka. Cudowna....
cudowna cudowna cudowna
- Naprawdę jesteś arogancki. - dodał po chwili - I wulgarny.
Shiki Astin rzadko się odzywał sam z siebie, poza chwilami jak ta - wtedy dobitnie ważył słowa swoim niesamowitym głosem, pozwalał by wwiercały się w uszy słuchaczy.
Ten głos rozbrzmiewał dziwnym, dźwięcznym śmiechem, który sugerował po połowie śmiech wariata i śmiech okrutnego człowieka, chłodnego, bezwzględnego. A takim człowiekiem Shiki Astin z pewnością był.
Był. I cholernie mu się to podobało.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 24
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Hotaro Vonnenngut on Sro Mar 26, 2014 8:29 pm

Hotaro nie znalazł niczego w centrum co mogło by mu pomóc w stałym ukryciu oczu, sam nie wiedział czemu akurat przywiało go tutaj, czy to mogła być złość? Chyba tak jednak jeszcze się hamował, głos nie przejął kontroli. Złość z pretensjami, to lepsze określenie. Wyglądał jak siedem nieszczęść z tymi włosami, jedyne dzięki czemu czuł się lepiej to kaptur z uszkami misia i chusta na uszach. Szedł lekko zgarbiony aż dotarł do miejsca gdzie mieszkał Shiba. Blondyn dokładnie zapamiętał drogę, fotograficzna pamięć można by rzec. Stanął przed drzwiami apartamentu i chwycił za klamkę gdy nagle usłyszał jakieś dziwne odgłosy, zachichotał cicho spodziewając się co to może oznaczać ale bynajmniej nie chciał dać Shibie spokoju. Najmocniej jak umiał szarpnął za drzwi tak, że uderzyły o ścianę obok z hukiem, do środka wszedł garbiący się Hotaro i zaczął się rozglądać po mieszkaniu, był ciekaw jak szybko ktoś się zorientuje że blondyn jest w mieszkaniu. Jakby nigdy nic podszedł do kuchni i zaczął przeszukiwać lodówką. Znalazł mleko i zaczął pić z gwinta dość teatralnie bo mimo braku widowni. Mleko zaczęło mu spływać po brodzie. Zaśmiał się cicho w duchu myśląc co Shiba może właśnie robić i co pomyśli gdy już zobaczy małego blondyna.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Shiba on Czw Mar 27, 2014 8:43 pm

Spojrzał na chłopak, który leżał na stole. Odpiął mu kajdany. Wychodząc założył an dupę bokserki i czarną koszulkę na tors. Zszedł na dół i stanął patrząc na Hotaro.
- mógłbyś łaskawie nie rozpierdalać mojego apartamentu. I wchodzić normalnie.
Podszedł do niego ścierając mu mleko palcem z policzka. Był zmęczony i było to widać.
- jestem zmęczony wiec rób, co chcesz, ale nie napierdalj drzwiami, bo ci nadgarstki i ręce połamie rozumiesz.
Podszedł do niego i złapał go za podbródek całując w usta.
- przyjdź na górę jak już się napijesz.
Poszedł an pierwsze Pietro do Shikiego.
- Shiki sypialnia dla gości jest naprzeciwko tego pokoju znajdziesz tam też ubrania.
Podszedł do niego i pogłaskał go po policzku
- masz fart inaczej bym cie zabił
Wyszedł i ruszył do swojej sypialni.
Kuźwa zloty pierdolniętych inaczej. Wszedł do sypialni i padł na swoje wielkie łoże.

Powrót do góry Go down

Re: Apartament Shiby

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach