Dom państwa Petersson

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sro Mar 12, 2014 12:20 am

Niewielki, jasnej barwy piętrowy domek z dobudowanymi schodami, by można było wejść bezpośrednio na piętro bez przechodzenia przez parter, na którym mieszkali pan i pani Petersson. Do tej pory widoczne było miejsce, w którym wstawione zostały nadprogramowe drzwi do schodów. Sven zostawił je tak specjalnie, by przypominały rodzicom, iż nie mają władzy nad dorosłym już synem.
Piętro stało się mieszkaniem dla dzieci państwa Petersson - Sven i Kyllikki. Była tam niewielka kuchnia, łazienka i dwa pokoje, w których to mieszkali młodzi ludzie.
Pokój mężczyzny miał trzy ściany o barwie ciepłej, wiosennej zieleni, natomiast czwarta byla ciemnozielona. Wystrój był raczej minimalistyczny i składał się z jasnych szafek o prostej budowie. Łóżko było wyraźnie większe niż standardowe jednoosobowe, jednak dwie odoby śpiące w nim nie miałyby tyle komfortu, co w normalnym łożu przeznaczonym dla dwóch osób. Zaspokajało ono wszystkie potrzeby mężczyzny, a poza tym było dodatkowo bardzo wygodne.
Na wyposarzeniu Sven miał konsolę ps3, laptopa, dość duży telewizor i laptop, a do tego całe mnóstwo przeróżnych gier.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sro Mar 12, 2014 6:23 am

Szedł piątek po lekcjach do niego. Nie miał marynarki ale swoją grubą i jedną cięszą bluze. Do tego szyje owiniętą białym szlikiem. Bez tego z akademika nie pozwolili mu wyjść.
Stanął przed domenm Sven no łatwo go ropoznać. Wszedł przez furtke i rozejrzał się. Już ma przechlapane w szkole. Trzeci rok się nudzo i szuka kozła ofiarnego. Wyszło na nie pozornego Płomyszka. No teraz ukrywał rozwalną wargę. Nie wyglądała najlepiej jeżelo liczyć, że miał zawsze tam ranki.
Kiedy był pod drzwiami zastanawiał się czy nie robi źle. Idzie do praktycznie obcego faceta, który co prawda zakropbił sobie troche jego zaufania. A to już dużo. Teraz wachał się zapukać. Zrobił to jednak i czekał aż ktoś otoworzy.
Zaczynał się troche bać jego reakcji na rane na wardze. Rey'a dzisiaj nie było. G
DY go ściągnie to będzie bardziej nie przyjemny niż zwykle. Czekał aż ktoś mu otworzy.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sro Mar 12, 2014 5:54 pm

Drzwi domu otworzyły, się ukazując dziewczynę podobnego wzrostu do Kazuyi i prawdopodobnie zbliżonego do niego wiekiem. Jej włosy były równie wściekle pomarańczowe, co włosy Svena, lecz znacznie krótsze, gdyż sięgały jedynie do ramion. Dziewczyna uśmiechnęła się do młodzieńca ciepło, wpuszczając go do domu.
- Ty musisz być tym Płomyczkiem, o którym Yrjö mi opowiadał. Mam niesamowite nieszczęście być siostrą tego narwańca. Jestem Kyllikki.
Zaprowadziła go do pokoju mężczyzny, każąc mu się rozgościć i poczekać. Obiecała szybko sprowadzić wyżej wymienionego i wyszła z pomieszczenia, zostawiając rówieśnika samego. Było tutaj dość chłodno, jakby mężczyzna najlepiej się czuł w niższych temperaturach.
Minęło parę minut, nim drzwi otworzyły się, ukazując Svena z wilgotnymi jeszcze włosami. Na szczęście dla młodzieńca, rudzielec był na tyle zapobiegliwy, że wziął ze sobą komplet ubrań i nie paradował teraz przed nim półnagi, usiłując skompletować garderobę. Spojrzał z lekkim krytycyzmem w oczach, rejestrując brak kurtki.
- Wybacz, brałem kąpiel i jakoś czas mi się rozpłynął. Mam coś dla ciebie, bo jak podejrzewałem, w twojej szafie raczej nie goszczą kurtki.
Podszedł do szafy, po czym wyciągnął z niej czystą, zadbaną, lecz najwidoczniej używaną męską kurtkę jesienno-zimową. Podał chłopcu, z zadowoleniem stwierdzając, że powinna być na niego dobra. Po chwili wyciągnął też pudełko po butach, w którym było kilkanaście telefonów, głównie marki LG oraz splątanych ze sobą kabli ładowarek. Nie był to najnowsze telefony tego sezonu, ale najstarsze miały po około dwa lata od daty produkcji.
- Wybierz sobie któryś, tu tylko leżą i się kurzą, a tak przynajmniej byłby z nich jakichś pożytek. Weź któryś z nowszych dotykowych, te pierwsze, które wyszły na rynek, są okropne. Rozmawiałem z Llykki. ma jedna wolna kartę sim, za którą i tak musi płacić, bo zachciało jej się wziąć tablet z jakiejś promocji, a z niej nie korzysta. Tam są chyba trzy dyszki miesięcznie, więc jeśli chcesz coś więcej, to sam musisz doładować. Chociaż z ostatnich miesięcy powinno się już uzbierać chyba dziewięćdziesiątka. Jeśli nie będziesz z tego korzystał, to przepadnie i byłoby szkoda. A tak to raz, że pieniądze się nie zmarnują, a dwa, że będziesz miał telefon. Nie przyjmuję sprzeciwu.
Nie pozwolił mu nie przystać na tę propozycję i chłopiec doskonale sobie zdawał z tego sprawę. Poczochrał go po głowie, uśmiechając się kącikiem ust. Najchętniej zamknąłby go w swoich ramionach i złączył ich usta w długim pocałunku. Nie zamierzał jednak zrazić chłopca do siebie ani go tak perfidnie wykorzystać, gdyż i tak wystarczająco w swoim życiu wycierpiał, tak więc trzymał swoje wybujałe chęci w ryzach.
Niedługo później zadzwonił dzwonek do drzwi, więc Sven na chwilę ulotnił się z pokoju, po czym wrócił z olbrzymią pizzą i butelką coli. Po drodze zabrał też dwie szklanki z kuchni, które teraz stały grzecznie na kartonie z jedzeniem.
- Szynka, ananas i oregano, może być? I wolisz do picia colę czy zrobić ci herbatę lub kawę?
Położył wszystko, co przyniósł na swoim biurku i porozstawiał. Wziął jeden z kawałków pizzy i polał odrobiną sosu pomidorowego. Zaczął jeść, nie przejmując się nieobecnością sztućców czy talerzyków.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sro Mar 12, 2014 6:09 pm

-Płomyczek?-spytał się cicho. Wchodząc za dziewczyną. Nie chodziła do ich szkoły bo Kazuya znał większość uczniów z widzenia. Poszedł grzecznie za nią. I jak został sam rozejrzał po pokoju. Ściągną bluzę, która robiła mu za kurtkę i nie pewnie usiadł na łóżku.
-Cześć-przywitał się nie pewnie. Nadal miał szaliki więc nie było widać jego rany na ustach. Słuchał go uważnie. Chciał się do wszystkiego sprzeciwić, ale nie miał jak po pewien nie przyjmował tego za dobrze. Przekonał się przy amnezji, gdy zaprzeczył, że jest dobra.
Przeglądał telefony i patrzył na jeden ciekawie. Dzięki nim mógłby słuchać muzyki na przerwach. Ale jego jedynymi znajomymi jest Sven i Hotaro. Zagryzł dyskretnie wargę, ale skrzywił się z bólu czują świeżą ranę. Zerknął tylko czy nie krwawi.
-Nie potrzebuje kurtki i komórki. Tak jest dobrze-powiedział cicho zdejmując szalik. Pilnował by nie było widać tej przeklętej ranki. Gdy wyszedł popatrzył za nimi. Wziął jeden kawałek i jadł bez sosu. Jakoś nigdy nie mógł się do nich przekonać.
-Cole-odpowiedział na pytanie. Zjadał dwa kawałki i wypił swój napój. Patrzył na pomarańczo-włosego. Problem, że nie uważnie i było widać rozcięcie. A nawet ktoś taki jak on nie zrobi se rany w tak wrażliwym i widocznym miejscu.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sro Mar 12, 2014 6:49 pm

Pokręcił głową, zdając sobie doskonale sprawę, że młodzieniec będzie przeciwny takim prezentom. Zjadł kolejny kawałek pizzy, uprzednio nakładając nań sos. Zdziwił się, widząc, iż chłopak najwyraźniej nie zamierza korzystać z sosu. Wzruszył w mało elegancki sposób ramionami, zdając sobie sprawę, że nie wszyscy muszą przepadać za przywożonymi przez dostawców sosami do pizzy. Pogrzebał chwilę w pudełku w poszukiwaniu ładowarki odpowiedniej dla telefonu, na którym chłopiec dłużej zawiesił wzrok. Po chwili położył ją na biurku, tuż obok szklanki czerwonookiego, którą chwilę później napełnił colą.
- Wydaje mi się, że te rzeczy ci się po prostu przydadzą. Jeśli nie chcesz kurtki, to możesz ją wywalić do kosza, ponieważ nam już i tak nie jest potrzebna. Decyzja co z nią zrobić, należy więc do ciebie. A telefon jest twój. Jak kupisz sobie własny, to będziesz mógł go oddać. Tu masz kartę, jak puścisz mi sygnał, to będziemy znali twój numer.
Do telefonu i ładowarki dołączyła karta sim, leżąca teraz tuż obok nich. Sven przeniósł karton z pizzą na łóżko, a szklanki na szafkę tuż obok i włączył film. Zdecydowanie wygodniej było jeść, siedząc na miękkim łóżku i oglądając coś, niźli stojąc przy biurku. On sam często jadał w biegu, więc nie robiło to dla niego znaczącej różnicy czy pochłania posiłek, stojąc czy też nie, lecz chciał, żeby chłopcu było wygodnie. Sam także postanowił z tego luksusu jedzenia w spokoju skorzystać i oparł się plecami o chłodną ścianę. Oddając w jego ręce pilot, pozwolił mu na wybranie filmu z olbrzymiej listy wyświetlanej na ekranie telewizora zawieszonego na ścianie.
Mężczyzna bez problemu zjadł swoją połowę olbrzymiej pizzy i wszystko wskazywało na to, iż mógłby jej zjeść jeszcze więcej. Lubił jeść dużo, a smukłą sylwetkę zawdzięczał małej ilości snu i dużej ilości dostarczanej adrenaliny oraz odrobinie sportu. Jego organizm traktował jedzenie jako dostarczający energii swoisty zamiennik snu, którego rudowłosemu wiecznie brakowało.
- To teraz możesz mi w międzyczasie oglądania filmu opowiedzieć, co ci się stało, że twoje usta są całe w zaschniętej krwi.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sro Mar 12, 2014 7:21 pm

-Dobrze-odparł cicho. Nie lubił dodatków wolał tak jak normalnie smakuję. Tak czy siak ma w sobie sos. Zastanawiał się jak to ze sobą połączyć.
-Masz może słuchawki do tego telefonu?-spytał nie pewnie. Kazuya swoich nie miał. Coś przypuszczał, że najwięcej miejsca zajmie mu jego zbiór muzyczny. Prawie 1000 utworów różnego gatunku i w różnych językach.
Usiadł obok niego i patrzył na listę filmów. Większość znał dzięki dobroci opiekunów i puszczaniu im filmów co wieczór. Zjadł jeszcze jeden kawałek i skończył jedzenie. Teraz tylko pił ostrożnie cole by nie pogorszyć rany. Słysząc słowa mężczyzny zaksztusił się.
-Mam powiedzieć prawdę?-spytał znowu bawiąc się swoimi rękawami. Kaptur tak się ułożył kiedy chłopak się oparł, że nie mal miał go na głowie.
-Jacyś chłopacy się bili przed szkołą. Ja akurat przechodziłem. Jeden miał nóż i przeciął mi niechcąco wargę-no w połowie to była prawda. Sven nie musi znać całej prawdy. Wystarczy mu to co powiedział Kazu.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sro Mar 12, 2014 8:30 pm

Zastanowił się nad posiadaniem słuchawek do tego modelu i czy chłopcu będzie potrzebne coś jeszcze. W końcu jak już mu dogadzać, to mógł to zrobić porządnie.
- Powinny być w tym pudełku. Jeszcze poszukam ci karty pamięci, ale na większą niż czwórkę nie licz, bo nie mam wolnej, a nie mam w zwyczaju zamawiać podwójnych ilości na wypadek, gdyby jedna z nich się zepsuła.
Zjadł jeden kawałek z porcji, która oficjalnie należała do chłopca i widząc, że ten więcej nie je, odstawił pudełko z powrotem na biurko. Odnalazł obiecane słuchawki w kartonie i z szuflady wyjął kartę pamięci. Wszystko to podał młodzieńcowi, by mógł poskładać elementy w całość i sprawdzić czy wszystko rzeczywiście działa.
Położył się na łóżku za chłopakiem, przyglądając się mu uważnie. Zastanawiał się, jakim cudem młodzież wymachiwała nożem w biały dzień na środku szkolnego placu. Nie wyglądało na to, żeby młodzieniec kłamał, a jednak taka sytuacja wydawała się mężczyźnie mało realna. Chwycił go za ramię i przyciągnął do siebie tak, by chłopiec musiał się nad nim nachylić. Sven poluzował uchwyt i przeniósł dłoń, chwytając brodę Kazuyi i delikatnie dotknął kciukiem jego ust w takim miejscu, by nie naruszyć rany i nie sprawić chłopcu bólu.
- Powinieneś był im uciec, Płomyczku. Szkoda twoich słodkich ust.
Zdanie zostało wypowiedziane głębokim szeptem, przepełnionym autentyczną troską i czymś niesprecyzowanym, co sięgnęło także oczu mężczyzny. Otworzył usta, jakby chcąc coś powiedzieć lub zrobić, lecz po chwili namysłu je zamknął z powrotem. Zabrał niespiesznie dłoń z brody młodzieńca i poczochrał jego ognistą czuprynę, wiedząc, jak bardzo chłopak to lubi. Nie budziło też wątpliwości, że chciał jakoś rozładować powstałe napięcie. Uśmiechnął się do niego leciutko.
- Wolisz skończyć oglądać film czy też zagrać w coś? Łóżko jest wygodne i na tyle duże, że spokojnie pomieści nas obu.
Nie chciał wracać do tematu rany na jego ustach i podejrzewał też, że młodzieniec ma więcej nowych ran. Nie zamierzał go za to oceniać, chciał mu pomóc wyjść z tego emocjonalnego dołka. Pragnął też z nim być, by czerwonooki zasypiał i budził się w jego zapewniających bezpieczeństwo ramionach. Podejrzewał, że na to nie ma większych szans, choć cieszył się, że młodzieniec nie ucieka przed jego dotykiem.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sro Mar 12, 2014 8:48 pm

Zaczął składać według instrukcji zaraz ją włączył i działała. Musi tylko nauczyć się ją obsługiwać ją. Pewnie będzie siedział nad tym dwie godziny, aż zrozumie.
-Nie dałem rady-powiedział zanim został przyciągnięty. Widząc tak blisko twarz mężczyzny zarumienił się trochę. Choć bardzo, bardzo widocznie. Polizał delikatnie ranę bo czuł jak świeży strupek pęka. Nie odwracał wzroku od jego oczu. Nie wiedział co zrobić pierwszy raz był w takiej sytuacji. Usiadł w końcu normalnie i uśmiechnął się delikatnie na głaskanie.
-Możemy pograć. Dałem namiary na Hotaro więc nie musisz bać się tego, że nakryją mnie u Ciebie. Ale i tak byli zdziwieni-powiedział z uśmiechem. W akademiku ma obowiązek zostać do 18 roku życia. A potem może albo się wynieść, albo zostać do końca szkoły.
Lubił dotyk Sven'a był bardzo kojący dla Kazuyi. Wiedział, że będą spać razem i tego się obawiał. No troszeczkę.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sro Mar 12, 2014 10:15 pm

- Kabel do podłączenia z komputerem też ci dałem, więc to chyba wszystko, czego potrzebujesz. Jakby było coś jeszcze, to wiesz gdzie mnie szukać i możesz dać znać.
Mężczyzna był dumny ze swojej silnej samokontroli, która mimo wszystko zaczynała podupadać, gdy chłopiec przesunął językiem po ustach, starając się zebrać z nich resztki krwi. Cieszył się, że udało mu się zostawić młodzieńca.
Płomyczku, powiedz, robisz to specjalnie? Mój ty mały kusicielu.
Wysłał czerwonookiego po pady, które leżały na stojącej w kącie konsoli i pozwolił mu wybrać grę. Początkowo grał na leżąco, dając tym samym fory młodzieńcowi, jednak koniec końców usiadł obok chłopca tak, że w czasie gry stykali się ze sobą ramionami. Rozmowa wcale nie dekoncentrowała mężczyzny, więc zaczął ją prowadzić.
- Swoją drogą, to nie musisz kłamać, że wychodzisz do kolegi, bo kiedyś Arisee może chcieć sprawdzić twoją obecność tam. Jesteś rok młodszy od mojej siostry, więc możesz mówić, że do niej przychodzisz. Chodzi do żeńskiego liceum na drugim końcu miasta i nie byłoby w tym nic dziwnego, że przychodziłbyś do niej po lekcjach. Zdziwieni, że w końcu wyszedłeś ze swojej pieczary?
W jego tonie była słyszalna wesołość, a usta drgały w hamowanym śmiechu. Nie wiadomo było czy pozwolił mu wygrać specjalnie, czy też po prostu nie udało mu się go pokonać. Pewne było to, że po wygranej chłopca, Sven poczochrał jego włosy, lecz nie zabrał później dłoni, tylko pozostawił ją, przesuwając między palcami kosmyki. Nie wiedział, jak wytłumaczy się przełożonym z tej nowej obsesji obejmującej jednego z uczniów placówki, w której pracował. Wolał także nie wspominać o tym Arisee, bo choć utrzymywał z nim dobre stosunki, sądził, że zostanie to przez niego bardzo źle odebrane. Wiedział, jak bardzo zależy nauczycielowi na jego wychowankach mieszkających w akademiku i chyba nie zniósłby tych wszystkich kazań serwowanych mu przy każdej możliwej okazji. Tym bardziej, że nie robił przecież nic, na co młodzieniec się nie zgadzał lub protestował.
Nie wiedział, co w niego wstąpiło, był jednak pewien, że jego usta zetknęły się ze skronią czerwonookiego, podczas gdy ten był całkowicie przytomny i zdawał sobie sprawę z tego, co się dzieje wokół. Ostatnim razem chłopiec był tak zalękniony, że nie docierały do niego te wszystkie gesty, którymi obdarowywał go konserwator. Nie odsuwał przez chwilę ust od skroni czerwonookiego, a gdy to zrobił, zabrał ze sobą też rękę, W spokoju oczekiwał na reakcję chłopca, zdając sobie sprawę, jak skrajna może ona być. Kazuya nie uchylał się od jego dotyku, mógł więc nie zareagować w ogóle, lub też wręcz podążyć za pieszczącą go dłonią. Brał pod uwagę także możliwość ucieczki chłopca oraz skazanie się na unikanie go do końca jego szkoły. Cierpliwie czekał, obserwując malujące się na twarzy ucznia emocje.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Czw Mar 13, 2014 4:14 pm

Wziął pady i usiadł tam gdzie siedział. Już się nie kulił tylko ułożył nogi do siadu po turecku. Szybko załapał o co chodzi nie dawał łatwo za wygraną. Nie chciał aby miał taryfę ulgową. To nie fear.
-Mam mówić, że chodzę do dziewczyny czy na korki. Tym pierwszym to chyba dostaną zawału.-wyjaśnił między rundami. Napił się trochę swojego napoju. Znowu bawił się świeżą raną na ustach. -Bardzo. Ostatnio też bo przyszedłem przed ciszą nocną-powiedział z cichym śmiechem. Przymknął oko na czochranie bardzo je lubił.
Nie wiedział jak zareagować na to co on zrobił. Po dłużej chwili zarumienił się. No przy Svnie był bardzo wstydliwy. Nie odsunął się a ni nie przesunął. Tylko zakrył twarz ręką i patrzył przed siebie. Nie wiedział co to za uczucie.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Czw Mar 13, 2014 7:28 pm

- Wszystko w porządku, Płomyczku?
Sven zadałto pytanie, nie odsuwając się i chwycił delikatnie dłoń chłopca swoją włsną, po czym odciągnął ją od zarumienionej twarzy. Młodzieniec był tak rozkosznie uroczy, że mężczyzna niemal nie mógł w to uwierzyć. Do tej pory spotykał się z dorosłymi i zdecydowanie mniej niewinnymi osobami. Poza tym, w tamtych spotkaniach chodziło głównie o seks, bez niczego głębszego, w przeciwieństwie do tego, co Petersson odczuwał teraz.
- Nie powinienem tego robić, zdaję sobie z tego sprawę, lecz naprawdę ciężko się powstrzymać, gdy wykonujesz takie gesty. No juz, nie baw się tą ranką na ustach, bo jeszcze trochę i się nie powstrzymam przed pocałowaniem cię.
Zdawał sobie sprawę, iż tym oświadczeniem stawia wszystko na jednej szali, ale i tak trzymał się w ryzach wystarczająco długo, jak na niego. Patrzył z wyczekiwaniem na chłopca, dotykając jego policzka i gładząc go kciukiem.
- Nikt cię tak nie dotykał, prawda? Sprawia ci to dyskomfort, czy też mogę to robić dalej? Możesz w każdej chwili stąd wyjść, nie będę cię trzymał pod kluczem. Zaufałeś mi, a ja nie chcę tego nadmiernie wykorzystywać.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Czw Mar 13, 2014 7:45 pm

Pokiwał głową, że jest dobrze. Kiedy zabrał mu rękę popatrzył na niego uważnie swoimi czerwonymi oczami. Nie od wracał teraz wzroku zbyt lubił by go za to nienawidzić.
Po...Pocałować?!Kazuya spali jeszcze większego buraka. No jeśli to możliwe. Nie spodziewał się czegoś takiego. Nigdy, przenigdy. Nie wiedział co zrobić. Bawił się raną automatycznie. Tak jak przy braku zęba język idzie w dziurę, tak to u Kasia'a idzie on tak do ranki.
-Nikt, albo nie pamiętam-powiedział nastawiając się go głaskania. -Jest to bardzo miłe. Nie chce iść znowu będę sam, a wolę zostać tu-mruknął. Znowu to zrobił. Polizał rankę.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Czw Mar 13, 2014 10:29 pm

Uśmiechnął się, widząc na twarzy chłopca błyskawicznie powiększający się rumieniec, którego to sam był sprawcą. Gdy Kazuya ponownie zaczął bawić się zranioną wargą, nie wytrzymał i obejmując czerwonookiego w pasie, przyciągnął go do siebie, po czym pocałował krótko i namiętnie. Nie wziął pod uwagę zarówno tego, że to może być pierwszy pocałunek  chłopca i powinien być delikatny i czuły, żeby nie zrazić go na przyszłość, ani też, że może mu tym samym spowodować ból.
Gdy oderwał się od jego ust, spojrzał mu w oczy, uśmiechając się leciutko, po czym odgarnął grzywkę z jego czoła i złożył na nim delikatny pocałunek.
- Wybacz, nie powinienem być tak brutalny. Z kolei za pocałunek nie będę przepraszał, gdyż sam mnie do niego sprowokowałeś, Płomyczku. Chcesz uciec?
Zadał to pytanie wbrew sobie, lecz nie chciał przez przypadek skrzywdzić chłopca swoim nierozważnym zachowaniem. Położył się na plecach na miękkim materacu, ciągnąc za sobą młodzieńca. Puścił go dopiero wtedy, gdy czuł jego ciepłe i kruche ciało na swoim. Zabrał ręce i położył je pod głową, jednak po chwili namysłu jedna z nich powróciła do czerwonookiego, by wsunąć się w kosmyki i delikatnie masować skórę głowy.
- Już cię nie trzymam, Płomyczku, choć przyznam szczerze, iż wolałbym, żebyś nie uciekł zaraz ode mnie z krzykiem

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Pią Mar 14, 2014 9:01 pm

Pocałunek bardzo go zdziwił. Był jego pierwszy... Chyba. Nie wiedział. Ale zaliczył go jako pierwszy. Kiedy się od niego oderwał tylko patrzył mu w głęboko w oczy, albo oko. Nie wiedział co zrobić zamurowało go. Spiekł buraka i robił wszysko by nie pisnąć. Ale w dobrym tego sensie.
-To było miłe i czułe. A nie brutalne-sprostował w szybko. Ukrył twarz w jego piersi. Naprawdę był cały czerwony. Zlewał się prawie ze swoimi włosami.
Popatrzył na niego zaskoczony.Czemu niby miał uciekać skoro się mu podobało. Nastawił się do głaskania. I pokręcił na te słowa głową.
-Nie ucieknę nigdy-powiedział szybko i zaraz sam go nieśmiało pocałował w policzek.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Pią Mar 14, 2014 9:56 pm


Poczuł olbrzymią satysfakcję, gdy objęły go szczupłe ramiona młodzieńca i poczuł wtulające się w niego ufnie ciało. Szybko zauważył, iż młodzieniec patrzy na niego i w dalszym ciągu bawi się zranioną wargą. Mężczyzna nie miał pewności czy chłopiec robi to bezwiednie, lecz coraz bardziej stawiał na to, że chłopiec go prowokuje.
- Płomyczku, zaczynam twierdzić, iż robisz to wszystko specjalnie.Powiedz mi szczerze, spodobało ci się? Jeśli tak, to nie mam nic przeciwko powtórce. Z tą różnicą, że tym razem to ty musisz skraść mi pocałunek, wtedy będzie po równo.
Powiedział z lekkim rozbawieniem słyszalnym w głosie. Podciągnął chłopca wyżej w górę, by ten miał łatwiejszy dostęp do jego ust. Patrzył wyczekująco, obserwując każdy, nawet najdrobniejszy ruch wykonany przez chłopaka.
Przesunął dłonią po jego zarumienionym policzku, oczekując na pocałunek.
Odważysz się, maleńki? Czy też raczej uciekniesz?
Usmiechnął się na szybkiego i nieco nieporadnego buziaka zaserwowanego mu przez młodzieńca.
- Cieszy mnie to niezmiernie, że nie uciekniesz. Zostań więc ze mną, mój Płomyczku.

(Wybacz Płomyczku, odpisałem na tego poprzedniego posta, ale tuż przed wysłaniem go skasowałeś. Część pozostanowiłem zostawić, bo nie potrafiłem nic składnego wymyślić do tej wiadomości)

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Pią Mar 14, 2014 10:55 pm

-Czemu mówisz na mnie "Płomyczku"?-spytał ciakwy tego przezwiska. Bardzo się mu podobało. Oi robił to specjalnie. Zatsnawiał się intensywnie czy nie zrobić mu tego samego. Ale jego będzie cholernie nie poradne. Nie miał doświadczenia.
-Nie ucieknę. Nie mam po co i do czego-szepnął mu w usta. Zaraz nieśmiało go pocałował. Nadal był rumiany. Nie wierzył w to co zrobił, ale miał tak pokazać jak Kazuyi zależy na mężczyźnie. Czuł bezpieczeństwo, troskę i... Chyba miłość.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Pią Mar 14, 2014 11:48 pm

Zamruczał zadowolony, gdy młodzieniec złożył niezdarny pocałunek na jego ustach i objął go w pasie ręką, któą do tej pory trzymał pod głową. Drugą nie przestawał masować wrażliwej skóry i przeczesywać kosmyki, przytrzymując go w miejscu i nie pozwalając chłopcu przerwać wykonywanej czynności. Przesunął językiem po jego wargach, domagając sie wpuszczenia, a później wdarł się nim do jego ust, badając ich wnętrze. Palcami podciągnął koszulkę Kazuyi odrobinę w górę i zaczął delikatnie sunąć palcami po tych kilku centymetrach odsłoniętej skóry. Nie chciał rozbierać chłopca bardziej, wiedząc, jak reaguje on na każde odsłonięcie swojego pokrytego bliznami ciała. W końcu pozwolił mu się odrobinę odsunąć, by czerwonooki mógł zaczerpnąć tchu. Nie podejrzewał go o rozwinięte umiejętności oddychania podczas pocałunku. Spojrzał mu w oczy z lekkim uśmiechem na ustach, które chwilę później zwilżył swoim sprawnym językiem.
- Bo jesteś takim małym Płomyczkiem z tym swoim kolorem oczu i włosów oraz zamiłowaniem do ognia. Moim małym Płomyczkiem, już cię nie wypuszczę ze swoich ramion. Możesz o tym zapomnieć.
Mężczyzna przybliżył usta do ucha Kazuyi, by wypowiedzieć dwa ostatnie zdania i podkreślić przynależność chłopca do niego. Następnie polizał jego ucho i pozwolił opaść swojej głowie na powrót na poduszkę.
- Teraz przed całym światem możesz uciekać w moje ramiona.
Obiema dłońmi schwycił twarz młodzieńca i tym razem złożył na jego ustach delikatny i czuły pocałunek. Tym razem nie zamierzał się z niczym śpieszyć. Wystarczająco już nastraszył chłopca swoim narwanym zachowaniem, a naprawdę nie chciał go spłoszyć. Jego Płomyczek był delikatny i kruchy i nie należało mu się takie traktowanie, choć chłopak był młody i być może marzył mu się taki nieposkromiony kochanek? Nie był tylko pewien, jak odbierze myśl spotykania się z o tyle starszym mężczyzną, jak Sven. Pogładził kciukiem jego policzki, naprawdę lubił to robić.
- Nie boisz się? W końcu dzieli nas tyle lat różnicy

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sob Mar 15, 2014 12:14 am

Uchylił usta bo co miał innego zrobić. Swoje ręce odruchowo zawiesił na jego szyj. Zamknął oczy i naprawdę niezdarnie oddawał pocałunek. Kiedyś zobaczy Kauye całego. Ma co pieścić bo blizny były naprawdę wrażliwe.
Kiedy się oderwali oddychał szybko patrząc na niego. Uśmiechnął się na wyjaśnienie w sumie pasowało. Pocałował go w policzek delikatnie. Cieszył się, że ma jakąś ochronę przed swoimi lękami. Teraz będzie częstym gościem w pokoju konserwatora. Wtulił się w niego po chwili.
Nie boi się tej różnicy. Czuje coś do mężczyzny i chce być z nimi. Jeśli tak się to nazywa. Kazuya nie był pewny. Ta różnica dawała mu pewną ochronę. Dorosły nie jest narwanym nastolatkiem, który zaraz będzie się dobierać. A dzięki temu będzie chroniony przed wszystkim. Wiedział, że w szkole z tym nie mogli się tak odnosić. Wystarczy mu to poczucie. Wiedział jedynie, że patrzy na mężczyznę jak na kogoś innego niż wzór.
-Nie przekadza mi ta różnica. Nie jest zła prawda.-powiedział łapiąc niepewnie jego ręce w swoje. Musi wyćwiczyć te wszystkie czułe gesty i będę one pewniejsze.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sob Mar 15, 2014 3:25 pm

Mężczyznie tak bardzo spodobał się widok oddychającego szybko chłopca, że aż miał ochotę wziąć go tu i teraz, by sprawić, żeby oddech stał się jeszcze szybszy i urywany z rozkoszy. Powstrzymał się z tym, mając na uwadze niedoświadczenie i wiek młodego kochanka.
Na wszystko przyjdzie pora. Na razie mojemu Płomyczkowi przyda się odrobina czułości i bezpieczeństwa. Cieszę się, że nie jestem już nastolatkiem z szalejącymi hormonami i jestem w stanie się powstrzymać.
Ścisnął delikatnie dłonie młodzieńca, po czym podniósł je do ust i delikatnie pocałował. Musiał go wyprowadzić z błędu, nie mógł pozwolić, żeby chłopiec sądził, że w tak olbrzymiej różnicy wieku nie ma nic złego, bo było. Biorąc pod uwagę fakt, że Kazuya jest jeszcze dzieckiem, a Sven dorosłym mężczyzną, a na dodatek pracownikiem placówki, do której uczeń uczęzcza, to związek nie zapowiadał się zbyt kolorowo.
- Płomyczku mój, nie będę cię oszukiwał, ale to jest coś złego. Jesteś nieletni, a na dodatek masz dorosłego kochanka wśród pracowników szkoły, w której się uczysz. Pomijając już oczywisty fakt, iż oboje jesteśmy tej samej płci, co w dalszym ciągu budzi kontrowersje wśród szerokiej rzeszy ludzi.
Sięgnął dłonią po pilota od telewizora, by włączyć jakąś muzykę. W tle zaczęła niezbyt głośno lecieć jakaś delikatna ballada w bardzo specyficznym języku. Obiema rękoma wrócił na talię chłopca, by ten cały czas czuł, że mimo nagromadzenia się przeciwności losu, Sven go nie puści.
- Musisz wiedzieć, że nasz związek będzie zaliczany do kategorii "zakazanych" oraz że nie będzie nam łatwo. Bądź także przygotowany na insynuacje, że cię uwiodłem po to, żeby wykorzystać, z racji tego, że jesteś młodym oraz ufnym człowiekiem i wykorzystałem twoją samotność czy też brak wsparcia ze strony przyjació i rodziny. Mogłem jeszcze o czymś zapomnieć, ale to główne zarzuty, które będą nam stawiać. Jesteś pewien, że dasz radę wytrzymać coś takiego, o ile do takiej sytuacji dojdzie? Poza tym w obecnej sytuacji polecam znaleźć jakąś uroczą wymówkę w postaci mojej siostry. Będzie to mniej podejrzane, jak ktoś nas gdzieś razem zobaczy, bo przecież zawsze mogłeś mnie wyciągnąć gdzieś na zakupy, żeby kupić coś dla Llykki, czyż nie?

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sob Mar 15, 2014 8:40 pm

Ścisnął jego dłonie mocniej. Rozumiał to wszystko. Wiedział jakie są tego konsekwencje. Ich wolał uniknąć. Straci wtedy jego. Wysłuchał go uważnie.
-To mi nie przeszkadza. Wiem, że jestem nieletni i podchodzi to pod pedofilię. Wiem, że mnie kochanka-to ostatnie wypowiedział rumieniąc się wściekle. -który pracuje w szkole jest złe. Ale nikt nie musi o tym wiedzieć. Przecież nie będę odnosił się ze swoim uczuciem wśród innych. Uważaj mnie za dziwadło nic tego nie zmieni. Mogę do ciebie przychodzić na okienkach. Mam je na wf, a czasem trawa dwie godziny i się nudzę-poraz pierwszy mowił tak dużo.
Uśmiechnął się na przytulenie i sam się w niego mocno wtulił. Muzyka mu odpowiadał i to bardzo.
-Jeśli nas nakryją to użyjemy twojej siostry. Ale jeśli nie będziemy się potajemnie spotykać. Będę chodził do "dziewczyny". To będą wiedziedzieć i to starczy-powiedział mu z uśmiechem. Delikatnie pocałował go w koncik ust. Kazuya powoli otwierał się na pewną osobę. I pewnie tylko niego.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Sob Mar 15, 2014 11:27 pm

Sven wciągnął chłopca na siebie tak, żeby czerwonooki leżał na nim całym ciałem. Wtedy się uśmiechnął zadowolony z siebie.
- Chodź tu mój mały. Przytul się bardziej, chcę cię czuć całym sobą. Na razie w ten sposób, później będę cię chciał bardziej, intensywniej.
Wymruczał te słowa, chcąc poznać reakcję chłopca. Podejrzewał, że wywoła tym samym czerwień na jego twarzy. Sprawiało mu to swego rodzaju radość, widząc speszonego Kazuyę. Leżał tak przez dłuższy czas, wsuwając dłoń w jego włosy i przesuwając palcami między jego kosmykami.
- Płomyczku, podałbyś mi colę? W sumie moglibyśmy teraz coś obejrzeć, albo w coś pograć, zanim całkowicie usnę, zamieniając cię w swoją przytulankę. Nie miałbym nic przeciwko, ale sądzę, że na to też przyjdzie czas, prawda?
Zaśmiał się, czochrając go i wypuszczając z ramion. Podniósł się do pozycji siedzącej i grzecznie podziękował za podaną mu szklankęz napojem.
- Płomyczku, myślisz, że Arisee wypuściłby cię na noc do twojej nowej dziewczyny, czy raczej małe szanse na to są? Zawsze mogę mu powiedzieć, że będę miał na was oko, skoro to i tak w moim domu będziecie. No chyba, że nie chcesz tu przyjść na noc, bo boisz się tego, co może nastąpić.
Pogłaskał czule jego policzek i przez chwilę zostawił na nim swoją dłoń, wpatrując się w czerwone tęczówki chłopca.
- Chcę cię lepiej poznać.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Sob Mar 15, 2014 11:50 pm

Położył się na nim jak prosił i wtulił twarz w jego szyję. Na kolejne słowa aż zdobił się okropnie czerwony. Dzięki temu mężczyźnie coraz więcej rozumiał. We wszystkich sprawach. Ale i czuł się bezpieczny przy nim. Podał mu o to co prosił.
-A co proponujesz?-spytał się do siadając obok niego. Położył ręce na jego piersi. Wyczuwając serce uśmiechnął się delikarnie na to. Dzięki temu był pewny, że to nie sen tylko rzeczywistość, której dotąd nienawidził.
-Jeśli powiesz mu, że odciąga/sz mnie od samo okalecznia zgodzi się bez gadania. Wole by nie martwił się moimi późnymi powrotami. Jedno wypytywanie mi wystarczy-powiedział nadal trzymając rękę na jego sercu. Zastanowił się chwile i wiedział co powiedzieć.
-Dowiesz się wszystkiego. Wiesz, co uważam jesteś tym co dotąd trzymało mnie na tym świecie. Ale pojawiasz się jako człowiek-powiedział z delikatnym uśmiechem. Czuje się coraz lepiej w jego towarzystwie. Wkońcu jego egzystencja jest dla kogoś ważna. Choć z cięciem się szybko nie skończy.


Ostatnio zmieniony przez Kazuya dnia Nie Mar 16, 2014 1:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Nie Mar 16, 2014 12:53 am

Śmiech Svena rozległ się w pokoju, gdy chłopiec oznajmił swój pomysł odnośnie powstrzymywania od okaleczania się. Nie sądził, żeby Arisee zgodził się na wymianę "seks z nieletnim za powstrzymywanie od samookaleczania". Przykrył dłoń chłopca swoją własną, przytrzymując przy sercu.
- Płomyczku, uspokaja cię bicie mojego serca? Jeśli tak to chętnie zostanę twoją osobistą poduszką. A co do Arisee, to nie wydaje mi się żeby pretekst wyciągania cię z twoich niedoskonałości był wystarczający, żebyś mógł spać u dorosłego mężczyzny, a w dodatku szkolnego konserwatora, lecz postaram się z nim o "leczeniu" tej przypadłości porozmawiać. Na pewno się ucieszy, skoro sam sobie nie daje z tobą rady, mój mały.
Upił odrobinę coli i odstawił ją, po czym wciągnął na swoje kolana chłopca i pocałował go delikatnie i czule w czoło. Chwilę później na jego ustach wykwitł zawadiacki uśmiech.
- Wiesz, że jak czegoś chcesz, to możesz o to poprosić? Nię obrażę się, jeśli nagle zapragnąłbyś na przykład zobaczyć mnie bez koszulki. Będę respektował twoje pragnienia i potrzeby, pamiętaj.
Mimo uśmiechu na twarzy mężczyzny, wyraźnie było widać, iż mówi on jak najbardziej poważnie, a w jego głosie pobrzmiewała szczerość. Chciał otworzyć chłopca na siebie i nic innego poza tym kruchym młodzieńcem się dla Svena w tym momencie nie liczyło.
Zbliżył się do ust Kazuyi i delikatnie zaczął je muskać własnymi, a koniuszki palców obu dłoni wsunęły się pod koszulkę chłopca, gładząc wrażliwą skórę pleców.
Po dłuższej chwili oderwał się od młodzieńca i wpatrując się w jego oczy, potarł jego nos własnym.
- Jak twoje rany na ręce? Te, które ci opatrywałm. Wygoiły się choć trochę? I chciałbym zobaczyć, gdzie zrobiłeś kolejne.
Podejrzewał, że na tych uzyskanych za pomocą jego nożyków, chłopiec dorobił sobie jeszcze jakieś. Pragnął się teraz tylko dowiedzieć gdzie one powstały.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Kazuya on Nie Mar 16, 2014 1:07 am

-Tak-powiedział z uśmiechem. Reagował już na Płomyczku bardzo mu się to podobało. -Ale przecież kłamiemy, że jestem z twoją siostrą. Ona jest rok starsza. Lepsze pytanie jak ją spodkałem i gdzie-powiedział będąc już na jego kolanach. Spalił rumieńca na słowa o rozbieraniu się. Sven chyba czerpie nie małą radość z zawstydzenia tego chłopaka. Spuścił głowę opierając o jego pierś. Raczej na taką prośbę trochę poczeka. Kazuyi nie śpieszy się jakoś do tego.
-Raczej trochę poczekasz na prośbę tego typu-mruknął bawiąc się jego koszulą. Dokładniej guzikiem na samej górze.
Oddał mu pocałunek spokojnie. Zadrżał czując jego ręce na swoich plecach. Sam miał przez cały pocałunek zamknięte oczy i otworzył je dopiero jak się konserwator odsunął.
Zastanawiał się czy warto ściągać bluzę i mu pokazywać. No ma jeszcze te pooperaycjne. Jasne, że będzie miał po takim wypadku jaki przeżył.
Zaraz bluza leżała obok i pokazał swoje ręce. Całe poranione. Nie było widać nowych ran. A ta z dnia kiedy się poznali była już prawie zagojona.
-Tyle narazie pokażę-powiedział cicho. Wstydził się pokazywać swój tors bo miał na nimi pełno ran szytych nie po cięciach.
avatar
Kazuya

Wiek : 20
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by SYrjöP on Nie Mar 16, 2014 1:38 am

- Spokojnie, mój mały, nikt przecież nie mówi, że musicie od razu być parą. Po prostu się spotykacie. Hej, Płomyczku, nie mówię przecież, że od razu musimy się kochać do samego rana. Wystarczy mi fakt, że jesteś tutaj razem ze mną i to, że ja coś z siebie zdejmę wcale nie oznacza, że ty też od razu musisz się rozbierać. Rozumiesz? Nie wymagam od ciebie takiego poświęcenia pierwszego, drugiego czy nawet dziesiątego dnia.
Mężczyzna uwielbiał zarówno te słodkie pocałunki, jak i dreszcze przebiegające przez to młode ciało. Wiedział, że na dużo więcej nie może sobie pozwolić, toteż zdziwił się, gdy chłopiec zdjął bluzę. Z zadowoleniem spostrzegł, iż na rękach nie przybyło żadnych nowych ran, jednak nie miał pewności co do reszty ciała. Cieszył się zaufaniem, jakim chłopiec go obdarował, pozwalając zobaczyć swoje przedramiona. Ujął je w dłoń i pocałował delikatnie kazde z nich.
- [b] Dziękujęza zaufanie. I że się na razie nie tniesz.

Powrót do góry Go down

Re: Dom państwa Petersson

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach