Ciemnia Kazuyi

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Kazuya on Pon Kwi 07, 2014 9:35 am

Na wieczornej i nocniej wizycie spał, ale rano już był żywy. Prawie. Siedział oparty o ściane z jaką książką.
-Lepiej, sensei-nadal miał okropną chrypkę. Zerknął na nauczyciela. Znowu zakaszlał i położył się skulony.
-Vendell-sensei nie masz o co się marwić. I tak prześpie cały dzień. Pojutrze będe w szkole-z takim głosem napewno będzie szedł do szkoły.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Arisee Vendell on Pon Kwi 07, 2014 2:18 pm

Starym zwyczajem przytknął rękę do czoła chłopaka, by sprawdzić, czy nadal ma gorączkę. Uspokoił się nieco, kiedy poczuł, że Kasai nie jest już gorący jak piec i, że tabletki podziałały.
- Właśnie widzę, że lepiej. Staraj się jak najmniej mówić, bo kaszel masz potworny. - chwycił z biurka czajnik, zagotował wodę, a do stojącego na szafce kubka wrzucił wyciągniętą z kieszeni saszetkę.
- Trzymaj. Herbata cytrynowa. Może nieco pomoże Ci na chrypę. - podał Kazuyi kubek z ciepłym napojem. - A o powrocie na zajęcia zadecydujemy, jak już będziesz całkiem zdrowy. Teraz leż i odpoczywaj. Ja niestety muszę już iść na lekcje. W razie czego, mój numer masz, prawda? Pisz, jeślibyś nagle poczuł się gorzej. Zdrowiej, Kasai. - powiedział na odchodnym, po czym wyszedł z pokoju i udał się na zajęcia.

[z. tematu]
avatar
Arisee Vendell

Wiek : 26
Zawód : Nauczyciel chemii/opiekun akademika
Wygląd : Wygląda na młodszego niż jest w rzeczywistości
Stan : Tajemnica

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t59-arisee-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by SYrjöP on Czw Kwi 17, 2014 7:53 pm

Skandynaw ruszył do pokoju swojego Płomyczka, nie przejmując się za bardzo czymkolwiek, co się działo wokół niego. Ot, zwykły dzień w akademiku, młodzież biega, krzyczy, śmieje się, nic godnego uwagi. Wszedł do pomieszczenia zamieszkiwanego przez jedynego ucznia, który się dla niego liczył w całym tym budynku.
W środku od razu podciągnął rolety do połowy wysokości okna, by wpuścić do środka nieco światła, jednak nie za dużo, by nie przeszkadzało ono czerwonookiemu. Następnie usiadł na skraju łóżka i przeczesał czule czuprynę koloru krwi.
- Pobudka, Płomyczku. Przyszedłem zobaczyć, jak się czujesz. Arisee mi powiedział, że odmawiasz bycia przebadanym przez lekarza, a w dalszym ciągu nie można wyplenić z ciebie kaszlu.
Przesunął dłoń na czoło chłopca, sprawdzając, czy nie jest on rozpalony. Na całe szczęście nie był, jednak nie zmieniało to faktu, iż kaszel nie brzmiał zbyt zachęcająco. Mężczyzna zmarszczył brwi, słysząc, w jaki sposób młodzieniec pokasłuje.
- Nie podoba mi się to, Płomyczku, a na dodatek leki, które podaje ci Arisee, nie działają. Wydaje mi się, że to czas najwyższy na interwencję lekarza. Ten stan trwa już od kilku dni. Cieszę się, że już nie gorączkujesz, jednak nie możesz tak narażać swojego zdrowia ze względu na niechęć do lekarzy. Zadzwonię po Reya, dobrze? Jest moim dobrym przyjacielem i obiecuję, że nie zrobi ci krzywdy. Jeśli poczujesz się lepiej, to wymuszę na nim obietnicę, żeby nawet krzywo nie spojrzał.
Sven uśmiechnął się kącikiem ust, wypowiadając ostatnie zdanie. Był gotów coś takiego zrobić, byleby jego Płomyczek poczuł się dzięki temu lepiej. Pochylił się nad chłopcem i odgarniając uprzednio kosmyki z jego czoła, złożył na nim leciutki pocałunek.
- Możesz nawet być osłuchiwany, siedząc na moich kolanach. Przysięgam, iż nie skomentuje tego, ani nikomu nie powie. Musi być wierny tajemnicy lekarskiej, a poza tym, nie zrobiłby mi tego. Poza tym i tak wie, co jest na rzeczy, widział nas razem. Nie chciałem cię martwić, toteż nie wspominałem ci o tym. Nikomu tego nie przekazał i nie przekaże. Choć mam wrażenie, że Arisee zaczyna mieć jakieś podejrzenia co do naszych relacji. Więc jak? Mogę zadzwonić, abyś mógł w końcu się porządnie wyleczyć i opuścić to piekielne więzienie, byśmy mogli się zobaczyć?
Pogładził policzek czerwonookiego, przemawiając do niego łagodnie. Cieszył się, że posiada numer do przyjaciela i miał nadzieję, że ten odpowie na jego prośbę o przyjście.

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Kazuya on Czw Kwi 17, 2014 8:59 pm

Obódziłs się spokojnie i uśmiechnął się na jego widok.
-Hej-powiedział zachrypnięty kaszląc przy tym koszmarnie. Patrzył na niego z pod byka w czasie przekonywania go do lekarza.
-Dobrze Aniele.-powiedział wkońcu i wgramolił się mu na kolana. -Nie chce na kolanach tylko za rękę-wtulił się w niego mocno i przymknął oczy. Zaraz całkiem odpłynął napawajac się tym miłym ciepłem.
-Sven dziękuje, że przyszedłeś-powiedział mu cicho i zaraz całkiem się w niego zanurzył. Uwielbiał jego ciepło. A teraz czuł je dwa razy mocniej.
-Vendell-sensi jest przewrażliwiony na każdym punkcie jeśli chodzi o uczniów-powiedział mu zachrypnięty. Czekał aż zadzwoni choć nie miał ochoty na wizytę Rey'a to teraz dał się przekonać. Tylko czekać na niego spokojnie.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Rey on Pią Kwi 18, 2014 10:47 am

Rey nie miał zamiaru bagatelizować telefonu przyjaciela. Wiedział oczywiście, że Kazuya jet chory , ale nie spodziewał się, że będzie jeszcze potrzebna jego interwencja jako lekarza. Ostatnio dość sporo tutaj jest wszelakich epidemii, a z racji tego, że samemu również jest wątłego zdrowia, czasami łapie co popadnie. Gdyby zaczął wreszcie o siebie dbać oraz normalnie jeść to może jego odporność by się wzmocniła. Zaraz znalazł się przy pokoju Kazuyi i zapukał cicho po czym wszedł do środka.
- Dzień dobry..Gołąbeczki..
Rzekł cichym tonem głosu kiedy wszedł do środka. Przy sobie miał niewielką torbę . Widać zabrał co uważał w tym momencie za słuszne. Zerknął na Svena po czym na Kazuye. Jak on miał Go niby nie wystraszyć ?! Przecież już od początku wiedział, że te chłopak nie przepada za lekarzami.
- Więc nie ma gorączki , a jest kaszel. Nasuwa mi się tylko pytanie gdzie się tak doprawiłeś ? Z resztą nie Moja sprawa.
Powiedział cichym tonem głosu i ściągnął swój płaszczyk. Dał go gdzieś na bok. Nie chciał, aby krępował jego ruchy,a przy okazji było tutaj strasznie duszno. Koszule oczywiście nadal miał zapiętą tylko na dwa guziki, ale włosy spiął tym razem w niezbyt schludny kucyk.
- Osłucham Go...potem zajrzę do gardła, jeżeli tylko Kazuya mi pozwoli.
Zaraz zaczął grzebać w swojej torbie i wyciągnął białe , lateksowe rękawiczki, które założył na dłonie .Wyjął również stetoskop i drewniany patyczek.
- Mogę ?
Zapytał niemalże szeptem i zerknął to na Svena to na Kazuye. Stetoskop zahaczył sobie o szyję i podszedł bliżej łóżka. Chciał osłuchać chłopaka, ale chciał mieć wyraźną zgodę, że może to zrobić. Nie chciał go spłoszyć, a przy okazji będzie musiał włożyć słuchawkę stetoskopu pod koszulkę chłopaka.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by SYrjöP on Pią Kwi 18, 2014 5:16 pm

Skandynaw cieszył się, że Rey poważnie potraktował jego prośbę o przyjście do akademika i czekał na niego, cały czas tuląc do siebie przeziębionego chłopca. Nakrył go ściągniętym z łóżka kocem, by nie zmarzł, gdy ten się wtulał. W końcu usłyszał charakterystyczne skrzypnięcie naciskanej klamki i w chwilę później jego oczom ukazała się sylwetka szkolnego pielęgniarza.
- Musiałem przeoczyć, że wezwanie cię będzie równoznaczne ze skazaniem się na docinki. Wolałbym, żebyś nas nie nazywał gołąbkami i zamiast tego wziął się za własnego gołąbka, zanim ci gdzieś odfrunie, Rey.
Powiedział spokojnie właściciel długich włosów o barwie wściekłej pomarańczy. Nie miał niczego złego na myśli, lecz rzeczywiście twierdził, iż mężczyzna powinien wziąć się za tego swojego chłopca. Wyglądał na zadowolonego z faktu, że młodzieniec przy nim może być, dlatego też Sven twierdził, iż powinni się w końcu zejść. Wszystko jednak zależało od nastawienia obydwu, najwyraźniej upartych, osobników płci męskiej.
Obserwował szkolnego pielęgniarza, który podchodził do nich, jakby Kazuya zaraz miał się na niego rzucić, lub też uciec gdzie pieprz rośnie. Było w tym coś z prawdy, gdyż chłopiec rzeczywiście spiął się, jakby zamierzał czym prędzej pierzchnąć z kolan swojego partnera i skryć się gdzieś, gdzie nie odnajdzie go już żaden z przedstawicieli służby zdrowia.
Sven sam się zastanawiał, jakim cudem jego Płomyczek złapał takie paskudztwo i gdzie, lecz nie powiedział tego głośno. Było niemal pewne, że w akademiku, w którym mieszka taka ilość uczniów, rozwijają się przenajróżniejsze choroby. Śmiał twierdzić, że rozprzestrzeniają się tu z prędkością światła.
Podciągnął nieznacznie koszulkę chłopca, odciągając ją od ciała młodzieńca. Nie odsłoniło to więcej niż kilka centymetrów brzucha, lecz mężczyzna zdawał sobie sprawę, że dla jego Płomyczka to i tak dużo. Chłopiec niestety musiał na tyle pozwolić, by Rey był w stanie włożyć dłoń ze stetoskopem pod ubranie i osłuchać płuca.
- Za bardzo go przy tym nie rozbieraj, to moje zadanie i na pewno nie przy świadkach.
W jego głosie skryło się rozbawienie, a usta niemal natychmiast powędrowały do skroni czerwonookiego, by złożyć tam pocałunek.
- Nie gniewaj się skarbie, ale zdecydowanie wystarczy, gdy ciebie bez ubrań będę oglądał tylko ja. A ty, Rey, mam nadzieję, iż się nie zarazisz, inaczej twoje weekendowe plany legną w gruzach, a zapewne jakieś masz.

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Rey on Pią Kwi 18, 2014 6:01 pm

- Ubieganie się za młodzieżą, nie jest czymś w moim stylu. Poza tym, jego bardziej interesuje otwarty związek, więc nie będę biegać za czymś czego mieć nie będę.
Rzekł spokojnym tonem głosu i zerknął na spiętego Kazuye. Spodziewał się takiej reakcji. Już pierwszego dnia kiedy poznał tego chłopaka, wiedział, że będzie z tym problem.Odetchnął głęboko i włożył dwie końcówki stetoskopu do swoich uszu. Podszedł nieco bliżej nich , a słuchawkę wsunął nieco pod koszule chłopaka, aby dotknąć góry jego torsu w okolicy płuc. Był przez jakiś czas cicho słuchając jak chłopak oddychał. Nie mógł tego nazwać oddychaniem. To było chrzęszczenie. Przymknął nieco ciemne oczy i dotknął jeszcze w dwóch miejscach po czym odsunął się i znowu zawiesił urządzenie na szyi.
- Brzmi...okropnie. Cokolwiek dawał mu Arisee to na pewno już nie pomoże. Będę musiał przepisać antybiotyk. Nie ma innego wyjścia. Ktoś będzie musiał pilnować, aby je łykał, ale jak sądzę Sven. Na pewno tym się zajmiesz, prawda?
Powiedział niemalże szeptem i uśmiechnął się zawadiacko. Jak on lubił się z nim droczyć. Nawet miał do niego swego rodzaju słabość. Gdyby nie to, że byli do siebie za bardzo podobni to pewnie Rey już dawno wziął by się za Svena. Jednakże coś Go do tej pory powstrzymywało i nie zamierzał nawet mówić, ani myśleć co to było. Każdy miał swoje tajemnice.
- W porządku, nie rozbiorę Go za bardzo. Nie jest w Moim typie.  Moje plany? Cóż..ten chłopak miał do Mnie przyjść na weekend. Zobaczymy jak to się skończy..
Powiedział nieco głośniej po czym mimowolnie się uśmiechnął zostawiając dodatek do tej odpowiedzi tylko dla siebie.
- Zechcesz otworzyć buzie Kazuya? I powiedz "aaa"
Prosząc o to wyciągnął drewniany patyczek. Teraz musiał tylko czekać, aż ten wykona jego polecenie, aby mógł zajrzeć do jego gardła. To tez było istotne. Chciał wiedzieć czy jest czerwone, ale pewnie było. Jak kaszlał to mógł podrażnić je w środku. Zerknął przelotnie na Svena uśmiechając się nieco pod nosem. Widać było, że powstrzymywał się od pewnych wypowiedzi oraz czynów. Cóż..niejako obiecał , że będzie się zachowywać.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Kazuya on Pią Kwi 18, 2014 7:54 pm

Spiął się bardzo mocno na widok Rey. Naprawdę się bał lekarzy, a Ci oschli jeszcze bardziej go napawali strachem. Usiadł inaczej na kolach kochanka. Jednak wolał je niż rękę.
Zerknął na niego kiedy podniósł mu koszulkę. Głowę wtulił w jego szyję i spokojnie oddchał jeśli tak można by to nazwać.
Słuchał uważnie całej konwersacji i delikatnie się nawet zarumienił na niektóre słowa np. to o rozbieraniu. Nie da się nikomu rozebrać chyba, że to Sven. Zerknął na lekarza i pewnie kolejny tydzień szkoły ma z bańki tylko z jego szczęściem wróci pewnie na sprawdziany.
Otworzył posłusznie, ale i nie chętnie buzie. Musiał więc nie będzie się sprzeciwiał.
-A..aaa-wyszło to okropnie. Cóż mało powiedziane był cały zachrypnięty i jeszcze miał problemy z mówieniem.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Rey on Sob Kwi 19, 2014 9:27 am

Rey podszedł do chłopaka z patyczkiem którym to opuścił jego język aby zajrzeć do gardła. Szybko sięgnął jeszcze do torby po małą latarką , którą poświecił do środka. Co jak co nie był za bardzo zadowolony. Każde najmniejsze słowo powodowało , że gardło było czerwone , a co dopiero jakiś kaszel. Westchnął cicho po czym odsunął się. Latarkę schował do torby, a rękawiczki i patyczek wrzucił do kosza na śmieci. Pogrzebał jeszcze w torbie wyciągając plik recept oraz długopis oraz zeszyt.
- Niestety będę musiał przepisać antybiotyk. Co do gardła to mogę wypisać tabletki do ssania , ale można je dostać bez recepty. Osłonią gardło i przy okazji pozwolą wykrztusić flegmę z płuc. Antybiotyk powinien pomóc. Ale i tak tydzień masz z głowy i musisz to wszystko zażywać. Antybiotyk dwa razy dziennie, rano i wieczór. Tabletkę do ssania 3 razy dziennie , najlepiej po jedzeniu i nic nie pić przez godzinę po tym jak się rozpuści. Polecam też jeść jogurty, aby osłoniły żołądek.
Rzekł łagodnym tonem głosu i wypisał wszystko co trzeba na recepcie po czym ją podbił. Na innej kartce wypisał zwolnienie lekarskie na tydzień ze szkoły i zostawił to wszystko na szafce nocnej.
- Radzę oszczędzać gardło ...Choć czasami to niemożliwe...prawda?
Rzekł z tajemniczym uśmiechem oczywiście pijąc do jakiś zboczonych rzeczy.Już nie mógł się powstrzymać. Pochował wszystko i zerknął na ich dwójkę. Zazdrościł im, że mieli kogoś na kogo mogli liczyć. Chyba będzie musiał się pogodzić ze stanem swojego kawalerstwa i pozostawał mu tylko flirt.
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Kazuya on Sob Kwi 19, 2014 5:49 pm

Skinął głową na wszystkie zalecenia. I tak nie ma już za wiele do picia. W tym miesiącu pieniendzy nie dostał i nie ma jak zapłacić za akademik, a co dopiero za leki. Skoro ma tydzień z głowy zgłosi się na stypendium. Będzie miał więcej na przeżycie.
Na kolejne słowa spalił ładnego buraczka, który zaraz zniknął w koszuli Svena. Musi go prosić o leki. Wiedział, że musi tu zostać więc jedyne to sms. Chyba, że Arisee wezwie go jeszcze raz i po sprawie.
Zaraz wpakował się pod kołdrę. Mimo, że Rey miał miły głos to ten komentarz spłoszył chłopaka. No i jego strach przed lekarzami. Piękne połączenie. Czekał aż skończą rozmowę. Sam sięgnął po wodę, ale już jej nie miał w butelce. Normalnie pięknie. Jeszcze musi iść do opiekuna i wychowacy pokazać zwolnienie. Żyć nie umierać. Jęknął chrapko na samą myśl o tym co musi zrobić.
avatar
Kazuya

Wiek : 21
Zawód : uczeń kasy 2A
Wygląd : czerwone włosy i oczy. Najczęściej widziany w bluzach, pod którymi ukrywa blizny
Stan : ale o jaki. Jeśli psychiczny to troszku ciężki, a jeśli chodzi o to czy jest wolny to ma chłopaka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t97-kazuya-kasai

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by SYrjöP on Sob Kwi 19, 2014 7:12 pm

Sven wsłuchiwał się uważnie w każde słowo, które wyszło z ust lekarza. Sam nie posiadał bladego pojęcia na temat medycyny, gdyż nigdy nie było mu to potrzebne, toteż zdał się całkowicie na wiedzę przyjaciela. Ramionami w dalszym ciągu obejmował chłopca, trzymając nos w jego czuprynie i zastanawiając się nad czymś głęboko.
- Rozpisz mi to, jak te leki powinny być przyjmowane. Powiem Arisee, żeby miał na niego oko, bo ten przeklęty chemik chyba zaczyna coś podejrzewać... I bez zbędnych insynuacji, Rey. W TAKI sposób to możesz się martwić o gardło swojego sportowca. Myślisz, że ma duże doświadczenie czy raczej nie?
Chwilę później wziął receptę i przejrzał ją uważnie wzrokiem, podejrzewając, iż będzie musiał niedługo wyjść na chwilę, by zaopatrzyć młodzieńca w odpowiednie zakupy.
Podniósł się, biorąc go na ręce i położył na łóżku, starannie nakrywając kocem, po czym zajrzał do pustej lodówki.
Coś mi mówi, że mojemu Maleństwu przydadzą się naprawdę porządne zakupy.
- Dzięki Rey, za pomoc. Zobaczymy się po weekendzie, chcę wiedzieć, jak Ci idzie z twym chłopcem, przed którym się tak wzbraniasz.
Spokojnie poczekał, aż Rey wyjdzie, po czym ucałował w czoło czerwonookiego. Nie miał najmniejszej ochoty, by zostawiać go tu samego, lecz musiał wykupić leki, by chłopiec w końcu powrócił do zdrowia. Wstał z łóżka, idąc w kierunku drzwi.
- Idę zrobić zakupy, niedługo wrócę. Masz grzecznie leżeć, Płomyczku.

Po niecałej godzinie walki z czytaniem opisów przygotowania potraw w pięć minut, zdecydował się, które zakupić dla chłopca. Mężczyzna doskonale zdawał sobie sprawę, iż jego Płomyczek nie ma zbyt wielu pieniędzy i oszczędza na jedzeniu, starając się spożywać jak najmniej. Z tego powodu Sven nie wierzył w olbrzymie umiejętności kulinarne chłopca i zdecydował się na zakup gotowych dań, pilnując, by w ich składzie nie znajdowały się znienawidzone przez młodzieńca brokuły.
W końcu wrócił do akademika, pytając Kazuyę, gdzie powinien porozkładać poszczególne produkty. Zaparzył czerwonookiego w zapas napojów i jedzenia, a także zapisane przez szkolnego pielęgniarza leki i od razu przydzielił mu odpowiednią dawkę i wmusił zjedzenie jogurtu naturalnego z owocami w dodatkowym pojemniczku. Poleżał tez przy nim, obejmując go i przytulając mocno do siebie, a wstał dopiero, gdy zbliżała się pora końca odwiedzin w akademiku.  Wtedy też mężczyzna zebrał się do wyjścia, czochrając czerwone włosy swojego chłopca.
- Zadaję sobie sprawę z tego, że musisz jeść i do końca choroby prawdopodobnie ci czegoś zabraknie, dlatego prosiłbym o listę zakupów wysłaną wiadomością, zgoda Płomyczku?
Nie wyszedł z pokoju, aż nie usłyszał potwierdzenia. W dalszym ciągu martwił się, zostawiając swojego młodzieńca samego, nic jednak nie mógł więcej zrobić. Teraz wszystko zależało wyłącznie od jego Płomyczka.

[zmiana tematu]

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Rey on Sob Kwi 19, 2014 7:36 pm

- Doświadczenie nie ma znaczenia. Ważne żeby choć jedna osoba wiedziała co do czego.
Rzekł w tajemniczy sposób, ale mimo wszystko uśmiech nie znikał z jego twarzy. No nie potrafił się powstrzymać przed tym. Rozpisał Svenowi wszystko co powinien wiedzieć odnośnie godzin , a raczej pór przyjmowania leków przez chłopaka i już trzecią kartkę zostawił im do wglądu. Odetchnął głęboko i ubrał się spokojnie.
- Jeżeli się nie polepszy to zostaje tylko szpital..
Powiedział niemalże szeptem mając nadzieję, że Kazuya Go nie usłyszy, a Sven wręcz przeciwnie.
- Dobrze, Dobrze..po weekendzie. Napisz mi jeszcze, albo wpadnij do Mnie. Trzymajcie się..
Zaraz po tych słowach wyszedł z akademika zostawiając chorego pod pieczą Skandynawa.

[zt]
avatar
Rey

Wiek : 30
Zawód : Były Pielęgniarz szkolny, lekarz w szpitalu
Wygląd : Wieczne niedopięta koszula, wicznie rozczochrana czupryna.
Stan : Wolny

Zobacz profil autora http://yaoisekai.nightforum.com/t61-rey-cross#108

Powrót do góry Go down

Re: Ciemnia Kazuyi

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach